Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wandalizm należy karać.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-12-2012 09:15romaro (25211 punktów)Wandalizm należy karać.
Ocena 19 na 19
Każdy przejaw wandalizmu należy karać. Szczególnie surowo te, które są skierowane w nasze dobra narodowe. Kościół "uczynił" mnie katolikiem, ale też poczynania kk sprawiły, że stałem się ateistą. Przestałem mu ufać, a to skłoniło mnie do głębszego zainteresowania jego historią i działalnością na przestrzeni wieków. To co mnie przeraziło, dosłownie, na początku tej przygody, to nie inkwizycja, stosy - o tym wiedziałem - przeraziło mnie, że kościół w tak barbarzyński sposób zniszczył ślady wierzeń naszych praojców. Zniszczył wszystko, by na zgliszczach postawić własne świątynie. Zapewne i w tamtych czasach odezwał się głos w podobnym tonie do tego:

Cytat:
Bracie szalony, który podniosłeś rękę na swoją Matkę, wszak to i nasza Matka! - wołał przeor klasztoru o. Roman Majewski. - Coś ty najlepszego zrobił? Kto cię do tego namówił? Kto policzy łzy bólu i przerażenia z powodu takiej niegodziwości? Kto szyderczo może się cieszyć z tego bólu i z tej straszliwej prawdy,


Ja ze swej strony, a wierzę i większość tutaj piszących podziela moje zdanie, nie cieszymy się. Nie jesteśmy szaleńcami podobnymi do tych sprzed tysiąca lat.
Jeszce raz powiem - takie akty wandalizmu należy karać, ale kara powinna być proporcjonalna do szkodliwości czynu.

Cytat:
Po 2,5-godzinnym przesłuchaniu prokurator postawił Jerzemu D. zarzut zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury poprzez rzucenie trzech żarówek wypełnionych czarną farbą w obraz Matki Boskiej oraz uszkodzenie na kwotę ok. 2 tys. zł otoczenia obrazu (to przestępstwo z art. 288 par. 1 w zw. z art. 294 par. 2 Kodeksu karnego i art. 108 ust. 1 Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami). Dołożył także zarzut obrażenia uczuć religijnych innych osób poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.


Brunonowi K. grozi do 4 lat wiezienia za planowanie masakry, a Jerzemu D. aż 10 lat, nie tyle za opryskanie farbą szybę kuloodporną i ołtarz, a obrażanie uczuć religijnych innych osób.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-12-2012 09:43
 Ocena 19 na 19
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Brunonowi K. grozi do 4 lat wiezienia za planowanie masakry, a Jerzemu D. aż 10 lat, nie tyle za
>opryskanie farbą szybę kuloodporną i ołtarz, a obrażanie uczuć religijnych innych osób.
-To tylko potwierdza fakt, jak bardzo religia jest odhumanizowana i jak niezdrowe jest uwzględnianie jej "wartości" w przepisach prawa, gdzie ważniejsze od żywego człowieka są fetysze i urojenia. Kibol wyrywający ławki i niszczący mikrofony, tłukący innych kibiców i reporterów, czy zwykły bandzior włamujący się do prywatnej posesji, a nawet pedofil (ten w sutannie w szczególności), może liczyć na większą łaskawość i skromniejszy wyrok niż "bluźnierca". Nie wywołuje to także świętego oburzenia ze strony pasterzy Kościoła jak w przypadkach tzw. obrazy uczuć.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
11-12-2012 11:21 
 Ocena 8 na 8
romaro (25211 punktów)
>-To tylko potwierdza fakt, jak bardzo religia jest odhumanizowana i jak niezdrowe jest uwzględnianie jej "wartości" w przepisach prawa

Tak na marginesie w kwestii prawa (Wikipedia):

