 |
Czym jest "Królestwo Boże"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-06-2005 19:10 | Homo sapiens | Czym jest "Królestwo Boże"? | Jezus z Nazaretu a potem jego uczniowie nauczali o przyszłym Królestwie Bożym. Mówili oni innym: "...Przybliżyło się Królestwo Boże" (Łk 10:9,11). Jezus zapowiedział nawet: "I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom..." (Mt 24:14). Ale czym jest to zapowiadane Królestwo Boże? Co rozumieli przez nie Jezus i jego zwolennicy?
Pytam, bo dzisiaj wiele religii chrześcijańskich rozumie pod tym pojęciem co innego. Czy ktoś potrafi zasadnie wyjaśnić, czym miało być owo zapowiadane Królestwo Boże? Bo ja myślę, że miał to być jakiś przyszły "świat" (przewidziany dla ludzi) pod panowaniem Boga, ale nie jestem pewny czy w niebie, czy na ziemi. A może chodziło o Kościół jak twierdzą niektórzy, albo o odnowione państwo Izrael, jak twierdzą inni? Czy macie jakieś przemyślenia w tym temacie?
|
| Deltec (215 punktów) | wiele wskazuje na to, ze jezus bredził. xx
|
|
 | | Homo sapiens | >wiele wskazuje na to, ze jezus bredził. >xx
Tylko o czym? Bo to jest meritum pytania.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | A co odpowiadają ci w serwisach religijnych? Czyżby nic, bo tam nie pytałeś?
|
|
 | | św.Marek | >A co odpowiadają ci w serwisach religijnych?
Na to pytanie nie można odpowiedzieć, bo to, co tam można przeczytać, nie daje się czytać, a jak ktoś coś napisze, to jest to niezrozumiałe dla myślącego człowieka. Dlatego coraz więcej ludzi szuka pomocy wśród racjonalistów.
___________ Pozdrawiam
|
|
|  | | Homo sapiens | > Na to pytanie nie można odpowiedzieć, bo to, co tam można przeczytać, nie daje się czytać, a jak ktoś coś napisze, to jest to niezrozumiałe dla myślącego człowieka. Dlatego coraz więcej ludzi szuka pomocy wśród racjonalistów.
W tym co piszesz jest dużo racji. Dlatego pomyślałem że spytam o to tutaj.
Prawdę mówiąc chyba po to jest dział "religia" na tym forum, aby rozmawiać o jej aspektach. Chyba że sie mylę.
|
|
 | | Homo sapiens | > A co odpowiadają ci w serwisach religijnych?> Czyżby nic, bo tam nie pytałeś?U nich takie pytania zazwyczaj prowadzą do kłótni i sporów, oraz przemocy internetowej. Niestety ale to prawda.  Chciałem sobie tym razem zaoszczędzić takiej wątpliwej przyjemności. I doświadczyć jak na takie tematy reagują racjonaliści, oraz osoby wierzące i nie wierzące, odwiedzające ten serwis.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Nie jest chyba najlepszym pomysłem pytać ateistów o to jaki sens mają te czy owe fragmenty Biblii, czy co sądzą o nieuznawanych przez nich za sensowne religijnych fantazjach. Równie pozbawione sensu byłoby zadawanie pytań np. o dowody nieistnienia tzw. "Boga" na forach religijnych, nie sądzisz?
|
|
| |  | | Homo sapiens | > Nie jest chyba najlepszym pomysłem pytać ateistów o to jaki sens mają te czy owe fragmenty Biblii, czy co sądzą o nieuznawanych przez nich za sensowne religijnych fantazjach.> Równie pozbawione sensu byłoby zadawanie pytań np. o dowody nieistnienia tzw. "Boga" na forach religijnych, nie sądzisz?Wiesz co? Może masz i racje. Może pomyliłem adresy. To chyba rzeczywiście niewypał z mej strony.
|
|
| | |  | | mariusz | Jeszcze trzy lata temu, jako wierzący mniemałem, że królestwo boże, to rząd. Rząd, złożony z Jezusa stojącgo na czele i 144000 współrządzących, który panuje już w niebie i niebawem zapanuje nad ziemią. Panownie nad ziemią ma poprzedzić armagedon, w którym zginą wszyscy niegodziwi, czyli katolicy i wyznawcy innych religii z wyjątkiem tej niegdyś przeze mnie wyznawanej, a także ateiści czyli ja i inni piszący na tym forum.
