Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rydzyk i rastafarianin zostali na placu boju o multipleks

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-05-2013 23:52Mariusz Agnosiewicz (moderator)Rydzyk i rastafarianin zostali na placu boju o multipleks
Ocena 4 na 4
wp.pl:
Nikomu nieznany Adam Fularz został jedynym konkurentem ojca Tadeusza Rydzyka w walce o miejsce na multipleksie cyfrowym.

GW:
kolorowy rywal Tadeusza Rydzyka

wyborcza.p(*)_Tadeusza_Rydzyka_w_walce.html
Dziennik:
Egzotyczny konkurent walczy o multipleks

wiadomosci(*)ularz-walczy-o-multipleks.html
Byłem zaskoczony, kiedy dowiedziałem się, że spośród dwunastu (czy nawet 16) konkurentów o miejsce na multipleksie dla kanału społeczno religijnego, który zgodnie z wytycznymi KRRiT ma edukować "w zakresie historii i współczesności chrześcijaństwa w duchu nauczania Stolicy Apostolskiej i jedności z Episkopatem Polski" (sic!), na placu boju ostali się dwaj konkurenci: rydzykowa Fundacja Lux Veritas z TV Trwam oraz spółka Adama Fularza (rocznik 1979) Wieczorna.pl Sp. z o.o. z Radiotelewizją. Jest to o tyle ciekawe, że konkurentem Rydzyka jest osoba spoza medialnej branży głównego nurtu. W styczniu Rydzyk drżał, że naprzeciw niego stanie Religia.tv należąca do ITI, a tymczasem okazało się, że stanął rastafarianin. Dla mnie było to tym bardziej zaskakujące, że Adam Fularz kilka miesięcy temu słusznie zachęcał do protestu wobec skandalicznych ram kanału, który domaga się "jedności z Episkopatem". Widać na sprawę spojrzał z innej strony i postanowił sam w to wejść z ofertą multireligijną, wedle jego zamysłu bowiem kanał miałby emitować programy twórców określających się jako "Żydo-Taoisto-Hinduso-Tolteko-Buddyści". Przez mainstream Fularz został wyśmiany, "niezależni" (zależni religijnie) doszukują się spisku:
Cytat:
34-letni "potentat" internetowy, który jest w posiadaniu 100 nierentownych portali internetowych. Czy Adam Fularz nie jest przedstawicielem tak zwanych LUDZI SŁUPÓW?

naszeblogi(*)a-jedynym-konkurentem-tv-trwam
Sebastian Ogórek w Wirtualnej Polsce stara się ośmieszyć zielonogórzanina ukazując go jako oderwanego od rzeczywistości palacza trawki, a na dodatek jest "nikomu nieznany". Świat specjalisty od finansów w WP jest jak widać banalnie prosty: kto w jego światku nie jest znany ten jest "nikomu nieznany".
Mnie Adam Fularz znany jest przynajmniej od 2009, kiedy co jakiś czas pisał do naszej redakcji, na ogół zachęcając do jakichś wspólnych inicjatyw (w które jednak z uwagi na skalę prowadzonego przez nas serwisu i skromność zasobów osobowych wydawcy Racjonalisty nigdy nie mogliśmy sobie pozwolić). Nie mogę więc powiedzieć, że znam bliżej kandydata do multipleksu, choć wiem, że jest osobą bardzo energiczną, która od kilku lat podejmuje różne inicjatywy, starając się wstrzelić w działalność medialną w Polsce na większą skalę. Nie dysponuje jednak takimi zasobami i kontaktami, jakie mieli na swym początku Solorz, Walter czy Rydzyk. Dziennikarka Dziennika, która również kpi z porywającego się z motyka na słońce Fularza pisze, że poza Wieczorna.pl Fularz nie podaje innych spółek w które jest zaangażowany. Żaden dziennikarz, zwłaszcza, jeśli stara się punktować kogoś od strony ekonomiczno managerskiej, nie powinien mieć problemu, by w ciągu 5 minut ustalić z jakimi spółkami kapitałowymi związana jest dana osoba. Adam Fularz jest wspólnikiem w kilku, głównie rodzinnych spółkach (Aqua, Eotech, AHS (zarówno zoo jak i komandytowa), Wieczorna.pl oraz Aqua Grupa SBS).
Ja dopiero teraz z gazet dowiedziałem się, że jest on rastafarianinem. Postrzegałem go jako osobę która próbuje wskrzesić rachityczne środowisko liberalne w Polsce. Publikacje gazetowe wspominają, że swego czasu był on zaangażowany w akcję przeciwko Gazecie Wyborczej, którą Dziennik ujmuje jako "wojnę z Babilonem", walkę z "Gazetą Babilońską" co faktycznie brzmi dość niepoważnie. Ja doskonale pamiętam, że ta jego akcja miała zupełnie inne oblicze, nawiązywała bardziej do ekonomii niż duchowości:

