Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wirtualna kolej na Śląsku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-12-2012 22:55kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Wirtualna kolej na Śląsku
Ocena 3 na 5
Koleje Śląskie przejęły od Przewozów Regionalnych obsługę połączeń kolejowych na Śląsku. Przejęcie udało się jak w starym dowcipie - operacja się udała, ale pacjent zmarł.
Pierwszego dnia na trasach nie pojawiły się 92 pociągi - winny okazał się dyspozytor, który z rana źle pokierował składami, a potem zniknął.
Drugiego dnia liczba "niewyjechanych" pociągów nieco zmalała, więc pan prezes Kolei Sląskich uspokajał, że sytuacja będzie się stabilizować. Niestety, pan prezes nie wyjaśnił czy przez stabilizację rozumie brak 10, 30 czy może 67 pociągów na torach.
W związku z powyższym dyspozytorzy KŚ nie wiedzieli ile pociągów powinno wyjechać następnego dnia, no i nie mogli się dowiedzieć, bo pan prezes podał się do dymisji. Należy zaznaczyć, że nie z powodu tego, w jaki pracuje firma pod jego rządami, ale z powodu, iż wydało się, że w podaniu o pracę poświadczył nieprawdę o swej niekaralności.

Pociągi na Śląsku kontynuowały udaną operację, mimo iż pacjent już był nieżywy, dzięki czemu zastępca pana prezesa miał okazję odejść od stołu operacyjnego po zapytaniu go przez wścibskich dziennikarzy o jego niekaralność.

Ostatni od stołu operacyjnego odszedł pan ordynator czyli marszałek województwa śląskiego, który wcześniej zatrudnił pana prezesa Kolei Śląskich. Niestety, władze samorządowe województwa nie wykazały się zrozumieniem dla bohaterskiej decyzji marszałka i zobligowały go do rozwiązania problemu na śląskich kolejach.
Po tej decyzji na Śląsku odwołano kursy 100 pociągów, czyli można powiedzieć, że marszałek doprowadził do zmiany w działaniu KŚ. Co prawda niewielkiej (92 - 100), ale zawsze coś.

Malkontenci, którzy rzecz jasna nie mają pojęcia o kwalifikacjach i doświadczeniu prezesów, vice prezesów i marszałków psioczą, że takie przejęcia/zmiany operatorów rozplanowuje się na lata - tu podają przykład kolei w Niemczech.
A ja chciałbym przypomnieć, że nie wolno nam czuć żadnych kompleksów wobec nikogo, bo sorry, ale to Polska może się pochwalić Największym Reformatorem w Dziejach Światowej Gospodarki i Przekształceń Własnościowych, czyli (żartobliwie zwanym profesorem) Balcerowiczem, który był prekursorem tego, co obecnie dzieje się z kolejami na Śląsku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

RadRado (1047 punktów)
Do pełni obrazu kolei brakuje jeszcze wirtualnego peronu:
slask.nasz(*)ch-zostaje-na-zawsze,id,t.html
romaro (25211 punktów)
>Polska może się pochwalić Największym Reformatorem w Dziejach Światowej Gospodarki i Przekształceń Własnościowych, czyli (żartobliwie zwanym profesorem) Balcerowiczem, który był prekursorem tego, co obecnie dzieje się z kolejami na Śląsku.[/color]

W czasach przed Balcerowiczem koleje nie dawały sobie rady z przewozem pasażerów. Szczególnie w okresach wakacyjnych i przedświątecznych. Zamiast zmodernizować tabor, tak, by pasażerowie nie musieli wsiadać do pociągów przez okna, zdecydowano o likwidacji(zniszczeniu) ośrodków wypoczynkowych, a przecież wystarczyłoby usunąć nadwozia wagonów. Zimą na pociągi i tak nie można liczyć, latem nie da się w nich wysiedzieć. Uczniowie Balcerowicza tak się rozpędzili w likwidacji wszystkiego, że sami chyba nie zauważyli, kiedy likwidacji uległy salki katechetyczne. Kościół przejął szkoły, nieliczne ośrodki wczasowe. Teraz kolej na kolej, a przy każdym kościele stanie dworzec i stacja metro, na wioskach też.
16-12-2012 10:35 
 Ocena 1 na 1
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Kościół przejął szkoły, nieliczne ośrodki wczasowe. Teraz kolej na kolej, a przy każdym kościele stanie dworzec i stacja metro, na wioskach .

Czytuję Twe wypowiedzi i zgadzam się w większości, ale to już zakrawa na obsesję.
romaro (25211 punktów)
>Czytuję Twe wypowiedzi i zgadzam się w większości, ale to już zakrawa na obsesję.
Zdaję sobie z tego sprawę - tak to może wygląda , może nawet tak jest.
Nie dawno, radny z mojego osiedla z dumą oświadczył mi, że planowana jest budowa kościoła na osiedlu. Powód? Dzieci do najbliższego mają półtora kilometra "na piechotę". Fakt. Dzieci i do szkoły z kopyta również tyle zasuwają, ale co tam szkoła. Prędzej znajdą się pieniądze na kościół niż szkołę, a przecież taniej byłoby pociągnąć linię, jeżeli nie tramwajową, to autobusową do kościoła.
16-12-2012 12:33 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Kościół przejął szkoły, nieliczne ośrodki wczasowe. Teraz kolej na kolej, a przy każdym kościele stanie dworzec i stacja metro, na wioskach .
>Czytuję Twe wypowiedzi i zgadzam się w większości, ale to już zakrawa na obsesję.