Naszczęście wyrosłem z tych bajek.
|
|
| | | |  | | Homo sapiens | >Jeszcze trzy lata temu, jako wierzący mniemałem, że królestwo boże, to rząd. >Rząd, złożony z Jezusa stojącgo na czele i 144000 współrządzących, który panuje już w niebie i niebawem zapanuje nad ziemią. >Panownie nad ziemią ma poprzedzić armagedon, w którym zginą wszyscy niegodziwi, czyli katolicy i wyznawcy innych religii z wyjątkiem tej niegdyś przeze mnie wyznawanej, a także ateiści czyli ja i inni piszący na tym forum. >Naszczęście wyrosłem z tych bajek.
Mariusz, rozumiem Cię i wiem o jakiej religii piszesz. Pogląd tego wyznania obala bardzo ciekawy fragment wypowiedzi Jezusa.
Łk 13:28 "Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba i wszystkich proroków w Królestwie Bożym, siebie samych zaś precz wyrzuconych."
Wypowiedź ta kłóci się z poglądem tej religii jakoby Królestwo Boże - czyli według nich rząd - mieli stanowić tylko chrześcijanie w liczbie 144000, bo wymienia przedchrześcijańskich mężów wiary, takich jak Abraham, Izaak, Jakub i wszystkich proroków, oczywiście starotestamentalnych, w owym Królestwie. Podobnie z tego samego powodu zaprzecza twierdzeniom katolików, że Królestwem Bożym jest Kościół Katolicki, tu na ziemi, składający się z samych chrześcijan. Jezus miał chyba co innego na mysli.
Zapewniam wszystkich, że nie mam zamiaru nikomu sprzedawać w zakamuflowany sposób poglądów jakiejś religii. Po prostu tylko dociekam. Choć zaliczyłem już w życie nauki kilku odłamów chrześcijańskich. I mam na temat wiary swoje zdanie.
|
|
| | | | |  | | AdamurX (3 punktów) | Co do absurdow zawartych na temat Krolestwa bozego to mam jeszcze jeden, ktoremu nie mogl zaprzeczyc nawet ksiadz-katecheta. Nauka religii w liceum, chodzilismy, bo zeby cos negowac trzeba to najpierw poznac i byl wyklad o zyciu w krolestwie bozym po naszej smierci. okazalo sie, ze w zaleznosci kiedy stajemy przed sadem bozym jestesmy inaczej traktowani. i tak w przypadku kiedy umieramy, a swiat sie dalej kreci, jestesmy rozliczani z tego co zrobilismy dobrego dla innych przez pryzmat naszej osoby (ja-dobro-inni). natomist na sadzie ostatecznym, tzn kiedy Ziemie juz trafi szlag, nasze dobre uczynki sa filtrowane przez wszystkie osoby stojace w szeregu przed sedzia (inni-dobro-ja). Niby to samo, ale podalismy ksiezulkowi hipotetyczna sytuacje. Rok 1939 najblizszy wspolpracownik Hitlera na dzien przed wybuchem wojny zabija gada, poniewaz dorwal plany eksterminacji i stwierdzil, ze dla milionow istnien trzeba Hitlera kropnac. Wszystko super nie ma wojny, koles dozywa poznej starosci i umiera. No i staje przed sadem a tam zonk, bog mowi popelniles grzech smiertelny, zabiles czlowieka wyrok pieklo. Ale Przypuscmy, ze koles dozywa tzw armagedonu kiedy bogu nie chce sie juz patrzec na ten caly bajzel i prosi wszystkich do siebie. I staje sie rzecz nastepujaca, kolo kolesia staja wszyscy ci, ktorych uratowal od smierci w obozach i w trakcie wojny. No i bog mowi pokloncie sie tjednemu z was albowiem zmienil bieg historii i uratowal was od smierci, no i oni mu lektyke i wszyscy szczesliwi Co wy na to?
