Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewangelie powstały w II w. -- polemika do komentarza.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-04-2006 22:25frag4 (58 punktów)Ewangelie powstały w II w. -- polemika do komentarza.
Komenatarz:
wierząca - uwierzcie:
Co to za idiotyczna strona. nie obrazajcie ludzi wierzących i nie wypisujcie klamliwych rzeczy o których nie macie zielonego pojecia!!juz nie takie tęgie głowy próbowały rozgryżć chrzescijanstwo ale sie nie udało wiec poprostu uwierzcie,bo innej drogi nie ma. Amen. za duzo ludzi w to wierzy zeby miala to byc nieprawda.chyba nie watpicie w wielkość umysłu JP2? gdyby to co piszecie bylo prawdą to wierzyli by tylko głupcy i ludzie ciemni,a tsk nie jest
Polemika:
1) To że czegoś nie udało się zrobić do dzisiaj, nie oznacza że nie jest to możliwe do wykonania. Więc po prostu nie uwierzymy, bo jest inna droga.
2) Zbyt wiele osób wierzy.. no tak. Na przykład cała Polska, która swego czasu została ochrzczona ze względów politycznych.. i w której ludzie wierzą, bo ich rodzice wierzą..
Miliony much nie mogą się mylić, prawda?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

osiolek
> Co to za idiotyczna strona.

Dlaczego idiotyczna?

>nie obrazajcie ludzi wierzących i nie wypisujcie klamliwych rzeczy o których nie
>macie zielonego pojecia!!

Skąd możesz wiedzieć, że osoby piszące na tej stronie nie mają pojęcia o tym co piszą. Myślę że jest odwrotnie, skoro piszą to wiedzą coś o tym. Poza tym, skąd wiesz co jest prawdą, a co nie?

>juz nie takie tęgie głowy próbowały rozgryżć chrzescijanstwo ale sie nie udało wiec
>poprostu uwierzcie,bo innej drogi nie ma. Amen.

A skąd wiesz, że nie ma innej drogi? Bez obrazy - ksiądz powiedział? katecheta? A skąd wiadomo, czy on ma akurat rację?

>za duzo ludzi w to wierzy zeby miala to byc nieprawda.

Ludzie wierzyli od zarania dziejów w różne rzeczy i to nie jedna wieś, a całe plemiona, narody. W różne cuda wierzyli - duchy, demony, upiory... Czy to oznacza, że one muszą istnieć?

>chyba nie watpicie w wielkość umysłu JP2?

Jan Paweł II był człowiekiem mądrym, ale i najtęższe głowy mogą się mylić!!! Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Jan Paweł II rację miał, czy też nie.

>gdyby to co piszecie bylo prawdą to wierzyli by tylko głupcy i ludzie ciemni,a tsk nie jest

No pewnie że tak nie jest! Ale to nie jest wyznacznikiem tego, czy treści artykułów z tej strony prawdziwe są czy nie.

>Miliony much nie mogą się mylić, prawda?

Ludzie to nie muchy i kierują się nie tylkko instynktem, ale i rozumem! Sorry za dosłowność...

Cenię sobie wolność słowa i cenię sobie demokratyczne wartości. Nie jestem ateistą, formalnie należę do KRK, ale okres mojej religijności to już przeszłość...

Jeśli chcesz, możemy podyskutować na łamach forum. Ja nie mam zamiaru nikogo na nic nakłaniać, niech każdy robi to, co za słuszne uważa. Jeśli czymś Cię obraziłem - przepraszam, nie było to celowe. Chcę tylko bronić wolności słowa i wolności poglądów.
agnieszka
ja mysle ze nie masz racji. jest masa ludzi wierzacych ktorzy maja watpliwosci i miedzy innymi takie strony pomagaja im szukac odpowiedzi. jesli chodzi o kler ja nigdy nie otrzymalam odpowiedzi na zadne nurtujace mnie pytanie. poza tym uwazam ze w kosciele katolickim istnieje dwojmyslenie bo po prostu nie da sie pogodzic zycia jakie proponuje nam nauka kosciola z rzeczywistoscia. szpitale psychiatryczne pelne sa ludzi ktorzy probowali. takie strony jak ta ktore o tym pisza wprost nie sa przeciez nastawione anty ale daza do poznania. zaznaczam ze jestem wierzaca praktykujaca, choc malo pogodzona z nauka kosciola. ale co robic,jest ona bardzo wazna w moim zyciu.
Przemek K.
> Co to za idiotyczna strona. nie obrazajcie ludzi
>wierzących i nie wypisujcie klamliwych rzeczy o których nie
>macie zielonego pojecia!!

