Racjonalista - Strona głównaDo treści
'Problem'?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
26-08-2008 19:20Mave (114 punktów)'Problem'?
0 na 2
Nie mogąc się zdecydować na dział w którym można by umieścić ten post, korzystam z owego... może czas na stworzenie nowego działu, np. 'Dobra (racjonalna) rada'

Co powiecie na takie znaki:
wyobraźcie sobie, że patrzycie na zegarek a tam 13:13, 12:12, 07:07, 00:00 itp, itd, etc, i tak czasami 5,6 razy w ciągu dnia (a szans na trafienie jest, jak się domyślacie, 16[odliczając 8h snu]) gdy średnio patrzy się na zegarek może(strzelam) 30 razy... no czasami nie zdarza się to wcale, czasami nawet częściej...

Co powiecie? może napiszę najpierw jak ja sobie to próbowałem tłumaczyć, otóż:
1. przypadek, chociaż rachunek prawdopodobieństwa skłaniałby do tego, że patrzenie na zegarek równo co 61 min, np przez 3 razy pod rząd, jest mało prawdopodobne(bo bywało i tak)
2. podświadomie mój mózg odlicza ten czas i wtedy patrzę na zegarek... szkoda, że sam tak dobrze nie liczę;\
3. znak od Boga, jestem wybrańcem niczym Neo w Matriksie... tfu znaczy Noe od Arki ... patrząc na swój życiorys i predyspozyzje do tej roli... marne szanse
4. hmmm, paranoja, każdy tak ma tylko ja to zauważam... to by się zgadzało bo jak powiedziałem o tym kumplowi to i on miał takie przeczucie... ze względu na dbałość o zdrowie psychiczne moich znajomych... nie powiedziałem o tym nikomu więcej...
5.choroba psychiczna?!? do lekarza nie pójdę!!! nie ma bata
6. może klątwa Tutenchamona, rzucona tysiące lat temu dręczy każdego kto się o niej dowie... sorry, że Wam to wyjawiam ale nie szczególnie mi na Was zależy
7.no i moja ulubiona teoria... to są liczby do następnego losowania dużego lotka... tylko muszę opracować jeszcze metodę na ułożenie cyfr... a strasznie mi się nie chce;/
8. czasami też sobie myślę, że to może znaczyć że coś ma się stać w najbliższym czasie, taki zwiastun... chociaż przeważnie nie zwracam na to większej uwagi, to czasem faktycznie coś się dzieje... czasami o czymś myślę, coś rozważam i wtedy od niechcenia spojrzę na zegarek z felerną godziną i wtedy myślę, że pomyślana wcześniej myśl jest bardziej właściwa...

wiem, że dziwne to bardzo i mało prawdopodobne... przecież nie musicie mi wierzyć... ale ciekawi mnie to trochę, w końcu dotyczy to mnie samego

Aha teorie o zaczarowanym zegarku odpadają bo zdarza mi się to na różnych cyferblatach...

Pisząc ten obszerny(za co szczerze przeprasza) tekst spojrzałem na mój spóźniony zegarek raz... zgadnijcie która była godzina
.... no nie 22.22, bo jak chcę to nigdy nie trafię

Czekam na fachową poradę... jeśli mi nie wierzycie, to potraktujcie to proszę jako sprawę czysto teoretyczną... bo nie o wiarę tylko o poradę mi chodzi

Dziękuje i pozdrawiam!

P.s. ten tekst już się wcześniej pojawił, ale z braku zainteresowania umieszczam go ponownie, na pewno go wcześniej przeoczyłeś!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kelly (2051 punktów)
Moja teoria:
Masz szerokie pole widzenia i tak naprawdę cały czas patrzysz na zegarek, ale zwracasz na niego uwagę akurat wtedy, kiedy Twój mózg zorientuje się, że jest "fajna" godzina.
26-08-2008 20:27 
 Ocena-2 na 2
rexus (2343 punktów)
Generalnie kelly rację mieć może. Pozbądź się zegarka jak najszybciej -oddaj bezdomnemu czy coś. Twoje szerokie pole może pewnego dnia zawęzić się do cyferblatu i zaczniesz cykać sam z siebie, wtedy to krok do katastrofy, jakiś saper będzie chciał cię rozbroić i stracisz dziewictwo.
pozdrawiam
Mave (114 punktów)
>Generalnie kelly rację mieć może. Pozbądź się zegarka jak najszybciej -oddaj bezdomnemu czy coś. Twoje szerokie pole może pewnego dnia zawęzić się do cyferblatu i zaczniesz cykać sam z siebie, wtedy to krok do katastrofy, jakiś saper będzie chciał cię rozbroić i stracisz dziewictwo.
>pozdrawiam