"Miasto (Częstochowa) wielokrotnie procesowało się z klasztorem o kwestie handlu pod Jasną Górą, co wskazuje, że była to wysoce dochodowa działalność. Po latach sporów przywilej Kazimierza IV z 1462 roku przyznał klasztorowi prawo handlu, ale odwołanie miasta przyniosło w 1493 roku nowy dekret, w którym Jan I Olbracht zakazał klasztorowi działalności handlowej, z wyjątkiem sprzedaży niewielkich ilości żywności. Władze klasztorne zignorowały jednak zakaz, który łamany był aż do czasu upadku państwa w XVIII wieku"
11-12-2012 14:28 
 Ocena 4 na 4
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Jan I Olbracht zakazał klasztorowi działalności handlowej, z wyjątkiem sprzedaży niewielkich ilości żywności. Władze klasztorne zignorowały jednak zakaz, który łamany był aż do czasu upadku państwa w XVIII wieku
Czarny rynek w białym habicie.
11-12-2012 14:22 
 Ocena 4 na 4
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>zwykły bandzior [...] może liczyć na większą łaskawość i skromniejszy wyrok niż "bluźnierca". Nie wywołuje to także świętego oburzenia ze strony pasterzy Kościoła jak w przypadkach tzw. obrazy uczuć.
Mój prywatny znajomy chcący być tu nazwany "Autotelepatą" poprosił mnie o zaprezentowanie (w innym wątku) hasła ateistycznego. Ale ponieważ wymową hasło to nawiązuje do powyższego cytatu, decyduję się podać je tutaj.

"Religia obowiązkowa jest nielegalna, a nieobowiązkowa nie jest religią."
11-12-2012 16:39 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>-To tylko potwierdza fakt, jak bardzo religia jest odhumanizowana ...


Raczej polityka ureligijniona. Pod deklem religii wiadomo co się robi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Dziś padł mi Internet, więc włączyłem telewizor, żeby zobaczyć czy coś ciekawego uda się obejrzeć. Przełączałem kanały aż zatrzymałem się na TV Trwam, gdzie nadawano jakiś program o Świadkach Jehowy. Wypowiadali się głównie byli członkowie tej organizacji. Dużą uwagę zwracano na oszustwa kolejnych przywódców ŚJ, na wyłudzanie pieniędzy, unikanie płacenia podatków, na kult jednostki, na bezwzględność skrywaną pod pozorem propagowanej miłości itd. itp. Każda z osób wypowiadających się w ten sposób o organizacji, do której już nie należy, następnie mówiła jak to odnalazła "prawdziwego" Boga i "prawdziwą miłość Jezusa" w chrześcijaństwie. Jak widać niektórzy nie wyciągają żadnych ogólniejszych wniosków nawet z przykładów ze swojego życia.


Bieda może nauczyć rozumu, ale nigdy - mądrości. (Władysław Grzeszczyk)
11-12-2012 17:31 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>niektórzy nie wyciągają żadnych ogólniejszych wniosków nawet z przykładów ze swojego życia.

To rodzaj tępoty, która nie odróżnia, kiedy wpada z deszczu pod rynnę. Najwyraźniej pewne cechy osobowości wlecze się - jak wielbłąd garb - od wyznania do wyznania.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
rysiek (4593 punktów)
>To rodzaj tępoty, która nie odróżnia, kiedy wpada z deszczu pod rynnę. Najwyraźniej pewne cechy osobowości wlecze się - jak wielbłąd garb - od wyznania do wyznania.

Takie uleganie ułudom religijnym nazywam "ukąszeniem metafizycznym". Jest to trawestacja określenia "ukąszenie heglowskie", użytego chyba przez Miłosza.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Każdy przejaw wandalizmu należy karać. Szczególnie surowo te, które są skierowane w nasze dobra narodowe.

