Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziwne efekty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
04-10-2007 09:57Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Dziwne efekty
Pytania do łebmajstra:

Dlaczego, kiedy zakładam wątek do mojego postu nie dodaje się automatycznie moja sygnaturka (która "się wstawia" sama w sytuacji gdy odpowiadam w już istniejącym wątku).

Dodatkowo interfejs do tworzenia wiadomości przy zakładaniu wątku jest dużo uboższy niż ten, który sie pojawia gdy odpowiadam w wątku istniejącym - nie ma pasków z emotikonkami, narzędziami itp, tylko okienko z tekstem i trzy przyciski na dole (Dodaj, Zapisz brudnopis, Cofnij zmiany).

Jednak kiedy zapiszę post do brudnopisu i stamtąd edytuję - mam już paski narzędzi i nawet sygnaturka "wstawia się" po zapisie zmian.

I jeszcze jedno - czasami, bez żadnych wyraźnych powodów, nie mogę opublikować wypowiedzi którą zapisałam sobie w brudnopisie. Dostaje komunikat o braku uprawnień do pisania w tym wątku.

Jeszcze niedawno mogłam publikować z brudnopisu. Wczoraj mogłam, dziś nie. Nie jest wykluczone że jutro będę mogła. Kwestia ciśnienia atmosferycznego czy kierunku wiatru?

Trzecia sprawa - czy jest możliwość wylogowania się na życzenie? Nie znalazłam.

Maddy

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

webmaster (moderator)
>Dodatkowo interfejs do tworzenia wiadomości przy zakładaniu
>wątku jest dużo uboższy niż ten, który sie pojawia gdy
>odpowiadam w wątku istniejącym
Dla niezalogowanych interfejs jest uboższy, dzięki temu szybciej się strona ładuje, ale rzeczywiście dla zalogowanych powinien być taki sam (lub opcja wersji pełnej).

>I jeszcze jedno - czasami, bez żadnych wyraźnych powodów,
>nie mogę opublikować wypowiedzi którą zapisałam sobie w
>brudnopisie. Dostaje komunikat o braku uprawnień do
>pisania w tym wątku.
Sprawdzę, nie powinno tak być.

>Trzecia sprawa - czy jest możliwość wylogowania się na życzenie?
Link na dole strony po prawej.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>I jeszcze jedno - czasami, bez żadnych wyraźnych powodów,
>>nie mogę opublikować wypowiedzi którą zapisałam sobie w
>>brudnopisie. Dostaje komunikat o braku uprawnień do
>>pisania w tym wątku.
>Sprawdzę, nie powinno tak być.

Jakiś czas temu była rozprawa na ten temat. Akurat wtedy ja mogła edytować, zapisywać, publikować itp a kolega nie mógł. Oboje z Firefoxa. Ostukiwaliśmy potem różne przeglądarki - u mnie działało, u niego nie.
A dziś na mnie popadało.
Sprawdzałam czy to kwestia sesji ale po wylogowaniu się i powtórnym zalogowani stan sie nie zmienił.

A czy może to być kwestia tego, że logowałam sie wczoraj z innego komputera? Mam zaznaczone, żeby system mnie pamiętał, zgodnie z opisem pamięta przez tydzień, więc skoro sie nie wylogowałam na tamtej maszynie może system widzi mnie 2 razy i mu to nie pasuje? I za tydzień wszystko wróci do normy?

>>Trzecia sprawa - czy jest możliwość wylogowania się na życzenie?
>Link na dole strony po prawej.

O ja ślepa kura. Dziękuję



"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
webmaster
Sprawa jest dziwna, bo przy publikacji brudnopisu nie ma takiego komunikatu. Przy tworzeniu brudnopisu może być, tak samo jak przy normalnym odpowiadaniu. Jeżeli jest, to widocznie w danym wątku nie masz uprawnień (może to wątek przeniesiony, wtedy odpowiedzi mogą mieć inne uprawnienia niż wypowiedź pierwsza).
IQ955 (2355 punktów)
>Pytania do "łebmajstra":
Bardzo ładne!