A tam zaraz obsesja.....
www.przegl(*)rozmowa-prof-januszem-tazbirem
www.przegl(*)ul/tysiac-lat-dawania-biskupom

może było ale warto przypomnieć.
Marek K (61 punktów)
>
>A ja chciałbym przypomnieć, że nie wolno nam czuć żadnych kompleksów wobec nikogo, bo sorry, ale to
>Polska może się pochwalić Największym Reformatorem w Dziejach Światowej Gospodarki i Przekształceń
>Własnościowych, czyli (żartobliwie zwanym profesorem) Balcerowiczem, który był prekursorem tego, co
>obecnie dzieje się z kolejami na Śląsku.

W kwestii formalnej - tych reformatorów było kilku - pierwszym reformatorem był niejaki Syryjczyk. Nie Leszek a Tadeusz i nie profesor,a doktor. Nie wiem jakiej specjalności ale oceniając Jego dokonania zaryzykuje że pewnie jakiejś teologii, względnie może i astrologii*. Ale fakt, z tej samej stajni, że się tak wyrażę bo z ówczesnego wcielenia dzisiejszych POPiSowych antagonistów czyli koalicji AWS-UW. Tamten facio wymyślił dziesiątki spółek, a jeszcze chwilę wcześniej, nim te spółki powstały wyłączył kilka tysięcy km linii kolejowych z użytkowania.
Kolejne wejście smoka zaliczył niejaki Engelhard z PO, tym razem już faktycznie profesor, choć w dalszym ciągu nie Leszek tylko Juliusz. Otóż, piszę w skrócie żeby nie zanudzać, Juliusz jedną ze spółek przewozów pasażerskich, która działała w segmencie najmniej dochodowych przewozów, pozbawił pociągów dalekobieżnych (to służba publiczna,dotowana z Ministerstwa)a następnie w ten sposób odchudzoną przekazał na siłę województwom. Każdy wojewoda dostał po ileś tam procent - co w efekcie i tak nie dawało realnej włądzy nad firmą nikomu, za to przysposobiło problemów z zarządzaniem. Województwa więc zaczeły wymyslać własne koleje z efektem moim zdaniem mizernym i szalenie kosztotwórczym. I tu wyjątek stanowi Mazowsze, ale to jednak inna historia.
I tak to z grubsza wykluły się z Koleje Sląskie. Także tym razem nie za sprawą Balcerowicza ten bałagan, a przynajmniej nie bezpośrednio.
Tak trochę poza tematem już; właśnie pod wodzą niejakiego Nowaka (taki minister), zaczynają się kolejne wielkie reformy kolejowe - znów ma zniknąć kilka tysięcy kilometrów torów z mapy Polski. Szacuję, że zostały jeszcze ze trzy, może cztery reformy kolejowe - później będzie można reformować już tylko tramwaje i kolejkę zębatą. Torów kolejowych wszak już wtedy w Polsce żadnych nie będzie.

* - sprawdziłem w wiki i okazało się że Syryjczyk jest komputerowcem. Ministrowanie tego pana okazało się też niezłą sprężyną dla Jego ówczesnego asystenta - Adriana Furgalskiego. Ten ostatni jest chyba jedynym, przynajmniej w odczuciu wszelkich polskich telewizji, specem od transportu. Normalnie mówisz spec, myślisz Adrian. Mówisz Adrian, myślisz spec.
16-12-2012 20:37 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
> I tak to z grubsza wykluły się z Koleje Sląskie. Także tym razem nie za sprawą Balcerowicza ten bałagan, a przynajmniej nie bezpośrednio.
Wymieniając nazwisko Balcerowicza miałem na myśli ten rodzaj reformowania stanu zastałego, który polega na braku jakichkolwiek analiz, na braku przewidywania przyszłości, zastępowanych prostacką wiarą, że jest się depozytariuszem "jedynie słusznej prawdy". Syryjczyk działał w tym samym czasie co Balcerowicz, inne mieli stanowiska, ale najwyraźniej te same poglądy.

> Tak trochę poza tematem już; właśnie pod wodzą niejakiego Nowaka (taki minister), zaczynają się kolejne wielkie reformy kolejowe - znów ma zniknąć kilka tysięcy kilometrów torów z mapy Polski. Szacuję, że zostały jeszcze ze trzy, może cztery reformy kolejowe - później będzie można reformować już tylko tramwaje i kolejkę zębatą. Torów kolejowych wszak już wtedy w Polsce żadnych nie będzie.
Już jest pomysł sprywatyzowania m. in. kolejki na Kasprowy Wierch. Myślę, że najlepiej będzie sprzedać to komuś, kto zamknie to w cholerę, aby zwiększyć swoje przychody na Słowacji albo w Austrii.

