Racjonalista - Strona głównaDo treści
Młodzież polska pali się do walki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-12-2012 10:15Hodża (11172 punktów)Młodzież polska pali się do walki
Ocena 12 na 16
Cytat:
– Zaraz po 16. urodzinach zapisuję się do strzelców, to już postanowione – mówi Jacek. Nie on jeden ma taki pomysł. – Jest wzrost zainteresowania – potwierdza brygadier Krzysztof Wojewódzki, komendant główny ZS Strzelec, który zrzesza ponad tysiąc osób. Poza nim jest jeszcze 10 ogólnopolskich stowarzyszeń strzeleckich i o wiele więcej różnego rodzaju organizacji paramilitarnych. Ćwiczy się już z młodzieżą nie tylko na strzelnicach i poligonach. Pod koniec października w Wodzisławiu Śląskim odbyło się pierwsze w historii kraju natarcie strzelców na miasto – przećwiczono poruszanie się w terenie zabudowanym, walkę w pomieszczeniach, szturm i oczyszczanie budynku.

Manewry zorganizowała Jednostka Strzelecka 2023 oraz stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl, w którego komitecie honorowym zasiada Romuald Szeremietiew.

Jacek też chciałby nauczyć się walczyć. Kolega mówi, że są grupy paramilitarne, które werbują nawet trzynastolatków.


Cały artykuł: wiadomosci(*)1,5321265,kiosk-wiadomosc.html

Tematem jest narastająca skłonność do postaw radykalnych wśród młodzieży polskiej. Jednak informacja o tym, że organizowane są ćwiczenia grup paramilitarnych z udziałem młodzieży wprawiła mnie w zdumienie. Ja rozumiem, że mamy demokrację i wolność, ale jeśli w ten sposób rozumieją pojęcie wolności nasi liberałowie z PO, to - i tu muszę się zgodzić z niektórymi tezami polskich nazistów - formacja ta posiada niszczycielski wpływ na nasz kraj.

W kraju, w którym był Auschwitz i Majdanek, i Pawiak, te setki tysięcy młodych ludzi, nazywających siebie Polakami stanowią świadectwo obrzydliwej głupoty wszystkich polskich elit politycznych, od Kościoła poczynając na liberałach kończąc. Chyba wszyscy oni się umówili, by modlić się o krwawy deszcz.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maciejo (3492 punktów)
Jedyne co złego widzę w tym zachowaniu to fakt, że te wszystkie programy realizują skrajnie prawicowe ugrupowania. Cała reszta natomiast w ogóle mnie nie dziwi. Młodzi chłopacy zawsze lubili ryzyko, przygody, interesowali się bronią więc takie paramilitarne ćwiczenia to dla większości z nich świetna zabawa. Sam też uwielbiam strzelać i uważam, że nie ma rzeczy bardziej relaksującej niż wystrzelanie kilku magazynków z kałasznikowa;] Fakt, że nie należę do żadnego prawicowego ugrupowania i się nimi brzydzę. Gdyby organizowało to wojsko bądź neutralne światopoglądowo instytucje to wszystko by było super.
21-12-2012 15:05 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Jedyne co złego widzę w tym zachowaniu to fakt, że te wszystkie programy realizują skrajnie prawicowe ugrupowania. Cała reszta natomiast w ogóle mnie nie dziwi. Młodzi chłopacy zawsze lubili ryzyko, przygody, interesowali się bronią więc takie paramilitarne ćwiczenia to dla większości z nich świetna zabawa. Sam też uwielbiam strzelać i uważam, że nie ma rzeczy bardziej relaksującej niż wystrzelanie kilku magazynków z kałasznikowa;] Fakt, że nie należę do żadnego prawicowego ugrupowania i się nimi brzydzę. Gdyby organizowało to wojsko bądź neutralne światopoglądowo instytucje to wszystko by było super.

Zło polega na upowszechnianiu fałszywego przekonania, że wojna to fajna zabawa i przygoda dla młodych (i nie tylko) mężczyzn.
Jest to jeszcze bardziej szkodliwe niż te wszystkie filmy w stylu "czterech pancernych", opowiadające jak fajnie jest na wojnie - można sobie postrzelać do ludzi, jest adrenalina, są koledzy, a jak się poszczęści, to jakieś laski też się znajdą (woluntariuszki lub nie).
21-12-2012 19:47 
 Ocena-1 na 3
liberawski (8 punktów)
Tu nie chodzi o przygodę z wojną, ale o zdolność obrony się przed napaścią zewnętrzną. Pacyfizm jest ulubioną doktryną tych, którzy zamierzają uczynić dany kraj bezbronnym.
22-12-2012 14:00 
 Ocena 4 na 6
bohandas (842 punktów)
>Tu nie chodzi o przygodę z wojną, ale o zdolność obrony się przed napaścią zewnętrzną. Pacyfizm jest ulubioną doktryną tych, którzy zamierzają uczynić dany kraj bezbronnym.

Jaki jest jest związek zabawy chłopców w wojnę ze zdolnością do obrony przed "napaścią zewnętrzną"?

Niestety, w naszej kulturze wojna jest przedstawiana jako męska przygoda i już od najmłodszych lat buduje się w dzieciach przekonanie, że wojna to fajna sprawa - i tak chłopcy są obdarowywani przez swoich rodziców w zabawkami, których prawdziwe odpowiedniki służą do zabijania, oglądają filmy, w których wojna wygląda jak piknik. Są emocje, adrenalina, są koledzy i męska przyjaźń i rzecz jasna - wrogowie, których trzeba zabijać.
Kultura popularna pełna jest potworków w rodzaju "czterech pancernych", "Klosa", piosenek typu "wojenko, wojenko cóżeś ty za pani, że za tobą ida chłopcy malowani..." (mamy tu ładny podtekst seksualny - atrakcyjna pani wojna i nie byle jacy chłopcy, którzy za nią idą - ci niemalowani to pewnie jacyś pacyfiści), mamy też amerykańskie filmy rekrutacyjne o tym "jak fajnie być w marines" i całą resztą kulturowego chłamu.

Wojna zamiast być malowana krwią, bólem, cierpieniem, gwałtem, zmasakrowanymi ciałami w polowych szpitalach i smrodem wojskowych latryn, z całym swoim okrucieństwem, niesprawiedliwością i zwyczajnym bezsensem, jest zazwyczaj przedstawiana jak dobra, czasem ostra, ale jednak przygoda. I prawie zawsze "my" jesteśmy tymi dobrymi, a nasi wrogowie tymi złymi i mało kto zdaje sobie sprawę, że z punku widenia tych "wrogów" rzecz wygląda dokładnie na odwrót...

Zabawa w wojnę chyba od zawsze jest czymś powszechnie akceptowalnym i mało kto widzi w tym coś złego. Jednak jeśli akcetjuemy zabawę w zabijanie, to równie dobrze możemy akceptować np. zabawę w gwałty - w końcu to tylko zabawa.
Hodża (11172 punktów)
Nie napisałbym tego lepiej

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
mawki (20 punktów)
(zablokowany)
Jednostronna tania lewacka propaganda. Wszystko to prawda wojna jest często lub prawie zawsze bezsensem jednak odchylanie wahadła skrajnie w drugą stronę to również nic mądrego. Wychowywanie młodych mężczyzn na maszynki do zabijania musi być tak samo szkodliwe jak ich kastrowanie.

Cóż to jest prawda?

Mod:
Po pierwsze - pamiętaj o zasadach poprawnej pisowni (tu mieści się także interpunkcja), po drugie - o kulturze wypowiedzi.
Satyr (4285 punktów)

>Tematem jest narastająca skłonność do postaw radykalnych wśród młodzieży polskiej.

Co w tym niby radykalnego? Czy samo to, że nie bawią się lalkami - jak pewnie wolałaby dzisiejsza lewica - sprawia, że są radykałami? W czym są radykałami? W tym, że starają się pracować nad sobą, żeby kiedyś w sytuacji kryzysowej działać a nie sikać w majtki ze strachu?

Szacunek dla tych dzieciaków za to, że mają w sobie energię i agresję, z której facetów kastruje panujący dziś w mediach wzorzec cycusia-lalusia w obcisłej koszulce i rurkach, który spieprza na drugą stroną ulicy gdy tylko w drogę wejdzie mu byle pijany żul.