widzę, że nie tylko moje problemy wychodzą na światło dzienne... może i Tobie ktoś jest tu w stanie pomóc...
też pozdrawiam...
Mave (114 punktów)
>Moja teoria:
>Masz szerokie pole widzenia i tak naprawdę cały czas patrzysz na zegarek, ale zwracasz na niego uwagę akurat wtedy, kiedy Twój mózg zorientuje się, że jest "fajna" godzina.

faktycznie próbowałem kiedyś rozszerzać moje pole widzenia ale...
nie wszystko mi pasuje... czasami wyciągnę telefon z kieszeni i zobaczę fajną/felerną godzinę, a nie sądzę żebym miał dar(nawet podświadomy) patrzenia przez spodnie... niestety;p

ale dzięki za pomysł... rozważę do jeszcze.
keymak (3379 punktów)
>6. może klątwa Tutenchamona, rzucona tysiące lat temu dręczy każdego kto się o niej dowie...
Kurde po co ja to czytałem ?
Teraz nie zasnę ..
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Czekam na fachową poradę
Przerzuć się na zegarki analogowe.

>ten tekst już się wcześniej pojawił...
Jasne, o 11:11
.
Mave (114 punktów)
>>Czekam na fachową poradę
>Przerzuć się na zegarki analogowe.

jak do tej pory rada chyba najlepsza... to chyba świadczy o jakości rad przez Was udzielanych.
aenigma (455 punktów)
Obudziłam się pewnego dnia(?) o 4:44.
Godzina nieludzko wczesna, więc obróciłam się na drugi bok i śpię dalej.
Długo sobie nie pospałam, po ponownym przebudzeniu spojrzałam na zegarek: 5:55.
Pomyślałam: "może jeszcze zaraz się o 6:66 obudzę?!?" i wróciłam do spania.
Gdy obudziłam się ponownie, była... 7:06. Serio!

Mave razem z doborowym gronem słuchaczek Maria Radyja pewnie zaraz zacznie bić na alarm, że to znak od szatana i muszę mieć się na baczności i do kościoła chodzić Jednak jest to tylko wywołująca lekki uśmiech anegdotka z życia biednej studentki (a wówczas jeszcze uczennicy) która nerwowo budziła się co 71 minut i jak dotej pory żadnych zmian nie zauważyłam... no, może poza tym pentagramem na czole
Mave (114 punktów)
>Mave razem z doborowym gronem słuchaczek Maria Radyja pewnie zaraz zacznie bić na alarm, że to znak od szatana i muszę mieć się na baczności i do kościoła chodzić

tak pewnie się zaraz stanie...

>Jednak jest to tylko wywołująca lekki uśmiech anegdotka z życia biednej studentki (a wówczas jeszcze uczennicy) która nerwowo budziła się co 71 minut i jak dotej pory żadnych zmian nie zauważyłam... no, może poza tym pentagramem na czole

co 61 min... tak, wywołujesz lekki uśmiech.
aenigma (455 punktów)
>co 61 min... tak, wywołujesz lekki uśmiech.
Proponuję ponowne uważne przeczytanie ze zrozumieniem mojego postu.

Pozdrawiam
radek (767 punktów)
Ja tez mam problem. Wydaje mi sie ze kazdy sie na mnie gapi. To jest jakis spisek. Pewnie FBI w tym maczalo palce i ci z X files.
Jest tez druga mozliwosc. Jestem sobie chlopek roztropek i sie umiem zakrecic, tu namieszam tam przekrece nikt mi przeciez nie patrzy na rece.
Ale jak zakrecic zeby takie przekrety udowodnic?
Trzecia opcja nawiazuje do pierwszej: podążaj za zmyslami, a bedziesz zbawiony i niedouczony.
27-08-2008 17:26 
 0 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>Ja tez mam problem.