Zawsze można nie czytać.

Moim zdaniem poziom opinii na Racjonaliście jest po prostu różny. Są takie głosy, za które się wstydzę. Ale jest i kilka osób rzeczywiście inteligentnych, mających coś wartościowego do powiedzenia. Są też osoby poszukujące, które popełniają błędy i czasem błądzą, ale szukają po to, by zmądrzeć. Może jako osoba osobiście nie dotknięta (zwykle) padającymi tu wypowiedziami, traktuję je bardziej na dystans i się nie obrażam nawet na głupoty... W każdym razie ćwiczenie się w asertywności jest rzeczą dobą.

A! Zapomniałbym. Wielcy Bracia są złymi nauczycielami asertywności. Nie należy się uczyć od nich.

>chyba nie watpicie w
>wielkość umysłu JP2?

Ja wątpię. Papież był osobą o wielkiej charyzmie. W życiu też wykonał wiele pięknych, głębokich gestów. Ale ani jedno, ani drugie nie oznacza od razu wybitnej inteligencji. Przynajmniej nie takiej by wznosić Instytuty Myśli Jana Pawła II. Czasem wydaje mi się, że to jak w baśni o nowych szatach cesarza. Ludziom wypada mówić, że dostrzegają wielką mądrość tam, gdzie nic nie widzą.

>1) To że czegoś nie udało się zrobić do dzisiaj, nie
>oznacza że nie jest to możliwe do wykonania. Więc po prostu
>nie uwierzymy, bo jest inna droga.

Nie rozumiem. Czy możesz wyrazić się jaśniej?

>Miliony much nie mogą się mylić, prawda?

Jak najbardziej mogą. Przyjmowanie za argument powszechności danego poglądu jest jednym z podstawowych błędów w rozumowaniu. Szczerze mówiąc zawsze mnie irytowało, gdy mając problem z wiarą i prosząc księdza o pomoc słyszałem uwagi o powszechności wiary zamiast argumentów. I to mówić do człowieka, który czytał Platona i odczuwał samotność Sokratesa skazanego przez swoje miasto, któremu wydawało się że wie lepiej. Albo który zna Ewangelię i nie chce solidaryzować się z powszechnym przekonaniem tłumu, że należy uwolnić Barabasza?
Osieł (106 punktów)
>Ja wątpię. Papież był osobą o wielkiej charyzmie. W życiu też wykonał wiele pięknych, głębokich gestów. Ale ani jedno, ani drugie nie oznacza od razu wybitnej inteligencji. Przynajmniej nie takiej by wznosić Instytuty Myśli Jana Pawła II. Czasem wydaje mi się, że to jak w baśni o nowych szatach cesarza. Ludziom wypada mówić, że dostrzegają wielką mądrość tam, gdzie nic nie widzą.

Uważam, że Jan Paweł II był wybitną osobą pod wieloma względami (m.in. zmiana stylu życia papieża, zejście do ludu; pielgrzymowanie - miłość do otaczającego świata i ludzi itp.) jednak nie był wybitnym mędrcem, za jakiego uznaje Go KRK. Był po prostu człowiekiem inteligentnym, humanistą, filozofem, teologiem, jednak, moim zdaniem, nie można tu mówić o nadzwyczajnej wielkości umysłu. Naprawdę nie trzeba wg mnie na siłę uznawać Jana Pawła II za mędrca, żeby uznać Go za człowieka wielkiego formatu. Myślę, że nie jego wiedza, mądrość, intelekt, jest powodem do szacunku dla Jego osoby, ale jego człowieczeństwo, działalność, miłość do świata, zaangażowanie itp. Nawet Jan Paweł II się przecież mylił i miał do tego prawo.
jackal
> Uważam, że Jan Paweł II był wybitną osobą pod wieloma względami (m.in. zmiana stylu życia papieża, zejście do ludu; pielgrzymowanie - miłość do otaczającego świata i ludzi itp.)...
>

