Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój przyjaciel powiedział...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
16-05-2006 13:09ahret_dev (93 punktów)Mój przyjaciel powiedział...
Mój Przejaciel powiedział..."Ja bym spalił te wszystkie kościoły a tą "czarną mafię" nagonił do roboty, wyprzedałbym ich majątek a za te pieniądze kupiłbym maszyny zeby drogi budowali w Polsce...i niech oni przy tych drocgach zapier....ją ! Całym sercem i rozumem się z nim zgadzam... Kościół jako instytucja dla mnie nie istnieje choc nie da sie jej nie zauważyć, wbija sie w moje życie jak reklama telewizyjna i nawet jeżeli przełącze program..jest nadal....
...myślę, że w przyszłości będę miał problem by wytłumaczyć dziecku dlaczego wszystkie inne dzieci pewnej niedzieli poszły w małych śmiesznych garniturkach i sukieneczkach do kościołów a potem dostały rower, a to komputer czy tez inny prezent...
Rozwiązanie problemu jest proste, trzeba wyjechać tam gdzie macki "czarnej mafii" nie są tak popularne i kreowane jak w Polsce, brzydzę się tym, Pluję na Kościół, Potępiam Chrześcijaństwo,Inwazja JP2 przeradza sie w jestestwo B16 co za pieprzona paranoja !
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Trepek (76 punktów)
Więcej w tym złości niż rozumu...
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Więcej w tym złości niż rozumu...
Gdybyż to rozum kierował emocjami!
placownik (17853 punktów)

>Pluję na Kościół

   Fakt, że jako spluwaczkę wybrałeś forum Racjonalisty obraża wszystkich jego uczestników.

>myślę, że w przyszłości będę miał problem by wytłumaczyć dziecku dlaczego wszystkie inne dzieci pewnej niedzieli poszły w małych śmiesznych garniturkach i sukieneczkach do kościołów a potem dostały rower, a to komputer czy tez inny prezent

   Podzielam Twoje obawy. Zachęcam jednak do zapoznania się z bogatymi zasobami Racjonalisty. Może Ci to pomóc w zastąpieniu czynności fizjologicznych konkretnymi argumentami.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ogłaza (20 punktów)
Zgadzam się z tobą, choć ja zapewne nie użyłbym tych samych słów co ty, ale myślę, że ogólny sens i znaczenie jest to samo.
Osieł (106 punktów)
>Mój Przejaciel powiedział..."Ja bym spalił te wszystkie
>kościoły a tą "czarną mafię" nagonił do roboty,
>wyprzedałbym ich majątek a za te pieniądze kupiłbym maszyny
>zeby drogi budowali w Polsce...i niech oni przy tych
>drocgach zapier....ją !

Wydaje mi się, że tak myśli niejeden człowiek. Ale sam kościół jest temu winien. Gdyby robił to, o czym naucza, to może byłoby inaczej.

>Kościół jako instytucja dla mnie nie istnieje
>choc nie da sie jej nie zauważyć, wbija sie w moje życie
>jak reklama telewizyjna i nawet jeżeli przełącze
>program..jest nadal....

Też nie uznaję kościoła. Choć wierzę w istnienie Boga (choć nie tak jakby KRK sobie tego może życzył...), to odszedłem od kościoła. Nie chcę postępować wbrew sobie. A moje poglągy i ideały są dalekie raczej od kościelnych.

>...myślę, że w przyszłości będę miał problem by wytłumaczyć
>dziecku dlaczego wszystkie inne dzieci pewnej niedzieli
>poszły w małych śmiesznych garniturkach i sukieneczkach do
>kościołów a potem dostały rower, a to komputer czy tez inny
>prezent...

A ja jeszcze nawet nie wziąłem ślubu, a już zastanawiam się, co zrobię, gdy urodzi mi się dziecko. Chodzi mi o chrzest. Z jednej strony ja, z drugiej inni - rodzina moja, żony, sama żona, znajomi, sąsiedzi...

