>Nie myśl, że jestem złośliwa. Jesteś, jesteś... I masz do tego prawo! Jako dyslektyczka (podobno) piszesz i tak bardzo dobrze (właściwie rzadko i raczej drobiazgów mógłbym się czepiać).
Smutny jest dla mnie fakt, że ludzie, pisząc tak straszliwą polszczyzną, sami zamykają sobie drogę do wielu rozmówców, którzy i mogliby i chcieli im pomóc. Dlatego myślę, że mimo wszystko należy z taką ortografią walczyć i równocześnie merytorycznie odpowiadać jak najlepiej.
Ty właśnie tak zrobiłaś - i masz we mnie sojusznika.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|