   Masz. Z klawiszem "alt". Nie działa?

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
Mave (114 punktów)
>>Ja tez mam problem.
>   Masz. Z klawiszem "alt". Nie działa?
>   Pozdrawiam
>
kol jom hu hizdamnut chadasza


mi z kolei nie zawsze shift reaguje... mam nadzieje, że zostanie mi to wybaczone
Mave (114 punktów)
>Ja tez mam problem. Wydaje mi sie ze kazdy sie na mnie gapi. To jest jakis spisek. Pewnie FBI w tym maczalo palce i ci z X files.
>Jest tez druga mozliwosc. Jestem sobie chlopek roztropek i sie umiem zakrecic, tu namieszam tam przekrece nikt mi przeciez nie patrzy na rece.
>Ale jak zakrecic zeby takie przekrety udowodnic?
>Trzecia opcja nawiazuje do pierwszej: podążaj za zmyslami, a bedziesz zbawiony i niedouczony.

przepraszam, ale nie rozumiem... w tv słyszałem, że emigrantów trudniej zrozumieć... ale tam podobno kłamią (to z kolei usłyszałem w radiu)
może ktoś mi przetłumaczy tę wypowiedź? na autora to chyba nie mam co liczyć...
radek (767 punktów)
>przepraszam, ale nie rozumiem... w tv słyszałem, że emigrantów trudniej zrozumieć... ale tam podobno kłamią (to >z kolei usłyszałem w radiu)
>może ktoś mi przetłumaczy tę wypowiedź? na autora to chyba nie mam co liczyć...

Nie jestem emigrantem, ale moi rodzice byli. Zastanawiam sie po co kazali mi sie uczyc tego bzdurnego jezyka?
Pewnie z pobudek kulturowych no i zeby dziadkowie sie mogli ze mna dogadac?
Z tym, ze ja nie zabardzo trawie taka kulture, w ktorej ktos non stop zwraca mi uwage na bledy jezykowe i to w dodatku robiac je samemu. Mam nadziej, ze to sie tyczy wylacznie pewnej grupy choc musze przyznac ze nie jest to grupa mala.
W kraju, w ktorym dorastalem zwracanie uwagi na takie rzeczy jest traktowane jak zwykle chamstwo. Polscy emigranci z ostaniego naplywu (moi poniekad rodacy) robia takich bedow sporo, ale nie sadze by ktos im zwracal tutaj na to uwage.

No, ale jezyk pozostal i z szacunku do pracy, ktora wlozylem, aby go urzymywac przy zyciu do tej pory cwicze go sobie tutaj ku niezadowoleniu pewnych forumowiczow.

Odnosnie twojego komentarza napisze prostym jezykiem, ktory nie wymaga pomyslunku. Ten kto wypisuje takie bzety jak autor tego watku to albo ma problem z glowa albo oszukuje albo obie te mozliwosci na raz.

W kwestii liczenia, proponuje zawsze liczyc na siebie
Fizyk (17637 punktów)
> [...] patrzycie na zegarek a tam 13:13, 12:12, 07:07, 00:00 itp,
> Co powiecie?
> 1, 2, ... 8.

Oczywiście:
9. Patrzysz na zegarek dużo częściej niż to sugerujesz w swojej wypowiedzi, ale zapamiętujesz tylko te "niezwykłe" wskazania. I uznałeś, że warto o tym coś skrobnąć (a raczej wystukać na klawiaturze).

Efekt ten jest dobrze znany i odpowiedzialny za wiele "paranormalnych" zjawisk. Poczynając od "telepatycznego" zmuszania kogoś wzrokiem aby się odwrócił (często patrzysz ludziom w plecy, ale pamiętasz tylko gdy się odwrócą) do "cudownych" uzdrowień w miejscach kultu religijnego (wielu przychodzi tam pielgrzymów, ale słyszymy tylko o tych, którym zdrowie się poprawiło).
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Efekt ten jest dobrze znany i odpowiedzialny za wiele "paranormalnych" zjawisk.

