Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podręcznikowy absurd

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
23-12-2012 19:51dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Podręcznikowy absurd
Ocena 1 na 5
Jak donosi portal Gazety, w jednym z używanych w szkołach podręczników "Wiedzy o społeczeństwie" dzieci uczą się, że:

"Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się sędziów złych lub skorumpowanych. Sędziowie mają immunitet, który pozwala unikać odpowiedzialności za błędy. Sędziowie pracują opieszale i leniwie, a to dlatego, że ich wynagrodzenia nie zależą od ilości wydawanych wyroków".

Wygląda to tak, jakby polski system edukacji zupełnie się posypał. Ludzie, którzy recenzują książki, którzy odpowiadają za nadanie im statusu "podręcznika", którzy decydują o wyborze podręcznika do użytku szkolnego itp. są skrajnie niekompetentni. Konieczne jest przeprowadzenie w resorcie edukacji czegoś w rodzaju kursów dokształcających i egzaminów sprawdzających kwalifikacje. Przykładowe pytania sprawdzające kompetencje urzędników z MEN:

Jakie są różnice między podręcznikiem szkolnym a aktem oskarżenia?
Jakie są różnice między podręcznikiem szkolnym a felietonem?
Jakie są różnice między podręcznikiem szkolnym a scenariuszem filmu sensacyjnego?

Wiem, że dla większości są to trudne pytania, dlatego przed przystąpieniem do egzaminu urzędnik musi zaliczyć ćwiczenia z tego przedmiotu. Przykładowy materiał na takie ćwiczenia:

Oceń i uzasadnij odpowiedź na pytanie, czy poniższy opis działania policji pasuje do podręcznika szkolnego, czy może bardziej do jakiegoś innego gatunku literackiego?

"Polska policja terroryzuje maltretowane i gwałcone kobiety. Przykładowo, kobieta, która składa skargę na swojego męża, jest na komisariacie bita i gwałcona za karę, że doniosła na własnego męża. Mąż zostaje wezwany na komisariat, gdzie zostaje ukarany za to, że nie wychował dobrze żony. Policjanci pouczają męża i demonstrują na nim, jak bić żonę, aby zaczęła się go naprawdę bać, żeby nie miała odwagi pójść na skargę gdzie indziej".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>"Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się sędziów złych lub skorumpowanych. Sędziowie mają immunitet, który pozwala unikać odpowiedzialności za błędy. Sędziowie pracują opieszale i leniwie, a to dlatego, że ich wynagrodzenia nie zależą od ilości wydawanych wyroków".
Póki co taka jest prawda. Gdy coś się zmieni, to można będzie zaktualizować podręcznik.


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Póki co taka jest prawda. Gdy coś się zmieni, to można będzie zaktualizować podręcznik

W takim razie wszystkim gorąco polecam zabawę, polegającą na sformułowaniu (na własny użytek) odpowiedzi na trzy pytania, które sformułowałem w poście otwierającym wątek.

doku (Tomasz Kamiński)
Borys Swoboda (1408 punktów)
To znaczy, podręczniki mają za zadanie mówić prawdę, czy wpajać zachwyt państwem, noł meter łot?
miesnyjez (88 punktów)
>Jak donosi portal Gazety, w jednym z używanych w szkołach podręczników "Wiedzy o społeczeństwie"
>dzieci uczą się, że:
>"Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się
>sędziów złych lub skorumpowanych. Sędziowie mają immunitet, który pozwala unikać odpowiedzialności
>za błędy. Sędziowie pracują opieszale i leniwie, a to dlatego, że ich wynagrodzenia nie zależą od
>ilości wydawanych wyroków".

No cóż... przynajmniej dzieci uczą się prawdy, a nie bajek nie mających nic wspólnego z rzeczywistością
Poza tym w podręcznikach od WOSu na początku działu są informacje, które "mają nauczyć" a na końcu działu jest zazwyczaj podsumowanie i wypowiedzi różnych osób na tematy zawarte w tym dziale. Może to po prostu czyjaś wypowiedź a pod spodem np. pytanie do ucznia: jak można usprawnić system sądownictwa w Polsce itp.
Wypowiedź "Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się
sędziów złych lub skorumpowanych." niekoniecznie musi być użyta w złym celu tylko może np. dać początek dyskusji na ten temat.
23-12-2012 21:03 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Poza tym w podręcznikach od WOSu na początku działu są informacje, które "mają nauczyć" a na końcu działu jest zazwyczaj podsumowanie i wypowiedzi różnych osób na tematy zawarte w tym dziale. Może to po prostu czyjaś wypowiedź a pod spodem np. pytanie do ucznia: jak można usprawnić system sądownictwa w Polsce itp.

