Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowa twarz okrucieństwa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-09-2005 13:28Totus (1201 punktów)Nowa twarz okrucieństwa?
Autor tekstu: James A. Haught; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4360
Jako pierwszy sformułował ten dylemat w czwartym wieku przed naszą erą grecki sceptyk Epikur. W swoich aforyzmach napisał: "Albo Bóg chce znieść zło i nie może tego zrobić; albo może, ale nie chce. Jeśli chce, ale nie może, to jest bezsilny. Jeśli może, ale nie chce, to jest okrutny. Jeśli, jak powiadają, Bóg może znieść zło i rzeczywiście tego chce, to dlaczego istnieje ono w świecie?"
pozwolę sobie na zamianę słowa Bóg na człowiek. Czy można?
A jeśli tak i układa się to w logiczną całość to zapytam:
Wielu z was w komentarzach tego artykułu naśmiewa się z ludzkiej głupoty.
Czy głupota nie jest okrucieństwem, karząc modlić się miast budować wały?
Jeśli mogę walczyć z głupotą ale nie chcę czyż nie jestem okrutny?
A może wobec głupoty jesteśmy bezsilni?
Wtedy, cóż chowajmy się by nas nią nie chłostano.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Nimrodelka (26 punktów)
bo walka z głupotą wygląda na zasadzie: "mądry głupiemu ustępuje"... i dlatego ten świat wygląda jak wygląda...


Bóg jest kobietą... :>
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Czy głupota nie jest okrucieństwem, karząc modlić się miast
>budować wały?
Totus masz na myśli karanie czy nakazywanie?
Totus (1201 punktów)
>>Czy głupota nie jest okrucieństwem, karząc modlić się miast
>>budować wały?
>Totus masz na myśli karanie czy nakazywanie?
Mój, Twój , Jego, Jej głos wewnetrzny coś nakazuje w momencie podejmowania decyzji.
Więc generalnie chodzi o 'nakazywanie' a dalej o czynniki wpływające na wybór jakiego dokonuje jakiś ON ewentualnie brak wyboru - bezradność- ONEGO. My - jako rozumiejący przyczyny tego stanu i MY okrutni bo WIEDZĄCY O czynniku destrukcyjnym a nie chcący pomóc w walce ze źródłem czynnika.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Czyli każąc...
Totus (1201 punktów)
Czyli każąc... być wolnym i rozumnie stanowiącym o sobie i innych (?)
Jeżeli rozwiniesz to o co pytasz chętnie odpiszę szerzej.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
O nic już nie pytam :-/
karząc od każąc różni się odrobinę, ale wiem już co miałeś na mysli.
Dziękuję
Totus (1201 punktów)
Tak dawno nikt nie wytknął mi byka, że nie....
w każdym razie doszło
krest
Co do głupoty.
Jak na razie potrafimy sobie radzić jako tako z jej objawami, ale do znalezienia lekarstwa na przyczyny jeszcze nam daleko. Bo przyczyn nie rozpracowaliśmy, choć teoretycznie jakieś wytyczne są.
Konkluzja niewesoła- dopóki nie pojawią się objawy trudno nam reagować.
Szacunek

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365