 |
Lewandowski strzelił Realowi 4 bramki bo... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2013 16:13 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Lewandowski strzelił Realowi 4 bramki bo...
7 na 7 | ... nie wstydzi się Jezusa. Jeszcze dojdzie do tego, że po włoskim "efekcie Franciszka", Polska doczeka się "efektu Lewandowskiego". Czy nasz kraj to zakład psychiatryczny? Dla poprawy nastroju: "Universe. The story of everything" - Stephena Hawkinga. Najnowszy film z gatunku "must see" jakby to określili Amerykanie. No może nie taki najnowszy... Kto jeszcze nie widział na pewno nie zmarnuje czasu oglądając. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 | Adrian Trybek (339 punktów) | A kto Panu powiedział, że Lewandowski strzela bramki bo nie wstydzi się Jezusa? Lewandowski? Dziennikarz? Jakiś specjalny dar Pan posiada? Proszę powiedzieć, to ciekawe bo chyba każdy myśli, że Lewandowski strzela bramki, gdyż jest piłkarzem, jest w tym dobry i ciężko pracuje, rezygnując z wielu przyjemności. Może lepiej zamiast pisać głupot warto pocieszyć się przez chwilkę, że skoro gazety na całym świecie nie dostają szansy by pisać o polskim naukowcy czy polskiej innowacji to chociaż napiszą o polskim piłkarzu.
|
|
 | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >A kto Panu powiedział, że Lewandowski strzela bramki bo nie wstydzi się Jezusa? >Lewandowski? Dziennikarz? Jakiś specjalny dar Pan posiada? Proszę powiedzieć, to ciekawe bo chyba każdy myśli, że Lewandowski strzela bramki, gdyż jest piłkarzem, jest w tym dobry i ciężko pracuje, rezygnując z wielu przyjemności. Jak wynika z podlinkowanego artykułu, Lewandowski uważa, że to wiara pomaga mu w grze. Idąc tym tokiem rozumowania sam zapewne - po części - uważa, że jego sukcesy na boisku nie są tylko jego, ale też boga. No bo skoro pomaga? >Może lepiej zamiast pisać głupot warto pocieszyć się przez chwilkę, że skoro gazety na całym świecie nie dostają szansy by pisać o polskim naukowcy czy polskiej innowacji to chociaż napiszą o polskim piłkarzu. Co tu takiego do pocieszania się? Lewandowskiego sukces, Lewandowskiego sprawa. Osobiście nie widzę powodu do cieszenia się nie swoim sukcesem.
|
|
|  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jak wynika z podlinkowanego artykułu, Lewandowski uważa, że to wiara pomaga mu w grze.Ale ta wiara chyba jakaś zła taka... > Idąc tym tokiem rozumowania sam zapewne - po części - uważa, że jego sukcesy na boisku nie są tylko jego, ale też boga....skoro ostatnio strzelił dwie bramki drużynie San Marino, a święty Maryn święty był przecież... > No bo skoro pomaga?...a może to zły Bóg jest? 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> ...skoro ostatnio strzelił dwie bramki drużynie San Marino, a święty Maryn święty był przecież...Widno Jezus od świętego Maryna mocniejszy  Ciekawe, jak oni to między sobą rozstrzygnęli, kto ma wygrać.
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Widno Jezus od świętego Maryna mocniejszy  > Ciekawe, jak oni to między sobą rozstrzygnęli, kto ma wygrać.Ja myślę, że św. Maryna stać byłoby co najmniej na remis, bo najciekawsze w tym wszystkim, że wg wiki on jest św. Maryn - czyli San Marino - z San Marino, czyli jakby tak sam z siebie się brał, co Ubogacałoby chrześcijański katalog Bytów Koniecznych - z trudnymi do przewidzenia teologicznymi skutkami... 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
|  | 2 na 2 | Adrian Trybek (339 punktów) | >Jak wynika z podlinkowanego artykułu, Lewandowski uważa, że to wiara pomaga mu w grze. Idąc tym tokiem rozumowania sam zapewne - po części - uważa, że jego sukcesy na boisku nie są tylko jego, ale też boga. No bo skoro pomaga? OK. Pan Matejewski wnioskuje, że Lewandowski strzelił 4 bramki bo... dlatego moje zainteresowanie skąd to wie. Ja wiem, że jest to wynik ciężkiej pracy na treningach i wielu wyrzeczeń. A jak Lewandowski uważa, że wiara mu pomaga to chyba nie powód by sugerować, że wyszedł z zakładu psychiatrycznego? Pozwoliłem sobie skrytykować typowo polską mentalność. Jest źle, źle, jest dobrze, źle. Pan Matejewski pewnie miałby ogromną satysfakcje gdyby Lewandowski strzelił np. samobója albo dostał kontuzji jako karę za głupie poglądy.