Jak najbardziej się zgadzam. Można by nawet rzec, iż jest to truizm. Kary za bezsensowne, bezcelowe niszczenie własności powinny być wysokie i stanowić nauczkę dla wszelkiej maści chuliganów. Powinny też mieć na celu nie tylko izolację skazanego, ale przede wszystkim przymusowe naprawienie szkody (lub jej pieniężny ekwiwalent w wypadku, gdy szkoda jest niemożliwa do naprawienia przez osobę skazanego). Podstawową karą dla chuliganów i wandali powinny być też przymusowe, nieodpłatne prace publiczne, gdyż uczą szacunku do pracy wykonywanej przez innych ludzi, mają też charakter poniżający skazanego w oczach społeczeństwa, szczególnie jeśli jest on oznakowany (pomarańczowa kamizelka z czarnym napisem "skazany na prace karne" byłaby bardzo dobrym pomysłem). Kara ta może być też dolegliwa (w Lublinie nakazano kiedyś skazanym malowanie komisariatu straży miejskiej- szczęśliwi na pewno nie byli ). Taki skazaniec w przeciwieństwie do więźnia odciąża też pracowników płatnych, a tym samym państwo. Więzienie zaś nie dość, że kosztuje podatników, to jeszcze bardzo często nie spełnia swoich zadań (sprawcy czynów chuligańskich i aktów wandalizmu dostają zazwyczaj niskie wyroki i są najczęściej osadzani w stosunkowo mało dolegliwych zakładach półotwartych, w więzieniu podlegają dalszej inkryminacji przez szemrane towarzystwo kumpli spod celi). Więzienie powinno być więc wobec wandali stosowane tylko w ostateczności (zniszczenie rzeczy szczególnie cennych lub zabytków o dużej wartości historycznej, pobicie funkcjonariuszy publicznych w czasie interwencji, sprawstwo kierownicze i organizacja zamieszek itp.).

>Kościół "uczynił" mnie katolikiem, ale też poczynania kk sprawiły, że stałem się ateistą. Przestałem mu ufać, a to skłoniło mnie do głębszego zainteresowania jego historią i działalnością na przestrzeni wieków. To co mnie przeraziło, dosłownie, na początku tej przygody, to nie inkwizycja, stosy - o tym wiedziałem - przeraziło mnie, że kościół w tak barbarzyński sposób zniszczył ślady wierzeń naszych praojców. Zniszczył wszystko, by na zgliszczach postawić własne świątynie.

Tak, zgadzam się z Tobą. Nie wolno też postępować tak samo jak kler wczesnośredniowieczny i niszczyć dzieła sztuki będące zabytkami o ogromnej wartości. Kościół może i działał bardzo destruktywnie, ale był też nieodłączną częścią historii naszego państwa i całej Europy. W tamtych czasach ludzie mieli zgoła inne poglądy niż ludzi współczesnych, a w szczególności od tych zgromadzonych na tym forum. Prawie wszyscy byli głęboko wierzący. Władcy więc często gromadzili wokół siebie kler z przyczyn często prestiżowych. Żeby móc to robić zlecali artystom tworzenie wspaniałych dzieł. Obraz ów jest więc dowodem i świadkiem historii, dziedzictwem sztuki i malarstwa polskiego. Co zaś się tyczy wiary naszych przodków, to nie mieli oni wyjścia. Musieli przyjąć chrześcijaństwo, żeby móc utrzymać pokój. Gdybyśmy odrzucili "ofertę" kościoła prawdopodobnie czekała by nas krwawa i okrutna wojna z zachodem, który podówczas szerzył religię mieczem. Na pewno byśmy jej nie wygrali.

>Ja ze swej strony, a wierzę i większość tutaj piszących podziela moje zdanie, nie cieszymy się. Nie jesteśmy szaleńcami podobnymi do tych sprzed tysiąca lat. Jeszce raz powiem - takie akty wandalizmu należy karać, ale kara powinna być proporcjonalna do szkodliwości czynu.
>Po 2,5-godzinnym przesłuchaniu prokurator postawił Jerzemu D. zarzut zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury poprzez rzucenie trzech żarówek wypełnionych czarną farbą w obraz Matki Boskiej oraz uszkodzenie na kwotę ok. 2 tys. zł otoczenia obrazu (to przestępstwo z art. 288 par. 1 w zw. z art. 294 par. 2 Kodeksu karnego i art. 108 ust. 1 Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami). Dołożył także zarzut obrażenia uczuć religijnych innych osób poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Za obrazę uczuć religijnych grozi maks. 2 lata więzienia. 10 grozi właśnie za zniszczenie zabytku o szczególnym znaczeniu dla kultury. Z resztą 10 lat to kara maksymalna. Ostateczny wyrok będzie na pewno znacznie mniejszy, prawdopodobnie w zawieszeniu, gdyż trzeba brać pod uwagę także wielkość spowodowanych szkód. Poza tym skazany był przedtem nie karany, a działanie wykazuje cechy niepełnej poczytalności sprawcy. Uważam też, że górna granica wysokości kary za ten czyn jest właściwa. Gdyby ów człowiek ten obraz np. spalił czy wysadził w powietrze zniszczyłby rzecz niezwykle cenną (nie tylko pod względem materialnym, ale i historycznym) i moim zdaniem zasługiwałby na karę znacznie cięższą niż zwykły pospolity włamywacz, być może nawet na nadzwyczajne zaostrzenie kary.