Cytat:
18.08.2010
L I B E R A Ł O W I E

Apel o powołanie konkurencyjnego do "Gazety Wyborczej" dziennika codziennego

Drodzy Państwo!

Od 2 dekad jestem czytelnikiem prasy w Polsce, jednak kilka lat temu porzuciłem to zajęcie. Owocowało ono bólami gastrycznymi, nerwowym skrętem kiszek, oraz zajęciami na wieczory. Otóż jakość prasy codziennej w Polsce jest tak tragicznie niska, że każdorazowa lektura gazety codziennej wywoływała konieczność pisania sprostowań do owych redakcji, wyliczających rozmaite błędy. Od paru lat polskiej prasy codziennej już nie czytuję, skupiwszy się na dorobku niezależnych pisarzy sieciowych.
Niemniej nijak nie zmienia to faktu że Polska, kraj ludzi jak sądzę nader ordynarnych, ale jednak kraj ok. 36- 35 mln mieszkańców, nie posiada jednego chociaż tytułu gazety opinii. Z osobistego doświadczenia wiem że istnieją tutaj grupy społeczne o wyższych niż ordynarne aspiracjach, które zainteresowane byłyby lekturą gazety wysokiej jakości, gazety dla osób wykształconych, światłych, oczytanych.
Gazety obecnie uznawane w Polsce za opiniotwórcze, stety-niestety dość jednoznacznie i niemal bez wyjątku wpisują się w model biznesowy 'middle-market tabloid', tabloidów kierowanych do średniego rynku czytelniczego. Trochę sensacji, trochę bruku. To nie są gazety opiniotwórcze- najwyżej powtarza się opinie z innych źródeł. A jeśli się je kreuje- to w takim stylu jak czołowy tabloid 'średniego rynku': popierając nacjonalizację przemysłu (por. tekst Stara Europa nacjonalizuje. A Polska na odwrót w G. Wyborczej, 2010-08-16).
Dziennikarze w tym tekście mylą koncepcje ekonomiki rozwoju (argument infant industries), wprost domagając się budowy 'państwowych molochów', jako argument podając że te po prostu są wielkie i zajmują czołowe miejsca w rankingach wielkich firm świata. Co z tej molochowej wielkości mają konsumenci- o tym socjalistyczny tabloid nie pisze. Cytuje za to związanych z grupami nacisku lobbystów, tłumaczących że najlepszą prywatyzacją jest tworzenie prywatnych monopoli (co przeczy praktyce gospodarczej kilku liberalnych państw UE, o podstawach mikroekonomii nie wspominając).
Jest nadzwyczaj szkodliwym dla polskiej gospodarki że ton w debacie nadają tabloidy o silnej orientacji socjalistycznej. Jest szkodliwym że te nieliczne, istniejące w Polsce elity po prostu nie mają jednego chociaż swojego medium. Jest przykre, że mieszkający poza Polską wysokiej klasy naukowcy i intelektualiści nie mają żadnego polskojęzycznego medium opinii dostępnego za granicą (zwykle dostępna jest tylko kolorowa Angora).
Polska wraz z jej kulturą jest zdominowana przez gusty i idee ordynarne, pospolite. Nawet kraje starej Europy zdominowane przez prasę tabloidową, nie są przez nią rządzone. Zróbmy gazetę dla intelektualistów. Miejmy polskiego FAZ, polskie Die Zeit;, polskiego The Guardiana czy The Independent. Miejmy gazetę nie wywołującą nerwowych skrętów kiszek u osób posiadających już ledwie przeciętny zasób wiedzy. Po prostu- zróbmy ją.
Adam Fularz, Liberalowie.com
Główny ekonomista portalu Polska Liberalna