Jeśli tylko wychowują się w poczuciu wspólnoty ze swoim narodem, szanują sprawiedliwość i wolność, to mogę rzec tylko tyle, że tego typu inicjatyw powinno powstawać coraz więcej. Właśnie po to, by kiedyś ktoś mógł się postawić psycholom budującym nowe Auschwitz, których tak się obawiasz.

Pozdrawiam
05-12-2012 13:36 
 Ocena 6 na 6
Hodża (11172 punktów)
>Szacunek dla tych dzieciaków za to, że mają w sobie energię i agresję, z której facetów kastruje panujący dziś w mediach wzorzec cycusia-lalusia w obcisłej koszulce i rurkach, który spieprza na drugą stroną ulicy gdy tylko w drogę wejdzie mu byle pijany żul.

No nie wiem, nie wiem czy te wszystkie postaci kreowane przez Sylwestra Stallone, Stevena Seagala, Dolfa Lundgrena, że o Arnoldzie Schwarzeneggerze nie wspomnę są wzorcami cycusia-lalusia. Aż się boję pomyśleć, co dla ciebie jest "wzorcem męskości" - pewnie Chuck Norris.

>Jeśli tylko wychowują się w poczuciu wspólnoty ze swoim narodem, szanują sprawiedliwość i wolność, to mogę rzec tylko tyle, że tego typu inicjatyw powinno powstawać coraz więcej. Właśnie po to, by kiedyś ktoś mógł się postawić psycholom budującym nowe Auschwitz, których tak się obawiasz.

Obozy koncentracyjne i łagry były budowane przez ludzi "normalnych" w imię walki z "dewiacjami". Pierwsze oznaki ludobójstwa polegały na eutanazji osób umysłowo chorych i mordowaniu homoseksualistów. Nie znaczy to, że przejawy ostentacyjnych zachowań homoseksualnych mnie nie drażnią - wręcz przeciwnie. Jednak dużo większe zagrożenie stanowią "normalni", zdrowi mołojcy, którym potrzebny jest po prostu pretekst do wojny, by mogli sobie powojować, może kogoś zgwałcić i zamordować. Testosteron.

Włosi mają na to dobre określenie - "zła krew".

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 15:56 
 Ocena 5 na 11
Satyr (4285 punktów)

>No nie wiem, nie wiem czy te wszystkie postaci kreowane przez Sylwestra Stallone, Stevena Seagala, Dolfa Lundgrena, że o Arnoldzie Schwarzeneggerze nie wspomnę są wzorcami cycusia-lalusia.
Żarty sobie robisz? Piszesz nie dość, że o ludziach z poprzedniej epoki, to jeszcze takich, o których wiadomo, że są przerysowani, jak z komiksu. Ktoś taki jak oni nie może być wzorem dla nikogo, kto skończył 14 lat. To karykatury właściwe dla filmów akcji.

Jakiś czas temu czytałem ciekawy wywiad z prof. Starowiczem o postępującym w naszej kulturze zniewieścieniu mężczyzn. Wymienia on wiele aspektów tego zjawiska, od kolorowych ciuszków zaczynając na utracie agresji i przerażającej bojaźliwości kończąc. Twój post też jest wyrazem tej tendencji. Jesteś przerażony tym, że ktoś może ćwiczyć swoje umiejętności walki, przetrwania w sytuacjach kryzysowych. Przeraża Cię to bo panicznie boisz się przemocy, ktoś, kto ćwiczy sztuki walki od razu jest dla Ciebie radykałem, który o niczym nie marzy tylko o obozach koncentracyjnych. Psikus ze strony matki natury polega na tym, że przemoc jest elementem życia, bo nie istniejemy w sielankowo-słodziuśkim świecie, tylko w realiach, w których o sprawiedliwość trzeba czasem brutalnie walczyć, np. na ulicy, kiedy widzisz, że ktoś bezbronny potrzebuje pomocy.

>Aż się boję pomyśleć, co dla ciebie jest "wzorcem męskości" - pewnie Chuck Norris.
A dla Ciebie pewnie Biedroń, szczególnie jego chłopięcy głosik jest ujmujący

>Obozy koncentracyjne i łagry były budowane przez ludzi "normalnych" w imię walki z "dewiacjami". Pierwsze oznaki ludobójstwa polegały na eutanazji osób umysłowo chorych i mordowaniu homoseksualistów.

I dlatego mamy wszystkich facetów zamienić w roztrzęsionych na widok kropli krwi mamisynków? Brak słów na te Twoje paranoiczne wymysły... Od ćwiczeń na strzelnicy tak im urośnie testosteron, że będą prowokować wojny i gwałcić? Chyba oszalałeś. Jak ktoś jest świrem, to uwierz mi, że znajdzie sposób żeby się pastwić nad słabszym. Sęk w tym, że 99% mężczyzn to nie są świry, i dobrze by było, gdyby byli stanowczymi facetami, a nie zgrają lalusiów, nad którymi jeden odważny buhaj sprawuje władzę posługując się strachem.

Fryderyk Nietzsche ponad 100 lat temu załamywał ręce nad postępującą dekadencją, brakiem pasji i nihilizmem. Gdyby żył teraz to nie byłby w stanie nic napisać, tylko po prostu by się zrzygał.

Pozdrawiam
05-12-2012 16:34 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
Nie wiem czy przeczytałeś artykuł do którego link podał Hodża. W każdym razie piszesz o czymś innym.
05-12-2012 16:41 
 Ocena 2 na 6
Satyr (4285 punktów)
>Nie wiem czy przeczytałeś artykuł do którego link podał Hodża. W każdym razie piszesz o czymś innym.

Przeczytałem. Odbiegłem od jego treści, ponieważ Hodża sugeruje, że agresja sama w sobie winna być tępiona. Wywołał mnie do tablicy tym, że akurat fragment o strzelectwie wskazał jako wyraz patologii. To nonsens i staram się to w jakiś sposób pokazać.

Sam artykuł jest bardzo tendencyjny, a w dodatku nie porusza czegoś szczególnie zagadkowego. Odpowiedź na pytanie dlaczego młodzi przyjmują takie a nie inne postawy jest prosta: bo dookoła widzą bajzel i zwykłe draństwo. Proste i wymowne.

Pozdrawiam
06-12-2012 15:39 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
>Przeczytałem. Odbiegłem od jego treści, ponieważ Hodża sugeruje, że agresja sama w sobie winna być tępiona. Wywołał mnie do tablicy tym, że akurat fragment o strzelectwie wskazał jako wyraz patologii. (...)

Właśnie o to mi chodziło. Raczej nikt nie widzi zagrożenia w sporcie strzeleckim jako takim. Obawę budzi połączenie ksenofobicznych idei i teorii spiskowych, z przekonaniem o konieczności likwidacji problemów z bronią w ręku. I raczej nie chodzi tu o zagrożenia zewnętrzne ale o problemy w kraju.
Kto wmówił tym ludziom że sytuacja jest tak dramatyczna, i takich, a nie innych, działań wymaga?
Pamiętam jeszcze z czasów ZSRR, podobno popularny wśród "ludzi radzieckich" pogląd: "Gdyby władza dała mi karabin do ręki, już ja bym zrobił porządek".
23-12-2012 16:08 
 Ocena 2 na 2
kultywator (288 punktów)
>"Gdyby władza dała mi karabin do ręki, już ja bym zrobił porządek".

"Dajcie mi władzę, to wam pokażę". To tyczy się każdej jednostki, która nie wie co to odpowiedzialność i fatalnie dobiera autorytety. Eksperyment prof. Zimbardo świetnie to zobrazował.

Coraz większa część naszego importu pochodzi z zagranicy - George Bush
05-12-2012 17:26 
 Ocena 4 na 4
Hodża (11172 punktów)
>A dla Ciebie pewnie Biedroń, szczególnie jego chłopięcy głosik jest ujmujący

Hamuj się kolego. Minus.

>>Obozy koncentracyjne i łagry były budowane przez ludzi "normalnych" w imię walki z "dewiacjami". Pierwsze oznaki ludobójstwa polegały na eutanazji osób umysłowo chorych i mordowaniu homoseksualistów.
>I dlatego mamy wszystkich facetów zamienić w roztrzęsionych na widok kropli krwi mamisynków? Brak słów na te Twoje paranoiczne wymysły...