|
|
| |  | | mariusz | > Równie pozbawione sensu byłoby zadawanie pytań np. o dowody nieistnienia tzw. "Boga" na forach religijnych, nie sądzisz?Proponuje byś pezecztał teksty niejakiego katolika na forum: www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?t=5373Może nie na temat, ale świadczące o głupocie niektórych wierzących.
|
|
| Karol Modzelewski, Jednota Braci Polskich | > Czy ktoś potrafi zasadnie wyjaśnić, czym miało być owo zapowiadane Królestwo Boże?
www.bracia.dekalog.pl
Królestwo Boże to bezsprzecznie jedna z najważniejszych koncepcji pism hebrajskich i chrystiańskich. W języku hebrajskim pojęcie to nie oznacza tworu statycznego, niezmiennego, ograniczonego do określonego terytorium. Królestwo Boże jest tworem dynamicznym, zmieniającym się w czasie i w przestrzeni.
Po pierwsze, Królestwo Boże jest synonimem Imienia Bożego. Po drugie, oznacza rzeczywistość, która nadciągnęła na Ziemię wraz z przyjściem Jezusa, Mesjasza i panuje wśród Jego uczniów, najpierw Żydów, a potem nie-Żydów, przestrzegających wskazówek i pouczeń Tory. Rzeczywistość ta ma rozszerzyć się na całą Ziemię wraz z nastaniem czasów mesjańskich i powszechną akceptacją prawa bożego.
Królestwo Boże to z jednej strony YHWH, który zarządza życiem wszystkich ludzi, czy są tego świadomi, czy też nie. Z drugiej zaś strony składa się ono z tych, którzy się dobrowolnie na takie boże rządy godzą. Królestwo to ujawnia się ludziom poprzez znaki i cuda, które pochodzą od źródła Życia, Niech Będzie Błogosławiony! Gdziekolwiek bowiem manifestuje się w działaniu Duch YHWH, tam jest też Jego Królestwo. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w starohebrajskiej, szabatowej modlitwie: "Twoi synowie widzieli Królestwo Boże, gdy mocą swoją spowodowałeś rozstąpienie się wód Morza Czerwonego przed Mojżeszem." Ten sam potężny Duch, który niegdyś dokonywał cudów na drodze Izraela, podczas wyjścia z Egiptu, manifestował się w życiu i działalności Jezusa, Mesjasza: "jeżeli natomiast ja palcem bożym wypędzam demony, zaiste przyszło już do was Królestwo Boże" (Ewangelia według Łukasza 11: 20). Ten sam potężny Duch, który działał poprzez Jezusa, Mesjasza, manifestuje się także pośród nas, Jego uczniów, w naszym życiu ludzi wiary. Nie ma słów, którymi zdołalibyśmy opisać oczyszczenie, pokój i radość, które spadają na człowieka, gdy jego serca dotyka palec boży! Czujemy wówczas, że Królestwo Boże jest już pośród nas, że Szatan został pokonany, a B-g rządzi pośród nas poprzez swojego Ducha i poprzez swoje Prawo!
W greckim tłumaczeniu Ewangelii według Mateusza, napisanej pierwotnie w języku hebrajskim, pojawia się kolejny błąd. Fragment Kazania na Górze (Ewangelia według Mateusza 5, 6 i 7) przetłumaczono bowiem: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios". Takie brzmienie zdania gubi istotny sens wypowiedzi Jezusa. Tymczasem wynika z niej, że wraz z Nim jako Mesjaszem, wśród jego uczniów i naśladowców, kierujących się bezkompromisowo, zarówno w relacjach pomiędzy sobą, jak i w relacjach ze światem (w którym nie obowiązuje boża hierarchia wartości) Torą YHWH, jeszcze za ich życia, już teraz, nastało Królestwo Boże (hebrajski czasownik karav).
Królestwo to nie ma zatem wymiaru niespełnionej obietnicy, która miałaby się wypełnić bezwarunkowo dla każdego człowieka, w odległej przyszłości, najpewniej dopiero po śmierci. Królestwo to już teraz istnieje na obszarze ludzkich serc poddanych Mesjaszowi oraz Torze YHWH. Królestwo to przemieszcza się wraz z nimi, dokądkolwiek pójdą, jeśli tylko kierują się w codziennym życiu tym prawem.