>Inwazja JP2 przeradza sie w jestestwo B16
>co za pieprzona paranoja !

Chyba ludzie muszą mieć swojego guru.
Głąbiński (3538 punktów)
>A ja jeszcze nawet nie wziąłem ślubu, a już zastanawiam się, co zrobię, gdy urodzi mi się dziecko. Chodzi mi o chrzest. Z jednej strony ja, z drugiej inni - rodzina moja, żony, sama żona, znajomi, sąsiedzi...
Chyba nie obawiasz się, że ceremonia chrztu uaktywni jakieś złe, tajemne moce? Raczej obawiałbym się, że pod wpływem rodziny dziecko wyrobi się na fundamentalistę religijnego lub - ateistycznego. Jedna czy druga ceremonia nie będzie na to miała żadnego wpływu; spokojnie możesz ją sobie zlekceważyć.

Stach M. G.
Osieł (106 punktów)
>Chyba nie obawiasz się, że ceremonia chrztu uaktywni jakieś złe, tajemne moce? Raczej obawiałbym się, że pod wpływem rodziny dziecko wyrobi się na fundamentalistę religijnego lub - ateistycznego. Jedna czy druga ceremonia nie będzie na to miała żadnego wpływu; spokojnie możesz ją sobie zlekceważyć.

Złych mocy się nie obawiam. Chodzi mi głównie o fakt, że chrzcząc dziecko odbieram mu jakąś część wolności. Zastanawiam się, czy nie powinno się dzieciom pozwalać samemu wybrać wyznanie, gdy będą już tego świadome, poznają trochę życia, kultury itp. Może nie należy decydować za nich.
Osieł (106 punktów)
Ale jeszcze jedna uwaga: po co palić kościoły? Większość kościołów to piękne budynki często o ciekawej architekturze, pięknych zdobieniach itp.
zima_bez_ciastka
>Ale jeszcze jedna uwaga: po co palić kościoły? Większość kościołów to piękne budynki często o ciekawej architekturze, pięknych zdobieniach itp.
I większość murowana...
Dobra, wiem, o co chodzi. Ale budynki to chyba ostatnie ze zmartwień. Zaczyna się od burzenia murów w umyśle.
Pozdrawiam
Ocykan (3528 punktów)
Biedaku... Nie ma uczucia bardziej godnego pożałowania niż bezsilna nienawiść. Nienawidzisz, a nie możesz zaszkodzić (zresztą sądzę, że nawet nie próbujesz). Tylko się skarżysz i użalasz.

Przestań że własną sycić się boleścią,
Przestań że własnym nieszczęściem sią poić...
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić!
Lorenc-Karcz (218 punktów)
Tak bardzo tu wiele emocji jednak przeraża mnie myśł jak mi przyszła do głowy. Moze bardziej śmieszy bo zaczynam sie posługiwac retoryka koscielną a nie sądziłem, ze jsetem do tego zdolny. Myśl jak mi sie skojarzyła z powyższym , nazwijmy to oświadczeniem była już raz tu na forum wyrażona: "macie takich księzy jacy sami jestescie". Myślę podobnie, że kler jest taki jak im ludzie pozwalają jeśli nawet nie oczekują.
Problem w mentalności a nie w zjawisku kościoła jako takiego. Problem w fundamentalizmie polskiego społeczeństwa a ten polski fundamentalizm w praktyce zaprzecza nawet własnej wierze. To już jest żałosne.
Z nimi nie nalezy walczyć - ich nalezy edukować.
paula
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę CZŁOWIEKU, że godzisz w uczucia religijne katolików(min. moje). Ja uważam, że kościół to prawdziwie żywa i potrzebna organizacja, rodzina. Ja Cię szanuje jako człowieka- DZIEŁO BOŻE, chociaż cię nie rozumiem. Tylko zwierzęta nie zmieniają poglądów, więc ciągle masz szansę. Poza tym od katolików nie uciekniesz, lepiej naucz się z nami żyć. Pozdrawiam serdecznie

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365