Racjonalista - Strona głównaDo treści
Geneza monogamii.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
16-01-2011 23:46nastasja (2 punktów)Geneza monogamii.
Ocena 1 na 1
Witajcie,
monogamia jest powszechnie negowana przez wielu naukowców, jak również badaczy kultury. Oprócz tego, mówiąc zupełnie trywialnie jest dalece niepraktyczna i już chyba dawno odeszła w niepamięć w swojej pierwotnej wersji. Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją tutaj wprowadził...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>jest dalece niepraktyczna i już chyba dawno odeszła w niepamięć

Są wciąż na tym świecie ludzie anachroniczni, którzy czerpią satysfakcję z monogamii właśnie i są szczęśliwi w monogamicznych związkach. Każdy robi to co lubi. Żyjemy w wolności jak mawia moja ciocia.

> w
>swojej pierwotnej wersji. Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją
>tutaj wprowadził...

Ja myślę że każda kultura łapała od poprzedniej itd. itp. A monogamia zawsze była taka sama. Arystokracja to wiadomo inne stany podobnie. Nie wspominając o wodnikach. Co wy macie z tą monogamią? Monogamiczne to były związki prawne w europie i nic więcej. Pewnie odziedziczyli to po rozwiązłym Rzymie.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Teresa Przyborska (157 punktów)
>>jest dalece niepraktyczna i już chyba dawno odeszła w niepamięć
>Są wciąż na tym świecie ludzie anachroniczni, którzy czerpią satysfakcję z monogamii właśnie i są szczęśliwi w monogamicznych związkach. Każdy robi to co lubi. Żyjemy w wolności jak mawia moja ciocia.
>>
I w monogami.
monogamia jest wlaśnie bardzo praktyczna..
ale niekoniecznie daje szczęscie..
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>ale niekoniecznie daje szczęscie..

Alternatywy też niekoniecznie dają szczęście.

>monogamia jest wlaśnie bardzo praktyczna

Praktyczna względem kryterium praktyczności.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
VaeSapiens (237 punktów)
>Witajcie,
>monogamia jest powszechnie negowana przez wielu naukowców, jak również badaczy kultury.

Nie wydaje mi się, aby to zdanie było zupełnie prawdziwe.
www.nature(*)66/n7309/full/nature09335.html
www.nature.com/news/2008/080206/full/451617a.html
zaprawdę (126 punktów)
> jest dalece niepraktyczna

jak to mówią- punkt widzenia zależy od kąta patrzenia
Teresa Przyborska (157 punktów)
Usunięte przez moderatora
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Witajcie,
>monogamia jest powszechnie negowana przez wielu naukowców, jak również badaczy kultury.

Co to znaczy "negowana"? W jakim sensie. Bo że jest praktykowana, trudno zaprzeczyć.
Że stanowi fundament wielu społeczeństw - również.
Wiec co konkretnie negują ci naukowcy?

> Oprócz
>tego, mówiąc zupełnie trywialnie jest dalece niepraktyczna i już chyba dawno odeszła w niepamięć w
>swojej pierwotnej wersji.

Dwa twierdzenia niczym nie poparte.

Co to jest w ogóle "monogamia w pierwotnej wersji"?

> Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją
> tutaj wprowadził...

Może ludzie?
Tak się dziwnie składa, że przed przybyciem homo sapiens do Europy monogamia nie była popularna.
Chociaż nie wiemy tak do końca jak funkcjonowały społeczności neandertalczyków.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Rigoletto (3891 punktów)
>Tak się dziwnie składa, że przed przybyciem homo sapiens do Europy monogamia nie była popularna.

Jak to nie ? A łabędzie ?
17-01-2011 17:04 
 Ocena-1 na 1
Teresa Przyborska (157 punktów)
>>Tak się dziwnie składa, że przed przybyciem homo sapiens do Europy monogamia nie była popularna.
>Jak to nie ? A łabędzie ?
cos się w ogole muli na tym forum czy nie forum???
Nie wiem o co chodzi tym ludkom??
Jak ktoś potrafi byc z kims przez 20 do 50 lat to chyba dobrze nawet gdy ta osoba ma swoje upadki.......