Kim są błogosławieni (hebrajskie asher), ubodzy w duchu, o których mowa w Kazaniu na Górze? To talmidim, żydowscy uczniowie Mesjasza, którzy wraz z Nim obrali drogę wyrzeczeń, cierpienia i zapierania się samego siebie (jakże to we współczesnym świecie, opanowanym przez niezliczone żądze, niepopularna droga!). Ubodzy w duchu to wreszcie wszyscy ludzie, Żydzi i nie-Żydzi, poddani działaniu ognia doświadczeń, opadający z sił i wołający do B-ga w desperacji o pomoc! Ubodzy w duchu to ci, którzy świadomie odrzucili blichtr i pychę bezbożnego świata i zdecydowali się na życie ciche i sprawiedliwe. To właśnie oni na nowo posiądą ziemię Izraela; krainę Izraela (hebrajskie eretz, greckie ge; porównaj na przykład psalm 37, 11 z Ewangelią według Mateusza 2, 20-21) a nie cały świat, co sugeruje przekład nowożytny, gdyż B-g uczynił swoje przymierze z narodem Izraela ważne na wieczność! W Domu Izraela nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości, a wydarzenia we współczesnym Izraelu są dla nas, chrystian, znakami czasu poprzedzającymi drugie przyjście Mesjasza!
Według obietnicy Jezusa, Jego uczniowie zasiądą na dwunastu tronach, by sądzić dwanaście pokoleń Izraela (Ewangelia według Mateusza 19: 28). Tyle tylko, że słowo sądzić wcale nie oznacza tutaj oceniania i klasyfikowania innych ludzi. Określenie sądzić jest używane w języku hebrajskim nie tylko w znaczeniu zniszczyć, ale także w znaczeniu zbawić lub wyzwolić porównaj na przykład Nevim, Księga Izajasza 42: 1-9 i Ewangelia według Mateusza 12:18-21 oraz Nevim, Księga Izajasza 59: 9, 11, 14 i Psalm 89: 15). Mówiąc o sądzeniu dwunastu pokoleń Izraela, Jezus odnosi się do Psalmu 122, w którym miasto zbawienia, Jeruszalaim, jest miejscem, do którego zmierzają plemiona Izraela, i w którym ustawione są trony sądu i zbawienia. Uczniowie Jezusa, sądząc dwanaście plemion Izraela wskazują im w ten sposób drogę do pokoju z B-giem i do zbawienia!
W pierwszym liście Pawła do Tymoteusza znajdujemy następującą wypowiedź (I Tym. 6, 16): ,,Jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może, Jemu niech będzie cześć i moc wieczna." Tora, Szemot, II Ks. Mojżeszowa 33, 19-23 sprawozdaje zaś: ,,I odpowiedział YHWH: Sprawię, że całe dostojeństwo moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę imię "YHWH" przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję,... Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu..." Zarówno według przekazu Mojżesza, jak i według nauczania apostolskiego żaden człowiek nie może oglądać B-ga YHWH Eloheinu twarzą w twarz i pozostać przy życiu. Kogo zatem oglądać będą ludzie czystego serca według obietnicy Jezusa? Hebrajski tekst Kazania na Górze mówi, że ludzie czystego serca będą oglądać Elohim. Elohim to druga cześć pełnego
|
|
 | | Homo sapiens | Bardzo dziękuje panie Karolu za odpowiedź i że w ogóle poświęcił pan tyle trudu i czasu na napisanie tak obszernego postu. Pisze pan, że Królestwo Boże już panuje w sercach chrześcijan. Oczywiście ja też biorę taką ewentualność pod uwagę, że właśnie o tym mógł uczyć Jezus. Ale nie dają mi spokoju jego słowa wypowiedziane na trzy dni przed jego śmiercią, skierowane do swoich uczniów. Kiedy to oni, zapytali go, o znaki jego ponownego przyjścia i końca świata. On odpowiadając i podając te znaki powiedział takie oto słowa:
Łk 21:31 "Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest Królestwo Boże."