>Co tu takiego do pocieszania się? Lewandowskiego sukces, Lewandowskiego sprawa. Osobiście nie widzę powodu do cieszenia się nie swoim sukcesem. Dlaczego miałby być to sukces tylko Lewandowskiego? Może nie zdaje Pan sobie sprawy, że piłka nożna jest w czołówce najpopularniejszych sportów, a mecze Champions League na tym etapie rozgrywek oglądają nie dziesiątki ale ponad sto milionów widzów. Wie Pan jak wygląda model kibicowania w Azji? Kibicuje się nie drużynom, ale piłkarzom i jestem pewien, że Lewandowski zrobił więcej dla promocji tego kraju w ciągu 90 minut niż wszystkie reklamówki i broszurki POT-u.
|
|
| |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >OK. Pan Matejewski wnioskuje, że Lewandowski strzelił 4 bramki bo... dlatego moje zainteresowanie skąd to wie. Ja wiem, że jest to wynik ciężkiej pracy na treningach i wielu wyrzeczeń. A jak Lewandowski uważa, że wiara mu pomaga to chyba nie powód by sugerować, że wyszedł z zakładu psychiatrycznego? No nie powód, jego sprawa w co sobie wierzy, mi to całkowicie obojętne. >Pozwoliłem sobie skrytykować typowo polską mentalność. Jest źle, źle, jest dobrze, źle. Pan Matejewski pewnie miałby ogromną satysfakcje gdyby Lewandowski strzelił np. samobója albo dostał kontuzji jako karę za głupie poglądy. Nie wiem czy miałby Pan Matejewski satysfakcję czy też nie, ale może chodziło mu o tłumaczenie każdego sukcesu wiarą? Z jednej strony jest to poniżanie własnej osoby, bo bez bozi nie da rady czegoś zrobić, z drugiej niesłychana wprost arogancja zawarta w twierdzeniu, iż stwórca wszechświata zwraca na daną osobę uwagę. Ale jak już pisałem to Lewandowskiego sprawa w co wierzy. >Dlaczego miałby być to sukces tylko Lewandowskiego? Może nie zdaje Pan sobie sprawy, że piłka nożna jest w czołówce najpopularniejszych sportów, a mecze Champions League na tym etapie rozgrywek oglądają nie dziesiątki ale ponad sto milionów widzów. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednakże o ile kibicom mecz może się podobać, to sukces jest piłkarzy a nie ich. >Wie Pan jak wygląda model kibicowania w Azji? Kibicuje się nie drużynom, ale piłkarzom i jestem pewien, że Lewandowski zrobił więcej dla promocji tego kraju w ciągu 90 minut niż wszystkie reklamówki i broszurki POT-u. Sam nie kibicuję więc i azjatyckim modelem kibicowania nie zdarzyło mi się zainteresować. Nie jestem też pewien czy sukces Lewandowskiego był realną promocją Polski. Sądzę, że raczej przyniesie mu większą wypłatę czy lepszą pozycję w drużynie, Polski jednak bym w to nie mieszał.
|
|
| |  | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > OK. Pan Matejewski wnioskuje, że Lewandowski strzelił 4 bramki bo... dlatego moje zainteresowanie skąd to wie. Ja wiem, że jest to wynik ciężkiej pracy na treningach i wielu wyrzeczeń. A jak Lewandowski uważa, że wiara mu pomaga to chyba nie powód by sugerować, że wyszedł z zakładu psychiatrycznego?Nie uchwycił Pan clue tego wątku, to już tłumaczę: To nie ja wnioskuję, że Lewandowski strzelił 4 bramki bo... ani Lewandowski tak nie wnioskuje. Lewandowski co najwyżej kiedyś tam coś wymamrotał o swoich przekonaniach i nie jest to w tym miejscu ani w tej chwili istotne. Zwracam natomiast uwagę na poniższy fragment artykułu: Cytat:- Nasz brelokowicz, Robert Lewandowski gromi Real Madryt! Gratulujemy i pozdrawiamy! - pochwalili się na Facebooku organizatorzy akcji "Nie wstydzę się Jezusa". To dlatego, że w połowie 2012 r. "Lewy" przyjął brelok ze wspomnianym napisem. Jak widać już nie tylko relikwie i święte obrazy pomagają w zdobywaniu bramek. Czas na breloki.  Trąci kompletną żenadą, gdy tylko jakiś zdeklarowany katolik (inne wyznania też wchodzą tu w grę, ale mówimy o polskim podwórku) odniesie w czymś sukces. Natychmiast media trąbią: "Patrzcie! Osiągnął sukces bo głęboko wierzy i się modli!" Przecież to wyjątkowo podła indoktrynacja, która utwierdza słabo wykształconych ludzi w ich prymitywnych przekonaniach. To nie są jakieś tam niewinne artykuliki. Podobna indoktrynacja może w skrajnym przypadku skończyć się paranoją i poważnym oderwaniem od rzeczywistości. Na przykład ostatnio na boisko wrócił Eric Abidal - obrońca Barcelony, który ponad rok czasu zmagał się z chorobą nowotworową. W jednym z wywiadów Francuz powiedział, że codziennie po kilka godzin modli się do Allaha dziękując za uzdrowienie, podczas gdy ja bym się spytał dobrego Allaha dlaczego sprezentował mi nowotwór... Jak kto woli... Sugestię dotyczącą zakładu też niewłaściwie Pan zrozumiał. Należy ją interpretować przez pryzmat "uzdrawiającej" mocy wiary i łącznie z "efektem Franciszka". Polska takiego uzdrawiania nie potrzebuje. W każdym razie Lewandowski strzelił 4 bramki nie byle komu i nie w byle meczu czego szczerze Mu gratuluję. Naturalnie nie omieszkam też pogratulować onetowym "redaktorom" za wypisywanie pierdół, które czyta połowa społeczeństwa.  > Pan Matejewski pewnie miałby ogromną satysfakcje gdyby Lewandowski strzelił np. samobója albo dostał kontuzji jako karę za głupie poglądy.Wybaczam Panu niniejszą insynuację.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | |
|
| |  | -2 na 4 | hamelet (65 punktów) |
>OK. Pan Matejewski wnioskuje, że Lewandowski strzelił 4 bramki bo... dlatego moje zainteresowanie skąd to wie. Ja wiem, że jest to wynik ciężkiej pracy na treningach i wielu wyrzeczeń. Lewandowski zrobił więcej dla promocji tego kraju w ciągu 90 minut niż wszystkie reklamówki i broszurki POT-u.
