Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na specjalną prośbę...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
26-08-2008 12:28dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Na specjalną prośbę...
Dziesięć przykazań Racjonalisty:

1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy fizycznie kolega.

2. Nie czyń nic podobnego do tego, co byś ocenił jako złe, gdyby zrobił to twój nieprzyjaciel.

3. Nie patrz na inny podmiot, jak na obiekt.

4. Nie niszcz rzeczy, które mogą być użyteczne dla innego podmiotu.

5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.

6. Nie pozwól instytucjom państwa ingerować w życie twoje i twoich bliskich wbrew waszej woli.

7. Pomagaj innym.

8. Wspieraj opiekuńcze funkcje państwa.

9. Troszcz się o środowisko naturalne życia twoich bliskich, znajomych i sąsiadów.

10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt mało.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
>Dziesięć przykazań Racjonalisty:
>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy
>fizycznie kolega.
>2. Nie czyń nic podobnego do tego, co byś ocenił jako złe, gdyby zrobił to twój nieprzyjaciel.

Krótkie powiedzenie "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" rozbiłeś na dwa przykazania. Dlaczego? Dlaczego pierwsze dotyczy tylko dzieci? Poza wspomnianym dzieckiem, nie widze różnic między 1 i 2.

>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.

A jeśli dwa podmioty konkurują o jakieś dobro, powiedzmy o atrakcyjne miejsce pracy - wchodzą sobie w drogę jak najbardziej...

>6. Nie pozwól instytucjom państwa ingerować w życie twoje i twoich bliskich wbrew waszej woli.

Chyba jak nie wpuścisz policjanta z nakazem, to on ci wyłamie drzwi...

>7. Pomagaj innym.

Staram się

>8. Wspieraj opiekuńcze funkcje państwa.

A tutaj się nie zgodzę - niektóre funkcje opiekuńcze tworzą grupę ludzi pasożytujących na państwie chronicznych bezrobotnych, którzy nawet nie szukają pracy, bo im sie to nie opłaca, od państwa dostają wystarczająco dużo pieniędzy...

>9. Troszcz się o środowisko naturalne życia twoich bliskich, znajomych i sąsiadów.

A jak pojadę na wycieczkę za granicę to już się mogę nie troszczyć? Postawiłbym kropkę po "naturalne".
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Krótkie powiedzenie "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" rozbiłeś na dwa przykazania. Dlaczego? Dlaczego pierwsze dotyczy tylko dzieci? Poza wspomnianym dzieckiem, nie widze różnic między 1 i 2.

Są bardzo głębokie. Ale po kolei. Dlaczego rozbiłem? Bo wiele osób słowo "drugi" domyślnie traktuje jako "inny dorosły" i dzieci traktują bez szacunku, wbrew zaleceniom Korczaka. Dlaczeo więc nie napisałem: "Nie czyń drugiemu (też dziecku) co tobie niemiłe"?

Różnica między dzieckiem a dorosłym jest m.in. taka, że dziecko jest podmiotem naturalnego prawa do opieki, zaś dorosły nie jest. Innymi słowy, wobec dorosłego możemy stosować sankcje, którem wynikają z jego odpowiedzialności za swoje czyny, a wobec dziecka nie... dorosłym wolno czasem czynić, co tobie niemiłe, dzieci nie karzemy za coś, za co nie ponoszą odpowiedzialności. Nawet prawo karne uznaje tę zasadę.

Po drugie, dzieciom czasem możemy zrobić coś, co będzie niemiłe dorosłemu - dziecko możemy przytulić publicznie albo zmienić mu pieluchę, gdy się zmoczy. Oczywiście zawsze można zarzucać tak krótkim przykazaniom skrótowość i pracować nad doskonaleniem ich formy - jestem otwarty na wszystkie poprawki w postaci propozycji lepszych sformułowań.

>>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
>A jeśli dwa podmioty konkurują o jakieś dobro, powiedzmy o atrakcyjne miejsce pracy - wchodzą sobie w drogę jak najbardziej...

Zarówno prawa fizyki (kwantowej), jak też prawa stanowione, zgodnie twierdzą, że zawsze można wskazać, kto pierwszy okazał wolne zainteresowanie, a kto potem wszedł mu w drogę

>>6. Nie pozwól instytucjom państwa ingerować w życie twoje i twoich bliskich wbrew waszej woli.
>Chyba jak nie wpuścisz policjanta z nakazem, to on ci wyłamie drzwi...

Nie mogę w postaci przykazania napisać przecież "skutecznie nie pozwól....", bo to by było niewykonalne

>>7. Pomagaj innym.
>Staram się
>>8. Wspieraj opiekuńcze funkcje państwa.
>A tutaj się nie zgodzę - niektóre funkcje opiekuńcze tworzą grupę ludzi pasożytujących

Pasożytowanie nie jest funkcją opiekuńczą

>A jak pojadę na wycieczkę za granicę to już się mogę nie troszczyć? Postawiłbym kropkę po "naturalne".

Jeżeli jesteś konsumentem usług turystycznych, to masz prawo domagać się wysokiej jakości usług, za które zapłaciłeś, a nie masz obowiązku troszczenia się o infrastrukturę usługodawcy. Mówiąc prościej, przyroda jest także po to, żebyśmy z niej korzystali jako konsumenci, a nie tylko po to, żebyśmy się nią opiekowali.

doku
stilgar (7322 punktów)
>>Krótkie powiedzenie "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" rozbiłeś na dwa przykazania. Dlaczego? Dlaczego pierwsze dotyczy tylko dzieci? Poza wspomnianym dzieckiem, nie widze różnic między 1 i 2.
>Są bardzo głębokie. Ale po kolei. [wycięty cytat]
Ok. Wyjaśnienia wystarczające.

>>>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
>>A jeśli dwa podmioty konkurują o jakieś dobro, powiedzmy o atrakcyjne miejsce pracy - wchodzą sobie w drogę jak najbardziej...
>Zarówno prawa fizyki (kwantowej), jak też prawa stanowione, zgodnie twierdzą, że zawsze można wskazać, kto pierwszy okazał wolne zainteresowanie, a kto potem wszedł mu w drogę

Ale konkurencja jest w wielu wypadkach dobra - pracodawca wolałby mieć wybór spośród kilku kandydatów na stanowisko a i pracownicy będą się lepiej starać, gdy widzą, że na możliwe miejsce awansu czeka też kilku ich kolegów...

>>>6. Nie pozwól instytucjom państwa ingerować w życie twoje i twoich bliskich wbrew waszej woli.
>>Chyba jak nie wpuścisz policjanta z nakazem, to on ci wyłamie drzwi...
>Nie mogę w postaci przykazania napisać przecież "skutecznie nie pozwól....", bo to by było niewykonalne

Nie to miałem na myśli - chodziło mi o to, że próba sprzeciwienia się państwu może cię kosztować drzwi...

>>>7. Pomagaj innym.
>>Staram się
>>>8. Wspieraj opiekuńcze funkcje państwa.
>>A tutaj się nie zgodzę - niektóre funkcje opiekuńcze tworzą grupę ludzi pasożytujących
>Pasożytowanie nie jest funkcją opiekuńczą

Ale efektem ubocznym funkcji mogą być pasożyty.

>>A jak pojadę na wycieczkę za granicę to już się mogę nie troszczyć? Postawiłbym kropkę po "naturalne".
>Jeżeli jesteś konsumentem usług turystycznych, to masz prawo domagać się wysokiej jakości usług, za które zapłaciłeś, a nie masz obowiązku troszczenia się o infrastrukturę usługodawcy. Mówiąc prościej, przyroda jest także po to, żebyśmy z niej korzystali jako konsumenci, a nie tylko po to, żebyśmy się nią opiekowali.

Jeśli przez "ochronę przyrody" rozumiemy w uproszczeniu niewyrzucanie papierków po lodach na trawnik, to chyba nie znaczy, że jak pojadę w góry, to mogę naśmiecić ile wlezie... korzystanie nie wyklucza opieki.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>na możliwe miejsce awansu czeka też kilku ich kolegów...

Na tym polega dobro takiej konkurencji - że czekają, zgodnie z tym przykazaniem

>Nie to miałem na myśli - chodziło mi o to, że próba sprzeciwienia się państwu może cię kosztować drzwi...

Na władzę nie poradzę.

>Ale efektem ubocznym funkcji mogą być pasożyty.

Ale to nie podważa przykazania. Pomaganie innym też może mieć efekty uboczne.

Oczywiście nie twierdzę, że nie można tego lepiej sformułować

>Jeśli przez "ochronę przyrody" rozumiemy w uproszczeniu niewyrzucanie papierków po lodach na trawnik, to chyba nie znaczy, że jak pojadę w góry, to mogę naśmiecić ile wlezie... korzystanie nie wyklucza opieki.

To zależy. Jeśli usługodawca nie postawił koszy i zatrudnia sprzątaczy, to możesz śmiecić.

W przykazaniach nie chodzi o zakazy śmiecenia czy inne regulacje prawne, celem 10 Przykazań Racjonalisty nie może być budowanie racjonalnego szariaru. Prawo ma swoje własne fundamenty i standardy w rodzaju domniemania niewinności czy niedziałania wstecz. Przykazania trzeba traktować jako coś, co bierzemy sobie do serca, a nie jako coś, czego oczekujemy od urzędników lub oglądamy się, czy przepisy na to pozwalają.

Lepiej napisać mniej i tego dotrzymać niż pisać jak religijni - stek kłamstw, których nikt nie dotrzymuje.


doku
stilgar (7322 punktów)
>>na możliwe miejsce awansu czeka też kilku ich kolegów...
>Na tym polega dobro takiej konkurencji - że czekają, zgodnie z tym przykazaniem

Ale czekając, szkodzą samym sobie - gdyby nie czekali, mogliby zarabiać więcej.

>>Jeśli przez "ochronę przyrody" rozumiemy w uproszczeniu niewyrzucanie papierków po lodach na trawnik, to chyba nie znaczy, że jak pojadę w góry, to mogę naśmiecić ile wlezie... korzystanie nie wyklucza opieki.
>To zależy. Jeśli usługodawca nie postawił koszy i zatrudnia sprzątaczy, to możesz śmiecić.

Jeśli nie widzę kosza, to zawsze wkładam papierek do kieszeni

>W przykazaniach nie chodzi o zakazy śmiecenia czy inne regulacje prawne, celem 10 Przykazań Racjonalisty nie może być budowanie racjonalnego szariaru. Prawo ma swoje własne fundamenty i standardy w rodzaju domniemania niewinności czy niedziałania wstecz. Przykazania trzeba traktować jako coś, co bierzemy sobie do serca, a nie jako coś, czego oczekujemy od urzędników lub oglądamy się, czy przepisy na to pozwalają.

Tak jak pisałem, to o śmieceniu było pewnym uproszczeniem ogólne poszanowania dla przyrody. I dlatego napisałem, że przykazanie powinno brzmieć
9. Troszcz się o środowisko naturalne.
a nie
9. Troszcz się o środowisko naturalne życia twoich bliskich, znajomych i sąsiadów.