No, i właśnie! Nawet sama polszczyzna broni się przed zbyt daleko posuniętą przemocą "lengłydżu". Pomóżmy, jak możemy, gwałconej biedaczce.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
nieobecny
Taaa, jasne... Rozwińmy biało-czerwone flagi, wypnijmy dumnie polską pierś, stańmy po stronie MIĘDZYMORDZIA w szlachetnej walce z interfejsem! Alleluja i do przodu!
Roman (1901 punktów)
>Taaa, jasne... Rozwińmy biało-czerwone flagi, wypnijmy dumnie polską pierś, stańmy po stronie MIĘDZYMORDZIA w szlachetnej walce z interfejsem! Alleluja i do przodu!
>

hehe a niby dlaczego nie, jeyees?
Mnie tam nawet dwumlask się podobał...
Ze śmieciami językowymi trzeba walczyć...

Zamiast szukać istot inteligentnych w kosmosie,
spróbujmy znaleźć je na Ziemi.
nieobecny
Zdumiewa mnie walka o "czystość rasową" języka, bo jest przejawem... hmmm... powiedzmy, braku racjonalnego myślenia

Owa walka prowadzić bowiem musi do jednego z trzech absurdów:
1) Oczyszczamy język z wszelki zapożyczeń z języków obcych.
Nie jestem językoznawcą, ale tak mi się zdaje, że gdyby zastosować tę taktykę, to nawet z dotąd napisanego przeze mnie tekstu zostało by bardzo niewiele słów.

2) Ustalamy datę, po której język polski (już "skundlony"!) ma przestać wchłaniać wyrazy obce - nie wolno używać słowa "webmaster", ale nie wolno też używać słowa "łebmajster".
Od godziny 0 obcojęzyczne słowa zastępujemy... brakiem ich odpowiedników w języku polskim, czyli wykropkowujemy lub ewentualnie zastępujemy takie słowo polskim opisem.

3) Tworzymy "polskawe" odpowiedniki obcojęzycznych wyrazów.
Powstaje "zwis męski swobodny", "międzymordzie", "dwumlask" i co tylko fantazja (podległa językowemu purytanizmowi!) podpowie.

PS. Uprzedzam od razu ewentualny zarzut o przyzwalanie na popełnianie błędów ortograficznych, gramatycznych, interpunkcyjnych czy "jak ich kolwiek wogule"
Robienia błędów nie popieram!
Roman (1901 punktów)
>PS. Uprzedzam od razu ewentualny zarzut o przyzwalanie na popełnianie błędów ortograficznych, gramatycznych, interpunkcyjnych czy "jak ich kolwiek wogule"
>Robienia błędów nie popieram!

Phi, a kto tu mówi o czystości rasowej? Ja nie jestem nacjonalistą!

Nie wydaje mi się tylko sensowne używanie zapożyczeń tam, gdzie istnieją od dawna polskie odpowiedniki.
Tematyka związana z komputeryzacją to odrębna sprawa. Tu język polski i angielski przenikają się wzajemnie i jest to nieuniknione. Nowe słowa powstają i wchodzą do języka potocznego np poprzez dodanie do angielskiego rdzenia polskich końcówek: zalogowac się chociażby.
Natomiast użycie słowa intro zamiast wstęp to nadużycie i zwykłe śmiecenie.

Tworzenie barier, kiedy to język był czysty a kiedy nie - jest naiwne, każdy żywy język zmienia się i przeobraża. Trzeba w tym tylko zachowac umiar i rozsądek, nie przekształcając go na siłę w jakiś ponglisz.

Zamiast szukać istot inteligentnych w kosmosie,
spróbujmy znaleźć je na Ziemi.
webmaster (moderator)
>>Pytania do "łebmajstra":
>Bardzo ładne!
A czy słowo 'programista' przejdzie niezauważone przed twoim krytycznym okiem?
IQ955 (2355 punktów)
>A czy słowo 'programista' przejdzie niezauważone przed twoim krytycznym okiem?

Zaprawdę powiadam, że rola zgreda, który dba o poprawną polszczyznę nie jest tym, co lubiłbym najbardziej. Ale przyznasz i Ty, że są słowa obce, które się jakoś w języku lepiej asymilują i inne, które pasują do niego, jak pięść do nosa. Pewne rzeczy da się sensownie zaadaptować - inne nie. I nie trzeba nawet o to pytać (powiedzmy) Stanisława Brańczaka, bo nawet ja mogę Ci to powiedzieć z doświadczenia człowieka, który od wielu lat używa praktycznie języka obcego i ojczystego równocześnie.

Słowa takie jak powiedzmy "post, ban, czy link" - jeszcze ujdą [choć mamy przecież "wpis (list), zakaz (nawet banicję), czy odsyłacz (adres, skrót)" etc.]. Te przynajmniej przyzwoicie brzmią i dają się sensownie odmieniać. Ale "łebmaster", "łebmast(e)ra",... Sam widzisz "łebmastrze" Ty mój...