Ciężka praca na treningach i wyrzeczenia, to nie wszystko, potrzebna jest jeszcze chęć do gry. Jak widać w drużynie polskiej tej chęci mu brakuje. Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą. A w Polsce naiwni kibice sądzą, że orzełek na piersi jest wystarczającym powodem do porządnej gry. I wcale nie promuje ojczystego kraju, najprawdopodobniej ma to głęboko gdzieś, przede wszystkim promuje siebie.
|
|
| | |  | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ciężka praca na treningach i wyrzeczenia, to nie wszystko, potrzebna jest jeszcze chęć do gry. Jak widać w drużynie polskiej tej chęci mu brakuje. Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą. A w Polsce naiwni kibice sądzą, że orzełek na piersi jest wystarczającym powodem do porządnej gry. I wcale nie promuje ojczystego kraju, najprawdopodobniej ma to głęboko gdzieś, przede wszystkim promuje siebie. To jakiś obowiązek grać w polskiej kadrze? A może zaszczyt? Wedle mnie nie bardzo, skoro prezentuje ona poziom co najwyżej podwórkowy. No i ta "sprzedajna dziwka". Jest nią tylko Lewandowski, czy może każdy piłkarz, który idzie tam gdzie płacą mu lepiej? Może nawet każdy pracownik, który opuszcza najjaśniejszą RP i nie pracuje dla jej większej chwały? W tym zaś, że promuje siebie to co jest niby takiego złego?
|
|
| | | |  | -2 na 4 | hamelet (65 punktów) | >To jakiś obowiązek grać w polskiej kadrze? A może zaszczyt? Wedle mnie nie bardzo, skoro prezentuje ona poziom co najwyżej podwórkowy. No i ta "sprzedajna dziwka". Jest nią tylko Lewandowski, czy może każdy piłkarz, który idzie tam gdzie płacą mu lepiej? Może nawet każdy pracownik, który opuszcza najjaśniejszą RP i nie pracuje dla jej większej chwały? W tym zaś, że promuje siebie to co jest niby takiego złego?
Napisałem wcześniej, że jeśli ktoś ma wyłącznie mentalność ekonoma- sklepikarza, to w zasadzie zasadzie niczym się nie różni od cór koryntu i to bez względu czy będzie to piłkarz, pracownik opuszczający RP. Jasne, że nic złego nie jest w tym, że ktoś promuje siebie. Ale jeśli ten ktoś promuje siebie z orzełkiem na piersi, to jest hipokrytą i oszustem. Bo orzeł na piersi nie jest niczyją własnością a wyraża solidarność z innymi ludzmi m. in. przez ten sam język, historię, kulturę.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Napisałem wcześniej, że jeśli ktoś ma wyłącznie mentalność ekonoma- sklepikarza, to w zasadzie zasadzie niczym się nie różni od cór koryntu i to bez względu czy będzie to piłkarz, pracownik opuszczający RP. Jasne, że nic złego nie jest w tym, że ktoś promuje siebie. Ale jeśli ten ktoś promuje siebie z orzełkiem na piersi, to jest hipokrytą i oszustem. Bo orzeł na piersi nie jest niczyją własnością a wyraża solidarność z innymi ludzmi m. in. przez ten sam język, historię, kulturę. Co to za mentalność "ekonoma-sklepikarza"? Może to ktoś taki, który stara się zmaksymalizować swój zysk? Jeśli tak to co w tym złego? Orzełka nie piersi Lewandowski to raczej ma podczas występów w kadrze, nie w klubie. Nawet jeśliby go miał zawsze na koszulce, to w jaki sposób promując siebie jest hipokrytą czy oszustem? Czemu też miałby ten orzełek coś symbolizować?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Bo orzeł na piersi nie jest niczyją własnością a wyraża solidarność z innymi ludzmi m. in. przez ten sam język, historię, kulturę.Olisadebe
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą.
Wg tej definicji, też jestem sprzedajną dziwką, bo wybieram te zlecenia za które mi lepiej płacą (czasami pracuję dla satysfakcji, ciekawości ale to się nie liczy, to tak jak u dziwki przypadkowy orgazm)
|
|
| | | |  | -3 na 3 | hamelet (65 punktów) | >>Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą. >Wg tej definicji, też jestem sprzedajną dziwką, bo wybieram te zlecenia za które mi lepiej płacą (czasami pracuję dla satysfakcji, ciekawości ale to się nie liczy, to tak jak u dziwki przypadkowy orgazm) >
Jeśli ktoś posiada wyłącznie mentalność ekonoma - kramarza, to w zasadzie nie różni się od cór koryntu.
