Racjonalista - Strona głównaDo treści
Firma ogólnobudowlana imienia L. Staffa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
31-08-2008 07:26Adamiak (36436 punktów)Firma ogólnobudowlana imienia L. Staffa
Ocena 1 na 1
Kilka dni temu na tym forum miała miejsce mała wymiana zdań o "wyższości rozumu nad emocjami" lub odwrotnie, przy czym kilka osób wykluczało koegzystencję tych pojęć.
W poczuciu porannego niedosytu informacyjnego oraz rozterki- czym jest pies czy wydra- wpisałem w przeglądarkę forum frazę: "racjonalny poeta" i wyskoczył fragment tejże dysputy właśnie + jakiś post o partii którą niekoniecznie uwielbiam z przesłankami do wzajemności.
Nie szukałem dalej tylko- w infantylnym trochę, odruchu- jeszcze raz sprawdziłem czy jest na tym forum miejsce dla "zielonych* ideologicznie"... okazało się jest : "ABC Racjonalisty, dyskusje początkujących"(nie wiedziałem gdzie piszę?- eh, ta pamięć) .
Zachęcony więc potencjalną "bezkarnością" bazgrzę dalej
Znalazłem w Wikipedii: "racjonalny"- m/innymi- "kierujący się rozumem, logiką".
Jeśli ktoś ma talent do pisania mową wiązaną, niejaki Mickiewicz na przykład, lub Staff którego bardziej lubię... i nie sili się na wymyślanie prochu ani też nie otwiera firmy ogólnobudowlanej lecz pisze wiersze... na pewno jest "racjonalny" bo kieruje się rozumem, logiką.
Lecz znalazłem też: "racjonalista: osoba kierująca się w swoim postępowaniu rozumem a nie emocjami"
Jeśli Staff (co już "udowodniłem") był racjonalny, ale poniosły go emocje bo wiersze mało mają wspólnego z "naukowymi metodami", to czy był "racjonalistą emocjonalnym"?
Targany rozterkami, by nie powiedzieć: schizofrenią ideologiczną, co u początku końca (sic!) weekendu niezbyt rokuje w działalności budowlanej od poniedziałku...postanawiam otworzyć firmę ogólnobudowlaną im. Leopolda Staffa.

Pozdrawiam poetycko

*- można zmienić na "pomylonych" lub jakichkolwiek, Polska to wolny kraj
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>bazgrzę dalej
Dział "Bazgroły" też przewidziano.

>Jeśli Staff (co już "udowodniłem") był racjonalny, ale poniosły go emocje bo wiersze mało mają wspólnego z "naukowymi metodami", to czy był "racjonalistą emocjonalnym"?
Bo jak wyjaśnia Norwid "poetą się nie jest, poetą się bywa".
.
Adamiak (36436 punktów)
>>bazgrzę dalej
>Dział "Bazgroły" też przewidziano. >

Nie zauważyłem, dziękuję

>>Jeśli Staff (co już "udowodniłem") był racjonalny, ale poniosły go emocje bo wiersze mało mają wspólnego z "naukowymi metodami", to czy był "racjonalistą emocjonalnym"?
>Bo jak wyjaśnia Norwid "poetą się nie jest, poetą się bywa".>

Ale ja wolę Staffa...?... nie pisałem?
Przechodzień przebiegły
Po pierwsze: Mickiewicz nie był osobą racjonalną, lecz neurotykiem o inteligencji 10-latka ze zdolnością pisania wierszy tak pięknych, że gawiedź z ochotą dorabia do nich, drugie i trzecie dno, wpisuje w swoją ideologię.

Co do dyskusji co ważniejsze rozum czy uczucia: śmiem twierdzić, że... tzw chemia. Nie myślę tu nie tylko o feromonach, lecz o całym zbiorze zachowań które sprawiają, że jakaś cecha budowy ciała zdrowego mężczyzny jest pobudzająca dla kobiet (i vice wersa), oraz że jakaś cecha budowy dziecka każe nam się nim opiekować.
Adamiak (36436 punktów)
>Po pierwsze: Mickiewicz nie był osobą racjonalną, lecz neurotykiem o inteligencji 10-latka ze zdolnością pisania wierszy tak pięknych, że gawiedź z ochotą dorabia do nich, drugie i trzecie dno, wpisuje w swoją ideologię.>

1. Piękne to musiały być czasy, gdy (ćwierć, pół, 0,1?) "inteligentom" rozdawano dyplomy magistrów filozofii i pozwalano wykładać na tak szacownych uczelniach jak, np. College de France....eh!
Chyba, że masz na myśli 10-latka o wybitnym IQ ?
2. Fakt, że wziął się za pisanie wierszy a nie, np. budowanie maszyn parowych, świadczy, uważam, o racjonalnym- choć mimo woli- zachowaniu.

