Racjonalista - Strona głównaDo treści
Autoagresja satanizmu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-09-2005 10:53Łukasz "Szaman" Majewski (563 punktów)Autoagresja satanizmu
A propos mojego generatora wątków...uśmiejecie się, chciałem jeszcze wczorak zamieścić 3 na satan.pl, ale mi w nocy akurat konto wygasło i jego odzyskanie trochę mi zajmie. W związku z tym, zamieszczam tutaj ten, jeden z nich, tak aby pojawić się maniakalnie na każdym dziale Forum Racjonalisty z wyjatkiem bazgrołów Jakoś nie udało mi się nic na ten dział wymyślić... a generatorami wątków był dla mnie nie kto inny jak Patuszkin oraz outsider, którego pasjonującym mnie stylem inspirowany jest i ten wątek, poruszający jeden z problemów, jaki na niedawnym wątku satanizm pozostał bez odpowiedzi. Oto treść, którą miałem ochotę pomęczyć trochę satanistów, ale będę z tym musiał jeszce poczekać A tutaj też się może jacyś znajdą...jedziemy:

Powiedziano, chyba tylko po to żeby powiedzieć jak mi się zdaje: "Niech będą błogosławieni prowokujący śmierć, albowiem długie będą ich dni na świecie"

Ot satanista, zapamiętały, który w kulcie siebie samego o imieniu Szatana zapomniał. Czy prowokuje tym samym śmierć swą jako satanisty a jednocześnie spełnia i wpisuje się w jego powyższą zasadę? I wpisując się w zasadę jeszcze jedną, bo czyniąc to z wiarą, że On jest "swoim własnym zbawicielem" i wykorzystując tym samym "życie-TU I TERAZ".

Czyż nie jest tak, że uznawszy się za satanistę choć raz w życiu, nie przestaje się nim być już nigdy? Ot satanista, który w kulcie swego ego, klęka przed konfesjonałem i wyznaje dla swej przyjemności i swego zbawienia chrześcijańskie grzechy (a choćby i grzech satanizmu) i dla swej przyjemności wykonuje zadaną mu pokutę, rozkoszuje się nią, nią i odzyskaną jednością z Bogiem w trójcy jedynym prawdziwym i głaskaniem go po brodzie i powrotem na łono jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła; i rozkoszuje tym wszystkim się na sposób satanistyczny, na sposób, do którego przez satanizm właśnie został przyuczony. Jestże li on satanistą? Kiedy korzysta z religii zwierzęco by żyć swą pełnią życia w swym dobrowolnym ograniczeniu(?) się nią? [nie wiem czy te przymiotniki z wyznania wiary nie powinny być dużą, ale jeśli tak , to proszę moderatorów o poprawkę ]

Generalnie zaś pytanie mam może i takie: w którym momencie satanizm przestaje być satanizmem; satanizm, jako (auto)agresywny więzień egoteizmu i "zasady przyjemności". Kiedy satanizm umiera i czy w ogóle umrzeć w człowieku może? Czyż nie jest tak, że raz duszy (czy umysłowi jak kto woli) zaszczepiony, żyje w niej (nim) wiecznie (bądź do śmierci jak kto woli), w nieskończonej ilości dynamicznie ewoluujących form? Form ewoluujących o tej pierwszej tj. zachwyceniem się satanizmem? A może jest rzesz satanizm złem absolutnym, co samo siebie w człowieku niszczy? Prowokującym w nim swą śmierć błogosławionym, prowokującym ją jednak zbyt skutecznie by dni jego na świecie długie być mogły? Czy ma znaczenie, żem zapomniał żem satanista nie na dzień jeden, lecz na resztę życia, dając się ponieść jego rozkosznemu, upajającemu mnie zapomnieniem biegowi; niczym wrześniowy liść porwany z wiatrem tak pięknej, bezchmurnej, popełniowej nocy, nocy jaka nam przedwczoraj minęła...w jej to srebrnym i chłodnym sercu, gdy przechodziłem obok leśnego stawu liść ten spadł...spadł bo nie prowokował?

{Cytaty są z Biblii Szatana La Veya}

Tak w ogóle to sorry, że nie odpowiadam wam na razie na innych wątkach ale sami widzicie ile ich jest, a uczę się jeszce na egzamin z chrześcijaństwa nowożytnego
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Witam Szamanowny Generatorze
Nie wiem o co chodzi satanistom, ale..
>"Niech będą błogosławieni prowokujący śmierć,
>albowiem długie będą ich dni na świecie"
>Ot satanista, zapamiętały, który w kulcie siebie samego o
>imieniu Szatana zapomniał. Czy prowokuje tym samym śmierć
>swą jako satanisty a jednocześnie spełnia i wpisuje się w
>jego powyższą zasadę? I wpisując się w zasadę jeszcze
>jedną, bo czyniąc to z wiarą, że On jest "swoim własnym
>zbawicielem" i wykorzystując tym samym "życie-TU I TERAZ".
www.ceti.pl/~gralinski/archiwumfi/klamca.htm tu bym szukał odpowiedzi.