Nie wiem jak to się stało, że obecnie dotarł do bitwy o multipleks (kiedy odpadł m.in. wydawca Wprost). Obawiam się, aby nie został wzięty jako listek figowy dla wyboru TV Trwam (na zasadzie: dla kręgów katolickich niecierpiących Rydzyka, Fularz może wydawać się znacznie bardziej kontrowersyjny). Nie wiem, jakim potencjałem dysponuje Fularz. Jego inicjatywa może się zakończyć klapą (tym bardziej, że kluczową sprawą będzie zgromadzenie nie tyle kapitału, co odpowiedni zespół). Ale może drzemie w nim potencjał, który potrzebuje odpowiednich warunków, aby się rozwinąć.

www.satkur(*)otelewizja-walczy-o-mux-1.html

digi-tv.pl(*)-pracuje-nad-oferta-programowa
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lontren (55 punktów)
Na zasadzie "im gorzej tym lepiej" chciałbym, żeby wygrała TV Trwam. Kanał iti Religia prezentuje "grzeczniejszą" strone religii więc jest groźniejszy niż TV Trwam, która skierowana jest do katolickich ortodoksów.
Fularz jest na doczepkę. Szanse ma mniejsze niż wygranie w totka.

Dodatkowo, sądząc na podstawie jego tekstu nie ma wiedzy o ekonomii a tym bardziej rynku prasowym. Bawi mnie oskarzanie GW o lewiowość i jednoczesne przedstawianie lewicowego Guardiana jako wzór (a propo: to Guardian wykrył aferę News of the world).

Jeśli Fularzowi nie odpowiada oferta pooskiego rynku prasowego może zamiast w telewizję zainwestować w gazetę opinii. Dlaczego tego nie robi? Koszty wejścia nie są duże, widać biznes plan nie dopina się. W Polsce, podobnie jak w reszcie rozwiniętych krajów prasa papierowa radzi sobie coraz gorzej konkurując z portalami. Czy onet albo interia będą utrzymywać korespondentów zagranicznych z przychodów z baneròw? Raczej nie. Dziennikarstwo upada, przychody maleją, tak jak zarobki dziennikarzy. Rzetelne dziennikarstwo wymaga środków, choćby na podróże . A po co,skoro onet zarobi wiecej o newsie o majtkach Dody niż na rzetelnym artykule np.o komisjii majątkowej (to drugie wymaga godzin badań, to pierwsze to kilka minut, a poral zarabia na ilości klikòw).

Fularz pisze o niezależnych pisarzach sieciowych. Ciekawe,czy ci dziennikarze wydają własne pieniądze na podròz do miejsca zdarzenia i czas na rzetelne zbadanie tematu. Wątpię. Raczej komentuja newsy stworzone przez dziennikarzy, którym za to płacą.

Co do wątku ekonomicznego tylko z Korei LG, Samsung, Hyundai to molochy,które były dotowane przez państwo. LG, swego czasu producent tkanin, weszło na rynek elektroniki, bo zażądał tego rząd (prezes firmy był oporny, przekonała go groźba więzienia).

