A zgodziłbyś się na eksperyment z ślepą próbą?
Np. taki: mamy grupę ludzi, którzy zgodzili się wziąć udział w eksperymencie (powiedzmy tak z 10 lub więcej). Część z nich jest urodzonych 90 dni po Tobie, a część nie (z reszta część losowo, a część blisko 90 dni). Ani badacze ani Ty nie znacie ich dat urodzenia. Każdy z nich podchodzi do komputera i wpisuje swoją datę urodzenia, komputer przypisuje mu numer i szyfruje datę. Daty pozostaną nie znane do końca eksperymentu (nie znane Tobie ani badaczom). Potem przebywacie razem przez jakiś czas (to akurat szczegół do ustalenia, może niedługa rozmowa, może dłuższe przebywanie), możesz z nimi rozmawiać o wszystkim, ale zostali poinstruowani żeby nie podawali Tobie dat urodzenia, znaków zodiaku, numeru PESEL czy czegokolwiek, co mogłoby Tobie zdradzić, czy są urodzeni 90 dni po Tobie czy nie. Nie możecie także rozmawiać o astrologii ani o tym na czym polega badanie. Tego pilnują badacze. Potem starasz się określić które osoby są urodzone 90 dni po Tobie, a które nie. Po zakończeniu eksperymentu komputer rozszyfrowuje daty urodzenia przypisane do numerów i porównuje Twoje typowanie z datami prawdziwymi - i widać czy jest jakaś korelacja, czy nie ma.
Albo taki: psycholog (lub lepiej kilku niezależnych) określa charakterystykę osobowości kilkudziesięciu osób na podstawie rozmów z nimi (nie wie w jakim celu to robi - nie wie że to do porównania z wersją z horoskopu - żeby nie był uprzedzony). Ty robisz to samo na podstawie danych astrologicznych, bez rozmowy z nimi (osobami ani psychologami). Osoby losowe, nie znane Tobie ani psychologom. I patrzymy czy są korelacje (między Twoimi horoskopami a osobowością określoną przez psychologów - jeśli będą między różnymi psychologami, a nie będą w parze psycholodzy-Ty, to znaczy, że niestety horoskopy nie działają).
P.S. Takie eksperymenty dotyczące kilku astrologów już były (tego drugiego typu). Nie powiodły się (w sensie że wykazały, że ich astrologia nijak się ma do rzeczywistości).
|