Przykazania powinne być maksymalnie ogólne - szanujemy środowisko zawsze, bez oglądania się czy są tu bliscy lub znajomi i czy może ktoś za nami sprząta.

>Lepiej napisać mniej i tego dotrzymać niż pisać jak religijni - stek kłamstw, których nikt nie dotrzymuje.

True.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ale czekając, szkodzą samym sobie - gdyby nie czekali, mogliby zarabiać więcej.

Nie. Skoro czekają, to nie ma miejsca, nie ma gdzie zarabiać - a wtedy lepiej czekać niż walczyć z tymi, którzy pracują, gdyż w sumie jest wtedy więcej pracy - wchodząc innym w drogę ostatecznie szkodzisz wszystkim a więc i sobie samemu.

>9. Troszcz się o środowisko naturalne.

Dla mnie to zbyt ogólne. Jedni "ekolodzy" zarabiają na protestach przeciwko elektrowniom jądrowym, a inni przeciwko węglowym, a jeszcze inni przeciwko wiatrowym - a nikt nie walczy o likwidację upraw biopaliwowych, bo za prawdziwą ekologią nie stoi żaden biznes.

>Przykazania powinne być maksymalnie ogólne - szanujemy środowisko zawsze

A co z oddychaniem? Biegania byś zabronił? Jestem przezeciwnikiem zbytniej ogólności.

Myślę, że powinniśmy znaleźć jakieś kompromisowe sformułowanie tego przykazania.

doku
stilgar (7322 punktów)

>>9. Troszcz się o środowisko naturalne.
>Dla mnie to zbyt ogólne. Jedni "ekolodzy" zarabiają na protestach przeciwko elektrowniom jądrowym, a inni przeciwko węglowym, a jeszcze inni przeciwko wiatrowym - a nikt nie walczy o likwidację upraw biopaliwowych, bo za prawdziwą ekologią nie stoi żaden biznes.

Jak to nie, z biopaliwami walczą producenci paliw ropopochodnych

>>Przykazania powinne być maksymalnie ogólne - szanujemy środowisko zawsze
>A co z oddychaniem? Biegania byś zabronił? Jestem przezeciwnikiem zbytniej ogólności.
>Myślę, że powinniśmy znaleźć jakieś kompromisowe sformułowanie tego przykazania.

Jakoś inne sformułowanie nie przychodzi mi teraz do głowy... może ktoś inny wymyśli coś lepszego.
26-08-2008 19:08 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
>Jeżeli jesteś konsumentem usług turystycznych, to masz prawo domagać się wysokiej jakości usług, za które zapłaciłeś, a nie masz obowiązku troszczenia się o infrastrukturę usługodawcy.
Jako globalistka i kosmopolitka protestuję. Mamy dbać o swoje najbliższe otoczenie, a otoczenie dalsze niszczyć?
>Mówiąc prościej, przyroda jest także po to, żebyśmy z niej korzystali jako konsumenci, a nie tylko po to, żebyśmy się nią opiekowali.
Tak, jeśli pójdziemy za biblijną wersją, według której bóg stworzył nam Ziemię, żebyśmy się (nie) nudzili przed śmiercią.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>globalistka

nie lubię globalistów (ani antyglobalistów)

> kosmopolitka

kosmopolitów lubię

> otoczenie dalsze niszczyć?

Tej propozycji nie umieszczę wśród moich przykazań.

doku
26-08-2008 14:06 
 Ocena 1 na 3
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>2. Nie czyń nic podobnego do tego, co byś ocenił jako złe, gdyby zrobił to twój nieprzyjaciel.
>Krótkie powiedzenie "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" rozbiłeś na dwa przykazania. Dlaczego?

Aha! Zauważ jeszcze, że 2. jest szersze "nie czyń" ma znaczenie szersze niż "nie czyń drugiemu"

doku
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
za co rexusie?

doku
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt mało.
11. Nie pajacuj.
.
stilgar (7322 punktów)
>>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt mało.
>11. Nie pajacuj.
>.
BRAWO!
Wiedziałem, że czegoś tu brakuje
26-08-2008 15:22 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>11. Nie pajacuj

Za to plus

doku
plodzien (7378 punktów)
Przykazania winny być jasne, jednoznaczne i proste jak włos Mongoła.
Nie zabijaj to nie zabijaj! Nie kradnij - też zrozumiałe. Nie cudzołóż - znaczy dla mnie, że mogę tylko w swoim łóżku.
Tymczasem sam widzisz, ile już pojawiło się wątpliwości i rozbieżnych zdań. Sama konstrukcja niektórych jest tak skomplikowana, że ich wykładnia mogłaby być przedmiotem wieloletnich studiów .
Przykazanie 2.
A co, jeśli złe rzeczy robi mój przyjaciel? Na przykład pali i pije. Są to czynności złe, bo rujnujące jego zdrowie i finanse jego rodziny. Mam robic to samo?
Przykazanie 4.
Czy, gdy znajdę narkotyk w tornistrze dziecka - to mam go nie zniszczyc, skoro jest dla tego dziecka niewątpliwie bardzo użyteczny i wprost pożądany?

Pozdrawiam
26-08-2008 15:44 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Przykazania winny być jasne, jednoznaczne i proste jak włos Mongoła.

Poprawimy.

>Nie zabijaj to nie zabijaj!

Ale kogo? Chrześcijanie zabijali i zabijają z upodobaniem. Bliźniego? A gojów można? Akurat to najbardziej obłudne i niejasne przykazanie dajesz mi za przykład?! Krótkie, to nie znaczy "jasne, jednoznaczne i proste". Moje nie są tak krótkie, dzięki temu są jaśniejsze i prostsze.

> Są to czynności złe, bo rujnujące jego zdrowie i finanse jego rodziny. Mam robic to samo?

Tego przykazania nie chciałbym umieścić wśród swoich.

>Przykazanie 4.
>Czy, gdy znajdę narkotyk w tornistrze dziecka - to mam go nie zniszczyc, skoro jest dla tego dziecka niewątpliwie bardzo użyteczny i wprost pożądany?

O, nareszcie konstruktywnie. Słowo "użyteczny" jest niezręcznie wybrane, zastąpmy je roboczo słowem "pożyteczny", zanim nie znajdziemy jeszcze lepszego.

doku
26-08-2008 17:27 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
>>Nie zabijaj to nie zabijaj!>
>Ale kogo? Chrześcijanie zabijali i zabijają z upodobaniem. Bliźniego? A gojów można? Akurat to najbardziej obłudne i niejasne przykazanie dajesz mi za przykład?! Krótkie, to nie znaczy "jasne, jednoznaczne i proste". Moje nie są tak krótkie, dzięki temu są jaśniejsze i prostsze.>
Nie. Są zawiłe, wieloznaczne, dopuszczające możliwośc nieograniczonego naginania. Powtarzam - nie zabijaj to nie zabijaj. Skoro nawet z tak prostego przykazania chrześcijanie mogli sobie zrobic kpiny po zdobyciu władzy - aż strach myślec - co można zrobic z Twoimi.
>> Są to czynności złe, bo rujnujące jego zdrowie i finanse jego rodziny. Mam robic to samo
>Tego przykazania nie chciałbym umieścić wśród swoich.>
Ale takie wnioski wynikają z nielogicznego sformułowania Twojego przykazania.
27-08-2008 14:06 
 Ocena-1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>takie wnioski wynikają z nielogicznego sformułowania Twojego przykazania.

Nie "nielogicznego" ale niezręcznego - już zresztą poprawiłem to sformułowanie, więc po co ta eskalacja? Jako moderator powinieneś dawać dobry przykład.


doku
27-08-2008 14:17 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Powtarzam - nie zabijaj to nie zabijaj. Skoro nawet z tak prostego przykazania chrześcijanie mogli sobie zrobic kpiny

To przykazanie jest bez sensu i zawsze takim było, nawet przed powstaniem chrześcijaństwa. Drapieżniki zabijają swoje ofiary, pasożyty zabijają swoich żywicieli, obrońcy zabijają napastników... zabijanie nie jest złem, np. eutanazja z definicji jest dobrem, złem jest dopiero morderstwo, czy co tam jeszcze określamy jako zło.

Czy żre Cię sumienie, gdy zabijesz komara? Czy jesteś wegetarianinem? Czy jesteś zwolennikiem kary śmierci? Czy jesteś pacyfistą? ... Każde z tych pytań pokazuje, jakim absurdem jest przykazanie, które stawiasz mi za wzór. Być może przyczyną idiotyzmu tego przykazania jest właśnie jego mała długość na papierze, może co innego...

Tak czy siak, jest ono antywzorem dobrego przykazania. Jako racjonalista nie mogę go wykorzystać do formułowania Przykazań Racjonalnych. Spróbuj podsunąć mi lepszy wzorzec, zamiast upierać się przy najgorszym.

doku
plodzien (7378 punktów)
>Tak czy siak, jest ono antywzorem dobrego przykazania.>
"Nie zabijaj" podanełem jako przykład sformułowania jasnego, jednoznacznego i prostego jak włos Mongoła i takim też jest w istocie.
Oczywiste, że skierowane było do ludzi i ustanawiało zakaz zabijania ludzi.
Oczywiste jest także, że nikt nie będzie stał jak baran i czekał na zarżnięcie gdy jest atakowany. Ale i wówczas uchylenie zakazu zabijania jest ograniczone wymogiem reagowania adekwatnego do zagrożenia.
No i w końcu (nawiązując do Twojej pierwszej części wypowiedzi) - oczywiste jest, że ani twórcy zakazu zabijania, ani adresaci nie zakładali, że pasożyty do niego również się zastosują.
>Jako racjonalista nie mogę go wykorzystać do formułowania Przykazań Racjonalnych.>
W żadnym wypadku nie podałem go w celu wykorzystania przy opracowywaniu Twoich tzw. Przykazań Racjonalnych.
>Spróbuj podsunąć mi lepszy wzorzec, zamiast upierać się przy najgorszym.>
Sam wdepnąłeś w jakieś Przykazania Racjonalisty i nie zrobiłeś tego najlepiej. Dlaczego miałbym Ci cokolwiek podsuwac?

Pozdrawiam
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiste, że skierowane było do ludzi i ustanawiało zakaz zabijania ludzi.
>Oczywiste jest także, że nikt nie będzie stał jak baran i czekał na zarżnięcie gdy jest atakowany. Ale i wówczas uchylenie zakazu zabijania jest ograniczone wymogiem reagowania adekwatnego do zagrożenia.
>No i w końcu (nawiązując do Twojej pierwszej części wypowiedzi) - oczywiste jest, że ani twórcy zakazu zabijania, ani adresaci nie zakładali, że pasożyty do niego również się zastosują.

A więc sam widzisz, ile treści "oczywistych" musi kryć w sobie sensowne przykazanie. A skąd wiadomo, jakie treści się tam kryją?

