Racjonalista - Strona głównaDo treści
tłumaczenie Biblii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-04-2006 20:17fleurtłumaczenie Biblii
Witam,
Za jakie Waszym zdaniem można uznać najwierniejsze tłumaczenie Biblii?
I jeszcze jedno pytanko: jeśli coś podczas soboru było uchwalane to była to kolejna interpretacja Bibli czy coś zmieniano w treści i dostosowywano do nowego pomysłu?
Czy znacie może jakąś dobra książkę na temat I soboru nicejskiego (to był chyba początek końca)?
pozdrawiam

Michal Materny (6 punktów)
>Za jakie Waszym zdaniem można uznać najwierniejsze
>tłumaczenie Biblii?

Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Po pierwsze musimy zadać sobie pytanie na jaki język? Po drugie z jakiego tekstu oryginalnego? Ogólnie można przyjąć że im nowsze tłumaczenie tym lepsze.

Ogólna tendencja jest obecnie taka, że tłumaczeń na języki narodowe dokonuje się z języków oryginalnych, w odróżnieniu od wcześniejszych dokonywanych głównie z tłumaczeń łacińskich. W przypadku Nowego Testamentu aż do św Hieronima (340-420) funkcjonował tekst grecki (Nawiasem mówiąc, praktycznie wszystkie pisma NT były w języku greckim, a właściwie w pewnej jego odmianie, chociaż nie jest odosobniony pogląd że Ewangelia Mateusza i List Pawła do Hebrajczyków były napisane w aramejskim.), Przekład św Hieronima znany jest pod nazwą Wulgaty, a zastąpiony został dopiero w 1592 roku przez tłumaczenie dokonane na zlecenie papieża Klemensa VIII (Vulgata Clementiana). To tłumaczenie stało się podstawą tłumaczenia ks. Jakuba Wujka.

Przykładem nowoczesnej tendencji jest Biblia Tysiąclecia której zespół tłumaczy i biblistów liczy kilkadziesiąt osób, a każde nowe wydanie uwzględnia najnowsze odkrycia archeologiczne i wyniki prac lingwistycznych. Można przyjąć że jest to tłumaczenie bardzo dobre, wiarygodne i rzetelne.

Pobieżny nawet przegląd kolejnych wydań (lub różnych tłumaczeń) pozwala stwierdzić że do tekstu stale są wprowadzane zmiany i korekty. Wiele z tych korekt nie jest w żaden sposób powiązana z postanowieniami soborowymi. Aczkolwiek, (być może to jest przyczyna wspomnianej "ewolucji") dopiero Dekret Soboru Trydenckiego i wypowiedź Piusa XII wyraźnie dopuściły możliwość tłumaczenia z tekstów pierwotnych (Encyklika Divino afflante Spiritu). W tym miejscu docieramy do najważniejszego problemu: co jest tekstem pierwotnym? Wszystkie teksty pierwotne są bowiem tekstami w pewnym sensie wtórnymi - są to kopie wielu poprzednich kopii. Co gorsza w niektórych przypadkach nie jest do końca pewne czy najwcześniejsze znane teksty nie są przypadkiem tłumaczeniem (wspomniana Ewangelia Mateusza)

Podsumowując, w chwili obecnej, nie istnieje coś takiego jak "najwierniejsze tłumaczenie" Biblii.
Savir (1 punktów)
Po co komuś w ogóle biblia?? czy nikt przez te x lat nie zauwazyl ze to tylko ksiażka?? Dlaczego mamy sie wglebiac w pojedyncze zdania jakiejs ksiazki ktora jest sklejona z listow, psalmow itp zwyklych ludzi mądrzejszych od innych w owych czasach. Czy taka biblia pomoże nam w czymś a moze jej przeczytanie?? Wątpie. Wg mnie powinna sie nazywac "ksiega odwieczych problemów" bo nie bylo w histori książki ktora tak by poroznila i tak wiele sklócila ludzi.
Ja nie chce rodzić kolejnego kofliktu wiec swoja ksiąke klamstw, kretactw wzucilem do pojemnika na makulature aby nie zasmiecac srodowiska, wspierając zarazem polski recykling stojący jeszcze na bardzo niskim poziomie ;p
Pałasz (93 punktów)
>Po co komuś wogóle biblia?? czy nikt przez te x lat nie zauwazyl ze to tylko ksiażka??

Ja mam stosunek do biblii niekoniecznie taki jak niektóre religie (wcale nie mam na myśli katolików, którzy traktują wyjątkowo wybiórczo treść tego dzieła). Jednak z drugiej strony nie odważyłbym się powiedzieć, że to tylko książka. Mój stosunek do słowa pisanego jest taki, że inni ludzie, mądrzejsi czy głupsi, nie ma to znaczenia, ale inni, mający swoje doświadczenia coś tam stworzyli. Można się z tym zapoznać, przemyśleć. Może cos niecoś zastosować. Polecam biblię, ale ogólnie literaturę, prasę do studiowania pod tym kątem. Przecież można przyjąć wersję, że biblia nie jest całkiem biała, ani też nie jest całkiem czarna. Zresztą jak większość spraw na Ziemi.
fleur
Wg mnie powinna sie nazywac "ksiega odwieczych problemów" bo nie bylo w histori książki ktora tak by poroznila i tak wiele sklócila ludzi.

mnie właśnie wydaje sie że te wszystkie konflikty wynikają ze złego tłumaczenia, interpretacji i podejścia do Bibli zbyt dosłownie - przecież zostala napisana 2 tys lat temu (niektore fragmenty sa jeszcze starsze) ku pokrzepiniu zniewolonego narodu (tak na dobrą sprawę NT dotyczy kilku tysięcy ludzi, obcych nam obyczai i wierzeń),a teraz...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365