>
Cytat:Trudno sobie wyobrazić większy brak klasy i brak kultury niż zachowanie Ewy Kierzkowskiej,
>która - na oczach całej Polski - nie chciała podać ręki nowo wybranemu prezesowi PSL
>
wyborcza.p(*)9,Reke_zawsze_warto_podac.htmlCo do tego nie ma wątpliwości - pani Kierzkowska zachowała się co najmniej niegrzecznie.
Niemniej wśród naszej tzw. klasy politycznej nieakceptowanie wyników demokratycznych wyborów jest na porządku dziennym. Nikogo nie dziwi obrażanie się na konkurenta, niepodawanie ręki, złośliwe komentarze sugerujące niezbyt czystą grę zwycięzcy albo poddających w wątpliwość inteligencję wyborców, ostentacyjne niezauważanie itp itd.
Nasza klasa polityczna po prostu nie ma klasy a często i zwykłej kindersztuby.
>
A oto piękna (wg. autorki) wymiana poglądów między Haliną Bortnowską a Magdaleną Środą.[...]>
Kto wie, może Magdalenę Środę w kościołach będą cytować.>
Wielką klasą... chrześcijańską wykazuje się dziennikarka Wyborczej, skoro te dwa cytaty uważa za>
najpiękniejsze i daje za przykład. Godne naśladowania relacje międzyludzkie. Pięknie jak ateista nadstawia policzek.Mnie tez bardzo zaskoczyła ta odpowiedź Środy na list Bortnowskiej.
Głownie dlatego, że ton Bortnowskiej bardzo mi się nie podoba. Jest w tym liście jednoznaczne poczucie wyższości, jest strofowanie Środy jak niegrzecznej dziewczynki i twierdzenia co najmniej dyskusyjne (jeżeli wykpiwanie tego, co warte wykpienia to utrwalanie plemiennych podziałów, to co nim nie jest? buzia na kłódkę, bo jak nie, to trybalizm hodujemy?).
Nic tam pięknego, no może poza ładną i poprawną polszczyzną, to trzeba pani Bortnowskiej oddać.
Nie rozumiem co się stało pani profesor Środzie. Dała się uwieść erystycznej sztuczce, ukryciu nagany pod płaszczykiem pochwały "pani nie jest taka zła ateistka, jak inni"? Jakaś chwila słabości?
A tak na marginesie - nie widzę związku między pierwsza i drugą częścią Twojego postu. Pani Środa ma prawo nie obrażać się na Bortnowską. Może jej takie traktowanie faktycznie nie dotknęło? Nie zrozumiem, mogę się dziwić ale to tyle.
A Pani Kierzkowska jako czynny polityk nie ma prawa robić publicznych fochów, bo jej się wynik demokratycznych wyborów nie podoba.
"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"