Racjonalista - Strona głównaDo treści
TLK - trasa zbyt krótka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-12-2012 19:51kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
TLK - trasa zbyt krótka
Ocena 3 na 3
Wybieram się w podróż polskimi kolejami z miasta A do miasta C z przesiadką w mieście B (bo nie ma bezpośredniego połączenia). Przez internet wyszukałem odpowiednie połączenia, oba realizowane przez TLK czyli spółkę Intercity. Ponieważ mam konto na stronie Intercity, więc się zalogowałem, kupiłem bilet z miasta A do miasta B, a następnie podjąłem nieudaną próbę kupna biletu z miasta B do miasta C.
Dlaczego próba była nieudana? Ano dlatego:



Okazuje się, że spółka nie oferuje biletów z rezerwacją miejsca na "zbyt krótkiej trasie" (cokolwiek to znaczy). OK, domyślam się motywów. Problem w tym, że w interesującym mnie pociągu miejsca z rezerwacją stanowią znakomitą mniejszość (I klasa). Większość miejsc jest bez rezerwacji (II klasa), ale na te miejsca na "zbyt krótkiej trasie" nie ma oferty.
W XXI wieku nie mogę kupić przez internet biletu na pociąg, choć taki bilet mogę kupić w kasie dworcowej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
>W XXI wieku nie mogę kupić przez internet biletu na pociąg, choć taki bilet mogę kupić w kasie
>dworcowej.

Polskie koleje po prostu kochają tradycję. Nauczmy się to doceniać, przecież nie w każdym kraju mamy okazję do kupna biletu w taki sam sposob jak to robiona w XIX i XX wieku, nie wszędzie też można pojechać pociągiem który przypomni nam klimat lat sześćdziesiątych. Radujmy się!

27-12-2012 21:17 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Polskie koleje po prostu kochają tradycję.
Niczym Selanos!


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
Selanos (12869 punktów)
>>Polskie koleje po prostu kochają tradycję.
>Niczym Selanos!

Ty, Ty... Ty sprawiasz, że mam ochotę użyć wykałaczki jako narzędzia zbrodni.
27-12-2012 22:25 
 Ocena 2 na 2
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Polskie koleje po prostu kochają tradycję. Nauczmy się to doceniać, przecież nie w każdym kraju mamy okazję do kupna biletu w taki sam sposob jak to robiona w XIX i XX wieku, nie wszędzie też można pojechać pociągiem który przypomni nam klimat lat sześćdziesiątych. Radujmy się!

U mnie jeżdżą takie podobne tylko na paliwo płynne zamiast na prąd

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Selanos (12869 punktów)
Bo fakty są takie, że większość lokomotyw w Polsce została zaprojektowana w latach 60 jeśli nie późnych 50, a potem były produkowane aż do lat 80, czasem wczesnych 90. Teraz kupuje się coś nowego, ale nie w takich ilościach, żeby zastąpić chociaż ułamek tego muzeum które porusza się po polskich torach.

Lista lokomotyw elektrycznych eksploatowanych w Polsce

Ja należę do szczęśliwych niekorzystających z tej formy komunikacji. Ostatni pociąg odjechał z Jastrzębia-Zdroju bodajże w 2001 roku i raczej nie mamy z tej racji powodów do narzekań. Drogi wystarczają, chociaż ostatnio jakiś debil postanowił utrudnić ruch niepotrzebną sygnalizacją świetlną nastawianą w najbardziej nieodpowiednich miejscach.
27-12-2012 23:07 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ostatni pociąg odjechał z Jastrzębia-Zdroju bodajże w 2001 roku i raczej nie mamy z tej racji powodów do narzekań. Drogi wystarczają
No pewnie, zlikwidujmy całkowicie publiczną komunikację, wszak prawie każdy ma samochód, a jeśli nie ma, to po takiej reformie na pewno kupi.
Dajmy ludziom wybór w stylu neoliberalnym - chcą pojechać do Jastrzębia-Zdroju? Niech jadą swoim samochodem albo wcale.



Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
27-12-2012 23:56 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Dajmy ludziom wybór w stylu neoliberalnym - chcą pojechać do Jastrzębia-Zdroju? Niech jadą swoim samochodem albo wcale.