Mod: Uprzejmie nalegam, byś darował sobie tego typu retorykę.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>>Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą. >>Wg tej definicji, też jestem sprzedajną dziwką, bo wybieram te zlecenia za które mi lepiej płacą (czasami pracuję dla satysfakcji, ciekawości ale to się nie liczy, to tak jak u dziwki przypadkowy orgazm) >> >Jeśli ktoś posiada wyłącznie mentalność ekonoma - kramarza, to w zasadzie nie różni się od cór koryntu.
Twarda krytyka, na granicy obrażania mnie, podejmuję ręawicę i niniejszym pytam : Jak powinienem postępować? Jak powinien postępować Lewandowski? Jak TY postępujesz??
|
|
| | | | | |  | | hamelet (65 punktów) |
>>Jeśli ktoś posiada wyłącznie mentalność ekonoma - kramarza, to w zasadzie nie różni się od cór koryntu. >Twarda krytyka, na granicy obrażania mnie, podejmuję ręawicę i niniejszym pytam : Jak powinienem postępować? >Jak powinien postępować Lewandowski? Jak TY postępujesz??
Zarówno Ty jak i Lewandowski dawno skończyliście osiemnaście lat i sami wiecie jak postępować. Jeśli chodzi o sposób postępowania, ta taka uwaga a mianowicie, jeśli ktoś sam chce kierować swoim życiem to bezpośrednio ważny jest osobisty ideał. Chodzi o taką sprawę: skoro mam kierować swoim życiem, to można zadać pytanie w jakim kierunku powinno nim kierować. Mądrość uczy, że celem winno być dobre życie, ale na dobre życie składa się m. in. poczucie, że się postępuje zgodnie z pewnym wzorcem, pewnym ideałem, który każdy człowiek sobie sam wybiera. Takie dwa przykłady: ideał oficera zawiera takie składniki jak odwaga, autorytet, wierność przysiędze i inne cechy moralne. Rozpowszechniony dziś w Polsce ideał dorabiającego się małego kupca obejmuje pracowitość, obrotność, umiejętność przekonywania innych, bezczelność. Zestawienie tych dwóch przykładów wystarczy aby pokazać, że postępowanie zgodnie z własnym ideałem, może ale nie musi być nakazem moralności.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Takie dwa przykłady: ideał oficera zawiera takie składniki jak odwaga, autorytet, wierność przysiędze i inne cechy moralne. >Rozpowszechniony dziś w Polsce ideał dorabiającego się małego kupca obejmuje pracowitość, obrotność, umiejętność przekonywania innych, bezczelność. Zestawienie tych dwóch przykładów wystarczy aby pokazać, że postępowanie zgodnie z własnym ideałem, może ale nie musi być nakazem moralności.
Co tu jest do zestawiania???????? Obydwaj są społeczeństwu potrzebni tylko że kupiec będzie zapier.. do 67 roku życia a oficer do 34.
J. TUWIM WSZYSCY DLA WSZYSTKICH Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować, Mój maleńki kolego.
Ja zajmuję się opracowaniem modeli matematycznych dla informatyków , fizyków, chemików. Przyjmuję zlecenia na których mogę najwięcej zarobić. Czasowo uczę też w szkole. Czym Ty się zajmujesz, że dajesz sobie prawo nazywać innych sprzedajnymi dziwkami?
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 | hamelet (65 punktów) | >>Rozpowszechniony dziś w Polsce ideał dorabiającego się małego kupca obejmuje pracowitość, obrotność, umiejętność przekonywania innych, bezczelność. Zestawienie tych dwóch przykładów wystarczy aby pokazać, że postępowanie zgodnie z własnym ideałem, może ale nie musi być nakazem moralności. >Co tu jest do zestawiania???????? Obydwaj są społeczeństwu potrzebni tylko że kupiec będzie zapier.. do 67 roku życia a oficer do 34.
Jeśli ideał kupca i oficera sprowadzasz do długości ich pracy, to nie dziwię się, że nie widzisz różnicy w obu postępowaniach.
>J. TUWIM WSZYSCY DLA WSZYSTKICH >Murarz domy buduje, >Krawiec szyje ubrania, >Ale gdzieżby co uszył, >Gdyby nie miał mieszkania? >A i murarz by przecie >Na robotę nie ruszył, >Gdyby krawiec mu spodni >I fartucha nie uszył. >Piekarz musi mieć buty, >Więc do szewca iść trzeba, >No, a gdyby nie piekarz, >Toby szewc nie miał chleba. >Tak dla wspólnej korzyści >I dla dobra wspólnego >Wszyscy muszą pracować, >Mój maleńki kolego.
Wiersz w dechę, z czasu fascynacji Tuwima komunizmem.
>Ja zajmuję się opracowaniem modeli matematycznych dla informatyków , fizyków, chemików. Przyjmuję zlecenia na których mogę najwięcej zarobić. Czasowo uczę też w szkole. Czym Ty się zajmujesz, że dajesz sobie prawo nazywać innych sprzedajnymi dziwkami?