Kiedy więc układamy nowe przykazanie, musimy jego treść napisać explicite, bo nikt by się nie domyślił, co ukrywamy. Nowego przykazania nie można więc dobrze sformułować krótkim tekstem.

> Sam wdepnąłeś w jakieś Przykazania Racjonalisty

Tak, zachęcony przyjąłem wyzwanie, dałem się, jak by to pewnie ujął Zbysław, podpuścić (pewnie jeszcze lepiej by to ujął), ale radzę sobie jak zwykle, bo nie mam typowego kompleksu Polaka, czyli lęku przed ośmieszeniem.

> Dlaczego miałbym Ci cokolwiek podsuwac?

Bo już raz podsunąłeś

Pozdrawiam


doku
27-08-2008 16:36 
 Ocena 3 na 3
plodzien (7378 punktów)
>A więc sam widzisz, ile treści "oczywistych" musi kryć w sobie sensowne przykazanie. A skąd wiadomo, jakie treści się tam kryją>
Nie mam zamiaru ciągnąc tego w nieskończonośc. To co napisałem jest oczywiste, bo logiczne. Czego nie można powiedziec o Twoich przykazaniach.
>Kiedy więc układamy nowe przykazanie, musimy jego treść napisać explicite, bo nikt by się nie domyślił, co ukrywamy. Nowego przykazania nie można więc dobrze sformułować krótkim tekstem.>
Można.
Na przykład
- "Nie zabijaj!"
- 'Nie pieprz bez sensu"

>> Sam wdepnąłeś w jakieś Przykazania Racjonalisty>
>Tak, zachęcony przyjąłem wyzwanie, dałem się, jak by to pewnie ujął Zbysław, podpuścić (pewnie jeszcze lepiej by to ujął), ale radzę sobie jak zwykle, bo nie mam typowego kompleksu Polaka, czyli lęku przed ośmieszeniem.>

Radzisz sobie jak zwykle. Ale najważniejsze, że myślisz, że dobrze.

>> Dlaczego miałbym Ci cokolwiek podsuwac
>Bo już raz podsunąłeś>

Niczego Ci nie podsuwałem. W odróżnieniu od Twoich przykazań - dałem tylko przykład przykazania jasnego.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nowego przykazania nie można więc dobrze sformułować krótkim tekstem.>Można.
>Na przykład
>- "Nie zabijaj!"
>- 'Nie pieprz bez sensu"

To są stare przykazania. Czy mam jaśniej wytłumaczyć to, co nie było jasne w moim wywodzie o treści, czy odniesiesz się merytorycznie do tego wyjaśnienia. Twoja odpowiedź sugeruje, że masz jakieś opory przed przyznaniem się, ze rozumiesz moje wyjaśnienia. Ale jeśli się mylę co do tego, chętnie wyjaśniej przystępniej, dlaczego nowe przykazanie musi być dłuższe niż stare.

Na razie, dla zobrazowania problemu, weź Stary Testament i popatrz ile tekstu i komentarzy było potrzebnych dla wprowadzenia tych samych przykazań wtedy, gdy były one stosunkowo nowe.

Argumenty na poziomie "pieprzu" nie zagłuszą głosu rozsądku.

doku
27-08-2008 17:06 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
>To są stare przykazania. Czy mam jaśniej wytłumaczyć to, co nie było jasne w moim wywodzie o treści, czy odniesiesz się merytorycznie do tego wyjaśnienia. Twoja odpowiedź sugeruje, że masz jakieś opory przed przyznaniem się, ze rozumiesz moje wyjaśnienia. Ale jeśli się mylę co do tego, chętnie wyjaśniej przystępniej, dlaczego nowe przykazanie musi być dłuższe niż stare.>
Nie. Twoje przykazania są niejasne i zbyt kazuistyczne.
Nie ma potrzeby dla myślącego człowieka uzupełniac przykazania "Nie zabijaj" dodatkami w rodzaju: no chyba że zabijesz w obronie koniecznej, no chyba że jesteś pasożytem itp. To się rozumie samo przez się.

p.s.
Twoje śmiertelnie długie i szczegółowe przykazania przypomniały mi kapitalną scenkę z "Faceci w rajtuzach", gdzie główna bohaterka zarzeka się, że pozostanie w stanie czystości do dnia ślubu i dodaje : no chyba że spotkam kogoś naprawdę wyjątkowego, albo kogoś naprawdę miłego... aalbo kogoś, kto naaaprawdę by tego potrzebował"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> To się rozumie samo przez się.

Ale czy rozumiesz, dlaczego "samo przez się"? Skąd się to wzięło? Czy wierzysz, że takie rozumienie mamy zakodowane w genach? Mam nieodparte wrażenie, że Ty ukrywasz swoje poglądy, krytykujesz moje z niejasnej pozycji.

Ja twierdzę, że "rozumienie samo przez się" jest raczej bagażem kulturowym, a nie genetycznym - a Ty, domyślam się, sądzisz, że nie trzeba czytać Biblii ani katechzmu, a i tak wrodzona intuicja podpowie nam, jak chrześcijanie rozumieją przykazanie "nie zabijaj". W tej dyskusji jesteś w mojej ocenie skrajnym darwinistą - czy to jest właśnie ta ptzyczyna obawy przed jawnym sformułowaniem poglądów?

Ja np. przyznaję się do darwinizmu - twierdzę, że nasza moralność składa się głównie z instynktów. Twierdzę w kontekście tej dyskusji, że dobre przykazania powinny wyrażać nasze instynkty moralne. Ale mimo to utrzymuję, że dobre zrozumienie treści tych instynktów wymaga znajomości dziedzictwa kulturowego.

Sam możesz się o tym przekonać, że mam rację - spytaj wegetarianina, co jego zdaniem "się rozumie samo przez się" pod przykazaniem "nie zabijaj". Spytaj o to samo buddystę.

doku
plodzien (7378 punktów)
>Mam nieodparte wrażenie, że Ty ukrywasz swoje poglądy, krytykujesz moje z niejasnej pozycji.>
> W tej dyskusji jesteś w mojej ocenie skrajnym darwinistą ..>

Przed Twoją przenikliwością nic się nie ukryje.
27-08-2008 16:56 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Niczego Ci nie podsuwałem. W odróżnieniu od Twoich przykazań - dałem tylko

Co za różnica: "dałeś", "podsunąłeś" - i tak jestem wdzięczny i czekam na następne - lepsze - będę jeszcze bardziej wdzięczny.

Z pierwszego nie skorzystałem, to nie powód do obrażania się - z lepszego skorzystam

doku
Kelly (2051 punktów)
>Dziesięć przykazań Racjonalisty:
Ja bym tylko odróżniła racjonalistę od Racjonalisty.
Temu pierwszemu wystarczy jedno przykazanie: Tylko rozum doprowadzi cię do prawdy.

Co do Racjonalisty przez wielkie "R", moja propozycja to:
1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie,
3. Sprawiaj radość sobie i innym,
4. Nie dopuszczaj do cierpnienia istot żywych,
5. Dbaj o środowisko naturalne, dorobek cywilizacji oraz dziedzictwo kulturowe,
6. Czuj się odpowiedzialny za swoje słowa i czyny.

>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt mało.
Ciekawe, jak ten zapis wykorzystałby władca Utopii Racjonalnej .
26-08-2008 19:40 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Dziesięć przykazań Racjonalisty:
>Ja bym tylko odróżniła racjonalistę od Racjonalisty.
Hmm... a czym sie różni jeden od drugiego?
>Temu pierwszemu wystarczy jedno przykazanie: Tylko rozum doprowadzi cię do prawdy.
>Co do Racjonalisty przez wielkie "R", moja propozycja to:
>1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie,
zainteresowania, ulubione drużyny piłkarskie, ulubione radiostacje, posiadany samochód, zasobność portfela i mase innych rzeczy...
>3. Sprawiaj radość sobie i innym,
o ile inni sobie tego życzą.
>4. Nie dopuszczaj do cierpnienia istot żywych,
wyłączając masochistów.
>5. Dbaj o środowisko naturalne, dorobek cywilizacji oraz dziedzictwo kulturowe,
>6. Czuj się odpowiedzialny za swoje słowa i czyny.
Ha! To ostatnie jest mocne... Szkoda, że tak mało ludzi je stosuje...
>>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt mało.
>Ciekawe, jak ten zapis wykorzystałby władca Utopii Racjonalnej .
26-08-2008 20:15 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
>>Ja bym tylko odróżniła racjonalistę od Racjonalisty.
>Hmm... a czym sie różni jeden od drugiego?
Ten pierwszy to osoba, która przyjmuje założenia racjonalizmu jako kierunku filozoficznego.

>>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie,
>zainteresowania, ulubione drużyny piłkarskie, ulubione radiostacje, posiadany samochód, zasobność portfela i mase innych rzeczy...
Rozpędziłam się. Masz rację, samo "Traktuj siebie i innych z szacunkiem" wystarczy.

>>4. Nie dopuszczaj do cierpnienia istot żywych,
>wyłączając masochistów.
Ja chciałam wspomnieć o wyjątku dla masochistów przy pukncie 1. Szkoda, że brzmiałoby to co najmniej niepoważnie...
stilgar (7322 punktów)
>>>Ja bym tylko odróżniła racjonalistę od Racjonalisty.
>>Hmm... a czym sie różni jeden od drugiego?
>Ten pierwszy to osoba, która przyjmuje założenia racjonalizmu jako kierunku filozoficznego.
a ten drugi?

>Rozpędziłam się. Masz rację, samo "Traktuj siebie i innych z szacunkiem" wystarczy.
>>>4. Nie dopuszczaj do cierpnienia istot żywych,
>>wyłączając masochistów.
>Ja chciałam wspomnieć o wyjątku dla masochistów przy pukncie 1. Szkoda, że brzmiałoby to co najmniej niepoważnie...

Może i tak, ale masochiści w świecie gdzie nikomu nie wolno sprawiać bólu czuliby sie co najmniej nieszczęśliwi...
Kelly (2051 punktów)
>>Ten pierwszy to osoba, która przyjmuje założenia racjonalizmu jako kierunku filozoficznego.
>a ten drugi?
Osoba, która chce działać z sensem? Modelowy czytelnik tego portalu? Nie wiem, ale samo "racjonalista" brzmi dla mnie trochę za wąsko.

>Może i tak, ale masochiści w świecie gdzie nikomu nie wolno sprawiać bólu czuliby sie co najmniej nieszczęśliwi...
No właśnie, przecież w ich przypadku nieszczęście to szczęście.
27-08-2008 11:04 
 Ocena 1 na 1
Agnies (398 punktów)
>Co do Racjonalisty przez wielkie "R",

Sprzeciw ,

>1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
brakuje: jeżeli nie jest to konieczne dla ich dobra.
>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną,
Zgadza się, ale
> wyznanie,
to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!