Chcesz jechać pociągiem, to płać pełną cenę takiej podróży nie sięgając do mojej kieszeni!
Selanos (12869 punktów)
>>Ostatni pociąg odjechał z Jastrzębia-Zdroju bodajże w 2001 roku i raczej nie mamy z tej racji powodów do narzekań. Drogi wystarczają
>No pewnie, zlikwidujmy całkowicie publiczną komunikację, wszak prawie każdy ma samochód, a jeśli nie ma, to po takiej reformie na pewno kupi.
>Dajmy ludziom wybór w stylu neoliberalnym - chcą pojechać do Jastrzębia-Zdroju? Niech jadą swoim samochodem albo wcale.

Cóż, ja co prawda prawo jazdy mam, ale nie mam samochodu i żadnego nie prowadziłem od jakiegoś czasu, a mimo tego jestem w stanie wszędzie dojechać i to niekoniecznie publiczną komunikacją. Do Rybnika, Katowic czy Krakowa jeżdżę komunikacją niepubliczną i pewnie robię to taniej niż gdybym jechał samochodem, bo niestety w naszym kraju większość ceny paliwa to podatki...

Ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, że kolej się nie opłaca. Gdyby się opłacała, to nawet PKP które ma zdolności do tracenia pieniędzy, byłoby w stanie kupić o kilka nowych pociągów więcej. A jak coś się nie opłaca, to się do tego dopłaca. Podatnicy dopłacają do utrzymania linii kolejowych.

Wracając do Jastrzębia-Zdroju: likwidacja kolei w tym mieście była w pełni uzasadniona. Jeździło tutaj mało pociągów, tymi pociągami jeździło mało pasażerów, a gdyby tego nie zlikwidowali, to musieliby to remontować, bo fakty są takie, że nawet mimo elektryfikacji w 84 cała ta infrastruktura przypominała czasy kiedy Jastrzębie nazywało się Bad Königsdorff-Jastrzemb, to jest rok 1911.
28-12-2012 00:43 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>nie mam samochodu
A to smutek żeby taki tytan przedsiębiorczości wolnorynkowej był tak zgnębiony przez pazerne państwo, że nawet samochodu nie ma....

>jeżdżę komunikacją niepubliczną i pewnie robię to taniej niż gdybym jechał samochodem, bo niestety w naszym kraju większość ceny paliwa to podatki...
Aaaaa, a komunikacja niepubliczna zapewne zwolniona jest z podatków - w przeciwieństwie do Selanosa - i jeździ na nieopodatkowamym paliwie....

>Ale nie o to tutaj chodzi.
Chodzi, chodzi. O to też.

>Podatnicy dopłacają do utrzymania linii kolejowych.
Którymi jak w sam raz rozjeżdżają się niepodatnicy?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
28-12-2012 01:03 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>A to smutek żeby taki tytan przedsiębiorczości wolnorynkowej był tak zgnębiony przez pazerne państwo, że nawet samochodu nie ma....

Jestem na tyle przedsiębiorczy, żeby wiedzieć, że obecnie posiadanie samochodu nie jest w moim interesie. Z resztą na chwilę obecną za rzadko gdziekolwiek jeżdżę, więc siłą rzeczy nie kupię samochodu po to, żeby zbierał kurz w garażu. Za jakieś półtora roku przyda mi się nieco bardziej, więc może trzeba zacząć się rozglądać za czymś ciekawym.

Co do przedsiębiorczości w gospodarce rynkowej, to nikt nie powiedział, że to ja muszę być przedsiębiorczy, żeby było mi fajnie i dobrze. Gdyby ktoś przedsiębiorczy stworzył miejsca pracy, najlepiej dobrze płatne, to też byłbym zadowolony. To taki mój wariant minimalistyczny.

>Aaaaa, a komunikacja niepubliczna zapewne zwolniona jest z podatków - w przeciwieństwie do Selanosa - i jeździ na nieopodatkowamym paliwie....

Cóż, jeżeli autobus który ma powiedzmy 40 miejsc i na jednej trasie przewija się przez ten autobus dużo więcej ludzi niż ma tych miejsc, pali z 50 litrów na 100 kilometrów, a fiat punto pi razy drzwi 7 litrów na 100 kilometrów, to wychodzi na to, że taniej się jeździ autobusem.

