Neokonserwatyzm jest prawomocna koncepcją ustrojową - jest jednak koncepcją zła i niebezpieczną. Lepiej o nim dyskutować, niż trafic pod jego władzę realizowaną.
Jest przedłużeniem dawnego myslenia teleologicznego, nastawionego na cele eschatologiczne - odrzuca zatem w istocie swej pluralizm celów, odrzuca pojęcie wolnej konkurencji na każdym polu prócz rynkowego: po to, by rynek stał się jedynym i samodzielnym graczem, jedynym i samodzielnym demiurgiem. Nie głosi już wprawdzie odległego acz osiagalnego celu - głosi jednak istnienie jednego skalarnego kryterium, bedącego nowa podstawa aksjologiczną życia społecznego: to kryterium wzrostu gospodarczego, zatem tracac pierwotny cel, zachowuje sposób wartosciowania jakby ów istniał nadal. Wszystko inne? Lekceważy zbywa frazesami - cóz, przynajmniej zaistniawszy nie bedzie istniał długo bo fundamenty watłe jak u stożka postawionego na wierzchołku.
1. Produkt narodowy brutto nie jest tym samym, co wzrost zamożnosci i konsumpcji razem: pierwszym co z rachunku ucieka sa środki wydatkowane na prowadzenie wojen.
Rozważmy pewien model: wojna wysoce technologiczna, prowadzona z przeciwnikiem technologicznie słabym, ale zasobnym w surowce. Obrót w tej sytuacji rośnie fantastycznie i cały zalicza się do PNB kraju agresora:
- sprzedawane rządowi niezwykle kosztowne środki walki zostały wyprodukowane przez kraj agresora lub jego koalicjantów, wydatek jest wydatkiem wewnetrznym podobnie jak konsumpcja - konsumenta jednak de facto nie ma.
- kupowane cudze surowce są również formalnie pochodzenia wewnętrznego (spółki krajowe zagospodarowywują zdobyty obszar) i nie sa przez w tej samej mierze wydatkiem jak przychodem.
Mamy zatem mechanizm, pozwalajacy w praktyce fałszować ów podstawowy wskaźnik - może się mylę, nie jestem ekonomistą - tak mi to jednak wygląda. A skoro tak - stanie sie on zawsze remedium na trudności - wizje oparte o wskaźnik znamy dobrze z czasów, gdy Europą Wschodnią rządziły partie komunistyczne: inne były w tamstym systemie uszczelki ale mechanizm podobny.
Rzecz jasna, mozna słuszność wojennego rozwiązania uzasadnić także ideologicznie - dostrzegając w nim przekształcanie świata na wzór państwa technologicznie rozwiniętego i neoliberalnego: ideologie są jednak zawsze wyrazem woli a nie oglądu rzeczywistości - sa konstruktywnymi mitami.
2. Produkt narodowy brutto jest dzielony miedzy wydatki inwestycyjne i konsumpcyjne: nodel neoliberalny zdecydowanie preferuje te pierwsze. Powoduje to wzrost inercyjności systemu (zamrożenie środków na etapie inwestycji), a systemy inercyjen są zarazem trudniej sterowne: gdzieś jest zapewne granica sterowności w ogóle.
3. Model jest motywacyjny w stosunku do waskiej grupy - motywacyjność szerszą lekceważy zbywając hasłami i to nieprawdziwymi. Dośc szybko model ten zderzyłby się z bariera sprzecznych motywacji - nie w ramach gry rynkowej, ale całokształtu funkcjonowania społeczeństwa. Wtedy - wobec słabej sterowności systemu i skłonności do rozwiązań siłowych spraw się ewolucyjnie załagodzić nie da.
Konkluzja: były w świecie dwie wielkie rewolucje - nie mam nadmiernej chęci dożyć trzeciej: nie bedzie mniej od tamtych brutalna, bo rewolucje też ewoluują, też się doskonalą w brutalności - wszak ich twórcy znają dzieje poprzedników i jedyne co mogą im zarzucić, to zawsze nadmierna miękkośc i uległość. |