>3. Sprawiaj radość sobie i innym,
Prawdziwy "R" chyba nie może byc non stop błaznem ?
   
27-08-2008 11:14 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>>Co do Racjonalisty przez wielkie "R",
>Sprzeciw ,
>>1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
>brakuje: jeżeli nie jest to konieczne dla ich dobra.
Kiedy należy kogoś krzywdzić dla jego dobra? Bardzo mi sie nie podoba sytuacja, kiedy ktoś wie ode mnie lepiej co jest dla mnie dobre...

>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną,
>Zgadza się, ale
>> wyznanie,to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
>szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!

A pamiętasz ten sławny cytat o nie zgadzaniu się z kim, ale o walce o to, żeby mógł swobodnie głosić swoje przekonania?

>>3. Sprawiaj radość sobie i innym,
>Prawdziwy "R" chyba nie może byc non stop błaznem ?
A to tylko błaźni sprawiają radość innym?
Agnies (398 punktów)
>Kiedy należy kogoś krzywdzić dla jego dobra? Bardzo mi sie nie podoba sytuacja, kiedy ktoś wie ode mnie lepiej co jest dla mnie dobre...
Zakładając, że nikt lepiej od Ciebie nie wie, co jest dla Ciebie dobre nie zasługujesz na ubezwłasnowolnienie, z którym często wiąże się krzywda fizyczna lub psychiczna, którego celem jest wytłumaczenie Cię co jest dla Ciebie dobre.

>>> wyznanie,to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
>>szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!
>A pamiętasz ten sławny cytat o nie zgadzaniu się z kim, ale o walce o to, żeby mógł swobodnie głosić swoje przekonania?
Pamiętam i radzisz by pewnych osób unikać - czy lepiej wywierać na nie presję wobec poglądów/wyznania którym poświadczają? Czy może ostracyzm jest formą traktowania kogoś z szacunkiem? Czy można stosować inne formy kontaktu z osobą o irracjonalnym światopoglądzie bardziej wyrażające szacunek a jednocześnie nie uwłaczające nam samym ?

>A to tylko błaźni sprawiają radość innym?
A to zależy od towarzystwa i stosowania prikazu nr 3.
   
stilgar (7322 punktów)

>>>> wyznanie,to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
>>>szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!
>>A pamiętasz ten sławny cytat o nie zgadzaniu się z kim, ale o walce o to, żeby mógł swobodnie głosić swoje przekonania?
>Pamiętam i radzisz by pewnych osób unikać - czy lepiej wywierać na nie presję wobec poglądów/wyznania którym poświadczają? Czy może ostracyzm jest formą traktowania kogoś z szacunkiem? Czy można stosować inne formy kontaktu z osobą o irracjonalnym światopoglądzie bardziej wyrażające szacunek a jednocześnie nie uwłaczające nam samym ?

Można dyskutować o poglądach, które się uważa za złe i próbować przekonać kogoś do zmiany stanowiska, jednocześnie szanując go jako osobę. Gdzie tu sprzeczność?
Agnies (398 punktów)
>Można dyskutować o poglądach, które się uważa za złe i próbować przekonać kogoś do zmiany stanowiska, jednocześnie szanując go jako osobę. Gdzie tu sprzeczność?

No to moje:

3. Zostawiamy jak jest wykreśliwszy słowo "wyznanie"

3' Szanuj/traktuj z szacunkiem osoby o innym wyznaniu, które uważasz za złe poprzez przekonywanie ich do zmiany wyznania.

3" Szanuj siebie poprzez zwalczanie wszystkich wyznań, które podważają Twoje 10 lub więcej racjonalnych przykazań.

Pozdrawiam.
27-08-2008 14:53 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>> wyznanie,to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
>szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!

Prawdaż to oczywista i okrutna, że też sam na to nie wpadłem! Wielki plus!

A ja dotąd męczyłem się ze swoim sumieniem, bo myślałem, że brak szacunku dla ciemniaków, to coś złego.

A przecież każdy dorosły człowiek może zmienić wyznanie, jeśli jest wyznawcą religii zła - wielu ludzi zmienia wyznanie na lepsze. Wyznanie nie jest czymś, jak np. kolor skóry, co się ma z urodzenia, czego zmienić nie można łatwo.

Jeżeli człowiek dorosły wybiera drogę Zła, np. zostaje misjonarzem, nie zasługuje na szacunek. Jeżeli ktoś zmieni wyznanie na islam, zasługuje na pogardę.

doku
27-08-2008 11:38 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
>>1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
>brakuje: jeżeli nie jest to konieczne dla ich dobra.>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną,
>Zgadza się, ale
>> wyznanie,to wykluczone ! - to oznacza tyle samo co:
>szanuj innych za przekonania uwłaczające Twojej godności. Absurd!
Każdy powinien mieć prawo do swoich poglądów. Nie powinien mieć prawa jedynie do wciskania ich osobom, które sobie tego nie życzą.
Nie można jednak zmuszać Racjonalisty do szanowania kogoś, kogo po prostu nie szanuje. Dlatego napisałam "Traktuj siebie i innych z szacunkiem", a nie "Szanuj siebie i innych".

Na resztę odpowiedział stilgar.
Agnies (398 punktów)
Czy Twoim zdaniem słowo wyznanie pasuje do grupy pozostałych? , bo moim zdaniem nie!

Mimo pozostałych w wymienionej należy tak jak napisałaś szanować/traktować ludzi z szacunkiem bo one nie mogą w oczach Racjonalisty mieć wpływu na ocenę drugiej osoby i odpowiedź na pytanie czy dana osoba zasługuje na szacunek - w przeciwieństwie - do wyznania.
   
27-08-2008 13:14 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
Nie bądźmy zbyt stronniczy. Uprzedzenia są irracjonalne, nieprawdaż?
27-08-2008 14:37 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ja bym tylko odróżniła racjonalistę od Racjonalisty.
>Temu pierwszemu wystarczy jedno przykazanie: Tylko rozum doprowadzi cię do prawdy.

Jako racjonalista nie mogę się z tym zgodzić

>1. Nie czyń krzywdy fizycznej ani psychicznej sobie i innym ludziom,
>2. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na rasę, płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie,

Za dużo lub za mało - taka forma listy nie jest wyborem racjonalnym. Racjonalne by było np.

"21. Traktuj siebie i innych z szacunkiem."

(Do Zbysława, jeśli to czyta: kropka przed cudzysłowem jest celowym złamaniem zasad - ma wartość merytoryczną)

albo

"22. Traktuj siebie i innych z szacunkiem, chyba że oni nie traktują innych z szacunkiem."

albo

"23. Traktuj siebie i innych z szacunkiem bez względu na wartości atrybutów, których nie można swobodnie zmieniać."

Zwróć uwagę na tę ostatnią wersję - zamiast niekompletnej listy mamy racjonalnie sformułowaną istotę zagadnienia, która pozwala rozszerzać Twoją listę tak, żeby nikogo nie pominąć. Twoja forma listy stwarza zagrożenie, że kogoś pominiemy i skrzywdzimy brakiem szacunku.

>3. Sprawiaj radość sobie i innym,
>4. Nie dopuszczaj do cierpnienia istot żywych,
>5. Dbaj o środowisko naturalne, dorobek cywilizacji oraz dziedzictwo kulturowe,
>6. Czuj się odpowiedzialny za swoje słowa i czyny...

Dodałbym: ... i znaj poczucie wstydu.

Ogólnie - duży plus, szczególnie za 5. - nie tylko środowisko wymaga dbałości - przeoczyłem te ważne elementy

doku
radek (767 punktów)
A co maja te zasady wspolnego z racjonalizmem?
Racjonalista moze byc niezlym rzeznikiem podobnie jak religiant i nie odbierze mu to nic z jego racjonalnosci.
To co wyliczylas to bardziej okresla zasady postepowania humanisty. Humanizm nie jest racjonalny, ale to juz inna dluzsza historia.

Pozdrawiam
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Racjonalista moze byc niezlym rzeznikiem

Nie może. Możesz mi wierzyć.

doku
Kelly (2051 punktów)
>A co maja te zasady wspolnego z racjonalizmem?
Właśnie dlatego odróżniłam racjonalistę od Racjonalisty.
Mave (114 punktów)
4. Nie niszcz rzeczy, które mogą być użyteczne dla innego podmiotu.
4.1 Niszcz je jednak gdy inny podmiot ma niecne zamiary.
5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
5.1 Bądź od niego szybszy.
7. Pomagaj innym.
7.1 Lecz nie rób tego, gdy pomoc owa wpływać ma negatywnie na inne podmioty, obiekty, tudzież przedmioty.
26-08-2008 19:49 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>7. Pomagaj innym.
>7.1 Lecz nie rób tego, gdy pomoc owa wpływać ma negatywnie na inne podmioty, obiekty, tudzież przedmioty.

8. Cudzołóż ile wlezie, nie omijaj żadnej okazji.
27-08-2008 09:34 
 Ocena 1 na 1
Mave (114 punktów)
>8. Cudzołóż ile wlezie, nie omijaj żadnej okazji.
>
8.1 Nie zapominając o środkach bezpieczeństwa.

nie zapominajmy o racjonalności tych przykazań....
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>4.1 Niszcz je jednak gdy inny podmiot ma niecne zamiary.

Mąż planuje zamordować żonę nożem kuchennym. Czy powinno się zniszczyć noze w jego domu?

>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
>5.1 Bądź od niego szybszy.

To oczywiste.

doku
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Przeczytałem "Utopię racjonalizmu", teraz czytam to to i tak się zastanawiam: komu (czemu) ma to służyć?

Nasuwają mi się dwie racjonalne odpowiedzi:

1. Kolega Dokowski cierpi na chroniczny nadmiar wolnego czasu i przerost ambicji nad możliwościami.
Ale dlaczego nie szanuje przy tym czasu innych użytkowników forum prowokując ich do zabierania głosu na tematy tyleż absurdalne co nierzeczywiste?

2. Kolega Dokowski postanowił stworzyć własny "racjonalistyczny" Kościół, w którym zostanie papieżem. Obudowuje go więc dogmatami i czymś na wzór Pisma Świętego. Szuka też wyznawców.

Jeśli prawdą jest opcja druga (a wiele na to wskazuje), to specjalnego znaczenia nabiera tu wypowiedź kolegi plodzena:

Cytat:
Przykazania winny być jasne, jednoznaczne i proste [...].
Tymczasem sam widzisz, ile już pojawiło się wątpliwości i rozbieżnych zdań. Sama konstrukcja niektórych jest tak skomplikowana, że ich wykładnia mogłaby być przedmiotem wieloletnich studiów.


(pogrubienie moje - MAM)

Każdy twórca nowej doktryny religijnej zabiega o to, aby nie była ona zbyt czytelna (jednoznaczna); musi mieć element tajemnicy, aby mogła przyciągać. Wieloletnie (a i wielowiekowe) studia nad taką doktryną i jej tajemnicami prowadzone przez rzesze "specjalistów" gwarantują jej trwanie. A przecież o to chodzi! To zapewni twórcy prawdziwą nieśmiertelność.