>>Podatnicy dopłacają do utrzymania linii kolejowych.
>Którymi jak w sam raz rozjeżdżają się niepodatnicy?

Jestem za tym, żeby każdy płacił za siebie, to chyba proste. Niech utrzymanie linii kolejowych będzie wpisane w cenę biletu.
28-12-2012 01:43 
 Ocena 3 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>Jestem na tyle przedsiębiorczy, żeby wiedzieć, że obecnie posiadanie samochodu nie jest w moim interesie.
Hmmmm.... może w Twojej religii robienie czegokolwiek "nie w interesie" jest grzechem.

>Za jakieś półtora roku przyda mi się nieco bardziej, więc może trzeba zacząć się rozglądać za czymś ciekawym.
Eeee, półtora roku rozglądania? Nie lepiej po prostu pójść i kupić w swoim czasie coś na czasie i adekwatnego do interesu?

>Co do przedsiębiorczości w gospodarce rynkowej, to nikt nie powiedział, że to ja muszę być przedsiębiorczy, żeby było mi fajnie i dobrze. Gdyby ktoś przedsiębiorczy stworzył miejsca pracy, najlepiej dobrze płatne, to też byłbym zadowolony. To taki mój wariant minimalistyczny.
Ujawniasz takie ciągoty co czas jakiś: gdyby Ci obniżyli podatki, ułatwili wszystko, a najlepiej dali gotową dobrze płatną robotę to Ty byś dopiero zabłysnął!

>autobus dużo więcej ludzi niż ma tych miejsc, pali z 50 litrów na 100 kilometrów, a fiat punto pi razy drzwi 7 litrów na 100 kilometrów, to wychodzi na to, że taniej się jeździ autobusem.
No ba! I na dworcowym zegarze taniej można sprawdzić godzinę. Tylko czemu Twoi guru preferują rolexy po kilkadziesiąt tysięcy baksów? I jeżdżą samochodami na których wyłącznie tracą? Także to koszmarnie opodatkowane paliwo?

>Jestem za tym, żeby każdy płacił za siebie, to chyba proste.
Na tle skomplikowania relacji społecznych na świecie można nawet rzec że prostackie.

>Niech utrzymanie linii kolejowych będzie wpisane w cenę biletu.
A niech nawet wróci wspólnota pierwotna. Tylko jak??!! Dodać na końcu takiego zaklęcia słowo "abrakadabra" to trochę mało.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
28-12-2012 13:43 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>>Jestem na tyle przedsiębiorczy, żeby wiedzieć, że obecnie posiadanie samochodu nie jest w moim interesie.
>Hmmmm.... może w Twojej religii robienie czegokolwiek "nie w interesie" jest grzechem.

Jeżeli każde poglądy które Panu nie odpowiadają, nazywa Pan religią, to nie mamy o czym rozmawiać, bo byłaby to rozmowa na poziomie dyskusji z Terlikowskim o czymkolwiek.

>Eeee, półtora roku rozglądania? Nie lepiej po prostu pójść i kupić w swoim czasie coś na czasie i adekwatnego do interesu?

Jeżeli się Pan tak upiera... Nie, nie opłaca się i koniec. Nie ma mowy o żadnym interesie, jeżeli coś przynosi straty. Chyba, że ktoś traktuje samochód jako przedłużenie własnego interesu, wtedy może się to komuś opłacać.

>>Co do przedsiębiorczości w gospodarce rynkowej, to nikt nie powiedział, że to ja muszę być przedsiębiorczy, żeby było mi fajnie i dobrze. Gdyby ktoś przedsiębiorczy stworzył miejsca pracy, najlepiej dobrze płatne, to też byłbym zadowolony. To taki mój wariant minimalistyczny.
>Ujawniasz takie ciągoty co czas jakiś: gdyby Ci obniżyli podatki, ułatwili wszystko, a najlepiej dali gotową dobrze płatną robotę to Ty byś dopiero zabłysnął!