Kościół tak jak każda organizacja dąży do rozwoju. JP2 był inteligentną osobą i wiedział, że aby pozyskać większe rzesze wiernych NALEŻ zmienić politykę, otworzyć się do ludzi, do młodzieży. Ponadto wiedział jak to zrobić skutecznie. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że to nie Watykan płacił za ochronę i przygotowanie pielgrzymek. Mnie jako Polaka boli, że nasze jakże rozrzutne państwo zamiast zainwestować pieniądze w system edukacji bądź opieki zdrowotnej "funduje" mi, opowieść o kremówkach. Przecież ja wcale nie muszę za to płacić, a może nawet nie chce, może mi to nie jest potrzebne do szczęścia...
helory
>Moim zdaniem poziom opinii na Racjonaliście jest po prostu różny. Są takie głosy, za które się wstydzę. Ale jest i kilka osób rzeczywiście inteligentnych, mających coś wartościowego do powiedzenia. Są też osoby poszukujące, które popełniają błędy i czasem błądzą, ale szukają po to, by zmądrzeć. Może jako osoba osobiście nie dotknięta (zwykle) padającymi tu wypowiedziami, traktuję je bardziej na dystans i się nie obrażam nawet na głupoty... W każdym razie ćwiczenie się w asertywności jest rzeczą dobrą.

Co do poziomu opinii niestety muszę przyznać rację. Każdy ma prawo się wypowiedzieć, w taki, czy inny sposób.

>Ja wątpię. Papież był osobą o wielkiej charyzmie. W życiu też wykonał wiele pięknych, głębokich gestów. Ale ani jedno, ani drugie nie oznacza od razu wybitnej inteligencji. Przynajmniej nie takiej by wznosić Instytuty Myśli Jana Pawła II.

Z przykrością muszę stwierdzić, ze jesteś w wielkim błędzie. Twoja wypowiedź podkreśla wyłąćznie o twojej NIE znajomości dorobku intelektualnego jaki pozostał po Karolu Wojtyle oraz samej znajomości tej postaci. Będąc całkowicie pewnym mogę powiedzieć, że Jan Paweł II był osobą inteligentną. Wystarczy prześledzić jego encykliki, wiersze bądź listy lub nawet, dla bardziej leniwych, przejrzeć nagrania z jego pielgrzymek, gdzie jego charyzma, wiara, spokój ducha i również inteligencja wręcz emanowały. Jego riposty czy powiedzenia świadczą o inteligencji, nie można temu zaprzeczyć.

>Czasem wydaje mi się, że to jak w baśni o nowych szatach cesarza. Ludziom wypada mówić, że dostrzegają wielką mądrość tam, gdzie nic nie widzą.

Jeśli masz w domyśle Jana Pawłą II, to również zostaję zmuszony do skomentowania. Jego mądrości nie wypada wręcz zaprzeczać. Biorąc pod uwage wykształcenie i pozycje, jakie piastował, jest to wręcz oszczerstwo wymierzone nie tylko w Kościół katolicki, ale we wszystkich ludzi wykształconych. Nie zapominajmy, że to nikt inny jak Jan Paweł II starał się prowadzić dialogi z innymi wyznaniami. Nie przypominam sobie, aby podobne kroki podejmowały głowy innych Kościołów czy wyznań.
Reasumująć - jestem zupełnie odmiennego zdania. Karol Wojtyła wykazał w ciągu swojego życia "wielką mądrość". W wielu aspektach.

>Jak najbardziej mogą. Przyjmowanie za argument powszechności danego poglądu jest jednym z podstawowych błędów w rozumowaniu. Szczerze mówiąc zawsze mnie irytowało, gdy mając problem z wiarą i prosząc księdza o pomoc słyszałem uwagi o powszechności wiary zamiast argumentów. I to mówić do człowieka, który czytał Platona i odczuwał samotność Sokratesa skazanego przez swoje miasto, któremu wydawało się że wie lepiej. Albo który zna Ewangelię i nie chce solidaryzować się z powszechnym przekonaniem tłumu, że należy uwolnić Barabasza?

Platon i Sokrates również mieli bardzo ciekawe poglądy na temat państwa i społeczeństwa, zupełnie odmienne z tymi, które są obecnie uważane za chrześcijańskie, zdajesz sobie zapewne z tego sprawę. Dlatego nie są w żadnym wypadku autorytety moralne dla mnie.