Dokowski! Genialne w swojej prostocie.

PS. Czy ta działalność pozwala Ci już na utrzymanie siebie i ew. rodziny? Bo nie sądzę, abyś miał jeszcze czas na inną pracę zarobkową?

Wybacz, że bez pozdrowień, ale nie czuję potrzeby wiązania się z żadną religią.

fides ex necessitate esse non debet
27-08-2008 15:17 
 0 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>1. Kolega Dokowski cierpi na chroniczny nadmiar wolnego czasu

Każdemu członkowi każdego stowarzyszenia non profit, każdemu wolontariuszowi można to zarzucić

> przerost ambicji nad możliwościami.

Tego tekstu poziom jest zbyt niski - wstyd

>Ale dlaczego nie szanuje przy tym czasu innych użytkowników forum prowokując ich do zabierania głosu na tematy tyleż absurdalne co nierzeczywiste?

Dla ich i swojego rozwoju osobistego - trudno przecenić wartość takiej wymany poglądów i takich inspiracji. Skąd wiesz, ilu ludzi zasmakowało w myśleniu dzięki naszym dyskusjom? Ilu ludzi dzięki mnie sięgnęło po "Wojny plemników", albo "Demoniczne samce"? To bezcenne dla racjonalisty osiagnięcia.

>2. Kolega Dokowski postanowił stworzyć własny "racjonalistyczny" Kościół, w którym zostanie papieżem.

Chyba za bardzo wziąłeś sobie do serca książki Carda. Tamten bohater o nicku Diogenes to postać fikcyjna, na razie nie ma wirtualnych proroków.

>PS. Czy ta działalność pozwala Ci już na utrzymanie siebie i ew. rodziny?

Jeżeli sugerujesz, że w PSR można zarabiać na czymś takim, to ja zapewniam, że jeszcze nic o tym nie wiem, zbyt nowym jestem członkiem. Z tą insynuacją muszę się rozprawić natychmiast. Nie zapisałem się do PSR dlatego, żeby zarabiać na forumowych dyskusjach, nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jakiej formie można tu zarobić... czy ktoś komuś płaci za pisanie na tym forum? Bardzom ciekaw, co też Ci się tam uroiło na ten temat (bo nie wierzę, żeby PSR skrywało taką tajemnicę).

doku
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>> przerost ambicji nad możliwościami.
>Tego tekstu poziom jest zbyt niski - wstyd

Może i tak. Zapewne dlatego, że ja nie cierpię na tę przypadłość.

>Dla ich i swojego rozwoju osobistego - trudno przecenić wartość takiej wymany poglądów i takich inspiracji. Skąd wiesz, ilu ludzi zasmakowało w myśleniu dzięki naszym dyskusjom? Ilu ludzi dzięki mnie sięgnęło po "Wojny plemników", albo "Demoniczne samce"? To bezcenne dla racjonalisty osiagnięcia.

Zaiste, przecenić trudno...
Co do ilości osób, które przeczytały dwa powyższe tytuły, to szacunkowo można policzyć mnożąc ich nakłady przez 2,5 lub 3. Ile osób z tej liczby zawdzięcza to Tobie? Dwie? Trzy osoby? To jaki to będzie procent całości?

Czy mam rozumieć, że jest to Twoja odpowiedź na moje zasadnicze pytanie? Przypomnę:

Cytat:
Komu (czemu) ma to służyć?


>[...] na razie nie ma wirtualnych proroków.

Nie jesteś na bieżąco, kolego. Nawet u nas był jeden mieniący się następcą Chrystusa (właśnie niejaki Andrzej Borgula, którego, rzekomo, nie znasz).

>Jeżeli sugerujesz, że w PSR można zarabiać na czymś takim, [...].

Niczego takiego nie sugeruję. Staram się jedynie zrozumieć Twoje motywacje.

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)

MAM, mam osobistą prośbę... bo czegoś nie rozumiem.
Czy nie ma innych tytułów na poparcie pewnych tez, niż tylko "Demoniczne samce" i "Wojny plemników"?
Jakieś to takie seksistowskie... ble...

Pozdrawiam serdecznie.
27-08-2008 22:05 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>MAM, mam osobistą prośbę... bo czegoś nie rozumiem.

Ale dlaczego akurat do mnie? Nie ja jestem autorem wątku.
(Ach, prawda, Ciebie wykreślił z listy znajomych. Zapomniałem.)

>Czy nie ma innych tytułów na poparcie pewnych tez, niż tylko "Demoniczne samce" i "Wojny plemników"?

Oczywiście, że są. Ale kolega Dokowski szczególnie upodobał sobie te dwie akurat, z sobie tylko znanych powodów (może właśnie ze względu na kontrowersyjność tytułów? kto zrozumie geniusza...?).

>Pozdrawiam serdecznie.

Z wzajemną atencją.

fides ex necessitate esse non debet
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Czy nie ma innych tytułów na poparcie pewnych tez, niż tylko "Demoniczne samce" i "Wojny plemników"?
>Oczywiście, że są.

W dziale kultura jest specjalny wątek, gdzie zbieramy propozycje lektur. Jest poza tym mnóstwo książek bardzo dobrych o podobnej tematyce, ale te dwie, to pozycje najlepsze ze swojej dyscypliny - klasyczne i odkrywcze

doku
27-08-2008 17:22 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>PS. Czy ta działalność pozwala Ci już na utrzymanie siebie i ew. rodziny? Bo nie sądzę, abyś miał jeszcze czas na inną pracę zarobkową?

Problem w tym, w zasadzie dwa.
Jeden taki, że dokowski zasmarkał prawie całe forum wydzieliną swego mózgowia. Związał jednocześnie w rozmowy prowadzące donikąd, cała masę użytkowników. Forum powinno zmienić nazwę np, na dokocjalizm.
Drugi w tym, że jak ktoś twierdzi produkcja owej wydzieliny, odbywa się w godzinach pracy pewnego urzędu. Więc mu za to płaci biurokracja. I tu otwiera się właśnie wątek, czym ta biurokracja jest. Dokowski gdzieś stwierdził, że to rzecz wredna. Muszę mu po raz pierwszy przyznać rację.

Pozdrawiam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Forum powinno zmienić nazwę np, na dokocjalizm.

Jeśli pozwolisz na małą sugestię, to dokocjanizm (wszak jesteśmy świadkami powstawania nowej religii!).

>Pozdrawiam.

Ze szczerą wzajemnością.

fides ex necessitate esse non debet
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Forum powinno zmienić nazwę np, na dokocjalizm.
>Jeśli pozwolisz na małą sugestię, to dokocjanizm (wszak jesteśmy świadkami powstawania nowej religii!).

Dziękuje za niezwykle celną korektę.

Pozdrawiam
28-08-2008 14:56 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli pozwolisz na małą sugestię, to dokocjanizm (wszak jesteśmy świadkami powstawania nowej religii!).

Jeśli wolno mi coś zasugerować, to poproszę o "dokucjanizm".

Pozdrawiam.

doku
stilgar (7322 punktów)
>>Jeśli pozwolisz na małą sugestię, to dokocjanizm (wszak jesteśmy świadkami powstawania nowej religii!).
>Jeśli wolno mi coś zasugerować, to poproszę o "dokucjanizm".
>Pozdrawiam.
>
doku

Dokucjanizm kojarzy mi się z dokuczaniem...
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Dokucjanizm kojarzy mi się z dokuczaniem...

Cholera! Rzeczywiście!

A może jednak nie? Pamiętasz tę rzeźbę męskich genitaliów, podglądanych przez dziurkę od klucza w kształcie plusa? Jakiś sprośny fanatyk nazwał ten plus "krzyżem" i fanatycy przebrani za prawników zaraz skazali artystkę.

doku
radek (767 punktów)
A co maja te zasady wspolnego z racjonalizmem?
Racjonalista moze byc niezlym rzeznikiem podobnie jak religiant i nie odbierze mu to nic z jego racjonalnosci.
To co wyliczylas to bardziej okresla zasady postepowania humanisty. Humanizm nie opiera sie na racjonalnych wnioskach, ale to juz inna dluzsza historia.

Dokowski coraz bardziej jestem przekonany, ze blizej ci do kosciola i polityki niz do nauki.
27-08-2008 17:00 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Dokowski coraz bardziej jestem przekonany, ze blizej ci do kosciola i polityki niz do nauki.

Ludzie religijni często naukę nazywają rodzajem wiary lub kościołem - ja jestem neodarwinistą z przekonania, chcesz neodarwinizm nazwać kościołem?

Czy wg Ciebie jedyną nauką jest teologia, a reszta nauk, to religie - spotkałem już taką postawę.

doku
Arek Żurowski (224 punktów)
(zablokowany)
Każdy fanatyzm jest zły i gorszy od samej wiary. Tobie brakuje dystansu, chcesz naukowego udowodnienia wszystkiego (gdzie naukowo nie jest się w stanie nic udowodnić a jedynie potwierdzić) do tego wybierasz tylko tę naukę, która jest po Twojej myśli, czyli "ta książka nie jest warta uwagi bo napisał ją ktoś religijny, a tę przeczytam bo napisał ją człowiek z Faktów i Mitów i ta jest naukowa".

Twoja polityczność jest czasami przerażająca. Mówisz, tak naprawdę przez cały czas o jednym. Zauważyłem, być może jestem w błędzie, że starasz sie każdemu wmówić jego polityczność, nawet ludziom apolitycznym. Na tym forum jest bardzo dużo różnych ludzi, są postkomuniści, socjaliści, lewica, prawica, centra, anarchiści etc. tylko Ty obnosisz się i zdajesz się być dumny jak paw z tego że masz prawicowe poglądy.
To o czym wspominali moi przedmówcy- odnośnie wmawiania komuś swoich poglądów- to musi być prawda, ja też podzielam to zdanie, więc nikomu się nie wydaje (nie pijemy wody z jednej studni) lecz jest tak na pewno. Do tego chętnie przypomnę w post scriptum to jak za wszelką cenę próbowałeś mi w innym wątku wmówić "osobiste wycieczki" w mojej wypowiedzi, oraz gdy powtarzałeś jak mantrę "powinieneś się teraz wstydzić" "wstydź się", "jesteś niegrzeczny", "zachowaj choć trochę kultury rozmowy" etc.

Pozwolę sobie teraz na muzyczny cytat:
"Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz
Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów
Czy w milczeniu białych haniebnych flag
Zejść z barykady....
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść "

Dokowski. Nie pajacuj już.
Pozdrawiam

P.S. Neodarwinizm może być kościołem, zależy w czyim wykonaniu.
28-08-2008 16:34 
 Ocena-1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>"powinieneś się teraz wstydzić" "wstydź się", "jesteś niegrzeczny", "zachowaj choć trochę kultury rozmowy"

Tylko skrajnie napastliwe lub niegrzeczne posty komentuję w ten sposób. To jest wyższy poziom kultury niż np. dawanie minusa lub odpowiadanie "pięknym na nadobne". Wolę zwrócić komuś uwagę niż odpowiadać niegrzecznością.

doku
Arek Żurowski (224 punktów)
(zablokowany)
>Tylko skrajnie napastliwe lub niegrzeczne posty komentuję w ten sposób. To jest wyższy poziom kultury niż np. dawanie minusa lub odpowiadanie "pięknym na nadobne". Wolę zwrócić komuś uwagę niż odpowiadać niegrzecznością.