Szczególne znaki poprzedzające powtórne przyjście Jezusa, miały być zapowiedzią, iż niebawem nadejdzie Królestwo Boże. Nie że już jest, tylko, że dopiero nadejdzie. Jak więc może ono już istnieć, skoro sam Jezus zapowiedział że dopiero nastanie po owych znakach, mających mieć związek z końcem świata?
A może sam termin "Królestwo Boże", miał w owym czasie kilka znaczeń?
|
|
|  | | Stanrom (259 punktów) | > Pisze pan, że Królestwo Boże już panuje w sercach chrześcijan.
Ja mam więc pytanie; a co z innymi wierzącymi, ale nie w kulty chrześcijańskie?- ateistów tu nie uwzględniam. Czy można winić kogoś za to (a tym samym karać go odmową wstępu do "Królestwa Bożego"), że urodził się w obrębie innej kultury, np. hinduistycznej i nigdy nie miał szans na to, aby zapoznać się z wiarą chrześcijańską, ponieważ nie było takiej fizycznej możliwości. Takich ludzi w dziejach ludzkości była zawsze zdecydowana większość (obecnie ok 70% to nie chrześcijanie, a w przeszłości ta proporcja była jeszcze większa) i nie zanosi się na to, aby to się zmieniło, a wręcz przeciwnie. Czyżby Bóg był obojętny na ich losy, tym samym odmawiając im dostępu do "Królestwa Bożego"? Przecież w przeszłości podejmował osobiste interwencje ze znacznie mniejszego powodu - tym samym ujawniał swoją obecność - dlaczego więc tego nie czyni obecnie, gdy występują znacznie większe hekatomby i zagrożenia dla ludzkości jak w zamierzchlej przeszłości? Czyżby Boga interesowały losy tylko części stadka owieczek, które wyhodował tu na ziemi? Przecież "dzieci boże" to nie tylko chrześcijanie, czyli te "owieczki" nad którymi przeął pieczę Jezus i iego następcy. Zgodnie z Biblią wszyscy ludzie, którzy się kiedykolwiek narodzili na ziemii, są potomkami Adama i Ewy, czyli bezpośrednią przyczyną ich zaistnienia był Bóg. Czyżby jednak Bóg "grał w kości", ale tym razem o losy ludzkości?
|
|
| |  | | Homo sapiens | Z Pisma Świetego wynika, że każdy człowiek zostanie osądzony indywidualnie ze swoich uczynków. A przecież słusznie zauważyłeś, że nie każdy miał do czynienia z religią chrześcijańską. Biblia tak mówi o dniu sądu ostatecznego.
Obj 20:12 I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. 13 I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i Hades wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. 14 I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. 15 I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.
Każdy kto zostanie osądzony pomyślnie przez Boga, lub wyznaczoną przez niegi władzę (np. Syna Bożego) który jako jedyny zna serca ludzkie, dostanie sposobność życia wiecznego. Przynajmniej tak to wyczytałem w Biblii.
|
|
| | |  | | Stanrom (259 punktów) | > Z Pisma Świetego wynika, że każdy człowiek zostanie osądzony indywidualnie ze swoich uczynków.Zatem, pytam się, po co to bredzenie o "królestwie Bożym", do którego dostęp mają nieliczni "uświadomieni", skoro i tak na Sądzie Ostatecznym " Z Pisma Świetego wynika, że każdy człowiek zostanie osądzony indywidualnie ze swoich uczynków"? Czy zatem nie występuje tu jakaś sprzeczniść? Skoro człowiek, który w życiu nie słyszał o "królestwie Bożym", np. hindus czy też inny chińczyk, a całe życie postępował przyzwoicie (rymnęło mi się  ) ma taką samą szansę dostać się do "Królestwa Bożego" jak osoba, która całe życie spędziła modląc się do Boga chrzścijan, to po co to twierdzenie, że jedyną drogą aby się dostać przed oblicze Boga jest wiara w jedynie słuszną religię jaką jest katolicyzm
|
|