Bieda może nauczyć rozumu, ale nigdy - mądrości. (Władysław Grzeszczyk)
17-12-2012 00:17 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Wymieniając nazwisko Balcerowicza miałem na myśli ten rodzaj reformowania stanu zastałego, który polega na braku jakichkolwiek analiz, na braku przewidywania przyszłości, zastępowanych prostacką wiarą, że jest się depozytariuszem "jedynie słusznej prawdy".
Brawo. Leszek Balcerowicz zniszczył Polskę przemysłową, a zbudował supermarketową.
Niestety Ci Panowie, mam na myśli na przykład Pana "komiszarza" Janusza Lewandowskiego specjalistę od demontażu polskiego przemysły elektro-maszynowego , Pana Jana Krzysztofa Bieleckiego, specjalistę od demontażu przemysłu spożywczego [http://www.kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/] i innych "piłkarzy".
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
Z takich ciekawostek, to na studiach miałem profesora od infrastruktury na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (dzisiaj Uniwersytet). Pan profesor Marek powiedział w roku 2001 lub 2002, żebyśmy uważnie obserwowali zmiany na kolei, szczególnie, żebyśmy uważnie obserwowali spółkę związaną z pociągami Inter City. Przewidywał, że wchłonie ona wszystko co rentowne, wszystko zaś co nierentowne zacznie powoli upadać. I na dodatek uważał, że dziać się to będzie praktycznie bez inwestycji
Czasami naprawdę warto posłuchać ludzi z wykształceniem i doświadczeniem

Muszę jeszcze poznać profesora od Toto Lotka

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Kowalski4 (762 punktów)
Że dojeżdżam codziennie Kolejami Śląskimi do i z pracy to wtrącę parę słów.
Otóż trudno mi powiedzieć, że sama zmiana własnościowa była tu decydująca. Raczej chęć zrewolucjonizowania przewozów przez niedoświadczonych menedżerów. Władze chwaliły się, że zwiększą liczbę kursujących pociągów o niemal 1/3, wywracając przy okazji do góry nogami rozkład jazdy.
Jeśli chodzi o zwiększenie liczby pociągów, to szybko doszukano się źródła triku -- wiele kursów podzielono, tworząc czasem z jednego kursującego pociągu (z A do B), trzy pociągi (z A do C, z C do D i z D do B). Ale zapewne skomplikowało to organizację ruchu.
Jeśli chodzi o rozkład jazdy... No właśnie -- przy drobnych zmianach i corocznych korektach łatwiej było go dopracować. Zresztą KŚ już od chwili powstania miały niebezpieczną tendencję do organizowania połączeń wahadłowych, z krótkimi postojami na stacjach docelowych. Pomysł ten, co prawda, pozwala dobrze wykorzystać nowoczesny tabor (zakupiony ze środków województwa, po przejęciu lokalnych PR do KŚ trafiło dużo starego taboru...), ale nie pozwala niwelować pojawiających się opóźnień. Jeśli więc rano skład złapał 15 minut opóźnienia, to musiał przez wszystkie swe kursy takie opóźnienie utrzymać.
Koleje Śląskie nie zadebiutowały w tym roku w roli przewoźnika, więc można było wykorzystać wcześniejsze doświadczenia mówiące, że nowy przewoźnik, ludzie i rozkład jazdy muszą się dotrzeć. (Bo na starcie opóźnienia też były normą, z czasem jednak ich liczba spadła.) Tyle, że KŚ, a przynajmniej ich menedżerowie mieli się 'za dobrze' -- KŚ ruszyły z dobrym sprzętem (dofinansowane przez województwo), obsługując najbardziej dochodową trasę dotychczasowych Przewozów Regionalnych, bez trudu więc odtrąbiono sukces, przymykając oko na początkowe niedoróbki i utrzymując zarząd w stanie pełnego samozadowolenia. W takiej sytuacji próba jednorazowego zrewolucjonizowania przewozów musiała zakończyć się źle.
Dodatkowo PKP ma niedobry zwyczaj zmieniania rozkładu jazdy w grudniu, gdy jest zwykle zimno i łatwiej o awarie. Jakby tego było mało, w czwartek wykoleił się pociąg (PKP Cargo, więc KŚ było przypadkową ofiarą) na najruchliwszej trasie Kolei Śląskich, doprowadzając problemy do szczytu w czwartkowy wieczór i cały piątek...
diogenes (42753 punktów)
>Polska może się pochwalić Największym Reformatorem w Dziejach Światowej Gospodarki i Przekształceń Własnościowych, czyli (żartobliwie zwanym profesorem) Balcerowiczem, który był prekursorem tego, co obecnie dzieje się z kolejami na Śląsku.

A nie jego ziomal Soros?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365