Polski Prokom (obecnie firma o zasięgu światowym) powstał na bazie kontraktow rządowych, tak jakswego czasu np. IBM.
Ilość bzdur w krotkiej wypowiedzi Fularza jest tak duża, że traktuję go jako ciekawostkę.
Maluśkiewicz (0 punktów)
post omyłkowy proszę o wycięcie
Maldoror XXIII (2480 punktów)
Ja bym przyznał Ojcu Rydzykowi koncesję na tym całym multipleksie. Dla mnie Ojciec Rydzyk jest najwybitniejszą współczesną postacią ruchu antyklerykalnego. Jego działania i wypowiedzi zlaicyzowały więcej Polaków niż wypowiedzi i działania Jerzego Urbana, Romana Kotlińskiego czy choćby Stowarzyszenia Racjonalistów. Czasami zastanawiam się nawet, czy Ojciec Rydzyk nie jest przypadkiem machiavellistycznym antyklerykałem, który za cel obrał sobie ośmieszanie i podważanie zaufania do Kościoła katolickiego. Może robi to celowo? W każdym bądź razie robi to bardzo skutecznie i chwała mu za to. Ja bym mu przyznał koncesję i tym bardziej udzieliłbym mu status nadawcy społecznego, bo to co wyprawia - czyli otwiera ludziom oczy - jest w tym kraju społecznie pożądane. Radzę wszystkim racjonalistom trzymać kciuki za Ojca Dyrektora.



br
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
> Radzę wszystkim racjonalistom trzymać kciuki za Ojca Dyrektora.
.
Amen
16-05-2013 22:43 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Niestety, Rydzyk nie jest makiawelicznym antyklerykałem powodującym odwracanie się Polaków od Kościoła. Choć prywatnie może i jest li tylko wyznawcą mamony, a nie Boga, w którego istnienie nie wierzy, to nie można lekceważyć jego wpływu na polską rzeczywistość.

Z nikomu nieznanego zakonnika przeistoczył się w poważnego gracza politycznego, który ma moc doprowadzania do władzy nad nami wszystkimi partii politycznych. Bez Rydzyka nie byłoby rządów PiSu, ani nie byłoby obecnego zagrożenia powrotu PiSu do władzy. Od lat większość polskiego kleru, w tym członków Episkopatu, mówi wiernym słowo w słowo to, co głosi Rydzyk w swoich mediach.

Efektem działalności Rydzyka jest eskalacja ruchów i postaw nazistowskich, nacjonalistycznych, rasistowskich, ksenofobicznych, homofobicznych i antysemickich, czyli Prawdziwie Polskich Genetycznych Patriotów Katolików.

Nie ma w tym nic do śmiania, niestety.

Vytautas (4394 punktów)
>Ja bym przyznał Ojcu Rydzykowi koncesję na tym całym multipleksie. Dla mnie Ojciec Rydzyk jest najwybitniejszą współczesną postacią ruchu antyklerykalnego. Jego działania i wypowiedzi zlaicyzowały więcej Polaków niż wypowiedzi i działania Jerzego Urbana, Romana Kotlińskiego czy choćby Stowarzyszenia Racjonalistów.
   Mylisz się. Propaganda Rydzyka nie jest skierowana ani do wahających się katolików, ani wątpiących, ani agnostyków. Ani mu też w głowie nawracać ateistów, ani dyskutować z Urbanem, Kotlińskim, czy racjonalistami. Jego propaganda skierowana jest do zwyczajnych Polaków-katolików, którzy chodzą do kościoła, bo tak robił ich ojciec, dziad i pradziad, i którym ani w głowie zastanawiać się, czy to, co mówi ksiądz ma sens, czy go nie ma.
   Celem Rydzyka nie jest nawracanie bezbożnych. Jego celem jest przerabianie chłodnych na gorących, czyli zwyczajnych katolików na fanatyków, głownie poprzez wzbudzanie w nich poczucia zagrożenia przed bezbożną zarazą i nienawiści do bezbożnych. To właśnie ci chłodni katolicy to duża część elektoratu, a więc jest o co walczyć.
Sobieski20 (1136 punktów)
(zablokowany)
A więc rydzyk już świętuje zwycięstwo a rada ma wymówkę że dadzą mu multiplex bo był lepszy od konkurencji. Znowu się potwierdza że są równi i równiejsi.
Maluśkiewicz (0 punktów)
Ponieważ daleki jestem od potępiania teorii spiskowych węszę deal związany ze zmianami dotyczącymi Funduszu Kościelnego.
Taki handełes - coś za coś.

Bo ilu jest w Polsce "Żydo-Taoisto-Hinduso-Tolteko-Buddystów" - więcej niż trzech?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365