"Topór łeb uj...ł, wkoło gazu swąd, praca czyni wolnym, ducha oraz ciało, spalimy hołotę heretycką całą... We wszystkich pogromach giną boże dzieci, co na to powiedzą w czerni faceci. Tysiąc lat tradycji, Tysiącletnia Rzesza, Początek Kościoła, Kto złe duchy wskrzesza? Kto za inkwizycję niechętnie przeprosił? Nie ma. I dym się unosi" "Czuć w baraniej skórze wilka. W dzień powszedni i od święta, zwodzi biedne niebożęta. Nosi ten wilk przebrań wiele, inne co dzień i w niedzielę. Albo frak to, albo toga, lub sutanna - dar od Boga" Fragmenty dwóch utworów w wykonaniu zespołu Czerwie - "Terror" i "Trwoga". O nie poszło jesienią proboszczowi z Andrychowa. Takie rymy śpiewane koło JEGO kościoła!!! Wtedy pierwszy raz podpadli miejscowemu proboszczowi i lokalnym działaczom PiS. Ks. Stanisław Czernik uznał teksty zespołu za demoralizujące. Lokalni PiSowcy nie odpuszczają. Jak nie kijem, to pałą. Nie podoba się im, że w andrychowskim zamku - gdzie stowarzyszenie wynajmuje pomieszczenia od magistratu i organizuje koncerty - prowadzone są zajęcia z buddyjskiej medytacji. Kochane Czerwie, tak mi śpiewajcie. W końcu nie tylko rymy i Buddę, ale i Makaron PIS przełknie. No, chyba że w gardle im stanie. wyborcza.p(*)_proboszczowi_i_politykom.html |