Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto kogo stworzył?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-07-2005 21:16Wieczorek (18 punktów)Kto kogo stworzył?
Witam!
Zastanawiam się kto kogo storzył/powołał? Bóg ludzi czy ludzie Boga? Czytając Biblię (podobno jej twórcy byli pod natchnieniem) trudno oprzeć się wrażeniu, że natchnienie nie pochodziło z GÓRY. GÓRA przedstwiłaby storzenie w sposób nie podlegający dyskusji. Wg mnie autorzy Bibli tak sobie wyobrażali storzenie świata. Pogląd ich był uwarunkowany aktualnym stanem stanem wiedzy. Ludzkość musiała być srworzona na obraz i podobieństwo Boga, aby móc podporządkować sobie przyrodę/świat. Prawo do podporządkowanie sobie przyrody/swiata jak i również współwyznawców automatycznie wynikało z powyższego.
Ciekawy jestem co robil Bóg chrześcijański jak również Bogowie innyych wyznań przed ich powołaniem, jak również ciekawe jset co by się stało z Bogami po całkowitym wymarciu wyznawców danej religii?
W każdym wyznaniu Bóg opiekuję się swoimi wyznawcami, czyni cuda i t.p.
Wszystkie religie powinny byc równouprawnione i żadna z nich nie powinna rościć sobie prawa do swojej nieomylności!
Pozdrawiam wszystkich! J. Wieczorek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MaLk__
>GÓRA przedstwiłaby storzenie w sposób nie podlegający dyskusji. Wg mnie autorzy Bibli tak sobie wyobrażali storzenie świata. Pogląd ich był uwarunkowany aktualnym stanem stanem wiedzy.

Proponuję taki mały eksperyment myślowy. Zastanówmy się jak wyglądałby opis powstania świata w wykonaniu przeciętnego mieszkańca starożytnego (powiedzmy z XIII wieku p.n.e.) Bliskiego Wschodu, któremu została pokazana np. symulacja wielkiego wybuchu i późniejszej ewolucji świata, oczywiście z uwzględnieniem faktu, że opis przeznaczony miałby być dla jego rodaków.
Grzegorz (2117 punktów)
>Witam!
> Zastanawiam się kto kogo storzył/powołał? Bóg ludzi czy
>ludzie Boga?

To bardzo proste pytanie - zdaniem teistów Bóg - Ludzi, zadaniem ateistów Ludzie - Boga: opcja do wyboru.

>Czytając Biblię (podobno jej twórcy byli pod
>natchnieniem) trudno oprzeć się wrażeniu, że natchnienie
>nie pochodziło z GÓRY.

A czemu Biblię, a nie Tao Te King, Wedy, Koran, Księgę Mormona, Księgę Umarłych (egipską a może tybetańską) itp. ? Religia nie ogranicza się tylko do tych pochodzących z bliskiego wschodu

>GÓRA przedstwiłaby storzenie w sposób nie podlegający dyskusji.

Kłopot z Górą jest taki, że zdaniem wiekszości wierzących nie bardzo możemy jej kazać być bardziej dosłowną lub naukową Poza tym - może Góra przekazała dobrze, tylko dół nie zrozumiał albo opisać dobrze nie umiał ? Sam dalej piszesz:

>Wg mnie autorzy Bibli tak sobie wyobrażali storzenie świata. Pogląd ich był uwarunkowany aktualnym stanem stanem wiedzy. Ludzkość

Nie widzę tu jakiejś wielkiej kontrowersji - aktualny pogląd na powstanie i kształt wszechświata, też jest uwarunkowany stanem naszej wiedzy, choć proces "objawiania" jest jakby nieco bardziej sformalizowany Rozumiem że teraz nasza wiedza brzmi jakos "poważniej" niż powiedzmy 5 tys. lat temu, ale jak będzie ta dzisiejsza brzmiała za następne 5 tys. lat ?

>musiała być srworzona na obraz i podobieństwo Boga, aby móc
>podporządkować sobie przyrodę/świat.
>Prawo do podporządkowanie sobie przyrody/swiata jak i również
>współwyznawców automatycznie wynikało z powyższego.