Omal nie napisałem tego samego. Plus za konstruktywny udział w forum - to rzadkość

doku
Mave (114 punktów)
>Omal nie napisałem tego samego. Plus za konstruktywny udział w forum - to rzadkość
>
doku


uff... ja też bym dał tu plusa, bo omal nie dowiedzieliśmy się co dokowski myśli na ten temat

a co do próby konstruktywnego ratowania forum... to w 100% racja
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>omal nie dowiedzieliśmy się co dokowski myśli na ten temat

Chodziło mi tylko o to, że niemal straciłem cierpliwość i już miałem zamiar napisać to, co napisał Fizyk. I dopiero ostatni (wtedy) post był pierwszą poważną odpowiedzią - to pokazuje, że zanim zabierze się głos w dyskusji, trzeba przejrzeć wszystkie odpowiedzi odzielone postowi otwierającemu.

Myślę to samo co Fizyk, chylę czoła przed formą jego wyjaśnień. Doskonale opisuje on sposób działania naszego mózgu, a szczególnie mechanizmów zapamiętywania (wybiórczego). To, co objaśnia Fizyk, zostało udowodnione nie tylko przez psychologów, ale także przez kryminologów.

doku
Mave (114 punktów)
>9. Patrzysz na zegarek dużo częściej niż to sugerujesz w swojej wypowiedzi, ale zapamiętujesz tylko te "niezwykłe" wskazania. I uznałeś, że warto o tym coś skrobnąć (a raczej wystukać na klawiaturze).

możliwe, że efekt ten zwiększa moje nietypowe odczucia w ciągu "normalnego" dnia... ale nie wiem jak się to ma do kilkakrotnego przebudzania się w nocy w tych godzinach lub do spojrzenia na zegarek w owym momencie po np. całym dniu bez dostępu do żadnej elektroniki?

>Efekt ten jest dobrze znany i odpowiedzialny za wiele "paranormalnych" zjawisk. Poczynając od "telepatycznego" zmuszania kogoś wzrokiem aby się odwrócił (często patrzysz ludziom w plecy, ale pamiętasz tylko gdy się odwrócą) do "cudownych" uzdrowień w miejscach kultu religijnego (wielu przychodzi tam pielgrzymów, ale słyszymy tylko o tych, którym zdrowie się poprawiło).
>

ja nie wiem czy Wy mnie dobrze rozumiecie... ja nie mam z tym żadnego problemu, nic mnie nie gnębi, ani nie dręczy z tego powodu... i wszystkie te próby prześmiewczego 'ataku' tylko upewniają mnie o wątpliwej powadze racjonalnej myśli polskiej(nie powinienem napisać tego z dużych liter?)
Ciekawi mnie bardziej wytłumaczenie tej sprawy w jakiś logiczny sposób, a zarazem przetestowanie moich współużytkowników tego zacnego forum... i dlatego (jak sprytnie zauważyłeś) postanowiłem wstukać na klawiaturze to co wstukałem/ąłem.

o pielgrzymach i telepatach to już chyba inny temat...
04-09-2008 11:24 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> nie wiem jak się to ma do kilkakrotnego przebudzania się w nocy w tych godzinach

Większość ludzi budzi się w nocy kilka lub nawet kilkanaście razy zupełnie tego nie pamiętając rano, chyba że... podczas przebudzenia było coś niezwykłego.

> lub do spojrzenia na zegarek w owym momencie po np. całym dniu bez dostępu do żadnej elektroniki?

Jeżeli dalej uważasz, że masz zdolności wyczuwania "niezwykłych" wskazań, to zrób eksperyment. Musiałbyś jednak zaplanować go starannie aby uniknąć samosugestii:

1. Zrób listę niezwykłych wskazań zegara, np. zdecyduj z góry czy 01:23 lub 12:21 należy do tej listy czy nie. Unikniesz w ten sposób dopasowywania testowanej hipotezy do wyników.

2. Zadecyduj z góry kiedy eksperyment zaczynasz a kiedy kończysz. Nie ulegniesz wtedy pokusie aby uznać, że eksperymentowałeś tylko wtedy jak coś interesującego się działo.

3. Jeżeli masz zamiar wyniki podać na tym forum (co byłoby bardzo mile widziane ), to też napisz o tym przed rozpoczęciem eksperymentu. W przeciwnym razie obawiam się, że usłyszelibyśmy tylko o ciekawych wynikach, natomiast nieciekawe okryte byłyby zasłoną milczenia.