Gratuluję wyczucia dobrych manier oraz poziomu kultury. Dokowski, czy Ty czasami patrzysz w lustro?
Kolejny minus- przykro mi.
29-08-2008 11:45 
 Ocena 1 na 1
radek (767 punktów)
>Każdy fanatyzm jest zły i gorszy od samej wiary.

To stwierdzenie jest dla mnie nieczytelne wiec pozwole sobie na nastepujacy komentarz.
Kazda mi znana wiara prowadzi czesc jej zwolenikow do fanatyzmu. Wyjatkiem jest wiara w teorie naukowe, Nauka posiada mechanizm pozwalajacy na modyfikacje tej wiary na podstawie obserwacji. Teorie naukowe podlegaja tez falsyfikacji czego nie mozna powiedziec o innch wierzeniach nie opartych na nauce.
Powyzsze nie oznacza, ze nie ma fanatykow naukowcow bo sa. Z tym ze ich fanatyzm wynika z innych fobi lub zle rozumianych i stosownych metod naukowych. Sama nauka, ze swoimi metodami jest czysta jak lza, bo posiada wbudowany mechanizm samoulepszania sie zwany falsyfikacja.
29-08-2008 12:11 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
Fanatyzm zawsze jest zły, nawet ten naukowy. Fanatyk nie przyjmuje do wiadomości, że może się mylić, że jego teorie/wierzenia mogą być błędne, będzie ignorował wszystkie niekorzystne dla niego argumenty.

Tam gdzie są fanatycy, nie ma dyplomacji.
29-08-2008 20:34 
 Ocena 1 na 1
radek (767 punktów)
>Fanatyzm zawsze jest zły, nawet ten naukowy. Fanatyk nie przyjmuje do wiadomości, że może się mylić, że jego teorie/wierzenia mogą być błędne, będzie ignorował wszystkie niekorzystne dla niego argumenty.
>Tam gdzie są fanatycy, nie ma dyplomacji.

Nie ma takiego czegos takiego jak fanatyzm naukowy. Kazdy naukowiec przyjmuje do wiadomisci ze moze sie mylic, jezeli tego nie robi to nie jest naukowcem. Taka osoba moze uwazac sie za naukowca lub jest uwazana blednie za naukowca, ale nim nie jest.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Kazda mi znana wiara prowadzi czesc jej zwolenikow do fanatyzmu. Wyjatkiem jest wiara w teorie naukowe

dodałbym: "... z zakresu nauk przyrodniczych" - warto pamiętać o działalności Łysenki i Miczurina.

doku
27-08-2008 23:18 
 Ocena 1 na 1
Arek Żurowski (224 punktów)
(zablokowany)
>Racjonalista moze byc niezlym rzeznikiem podobnie jak religiant i nie odbierze mu to nic z jego racjonalnosci.
A czy taki racjonalista ma rację bytu wśród innych racjonalistów, np. w PSR?
Pytam bo wydaje mi się, że w Polsce wszystko jest w krzywym zwierciadle nawet racjonalizm nie jest racjonalny.
28-08-2008 16:56 
 Ocena 1 na 1
radek (767 punktów)
>>Racjonalista moze byc niezlym rzeznikiem podobnie jak religiant i nie odbierze mu to nic z jego racjonalnosci.
>A czy taki racjonalista ma rację bytu wśród innych racjonalistów, np. w PSR?
>Pytam bo wydaje mi się, że w Polsce wszystko jest w krzywym zwierciadle nawet racjonalizm nie jest racjonalny.

Nie potrafie odpowiedziec na to pytanie. Trzeba by bylo przeprowadzic jakies badania statystyczne na czlonkach PSR.
Z tym, ze statystyka tez nie daje pelnej analizy.
Jedno jest pewne kazda organizacja choćby jak najbardziej z definicji apolityczna, bedzie polityczna, bo ludziki to polityczne istoty, a juz szczegolnie w stadzie.

Pozdrawiam
Totus (1201 punktów)
Hej, mnie matma też znudziła pewnie wcześniej niż Ciebie.

>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy
>fizycznie kolega.
>2. Nie czyń nic podobnego do tego, co byś ocenił jako złe, gdyby zrobił to twój nieprzyjaciel.
Wyglada na rozwinięcie złotej zasady Mt 7,12

>3. Nie patrz na inny podmiot, jak na obiekt.
To przykazanie nie jest dla ludzi rozwiniętych do poziomu aktualnie pojmowanej dojrzałości człowieka. O ile biblia silnie akcentuje Mt 18,9 konieczność panowania nad sobą dopuszczając samookaleczenie celem uniknięcia grzechu, o tyle współczesny dojrzały człowiek (bliższy Jezusowi) nie musi powstrzymywać się np. od patrzenia na nagie kobiece/męskie ciało czy też poszukiwać nowych doznań erotycznych bo zakładając, że jest dojrzały nie mogą one skutkować grzechem np. kontaktu z niedojrzałą partnerką mogącego pozostawić u niej uraz, gwałtu, niechcianej ciąży jeżeli patrzenie zakończy się współżyciem, zarażenia chorobą itp.

>4. >5. >6. >7. >8.
Dbaj o swoje otoczenie, optymalnie dostosowuj je do swoich racjonalnych potrzeb.

>7. Pomagaj innym.
Kochaj bliźniego swego jak siebie samego - pomóż mu w dojrzewaniu by nie był on dla Ciebie ciężarem.

>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt
>mało.

Proponuję więc najważniejsze przykazanie:

Osiągnij taki poziom rozwoju moralnego, w którym będziesz wiedział jak dobrze postępować.
(znaczy tyle co Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem Mt 22,37-38 )

I drugie podobne:
Pomóz innym w osiągnięciu swojego poziomu
(znaczy tyle co Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego Mt 23,39-40 )

Fajne to chrześcijaństwo, no nie ?

Oczywiście liczę na krytyczny komentarz, co by mi nie było żal tego czasu i kropli potu na czole.

.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Osiągnij taki poziom rozwoju moralnego, w którym będziesz wiedział jak dobrze postępować.

Wg mnie to się nie nadaje na przykazanie, bo nakazywanie sobie rozwoju jest czymś, co kojarzy mi się z Miczurinem. Wydaje mi się, że rozumiem Twoje intencje, więc mam nadzieję, że zręczniej sformułujesz, żeby nie zalatywało łysenkizmem. Może: "dbaj o swoje zdrowie" ?

> Pomóz innym w osiągnięciu swojego poziomu

To jest wg mnie podzbiór: "pomagaj innym"

doku
Totus (1201 punktów)
>>Osiągnij taki poziom rozwoju moralnego, w którym będziesz wiedział jak dobrze postępować.
>Wg mnie to się nie nadaje na przykazanie, bo nakazywanie sobie rozwoju jest czymś, co kojarzy mi się z Miczurinem.

Przyjmując pozycję patrzącego z boku na twór zwany Ewangelią stwierdzam, że jest to jedna z wielu form wyrażenia najważniejszego przykazania jakie Jezus zostawił ludziom. Dyskusji podlega to czy zdolność do patrzenia na świat oczami Syna Bożego lub po prostu Boga Chrześcijańskiego daje człowiekowi możliwość dobrego postępowania. Jestem gotów bronić stanowiska, że tak.

>Wydaje mi się, że rozumiem Twoje intencje, więc mam nadzieję, że zręczniej sformułujesz, żeby nie zalatywało łysenkizmem. Może: "dbaj o swoje zdrowie" ?

Zrozumienie czym jestem/jesteśmy, samointerpretacja podmiotu, nabycie sterowników regulujących funkcjonowanie własnej podmiotowości w świecie - zgodnych i adekwatnych do obiektywnie prawdziwych warunków środowiska to efekt pracy nad sobą, pracy, którą trzeba przykazać/nakazać/zachęcać do/namawiać/ewangelizować itd. bo jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania jednostki i daje jej możliwość współtworzenia społeczeństwa, którego wtórną konsekwencją istnienia jest np. wzrost poziomu opieki medycznej oraz wymiany i szerzenia informacji prozdrowotnej przez intensywnie doskonalone nośniki informacji czyli jak napisałeś "dbaj o zdrowie" jest następstwem realizacji najważniejszego przykazania.

W chrześcijaństwie, co oczywiste, Jezus pełni rolę wewnętrznego nauczyciela - {niestety - przekaz jest zakodowany i poza możliwością zrozumienia dla osób z ograniczoną inteligencją dodatkowo tkwiących w jarzmie utrudniającej myślenie propagandy i indoktrynacji religijnej}*. Zakładam, że Pan do nich nie należy.

A czy nazwiemy Jezusową koncepcję człowieka łysenkizmem?

Jestem na to otwarty tylko brakuje mi jakichś logicznych argumentów, piszę serio, mógłbyś coś podsunąć?
.

*} - proszę też zauważyć, że zgodnie z Prawem Naturalnym (i logiką) stan w jakim się znajdujemy, a który opisuje treść w nawiasie, jest naturalną i sprawiedliwą przyczyną tego, że ludzie cierpią. Uważam, że ilość cierpienia ludzkości na Ziemi musi być wprost proporcjonalna do aktywności ciemnoty wyznaniowo-religijnej i jako kara powinna sięgać ono również tych, którzy pozwalają się jej panoszyć tolerując ją i chroniąc prawnie.
.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zrozumienie czym jestem/jesteśmy, samointerpretacja podmiotu, nabycie sterowników regulujących funkcjonowanie własnej podmiotowości w świecie - zgodnych i adekwatnych do obiektywnie prawdziwych warunków środowiska to efekt pracy nad sobą, pracy, którą trzeba przykazać/nakazać/zachęcać do/namawiać/ewangelizować itd. bo jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania jednostki i daje jej możliwość współtworzenia społeczeństwa, którego wtórną konsekwencją istnienia jest np. wzrost poziomu opieki medycznej oraz wymiany i szerzenia informacji prozdrowotnej przez intensywnie doskonalone nośniki informacji czyli jak napisałeś "dbaj o zdrowie" jest następstwem realizacji najważniejszego przykazania.