I tak właśnie jest. Dokowski nie wspomniał po prostu o tym drobiazgu, nie uznał też za stosowne zalinkować artykułu, z którego ewentualnie forumowicze sami mogliby się tego dowiedzieć:

Cytat:
Oprotestowany przez sędziów tekst pochodzi z podręcznika "Wiedza o społeczeństwie" Elżbiety Dobrzyckiej i Krzysztofa Makary. Cytowany fragment jest przedrukiem z tygodnika "Wprost" z 2002 r. - była to publicystyczna reakcja na sondaż, w którym tylko co piąty Polak pozytywnie oceniał pracę sądów. Podręcznik Operonu został dopuszczony do szkół w 2009 r. Zgodnie z przepisami recenzowało go trzech ekspertów: politolog, historyk i językoznawca. Fragment o sądownictwie u żadnego z nich nie wzbudził wątpliwości. Autorzy podręcznika bronią się, że użyli cytatu jako tekstu źródłowego. - Ma służyć jako podstawa do debaty w klasie - mówiła "Gazecie Wyborczej" Elżbieta Dobrzycka.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Ma służyć jako podstawa do debaty w klasie - mówiła "Gazecie Wyborczej" Elżbieta Dobrzycka

Do debat w klasie służą np. wybrane artykuły z pracy, przyniesione przez nauczyciela na lekcję. Nauczyciel może nawet sam sprowokować dyskusję, wygłaszając jakąś kontrowersyjną tezę. Od podpuszczania dzieci jest nauczyciel, a nie podręcznik.

A może pani Ela zna jakąś nową metodykę dydaktyczną, jak prowadzić lekcje bez nauczyciela?

doku (Tomasz Kamiński)
27-12-2012 11:06 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Do debat w klasie służą np. wybrane artykuły z pracy, przyniesione przez nauczyciela na lekcję. Nauczyciel może nawet sam sprowokować dyskusję, wygłaszając jakąś kontrowersyjną tezę. Od podpuszczania dzieci jest nauczyciel, a nie podręcznik.

Masz prawo do swojej opinii. Nie masz za to prawa do celowego wprowadzania innych forumowiczów w błąd poprzez zatajanie istotnych dla poruszonego tematu informacji. Z powyższego łatwo wyciągnąć wniosek, że należy dokładnie sprawdzać każdą podawaną przez ciebie informację - kto wie, o czym jeszcze postanowisz nie wspomnieć


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>należy dokładnie sprawdzać każdą podawaną przez ciebie informację

Wielokrotnie o tym pisałem - trzeba wszystko weryfikować, co się znajduje w Internecie, także to, co ja piszę - tylko podręczniki i książki renomowanych wydawnictw są domyślnie wiarygodne, a cała reszta wymaga zrozumienia, krytycyzmu i sceptycyzmu.

Tutaj popełniłem błędy, nie przeczytałem wnikliwie krytyki mojego postu, gdyż po prostu nie dopuszczałem myśli, że moja ulubiona Gazeta może...

> celowego wprowadzania innych forumowiczów w błąd

... tak mnie zasugerować, że uwierzę w istnienie podręcznika tak niskiej jakości, jak to opisałem. Dopiero ten twój zarzut otworzył mi oczy, że coś jest nie w porządku, bo przecież wiem, że nie chciałem nikogo wprowadzić w błąd. Widzę teraz, że prawdopodobnie tkwiłem w błędzie i broniłem odruchowo tej pozycji. Dopiero teraz w pełni do mnie dotarło to, że w tym podręczniku być może jest jawne odwołanie do cytatu z prasy i jawne odcięcie się autorów od zacytowanych treści. Dopiero teraz dotarła do mnie ta ewentualność, że podręcznik ten może być nawet całkiem niezły. Jeśli to prawda, to znaczy, że nawet portalowi informacyjnemu Gazety ufać już nie można.

Teraz muszę jakoś dotrzeć do tego podręcznika i zobaczyć na własne oczy, jak to tam jest ujęte... zbyt długo ufałem rzetelności Gazety, żeby po jednej forumowej dyskusji stracić tak od razu to zaufanie.

doku (Tomasz Kamiński)
31-12-2012 12:57 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
Nie pajacuj, dokowski. Nie "Gazeta" wprowadza tu kogokolwiek w błąd, tylko ty celowo pomijasz istotną część informacji. Warto pamiętać, po kim można spodziewać się uczciwego przekazu, a po kim manipulacji.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nie pajacuj, dokowski. Nie "Gazeta" wprowadza tu kogokolwiek w błąd, tylko ty celowo

dajesz pokaz złych intencji, ale nie przeszkodzi mi to w próbach dotarcia do prawdy, bo w tym temacie ważne jest, co naprawdę jest w tym podręczniku, a nie osobiste uprzedzenia... czy ktoś widział ten podręcznik?

doku (Tomasz Kamiński)
Selanos (12869 punktów)
Nie dziwię się, że jest tyle oburzonych. Takie bezeceństwa jak prawda w podręczniku szkolnym w naszym kraju się jeszcze nie zdarzały.