>Co do dyskusji co ważniejsze rozum czy uczucia: śmiem twierdzić, że... tzw chemia. Nie myślę tu nie tylko o feromonach, lecz o całym zbiorze zachowań które sprawiają, że jakaś cecha budowy ciała zdrowego mężczyzny jest pobudzająca dla kobiet (i vice wersa), oraz że jakaś cecha budowy dziecka każe nam się nim opiekować.>

Jasne, lecz nie o wyższość akurat mi chodzi lecz o ew. dysonans, schizofrenię u ludzi będących hybrydami racjonalności i artystyczno-romantycznej psyche.
Do tej pory trafiam tylko na przeciwstawianie tych cech, co nie wydaje mi się słuszne.

Pozdrawiam
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
.>Jasne, lecz nie o wyższość akurat mi chodzi lecz o ew. dysonans, schizofrenię u ludzi będących hybrydami racjonalności i artystyczno-romantycznej psyche.
>Do tej pory trafiam tylko na przeciwstawianie tych cech, co nie wydaje mi się słuszne.

Moj szanowny przeciwniku w tej poetyckiej dyskusji. Nie poddawaj się tworzącemu się właśnie kontrapunktowi, który doprowadzić może do dysharmonii. Zapytaj Awitu. Ona wie. Mnie nie uwierzyłeś. A jak już odpowie, to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie.

Pozdrawiam.
Adamiak (36436 punktów)
>.>Jasne, lecz nie o wyższość akurat mi chodzi lecz o ew. dysonans, schizofrenię u ludzi będących hybrydami racjonalności i artystyczno-romantycznej psyche.
>>Do tej pory trafiam tylko na przeciwstawianie tych cech, co nie wydaje mi się słuszne.
>Moj szanowny przeciwniku w tej poetyckiej dyskusji. Nie poddawaj się tworzącemu się właśnie kontrapunktowi, który doprowadzić może do dysharmonii. Zapytaj Awitu. Ona wie. Mnie nie uwierzyłeś.>

Postaram się nie poddawać co znakomicie ułatwi mi pogląd, że dysharmonii tu być nie może, czego żywym jestem, mimo poranno- zaczepnych rozterek, przykładem.
Awitu, jeśli wie, może nie poskąpi wiedzy?- choć obcych nut też w Jej symfonii nie dostrzegłem

>   ...to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie. >

Nie mam lęku wysokości (ani przed "wysokościami") jak może się niektórym- w tym wątku- wydawać

Miłego.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>   ...to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie. >Nie mam lęku wysokości (ani przed "wysokościami") jak może się niektórym- w tym wątku- wydawać

Jednak jakaś Muza musi być. Póki co jestem bez weny. Jak nie Awitu, to poczekamy. W końcu się zjawi jakaś Aoede.

Pozdrawiam.
Adamiak (36436 punktów)
>>>   ...to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie. >Nie mam lęku wysokości (ani przed "wysokościami") jak może się niektórym- w tym wątku- wydawać
>Jednak jakaś Muza musi być. Póki co jestem bez weny. Jak nie Awitu, to poczekamy. W końcu się zjawi jakaś Aoede.>

Zgadzam się...też nie jestem w formie
Aha, tylko z Mneme mi nie po drodze, coś się na mnie boczy

Pozdrawiam

witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Aha, tylko z Mneme mi nie po drodze, coś się na mnie boczy

Mnie też skleroza wali.
31-08-2008 18:43 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)
>Moj szanowny przeciwniku w tej poetyckiej dyskusji. Nie poddawaj się tworzącemu się właśnie kontrapunktowi, który doprowadzić może do dysharmonii. Zapytaj Awitu. Ona wie. Mnie nie uwierzyłeś. A jak już odpowie, to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie.