Rzozumiem gdy ktos juz nie wytrzymije to chyba nawet rzeba mu poradzić aby poszukal sobie bradziej przyjacielsjkiej osoby.
raport mak robi dla nas glupoli.

Albo sie z tym zgadzmy lub robimy mgłe??
Rigoletto (3891 punktów)
>Witajcie,
>monogamia jest powszechnie negowana przez wielu naukowców, jak również badaczy kultury. Oprócz
>tego, mówiąc zupełnie trywialnie jest dalece niepraktyczna

Zwłaszcza dla mężczyzn .

> i już chyba dawno odeszła w niepamięć w
>swojej pierwotnej wersji. Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją
>tutaj wprowadził...

Monogamia u ludzi, to po prostu pasożytnictwo samic i młodych osobników, na dorosłych osobnikach samców Homo sapiens, ugruntowane przez kulturę i religię. Myślę, że w wyniku dlaszego upowszechniania się światopoglądu naukowego, uda się przezwyciężyć ten atawizm.
17-01-2011 10:49 
 Ocena 6 na 6
plodzien (7378 punktów)
> Monogamia u ludzi, to po prostu pasożytnictwo samic i młodych osobników, na dorosłych osobnikach samców Homo sapiens, ugruntowane przez kulturę i religię. >

Można też postrzegać monogamię jako efekt spisku całych gromad słabych, nieudacznych mężczyzn nad dominantami, którzy z racji znaczenia w grupie - mieli niezliczoną liczbę partnerek, podczas gdy oni - stanowiący ogromną większość błąkali się po lasach i z desperacji tłukli o drzewa czym się dało, łbami również.
Bez oglądania się na fakt, że ich żałosny stan spowodowany jest nieumiejętnością upolowania zwierzaka, którego partnerki (bodaj jedna) mogłyby z zadowoleniem zeżreć przed lub po - wymyślili, że tak dalej być nie może.
Pewnie początkowo pierwsze udane łowy, jakie w życiu przeprowadzili kończyły się upolowaniem owych dominantów, co też połączone było z rozdzieleniem haremu pomiędzy siebie. Byli w tym tak konsekwentni, że w końcu wszyscy uwierzyli, iż monogamia zgodna jest z naturą i ludzką moralnością.
I dobrze, bo monogamia zapobiega nadmiernemu sukcesowi puli genowej jednego tylko lub nielicznych samców, no i chyba łagodzi napięcia społeczne. Lepiej, żeby każdy miał jakąś tam jedną babę, niż jeden - kilkadziesiąt a kilkudziesięciu żadnej.
ps.
Jak ktoś jest zaradny - monogamia w niczym i tak mu nie przeszkodzi.
17-01-2011 14:46 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Lepiej też jest, gdy każda baba ma jakiegoś tam faceta, niżby jedna miała mieć kilkudziesięciu, a kilkadziesiąt - żadnego By dopiero było...
>Jak ktoś jest zaradny - monogamia w niczym i tak mu nie przeszkodzi.
No właśnie


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
17-01-2011 17:03 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
Kobieta to jest rzecz? Pytam, bo na to wychodzi z treści tej wiadomości. To tylko mężczyzna powinien mieć prawo do "posiadania" wielu kobiet? Czemu na tym forum mężczyźni rozmawiają o kobietach jakby były jakimś przedmiotem?
17-01-2011 17:53 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Bo zazwyczaj zapominają, że monogamia działa w dwie strony.
Poligamia zresztą też
Poza tym - taki jest bagaż 2000 lat chrześcijaństwa. Po świętym Pawle to mają.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)

>Poza tym - taki jest bagaż 2000 lat chrześcijaństwa. Po świętym Pawle to mają.

Możesz to rozwinąć?