>Fryderyk Nietzsche ponad 100 lat temu załamywał ręce nad postępującą dekadencją, brakiem pasji i nihilizmem. Gdyby żył teraz to nie byłby w stanie nic napisać, tylko po prostu by się zrzygał.

Nie zdążył, zwariował. Widzę, że masz sympatię do tego prekursora nazizmu.

Radziłbym Ci może trochę poczytać o historii wojny, o okrucieństwach, których dopuszczali się "normalni" mężczyźni, w domu kochający ojcowie rodzin i wzorowi obywatele. Potem podyskutujemy. Teraz naszą dyskusję uważam za skończoną.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 22:26 
 Ocena 1 na 1
Legion (587 punktów)
>Nie zdążył, zwariował. Widzę, że masz sympatię do tego prekursora nazizmu.
Jakby co najmniej miał świadomość, że będzie prekursorem nazizmu. Daruj sobie takie uwagi.
>Radziłbym Ci może trochę poczytać o historii wojny, o okrucieństwach, których dopuszczali się "normalni" mężczyźni, w domu kochający ojcowie rodzin i wzorowi obywatele. Potem podyskutujemy. Teraz naszą dyskusję uważam za skończoną.
Co nie zmienia faktu, że zadziałał ''efekt Lucyfera''. Poza tym wielu esesmanów było byłymi więźniami.
A co do strzelania i takich tam. Dajmy na to, że w Polsce wojsko zawodowe zostanie zmuszone do strzelania do cywili, którzy protestują przeciw czemuś. Pal licho czy będzie rządził PiS, czy PO, szansa na taki incydent zawsze jest (zresztą kiedyś na tym forum poruszono tę kwestię i kilka osób stwierdziło to co ja). Więc obywatele powinni umieć się bronić i radzić w trudnych sytuacjach.
mawki (20 punktów)
(zablokowany)
Napisać o mężczyźnie który ma zniewiaściały głos, że ma zniewiaściały głos to nietakt. Napisać o wielkim myślicielu że był nazistą, uprawniona opinia.

Polityczna poprawność zaprowadziła Cię w jakieś dziwne miejsce, które racjonalnym ciężko nazwać.


Cóż to jest prawda?
05-12-2012 17:50 
 Ocena 12 na 12
Kuba K. (3909 punktów)
>Sęk w tym, że 99% mężczyzn to nie są świry, i dobrze by było, gdyby byli stanowczymi facetami, a nie zgrają lalusiów, nad którymi jeden odważny buhaj sprawuje władzę posługując się strachem.

Sęk w tym, że w strukturach organizowanych na wzór wojskowy, a takimi są niewątpliwie organizacje paramilitarne, występuje ten właśnie, tak nielubiany przez Ciebie typ zarządzania, w którym "jeden odważny buhaj sprawuje władzę posługując się strachem". Oczywiście, jeśli czyjeś życiowe ambicje sprowadzają się do zostania przysłowiowym mięsem armatnim, to niech sobie to czyni na zdrowie, ale co to ma wspólnego z jakąkolwiek męskością? Dla mnie miarą męskości jest to, co mężczyzna ma w głowie, a nie to w co jest ubrany, bądź jaką ma tonację głosu. Można być 100% samcem mając 140 cm wzrostu, anemiczną sylwetkę i wrodzony wstręt do jakiejkolwiek formy przemocy, a można też wyglądać jak Herkules, będąc jednocześnie, jak byłeś uprzejmy to określić, "lalusiem". Paradoksalnie, w sytuacjach podbramkowych często odważniej zachowują się osoby po których na pierwszy rzut oka trudno byłoby się tego spodziewać. Nie posądzam na przykład o brak odwagi tak wzgardliwie potraktowanego przez Ciebie Roberta Biedronia - pomijając ogólny odbiór jego osoby i osobiste sympatie, czy antypatie, nie sposób odmówić temu człowiekowi odwagi cywilnej. Nietrudno jest być odważnym i "męskim" będąc członkiem umundurowanej i uzbrojonej czeredy, trochę trudniej jest zachować zimną krew gdy robi się naprawdę gorąco, a człowiek zdany jest li tylko na własne siły. Staram się nie demonizować działalności przeróżnych ugrupowań paramilitarnych, ale nie czuję też do takiej formy aktywności jakiejś szczególnej sympatii. Miałem okazję raz i drugi zetknąć się z ludźmi z tych środowisk i przyznam, że mam dość mieszane uczucia. Owszem, trafiają się tam jednostki, którym przynajmniej na pierwszy rzut oka nie brakuje niczego "pod sufitem", ale znakomita większość to zakompleksieni i niedojrzali emocjonalnie faceci rozpaczliwie poszukujący autorytetów i wzorców życiowych. Trochę strach, że tacy ludzie trafiają pod skrzydła organizacji paramilitarnych będących przybudówką skrajnej prawicy, wolałbym - podobnie jak jeden z przedmówców - widzieć ich raczej w strukturach podlegających nieco wnikliwszej kontroli (opartych choćby o wojsko).
06-12-2012 00:36 
 Ocena 3 na 7
Satyr (4285 punktów)

>Sęk w tym, że w strukturach organizowanych na wzór wojskowy, a takimi są niewątpliwie organizacje paramilitarne, występuje ten właśnie, tak nielubiany przez Ciebie typ zarządzania, w którym "jeden odważny buhaj sprawuje władzę posługując się strachem".

Mówisz chyba o jakichś gangach. Ja mówię o organizacjach, które mają jasne reguły funkcjonowania, gdzie hierarchia oparta jest na cechach podziwianych w społeczeństwie, jak lojalność, odwaga, konsekwencja, wierność, waleczność, również mądrość, opanowanie. Nie piszę o gangach, gdzie szefuje ten, który jest najbardziej brutalny.

Tak na marginesie: dresy, psychole i inne "buhaje" z pewnością nie będą w rozterce czy użyć przemocy czy nie. Lepiej więc chyba, żeby reszta umiała się obronić, nieprawdaż? Dlatego nie rozumiem tego ataku na nastolatków uczących się strzelania.

>Dla mnie miarą męskości jest to, co mężczyzna ma w głowie, a nie to w co jest ubrany, bądź jaką ma tonację głosu. Można być 100% samcem mając 140 cm wzrostu, anemiczną sylwetkę
Sądzę, że miarą męskości są cechy zarówno fizyczne, jak i mentalne. Nie uciekniemy od tego, taka natura. Jasne, że ktoś słaby fizycznie może te braki nadrabiać, nie wmawiaj mi jednak, że strona fizyczna w ogóle nie ma znaczenia dla postrzegania mężczyzn. To nonsens, zapytaj jakiejkolwiek kobiety

>wrodzony wstręt do jakiejkolwiek formy przemocy,
To już na pewno nonsens. Lata ewolucji zrobiły swoje. Nie ma mowy, żeby 100% facet był jakimś pacyfistą. To raczej racjonalizacja tchórzostwa. Życie wymaga, by mężczyzna umiał bronić tego, co słuszne, nawet używając przemocy. Jak nie jest w stanie gołymi rękoma, to robi to inaczej. Natomiast wizja faceta, który stojąc w obliczu czyjejś krzywdy nie pomaga, bo ma "wstręt do przemocy" to dla mnie tak naprawdę wizja przerażonego niebezpieczeństwem tchórza. Przekonałyby Cię zapewnienia faceta, który twierdzi, że nie pomógł bitej kobiecie lub dziecku, bo "czuje wstręt do przemocy"..? Mnie nie.

>Nie posądzam na przykład o brak odwagi tak wzgardliwie potraktowanego przez Ciebie Roberta Biedronia - pomijając ogólny odbiór jego osoby i osobiste sympatie, czy antypatie, nie sposób odmówić temu człowiekowi odwagi cywilnej.
Ja go zapamiętałem jako jęczącego, że w "demokratycznym państwie policja nie powinna używać przemocy", po tym jak rzekomo oberwał od kasków z prewencji 11 listopada. Pewnie by wolał żeby go łaskotali. Uważam, że to przykład degrengolady męskości, i nie mam tu na myśli jego homoseksualizmu czy lewicowości.

Odwaga, jak ją nazwałeś, "cywilna", jest oczywiście czymś ważnym, mocno związanym z poczuciem godności i honorem. Bądźmy jednak brutalnie szczerzy - odwaga nie "cywilna", ale najzwyklejsza, prymitywna, która daje o sobie znać gdy może polać się krew, też tworzy pewien wzorzec właściwy mężczyznom. Któż inny ma być tym odważnym kiedy sytuacja tego wymaga?