>Brunonowi K. grozi do 4 lat wiezienia za planowanie masakry, a Jerzemu D. aż 10 lat, nie tyle za opryskanie farbą szybę kuloodporną i ołtarz, a obrażanie uczuć religijnych innych osób.

Brunonowi K. grozi na razie 5 lat więzienia, ale nie postawiono mu wszystkich możliwych zarzutów. Na pewno pojawią się kolejne, zagrożone znacznie wyższymi sankcjami. Z pewnością będzie też ich kilka, co oznacza możliwość orzeczenia kary łącznej w wysokości nawet 15 lat więzienia. Poza tym terrorysta snuł na razie tylko jakieś mgliste plany na przyszłość. Nie miał nawet wszystkich materiałów, które zamierzał zgromadzić, nie mówiąc o instrukcjach zamachu. Bądź jednak pewien, że gdyby znaleziono bezpośrednią instrukcję, gotowe bomby, jakąś grupę ludzi obserwującą cel (a nie części broni, lonty, detonatory, worki z ANFO, heksogenem czy prochem leżące luzem po jakiś nieużywanych garażach czy magazynach i kilku amatorów, z których część to szpiedzy) dostałby jak nic dożywocie.
Poza tym Brunon K. będzie odsiadywał swój wyrok w celi N, a Jerzy D. prawdopodobnie w zakładzie półotwartym. Różnica między tymi dwoma miejscami jest równie ostra jak między piekłem a rajem.
11-12-2012 20:20 
 Ocena 2 na 2
RadRado (1047 punktów)
Weźmy jednak pod uwagę, że żadnych zabytku o szczególnym znaczeniu dla kultury chyba jednak nie zniszczył. Niestety nie wiem czy sam ołtarz jest zabytkowy. Bo jeśli tylko obraz to nic zabytkowego nie zniszczył a biorąc pod uwagę, że jest za pancerną szybą to nie wiadomo czy tak do końca miał takie zamiary. Wszak nie skradał się tam z rusznicą przeciwpancerną a z żarówkami wypełnionymi farbą.
11-12-2012 20:36 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
Przecież napisałem, że:

Ostateczny wyrok będzie na pewno znacznie mniejszy, prawdopodobnie w zawieszeniu, gdyż trzeba brać pod uwagę także wielkość spowodowanych szkód. Poza tym skazany był przedtem nie karany, a działanie wykazuje cechy niepełnej poczytalności sprawcy.

Osobiście uważam, że sprawa powinna się skończyć na grzywnie.

Słowa dotyczące górnej granicy kary odnoszę zaś ogólnie do tego typu przestępstwa.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Każdy przejaw wandalizmu należy karać. Szczególnie surowo te, które są skierowane w nasze dobra narodowe.
Skoro to takie wielkie dobro, to może i Kościół postępuje z nim w sposób ryzykowny nie stosując należytych zabezpieczeń i procedur? Gdyby sprawa dotyczyła nie Kościoła, a państwowego muzeum, pewnie trwałyby już publiczne debaty nad kwestią zabezpieczeń zabytku.
nm123 (423 punktów)
Brunonowi K. 4lata grożą? oO Chyba coś więcej mówili. Zgadzam się z Olkiem, że dyszka to tylko górny wymiar kary. Gdyby zniszczył Damę z łasiczką, sam dałbym mu 10 albo więcej . Najgorszy jest ten dodatek "o obrazie uczuć religijnych"

"Bracie szalony, który podniosłeś rękę na swoją Matkę, wszak to i nasza Matka!"

Cieszmy się też, że nie podpięli go pod paragraf usiłowanie zabójstwa.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365