"Grzeszący przeciw Stwórcy swemu niech wpadnie w ręce lekarza!" (Syr 38,15)
18-01-2011 07:14 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Możesz to rozwinąć?
Inni to już zrobili
www.racjonalista.pl/kk.php/s,244

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
17-01-2011 19:01 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
> Kobieta to jest rzecz? Pytam, bo na to wychodzi z treści tej wiadomości. To tylko mężczyzna powinien mieć prawo do "posiadania" wielu kobiet? Czemu na tym forum mężczyźni rozmawiają o kobietach jakby były jakimś przedmiotem? >
Z prawdziwą przykrością stwierdzam, że zawodzi Cię poczucie humoru i wymóg należytego odczytywania treści przekazu.
Pytanie autora wątku dotyczyło genezy monogamii. Czyli jej początku. Tym samym nieco żartobliwy swój wywód umieściłem w początkach historii ludzkości, kiedy podział ról ukształtował patriarchat, w którym rzeczywiście kobieta była trochę jakby rzeczą.
Razem możemy popłakać, że tak było.
Co do czasów współczesnych, ani mi głowie, żeby uważać, iż tak dalej być powinno.
Chociaż z ubolewaniem spostrzegam, że nadal tak często się zdarza.
Nie widziałem starego portiera z piękną młódką, a facetów z władzą i pieniędzmi i owszem.
Co za czasy, co za czasy...
Teresa Przyborska (157 punktów)
>> Jestem tutaj...

Kobieta to jest rzecz? Dzisiaj meżczyzna także może być urzeczowiony moze to jest rownouprawnienie???
Teresa Przyborska (157 punktów)
>> o za czasy, co za czasy...ale wiel starszych zadbanych pan bierze sobie mlodszego nawet niekoniecznie go przedmiotowo reaktujac- aktorki.
to bywa po prostu milość..
kognitywista (3391 punktów)

Brawo ! Żadne wishful thinking , nawet najchwalebniejsze, nie zastąpi spostrzegawczości i myślenia.
Za to często niestety przeszkodzi w odwadze wyrażenia tychże. Tobie nie przeszkodziło i za to wyrazy szacunku.
17-01-2011 17:04 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Monogamia u ludzi, to po prostu pasożytnictwo samic i młodych osobników, na dorosłych osobnikach samców Homo sapiens, ugruntowane przez kulturę i religię. Myślę, że w wyniku dlaszego upowszechniania się światopoglądu naukowego, uda się przezwyciężyć ten atawizm.

Nie wiem co mnie bardziej bawi. Pasożytnictwo samic i młodych, czy dalsze upowszechnianie światopoglądu naukowego