Nawiązując do księdza... Jest tylko jeden w całym kraju, czy też wszyscy odwołują się do tego typu argumentów? Może wystarczyłoby skierować się z tego typu rozterkami do innego duchownego?
Przemek K.
>Z przykrością muszę stwierdzić, ze jesteś w wielkim błędzie. Twoja wypowiedź podkreśla wyłąćznie o twojej NIE znajomości dorobku intelektualnego jaki pozostał po Karolu Wojtyle oraz samej znajomości tej postaci.

Moja negatywna opinia wynika właśnie z próby zapoznania się z tym dorobkiem. Próba dała wynik jaki dała. Być może wynik byłby mniej negatywny, gdyby nie tak popularna czołobitność wobec postaci i przyjmowanie niemal wszystkiego jako nakazów wielkiego autorytetu?

Chciałbym jednak podkreślić jedno -- chyba różnie rozumiemy inteligencję. Jan Paweł II bez wątpienia potrafił odciąć się z żartem (zwłaszcza na początku pontyfikatu), bez wątpienia miał charyzmę, bez wątpienia też wykonał wiele pięknych gestów pod adresem ludzi innych religii. Doceniam to. Ale oczekuję innego rodzaju inteligencji -- nie tyle charyzmatycznej, co zdolnej do podjęcia intelektualnego dyskursu z ludźmi myślącymi inaczej. Zdolnej do zrozumienia tego, co mówią inni, a nie tylko tego, co się samemu mówi. Tego mi w dorobku Jana Pawła II bardzo brakuje.

>> [...] I to mówić do człowieka, który czytał Platona i odczuwał samotność Sokratesa skazanego przez swoje miasto, któremu wydawało się że wie lepiej. Albo który zna Ewangelię i nie chce solidaryzować się z powszechnym przekonaniem tłumu, że należy uwolnić Barabasza?
>Platon i Sokrates również mieli bardzo ciekawe poglądy na temat państwa i społeczeństwa, zupełnie odmienne z tymi, które są obecnie uważane za chrześcijańskie, zdajesz sobie zapewne z tego sprawę. Dlatego nie są w żadnym wypadku autorytety moralne dla mnie.

Nie o poglądy na państwo mi chodziło, zresztą poglądy Platona w tej sprawie są dla mnie bardzo odległe. Chodziło o samą postać Sokratesa. O to, że umiera się za prawdę (tak jak się ją pojmuje), niejako przeciw tłumowi. Że powszechność twierdzenia nie stanowi dowodu, czy nawet poważnego argumentu do zmiany stanowiska.

>Nawiązując do księdza... Jest tylko jeden w całym kraju, czy też wszyscy odwołują się do tego typu argumentów? Może wystarczyłoby skierować się z tego typu rozterkami do innego duchownego?

Może, choć z doświadczenia wiem, że takiego trudno znaleźć. Typowa postawa (bo próbowałem parokrotnie) jest mniej więcej taka -- nie podoba ci się coś w nauce Kościoła? No to jesteś za głupi, by to zrozumieć. (Ja samokrytycznie przyjmuje, że to ostatnie mogłoby być prawdą, ale stwierdzenie to pada zanim zdoła się powiedzieć jakie ma się uwagi krytyczne, czy z wiarą w co ma się problem, więc nie wynika ono z oceny problemu, z ktorym się przychodzi.)

Ale chciałem powiedzieć też coś innego. Właśnie czytałem jak ktoś zerwał z Kościołem -- przez głupiego księdza. I odpowiedź , którą usłyszał od ks. Tischnera -- że nie powinien się obrażać na Boga, za jednego złego sługę.

Odpowiedź ks. Tischnera wydaje się błyskotliwa. Ale ta błyskotliwość nakazuje za szybko przejść do porządku dziennego nad problemami.

Po pierwsze, dlaczego Kościół ma tu być instytucją wyjątkową? Sklep z nieuprzejmą obsługą, albo rząd z nieuprzejmymi i głupimi urzędnikami, sprawiają, że się od nich odwracamy. Dlaczego Kościół mamy traktować inaczej i szukać cierpliwie, do skutku, tych dobrych, otwartych na dialog, próbujących zrozumieć ludzi z którymi rozmawiają?

