>Za jakie Waszym zdaniem można uznać najwierniejsze >tłumaczenie Biblii?
Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Po pierwsze musimy zadać sobie pytanie na jaki język? Po drugie z jakiego tekstu oryginalnego? Ogólnie można przyjąć że im nowsze tłumaczenie tym lepsze.
Ogólna tendencja jest obecnie taka, że tłumaczeń na języki narodowe dokonuje się z języków oryginalnych, w odróżnieniu od wcześniejszych dokonywanych głównie z tłumaczeń łacińskich. W przypadku Nowego Testamentu aż do św Hieronima (340-420) funkcjonował tekst grecki (Nawiasem mówiąc, praktycznie wszystkie pisma NT były w języku greckim, a właściwie w pewnej jego odmianie, chociaż nie jest odosobniony pogląd że Ewangelia Mateusza i List Pawła do Hebrajczyków były napisane w aramejskim.), Przekład św Hieronima znany jest pod nazwą Wulgaty, a zastąpiony został dopiero w 1592 roku przez tłumaczenie dokonane na zlecenie papieża Klemensa VIII (Vulgata Clementiana). To tłumaczenie stało się podstawą tłumaczenia ks. Jakuba Wujka.
Przykładem nowoczesnej tendencji jest Biblia Tysiąclecia której zespół tłumaczy i biblistów liczy kilkadziesiąt osób, a każde nowe wydanie uwzględnia najnowsze odkrycia archeologiczne i wyniki prac lingwistycznych. Można przyjąć że jest to tłumaczenie bardzo dobre, wiarygodne i rzetelne.
Pobieżny nawet przegląd kolejnych wydań (lub różnych tłumaczeń) pozwala stwierdzić że do tekstu stale są wprowadzane zmiany i korekty. Wiele z tych korekt nie jest w żaden sposób powiązana z postanowieniami soborowymi. Aczkolwiek, (być może to jest przyczyna wspomnianej "ewolucji") dopiero Dekret Soboru Trydenckiego i wypowiedź Piusa XII wyraźnie dopuściły możliwość tłumaczenia z tekstów pierwotnych (Encyklika Divino afflante Spiritu). W tym miejscu docieramy do najważniejszego problemu: co jest tekstem pierwotnym? Wszystkie teksty pierwotne są bowiem tekstami w pewnym sensie wtórnymi - są to kopie wielu poprzednich kopii. Co gorsza w niektórych przypadkach nie jest do końca pewne czy najwcześniejsze znane teksty nie są przypadkiem tłumaczeniem (wspomniana Ewangelia Mateusza)
Podsumowując, w chwili obecnej, nie istnieje coś takiego jak "najwierniejsze tłumaczenie" Biblii.
|