Mości witwosie jaką ja posiadam w swym władaniu wiedzę tajemną? Ja nie czuję się rozdarta, ma psyche nie odczuwa pędu w dwie rożne strony, u mnie się splata w jedno. Prócz poetów mamy np architektów, jubilerów, projektantów stron www, czyż to nie najlepsze dowody, że obie zdolności mogą a wręcz muszą się splatać w jedno i współgrać by dzieło zaistniało? Budynek architekta który nie podchodziłby racjonalnie do projektu zmieniłby się szybko w gruzy, a bez emocji nie powstałyby cuda takie jak Bazylika Sagrada Familia Antonio Gaudiego, to samo z jubilerstwem, gdyby nie racjonalne podejście wiedza naukowa, racjonalne projektowanie biżuteria nie byłaby funkcjonalna, kamienie nie mogłyby być osadzone, proporcje zachowane, a bez udziału emocji czy powstałyby takie cuda jak 'Les Trois Crabes' George Fouquet`a?

Wystarczy przeczytać "Astronomia nova" Keplera by nabrać pewności, że obok racjonalności w jego umyśle istniała potrzeba odczuwania piękna, wszak to nie tylko suche ogłoszenie praw ruchu planet, ale traktat o pięknie, to samo z Galileuszem i jego " Rozmowy i dowodzenia matematyczne w zakresie dwóch nowych umiejętności..."
a wspominany już przeze mnie kiedyś Chandrasekhar z serią wykładów "Prawda i piękno" to prawie poezja

pozdrawiam

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
Adamiak (36436 punktów)
>>Moj szanowny przeciwniku w tej poetyckiej dyskusji. Nie poddawaj się tworzącemu się właśnie kontrapunktowi, który doprowadzić może do dysharmonii. Zapytaj Awitu. Ona wie. Mnie nie uwierzyłeś. A jak już odpowie, to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie.
>Mości witwosie jaką ja posiadam w swym władaniu wiedzę tajemną? Ja nie czuję się rozdarta, ma psyche nie odczuwa pędu w dwie rożne strony, u mnie się splata w jedno. Prócz poetów mamy np architektów, jubilerów, projektantów stron www, czyż to nie najlepsze dowody, że obie zdolności mogą a wręcz muszą się splatać w jedno i współgrać by dzieło zaistniało? Budynek architekta który nie podchodziłby racjonalnie do projektu zmieniłby się szybko w gruzy, a bez emocji nie powstałyby cuda takie jak Bazylika Sagrada Familia Antonio Gaudiego, to samo z jubilerstwem, gdyby nie racjonalne podejście wiedza naukowa, racjonalne projektowanie biżuteria nie byłaby funkcjonalna, kamienie nie mogłyby być osadzone, proporcje zachowane, a bez udziału emocji czy powstałyby takie cuda jak 'Les Trois Crabes' George Fouquet`a

*...dlaczego "chemiczne umysły" tak się boją (?) artykułowania swoich emocji językiem już daaawno wymyślonym ślicznie przez poetów??

Pozdrawiam "awitu"

*- tylko tyle-z braku kondycji
31-08-2008 19:46 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)

>*...dlaczego "chemiczne umysły" tak się boją (?) artykułowania swoich emocji językiem już daaawno wymyślonym ślicznie przez poetów??

Wielu matematyków i nie tylko matematyków ale i fizyków, chemików tworzyło poezję
a o to dowód:

W lesie

Wolno i sennie chodzą
po jasnym tle błękitu
srebrzystobiałe chmurki
z połyskiem aksamitu.

Niekiedy się zasrebrzy
pod słońca blask z ukosa
jaskółka śmigła, czarna,
sunąca przez niebiosa.

Po łące cichej, jasnej,
w srebrne objętej ramy
przez opalowy strumień
złote się kładą plamy.

Szmaragdem słońce błyska
na ciemnej drzew zieleni,
lub przez konary rzuca
ognistych pęk promieni.

Po niebie i po lesie,
po łąk zielonych łanie,
przejrzyste, zwiewne idzie
błękitne zadumanie.