4. W okresie trwania eksperymentu noś ze sobą notesik i długopis. Za każdym razem jak masz zamiar spojrzeć na zegarek, najpierw zapisz spodziewane wskazanie, potem dopiero spojrzyj na zegarek i zapisz prawdziwe wskazanie. Bez uprzedniego zapisania spodziewanych wskazań, niezwykłe prawdziwe wskazania nie liczą się. W ten sposób unikniesz tendencyjnej selekcji danych (także nieświadomej).

> ja nie wiem czy Wy mnie dobrze rozumiecie... ja nie mam z tym żadnego problemu, nic mnie nie gnębi, ani nie dręczy z tego powodu...

Nie podejrzewam Cię o to. Ale dobrze jest przedyskutować taki efekt selekcji danych na błahym przykładzie, gdzie można o nim mówić z zimną racjonalnością. Bo niestety, efekt ten jest powszechny, zwłaszcza gdy chodzi o problemy skomplikowane a budzące gorące emocje.

Widać to na przykładzie dyskusji o wpływie emisji CO2 na zmiany klimatu (kilka wątków w dziale Nauka). Rzetelny opis tego wpływu jest znany, choć zawarty w trudno dostępnych i niełatwych do zrozumienia czasopismach specjalistycznych. Niestety, do mediów (w tym internetu) przedostają się niemal wyłącznie doniesienia z drugiej, trzeciej lub nawet dziesiątej ręki. A ponieważ media żywią się sensacją, to wybiórczo rozpowszechniane są sensacyjne doniesienia, choćby były nierzetelne.

Co śmieszniejsze, "sensacyjność" doniesień ulega modzie. W latach 90-tych sensacją było, że człowiek może zmieniać klimat. Ponieważ już każdy o tym słyszał, to teraz sensacją jest, że są też naturalne zmiany klimatu. Specjaliści, którzy wiedzą o jednym i drugim, i setkach innych czynników w mniejszym lub większym stopniu wpływających na klimat, mogą się tylko przyglądać tym medialnym cyrkom. No, chyba że... szukają sławy.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>nie mam z tym żadnego problemu, nic mnie nie gnębi, ani nie dręczy z tego powodu... i wszystkie te próby prześmiewczego 'ataku'

Nie ma powodu do obrażania się - ta ułomność ludzkiej pamięci dotyczy nas wszystkich - nie ma możliwości, żeby nie popełniać takich błędów. To co istotne, to wiedzieć, że takie błędy popełniamy, zamiast wierzyć w prorocze sny i inne Znaki.

doku
dark magus (320 punktów)
>Co powiecie na takie znaki:
>wyobraźcie sobie, że patrzycie na zegarek a tam 13:13, 12:12, 07:07, 00:00 itp, itd, etc, i tak

Tak, mnie sie to tez w miare czesto zdarza... Godzina 13:13... Akurat wtedy, juz od lat, miedzy ~12:00 a 13:45 spaceruje... No i sprawdzam co jakis czas, czy nie trzeba wracac. Oczywiscie, ze robilem to na tyle czesto, ze widzialem wszystkie mozliwe godziny.... Ale akurat zwracalem uwage tylko na 13:13 i to sobie zapamietalem

Ile razy mi sie to przytrafilo? Moze 20 moze 30 razy... Ale na spacery chodze od lat co najmniej 10... Codziennie... I codziennie kilka razy patrze na zegarek. Stad pojawienie sie sie 13:13 nie jest zadnym nadzwyczajnym wypadkiem... Tak jak pisali inni powyzej... Na innym forum juz o tym kiedys dyskutowalismy i sprawa zostala tam zamknieta...

Ale...
Na wakacjach jakies 3 tygodnie temu jechalem autostrada z Paryza do Bordeaux chyba A10, czy A20... Jest tam kilka cyfrowych zegarow nad droga, pewnie okolo pieciu... Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy wyjechawszy ok 12 z Paryza, na jednym z zegarow po drodze zobaczylem 13:13 - to byla dopiero heca Wrecz nie do uwierzenia
Mave (114 punktów)
już nie chce mi się z Wami gadać... ale dzięki

temat zamknięty.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365