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Teresa Przyborska (157 punktów)
>>Witajcie,
>>monogamia jest powszechnie negowana przez wielu naukowców, jak również badaczy kultury. Oprócz
>>tego, mówiąc zupełnie trywialnie jest dalece niepraktyczna
>
jest praktyczna co nie znanczy ,że łatwa.
Praktyczne niekoniecznie rowna się dobre...
Marian (5438 punktów)
   Stałe, zamknięte grupy takie, że stosunki seksualne z osobami spoza grupy są zabronione, stanowią obronę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Najmniejsza taka grupa składa się oczywiście z dwóch osób.
   Zatem pytanie redukuje się do, dlaczego akurat monogamia, a nie poligynia, poliandria, czy poligynandria? To interesujące pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Wszystkie z tych schematów znalazły swoje nisze. Poliandria i poligynadria występują czasem w zubożałych społeczeństwach, gdzie praca kilku samców na jedną komórkę społeczną ułatwia jej przetrwanie. Poligynia jest popularna np. w krajach arabskich, co można powiązać z traktowaniem kobiet w tych społecznościach.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
17-01-2011 17:10 
 Ocena-1 na 1
Teresa Przyborska (157 punktów)
>   Przeczytaj przedostatni numer tygodnika powszedniego/....
Byłam zdziwiona- dotąd represjonowali seks a teraz go gloryfikują....
Współczuje tym oszukiwanym kobietom i mężczyznom też...
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Na monogamię trzeba popatrzeć od strony subiektywnej , a nie obiektywnej. Któż chciałby, aby jego żona sypiała z każdym napotkanym facetem, a mąż szlajał się po zamtuzach? To mogą robić pary bezdzietne. Taki był podobnież układ Sartre`a z Simone de Beauvoir. On sypiał ze studentkami, a ona też. I z mężczyznami. Ale czy można w takich warunkach stworzyć tzw. normalną rodzinę i wychowywać dzieci? Nawet w świecie zwierząt istnieje przecież monogamia. Kawki dla przykładu. Tak, że nie jest to chyba jakiś wybryk natury. Wydaje się, że osoby o tzw. dojrzałej, dobrze przystosowanej osobowości łatwiej dochowują wierności.
> jest niepraktyczna i już chyba dawno odeszła w niepamięć w swojej pierwotnej wersji.
A jak była ta pierwotna wersja? Monogamia może jest i z jakiegoś punktu widzenia niepraktyczna. Ale powtarzam, mało który mąż jest obojętny na "zdrady" połowicy, a mało która żona łaskawym okiem spogląda na "skoki w bok" swego "pana i władcy".
Teresa Przyborska (157 punktów)
>Dlaczego po zamtuzach jest wiel fajnych dziwczyn ktore robia to calkiem beziteresownie i z duża przyjemnościa a starsze panie juz nei maja na te rzeczy po prosyu chęci.
może dlatego haremy maja jekies uzasadnienie
17-01-2011 20:26 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>może dlatego haremy mają jakieś uzasadnienie
Haremy to dominacja mężczyzn nad kobietami. W Biblii też mężczyźni są uprzywilejowani. Wszystko zależy od koncepcji małżeństwa. W nowoczesnych krajach małżeństwo oparte jest na miłości. Czy można kochać dwie , albo trzy, czy cztery kobiety naraz? Słuchałam kiedyś audycji w TOK FM "Kochaj się długo i zdrowo". Pewien Pan napisał w mailu, że ma załóżmy 5 kobiet. Jedna jest od łóżka i seksu, z drugą chodzi do teatru i fisharmonii, z trzecią na wycieczki w góry, z czwartą dyskutuje o literaturze i filozofii, a z piątą , załóżmy, podziela pasje kulinarne. I ze wszystkimi przy okazji sypia. I pytał się czy jest normalny. Jak to mawiał Kuba Goldberg - "Teoretycznie tak!". Ale nie bardzo wyobrażam sobie ład w rodzinie u tego Pana. Jeśli takową posiada. Jeśli jest wolnym strzelcem, to niechaj robi co chce. Czy miłość wymaga wyłączności? Wierności? Wydaje mi się, że tak. Moje obserwacje opieram na stosunku psa do człowieka. Jak pies raz pokocha, to nie odpuszcza. Czy wyobrażasz sobie, że pies mógłby powiedzieć do swego właściciela: "Wiesz co. Poznałem na spacerze fajnego gościa. Bardziej mi się podoba od ciebie, więc odchodzę do niego. Arrivederci!" Ale nie jestem nieomylna, jak papież. Może jestem staroświecka. Może możliwe są dowolne układy międzyludzkie, byle kulturalne i za obopólną , czy też , wzajemną, zgodą.
Matix (5786 punktów)
Myślę, że masz całkowitą rację. Nie wiem czy niechęć do tego by partner spółkował z inną osobą nazywa się zazdrością, ale wiem że każdy normalny człowiek ma taki odruch i jest on naturalny, tak samo jak naturalny jest seks. Obie te rzeczy wychodzą z instynktu. Czemu tak jest? To wcale nie tak trudno wywnioskować. Kobiecie opłaca się być na stałe z wiernym mężczyzną, bo ciężko jest samemu wychować potomstwo. Natura znalazła sposób, żeby kobiety samej nie zostawić z dzieckiem, przez monogamię. Poligamia to zwykłe pasożytnictwo osobników męskich na żeńskich, bo zdecydowanie łatwiej spółkować bez żadnych konsekwencji, a tak robi samiec poligamiczny.
DEmonizer (4893 punktów)
Sądzę, że "Natura" 'znajduje' optymalne rozwiązanie przy warunkach na daną chwilę w relacji elementy otoczenie.
Czytałem gdzieś opinię na temat poligamii w krajach arabskich.
Wniosek z niej był taki, że u nich poligamia jest konsekwencją wojennego trybu życia panów dżihadowców. Cóż z tymi pozostawionymi paniami zrobić? Brać je w takiej ilości, aby jak najmniej ich było samotnymi, ale zakręty historii bywają zadziwiające i razem z jakąś ideą ciągnąć się potrafi mnóstwo mazistego błota.
Podobnie jest w niektórych krajach Ameryki Pd. (nie chcę wymieniać jakich, bo dobrze nie pamiętam), po wojnach zostało tak mało mężczyzn, a jednocześnie dużo "nieuprawianych ogródków", więc ci panowie z zapałem wzięli się za "ogrodnictwo". Normą jest w niektórych wioskach posiadanie jednej żony i kilku kochanek , a nikt pretensji nie ma, nawet ta zdradzana żona, ona rozumie te kobiety.

