człowiek jest zwierzciem udomowionym, jak krowa, koń, pies, oczekuje panowania patoelit, rozmnaża się w łańcuchach. Ludzie z raju np Indianie Karaibscy nie potrafili rozmnażać się w niewoli, zostali doszcztnie wytpieni. Patoelity nie tolerują wolnych ludzi dlatego bycie człowiekiem polega na tym, że jest się w stanie poddać jarzmu prawa patoelit w celu uczynienia jednostek patoelit użytecznymi. Ludzie ze skłonnościami wolnościowymi mają ograniczony potencjał rozrodczy (więzieni, zabijani) zostają wyeliminowani z puli genów. Kontrola przez patoelity rozrodu to istota udomowienia. Rządzi prawo patoelit (podbudowę teoretycznie racjonalną daje jej dziwka filozofka), abstrakcyjny zestaw reguł Abstrakcyjny władca (prawo) przejął nad nami role, jak w relacjach klasycznego udomowienia pełni człowiek wobec zwierzcia W raju ludzkimi czynami kierowały zwyczaje, bezosobowe reguły nie wymagające żadnych podmiotów rozkazodawczych
doszło do tego że potrafimy sie rozmnażać tylko w niewoli, musimy być w łańcuchach, jak burek Na wolności przestaniemy prokreować, jak w raju, populacji ustabilizowanej o bardzo niskim przyroście.
|