Po drugie, czy jakość argumentacji nie świadczy o jakości edukacji, o pewnej formacji intelektualnej? (Oczywiście można to i odwrócić w kierunku Racjonalisty, tu jednak można wskazać na to, że na portal wkraczają ludzie z bardzo różnym bagażem intelektualnym; trudno wskazywać na jedną szkołę, jedno źródło światopoglądu.) Czy nie ma jakiegoś feleru w sposobie kształcenia duchownych?
zima_bez_ciastka
> Czy nie ma jakiegoś feleru w sposobie kształcenia duchownych?
Może to, że kształci się ich w zakładach zamkniętych?
Pozdrawiam
sabishi (246 punktów)

> Co to za idiotyczna strona. nie obrazajcie ludzi
>wierzących i nie wypisujcie klamliwych rzeczy o których nie
>macie zielonego pojecia!!juz nie takie tęgie głowy próbowały
>rozgryżć chrzescijanstwo ale sie nie udało wiec poprostu
>uwierzcie,bo innej drogi nie ma.

Po pierwsze jeżeli uważasz, że strona jest idiotyczna to tu nie zaglądaj, a jak już zaglądasz to nie obrażaj ludzi z których wielu jest dużo bardziej inteligentnych niż Ty, a na pewno bardziej wykształconych. Nikt tu nie próbuje "rozgryźć" Chrześcijaństwa, cokolwiek by to znaczyło, forum sluży wymianie opinii i myśli, jedne są mniej inne bardziej inteligentne, ale każdy może wyrazić swoją opinię w granicach kultury.
Niektórzy próbują udowadniać, że jedna religia przewyższa drugą, a inni w ogóle próbują obalić sens jakiejkolwiek religii i mają do tego prawo.
Stwierdzasz, że cała Polska wierzy, chyba jednak się mylisz, bo tu na forum znalazłoby się paru Polaków ateistów. Ja również zostałam ochrzczona a pomimo to, że nie wierzę w Boga Chrześcijan, chociaż szanuję ich wiarę. Wzajemny szacunek to jedyna droga do współistnienia Chrześcijan i wyznawców innych religii.
Jeżeli patrzeć na wiarę i relgię pod względem statystyk to owszem Chrześcijaństwo zajmuje pierwsze miejsce pod względem wyznawców czyli 33% (łącznie wszystkie wyzania)wszystkich wierzących, co nie zmienia faktu, że 21% to Muzułmanie a 16% to ateiści. Świadczy to o tym, że Chrześcijaństwo i Islam mają dużą siłę przebicia, a pomimo to większości świata nie dało się przypisać jakiejkowiek z tych religii, a w dzisiejszych czasach nie ma chyba miejsca na świecie gdzie nie dotarła by działalnośći misyjna.
Liczby tak na prawdę nic nam nie mówią, bo kto ma racje 2,1 miliarda osób które się przynają do bycia chrześcijanami czy 900 milionów hinduistów, a może właśnie 600 tysięcy rastafarianów lub 14 milionów żydów? Co czwarty człowiek jest Chińczykiem, więc może to Chińczycy mają zawsze rację?
Statystyka można szafować jak tylko się chce, bo liczby są wymierne, za to ich interpretacja już nie.

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
Osieł (106 punktów)
>Stwierdzasz, że cała Polska wierzy, chyba jednak się mylisz, bo tu na forum znalazłoby się paru Polaków ateistów. Ja również zostałam ochrzczona a pomimo to, że nie wierzę w Boga Chrześcijan, chociaż szanuję ich wiarę. Wzajemny szacunek to jedyna droga do współistnienia Chrześcijan i wyznawców innych religii.

A ja np. mimo że do niedawna byłem katolikiem nawet gorliwym, to dziś poza wiarą w Boga, chyba nic mi z tej religijności nie pozostało. Nie jest łatwo być, tak jak ja, niby w kościele, a jednak poza nim, ale chyba nie jestem w tym sam... Zresztą wolę obecnie to niż poczucie więzi z kościołem, z którym nic mnie właściwie nie łączy.
Lafcadio (40 punktów)
Przytoczyłaś tak długą litanię bezzasadnych argumentów, że odpowiadanie na nie, to strata czasu. Poszukaj sobie lepiej dziewczynko strony odpowiedniej dla swojego wieku i rozumku, a nie zawracaj głowy ludziom, którzy chcą podyskutować.... a nie podpierać się "przeważającą liczbą uznanych autorytetów". Myśląc w ten sposób dojdziesz do wniosków, że w krajach arabskich najlepszą religią jest islam, a Mahomet jest jedynym prorokiem - przecież większość nie może się mylić. Czyżbyś wątpiła w wielkość umysłu Talibów?
frag4 (58 punktów)
Panowie niepoprawnie cytują fragment mojego postu o muchach, prawdopodbnie traktując go jak wypowiedź koleżanki Wierzącej.