P.S zapomniałam dodać autora... a może niech to będzie zagadka


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>*...dlaczego "chemiczne umysły" tak się boją (?) artykułowania swoich emocji językiem już daaawno wymyślonym ślicznie przez poetów??
>Wielu matematyków i nie tylko matematyków ale i fizyków, chemików tworzyło poezję
>a o to dowód:
>P.S zapomniałam dodać autora... a może niech to będzie zagadka

To pisał jakiś niedouczony filozof i znakomity poeta. Ale żeby fizyk?
awitu (7627 punktów)
matematyk


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
31-08-2008 20:55 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>matematyk

Z ogromnej ciekawości zajrzałem w życiorys poety. Nic o matematyce nie dojrzałem.

Serdecznie.
awitu (7627 punktów)
>>matematyk
>Z ogromnej ciekawości zajrzałem w życiorys poety. Nic o matematyce nie dojrzałem.

ach moja wina, nie ten wiersz! Dziękuję witwosie za wyłapanie pomyłki.
nazwisko to samo wszak słynna to rodzina, nie jeden to poeta się w niej urodził. Myśląc o Józefie wkleiłam wiersz Kazimierza

a więc się poprawię i wiersz właściwy wklejam

Józef Przerwa-Tetmajer

Morskie Oko

Skądże to wielkie i ciche zwierciadło
Na Karpaty spadło?
Któż nad nim te nagie skały
Ustawił w ołtarz wspaniały?

Wierzchołek jego szeroko otwarty
Stoi w samym niebie;
Niżej się wije obłok rozdarty,
Grzmotem przemawia do ciebie.

Ugnij kolana i pochyl głowę!
Widzisz li tego olbrzyma?
Zwiesił na ciebie ogromu połowę
i na bryłeczce się trzyma!

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
Adamiak (36436 punktów)
>To pisał jakiś niedouczony filozof i znakomity poeta. >

...to pisała wyśmienita filozof(ka) i Najpoetyczniejsza Poet(k)a na świecie...całym świecie <tak>




(...ufff...laurek w kieszeni <zaciera łapki i ślady)
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>To pisał jakiś niedouczony filozof i znakomity poeta. >...to pisała wyśmienita filozof(ka) i Najpoetyczniejsza Poet(k)a na świecie...całym świecie <tak>
>
>(...ufff...laurek w kieszeni <zaciera łapki i ślady)

Ha ,ha ,ha.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Moj szanowny przeciwniku w tej poetyckiej dyskusji. Nie poddawaj się tworzącemu się właśnie kontrapunktowi, który doprowadzić może do dysharmonii. Zapytaj Awitu. Ona wie. Mnie nie uwierzyłeś. A jak już odpowie, to ruszymy z tym tematem, ale teraz na poważnie.
>Mości witwosie jaką ja posiadam w swym władaniu wiedzę tajemną? Ja nie czuję się rozdarta, ma psyche nie odczuwa pędu w dwie rożne strony, u mnie się splata w jedno.

Alez Awitu czemu piszesz do mnie. Nie mogę na to narzekać, bo ty mą Muzą i przyczyną natchnienia. To nie ja, lecz Adamiak, wierszokleta ma problem owy. Ja z Tobą w zgodzie chce pozostać, i Tobie uwierzyłem. Tylko ten mój szanowny adwersarz, problem zrodził i go zgłębia. Mi nie uwierzył, może uwierzy Tobie.

Pozdrawiam wraz z weną, co powraca.
awitu (7627 punktów)
>Mi nie uwierzył, może uwierzy Tobie.

Będę się mocno starać ) by go przekonać.

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
Adamiak (36436 punktów)
>Alez Awitu czemu piszesz do mnie. Nie mogę na to narzekać, bo ty mą Muzą i przyczyną natchnienia. To nie ja, lecz Adamiak, wierszokleta ma problem owy. Ja z Tobą w zgodzie chce pozostać, i Tobie uwierzyłem. Tylko ten mój szanowny adwersarz, problem zrodził i go zgłębia. Mi nie uwierzył, może uwierzy Tobie.
>Pozdrawiam wraz z weną, co powraca.>