Nie rozumiem dlaczego tak wiele osób stara się wyprzeć świadomość faktu, że jesteśmy zwierzętami. Wyznajemy pewne wartości moralne, ale bywa i tak, że musisz ich bronić w prymitywny sposób, i pokazać swoją zwierzęcą, prymitywną, witalną stronę. Tacy jesteśmy i tyle, po co to ukrywać, napiętnować? Mocno zaznaczasz mentalną sferę mężczyzny, i ja się z tym zgadzam. Nie uciekajmy jednak od prostej jak budowa cepa prawdy, że facet to jednak też po części zwierzak. Sęk w tym, żeby naturę kierować na słuszną drogę, a nie deprecjonować jej i demonizować jak zrobił to Hodża.

Nie każdy jest dużym, silnym facetem. Każdy ma swoje słabości. Sęk w tym, żeby nie starać się wypierać świadomości, że ma się braki, bo to po prostu resentyment. Jeśli widzę, że coś jest ze mną nie tak jak bym chciał, że brak mi konsekwencji, czuje strach w sytuacjach, co do których uważam, że słuszność wymaga bym zareagował, to po prostu zaczynam pracować nad sobą, na ile mogę. Natomiast uciekanie przed świadomością tych faktów, racjonalizacja ich jakimś "wstrętem przed przemocą" to dla mnie postawa ucieczki, zniewieścienia właśnie (nie chciałbym urazić żadnej niewiasty, tak się po prostu mówi )

Pozdrawiam
07-12-2012 15:11 
 Ocena 5 na 7
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Pacyfizm formą tchórzostwa?! Powiedz to jemu pl.m.wikipedia.org/wiki/Mahatma_Gandhi
Pacyfizm to najwyższy stopień odwagi.
Pozdrawiam cierpko.
22-12-2012 09:17 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>Pacyfizm formą tchórzostwa?! Powiedz to jemu pl.m.wikipedia.org/wiki/Mahatma_Gandhi
>Pacyfizm to najwyższy stopień odwagi.
>Pozdrawiam cierpko.
>

... jeżeli przyjmiemy, że pacyfizm to konfrontacja bez użycia rozwiązań agresyjnych i siłowych (nawet w obliczu agresji i siły innych, do czego nawoływał Mahatma Gandhi), to to jest odwaga. Jednak dziś, duża część ludzi spostrzega pacyfizm jako niechęć do jakiejkolwiek konfrontacji, jako ustępliwość - i dlatego kojarzy ją z tchórzostwem...

... pozdrawiam...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
05-12-2012 22:41 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Fryderyk Nietzsche ponad 100 lat temu załamywał ręce nad postępującą dekadencją, brakiem pasji i nihilizmem.

Patrząc tymi kategoriami to zdrowo się rąbnął.
25-12-2012 14:51 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Jakiś czas temu czytałem ciekawy wywiad z prof. Starowiczem o postępującym w naszej kulturze zniewieścieniu mężczyzn. Wymienia on wiele aspektów tego zjawiska, od kolorowych ciuszków zaczynając na utracie agresji i przerażającej bojaźliwości kończąc.

Tak tak, bo prawdziwy mężczyzna (Polak) musi być odziany w zgrzebne czarno-szare-bure szmaty i dżinsy, a jak ubrany na kolorowo, to pewnie laluś lub nie daj boże homoseksualista jakiś.

>Jesteś przerażony tym, że ktoś może ćwiczyć swoje umiejętności walki, przetrwania w sytuacjach kryzysowych. Przeraża Cię to bo panicznie boisz się przemocy, ktoś, kto ćwiczy sztuki walki od razu jest dla Ciebie radykałem, który o niczym nie marzy tylko o obozach koncentracyjnych. Psikus ze strony matki natury polega na tym, że przemoc jest elementem życia, bo nie istniejemy w sielankowo-słodziuśkim świecie, tylko w realiach, w których o sprawiedliwość trzeba czasem brutalnie walczyć, np. na ulicy, kiedy widzisz, że ktoś bezbronny potrzebuje pomocy.

To nie do mnie, ale odpowiem, jak ja to widzę:
Jedno, to ćwiczenia sztuk walki lub dbanie o własną sprawność fizyczną oraz umiejętność racjonalnej reakcji w sytuacji zagrożenia, a drugie to zabawa w strzelanego i uczestnictwo w paramilitarnych organizacjach.
mawki (20 punktów)
(zablokowany)
Śmieszą mnie takie maczo-wzroce rodem z hollywood tak samo jak bierność i bojaźń posunięta do absurdu, kształtowanie postaw którymi tak gardzisz nie jest potrzebne tylko na wojnie ale i w sytuacjach codziennych, kiedy trzeba pomóc napadniętemu, przeciwstawić się komuś agresywnemu czy wandalom.


Cóż to jest prawda?
29-12-2012 13:17 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Śmieszą mnie takie maczo-wzroce rodem z hollywood tak samo jak bierność i bojaźń posunięta do absurdu, kształtowanie postaw którymi tak gardzisz nie jest potrzebne tylko na wojnie ale i w sytuacjach codziennych, kiedy trzeba pomóc napadniętemu, przeciwstawić się komuś agresywnemu czy wandalom.

Toteż błędnie mi niektórzy przypisują potępienie wojska i służb militarnych en bloc. Co mnie niepokoi to wyraźnie nacjonalistyczny charakter tych przedsięwzięć - nacjonalistyczny a nie patriotyczny. To nie jest nic innego jak tylko ochota, by sobie postrzelać pod sztandarem jakichś wyższych idei, pierwotna drapieżność, która tylko szuka pretekstu, by znowu sobie poszaleć.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
bohandas (842 punktów)
>Co w tym niby radykalnego? Czy samo to, że nie bawią się lalkami - jak pewnie wolałaby dzisiejsza lewica - sprawia, że są radykałami? W czym są radykałami? W tym, że starają się pracować nad sobą, żeby kiedyś w sytuacji kryzysowej działać a nie sikać w majtki ze strachu?

Bawią się wojnę, i to jest złe.

>Szacunek dla tych dzieciaków za to, że mają w sobie energię i agresję, z której facetów kastruje panujący dziś w mediach wzorzec cycusia-lalusia w obcisłej koszulce i rurkach, który spieprza na drugą stroną ulicy gdy tylko w drogę wejdzie mu byle pijany żul.

Jak zabawa w strzelanie i atak na miasto ma pomóc w konfrontacji z pijanym żulem?

>Jeśli tylko wychowują się w poczuciu wspólnoty ze swoim narodem, szanują sprawiedliwość i wolność, to mogę rzec tylko tyle, że tego typu inicjatyw powinno powstawać coraz więcej. Właśnie po to, by kiedyś ktoś mógł się postawić psycholom budującym nowe Auschwitz, których tak się obawiasz.

Budujący Auschwitz nie wychowywali się w "poczuciu wspólnoty ze swoim narodem"?
romaro (25211 punktów)
>Ja rozumiem, że mamy demokrację i wolność, ale jeśli w ten sposób rozumieją pojęcie
>wolności nasi liberałowie z PO Chyba wszyscy oni się umówili, by modlić się o krwawy
deszcz.


Selanos (12869 punktów)
Tak na pierwszy rzut oka, strona obronanarodowa.pl bardzo mnie się podoba. Po pierwsze dlatego, że w Polsce faktycznie poza wojskiem nie ma nikogo zdolnego do walki z agresorem i nie ma też żadnych rządowych inicjatyw żeby to zmienić, a po drugie dlatego, że jest to jakaś forma organizacji wolnego czasu dla ludzi młodych.

Jeżeli ateiści chcą coś zmienić, chcą żeby to nie była jakaś podgrupa młodzieży wszechpolskiej, to niech się zaczną zapisywać i aktywnie działać. Zdaje się, że oni działają w okolicy, ja bardzo chętnie wstąpię.

W tym, że młodzież jest agresywna, nie ma nic złego. Agresja jest absolutnie normalna, nienormalne może być to, jak ktoś tę agresję uzewnętrznia. Strzelanie na poligonie albo ćwiczenia wojskowe, to wspaniały sposób na to, żeby spożytkować nadmiar energii.
05-12-2012 17:29 
 Ocena 2 na 4
Hodża (11172 punktów)
>W tym, że młodzież jest agresywna, nie ma nic złego. Agresja jest absolutnie normalna, nienormalne może być to, jak ktoś tę agresję uzewnętrznia. Strzelanie na poligonie albo ćwiczenia wojskowe, to wspaniały sposób na to, żeby spożytkować nadmiar energii.