Ów tekst był tylko ironicznym nawiązaniem do zdania o nieomylności większości.


Live free or die.
miodek (108 punktów)
>Komenatarz:
>wierząca - uwierzcie:
> Co to za idiotyczna strona.

witamy serdecznie na idiotycznej stronie

nie obrazajcie ludzi

nic takiego nie robimy... znaczy nie robię osobiści ebo nie znam intencji innych

>wierzących i nie wypisujcie klamliwych rzeczy o których nie
>macie zielonego pojecia!!

te rzeczy nie są wcale kłamliwe choć jak sądzę odstają trochę od twojego światopoglądu. pojecie jakieś pewnie mamy skoro na ten temat się wypowiadamy i opieramy się to na publikacjach to na badaniach, przedstawiamy dowody.

juz nie takie tęgie głowy próbowały
>rozgryżć chrzescijanstwo ale sie nie udało wiec poprostu
>uwierzcie,bo innej drogi nie ma.

oczywiście. a w duzej mierze brak otwartych rozmów na ten temat, badań i próby czy to zrozumienia czy odtworzenia wydarzeń historycznych jest zasługą instytucji zwanej potocznie KK czyli organizacje z centrum dowodzenia w watykanie.

Amen. za duzo ludzi w to
>wierzy zeby miala to byc nieprawda.chyba nie watpicie w
>wielkość umysłu JP2?

a w żadnym wypadku nie watpię w to. był wielkim człowiekiem i nie przeszkodziło mu w tym nawet to że był papieżem

gdyby to co piszecie bylo prawdą to
>wierzyli by tylko głupcy i ludzie ciemni,a tsk nie jest
>Polemika:
>1) To że czegoś nie udało się zrobić do dzisiaj, nie
>oznacza że nie jest to możliwe do wykonania.

dokładnie tak jak piszesz. nikt nie zrozumiał do końca historii chrześcijaństwa ale może nam się uda


>2) Zbyt wiele osób wierzy.. no tak. Na przykład cała (jak widać nie cała)
>Polska, która swego czasu została ochrzczona ze względów
>politycznych.. (widac jak to KK zdobywał wiernych) i w której ludzie wierzą, bo ich rodzice
>wierzą.. (taka juz natura ludzka)
>Miliony much nie mogą się mylić, prawda?


nikt nie zadecyduje za mnie co jest prawdą
Osieł (106 punktów)
>oczywiście. a w duzej mierze brak otwartych rozmów na ten temat, badań i próby czy to zrozumienia czy odtworzenia wydarzeń historycznych jest zasługą instytucji zwanej potocznie KK czyli organizacje z centrum dowodzenia w watykanie.

Słuszna uwaga. KRK nie lubi trudnych dla siebie tematów, zwłaszcza tych, co mogą podważyć jego światopogląd i rację bytu ( a chyba to drugie szczególnie ).

>a w żadnym wypadku nie watpię w to. był wielkim człowiekiem i nie przeszkodziło mu w tym nawet to że był papieżem

Dla mnie był On głównie CZŁOWIEKIEM, zresztą chyba zawsze chciał nim pozostać (m.in. reformy "prowadzące" papieża do ludu, bliżej ludu).
jackal
>Dla mnie był On głównie CZŁOWIEKIEM, zresztą chyba zawsze chciał nim pozostać (m.in. reformy "prowadzące" papieża do ludu, bliżej ludu).
>

a co to ma wspólnego z człowieczeństwem? Przecież to działanie mające na celu rozwój organizacji Kościoło i pozykanie członków.
Piotr
>>Dla mnie był On głównie CZŁOWIEKIEM, zresztą chyba zawsze chciał nim pozostać (m.in. reformy "prowadzące" papieża do ludu, bliżej ludu).
>>a co to ma wspólnego z człowieczeństwem? Przecież to działanie mające na celu rozwój organizacji Kościoło i pozykanie członków.
>
Dodam tylko , że były Papież JPII był jednym z najbardziej nieudolnych papieży . Jak mój poprzednik/czka twierdzi : "Przecież to działanie mające na celu rozwój organizacji Kościoło i pozykanie członków. " Owszem , a przyglądając się jego karierze to nic w tym celu nie zrobił .
frag4 (58 punktów)
Prób polemiki jakoś nie widać, więc sugeruję wstrzymanie się już z postowaniem w tym wątku, bo ciągłe powtarzanie tego samego jest bezcelowe.