...jeszcze gorszy lizus niż ja
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
.>...jeszcze gorszy lizus niż ja

lotrek (14275 punktów)
>Po pierwsze: Mickiewicz nie był osobą racjonalną,

Z tym się zgadzam, twórczość Mickiewicza zaliczana jest do "romantyzmu", dlatego też w jego poezji występują zjawiska nadprzyrodzone, zjawy, duchy, rożne Świtezianki a też modlące się dzieciaki o "powrót taty". Poecie wszystko się wybacza, byle pisał piękne wiersze.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Kilka dni temu na tym forum miała miejsce mała wymiana zdań o "wyższości rozumu nad emocjami"

To by było dziwne, gdyby tak banalny tematyka tu kogoś ekscytowała. Rozum czy emocje? natura czy kultura? geny czy wychowanie? cząstka czy fala?

Już od dawna wiadomo, że obie strony medalu są równie ważne

doku
Adamiak (36436 punktów)
>>Kilka dni temu na tym forum miała miejsce mała wymiana zdań o "wyższości rozumu nad emocjami"

>To by było dziwne, gdyby tak banalny tematyka tu kogoś ekscytowała.

Mnie Mamusia mówiła, że korzystniej i ładniej jest mówić za siebie w banalny tematyka też.

>Już od dawna wiadomo, że obie strony medalu są równie ważne>

Słyszałem też o trzeciej:

- Oczywiście panie Izraelu, nie widzę przeciwwskazań, ale proszę owe ruble ułożyć "na sztorc".www.manufaktura.com/PL/anegdoty.asp

Pozdrawiam.
31-08-2008 16:58 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Już od dawna wiadomo, że obie strony medalu są równie ważne

A od niedawna wiadomo, że są tylko strony, ale nie ma medalu.
31-08-2008 17:16 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>A od niedawna wiadomo, że są tylko strony, ale nie ma medalu.

Jedną stronę trzyma Adamiak, drugą IQ. Medal mam ja.
Adamiak (36436 punktów)
>>A od niedawna wiadomo, że są tylko strony, ale nie ma medalu.
>Jedną stronę trzyma Adamiak, drugą IQ. Medal mam ja.

Gdzie dwóch się bije... tam medal bierze trzymający...drzwi?

Miłego wieczoru
awitu (7627 punktów)

>Jedną stronę trzyma Adamiak, drugą IQ. Medal mam ja.

ukradłeś niedobry?

wszak lauru pierwszeństwa jeszcze nie przyznałam, ciągle się waham i decyzji podjąć nie mogę, tragana iście kobiecą zmiennością uczuć

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
31-08-2008 19:24 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Jedną stronę trzyma Adamiak, drugą IQ. Medal mam ja.
>ukradłeś niedobry?

Wziąłem sobie. Oni toczyli spór o laur pierwszeństwa, Ciebie nie było. Oni w tym sporze nawet nie zauważyli, że wziąłem i sobie poszedłem. No, ale jak chcesz, to oddam.

Astronom obcy.
31-08-2008 20:00 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
>No, ale jak chcesz, to oddam.

Oddawać nie musisz, niech zdolne stoi czoło. Uplotę kolejne by bu braków nie było w magazynie


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>No, ale jak chcesz, to oddam.
>Oddawać nie musisz, niech zdolne stoi czoło.

Dziekuje ci pięknie Muzo nasza.

>Uplotę kolejne by bu braków nie było w magazynie

Braki w magazynie? Mam na socrealizm przejść? Dołożyć do tego normy produkcyjne? Przodowników pracy? To ma być ten liryzm, ten romantyzm racjonalny? Mnie natchnienia trzeba.
Adamiak (36436 punktów)
>>>No, ale jak chcesz, to oddam.
>>Oddawać nie musisz, niech zdolne stoi czoło.
>Dziekuje ci pięknie Muzo nasza.
>>Uplotę kolejne by bu braków nie było w magazynie
>Braki w magazynie? Mam na socrealizm przejść? Dołożyć do tego normy produkcyjne? Przodowników pracy? To ma być ten liryzm, ten romantyzm racjonalny? Mnie natchnienia trzeba.>

(...witwos się stawia i wybrzydza, i ma postawę roszczeniową...)

