Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto to taki RACJONALISTA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
14-10-2008 23:08ewelina (33 punktów)Kto to taki RACJONALISTA
Uważam, że wielu forumowiczów myli pojęcie racjonalisty z innymi, czasami takimi, które się trochę pokrywają, ale też z tymi zupełnie odmiennymi. Nie chcę tu książkowych sformułowań. Chcę waszych opinii, zdań, tego jak siebie interpretujecie i ludzi z tego forum. Może uda nam się ustalić jakąś wspólną wersję, której będziemy się trzymać?
Bo niektóre wypowiedzi, które tu są, są niepoważne,wręcz śmieszne, a decydującym głosem, który ma decydować kto ma rację (i mówi to raczej ten na straconej pozycji), że to on jest racjonalistą, a tam ty się nie zna. Uprościłam, ale uogólnienia czasami też są dobre
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

matragon (2557 punktów)
>Uważam, że wielu forumowiczów myli pojęcie racjonalisty z innymi, czasami takimi, które się trochę
>pokrywają, ale też z tymi zupełnie odmiennymi. Nie chcę tu książkowych sformułowań. Chcę waszych
>opinii, zdań, tego jak siebie interpretujecie i ludzi z tego forum. Może uda nam się ustalić jakąś
>wspólną wersję, której będziemy się trzymać

Hmmm ... Czy zakładając ten temat liczysz na "uzgodnienie" jednej, wspólnej, spójnej definicji racjonalisty ? Czegoś w rodzaju, mniej lub bardziej ścisłego - szablonu, dającego się dopasować do wizerunku każdego z userów forum ? To raczej mało prawdopodobne. Nawet racjonalizm - teoretycznie opisany w dość ścisły sposób, może być różnie interpretowany. W dodatku "racjonalność" może u różnych osób dotyczyć różnej sfery ich aktywności czy osobowości.

Kiedyś prowadziłem dyskusję z Dark Magusem - który wykazywał mi że "praktykowanie racjonalizmu" kłóci się z "praktykowaniem sztuki" przyrównując tę drugą, w wielu aspektach - do religii. Byłem odmiennego zdania - ale do konkluzji w zasadzie nie doszliśmy ...

Jeśli nie oczekujesz stworzenia wizerunku "wzorowego racjonalisty" to chętnie powiem Ci jak ja widzę mój własny, prywatny racjonalizm

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
Bimbrownick (1 punktów)

>Jeśli nie oczekujesz stworzenia wizerunku "wzorowego racjonalisty" to chętnie powiem Ci jak ja widzę mój własny, prywatny racjonalizm

A ja tam bym bardzo chętnie poznał Pański racjonalizm...
Może Pan powiedzieć.
Marian (5438 punktów)

   Najprościej chyba można powiedzieć, że racjonalista to ktoś, kto ceni sobie rozum i rozsądek w procesie podejmowania decyzji i oceniania co jest prawdziwe, a co nie; w opozycji do irracjonalisty, który ceni sobie bardziej autorytet (osoby, instytucji, świętej księgi, etc.), wiarę religijną, emocje (z czym czuje się lepiej), argumenty anegdotyczne itp.
   To ktoś, kogo obchodzi, czy jego poglądy są, lub nie, prawdziwe i stara się by były one jak najbardziej zgodne ze stanem rzeczywistości.