Live free or die.
Noworolnik (3 punktów)
A mnie tylko denerwuje to że Kościół robi z ludzi fanatyków.......nie zgadzam sie z 1 postem i nikt mnie do tego nie przekona.....nie zamierzam równiez ciebie przekonywać i polemizować....każdy pojmuje świat na swój sposub i niech tak zostanie....zauwazcie że niekatolicy rzadko gwałtownie i na siłe sprzeciwiają sie zarzutom im stawianym a katolicy słysząc jakieś wypowiedzi które w janmniejszym stopni nie idą w parze z nauką kościała z ogromną zlością i zajadliwością odpierają te zarzuty.....to mnie najbardziej irytuje i przeraża......dlaczego kościół tak negatywnie nastawia wiernych do innych religii i osób niezwiązanych z katolicyzmem......nie mogę tego zrozumieć....wg nauk bóg dał człowiekowi wolną wole a na sądzie ostatecznym ma go ukarac za to że wybrał ta druga droge,tą która jest nie w smak kościołowi.....to po co do licha stworzył druga droge i dał wolną wole......i dlaczego chrzci sie małe dzieci??dlaczego nie dac im czasu by mogły dorosnąc i same zdecydowac czy chcą należec do kościoła??dla mnie kościól to zło a ludzie poprostu temu złu ulegają i go nie widza.....ale to ich sprawa.....każdy wierzy w co chce....i niech tak zostanie.....
Osieł (106 punktów)
>zauwazcie że niekatolicy rzadko gwałtownie i na siłe sprzeciwiają sie zarzutom im >stawianym a katolicy słysząc jakieś wypowiedzi które w janmniejszym stopni nie idą w >parze z nauką kościała z ogromną zlością i zajadliwością odpierają te zarzuty.....

Wydaje mi się, że masz rację, choć nie dotyczy to ogółu.

>dlaczego kościół tak negatywnie nastawia wiernych do
>innych religii i osób niezwiązanych z katolicyzmem......nie mogę tego zrozumieć

Wydaje mi się, że to nie kościół tak nastawia, tylko ludzie sami się tak nastawiają (choć oczywiście na to nastawienie ma wpływ nauka kościoła (a raczej interpretacja tej nauki przez ludzi))
Noworolnik (3 punktów)
No owszem nie ogółu ale.....nowłaśnie ale.....dlaczego religia która uczy miłości do bliźniego wyzwala w człowieku takie nastawienie.....celowo lub i nie ale tak jest......
Osieł (106 punktów)
>dlaczego religia która uczy miłości do bliźniego wyzwala w człowieku takie >nastawienie.....celowo lub i nie ale tak jest......

Trudno się z Tobą nie zgodzić, że tak jest. Też mnie czasem zastanawia, skąd u Chrześcijan taka wrogość do innych wyznań (właściwie to do wszystkiego, co ze chrześcijańską wizją świata niezgodne). Z moich obserwacji wynika, że członkowie KRK (oczywiście nie wszyscy) bardzo mocno trzymają się światopoglądu wynikającego z ich religii (tego w końcu uczy ich kościół) i są mało otwarci (lub całkowicie nieotwarci) na inne idee, filozofie, światopoglądy itp. Mało tego - pragną, aby ludzie owe poglądy głoszący, nawrócili się i przyjęli ich, jedyną prawdziwą naukę. Ale to tylko moje obserwacje.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A mnie tylko denerwuje to że Kościół robi z ludzi fanatyków

A ma inne wyjście, aby zachować własną pozycję i wpływy?

>[...]katolicy słysząc jakieś wypowiedzi które w janmniejszym stopni nie idą w parze z nauką kościała z ogromną zlością i zajadliwością odpierają te zarzuty

To nie jest nietypowa reakcja. Każda grupa ideologiczna tak robi.