Postawiłbym pytanie:
Rodzaj relacji seksualnych w społeczeństwie zależy od słowa jakiegoś guru (idei), czy może relacje są jakie są, bo są "dobre" w aktualnej sytuacji społeczno-środowiskowej, system sam się nastroił do warunków, a pewni guru paplają, że to 'dzięki naszej Wielkiej Idei'?

Ja jestem bardziej po stronie "natury".
Monogamia jest rachunkiem zysków i strat. Może być dobrym rozwiązaniem w pewnej grze z arsenału Teorii gier, wykorzystanym przez dobór naturalny.

Może też być błędne moje wnioskowanie.

Pozdrawiam
17-01-2011 20:19 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Oto kilka danych:
80% kobiet to matki.
Ojcami tych dzieci jest 40% mężczyzn (wg.badań genetycznych).

A pozostałe 60% może być monogamiczne,ile chce i tak ich genom niewiele to da.
17-01-2011 20:49 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
>Oto kilka danych:
>80% kobiet to matki.
>Ojcami tych dzieci jest 40% mężczyzn (wg.badań genetycznych).
>A pozostałe 60% może być monogamiczne,ile chce i tak ich genom niewiele to da.

Ciekawie Pan mówi

Ps. Wkrótce będę "szczęśliwym" 'tatą'.
Słodkie pocieszenie może być takie, że ojcem jest ten co dziecko wychował.

A w kwestii badań:
Czy brano pod uwagę uwarunkowania kulturowe i czynniki środowiskowe?
Jeśli jest to globalna próba statystyczna, to w krajach arabskich będzie inaczej ze względu na ilość "przynależnych" pań do panów, a także Chiny mają nadmiar chłopców - kiedyś oglądałem film dokumentalny na temat małżeństw w Chinach, średnio stu młodych dżentelmenów 'bije się' o jedną panią.

Pozdrawiam
DEmonizer (4893 punktów)
Statystyka pokazuje pewną zależność, możliwe że i nawet prawdziwą, nie mój dylemat, nie mam na to wpływu, taka jest "Natura".

Lecz interesuje mnie jedna rzecz:
Jakie czynniki tworzą dany model rozmnażania dla pewnej grupy ludzi?

Pozdrawiam
17-01-2011 23:00 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
>Jakie czynniki tworzą dany model rozmnażania dla pewnej grupy ludzi?
Strategie R i K.( i spektrum między nimi)
Powinny być w sieci i wzory i opisy jak nie to jutro opiszę.
Pozdrawiam
17-01-2011 22:56 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>Ciekawie Pan mówi
Dziękuję info to zapamiętałem z Angory z około 2008 roku.
Jak podano te dane wybuch skandal w Anglii bodajże.

