W Polityce nr 4/2006, w artykule "Piersi Laumy" napisal Jerzy Besala ; "I Mieszko, i Jagiello, stojący u początków swych wielkich panstw, okazali sie jednak niezwykle odwaznymi wladcami. Obaj bowiem potrafili pozegnac sie z bogami rodziców, wlasnej mlodosci i wejsc w kraine zupelnie inną niz do tej pory. Swiadoma konwersja moze byc aktem niezwyklej odwagi albo desperacji, albo Łaski Bozej. Ostatnio pojawila sie teza, ze Mieszko ochrzcil sie po prostu z wewnetrznej potrzeby, a nie wskutek zewnetrznej presji i koniecznosci dziejowej." A ja durak myslalem cale zycie ze tu chodzilo o presje zewnątrz - jedni möwiä ze presja byla z zachodu, inni ze z poludnia ale czy to wazne skoro wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - moze sie mylili? Moze jednak łaska boska? Moze Mieszko mial widzenie i zobaczyl Polske silną bo katolicką? A moze ujrzal nawet IV RP.... |