Nie, nic takiego nie napisałem. Po prostu staram się Panu pokazać, że liberalizm gospodarczy to nie jest system który jest stworzony tylko dla przedsiębiorczych albo bogatych ludzi, ale niestety, Pan z jakiegoś powodu doczepił się do mojej osoby.

>>autobus dużo więcej ludzi niż ma tych miejsc, pali z 50 litrów na 100 kilometrów, a fiat punto pi razy drzwi 7 litrów na 100 kilometrów, to wychodzi na to, że taniej się jeździ autobusem.
>No ba! I na dworcowym zegarze taniej można sprawdzić godzinę. Tylko czemu Twoi guru preferują rolexy po kilkadziesiąt tysięcy baksów? I jeżdżą samochodami na których wyłącznie tracą? Także to koszmarnie opodatkowane paliwo?

Jacy moi guru? Nie wiem o kogo Panu chodzi. Chociaż wie Pan, jakby popatrzeć na to czym jeżdżą socjaliści którzy tyle mówią o sprawiedliwości społecznej (cokolwiek to znaczy), o redystrybucji dóbr, przymusowym "dzieleniu się" w ogóle, to zobaczylibyśmy imponujące rzeczy. Palikot ma Land Rovera Discovery, Kaczyński nie wiem co ma, ale ma do tego samochodu w zestawie kierowcę... Szkoda wymieniać ich wszystkich.

Ale ja nie widzę nic złego w posiadaniu i każdemu życzę jak najwięcej. Byleby ten majątek był zdobyty w uczciwy sposób co w wielu państwach europejskich jest dzisiaj karane.

>>Jestem za tym, żeby każdy płacił za siebie, to chyba proste.
>Na tle skomplikowania relacji społecznych na świecie można nawet rzec że prostackie.

Wystarczy słowo prosta i relacje społeczne nie mają nic do gadania. To jest najsprawiedliwsza opcja: jak coś chcesz, to za to płacisz.

>>Niech utrzymanie linii kolejowych będzie wpisane w cenę biletu.
>A niech nawet wróci wspólnota pierwotna. Tylko jak??!! Dodać na końcu takiego zaklęcia słowo "abrakadabra" to trochę mało.

Nie, myślę, że wystarczy wpisanie utrzymania linii kolejowych w cenę biletu.

Zmarnowałem sporo czasu na odpowiadanie osobie która potrafi ironizować i w zasadzie nic poza tym. Przyznaję sobie z tej okazji Nobla. I Oskara, bo też ładnie brzmi.
Irracja (4721 punktów)

>Ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, że kolej się nie opłaca...

... sarkastycznie zauważając, to to jest cała prawda. Kolej się "nie opłaca"... politykom... Dlatego takie problemy mają...



... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
28-12-2012 08:03 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, że kolej się nie opłaca...
>... sarkastycznie zauważając, to to jest cała prawda. Kolej się "nie opłaca"... politykom... Dlatego takie problemy mają...

Kolej się politykom opłaca. Dzięki niej zyskują głosy, aby ją "ratować". Tak samo LOT i inne nierentowne firmy. A potem się Kulka zastanawia dlaczego u nas jest gorzej, niż na Zachodzie...
Irracja (4721 punktów)
>>>Ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, że kolej się nie opłaca...
>>... sarkastycznie zauważając, to to jest cała prawda. Kolej się "nie opłaca"... politykom... Dlatego takie problemy mają...
>Kolej się politykom opłaca. Dzięki niej zyskują głosy, aby ją "ratować". Tak samo LOT i inne nierentowne firmy. A potem się Kulka zastanawia dlaczego u nas jest gorzej, niż na Zachodzie...

... politycznie, tak... a materialnie? Czy materialnie też się (yhymmm, yhymmm) "opłaca"?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
28-12-2012 10:24 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Kolej się politykom opłaca. Dzięki niej zyskują głosy, aby ją "ratować". Tak samo LOT i inne nierentowne firmy. A potem się Kulka zastanawia dlaczego u nas jest gorzej, niż na Zachodzie...
>... politycznie, tak... a materialnie? Czy materialnie też się (yhymmm, yhymmm) "opłaca"?...

Oczywiście, że materialnie również. Dostają za to Twoje i moje pieniądze.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365