Nauka i sport - to są dużo lepsze sposoby na to, by spożytkować nadmiar energii. Chyba, że uważasz, że większość ludzi jest za głupia na jedno albo drugie.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 17:34 
 Ocena 3 na 7
Selanos (12869 punktów)
Ale to jest wybitnie pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu: ćwiczenia wojskowe. Akurat to w Polsce jest potrzebne, bo Polska jest chyba najbardziej bezbronnym z dużych krajów europejskich.
05-12-2012 17:42 
 Ocena 1 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Ale to jest wybitnie pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu: ćwiczenia wojskowe. Akurat to w Polsce jest potrzebne, bo Polska jest chyba najbardziej bezbronnym z dużych krajów europejskich.

A przed kim konkretnie, Twoim zdaniem, zdołaliby nas obronić strzelcy?


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 17:45 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Ale to jest wybitnie pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu: ćwiczenia wojskowe. Akurat to w Polsce jest potrzebne, bo Polska jest chyba najbardziej bezbronnym z dużych krajów europejskich.
>A przed kim konkretnie, Twoim zdaniem, zdołaliby nas obronić strzelcy?

Ci z tematu? Przed racjonalnym myśleniem i ateizmem.
05-12-2012 17:49 
 Ocena 4 na 4
maciejo (3492 punktów)
>>Ale to jest wybitnie pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu: ćwiczenia wojskowe. Akurat to w Polsce jest potrzebne, bo Polska jest chyba najbardziej bezbronnym z dużych krajów europejskich.
>A przed kim konkretnie, Twoim zdaniem, zdołaliby nas obronić strzelcy?
>
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.


Nie chodzi o konkretną grupę tylko o ludzi posiadających podstawowe przeszkolenie, których w razie konieczności można wykorzystać. Polska w tej chwili ma "armię" zawodową, która praktycznie nie ma żadnych zdolności bojowych. Mamy kilka bardzo dobrych jednostek, a poza tym to wciąż dziadostwo rodem z układu warszawskiego zarówno pod względem sprzętu jak i wyszkolenia. Pobór nie istnieje więc nie ma rezerwistów - w razie konfliktu mamy bardzo trudną sytuację.

Poza tym zgadzam się z Selanosem, że to bardzo fajny sposób na spożytkowanie energii. Wszyscy narzekają, że młodzież siedzi non stop przed komputerem. Tutaj może spędzić czas na powietrzu z kolegami i przy okazji świetnie się zabawić. Sport to zdrowie Żeby tylko uczestnikom nie wpajano chorych skrajnie prawicowych poglądów.
05-12-2012 17:57 
 Ocena 5 na 5
Hodża (11172 punktów)
>Żeby tylko uczestnikom nie wpajano chorych skrajnie prawicowych poglądów.

O, właśnie. Gdyby chodziło tylko o sport strzelecki, nie zwróciłbym na to uwagi. Ale ćwiczenia z walk w mieście zdecydowanie wykraczają poza zabawy harcerzyków a dobrze wszyscy wiemy, jaka ideologia za tym wszystkim stoi.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 18:06 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>O, właśnie. Gdyby chodziło tylko o sport strzelecki, nie zwróciłbym na to uwagi. Ale ćwiczenia z walk w mieście zdecydowanie wykraczają poza zabawy harcerzyków a dobrze wszyscy wiemy, jaka ideologia za tym wszystkim stoi.

Chodzi i o dobrą zabawę i o przygotowanie jakichś sił rezerwowych w Polsce. Praktycznie każdy większy kraj europejski ma jakieś, poza Polską. Ba, nawet Stany które mają milionową armię utrzymują rezerwę.

A to, że w Polsce grupy paramilitarne są budowane przez skrajne opcje chrześcijańsko-narodowe, to po części wina racjonalistów. Bo racjonaliści nie robią czegoś takiego, dając nacjonalistom lukę, którą mogą zapełnić swoimi ludźmi.

Si vis pacem, para bellum.
05-12-2012 22:31 
 Ocena 1 na 1
Legion (587 punktów)
>>Żeby tylko uczestnikom nie wpajano chorych skrajnie prawicowych poglądów.
>O, właśnie. Gdyby chodziło tylko o sport strzelecki, nie zwróciłbym na to uwagi. Ale ćwiczenia z walk w mieście zdecydowanie wykraczają poza zabawy harcerzyków a dobrze wszyscy wiemy, jaka ideologia za tym wszystkim stoi.
I zamiast zaproponować alternatywne grupy, to psioczy się tu na paramilitaryzm. Pal licho, że obywatele będą nieprzygotowani do walki z kimkolwiek. Genialne i racjonalne. In this website saint cows eat grass.
05-12-2012 18:08 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>A przed kim konkretnie, Twoim zdaniem, zdołaliby nas obronić strzelcy?

Choćby nie wiem jak nowoczesny sprzęt królował na dzisiejszych polach bitwy, na partyzantkę z karabinami jeszcze nikt nie znalazł skutecznego sposobu. A przed kim mieliby nas bronić strzelcy? Czas pokaże. Europa wytrzymała długo bez żadnej większej wojny, ale nie oszukujmy się, prędzej czy później jakaś będzie. Zawsze tak było, wystarczy splot odpowiednich okoliczności.
05-12-2012 18:43 
 Ocena 8 na 8
Kuba K. (3909 punktów)
>Choćby nie wiem jak nowoczesny sprzęt królował na dzisiejszych polach bitwy, na partyzantkę z karabinami jeszcze nikt nie znalazł skutecznego sposobu.

Owszem, jest taki sposób, tyle, że w praktyce nie stosowany - polega na systematycznej, bezlitosnej i całkowitej eksterminacji całej ludności znajdującej się na zajętym terytorium.

A przydatność bojowa osób przeszkolonych w formacjach paramilitarnych? Osobiście uważam ją za bliską zeru w warunkach współczesnego pola walki. Te wszystkie szkolenia przypominają zabawę luźno opartą na doktrynie szkoleniowej pamiętającej czasy obu wojen światowych. Od wojny koreańskiej począwszy ta doktryna zaczęła się nieco zmieniać, a kolejne konflikty, jak choćby wojna w Wietnamie wywróciły ją do góry nogami. Szkolenie indywidualne w nowoczesnych armiach oparte jest obecnie na zupełnie innych zasadach niż te, którym hołdują przeróżne organizacje będące przedmiotem naszej dyskusji. Ciekawe rzeczy w tym temacie można przeczytać choćby w wydanej kilka lat temu książce pod znamiennym tytułem "O zabijaniu" Dave'a Grossmana - lektura nieco przerażająca, ale dość radykalnie zmieniająca punkt widzenia na wojnę i działanie jednostek ludzkich w warunkach konfliktu zbrojnego.
05-12-2012 20:53 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>A przydatność bojowa osób przeszkolonych w formacjach paramilitarnych? Osobiście uważam ją za bliską zeru w warunkach współczesnego pola walki.

Rozwój nowoczesnych metod walki, również zwalczania partyzantki powodują, że w gruncie rzeczy jedyną strategią dającą się zastosować w sytuacji zajęcia przez wroga całości terytorium kraju i rozbiciu jednostek regularnych jest to, co teraz nazywa się "terroryzmem". Żadna partyzantka w rodzaju tego, co znamy z czasów II w. św. nie wchodzi w grę: wszelkie zgrupowania na obszarach leśnych natychmiast są lokalizowane przez doskonałą detekcję w podczerwieni.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 21:01 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Rozwój nowoczesnych metod walki, również zwalczania partyzantki powodują, że w gruncie rzeczy jedyną strategią dającą się zastosować w sytuacji zajęcia przez wroga całości terytorium kraju i rozbiciu jednostek regularnych jest to, co teraz nazywa się "terroryzmem". Żadna partyzantka w rodzaju tego, co znamy z czasów II w. św. nie wchodzi w grę: wszelkie zgrupowania na obszarach leśnych natychmiast są lokalizowane przez doskonałą detekcję w podczerwieni.