No to raczej nam nie wyszło z tym podporządkowaniem sobie przyrody i śwata - o czym bardzo boleśnie ostatnio przekonało nas tsunami.
Takoż i ze współwyznawcami, którzy się notorycznie poddają herezjom.
Myślę, że mimo wszytko w tym podobieństwie nie koniecznie musiało chodzić o podległość - np. Chrześcijanie na ogół widzą je raczej w nieśmiertelenj duszy, w religiach innych nie jestem pewien czy ktoś takie podobieństwo w ogóle załada, w Hinduizmie bogów uważa sie nie raz za istoty jakby "gosze" niż ludzie, bo związane na trwałe z iluzją, z której człowiek może się wyzwolić, a oni nie.

> Ciekawy jestem co robil Bóg chrześcijański jak również
>Bogowie innyych wyznań przed ich powołaniem, jak również
>ciekawe jset co by się stało z Bogami po całkowitym
>wymarciu wyznawców danej religii?

Zaryzykuję tezę, że działo się z nimi mniej więcej to samo co z osobliwością zanim powstała (i "wybuchła")

> Wszystkie religie powinny byc równouprawnione i żadna z
>nich nie powinna rościć sobie prawa do swojej
>nieomylności!

Słuszna uwaga - kto wie, może jakiś powszechny ekumenizm sie przebije kiedyś przez utarte ściezki doktryn ?

Pozdrawiam
antracyt
>Witam!
> Zastanawiam się kto kogo storzył/powołał? Bóg ludzi czy
>ludzie Boga? Czytając Biblię (podobno jej twórcy byli pod
>natchnieniem) trudno oprzeć się wrażeniu, że natchnienie
>nie pochodziło z GÓRY.

Tylko Jahve nikt by cie dzisiaj nie interesowal gdyby nie chrzescijanstwo. Wyobraz sobie, ze chrzescijanstwo i Jezus Chrystus nie istnieja. Jakis buddyzm moze. To przerabialibysmy dzisiaj na tym forum kaste kaplanstwa buddyjskiego. A Adam i Ewa byliby historia jakiegos malego narodu na Bliskim Wschodzie, ktory co prawda niezle oberwal w historii ale nie byl jedynym z tego rodzaju. Powiedzialbys wtedy ta historie dyktowano z GORY. Eeeeh... jakas etnografia i mitologia ze szczatkami starozytnosci w tle, na Bliskim Wschodzie.
Wymarli bogowie albo egzystujacy w jakiejs mniejszosci i malo wazni. Biblia bylaby taka sobie historia.
Kto kogo stworzyl to ewolucja.Rodzaj symbiozy przez tysiaclecia. Dzisiaj zadajemy pytania "Kto byl pierwszy?". nikt nie byl pierwszy bo jesli Bog byl pierwszy to mogl zostac poznany lub odczytany, odcyfrowany, kultywowany zgodnie z rozwojem nas i naszej cywilizacji. No bo niby jak inaczej ? Neandertalczykowi mogl sie przysnic ale wyslowic sie nasz starszy brat na temat nie mogl.
My bylismy pierwsi. Powstaje ta sama zaleznosc. Najpierw "a" potem "b" a jak cos potrafimy sklecic to bog. Jedziemy do przodu z poznawaniem swiata materialnego i nie materialnego. Na koniec dochodzimy do wniosku: co za bzdury wymyslelismy zeby sie w ogole rozwinac! Niestety, w tej sytuacji nikt nie byl pierwszy.

antracyt
Mna sie nie opiekowal. Przeciez wyroslam w jakims wyznaniu. Nawet palcem nie kiwnal jak mu owieczka uciekala. Czy ja jego kiwniecia oczekiwalam? Pewnie dlatego machnal reka. Chyba nawet nie to. Nie zauwazyl. Tu nalezy oczekiwac kiwniecia palcem to moze sie ukaze "palec". Widocznie nie wiedzialam o tym, ze jakis palec bedzie sie kiwal.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365