| | | |  | | Homo sapiens | > >Z Pisma Świetego wynika, że każdy człowiek zostanie osądzony indywidualnie ze swoich uczynków.> Zatem, pytam się, po co to bredzenie o "królestwie Bożym", do którego dostęp mają nieliczni "uświadomieni", skoro i tak na Sądzie Ostatecznym" Z Pisma Świetego wynika, że każdy człowiek zostanie osądzony indywidualnie ze swoich uczynków"? Czy zatem nie występuje tu jakaś sprzeczniść?> Skoro człowiek, który w życiu nie słyszał o "królestwie Bożym", np. hindus czy też inny chińczyk, a całe życie postępował przyzwoicie (rymnęło mi się ) ma taką samą szansę dostać się do "Królestwa Bożego" jak osoba, która całe życie spędziła modląc się do Boga chrzścijan, to po co to twierdzenie, że jedyną drogą aby się dostać przed oblicze Boga jest wiara w jedynie słuszną religię jaką jest katolicyzm> Uczciwie mówiąc mam na ten temat kilka przemyśleń, ale przedstawienie ich zajełoby wiele czasu i byłoby nieco odbiegnięciem od tematu "czym jest Królestwo Boże?". W zasadzie możnaby rozpocząć osobny wątek na ten temat, na forum. Ale co do moich przemyśleń, w tym zakresie, to nie jestem ich pewien i dlatego wolę ich nie przedstawiać. Czyli z grubsza można by powiedzieć, że nie znam przekonującej odpowiedzi na twoje pytanie. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | AdamurX (3 punktów) | Nad sadem glowilo sie juz wiele osob w tym ksiadz katecheta, ktoremu postawilismy hipotetyczna sytuacje przedstawiono powyzej i nie umial na nia odpowiedziec. Dlatego tez twierdze, ze albo gdzies zatracilismy sens wiary albo wcale go tam nie ma. Jezeli go nie ma to po co tak uparcie przy nim obstawac?
|
|
|  | | Karol Modzelewski | >Bardzo dziękuje panie Karolu za odpowiedź i że w ogóle poświęcił pan tyle trudu i czasu na napisanie tak obszernego postu.
Skopiowalem jedynie dla potrzeb tej odpowiedzi fragment obszernego eseju pod tytulem Królestwo Boze wystawiony na stronoie Bracia Polscy w dziale Kazania arianskie, pod tym wlasnie tytulem. Tam znajdzie Pan dalsze watki.
Z przyjemnoscia odpowiem na Panskie zapytanie, ale nie teraz bo jestem czym innym zajety, a musze msie do tej odpowiedzi przygotowac merytorycznie.
Chcialbym jedynie wyjasnic, ze nie czuje sie chrzescijaninem, a chrystianinem. Wyjasnienie tej kolosalnej roznicy odnajdzie Pan rowniez na stronie Bracia Polscy w dziale kazania arianskie w trzech ostatnich esejach "Chrystianizm", "Mozaizm, chrystianizm i judaizm" oraz "Zekhut notzrim". Pytajac o Krolestwo Boze w sercach chrzescijan popelnia Pan nieswiadomie spory blad. Chrzescijanom Krolestwa Bozego nikt nigdy nie obiecywal, podobnie jak hinduistom. Niemniej warunki na jakich do tego Królestwa KAZDY moze wejsc sa podane w 56 rozdziale Ksiegi Izajasza wersety 1-8 oraz 58, 1-12. Krolestwo Boze bierze swoj poczatek w Prawie Bozym, w Torze, w moralnosci i etyce - mowiac ogolnie. Dlatego wchodza tam NIELICZNI, ale teoretycznie kazdy moze sie tam znalezc. Prosze jednak nie nakladac na to spaczonych wykladni chrzescijanskiego poganstwa.
Karol Modzelewski
|
|
| |  | | Stanrom (259 punktów) | >Skopiowalem jedynie dla potrzeb tej odpowiedzi fragment obszernego eseju pod tytulem Królestwo Boze wystawiony na stronoie Bracia Polscy w dziale Kazania arianskie, pod tym wlasnie tytulem. Tam znajdzie Pan dalsze watki. >Z przyjemnoscia odpowiem na Panskie zapytanie, ale nie teraz bo jestem czym innym zajety, a musze msie do tej odpowiedzi przygotowac merytorycznie.
Nie czuję się na siłach podjąć z Panem dysputę teologiczną na ten temat.
Ja po prostu wyrażałem wątpliwości jakie mi się nasuwały, także w związku z Pana esejem. Jestem zaledwie szeregowym uczestnikiem tego forum.