Z całym szacunkiem dla cór koryntu, bo są przynajmniej uczciwe, nie ukrywają tego czym się zajmują. Jeśli jednak ktoś grając za granicą za pieniądze "wypruwa z siebie ostatnie flaki" a w kraju przywdziewając koszulkę drużyny narodowej mieni się jednym z najlepszych zawodników i nie potrafi porządnie kopnąć piłki.To wyraznie widać, że robi się z kibiców "balona"
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Jeśli ideał kupca i oficera sprowadzasz do długości ich pracy, to nie dziwię się, że nie widzisz różnicy w obu postępowaniach.
Jeśli widzę różnice, między kupcem a oficerem, to na korzyść kupca! Etyka w tym zawodzie jest czasem bardziej wymagająca niż w wojsku, czy policji a z praktyką wszyscy mają problemy. Wyczuwam w Twoich słowach jakąś niechęć do kupców, a wielki szacunek do oficerów. Człowiek, który takie poglądy przedstawia musi je też umieć obronić, więc czekam na argumenta. Jeśli widzisz różnice na korzyść oficera, uzasadnij je.
>Wiersz w dechę, z czasu fascynacji Tuwima komunizmem. Jakoś nie widzę w tym wierszu śladów jakiejkolwiek ideologii oprócz NORMALNEGO szacunku dla ludzkiej pracy. Dla swojej pracy też wymagam szacunku, choć jestem wdzięczny za wskazywanie mi błędów.
>>Ja zajmuję się opracowaniem modeli matematycznych dla informatyków , fizyków, chemików. Przyjmuję zlecenia na których mogę najwięcej zarobić. Czasowo uczę też w szkole. Czym Ty się zajmujesz, że dajesz sobie prawo nazywać innych sprzedajnymi dziwkami? >Z całym szacunkiem dla cór koryntu, bo są przynajmniej uczciwe, nie ukrywają tego czym się zajmują. Jeśli jednak ktoś grając za granicą za pieniądze "wypruwa z siebie ostatnie flaki" a w kraju przywdziewając koszulkę drużyny narodowej mieni się jednym z najlepszych zawodników i nie potrafi porządnie kopnąć piłki.To wyraznie widać, że robi się z kibiców "balona"
Co do oceny gry piłkarza, nie wypowiadam się, nie jestem specjalistą
Pytałem czym się zajmujesz, że dajesz sobie prawo do oceniania innych tak stanowczymi słowy, przedstawiłem się, więc czekam.
|
|
| | | | | | | | | |  | | hamelet (65 punktów) | >Jeśli widzę różnice, między kupcem a oficerem, to na korzyść kupca! Etyka w tym zawodzie jest czasem bardziej wymagająca niż w wojsku, czy policji a z praktyką wszyscy mają problemy. >Wyczuwam w Twoich słowach jakąś niechęć do kupców, a wielki szacunek do oficerów. Człowiek, który takie poglądy przedstawia musi je też umieć obronić, więc czekam na argumenta. Jeśli widzisz różnice na korzyść oficera, uzasadnij je.
Nie tyle chodziło mi która etyka jest właściwsza, ale o pokazanie, że obie są różne. Ktoś, kto chce być dobrym kupcem, trudno żeby korzystał z etyki oficerskiej, bo może stać się bankrutem i odwrotnie, ktoś, kto chce być dobrym oficerem, trudno żeby korzystał z etyki kupieckiej, bo może stać się zdrajcą.
>Co do oceny gry piłkarza, nie wypowiadam się, nie jestem specjalistą
Ale oczy masz i widzisz jak gra, do tego nie jest potrzebny specjalista.
>Pytałem czym się zajmujesz, że dajesz sobie prawo do oceniania innych tak stanowczymi słowy, przedstawiłem się, więc czekam.
Co to w ogóle za stwierdzenie, że to czym się zajmuje ma mi dawać prawo do oceny innych. Każdy człowiek na tej ziemi dokonuje oceny innych ludzi również tych najbliższych i to nie tylko ze względu czym się zajmuje. Gdyby takiej oceny nie dokonywał, to najprawdopodobniej nie przeżyłby miesiąca.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Nie tyle chodziło mi która etyka jest właściwsza, ale o pokazanie, że obie są różne. Ktoś, kto chce być dobrym kupcem, trudno żeby korzystał z etyki oficerskiej, bo może stać się bankrutem i odwrotnie, ktoś, kto chce być dobrym oficerem, trudno żeby korzystał z etyki kupieckiej, bo może stać się zdrajcą.
Jakież to są zasady oficerskiej etyki które mogą doprowadzić kupca do bankructwa??? Jakież to są zasady etyki kupieckiej które przywiodą oficera do zdrady???
Dawno nie czytałem większej bredni. Mam wrazenie że nie rozumiesz słowa etyka.
Każdy oficer powinien uczyć się od dobrego kupca: uczciwości, prawości, szacunku dla własnego słowa, odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych, punktualności ... Nie rozumiem dlaczego oficer który brałby przykład z kupca miałby być zdrajcą? Wśród kupców o zdrajcach nie słyszałem, wśród oficerów owszem. Jeśli przeciwstawiasz sobie "służbę" oficera i "dorobkiewiczostwo" kupca, to spojrzyj kto więcej zarabia (bo to było od początku Twoim kryterium), czy major w wojsku czy wlaściciel wiejskiego sklepiku.