   Z kolei Karl Popper podał definicję racjonalizmu i racjonalisty, która mi najbardziej odpowiada w ten sposób:
Cytat:
Kiedy mówię o rozsądku czy racjonalizmie, mam na myśli przekonanie, że możemy uczyć się poprzez krytykę naszych pomyłek i błędów, szczególnie poprzez krytykę dokonywaną przez innych, ewentualnie przez samokrytycyzm. Racjonalista to po prostu ktoś dla którego ważniejszym jest uczyć się, niż dowodzić swojej racji; ktoś kto chce się uczyć od innych – nie poprzez przejęcie cudzych opinii, lecz poprzez chętne przyzwolenie innym na krytykę własnych poglądów i chętne krytykowanie poglądów innych. Kładę tutaj nacisk na krytycyzm, lub bardziej precyzyjnie, krytyczną dyskusję. Prawdziwy racjonalista nie uważa, że on, lub ktokolwiek inny jest w posiadaniu prawdy; nie sądzi on również, że sam krytycyzm może pomóc w kreowaniu nowych poglądów. Jednakże sądzi, że w sferze poglądów, tylko krytyczna dyskusja może pomóc nam oddzielić ziarno od plew. Zdaje on sobie sprawę, że akceptacja lub odrzucenie danego poglądu nie jest nigdy czysto racjonalną sprawą; sądzi on jednak, że tylko krytyczna dyskusja może dać nam dojrzałość, by zobaczyć dany pogląd z różnych stron, by właściwie go ocenić.

   Karl Popper jest uważany za twórcę nurtu filozoficznego zwanego racjonalizmem krytycznym, oraz współczesnej epistemologii.

   Pozdrawiam.

No person, no idea, and no religion deserves to be illegal to insult, not even the Church of Emacs. - Richard Stallman
piątek (1035 punktów)
Racjonalizm to sztuka przyjmowania faktów takimi jakim są, i wyprowadzenie realnego kompromisu pomiędzy nimi.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
@ffe? (3233 punktów)
...


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
ewelina (33 punktów)
No to może nie tyle określenie i jakiś sztywny wzorzec racjonalisty, co jakiś kodeks postępowania, reguł, kultury osobistej? Bo dużo się popsuło, odkąd się tu zapisałam i... przykro mi to stwierdzić, wielu osobom podoba się sam hm... tytuł racjonalista niż przekonania. I osobiście uważam, że racjonalista to się nie równa ateista, jak tu wiele osób przekonuje (niekoniecznie w tym wątku).
Ja świadomie wybieram wiarę, chęć uczestniczenia w życiu religijnym, bo tak mi się łatwiej żyje, co nie oznacza, że przyjmuje wszystkie dogmaty. Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze. I... w beznadziejnych chwilach, zamiast popadać w depresję, myślę sobie "siła wyższa"


...
15-10-2008 23:21 
 Ocena 2 na 2
piątek (1035 punktów)
>No to może nie tyle określenie i jakiś sztywny wzorzec racjonalisty, co jakiś kodeks postępowania, reguł, kultury osobistej? Bo dużo się popsuło, odkąd się tu zapisałam i... przykro mi to stwierdzić, wielu osobom podoba się sam hm... tytuł racjonalista niż przekonania. I osobiście uważam, że racjonalista to się nie równa ateista, jak tu wiele osób przekonuje (niekoniecznie w tym wątku).
Dla mnie ateizm jest nieodzowną częścią, nie wyobrażam sobie myśleć racjonalnie na temat piekła i nieba czy aniołków ze skrzydełkami.
>Ja świadomie wybieram wiarę, chęć uczestniczenia w życiu religijnym, bo tak mi się łatwiej żyje, co nie oznacza, że przyjmuje wszystkie dogmaty. Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze. I... w beznadziejnych chwilach, zamiast popadać w depresję, myślę sobie "siła wyższa"
>
...

W naprawdę beznadziejnych chwilach to idę, robić to co robi większość mych rodaków, a w tych mniej beznadziejnych szukam rozwiązania, i nie myślę sobie że los tak chciał, czy Bóg, bo to mi w rozwiązaniu problemu nie pomoże, a przecież o to mi chodzi, trzeba działać trzeźwo, szybko, i bez idiotycznych westchnień uczuciowych.

"Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze"
Nie, ono jest prostsze.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
16-10-2008 11:06 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Człowiek rozumny powinien zdawać sobie sprawę z tego, że nie ma sytuacji beznadziejnych... że zawsze, przy rozsądnym podejściu do problemu, znajduje się jakieś rozwiązanie.
Sami jesteśmy producentami swoich problemów, gdy się nad tym zastanowić.
Nie trzeba wtedy wznosić oczu do nieba... bo los tak chciał.
Masz rację - zakasać rękawy i wyłazić z impasu.
Tak robi racjonalnie myśląca osoba.
Jednak racjonalista nie równa się beton! Swoje uczucia też ma...


Pozdrawiam.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>"Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze"
>Nie, ono jest prostsze.

Ależ ono jest pełniejsze.
Nie wyobrażam sobie życia bez Herberta, Asimowa, Strugackich itp itd...
I bez nieocenionego Pratchetta ... to byłby smutny świat, ponure życie.



"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>"Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze"
>>Nie, ono jest prostsze.
>Ależ ono jest pełniejsze.
>Nie wyobrażam sobie życia bez Herberta, Asimowa, Strugackich itp itd...
>I bez nieocenionego Pratchetta ... to byłby smutny świat, ponure życie.
>

I żeby nie było że tak wszystko z wysokiej półki.. życie bez Buffy też byłoby mniej fajne

"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
ewelina (33 punktów)

>>
...

>W naprawdę beznadziejnych chwilach to idę, robić to co robi większość mych rodaków, a w tych mniej beznadziejnych szukam rozwiązania, i nie myślę sobie że los tak chciał, czy Bóg, bo to mi w rozwiązaniu problemu nie pomoże, a przecież o to mi chodzi, trzeba działać trzeźwo, szybko, i bez idiotycznych westchnień uczuciowych.
>"Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze"
>Nie, ono jest prostsze.
>
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"

>

Hipokryta!


...
Marian (5438 punktów)
>No to może nie tyle określenie i jakiś sztywny wzorzec racjonalisty, co jakiś kodeks postępowania, reguł, kultury osobistej?
   To nie jest religia, czy jakiś inny związek. Nie ma żadnych kodeksów czy reguł. Umawiamy się tylko w kwestii wartościowania rozumu.
   Tak ja to widzę. Duża część racjonalistów to bez wątpienia nonkonformiści i jest to jedyna rzecz, z którą wszyscy racjonaliści się (z definicji) zgadzają.

   Pozdrawiam.


No person, no idea, and no religion deserves to be illegal to insult, not even the Church of Emacs. - Richard Stallman
16-10-2008 00:08 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>Ja świadomie wybieram wiarę, chęć uczestniczenia w życiu religijnym, bo tak mi się łatwiej żyje ........"
>
...


No widzisz. Idąc na łatwiznę postępujesz racjonalnie.
Ergo: jesteś racjonalistką.
16-10-2008 00:22 
 Ocena 5 na 5
Zulka (2198 punktów)

>I osobiście uważam, że racjonalista to się nie równa ateista, jak tu wiele osób przekonuje (niekoniecznie w tym wątku).

Ja również uważam, że nie każdy ateista jest racjonalistą, ale czy chcesz mi powiedzieć że poglądy racjonalne prezentuje ktoś, przyjmujący określony model rzeczywistości "na wiarę"? Jeżeli za cel przyjmiemy "łatwość życia" to takie postępowanie może być skuteczne, ale czy racjonalne?

>Ja świadomie wybieram wiarę, chęć uczestniczenia w życiu religijnym, bo tak mi się łatwiej żyje, co nie oznacza, że przyjmuje wszystkie dogmaty. Uważam, ze życie z odrobiną fantastyki jest pełniejsze. I... w beznadziejnych chwilach, zamiast popadać w depresję, myślę sobie "siła wyższa"
>
...


No cóż, Ewelino
Ja w "beznadziejnych chwilach" zamiast myśleć "siła wyższa", staram się odpowiedzieć sobie na pytanie, czego mogę się z tej sytuacji nauczyć, żeby jej nie powielić w przyszłości.
Może nie jest to łatwiejsze ale dzięki temu się uczę...

pozdrawiam
16-10-2008 09:59 
 Ocena 4 na 4
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Ja świadomie wybieram wiarę, chęć uczestniczenia w życiu religijnym, bo tak mi się łatwiej żyje, co nie oznacza, że przyjmuje wszystkie dogmaty.