Pragnę jednak wyrazić dla Pana swój szacunek, niezależnie od tego jak różnilibyśmy się w poglądach, chociażby tylko dlatego, że nie ukrywa się Pan za żadnym pseudonimem (nickiem), jak to obecnie jest w modzie.
Myślę, że znajdą się tu godni Pana dyskutanci i rozwinie się w związku z tym ciekawa dyskusja, której przebieg będę śledził z najwyższym zainteresowaniem.
Z wyrazami szacunku
Stanisław
|
|
| Dominikdano (56 punktów) | Witam. Pozwólcie, że wyrażę inny pogląd na ten temat. Ścisłe łączenie nauk Jezusa ze Starym Testamentem (Torą) i z wieloma wątkami znajdującymi się w Ewangeliach, jak też w Listach Apostolskich i Apokalipsie Św. Jana wypacza charakter Jego misji. Jezus poznał Prawdę o tym czym jest rzeczywistość i postanowił ją rozpowszechnić, spopularyzować. Ważnym wątkiem owej Prawdy była Jego własna nauka o Królestwie Bożym. Wywołało to z jednej strony aprobatę bardzie reformatorsko nastawionej części społeczeństwa żydowskiego, a z drugiej strony stanowczy opór tradycyjnych, konserwatywnych fundamentalistów. Ponieważ samozwańczy, jak uważali, prorok głosił poglądy, z którymi starzy się nie zgadzali, doprowadzili w końcu do jego unicestwienia. Jezus nauczał przez ok. 3,5 lat. Królestwo Boże, które głosił Jezus oznacza Prawdę, która wyzwala (zbawia) z tego łez-padołu. Ona jest zawsze obecna i dla wszystkich dostępna. Jednak ludzie nie są zdolni tej wyzwalającej Prawdy zauważyć, bez zasadniczej zmiany mentalności. Dlatego Jezus nauczał drogi do niej: "Kto chce iść za mną, niech zaprze samego siebie, niech krzyż swój weźmie i niech mnie naśladuje". Zaparcie samego siebie - to odrzucenie koncepcji "ja i moje", wyzbycie się ego, Wziąć krzyż swój oznacza - nie tracenie czasu na stałe poprawianie swej sytuacji życiowej i akceptację tego co jest, Naśladowanie Jezusa - to m in. postawa opisana w "Kazaniu Na Górze" (błogosławionymi są ci, którzy są ubodzy, cisi,... itd. Oni posiedli Królestwo Boże). Jezus nauczał jak każdy człowiek osobiście, poprzez poznanie Prawdy, zwanej przez niego Królestwem Bożym, może dojść do wyzwolenia z tego fałszywego, iluzorycznego i trwale nieistniejącego świata. Ta niewiedza, polegająca na tym, że ludzie uważają świat materialny za rzeczywiści istniejący, jest przyczyną ich nieszczęść. Termin: "Królestwo Boże" był czymś wyobrażalnym dla współczesnych mu Żydów, bo nawiązywał do znanych im "paradygmatów". Świat zmysłowy nie jest trwały, więc nie warto na nim skupiać własnych pragnień i wiązać z nim jakichkolwiek nadziei.
Jezus szybko jednak został zidentyfikowany jako heretyk i w koszmarny sposób zamordowany. Nie pozostawił wykwalifikowanych uczniów swej "drogi", a jedynie wielbicieli i wyznawców, stąd podstawą religii chrześcijańskich jest wiara a nie doświadczenie duchowe (gnoza). Szybko też "zjudaizowano" jego nauki. Jego najwybitniejsi, osobiści uczniowie byli Żydami, którzy jednak z tych nauk Jezusa niewiele pojęli i skwapliwie powiązali je z Torą i zawartymi tam proroctwami. Św. Paweł apostoł dołożył swoje. On też nie potrafił wyzwolić się od tradycji, w której wyrósł. Kolejne wieki to ciągłe dopisywanie nowych mniemań, sądów i koncepcji, a tym samy "wzbogacanie" nauk Jezusa, które do naszych czasów przetrwały w stanie powszechnie znanych mitów i legend.
Ddn
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|