Ja to widzę jednak jako podzbiór dbania o zdrowie. Cała ta praca nad sobą i inne rzeczy, które tak pięknie opisałeś, naturalnie jest częścią działań, które nazywamy troszczeniem się o zdrowie, ale ja wolę termin taoistyczny "rozwijanie zdrowia". Tak jak placownik przykazanie "nie zabijaj" rozumie w sposób tak bardzo skomplikowany, a mimo to "samo przez się", tak dla mnie przykazanie "rozwijaj swoje zdrowie" zawiera to wszystko o czym piszesz i jeszcze o wiele więcej. Dla mnie to "się rozumie samo przez się"

>W chrześcijaństwie, co oczywiste, Jezus pełni rolę wewnętrznego nauczyciela (...) Zakładam, że Pan do nich nie należy.

Nie jestem nauczycielem?

>A czy nazwiemy Jezusową koncepcję człowieka łysenkizmem?
>Jestem na to otwarty tylko brakuje mi jakichś logicznych argumentów, piszę serio, mógłbyś coś podsunąć?

Mam na myśli ideę sztucznego kształtowania organizmów żywych, tak jakby nie miały one własnej natury, a były tylko gliną, z której można coś ulepić wg jakiejś koncepcji. W rzeczywistości człowiek nie jest golemem z tabulą rasą, ale jest rozwijającym się podmiotem - zwierzęciem, którego nie można ukształtować niezgodnie z jego naturą, nawet jeśli sam podmiot chce sam siebie kształtować. Dlatego bliższa jest mi idea "rozwoju zdrowia", a nie idea "pracy nad sobą".

doku
29-08-2008 16:37 
 Ocena 1 na 1
Totus (1201 punktów)
>>W chrześcijaństwie, co oczywiste, Jezus pełni rolę wewnętrznego nauczyciela (...) Zakładam, że Pan do nich nie należy.
>Nie jestem nauczycielem?
Rzeczywiście podkreślenie byłoby lepsze niż nawias.

>Mam na myśli ideę sztucznego kształtowania organizmów żywych, tak jakby nie miały one własnej natury, a były tylko gliną, z której można coś ulepić wg jakiejś koncepcji.
Przecież nowo narodzony osobnik rodzi się nieukształtowany umysłowo. Umysł na początku słyszy słowa. Słowa niosą informacje. Aktywujący się rozum zaczyna przetwarzać informacje. Glina zaczyna się kształtować.
Glina pyta wreszcie - mamo, tato kim ja jestem?
Z czego więc wynika to pytanie?
Jak nazwać naturę człowieka, który je zadaje - niekompletną?

>W rzeczywistości człowiek nie jest golemem z tabulą rasą, ale jest rozwijającym się podmiotem - zwierzęciem, którego nie można ukształtować niezgodnie z jego naturą,
Może chodzi Ci o to, że pewne absurdalne z naukowego punktu widzenia warianty celu, który mamy osiągnąć są niewykonalne?

>nawet jeśli sam podmiot chce sam siebie kształtować.
Czy uważasz, że w Jezusie jest coś niezgodnego z Twoją naturą?

>Dlatego bliższa jest mi idea "rozwoju zdrowia", a nie idea "pracy nad sobą".
Może cytat z często negatywnie odbieranego fragmentu Ewangelii pt "Zbytnie troski" (Mt 6,25):
Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane
Rozważając istotę tych starań, dostrzegając ich sens oraz ogrom korzyści jakie z tego wypłyną póki co pozostaję przy swoim.
.
29-08-2008 22:51 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>Tak jak placownik przykazanie "nie zabijaj" rozumie w sposób tak bardzo skomplikowany, a mimo to "samo przez się", tak dla mnie przykazanie "rozwijaj swoje zdrowie" zawiera to wszystko o czym piszesz i jeszcze o wiele więcej.

Panie Dokowski,

Proszę zwracać większą uwagę na to z kim Pan dyskutuje. Dyskutował Pan z plodzieniem, a nie z placownikiem. Nadto, tego pierwszego nazywał Pan moderatorem, co nijak się ma do rzeczywistości. Może, gdyby zdawał Pan sobie sprawę z kim dyskutuje, dyskusja potoczyłaby się inaczej?

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Proszę zwracać większą uwagę na to z kim Pan dyskutuje. Dyskutował Pan z plodzieniem, a nie z placownikiem. Nadto, tego pierwszego nazywał Pan moderatorem, co nijak się ma do rzeczywistości. Może, gdyby zdawał Pan sobie sprawę z kim dyskutuje, dyskusja potoczyłaby się inaczej?

Bardzo przepraszam - to dla mnie najtrudniejsza rzecz - taki rodzaj ułomności - widzę tylko treść i zapamiętuję tylko tyle ile zdołam zrozumieć - nazwy, nazwiska... nawet daty pamiętam tylko w przybliżeniu: "pomiędzy tym a tamtym"

doku
Zulka (2198 punktów)
Witaj Doku
Wróciłam po przerwie "chorobowej" i na "dzień dobry" Twój nowy pomysł organizujący "system moralny"... Stanowczo wolałabym żeby:
-Tytuł brzmiał "10 przykazań Dokowskiego",
-Żeby było ich mniej, nie jestem zwolenniczką tworzenia przydługich list zasad moralnych (ale jeśli to Twoja lista - nie będę się czepiać),

Teraz dokładniej:
>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy
>fizycznie kolega
Cenię Twoją troskę o dzieci ale takie sformułowanie zawęża problem krzywdy (np. jeżeli krzywdę czyni Ci kolega słabszy albo podwładny to możesz ją czynić dziecku? jeżeli masz do czynienia z osobą słabszą od Ciebie ale dorosłą to krzywda jej uczyniona jest ok? co z innymi zwierzętami?),

>2. Nie czyń nic podobnego do tego, co byś ocenił jako złe, gdyby zrobił to twój nieprzyjaciel.
A gdyby "zły" czyn popełnił przyjaciel?

>3. Nie patrz na inny podmiot, jak na obiekt.
Proszę o sprecyzowanie Przypuszczam, że chodzi Ci o "uprzedmiotowienie" ale nie jestem pewna...

>4. Nie niszcz rzeczy, które mogą być użyteczne dla innego podmiotu.
Wszystko może być dla kogoś użyteczne, stosując to utonęlibyśmy w śmieciach, chociaż w pewnym zakresie idea pozytywna.

>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
Doku. To wyklucza konkurencję... a ona czasem się przydaje.

>6. Nie pozwól instytucjom państwa ingerować w życie twoje i twoich bliskich wbrew waszej woli.
Dlaczego tylko instytucjom państwa?

>7. Pomagaj innym.
Miłe zalecenie, popieram

>8. Wspieraj opiekuńcze funkcje państwa.
Jeśli masz ochotę - czemu nie?

>9. Troszcz się o środowisko naturalne życia twoich bliskich, znajomych i sąsiadów.
A jeśli ktoś by chciał w skali globalnej - to pozwalasz?

>10. Wymyśl na swój użytek jeszcze kilka takich przykazań, jeśli sądzisz, że jest ich tutaj zbyt
>mało.
sądzę że za dużo
tak czy inaczej miło Cię znów czytać...
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>tak czy inaczej miło Cię znów czytać...

Jesteś pewna, że wyzdrowiałaś?

Z nieodłącznymi pozdrowieniami.

fides ex necessitate esse non debet
Zulka (2198 punktów)
Michałku Przecież zawsze lubiłam pogadać z Dokowskim - cenię różnorodność I Bożenki (a propos różnorodności) coś nie widać - już dawno nikt mnie nie nawracał hi hi
pozdrawiam serdecznie
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Stanowczo wolałabym żeby:
>-Tytuł brzmiał "10 przykazań Dokowskiego"

Też mi się podoba ten pomysł. Poproszono mnie o 10 przykazań racjonalnych, tylko wrodzona skromność nie pozwoliła mi ich nazwa moim nickiem.

> Cenię Twoją troskę o dzieci ale takie sformułowanie zawęża problem krzywdy (np. jeżeli krzywdę czyni Ci kolega słabszy albo podwładny to możesz ją czynić dziecku? jeżeli masz do czynienia z osobą słabszą od Ciebie ale dorosłą to krzywda jej uczyniona jest ok? co z innymi zwierzętami?)

Dziękuję - to cenna uwaga

>A gdyby "zły" czyn popełnił przyjaciel?

Takie czyny chętnie usprawiedliwiamy - nie nadają się jako materiał na przykazania.

>>3. Nie patrz na inny podmiot, jak na obiekt.
>Proszę o sprecyzowanie Przypuszczam, że chodzi Ci o "uprzedmiotowienie" ale nie jestem pewna...

Dokładnie

>>5. Nie wchodź w drogę innemu podmiotowi w obszarze jego własności lub zainteresowania.
>Doku. To wyklucza konkurencję... a ona czasem się przydaje.

To już wyjaśniłem wcześniej, to nieporozumienie - to nie wyklucza konkurencji

>Dlaczego tylko instytucjom państwa?

W przypadku innych podmiotów ingerujących należy to pozostawić woli podmiotu, szczególnie w sprawach prywatnych. Absurdem byłoby obligatoryjne trzymanie się tej zasady przez członków rodziny. Mam naturalne prawo nie pozwalać innym ingerować w moje życie, ale nie mam takiego obowiązku... chyba że to państwo próbuje ingerować.

>A jeśli ktoś by chciał w skali globalnej - to pozwalasz?

Oczywiście, przecież nie ma w tym żadnej sprzewczności

doku
enfant (64444 punktów)
1. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

2. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

3. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

4. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

5. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

6. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

7. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

8. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

9. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.

10. Dbaj o wolność i szczęście swoje i innych.


Ateistyczny kanał Youtube - wszystko po polsku - Zapraszam!
stilgar (7322 punktów)
Czy punkty od 2 do 10 nie wskazuja na to, ze czytelnik jest idiota, ktory nie zrozumial za pierwszym razem?
enfant (64444 punktów)
>Czy punkty od 2 do 10 nie wskazuja na to, ze czytelnik jest idiota, ktory nie zrozumial za pierwszym razem?

   Jeśli nie jest idiotą, to nie będzie ich wszystkich czytał po kolei. A jeśli jest, to i tak jest.

Ateistyczny kanał Youtube - wszystko po polsku - Zapraszam!
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
1. Bądź dobry
2. Bądź dobry
...

Nie zapominaj, że przykazania są dla tych "ubogich duchem", którzy potrzebują konkretnych wskazówek praktycznych, bo sami nie potrafią ocenić, czy to co robią, da innym szczęście lub wolność... jeśli w ogóle zrozumieją, o co chodzi w tych ideach (żeby nie pomagali więźniom w ucieczce).

A co z klapsami dla dobra dziecka?

doku
04-09-2008 13:57 
 Ocena 3 na 3
Duda (25557 punktów)
>A co z klapsami dla dobra dziecka?
>
doku

Ta opcja już niedługo będzie niezgodna z prawem. I słusznie. Podpada w sprzeczność z wcześniejszym przykazaniem.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ta opcja już niedługo będzie niezgodna z prawem. I słusznie. Podpada w sprzeczność z wcześniejszym przykazaniem.

Które przykazanie masz na myśli?