Nie rozumiem idei jaka kryje się za lekcjami WOSu. Uczniowie mają tyle WOSu, Historii, a jakby się popytać o cały tekst hymnu, znaczenie kolorów flagi albo godła, to natrafilibyśmy na martwą ciszę. Równie dobrze można pytać o to jak działa rząd, parlament, jak wygląda podział władzy między różnymi instytucjami, efekt będzie ten sam. Tyle jeśli chodzi o edukacje, świadomość społeczeństwa i cholera wie co jeszcze. Nie lubię ludzi.
Ania. (14138 punktów)
Zaskakujecie mnie.

Podręczniki powinny przekazywać prawdę.
Prawda jest taka, że w gronie policjantów zdarzają się patologie, ale znacznie częściej ci ludzie wykonują swoją pracę. I nie robią nic nagannego.
A że zawsze jakimś cudem to ja załatwiam wszystko z policją, miałam z nimi sporo do czynienia i nigdy nie potraktowano mnie źle. Nie mówiąc o molestowaniu.

Poza tym czego uczy taki tekst o policji? Właśnie taki?
Czy zależy nam na wychowaniu kolejnych kretynów HWDP (pomijając pisownię przez h)?
Równie często patologia występuje w szkole, w pracy i na parafii!

Czy nie powinno być tak, że podręcznik opisuje realną pracę urzędów, a o patologiach uczy osobno, np. jeśli spotka cię to lub to, powinieneś zgłosić to tak lub tak, nie ukrywając faktu, że nawet policjant, ksiądz, nauczyciel mogą dziecko lub osobę dorosłą skrzywdzić? Zamiast psioczyć, powinny być wskazane sposoby na wyjście z problemu!

Porażka.
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
>Prawda jest taka, że w gronie policjantów zdarzają się patologie, ale znacznie częściej ci ludzie wykonują swoją pracę. I nie robią nic nagannego.
>A że zawsze jakimś cudem to ja załatwiam wszystko z policją, miałam z nimi sporo do czynienia i nigdy nie potraktowano mnie źle. Nie mówiąc o molestowaniu.
Przypomnę tekst z podręcznika:
"Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się sędziów złych lub skorumpowanych. Sędziowie mają immunitet, który pozwala unikać odpowiedzialności za błędy. Sędziowie pracują opieszale i leniwie, a to dlatego, że ich wynagrodzenia nie zależą od ilości wydawanych wyroków"
Ani słowa o policji, ale co ważniejsze pod powyższym tekstem podpisze się każdy rozsądny człowiek, który bywa w sądzie. Sądy i sędziowie nie odpowiadają za nic, błędów i opieszałości bez liku, no ale cóż to powszechnie znana prawda, że najłatwiej wydaje się cudze pieniądze, czyli pieniądze podatników, a brak jakiejkolwiek kontroli demoralizuje.
>Czy nie powinno być tak, że podręcznik opisuje realną pracę urzędów, a o patologiach uczy osobno
W tym problem, że system jest patologiczny. Wystarczy przypomnieć sobie jaki się podnosi rwetes gdy konstytucyjny organ - Minister Sprawiedliwości, próbuje wykonywać swoje obowiązki i kontrolować finanse sądów i ilość ich pracy. Od razu pojawiają się wbrew faktom zarzuty o naruszanie niezawisłości sędziowskiej. Podobnie rzecz się ma z oczywistą koniecznością likwidacji małych sądów rejonowych, w których "pracuje" po 2-3 sędziów. Przecież to jest drogie i patologiczne. Pomimo to lobby było tak skuteczne, że nie znalazła się większość w Sejmie, a rozporządzenie ministra zostało natychmiast zaskarżone do TK. Przecież to jawny dowód, że sędziowie występują przeciwko najważniejszej zasadzie wymiaru sprawiedliwości: "Nie bądź sędzią we własnej sprawie".
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
Każda patologia władzy jest m.in. zniewagą dla obywateli. Z tego powodu otwarte oświadczenie obywatelowi przez władzę, że żyje w oszukańczym państwie obraża go.

Okoliczność, że krytyka była tylko przykładową publicystyką nie przekreśla faktu, że władza sama tę krytykę popularyzuje, jakby nie dysponowała korzystniejszymi na swój temat danymi.

Obowiązek uczenia się, że władza jest zła, jest logicznie sprzeczny. Po takiej lekcji uczniowie powinni dać władzy dowód swego wyedukowania w postaci "posłusznego wystąpienia przeciwko władzy".

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365