Zastanawiam się czy Benedykt będzie miał równie wielki wpływ na Niemców, Austriaków itd. co Jan Paweł na Polaków? Bo to ,że miał na nas nie podlega wątpliwości. Chodzi mi oczywiście o wpływ tzw. "moralny"( cokolwiek dla kościoła to znaczy). Z jednej strony miał u nas lepsze warunki. Uchodził za wybawiciela spod jarzma komunizmu, no i grunt był podatniejszy -Polacy jako jeden z najbardziej katolickich narodów. Zacząłem sie nad tym zastanawiać bo ostatnio dużo się słyszy o nansilających się protestach biskupów niemieckich w różnych sprawach. W niemczech zakazali puszczania "Popetown" bo obraża uczucia, w Austrii nie zezwolili na wizję drogi krzyżowej polskiej artystce( nie pamiętam imienia- tej od genitaliów na krzyżu) bo obraża uczucia, i tak się właśnie zastanawiam czy tego nie będzie coraz więcej? Co Wy na to? |