>>Co do oceny gry piłkarza, nie wypowiadam się, nie jestem specjalistą >Ale oczy masz i widzisz jak gra, do tego nie jest potrzebny specjalista. Oczy mam ale jak kto gra nie widzę. Wolę grać w piłkę na łące niż oglądać ją w TV
>>Pytałem czym się zajmujesz, że dajesz sobie prawo do oceniania innych tak stanowczymi słowy, przedstawiłem się, więc czekam. >Co to w ogóle za stwierdzenie, że to czym się zajmuje ma mi dawać prawo do oceny innych. Oceniasz kupca na podstawie wykonywanego zawodu, więc napisz czym się zajmujesz. Gdybyś oceniał go na podstawie narodowości, zapytałbym Cię o narodowość.
>Każdy człowiek na tej ziemi dokonuje oceny innych ludzi również tych najbliższych i to nie tylko ze względu czym się zajmuje. Gdyby takiej oceny nie dokonywał, to najprawdopodobniej nie przeżyłby miesiąca.
Mógłby przeżyć całe życie. Użyłeś publicznie słów które mogą obrazić. Dokonując oceny takimy słowy powinieneś albo uzasadnić swoją ocenę, albo publicznie przeprosić. A wstydzić się swojego zajęcia powinny tylko darmozjady.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | hamelet (65 punktów) |
>Jakież to są zasady oficerskiej etyki które mogą doprowadzić kupca do bankructwa??? >Jakież to są zasady etyki kupieckiej które przywiodą oficera do zdrady??? >Dawno nie czytałem większej bredni. Mam wrazenie że nie rozumiesz słowa etyka. >Każdy oficer powinien uczyć się od dobrego kupca: uczciwości, prawości, szacunku dla własnego słowa, odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych, punktualności ... Nie rozumiem dlaczego oficer który brałby przykład z kupca miałby być zdrajcą? Wśród kupców o zdrajcach nie słyszałem, wśród oficerów owszem. >Jeśli przeciwstawiasz sobie "służbę" oficera i "dorobkiewiczostwo" kupca, to spojrzyj kto więcej zarabia (bo to było od początku Twoim kryterium), czy major w wojsku czy wlaściciel wiejskiego sklepiku.
Pisałem, że nie przeciwstawiam ale różnicuje. Poza tym nie używałem zdań kategorycznych, że przywiodą oficera do zdrady, ale przypuszczających, że mogą ....
>Oceniasz kupca na podstawie wykonywanego zawodu, więc napisz czym się zajmujesz. Gdybyś oceniał go na podstawie narodowości, zapytałbym Cię o narodowość.
Nikogo nie oceniam. Pokazalem tylko, że etyka kupiecka i oficerska nie zawsze idą w parze.
>Mógłby przeżyć całe życie. Użyłeś publicznie słów które mogą obrazić. Dokonując oceny takimy słowy powinieneś albo uzasadnić swoją ocenę, albo publicznie przeprosić. A wstydzić się swojego zajęcia powinny tylko darmozjady.
Jeśli ktokolwiek lekceważyłby sobie normy społeczne i nie potrafił ocenić na co sobie może wobec innych ludzi pozwolić a na co nie, to prawdopodobnie nie przeżyłby nawet jednego dnia. Użyłem słów które na podstawie tego co zaobserwowałem prowadzą mnie do takiego a nie innego wniosku. Uzasadnienia dokonałem, jeśli natomiast ktoś jest sceptykiem i uważa, że jego wiedza nie pozwala na ocenę sytuacji, to nic na to nie poradzę. Z tymi darmozjadami ostro pojechałeś, znaczyłoby to, że ludzie pozbawieni pracy bez swojej winy, bezrobotni, umysłowo czy fizycznie upośledzeni, bezdomni to wszystko darmozjady.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Z tymi darmozjadami ostro pojechałeś, znaczyłoby to, że ludzie pozbawieni pracy bez swojej winy, bezrobotni, umysłowo czy fizycznie upośledzeni, bezdomni to wszystko darmozjady.
Niczego takiego nie napisałem Napisałem że tylko darmozjady mają powody wstydzić się swojego zajęcia
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) |
>Pisałem, że nie przeciwstawiam ale różnicuje. Poza tym nie używałem zdań kategorycznych, że przywiodą oficera do zdrady, ale przypuszczających, że mogą .... Wróciłem po kilku dniach nieobecności i w sposób upierdliwy ponawiam prośbę o wyjaśnienie powyższej myśli.
>Nikogo nie oceniam. Pokazalem tylko, że etyka kupiecka i oficerska nie zawsze idą w parze. A czym się zasadniczo różnią?
Mam nieodparte wrażenie że oficera cenisz wyżej niż kupca. Dlaczego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | hamelet (65 punktów) | >>Pisałem, że nie przeciwstawiam ale różnicuje. Poza tym nie używałem zdań kategorycznych, że przywiodą oficera do zdrady, ale przypuszczających, że mogą .... >Wróciłem po kilku dniach nieobecności i w sposób upierdliwy ponawiam prośbę o wyjaśnienie powyższej myśli.