"życzliwy"
31-08-2008 20:23 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Jedną stronę trzyma Adamiak, drugą IQ. Medal mam ja.
>ukradłeś niedobry?
>wszak lauru pierwszeństwa jeszcze nie przyznałam, ciągle się waham i decyzji podjąć nie mogę, tragana iście kobiecą zmiennością uczuć >

Nie chcę gadać kto zasłużył,
nie chcę ci niczyjej zguby
choć, gdybym rymy wydłużył
dałabyś mi listek chluby?

Zmienność Pięknym* przysługuje
jak niektórym te laury.
Witwos już się nie odkuje,
stracił wenę, wiem od Góry

Więc nie zwlekaj Czuła Muzo
z ozdabianiem moich skroni.
Witwos spłynie chemii śluzą
już mnie nigdy nie dogoni!

Ja z godnością będę nosił
laur z Twojej ręki, Pani!
Witwos wnet by Go starmosił,
i przerobił na...do bani!

*-lizus

"życzliwy"...

witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>*-lizus
>"życzliwy"...

Spóźniłes sie drogi, życzliwy lizusie.
Laur na mej skroni.
Nie trać jednak nadziei. Awitu już poszła po wawrzyn. Uplecie nowe.
Musiałes jej powiedzieć, że mnie wena opuściła? Musiałeś?
Kazdy chwyt dozwolony? To nie jest godne romantyzmu, bo ona z poezji rycerskiej sie wywodzi.

Ale i tak życzliwie pozdrawiam.
Adamiak (36436 punktów)
> Musiałes jej powiedzieć, że mnie wena opuściła? Musiałeś?
>Kazdy chwyt dozwolony?

Nie musiałem, ale zrobiłem to z wyższych pobudek (własne dobro)

Każdy, jakiego się na tym forum nauczyłem

>   To nie jest godne romantyzmu, bo ona z poezji rycerskiej sie wywodzi.>

Jest godne bo...bo...bo TAK!

Równie życzliwie (wrrrr!) pozdrawiam.

Miłego
Adamiak (36436 punktów)
>>Już od dawna wiadomo, że obie strony medalu są równie ważne
>A od niedawna wiadomo, że są tylko strony, ale nie ma medalu.>

Dostrzegam* tu wirtualne stronnictwa, równie wirtualnymi medalami ustrojone

*- choć debiutowałem niedawno
Kurczewski (2471 punktów)
Moim zdaniem źródłem nieporozumienia jest próba tworzenia z racjonalizmu systemu totalnego, trochę na wzór utopii z czasów rewolucji francuskiej. Racjonalizm jest postawą uznającą rozum za najdoskonalsze narzędzie poznania- to prawda, ale racjonalizm nijak nie wyklucza uczuć czy odruchów, jakkolwiek irracjonalne by nie były. Byłoby to tworzenie jakiejś kalekiej parodii człowieka.

Dobór niewłaściwych narzędzi (a tak jest w przypadku próby racjonalizacji sfer z definicji irracjonalnych) jest gwarancją kiepskich rezultatów. Wracając do Twojego przykładu- wiersze Staffa mogą być irracjonalne w warstwie treściowej, podobnie jak za absurdalną można uznać "Ekstazę św. Teresy" Berniniego, natomiast jeśli weźmiesz "na warsztat" ich strukturę czy sposób oddziaływania- są konstrukcjami precyzyjnymi, celowymi i logicznymi. Ich twórcy świadomie i celowo, z wykorzystaniem swojej wiedzy na temat tworzywa z którym pracują lub dzięki intuicyjnemu przeczuciu reguł jakie nim rządzą (bo nie wszyscy artyści byli w pełni i do końca samoświadomi), osiągają założone przez siebie efekty. Moim zdaniem są to działania w pełni racjonalne, nawet gdy poecie przychodzi do głowy pisanie o czarnym psie który bieży drogą
Adamiak (36436 punktów)
>   Moim zdaniem źródłem nieporozumienia jest próba tworzenia z racjonalizmu systemu totalnego, trochę na wzór utopii z czasów rewolucji francuskiej. Racjonalizm jest postawą uznającą rozum za najdoskonalsze narzędzie poznania- to prawda, ale racjonalizm nijak nie wyklucza uczuć czy odruchów, jakkolwiek irracjonalne by nie były. Byłoby to tworzenie jakiejś kalekiej parodii człowieka.>