"Programista" natomiast wydaje mi się naprawdę bardzo dobrym pomysłem (za to - plus).

Może być jeszcze ewentualnie jakiś operator, konserwator, technik etc...

No, ale w żadnym razie - "webmaster".

I jeszcze jedno. Używając języka obcego, którego nauczyłem się jako dorosły - wiem, niestety, że nie można się go nauczyć doskonale powyżej wieku dziecięcego (choć można osiągnąć dobrą sprawność komunikacyjną). Dlatego też te obcojęzyczne wtręty (BTW & Co.) wydają mi się po prostu ŻA-ŁOS-NE. Więcej o tym pisałem w wątku "Dalczego po angielsku". Jeśli chcesz - zajrzyj.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>"Dalczego po angielsku."

Dlaczego "dalczego"? Czy to przez tę zagraniczną "palcówkę"?

A może to "dal czego"? (Tu pozdrawiam z Polski.)

Zaiste - dziwne efekty.
IQ955 (2355 punktów)
>Dlaczego "dalczego"?
Po prostu przeoczona literówka. Przepraszam.

P.S. Przy okazji przyznaję się (i przepraszam) do innej literówki. Powino być, oczywiście: Stanisława Barańczaka.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Panie Marku,

w dzisiejszych czasach prawie nikt nie rozumie, że dbałość o czystość języka jest oznaką patriotyzmu. Znakomita większość Polaków uważa, że aby być patriotą wystarczy być gotowym umrzeć za Polskę (za pierwiastek, za Niceę (sic!), itp.).

   W epoce oświecenia walczono z makaronizmami. Czy nikt nie pamięta, że potem zaborcy chcieli zniszczyć nasz język i naszą kulturę? Dzisiaj, wespół z naszym imperialistycznym "sojusznikiem" okupujemy Irak i Afganistan, emitujemy amerykańskie seriale w telewizji, nazywamy firmy "z angielska", świadomie(?) wyrzekając się tego, co przede wszystkim czyni nas Polakami.

   Jak wiele mamy polskich tradycji poza tymi nielicznymi pogańskimi, których katolicyzmowi nie udało się wykorzenić lub zasymilować? Język winien być podstawą naszego patriotyzmu. Na nim się wszystko inne opiera. Cóż z tego, skoro łatwiej być ksenofobem, niż nauczyć się poprawnej polszczyzny?

   Szkoda, że tak niewielu to rozumie. Szkoda, że mamy takiego ministra edukacji, dla którego ważniejszym przejawem patriotyzmu jest becikowe i mundurki w szkołach, natomiast popełnia błędy językowe.

   Walka z wiatrakami, niestety.

   Pozdrawiam.
IQ955 (2355 punktów)
>Panie Marku,
>w dzisiejszych czasach prawie nikt nie rozumie, że dbałość o czystość języka jest oznaką patriotyzmu.
Prawie. Są wyjątki. Jeden jest na przykład tutaj w artykule "Nocne Polaków rozmowy" (zwłaszcza noc trzecia). Ale w ogólności, niestety - zgoda.

>   W epoce oświecenia walczono z makaronizmami.
Dziś natomiast pokpiwamy z nich z pogardą. Jeśli przetrwamy jako naród - taki sam los czeka współczesnych zarażonych lengłydżem. I słusznie, bo co innego im się należy?
Tutaj w artykule "Z piętra mówić" jest piękny fragment z "Dworzanina polskiego" Łukasza Górnickiego na ten właśnie temat. Zresztą, jeśli Pan poszpera to i w całym numerze, a i innych także - jest sporo na ten temat.

>Czy nikt nie pamięta, że potem zaborcy chcieli zniszczyć nasz język i naszą kulturę?
A kto i po co uczyłby się historii? (brak mi ikonki z sarkastycznym grymasem).

>Dzisiaj, wespół z naszym imperialistycznym "sojusznikiem" okupujemy Irak i Afganistan, emitujemy amerykańskie seriale w telewizji, nazywamy firmy "z angielska", świadomie(?) wyrzekając się tego, co przede wszystkim czyni nas Polakami.
A "sojusznik" traktuje nas - jak sobie na to zasługujemy.

>   Jak wiele mamy polskich tradycji poza tymi nielicznymi pogańskimi, których katolicyzmowi nie udało się wykorzenić lub zasymilować? Język winien być podstawą naszego patriotyzmu. Na nim się wszystko inne opiera.
To wydaje mi się już zbyt mocno powiedziane - ale, w słabszej wersji (jednym z głównych z elementów) - zgoda.