Nie przeciwstawiam konkretnego kupca konkretnemu oficerowi, czy odwrotnie, żeby orzekać, którego postępowanie jest właściwsze. W tym sensie nie przeciwstawiam. Pytając czy etyka etyka oficerska różni się od kupieckiej, można odpowiedzieć na kilka sposobów. Jeśli odpowiedz brzmi, że nie różnią się, tzn. że do etyki kupieckiej i oficerskiej należą elementy nie należące do etyki kupieckiej i oficerskiej. W przypadku odpowiedzi, że różnią się, są to dwie różne etyki, bo do jednej należą wyłącznie elementy o właściwości etyki kupieckiej a do drugiej należą elementy wyłącznie posiadające właściwości etyki oficerskiej. Wg mnie najbardziej jasnym podejściem jest to drugie wg tego co pewien klasyk powiedział a mianowicie wiele przyjmuj, mało odrzucaj, często odróżniaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) |
>Nie przeciwstawiam konkretnego kupca konkretnemu oficerowi, czy odwrotnie, żeby orzekać, którego postępowanie jest właściwsze. W tym sensie nie przeciwstawiam. >Pytając czy etyka etyka oficerska różni się od kupieckiej, można odpowiedzieć na kilka sposobów. Jeśli odpowiedz brzmi, że nie różnią się, tzn. że do etyki kupieckiej i oficerskiej należą elementy nie należące do etyki kupieckiej i oficerskiej. W przypadku odpowiedzi, że różnią się, są to dwie różne etyki, bo do jednej należą wyłącznie elementy o właściwości etyki kupieckiej a do drugiej należą elementy wyłącznie posiadające właściwości etyki oficerskiej. Wg mnie najbardziej jasnym podejściem jest to drugie wg tego co pewien klasyk powiedział a mianowicie wiele przyjmuj, mało odrzucaj, często odróżniaj.
Po trzeźwemu nie rozumiem ; przed 13 nie piję
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | pawel_wr (4297 punktów) |
> Pytając czy etyka etyka oficerska różni się od kupieckiej, można odpowiedzieć na kilka sposobów. Jeśli odpowiedz brzmi, że nie różnią się, tzn. że do etyki kupieckiej i oficerskiej należą elementy nie należące do etyki kupieckiej i oficerskiej. W przypadku odpowiedzi, że różnią się, są to dwie różne etyki, bo do jednej należą wyłącznie elementy o właściwości etyki kupieckiej a do drugiej należą elementy wyłącznie posiadające właściwości etyki oficerskiej.> Wg mnie najbardziej jasnym podejściem jest to drugie wg tego co pewien klasyk >powiedział a mianowicie wiele przyjmuj, mało odrzucaj, często odróżniaj.Piękny tekst  Dałem plusa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Grey (2102 punktów) | Mistrzostwo w dziedzinie "jak pisać, żeby nic nie napisać." Od kogo się uczysz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Mistrzostwo w dziedzinie "jak pisać, żeby nic nie napisać." >Od kogo się uczysz?
Ten przywołany klasyk to chiński myśliciel Wo Do Lej
|
|
| | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Jak widać w drużynie polskiej tej chęci mu brakuje.Raczej brakuje 10 graczy na dobrym poziomie. Piłka nożna to sport drużynowy. Sam Lewandowski grając np. w trzeciej lidze strzeliliby sobie może tylko w kolano. > Wg mnie Lewandowski to zwykła sprzedajna dziwka. Swoje umiejętności sprzedaje za pieniądze tym, którzy lepiej płacą.Musze być tez dziwka sprzedając swoje umiejętności w mojej firmie która lepiej płaci od piekarza na rogu. Pewnie pracujesz z orzełkiem na piersi za miskę gorącej strawy ? Jesteś prawdziwym patriota ! Moje uznanie  > A w Polsce naiwni kibice sądzą, że orzełek na piersi jest wystarczającym powodem do porządnej gry. I wcale nie promuje ojczystego kraju, najprawdopodobniej ma to głęboko gdzieś, przede wszystkim promuje siebie.Czy za strzelone bramki z San Marino dostałby następny kontrakt za 5-7 mln € rocznie ? Oczywiście ze promuje siebie co w tym dziwnego ?
|
|
| | | |  | -1 na 1 | hamelet (65 punktów) |
> Musze być tez dziwka sprzedając swoje umiejętności w mojej firmie która lepiej płaci od piekarza na rogu. Pewnie pracujesz z orzełkiem na piersi za miskę gorącej strawy ? Jesteś prawdziwym patriota ! Moje uznanie  Jasne, lepiej pracować na chwałę swego pryncypała, za całe wiadro gorącej strawy. > Czy za strzelone bramki z San Marino dostałby następny kontrakt za 5-7 mln € rocznie ?No to po co grać w narodowej drużynie, skoro w tym samym czasie może zarobić kolejne miliony. Jakaś schizofrenia i obłuda. > Oczywiście ze promuje siebie co w tym dziwnego ?Nic w tym dziwnego, niech się promuje do woli. Tylko taka promocja nie wiele ma wspólnego z promocją kraju z którego pochodzi a niektórzy chcieliby je łączyć
|
|
| | | | |  | | kogut59 (3090 punktów) | > Jasne, lepiej pracować na chwałę swego pryncypała, za całe wiadro gorącej strawy.Każdy otrzymuje tyle na ile jest zdolny  może być wiadro lub dwa. > No to po co grać w narodowej drużynie, skoro w tym samym czasie może zarobić kolejne miliony. Jakaś schizofrenia i obłuda.Gra przecież w drużynie narodowej z kilkoma słabszymi na arenie międzynarodowej. > Nic w tym dziwnego, niech się promuje do woli. Tylko taka promocja nie wiele ma wspólnego z promocją kraju z którego pochodzi a niektórzy chcieliby je łączyćMimowolnie promuje niestety w Borussii Dortmund ponieważ w Polsce brak możliwości. Działacze PZPN się powinni zastanowić dlaczego tak jest a nie Lewandowski.