Tez uważam, że nieporozumieniem są tezy o wyższości rozumu nad emocjami.
Przecie mózg nie pracuje wybiórczo jednym lub drugim zwojem, że o ostatnim nie wspomnę

>   Dobór niewłaściwych narzędzi (a tak jest w przypadku próby racjonalizacji sfer z definicji irracjonalnych) jest gwarancją kiepskich rezultatów. Wracając do Twojego przykładu- wiersze Staffa mogą być irracjonalne w warstwie treściowej, podobnie jak za absurdalną można uznać "Ekstazę św. Teresy" Berniniego, natomiast jeśli weźmiesz "na warsztat" ich strukturę czy sposób oddziaływania- są konstrukcjami precyzyjnymi, celowymi i logicznymi. Ich twórcy świadomie i celowo, z wykorzystaniem swojej wiedzy na temat tworzywa z którym pracują lub dzięki intuicyjnemu przeczuciu reguł jakie nim rządzą (bo nie wszyscy artyści byli w pełni i do końca samoświadomi), osiągają założone przez siebie efekty. Moim zdaniem są to działania w pełni racjonalne, nawet gdy poecie przychodzi do głowy pisanie o czarnym psie który bieży drogą >

Zgadzam się i powiem nawet, że jest to jedna z lepszych argumentacji na potwierdzenie moich domysłów.
Przemyślę sprawę bo w związku z Twoim racjonalnie logicznym (by nie rzec: przyjaznym) tłumaczeniem naturalnej i kompleksowej korelacji uczuć i rozumu nasuwają mi się dalej idące wnioski, lecz kto wie, czy nie zbyt daleko

Dałbym ci dychę, Imć Kurczewski, ale limity są bezwzględne (bezradny).

Pozdrawiam
01-09-2008 18:17 
 Ocena 1 na 1
Kurczewski (2471 punktów)
Dziękuję, chociaż nie wiem czy zasłużenie. Przyznam że trochę mi niewygodnie ze świadomością że nie jesteśmy zdolni do kierowania się najdoskonalszym narzędziem jakie mamy nawet w sytuacjach, w których jesteśmy w pełni świadomi tego że byłoby to wyjście najlepsze z możliwych i częściej niżby należało uciekamy się do całkowicie irracjonalnych odruchów. Z drugiej strony bez nich bylibyśmy idealnie przewidywalnymi i zimnymi maszynami. Szczęściem racjonalizm ( w moim rozumieniu tego pojęcia) nie zakłada tego rodzaju dehumanizacji a jedynie przyjęcie pewnej "postawy poznawczej" wobec rzeczywistości.
01-09-2008 18:53 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Dziękuję, chociaż nie wiem czy zasłużenie. Przyznam że trochę mi niewygodnie ze świadomością że nie jesteśmy zdolni do kierowania się najdoskonalszym narzędziem jakie mamy nawet w sytuacjach, w których jesteśmy w pełni świadomi tego że byłoby to wyjście najlepsze z możliwych i częściej niż by należało uciekamy się do całkowicie irracjonalnych odruchów. Z drugiej strony bez nich bylibyśmy idealnie przewidywalnymi i zimnymi maszynami. Szczęściem racjonalizm ( w moim rozumieniu tego pojęcia) nie zakłada tego rodzaju dehumanizacji a jedynie przyjęcie pewnej "postawy poznawczej" wobec rzeczywistości.>

Uważam, że zasłużenie bo jestem...racjonalnie subiektywny

Przyznam Ci się, że nie przyjmuję żadnej postawy,(przynajmniej nie staram się o szukanie dla swojej postawy nazw, do niczego mi to niepotrzebne) nie lubię szufladek i do żadnej nie pasuję...za bardzo "rozwichrzony" jestem
Po prostu od pewnego czasu zacząłem postrzegać ważniejsze życiowe kwestie w konwencji: są dla mnie korzystne lub nie, przy ogólnym trzymaniu się zasady "żyj i pozwól żyć" oraz imperatywu kategorycznego Kanta.

Właściwie udaje mi się to prawie instynktownie, co znakomicie ułatwia życie.

Pozdrawiam serdecznie

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365