>[...] to mnie najbardziej irytuje i przeraża......dlaczego kościół tak negatywnie nastawia wiernych do innych religii i osób niezwiązanych z katolicyzmem

A jak inaczej zachować lojalność?

>[...] i dlaczego chrzci sie małe dzieci?? dlaczego nie dac im czasu by mogły dorosnąc i same zdecydowac czy chcą należec do kościoła??

Bo lepiej zdobyć "wyznawców" zawczasu (kiedy jeszcze nie są świadomi do czego ich się przymusza) niż później, kiedy myślą już samodzielnie i nie koniecznie muszą przyjąć nasz punkt widzenia świata. Bo, gdy ktoś jest już "wiernym", to później nie zawsze (najczęściej nie) ma ochotę, aby się z tego wycofać (konformizm) chociaż myśli już coś innego.
I o to chodzi.

>[...] każdy wierzy w co chce....i niech tak zostanie.....

Owszem. A zostać tak musi bo nie ma innego wyjścia.

fides ex necessitate esse non debet
Osieł (106 punktów)
>Bo lepiej zdobyć "wyznawców" zawczasu (kiedy jeszcze nie są świadomi do czego ich się >przymusza) niż później, kiedy myślą już samodzielnie i nie koniecznie muszą przyjąć nasz >punkt widzenia świata. Bo, gdy ktoś jest już "wiernym", to później nie zawsze (najczęściej >nie) ma ochotę, aby się z tego wycofać (konformizm) chociaż myśli już coś innego.

No właśnie, może należałoby to zmienić?
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] juz nie takie tęgie głowy próbowały
>rozgryżć chrzescijanstwo ale sie nie udało wiec poprostu
>uwierzcie,bo innej drogi nie ma. Amen.

Amen.

A jeśli chrześcijaństwa nie da się "rozgryźć", to może dlatego, że jest zbyt enigmatyczne? Jak każda religia. Gdyby tak nie było, to kto by w nią uwierzył? Im więcej ogólników, metafor, symboli, dogmatów i "tajemnic", tym lepiej.
Przykład: jeśli mamy grupę ludzi, których chcemy oprowadzić po jakimś objekcie i powiemy im, że część pomieszczeń jest ogólnie dostępna, a kilka nie (bo są "ściśle tajne"), to którymi pomieszczeniami zainteresuje się grupa?
To owa "tajemnica" jest swoistym "magnesem" przyciągającym ludzi do religii (wszelakich). A tajemnica jest - póki co - niewyjaśnialna.
Nie wiemy bowiem czy Bóg (cokolwiek pod to pojęcie podstawimy) istnieje i nie wiemy, co stanie się z nami po śmierci (a to główny powód wiary - nadzieja na dalsze życie, choćby w piekle - żyć, za każdą cenę żyć; wiecznie).
Więc religie mają się dobrze. I będą się miały.
Natomiast argumentacje z gatunku "bo cała Polska..." lub "bo zawsze tak było...", albo "nasi pradziadowie, dziadowie, rodzice... więc i my" - jest argumentacją całkowicie bezzasadną. No, bo wystarczy, że jeden Polak..., jeden fakt historyczny..., jeden przodek..., nie każdy z nas... nie spełni tego założenia... I co? Cała teoria w gruzach? Raczej tak. Więc po co ją głosić? Dla prymitywnej propagandy własnej ideologii? Bezsens. Zawsze znajdzie się "racjonalny krytyk".

fides ex necessitate esse non debet
Noworolnik (3 punktów)
Ot sie zgadzam całkowicie.....ale tak z drugiej strony ten magnes jest absurdalny racjonalnie myślac więc dlaczego on tak ludzi ciągnie?? czy to już taka norma po tylu latach wpajania tych samych regułek, haseł itd czy ludziom po prostu z lenistwa nie chce sie mysleć i zastanowić troche nad swoją religią??dla mnie to jest tak jakby ktoś usłyszawszy bajke o siedmiu krasnoludkach wierzył w nią i zaciekle twierdził że to prawda itd ale nie potrafi podać racjonalnych argumentów "za" odwołując nas do szukania wskazówek w bibli itp.....nie wiem jak można wierzyć w tą "szopke".....po prostu nie potrafie sobie uzmysłowić jak można sie tak dac podporządkować irracjonalnemu poglądowi....

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365