>Ps. Wkrótce będę "szczęśliwym" 'tatą'.
Super gratulacje.

>Słodkie pocieszenie może być takie, że ojcem jest ten co dziecko wychował.
Kobieta wybiera zasobnego i zaradnego by wychował JEJ dzieci i zadbał o środki na to
a geny daje ten najlepszy dla genów kobiety.
Czasami to jedna i ta sama osoba.
Tak działa samolubny gen i chwała mu za to.

>A w kwestii badań:
Badano to w krajach zachodu.
A jak ,nie pamiętam,na pewno rozsądnie.

Pozdrawiam

Muszę się wyłączyć sorry.
DEmonizer (4893 punktów)
Dzięki za odpowiedź.

Pozdrawiam
18-01-2011 11:24 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Opiszę to skrótowo i odniosę do Ludzi.

K-selekcja
Dobór prowadzący do powstania cech przynoszących sukces w stałych środowiskach ,
gdzie zwykle panuje silna konkurencja o zasoby i partnerów.
Czyli cywilizacja zachodu.
Cechą tej strategii są duże inwestycje w mało liczne potomstwo.
Czyli np:dwójka dzieci i najlepsze szkoły i zawody dające szansę na dobrze płatną pracę.
Cechą tego systemu jest też zakładana długowieczność dzieci.
Przeciwieństwo to dobór R.

R-selekcja
Dobór prowadzący do powstania cech przynoszących sukces w niestałych,przypadkowo zmieniających się środowiskach i gdzie jest duża śmiertelność dzieci na całej drodze do pełnoletności i samodzielności.
W tej strategii nie warto inwestować w przystosowania podnoszące zdolności konkurencyjności latorośli(naukę).Warto za to mieć duuużo dzieci (8-10) gdyż:
-2 umrze jako niemowlaki na brak opieki lekarskiej(ciekawe schorzenie)
-2 zginie przy rzucaniu kamieniami np:w izraelskie czołgi
-2 jak podrośnie do 18 lat wstąpi do Hamasu i sama się wysadzi w akcji Allah-akbar
(albo trafi na dożywotkę do więzienia za nieudany zamach)
A pozostała 4 będzie się rozmnażać i zaludniać świat jak Allah przykazał.Ukończy jedynie słuszną szkołę koraniczną i sama będzie mieć ilość dzieci zgodną z R-selekcją.

Na świecie występuje wiele stadiów pośrednich środowisk i całe spektrum pomiędzy tymi dwiema skrajnościami.
Pozdrawiam
DEmonizer (4893 punktów)
Bardzo dziękuję za odpowiedź
O to mi chodziło

Pozdrawiam
Drobner (19539 punktów)
>Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją tutaj wprowadził...

Ja też tego nie mogę pojąć: dlaczego???
Aby przedyskutować to dogłębnie,nastasja , bez limitów czasowych proponuję Ci nastasja spotkanie w celu matrymonialnym.

Niecierpliwie czekam na Twoją, nastasja, pozytywną odpowiedź.
Drobner, żonaty
Kowalska (14008 punktów)
>Zastanawiam się jaka jest jej geneza w Europie, kto kiedy i dlaczego ją tutaj wprowadził...

   No więc (nie zaczyna się zdania od "no więc", Kowalska) genezą monogamii jest pojawienie się na ziemi Adama i Ewy. Byli sami, więc musieli być monogamiczni. Z kim rozmnożyły się ich dzieci, to ci dopiero zagadka...

   Jak wszyscymy wiemy sprowadził ich Bóg, a co za tym idzie i wymuszoną monogamię, na początku świata a dlaczego, to tego nie wie nikt.

   Ponoć jakąś zupę gotował, z której mu pouciekało kilka rzeczy, ale kto tam dziś prawdy dojdzie....

Ja w każdym bądź razie monogamistką nie jestem. Nawet gadam sama do siebie. Co udowodniłam w tym poście.

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365