>Cóż z tego, skoro łatwiej być ksenofobem, niż nauczyć się poprawnej polszczyzny?
Bo w ogóle łatwiej pyskować, niż się uczyć. To chyba dlatego.

>   Szkoda, że tak niewielu to rozumie. Szkoda, że mamy takiego ministra edukacji, dla którego ważniejszym przejawem patriotyzmu jest becikowe i mundurki w szkołach, natomiast popełnia błędy językowe.
Podobno każdy naród ma taki rząd, na jaki sobie zasłużył. Nie wiem, czy to do końca prawda, ale coś w tym jest. Myślę, że większość plemiennych kacyków afrykańskich - nie przeszłaby (na przykład) we Francji - i to bynajmniej nie ze względu na urodę!

>Walka z wiatrakami, niestety.
Pewnie troche i tak. Ale mimo wszystko Pańska odpowiedź podziałała na mnie krzepiąco. Jakoś raźniej czuć, że ktoś myśli o podobnych rzeczach. Może i Panu się taki minimalny optymizm udzieli (na przykład po podanych lekturach)... Życzę tego...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
placownik (17853 punktów)

>"Programista" natomiast wydaje mi się naprawdę bardzo dobrym pomysłem (za to - plus).

   Nie każdy progamista musi być sieciomistrzem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
IQ955 (2355 punktów)
>   Nie każdy progamista musi być sieciomistrzem.

No, dobrze. Prawda. Ale co proponujesz (poza żartami)?

Mój program minimum (co do zapożyczeń) brzmi:
1. Słowo musi przyzwoicie brzmieć po polsku.
2. Musi się dać sensownie, ortograficznie zapisać (w różnych formach).
3. Musi się bez zgrzytów odmieniać.
4. Powinno być znaczeniowo w porządku.

Ten nieszczęsny "łebmaster" spełnia ewentualnie tylko czwarty warunek.
Powtarzam - co proponujesz?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
placownik (17853 punktów)

>Powtarzam - co proponujesz?

   A co masz do zarzucenia sieciomistrzowi?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
IQ955 (2355 punktów)
>   A co masz do zarzucenia sieciomistrzowi?
Jeśli się przyjmie - NIC!
(Mnie też przeszło to przez głowę... )

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
webmaster (moderator)
Za konserwatora to mógłbym się obrazić, poważnie..
W branży bywa tak, że słowa pochodzenia obcego (oryginalnego) są stosowane naturalnie (np. blog, e-marketing, designer, portal, partner, outdoor itp.). Sieciomistrz ma o tyle sens, że specjalizacja wymaga znajomości sieci i tworzenia tej sieci. Wadę taką, że słowa tego nie ma w żadnym chyba słowniku (ale ogniomistrz jest, co daje pewną nadzieję).
IQ955 (2355 punktów)
>Za konserwatora to mógłbym się obrazić, poważnie..
Co w tym obraźliwego? Ktoś, kto utrzymuje coś w sprawności. Ale, oczywiście, nie upieram się...
>W branży bywa tak, że słowa pochodzenia obcego (oryginalnego) są stosowane naturalnie (np. blog, e-marketing, designer, portal, partner, outdoor itp.).
No, designer, outdoor???? Jak się kto uprze - wszystko można. Mnie tam nie zachwyca.

>Sieciomistrz ma o tyle sens, że specjalizacja wymaga znajomości sieci i tworzenia tej sieci. Wadę taką, że słowa tego nie ma w żadnym chyba słowniku (ale ogniomistrz jest, co daje pewną nadzieję).
A kto powiedział, że nowo tworzone słowo ma być w słowniku? Ono ma być tylko zgodne z duchem języka i sensowne. Do słownika wejdzie w następnym wydaniu.

P.S. Mnie jest naprawdę wszystko jedno, jakie to będą słowa. Byle nie kaleczyły uszu i miały dobry sens.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
No ładnie..

A ja tylko chciałam, żeby osoba kompetentna technicznie się wypowiedziała, czemu mi się dziwne rzeczy dzieją, kiedy publikuję na forum.

A tu się zaraz krew poleje....



"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
IQ955 (2355 punktów)
>A tu się zaraz krew poleje....
Spokojnie. Do takich metod - sięgam tylko w ostateczności. A tu jeszcze dość daleko.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365