Należeć do Kościoła, to także znaczy przyjąć wszystkie dogmaty - inaczej jesteś heretyczką.
Będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej kiedyś przy spowiedzi powiedziałem coś podobnego dla proboszcza, dał mi taką pokutę, że do dzisiaj pamięta, przy następnej bezczelnie kłamałem, a następnej już nie było - byłem młodszy od Ciebie wówczas, ale powiedziałem sobie, że nie wyobrażam sobie aby moje dalsze życie mogło takie być - totalna obłuda i zakłamanie.
Głąbiński (3538 punktów)
>...
>Należeć do Kościoła, to także znaczy przyjąć wszystkie dogmaty - inaczej jesteś heretyczką.
...
Nie jest to takie proste, ale wyjaśnienie niedomówienia w tym zdaniu to zmiana tematu. Zapraszam do działu "Religie", wątek pt. "Należenie do Kościoła".

Stach M. G.
Głąbiński (3538 punktów)
>Uważam, że wielu forumowiczów myli pojęcie racjonalisty z innymi, ... Może uda nam się ustalić jakąś wspólną wersję, której będziemy się trzymać?
Przypomnę swoją wypowiedź w wątku pt. "Racjonalista na niby" 2008-04-23:
Nie odważę się jednak podjąć próbę wyczerpania tego tematu, ograniczę się do kilku uwag:
1. Sądzę, że racjonalistą (a także niby-racjonalistą) nie jest się w ogóle, a jedynie bywa się nim w momencie wygłaszania zdania. W rozszerzonym sensie za racjonalistę uważam tego, komu na ogół udaje się formułować sądy zgodne z zasadami, z których kilka wymienię niżej....
2. Za podstawową sprawę uważam ograniczenie sądów wartościujących a zwłaszcza metafor, bonmotów i epitetów na rzecz konkretnej, w miarę możności popartej przykładami, argumentacji uzasadniającej...
3. Unikać jałowego malkontenctwa w rodzaju "tematy powinny być poruszone". Przecież, na litość boską, jeżeli "powinny", to czemu zamiast narzekać, należy po prostu to "poruszenie" wykonać!

Stach M. G.
ewelina (33 punktów)
Niestety nie na wszystko znamy odpowiedzi i ja nie mam czasu podejmować pracę naukową z każdego działu. I nawet gdybym rozłożyła wszelkie pytania, wątpliwości na wszystkich ludzi na świecie to i tak nie dożyłabym odpowiedzi.
Uważam, że czasami trzeba sobie odpuścić, posłuchać intuicji. Są ważniejsze sprawy na głowie niż filozofowanie dniem i nocą.
Idę na łatwiznę? Hm, sam mógł powstać świat, nawet z niczego, mogło samo powstać życie, nawet, dzięki ewolucji, tak skomplikowane jak człowiek, ale świadomie nie chcę wierzyć, że wszelkie uczucia i emocje to tylko sprawa neuronów. Możliwe, że za dużo we mnie romantyczki by być racjonalistką.

Jestem za tym, by osoby niewierzące mogły chodzić w szkołach bez problemu na lekcje etyki, itp., ale zupełnie nienaturalne i bezsensu są dla mnie ceremonie ślubne homoseksualistów. Nie ma to dla mnie większego sensu. I tu wcale nie chodzi o nietolerancję. Nie wiem czy wiecie, ale został opisany nowy rodzaj miłości obok hetero i homo seksualności, coś w rodzaju narcyzmu, są osoby monoseksualne, zaskokajające wszystkie potrzeby swoje samemu i czeka to na zatwierdzenie do przynajmniej 2012roku. Ciekawa jestem czy też będziecie hajtać ludzi samych ze sobą.


...

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365