Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkoła / Praca

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
10-01-2007 00:48Rohnar (67 punktów)Szkoła / Praca
Coz prawde mowiac nie wiedzialem gdzie umiescic ten temat, uznalem ze dzial nauki choc troche pasuje.
Wiem iz dla niektorych moze byc to problem na poziomie "bravo" lecz juz naprawde nie wiem co zrobic badz z ktorej strony moj problem "ugryzc"
Tak wiec:
Mam drobne problemy w szkole mianowicie: jestem na nia niemalze uczulony mam 17 lat z powodu wagarow powtarzam 1 klase technikum i ten rok rowniez "zawale". Nie jest to z powodu lenistwa, ja nie potrafie w szkole wysiedziec, wiedze chlone dosyc latwo ale sama instytucja szkoly tak mnie zniecheca ze czasami mimo checi wyjscia do szkoly urywam sie gdzies. Wlasciwie recepta bylaby dosyc prosta: Zmusic sie do szkoly... gdyby nie to ze probowalem i faktycznie nawet mi to wychodzilo lecz czulem taka niechec ze czasami z tego powodu nie moglem spac, mialem wrazenie ze robie cos wbrew sobie. Teraz zastanawiam sie czy nie znależć sobie pracy i nie ukonczyc szkoly eksternistycznie lecz problem polega na tym ze mam 17 lat i znalezienie legalnej (stalej) pracy w tym wieku nie jest zbyt latwym zadaniem, na swoj wiek niewygladam a praca fizyczna badz umyslowa nie jest mi obca i daje mi satysfakcje (Pamietacie kiedy 1 raz zarobiliscie swoje wlasne pieniadze ^^... mile uczucie). Moglbym odczekac az ukoncze 18 lat i wtedy poszukac pracy ... lecz tu pojawia sie odwieczny problem mlodziezy: Rodzice, sa tak zapatrzeni w to abym uklonczyl technikum ze nie zwracaja uwagi na to ze ja po prostu niepotrafie tego zrobic, samo siedzenie w szkole i wysluchiwanie bezmyslnych komentarzy moich rowiesnikow jest dla mnie tak meczace jak calodniowa praca na budowie, a i tak z pracy na budowie bylem bardziej zadowolony. A fakt iz mam stala prace i szkole chce skonczyc eksternistycznie powinien ich odpowiednio zlagodzic i byc moze pogodzili by sie z tym faktem
Tak wiec prosze o jakas porade ... najbardziej bylbym zadowolony z porady na temat pracy mianowicie czy istnieje taka mozliwosc a jesli tak jak ja wykorzystac.
P.S. Za wszelkie bledy przypraszam ale jestem zmeczony po dniu "pracy"
pzdr Rohnar
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lipschitz (1674 punktów)
Jest jeszcze jedna opcja. Praca nie zając, nie ucieknie, zaoczne nauczanie także Możesz natomiast spróbować przenieść się do innej szkoły, a ma to o tyle sens, że każda szkoła to odmienny klimat, inne uwarunkowania, bo inni ludzie je tworzą, inni dyrektorzy, inni uczniowie. Wspomniałeś, że przyswajanie wiedzy nie stanowi dla Ciebie problemu, więc chyba warto byłoby próbować. Rodzice zmieniają szkoły swoim dzieciom w podstawówkach, gdy te zaczynają się czuć źle w szkole i czasem jest to skuteczny sposób zmiany położenia. Według mnie warto złapać za przewodniki po szkołach, a prowadząc rozmowy o przeniesienie wspomnieć o problemie z adaptacją w obecnej szkole. Nie wszystkie szkoły są takie same.
Rohnar (67 punktów)
Byloby to rozwiazanie gdyby nie to ze to moj problem od podstawowki ... prawie zalatwilem 2 klasy w podstawowce w gimnazjum to samo ... ale to juz nie podstawowka czy gimnazjum gdzie nauczyciele przymykaja oczy na niektore wybryki .. i szukaja potencjalu ... to jest moje 2 technikum (po 1 zawalonej klasie zmienilem szkole) ... ciezko mi to wytlumaczyc ... szkola mnie po prostu odpycha :/ wiem ze brzmi to jak deklaracja "leniwca" ale nie potrafie inaczej tego wytlumaczyc

Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny
Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
Zyga (1539 punktów)
>... ciezko mi to wytlumaczyc ... szkola mnie po prostu odpycha :/ wiem ze brzmi to jak deklaracja "leniwca" ale nie potrafie inaczej tego wytlumaczyc

Chyba wiem o co Ci chodzi.
Codziennie idąc do szkoły miałem wrażanie, że popadnę w depresję.
Chodziłem ciągle poddenerwowany, zrezygnowany i zmęczony całą tą szopką gdzie nie można powiedzieć co się naprawdę myśli (wspaniałym przykładem są lekcje polskiego gdzie musiałem opowiadać jakich to wspaniałości dostarcza mi biblia).

Pomimo to skończyłem technikum, potem jeszcze jedną szkołę (już zaocznie).

Czasem śni mi się szkoła i muszę przyznać, że straszne katusze w tych snach przeżywam.

W dużej mierze problem wynika z podejścia nauczycieli. W pewnym momencie wszystkiego się odechciewa. Potem jest już tylko gorzej, trudniej i bardziej nerwowo.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365