|
|
|  | | kogut59 (3090 punktów) | >Jak wynika z podlinkowanego artykułu, Lewandowski uważa, że to wiara pomaga mu w grze. Idąc tym tokiem rozumowania sam zapewne - po części - uważa, że jego sukcesy na boisku nie są tylko jego, ale też boga. No bo skoro pomaga? Jest takie przysłowie "przyczepiło się gówno do kola i krzyczy jedziemy"
|
|
4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >nie wstydzi się Jezusa. Jeszcze dojdzie do tego, że po włoskim "efekcie Franciszka", Polska >doczeka się "efektu Lewandowskiego". Czy nasz kraj to zakład psychiatryczny? W sumie Lewandowskiego sprawa w co wierzy. Jeśli mu to pomaga - lub wydaje mu się, że pomaga - to mi to w sumie rybka. Ani on, ani jego gra, ani jego wiara mnie nie interesują. Póki się z wiarą nie wtrąca w cudze życie to nie ma problemu.
|
|
6 na 6 | Irracja (4721 punktów) | ... ciekawe dlaczego breloczek nie pomógł mu na "Euro 2012". A może "Krucjata Młodych" z premedytacją nie dała go przed Euro 2012 (ani Lewandowskiemu, ani reszcie) by Polska "przerżnęła" te mistrzostwa?...  Tak sobie, za karę, że jeszcze wszystkich ateistów nie spalono... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
3 na 3 | nm123 (423 punktów) | Ja tam go podziwiam jak walczy o nowy kontrakt. Każdy milion jego kontraktu, to milion podarowany na cele charytatywne. Dzięki niemu świat będzie lepszy! Denerwują mnie tylko bolszewicko-masońscy dziennikarze(a jeszcze żydzi na pewno cegiełkę dołożyli)którzy uparcie pokazują sfabrykowane zdjęcia, że niby jeździ drogimi samochodami itd. Jest to jednak nie możliwe, gdyż
"Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego"
PS No tak pojawiają się głosy, że to samochody klubowe. Jednak prawdziwy samarytanin wstydziłby się z nich korzystać, a na pewno już Robert.
Nie pytajcie czy trochę mu nie zazdroszczę, bo kto chce trafić do piekła? Tam podobno same darwiny, insztajny, niecze i fajerbachy latają.
|
|
10 na 10 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > ...> nie> wstydzi się Jezusa. Jeszcze dojdzie do tego, że po włoskim "efekcie Franciszka", Polska> doczeka się "efektu Lewandowskiego". Czy nasz kraj to zakład psychiatryczny?-Ale przecież Real to drużyna pełna takich "niewstydzących się Jezusa" i śmiem twierdzić, że jest ich tam więcej niż w drużynie niemieckiej. Np. taki "Kaka" sporą część swoich dochodów przeznacza na Kościół w Brazylii, a Jezus nawet jednego gola mu nie zesłał. Możliwe więc, że Jezus wstydzi się nie tylko realu, ale także Realu Madryt.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | 2 na 2 | nm123 (423 punktów) | Hehe no tak. Ja bym nawet napisał, że każda drużyna jest pełna "niewstydzących się Jezusa". Jednak co do Realu możliwe,że byliśmy świadkami cudu, bo pewnie Benzema albo Ozil czy ten trzeci nie są chrześcijanami, a jeżeli tak to mamy cud.
Co do Kaki, to faktycznie trafiłem kiedyś na spory artykuł o jego wierze(było też o cudach, więc chyba mu coś zesłał ;p). Smutne, że nie pochodził ze slamsów, a i tak fanatyk ;D
|
|
| Olek Mularski (3178 punktów) | Jak chce i mu to pomaga (lub raczej twierdzi, że tak jest) to niech wierzy w co mu się podoba w Jezusa, Allaha, krasnoludki, smerfy, kosmitów, czy cokolwiek innego. Dla mnie może nawet pół dnia w kościele spędzać, byle się z tym nie obnosił i nie uważał innych wierzeń lub ich braku za gorsze od swoich. Z resztą cała sprawa wynikła z przyczyny jakiegoś głupiego breloczka z napisem "nie wstydzę się Jezusa", który ów piłkarz posiada. Litości! Czy już wiara zależy od noszenia breloczka??? Religijność na pokaz i tyle. Z resztą duża ilość wierzących, nawet tych głęboko wśród piłkarzy (szczególnie z krajów południowej Europy i Ameryki Łacińskiej) to norma. Są to ludzie prości, niewykształceni, których natura obdarzyła talentem sportowym, a nie intelektem. Głębokość wiary i procent wierzących jak powszechnie wiadomo są odwrotnie proporcjonalne do wykształcenia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|