Z ciekawości oglądałem program, w którym ktoś utknął na jachcie na oceanie (fikcja) i przyszła mi do głowy przypadkowa myśl...
W oceanie jest mnóstwo wody, tak, niezdatnej do picia ze względu na zawartość soli... ale... czy nie byłoby mądrym pomysłem zagotowanie wody, zaoszczędzenie pary i skondensowanie jej w innym garnku/dzbanku? Czy taka woda nadawałaby się do picia?
Przepraszam, jeśli to nie ma sensu, ciężko jest ubrać w słowa moje myśli związane z ADHD |