Doskonałą detekcję w podczerwieni znali już w czasie wojny w Wietnamie. Satelity co prawda nie były wtedy jeszcze zbyt dobre, ale podobną rolę pełniły samoloty zwiadowcze i szpiegowskie. Mimo ogromnej przewagi technologicznej, Amerykanie nie byli w stanie wykurzyć żołnierzy z lasów. Nawet przy użyciu napalmu i broni chemicznej.

Dzisiaj możemy zaobserwować bezowocne starania Amerykanów w Afganistanie, albo Rosjan w Czeczenii. Mimo przewagi liczebnej, technologicznej oraz tej w wyszkoleniu, najzwyczajniej w świecie nie można pokonać partyzantów.

Afgańscy talibowie przy pomocy starego telefonu komórkowego, kabla i niewybuchu z czasów wojny z ZSRR potrafią skutecznie niszczyć pojazdy przemieszczające się w konwojach. A ze starych kałaszy strzelają do świetnie wyposażonych żołnierzy USA. Za to w Czeczenii udawało się strącić nawet samoloty i helikoptery przy pomocy broni przeciwlotniczej którą większość krajów trzyma tylko w muzeum.
05-12-2012 22:37 
 Ocena 1 na 3
Legion (587 punktów)
>A przydatność bojowa osób przeszkolonych w formacjach paramilitarnych? Osobiście uważam ją za bliską zeru w warunkach współczesnego pola walki.
Więc czego wy się boicie? Bandy faszystów z dubeltówkami na żołędzie? Nie rozumiem.
05-12-2012 21:00 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Europa wytrzymała długo bez żadnej większej wojny, ale nie oszukujmy się, prędzej czy później jakaś będzie. Zawsze tak było, wystarczy splot odpowiednich okoliczności.

Mam szczerą nadzieję, że tak nie będzie. Jednak rozum podpowiada mi, że może być.

Z tym tylko, że niewyobrażalna jest dla mnie taka wojna między państwami wyposażonymi w broń jądrową - ten "miecz Damoklesa" wymownie kołysze się na końskim włosiu nad głowami mieszkańców naszej planety. Mogą jednak być pomniejsze konflikty i to w rodzaju tego, który znamy z Ulsteru czy Kraju Basków. Ludzie na pewno znajdą sposób na to, żeby się skutecznie zabijać - potęga instynktu drapieżnika jest zbyt wielka. Jak bardzo jest to smutne.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 21:30 
 Ocena 1 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Z tym tylko, że niewyobrażalna jest dla mnie taka wojna między państwami wyposażonymi w broń jądrową - ten "miecz Damoklesa" wymownie kołysze się na końskim włosiu nad głowami mieszkańców naszej planety.

Na to bym nie liczył, chociaż to oczywiście możliwe, chociaż nie zdarzyło się nawet w najgorętszych momentach zimnej wojny.

>Mogą jednak być pomniejsze konflikty i to w rodzaju tego, który znamy z Ulsteru czy Kraju Basków.

U nas regionalizm też staje się coraz silniejszy. Nie dziwię się wielu Ślązakom którzy chcą autonomii. Po prostu czują się niesprawiedliwie traktowani. Ja też jestem za większą autonomią dla każdego z regionów Polski, zróbmy sobie federację
05-12-2012 22:42 
 Ocena 2 na 4
Legion (587 punktów)
>U nas regionalizm też staje się coraz silniejszy. Nie dziwię się wielu Ślązakom którzy chcą autonomii. Po prostu czują się niesprawiedliwie traktowani. Ja też jestem za większą autonomią dla każdego z regionów Polski, zróbmy sobie federację
Nie masz nic przeciwko, by w autonomii lubelskiej był król Legion I, prawda?
06-12-2012 00:53 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Nie masz nic przeciwko, by w autonomii lubelskiej był król Legion I, prawda?

W zasadzie to nie. Jeśli król Legion I zdobędzie władzę i wytrzyma na stołku... z góry gratuluje
07-12-2012 12:11 
 Ocena-3 na 3
Artur@R (7115 punktów)
> Jeśli król Legion I zdobędzie władzę i wytrzyma na stołku...<

...może tak jak ten tutaj?
Ech...wyborowi strzelcy, partyzanci, żartownisie...


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
06-12-2012 07:43 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)

>Nie masz nic przeciwko, by w autonomii lubelskiej był król Legion I, prawda?
Ja mam. Tu panować będzie królowa Meretseger
Ostrzegam, że umiem strzelać
07-12-2012 12:29 
 Ocena-2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>Ostrzegam, że umiem strzelać <
"...i w razie oporu to..."???
Czyżby nie tylko młodzież "się paliła do..."?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
07-12-2012 14:30 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>>Ostrzegam, że umiem strzelać <
>"...i w razie oporu to..."???
>Czyżby nie tylko młodzież "się paliła do..."?

Radzę - nie żartuj sobie z kobiet umiejących strzelać


Artemida

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
07-12-2012 18:53 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Radzę - nie żartuj sobie z kobiet umiejących strzelać <
Za radę dziękuję, aczkolwiek ani mi w głowie żartowanie.
Po prostu kontekst mi nie pasuje - zarówno w świetle tematu wątku, niektórych wypowiedzi, realiów ostatnich dni (i nie tylko), historii, no i procesu stawania się człowiekiem.
Kto ma zrozumieć ten zrozumie.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-12-2012 16:57 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Choćby nie wiem jak nowoczesny sprzęt królował na dzisiejszych polach bitwy, na partyzantkę z karabinami jeszcze nikt nie znalazł skutecznego sposobu. A przed kim mieliby nas bronić strzelcy? Czas pokaże. Europa wytrzymała długo bez żadnej większej wojny, ale nie oszukujmy się, prędzej czy później jakaś będzie. Zawsze tak było, wystarczy splot odpowiednich okoliczności.

Żeby były wojny, muszą być ludzie, którzy gotowi będą zabijać na rozkaz.
Sama idea zabijania na czyjś rozkaz jest zwyczajnie niemoralna.

Im większa świadomość zła i bezsensu, jakie niesie wojna oraz im mniej paramilitarnych organizacji, których celem jest warunkowanie młodych ludzi do psiego wykonywania rozkazów (w tym zabijania), tym lepiej.
Irracja (4721 punktów)
> Po pierwsze dlatego, że w Polsce faktycznie poza wojskiem nie ma nikogo zdolnego do walki z agresorem i nie ma też żadnych rządowych inicjatyw żeby to zmienić...

... i długo nie będzie... takie grupy nadają się tylko do walki ze słabo uzbrojonymi i niewyszkolonymi grupami - i to bez broni ciężkiej. W Szwajcarii "pospolite ruszenie" jest dofinansowywane przez państwo, w USA Gwardia Narodowa prawie w całości jest finansowana przez rząd. W Szwajcarii ukształtowanie geograficzne bardzo sprzyja "walkom typu partyzancko-milicyjnym, a i tak zdają sobie spraw, że np. z lotnictwem nie maja szans. W USA szkolenie Gwardii Narodowej opiera się na czymś, co kiedyś u nas nazywano "służbą zasadniczą". Średni okres szkolenia to 10-24 miesiące - szkolenia skoszarowanego. Dopiero później następuje służba (8 lat) jaką widać na filmach. Jeden weekend w miesiącu, i dwa tygodnie raz do roku. Nawet porównanie, współczesnych grup paramilitarnych, do organizacji z początku zeszłego wieku nie jest adekwatne. Choćby dlatego, że ówczesna młodzież była wychowywana w bardziej drastycznych warunkach domowych, niż dzisiejsze koszary...

>Zdaje się, że oni działają w okolicy, ja bardzo chętnie wstąpię.

... jeżeli się nudzisz i masz kasę na ekwipunek?


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Manewry zorganizowała Jednostka Strzelecka 2023 oraz stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl, w którego
>komitecie honorowym zasiada Romuald Szeremietiew.

Byłem na spotkaniu zielonogórskich partii i organizacji prawicowych gdzie był Szeremietiew. To tam po zwróceniu uwagi na absurdy myślowe (zamach Smoleński, kościół jako metoda na wybory) uczestników okrzyknięto mnie "nasłanym przez wiadome siły".

Pamiętam charakterystyczną scenę. Członek ONR zwracał się publicznie do Szeremietiewia i pozostałych mniej więcej tymi słowami: My chcemy działać, nie wiemy co mamy robić, mamy chęci, wolę walki, chcemy coś robić! Powiedzcie nam co mamy robić! Pokierujcie nami!