Czy zwolennicy klapsów nie twierdzą, że to dla dobra i przyszłego szczęścia ich dziecka?

doku
Duda (25557 punktów)

>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy fizycznie kolega.
Chodziło mi o klapsy.
Pozdrawiam.
Zulka (2198 punktów)
>>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy fizycznie kolega.
>Chodziło mi o klapsy.
>Pozdrawiam.
>
Obawiam się, że nie można wykluczyć że Doku lubi klapsy od silniejszych kolegów lub przełożonych
pozdrawiam
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>1. Nie czyń dziecku tego, co by ci było niemiłe, gdyby to ci uczynił twój przełożony lub silniejszy fizycznie kolega.
>Chodziło mi o klapsy.

To popatrz, gdzie się wpięłaś w tej dyskusji. Jesteśmy w gałązce dotyczącej bezpośrednio nie moich przykazań, ale kontrpropozycji dziesięciu identycznych ogólnikowych przykazań o wolności i szczęściu.

Nie musisz mnie przekonywać, że moje przykazania są dobrą propozycją, szczególnie, że wiele cennych uwag pokazuje, że mogę je znacząco poprawić, co nie omieszkam uczynić w niedalekiej przyszłości. Otrzymamy już nie "przykazania dokowskiego", ale nasze, wspólne dzieło, którego ja byłem tylko skromnym inicjatorem.

Jednak w tej gałązce wątku pokazałem tylko, że jedno ogólnikowe przykazanie ma niską wartość "przykazaniową".

doku
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Otrzymamy już nie "przykazania dokowskiego", ale nasze, wspólne dzieło, którego ja byłem tylko skromnym inicjatorem.

Cóż za godna podziwu skromność geniusza!

Ponawiam jednak pytanie (gdyż, pomimo upływu czasu, odpowiedzi nie uzyskałem): Komu, czemu i do jakiego celu ma służyć ten nowy dekalog?

fides ex necessitate esse non debet
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ponawiam jednak pytanie (gdyż, pomimo upływu czasu, odpowiedzi nie uzyskałem): Komu, czemu i do jakiego celu ma służyć ten nowy dekalog?

Przepraszam, jakoś mi umknęło to pytanie, już odpowiadam:

Komu? Nam, głównie młodym stażem członkom PSR i sympatykom

Czemu? Dyskusjom i poglądom racjonalnym, aby były coraz prostsze i jaśniejsze

Do jakiego celu? Do członkostwa w PSR i coraz lepszego wizerunku Stowarzyszenia

doku
dark magus (320 punktów)
>>A co z klapsami dla dobra dziecka?
>>
doku

>Ta opcja już niedługo będzie niezgodna z prawem. I słusznie. Podpada w sprzeczność z wcześniejszym przykazaniem.
>

W niektorych krajach juz od dawna jest niezgodna z prawem... I rodzice boja sie dzieci, bo te w kazdej chwili moga zadzwonic na policje, ze dostaly klapsa Za co rodzic bedzie musial przesiedziec pare godzin na komisariacie, zanim sytuacja sie nie wyjasni...

W zwiazku z tym przydalby sie dodatkowy dekalog dla dzieci - zeby nie wykorzystywaly swojej przewagi prawnej
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>W zwiazku z tym przydalby sie dodatkowy dekalog dla dzieci - zeby nie wykorzystywaly swojej przewagi prawnej

Za wcześniej "dmuchać na zimne" kiedy wciąż jeszcze tylko lód dookoła

doku
dark magus (320 punktów)
>Dziesięć przykazań Racjonalisty:

Po co nam nastepne przykazania kiedy nie wierzymy w inne dziesiec dane pare tysiecy lat temu. Jedne rzeczy zastepujemy - tymi samymi i po co? Tylko dlatego, ze to MY je wymyslilismy a nie wcisnal nam ich Mojzesz ani klechy... Dla mnie to taka sama bzdura jak zastanawianie sie jak uczcic niedziele, skoro juz nie chodze do kosciola - wymyslanie niby nowych ceremonii a wzorowanych na znienawidzonych koscielnych... Brrrrrrr... Ulozylbys chociaz 11 albo 9 przykazan ale zeby od razu 10... Az mnie odrzuca analogia......

A zreszta, czy sa "przykazania" czy nie, kazdy i tak robi to co chce i co mu sie uda... A jak ma w czyms przewage to ja wykorzystuje i naduzywa... Po cholere wymyslac jakies przykazania? I tak to nic nie da. Od tysiecy lat bylo powiedziane nie zabijaj... I co? Nie zabijaja sie ludzie????? Przykazania sa po to, zeby je przekraczac... I tyle

Wedlug mnie pomysl z przykazaniami (i to dziesiecioma!) jest nieciekawy i niepotrzebny praktycznie. Natomiast jako temat czy zalazek intrernetowej dyskusji - moze byc, chociaz zalatuje religia..........
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Po co nam nastepne przykazania kiedy nie wierzymy w inne dziesiec dane pare tysiecy lat temu. Jedne rzeczy zastepujemy - tymi samymi i po co? Tylko dlatego, ze to MY je wymyslilismy a nie wcisnal nam ich Mojzesz ani klechy... Dla mnie to taka sama bzdura jak zastanawianie sie jak uczcic niedziele, skoro juz nie chodze do kosciola - wymyslanie niby nowych ceremonii a wzorowanych na znienawidzonych koscielnych... Brrrrrrr... Ulozylbys chociaz 11 albo 9 przykazan ale zeby od razu 10... Az mnie odrzuca analogia......

Racja! Uwzględnię tę cenną uwagę. Poproszono mnie o 10, ale liczbę tę zmienimy

doku
dark magus (320 punktów)
>>Ulozylbys chociaz 11 albo 9 przykazan ale zeby od razu 10... Az mnie odrzuca analogia......
>Racja! Uwzględnię tę cenną uwagę. Poproszono mnie o 10, ale liczbę tę zmienimy
>
doku


To cieszy!

Wydaje mi sie rowniez, ze startujesz zbyt antropocentrycznie, tak jak w dawnych dekalogach typu nie zabijaj, nie korzystaj z zony sasiada albo kolegi, etc... Zbyt antropocentrycznie i zbyt szczegolowo. Powinienes raczej wyjsc co najmniej od Wszechswiata, poprzez jego ewolucje ktora doprowadzila do ewolucji biologicznej. A ze my jestesmy przedmiotami ewolucji biologicznej i uczestniczymy w niej calymi soba powinnismy raczej skupic sie na tym a nie na glupawych szczegolikach o sypaniu czyjejs zony, czy smieceniu na ulicy

Nasze komorki pracuja w nas bez ustanku, nasze DNA kopiuje sie bez przerwy, cos tam w nas produkuje mocz, robi energie ze smacznego obiadu i sprawia, ze myslimy, ze jestesmy soba... Raczej od tej strony powinienes na sprawe popatrzec... Nie wiem jak to zrobic, ale pewien jestem, ze podolasz... Po co wchodzic w polityke i inne bzdurne ludzkie wymysly?
Duda (25557 punktów)
>Nasze komorki pracuja w nas bez ustanku, nasze DNA kopiuje sie bez przerwy, cos tam w nas produkuje mocz, robi energie ze smacznego obiadu i sprawia, ze myslimy, ze jestesmy soba...
CzyŻby miał to być dekalog dla genów?
dark magus (320 punktów)
>>Nasze komorki pracuja w nas bez ustanku, nasze DNA kopiuje sie bez przerwy, cos tam w nas produkuje mocz, robi energie ze smacznego obiadu i sprawia, ze myslimy, ze jestesmy soba...
>CzyŻby miał to być dekalog dla genów?

A czym jest racjonalista, jesli nie cala dosyc skomplikowana cywilizacja komorek i bakterii? Czym innym, jesli nie gigantyczna fabryka do kopiowania DNA???
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>startujesz zbyt antropocentrycznie

Początki są trudne.

Pamiętaj, że przykazania są dla tych, którzy ich potrzebują, bo sami nie mają rozeznania, co to dobro a co zło. Należy więc przykazania formułować tak, żeby trafiały do tzw. "ubogich duchem".

doku
dark magus (320 punktów)
>>startujesz zbyt antropocentrycznie
>Początki są trudne.
>Pamiętaj, że przykazania są dla tych, którzy ich potrzebują, bo sami nie mają rozeznania, co to dobro a co zło. Należy więc przykazania formułować tak, żeby trafiały do tzw. "ubogich duchem".

Temat robi sie coraz bardziej ciekawy - a rownoczesnie jakby umiera... Jak widzisz niewielu interesuje "co to dobro a co zło" A szkoda, bo temat, choc zalatuje silnie przeszloscia, probuje siegnac jednak w przyszlosc...

Co bedzie dobrem a co zlem w przyszlosci? Jaki dekalog jestesmy w stanie ulozyc, wiedzac juz do czego doprowadzil (a wlasciwie nie doprowadzil) poprzedni, nauczeni nie tylko tym doswiadczeniem ale bogatsi w lepsze zrozumienie swiata i miejsca czlowieka w tymze; opierajacy sie nie na domniemaniach ale na faktach i prawach odkrytych przez nauke.

Przykazanie nr 2 mowi bezposrednio o zlu ale wladze oceniajaca pozostawia kazdemu wedlug jego uznania...

Czym jest dobro a czym zlo wedlug racjonalisty? Od tego chyba nalezaloby zaczac. Byc moze od tego zaczales... Czy moglbys nam przyblizyc czym jest dobro i zlo?

A kto to sa Ci "ubodzy duchem" znowu??? Ci o mniejszej swiadomosci, czy moze zwierzeta?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Co bedzie dobrem a co zlem w przyszlosci?

W przyszłości odpowiedzi udzieli nowa nauka - psychologia ewolucyjna

>Czym jest dobro a czym zlo wedlug racjonalisty? Od tego chyba nalezaloby zaczac. Byc moze od tego zaczales... Czy moglbys nam przyblizyc czym jest dobro i zlo?

Dobro i zło to nazwy wartości przyznawanych przez podmiot etyczny. Aby zdefiniować podmiot etyczny, trzeba odwołać się do pewnych podstaw filozofii, ale ponieważ nie mam pewności, czy tego oczekujesz, to na razie w skrócie: podmiot etyczny to podmiot wartościujący byty w formie utworzenia nowego atrybutu o ciągłym i gęstym zbiorze wartości.

A może chciałeś spytać o tę cechę gatunkową człowieka, czyli w jaki sposób homo sapiens zachowuje się jako podmiot etyczny, czym różni się w szczegółach etyka człowieka od etyki szympansa i bonobo? Jakie osądy etyczne są wspólne naszemu gatunkowi, a jakie obrazują zróżnicowanie kulturowe i osobnicze?

>A kto to sa Ci "ubodzy duchem" znowu??? Ci o mniejszej swiadomosci, czy moze zwierzeta?

Ci, do których adresowane są przykazania - a więc dzieci i osoby, które zatrzymały się na tym etapie rozwoju psychicznego

doku

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365