No to jak widać się dogadali. Będą walczyć ze wspólnym wrogiem, który jest nieokreślony, ale czyha wszędzie...
05-12-2012 19:41 
 Ocena 5 na 5
eipi (774 punktów)
>Szeremietiewia i pozostałych mniej więcej tymi słowami: My chcemy działać, nie wiemy co mamy robić, mamy chęci, wolę walki, chcemy coś robić! Powiedzcie nam co mamy robić! Pokierujcie nami!
>No to jak widać się dogadali. Będą walczyć ze wspólnym wrogiem, który jest nieokreślony, ale czycha wszędzie...

Tu jest chyba sedno problemu.
Problemem nie jest to, że młodzi ludzie chcą jakoś wyładować swoją energię (nawet agresję), czy ćwiczyć militarne umiejętności, które skądinąd faktycznie mogą się okazać kiedyś przydatne.
Problem w tym, wobec kogo zamierzają tych umiejętności użyć - albo przez kogo dać się użyć i do czego...
Olek Mularski (3178 punktów)
Najgorsze jest to, że ci ludzie są podczas tych szkoleń indoktrynowani ideologicznie i być może również religijnie przez skrajną prawicę. Szkolenie to ma więc charakter podobny do tego co robią terroryści. W związku z tym wszystkie grupy prowadzące te kursy powinny przejść swoisty audyt prowadzony przez służby państwowe i być stale monitorowane. Wszelkie przejawy szerzenia nienawiści byłyby wówczas podstawą do likwidacji takiej organizacji. Jeśli państwo nic w tej sprawie nie zrobi pojawią się kolejni naśladowcy Brunona K. czy Andersa Breivika.

Nie widzę nic złego w tego typu szkoleniach, jeśli byłyby one realizowane przez podmioty neutralne światopoglądowo i ideologicznie takie jak np. Wojsko Polskie, Liga Obrony Kraju itp. Owszem nawet wypada szerzyć na takich szkoleniach patriotyzm, ale ten prawdziwy, a nie ziejący nienawiścią, faszyzmem i religianctwem nacjonalizm. Szkolenie wojskowe to wspaniała przygoda dla starszych chłopców i młodych mężczyzn. Ma wiele zalet: daje umiejętności przeżycia w trudnych warunkach, uczy jak reagować na zagrożenia, przygotowuje do obrony państwa w razie prawdziwej wojny; pozwala znaleźć zainteresowania, oderwać się od komputera czy telewizora, przeżyć ciekawą przygodę; dla niektórych może stać się początkiem kariery związanej z prawdziwą armią. Ogólnie sam pomysł jest świetny i ma potencjał, tyle że jest prowadzony przez niewłaściwe osoby. Gdyby wojsko pomyślało o czymś takim mogło by zacząć zarabiać niezłe pieniądze.

Sam też interesuję się wojskiem, dużo strzelam z broni wojskowej na strzelnicy i wystrzelanie taśmy amunicyjnej z CKM-u jest dla mnie prawdziwą przyjemnością . Gdyby była więc możliwość chętnie bym przeszedł tego typu szkolenie (oczywiście jeśli byłoby prowadzone przez osoby neutralne światopoglądowo i politycznie bo jako ateista i racjonalista brzydzę się nacjonalizmem i skrajną prawicą).
05-12-2012 21:08 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Nie widzę nic złego w tego typu szkoleniach, jeśli byłyby one realizowane przez podmioty neutralne światopoglądowo i ideologicznie takie jak np. Wojsko Polskie, Liga Obrony Kraju itp. Owszem nawet wypada szerzyć na takich szkoleniach patriotyzm, ale ten prawdziwy, a nie ziejąc

Brałem udział w podobnych szkoleniach i - pomimo nie najlepszego wzroku - uzyskiwałem na strzelnicy całkiem niezłe wyniki.

>Sam też interesuję się wojskiem, dużo strzelam z broni wojskowej na strzelnicy i wystrzelanie taśmy amunicyjnej z CKM-u jest dla mnie prawdziwą przyjemnością .

Ja wprawdzie tylko z kbks-u ale - potwierdzam - strzelanie to ogromna frajda. Co nie zmienia w najmniejszym stopniu moich pacyfistycznych przekonań. Do pewnego przewartościowania moich postaw względem broni doprowadziła mnie lektura opisów losów marynarzy z łodzi podwodnych. Zrozumiałem, że nie ma broni "białej", "krótkiej", "osobistej", "masowej", wszystkie są, że się tak wyrażę, awatarem jednej nicości.
Pozdrawiam


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
05-12-2012 22:38 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
>Ja wprawdzie tylko z kbks-u ale - potwierdzam - strzelanie to ogromna frajda. Co nie zmienia w najmniejszym stopniu moich pacyfistycznych przekonań. Do pewnego przewartościowania moich postaw względem broni doprowadziła mnie lektura opisów losów marynarzy z łodzi podwodnych. Zrozumiałem, że nie ma broni "białej", "krótkiej", "osobistej", "masowej", wszystkie są, że się tak wyrażę, awatarem jednej nicości.

Pacyfizm to dla mnie pogląd zupełnie nielogiczny, dziwny, pozbawiony zupełnie sensu. Świat pozbawiony wojen i broni to totalna utopia. Gdyby pozbawić ludzi okrętów podwodnych, wyrzutni rakiet i bombowców wróciliby do maczug, noży i siekier jak w epoce kamienia łupanego. Ludzie niestety zawsze będą się zabijać, gdyż zawsze będą istnieć grupy, które będą w imię jakichkolwiek idei, dla terytoriów, zasobów, z przyczyn politycznych, czy też z czystej głupoty (religia, nienawiść rasowa, etniczna) będą wszczynać konflikty.

Krótko mówiąc znów sprawdza się stare, mądre łacińskie przysłowie (z resztą jedno z moich ulubionych): "Si vis pacem para bellum" ("Chcesz pokoju, szykuj się do wojny").

>Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Także tej dosłownej, militarnej.

Również pozdrawiam.
06-12-2012 00:45 
 Ocena 2 na 2
RadRado (1047 punktów)
Przytoczę cytat, o tym jak to się robi w obronie cywilnej w Szwajcarii:
"Każdy młody człowiek musi przejść specjalne przeszkolenie wojskowe, a następnie co rok odbywać miesięczną służbę wojskową. Obowiązek służby wojskowej trwa od ukończenia 19 lat do ukończenia 34 roku życia (w niektórych przypadkach do 50 lat). Każdego roku ok. 20.000 rekrutów jest szkolonych przez okres 18 do 21 tygodni (szkolenie podstawowe)

Ponadto wszyscy mężczyźni (i nie tylko) są zobowiązani do stałego trenowania strzelania. Prawie w każdej miejscowości znajdują się strzelnice, gdzie ich mieszkańcy trenują według ustalonych harmonogramów.

Jako ciekawostkę dodamy, że każdy podlegający służbie wojskowej po przeszkoleniu miał pełne wyposażenie wojskowe w swoim domu (łącznie z karabinem i amunicją!), co w przypadku ogłoszenia alertu pozwalało im stawić się natychmiast w ustalonym miejscu w pełni gotowym do wykonania zadań. Ostatnio zmieniono ten przepis pozwalając na przechowywanie broni i amunicji w miejscach do tego przeznaczonych, a nie w domu."

Sądząc po waszych wypowiedziach powyżej, rozumiem, że Szwajcarzy to wychowany na amerykańskich filmach akcji wojowniczy naród psychopatów, mordujących się na ulicach.
Już 70 lat temu Hitler doszedł do podobnych wniosków, bo wolał szukać lebensraumu na wschodzie, a nie na południowym zachodzie. Polscy cywile niestety nie mieli broni pod łóżkiem, mogli liczyć tylko na średnio wyposażoną armię, która zamieniła się w bezwładną masę gdy tylko dowództwo dało nogę do Rumunii. Podsumowując sens mojej wypowiedzi bardziej bym się obawiał indoktrynacji katonarodowej jak samego faktu, że strzelanie staje się popularnym hobby. Takie faszyzujące organizacje trafiają na podatny grunt, ale radykalizowanie się poglądów nie jest przyczyną tylko skutkiem. Biedy, beznadziei, całkowitego braku perspektyw itd. Przede wszystkim z poczucia, że ci na górze, robią nas w nie napiszę co, bo nie chcę zaniżać poziomu tego zacnego forum. W zamożnych krajach dostęp do broni jakoś nie budzi takich niepokojów.
23-12-2012 17:35 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Pacyfizm to dla mnie pogląd zupełnie nielogiczny, dziwny, pozbawiony zupełnie sensu. Świat pozbawiony wojen i broni to totalna utopia. Gdyby pozbawić ludzi okrętów podwodnych, wyrzutni rakiet i bombowców wróciliby do maczug, noży i siekier jak w epoce kamienia łupanego. Ludzie niestety zawsze będą się zabijać, gdyż zawsze będą istnieć grupy, które będą w imię jakichkolwiek idei, dla terytoriów, zasobów, z przyczyn politycznych, czy też z czystej głupoty (religia, nienawiść rasowa, etniczna) będą wszczynać konflikty.

Pacyfizm - ruch dążący do pokoju, potępiający wszelkie wojny (a także przygotowania do nich) bez względu na ich przyczyny.
Nie widzę w tym nic nielogicznego, dziwnego lub pozbawionego zupełnie sensu.

Człowiek to brzydkie zwierzę, więc konfikty będą się zdarzać, jednak potępianie wszystkich wojen oraz pokazywanie ich prawdziwego oblicza i zła, jakie ze sobą niosą, niegloryfikowanie tzw. bohaterów wojennych, a także już od najmłodszych lat uczenie niezależności i samodzielnego myślenia, pragmatyzmu i zdolności do empatii jest moim zdaniem zupełnie sensowne, a to wszystko niesie w sobie, moim zdaniem, pacyfizm.
06-12-2012 07:35 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Szkolenie wojskowe to wspaniała przygoda dla starszych chłopców i młodych mężczyzn.
To wspaniała przygoda dla każdego. Przeszłam w młodości kilka obozów PO (nie mylić z Platformą Obywatelską ) i potwierdzam - to duża frajda. Dużo strzelania z różnej broni, nauka orientacji w terenie (i przetrwania w lesie w nocy - wrażenia niepospolite), nieco szkolenia medycznego (głównie pierwsza pomoc), techniki samoobrony - to naprawdę było fajne. O ile oczywiście nacisk położony jest na - nazwijmy to - umiejętności techniczne, a nie ideologię.
06-12-2012 12:54 
 Ocena 1 na 1
Tomasz Trzaskowski (375 punktów)
Ja może bawię się tylko w półprofesjonalny leśny paintball, ale gdybym miał czas to chętnie bym wziął udział w zabawach typowo paramilitarnych, chociaż na co dzień brzydzę się agresją(chyba, że sytuacja tego wymaga). Według mnie to całkiem normalne, że młodzi faceci interesują się bronią i walką, w końcu od małego facet wybiera pistolet zamiast lalki albo medal of honor zamiast simsów Demonizowanie tych ludzi to według mnie paranoja. Analogicznie kiedyś była głośna dyskusja o tym, że krwawe gry komputerowe mogą prowadzić do różnych odchyleń, a ile z tego się sprawdziło? W ogromnej większości ludzie na pewno traktują to wyłącznie jako zabawę/sport.

Ze swojej strony polecam paintball leśny, za trochę ponad 100zł/os. można urządzić sobie cały weekend strzelania całkowicie samemu, organizowane eventy są słabe Zabawa zaczyna się dopiero na porządnym sprzęcie - pomijając celność i zasięg, to trafienie potrafi baaaardzo zaboleć, przez co dochodzi czynnik strachu i więcej adrenaliny. Po całym dniu biegania z markerem człowiek może i jest obolały, ale jaki zadowolony
Mawak (23 punktów)
Od jesieni jestem kandydatem w ZS, pod koniec zimy mam szkolenie unitarne i przyrzeczenie strzeleckie.

Parę słów na wstęp

Jestem ateistą o dosyć centralnych poglądach skłaniających się w stronę i liberalizmu. Komendant mojego oddziału IMO nie wyznaje poglądów skrajnie prawicowych, o współpracy z ONR czy inną Młodzieżą Wszechpolską też nie słyszałem. Inna sprawa że większość strzelców to katolicy o prawicowych poglądach.

Dlaczego dołączyłem do ZS?

Szkolenia, wyjazdy, marsze i zajęcia fizyczne które sprawiają że nie raz wracam z sobotniej zbiórki wykończony, a ja jestem słaby fizycznie i pragnę to poprawić, no i oczywiście udział w rekonstrukcjach historycznych, mało co daje mi taką frajdę jak bieganie z oryginalnym mosinem z 26 roku i ładownicami pełnymi ślepaków, albo bieg z kosynierską kosą na armatę tylko po to by zaraz upaść, odrobina wyobraźni i można poczuć jakby się naprawdę uczestniczyło w odgrywanej bitwie.

I parę słów o rzekomej indoktrynacji.

Każdy strzelec musi mieć w małym palcu historię ZS i najważniejsze fakty z życia J. Piłsudskiego. ZS jest organizacją katolicką i z tego powodu co jakiś czas bierzemy udział w mszach okolicznościowych, np ostatnio z okazji 13 grudnia. Postałem na baczność w kompanii reprezentacyjnej i wysłuchałem kazania o obecnej sytuacji w kraju, myślę że ilość mądrych słów równoważyła się z bzdurami, ale ja tu jestem od tego żeby sobie postać i ładnie wyglądać w mundurze, tak przynajmniej jakiekolwiek msze traktuję. Na apelach śpiewamy modlitwę poranną/wieczorną której komendant pozwolił mi nie śpiewać jeśli nie chcę, no chyba że na oficjalnych wyjściach, wtedy muszę żeby to ładnie wyglądało. Istotna jest też "moda" psioczenia na jakiekolwiek objawy i skutki komunizmu, co czasem zachodzi za daleko i powstają komiczne sytuacje w których komunizmem nazywane jest całe zło tego świata, nawet jeśli owo zło koło komunizmu na oczy nie widziało. Tak czy inaczej nie czuję się zmuszany do wyznawania określonych poglądów, a jakiekolwiek dyskusje prowadzone są na wysokim poziomie. Nie zrobiłem jakiejkolwiek pompki za wypowiadane poglądy polityczne, religijne czy gospodarcze, natomiast pompek zrobionych za np. zbyt wolne ustawianie się w dwuszeregu nie zliczę

To tyle ode mnie, chętnie odpowiem na wszystkie pytania
21-12-2012 19:52 
 Ocena 1 na 1
liberawski (8 punktów)
Czołem Ojczyźnie, szponem wrogowi!
emilpromil (184 punktów)

>Tematem jest narastająca skłonność do postaw radykalnych wśród młodzieży polskiej. Jednak informacja
>o tym, że organizowane są ćwiczenia grup paramilitarnych z udziałem młodzieży wprawiła mnie w
>zdumienie.

Nie narastająca, na obozach ZHP i LOK w PRL było to samo.

>Ja rozumiem, że mamy demokrację i wolność, ale jeśli w ten sposób rozumieją pojęcie
>wolności nasi liberałowie z PO, to - i tu muszę się zgodzić z niektórymi tezami polskich nazistów -
>formacja ta posiada niszczycielski wpływ na nasz kraj.

"Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale życie oddam za to byś mógł je spokojnie głosić"
Poza tym PO to nie partia liberalna. Raczej centrowo-konserwatywna.

>W kraju, w którym był Auschwitz i Majdanek, i Pawiak, te setki tysięcy młodych ludzi, nazywających
>siebie Polakami stanowią świadectwo obrzydliwej głupoty wszystkich polskich elit politycznych, od
>Kościoła poczynając na liberałach kończąc. Chyba wszyscy oni się umówili, by modlić się o krwawy
>deszcz.

Naprawdę obawiasz się chadeckiej rewolucji ?
hubin (2274 punktów)
Idzie światowy kryzys, znacznie poważniejszy niźli spowolnienie, będzie kogo słać w dalekie krainy po naftę i dolary...

Póki nikt mnie nie zmusza bym brał w tym udział (lub moich bliskich) to cieszę się, że są ludzie tak głupi. Tym którzy przeżyją wyprawę po ropę lub paciorki chętnie dam order nawet dwa, kolorowy mundur oraz jakąś ideę w zalezności od potrzeby.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365