Pozdrawiam
Krzysztof Jaszczur (78 punktów)
>Generalnie zaś pytanie mam może i takie:
>w którym momencie satanizm przestaje być satanizmem;

~~~
Krótko i lakonicznie, bo czasu jak na lekarstwo. Satanizm w każdej jego formie i typie - www.satan.(*)df=2&thread=118614&mesg=119704 - przestaje być satanizmem, gdy (1) zanik(ł)a potrzeba ścisłego związku swego życia z pojęciem szatana, lub gdy (2) postępowanie osoby będącej|deklarującej się jako satanist(k)a jest rozbieżne z tym co sobie założył(a) jako satanizm, czyli gdy mamy do czynienia z hipokryzją, zaprzeczeniem samemu sobie.
Spełnienie jednego z powyższych warunków, wystarczy, by wykluczyć daną osobę jako satanistę. Jeszcze jest trzeci warunek wykluczający, ale ważny dla nurtów współczesnego satanizmu : stagnacja życia - 'spocząć na laurach' -, regres, zacofanie umysłowe i zmysłowe, zgoda na ograniczenia wolności, zaprzeczanie własnej naturze, konformizm ... czyli stany zaprzeczające realizacji wartości satanistycznych, jest to równoznaczne z śmiercią satanizmu.

>satanizm, jako (auto)agresywny więzień egoteizmu i "zasady przyjemności".

~~~
Może to ładnie brzmi, ale nie pasuje wcale do całości zjawiska satanizmu, tylko do niektórych jego typów - osobiście nie jestem egoteistą a moja zasada to brak zasad, elastyczność -. Poza tym, słowo 'więzień' nie jest na miejscu, bo racjonalistów też nazywasz 'więźniami rozumu' a sceptyków 'więźniami wątpliwości' ?

>Kiedy satanizm umiera i czy w ogóle umrzeć w człowieku
>może? Czyż nie jest tak, że raz duszy (czy umysłowi jak kto
>woli) zaszczepiony, żyje w niej (nim) wiecznie (bądź do
>śmierci jak kto woli), w nieskończonej ilości dynamicznie
>ewoluujących form?

~~~
Jeżeli satanizm nie umiera, gnije i psuje stagnacją, to znaczy, że rozwija się, ewoluuje i tak dalej. Dwa kierunki, 'do tyłu' lub 'do przodu'.

"Już skóra pęka mi a wciąż
W żarłocznej żądzy sile,
Wciąż ziemi łaknie we mnie wąż,
Choć ziemi strawił tyle.
Zgłodniały pełznę w kręty ślad
Pomiędzy głazem, trawą,
By jeść cię, jakem dotąd jadł,
O ziemio, wężów strawo!"

(Nietzsche, Przy trzecim lenieniu)
Łukasz "Szaman" Majewski (563 punktów)
>Krótko i lakonicznie, bo czasu jak na lekarstwo.
Spoko, że dałeś się namówić, dzięki i za to

> słowo 'więzień' nie jest na miejscu, bo racjonalistów też nazywasz 'więźniami rozumu' a sceptyków 'więźniami wątpliwości' ?
Tak się składa, że lepszej formułki na nich bym sam nie wymyślił No ale nazywanie kogolwiek w jakikolwiek sposób może i ładnie brzmi, ale nie stosuje się do całości osobowości
...
A racjonaliści i sceptycy to i tak religianci

Dzięki za wizytę, załatwię sobie nowe konto to może pojawię się wreszcie na satan.pl i nie będę już tu drążył jeśli nie masz czasu I tak przy okazji...miejcie tam więcej miłości dla mizantropa, któremu nie chce się akurat przez cały miesiąc na wasz szanowny portal logować ale wpada tylko przelotem Bo się potem muszę przyznawać, że kiepski satanista jestem zanim otrzymam na waszym forum odpowiedź czy nim jestem czy nie To jest wymuszanie zeznań i religijna indoktryneria w najgorszym, manipulanckim wydaniu Ego

Trzymaj się ciepło


Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia (Mat 10, 27)
Krzysztof Jaszczur (78 punktów)
>Generalnie zaś pytanie mam może i takie:
>w którym momencie satanizm przestaje być satanizmem;

~~~
Krótko i lakonicznie, bo czasu jak na lekarstwo. Satanizm w każdej jego formie i typie - www.satan.(*)df=2&thread=118614&mesg=119704 - przestaje być satanizmem, gdy (1) zanik(ł)a potrzeba ścisłego związku swego życia z pojęciem szatana, lub gdy (2) postępowanie osoby będącej|deklarującej się jako satanist(k)a jest rozbieżne z tym co sobie założył(a) jako satanizm, czyli gdy mamy do czynienia z hipokryzją, zaprzeczeniem samemu sobie.
Spełnienie jednego z powyższych warunków, wystarczy, by wykluczyć daną osobę jako satanistę. Jeszcze jest trzeci warunek wykluczający, ale ważny dla nurtów współczesnego satanizmu : stagnacja życia - 'spocząć na laurach' -, regres, zacofanie umysłowe i zmysłowe, zgoda na ograniczenia wolności, zaprzeczanie własnej naturze, konformizm ... czyli stany zaprzeczające realizacji wartości satanistycznych, jest to równoznaczne z śmiercią satanizmu.

>satanizm, jako (auto)agresywny więzień egoteizmu i "zasady przyjemności".

~~~
Może to ładnie brzmi, ale nie pasuje wcale do całości zjawiska satanizmu, tylko do niektórych jego typów - osobiście nie jestem egoteistą a moja zasada to brak zasad, elastyczność -. Poza tym, słowo 'więzień' nie jest na miejscu, bo racjonalistów też nazywasz 'więźniami rozumu' a sceptyków 'więźniami wątpliwości' ?

>Kiedy satanizm umiera i czy w ogóle umrzeć w człowieku
>może? Czyż nie jest tak, że raz duszy (czy umysłowi jak kto
>woli) zaszczepiony, żyje w niej (nim) wiecznie (bądź do
>śmierci jak kto woli), w nieskończonej ilości dynamicznie
>ewoluujących form?

~~~
Jeżeli satanizm nie umiera, gnije i psuje stagnacją, to znaczy, że rozwija się, ewoluuje i tak dalej. Dwa kierunki, 'do tyłu' lub 'do przodu'.

"Już skóra pęka mi a wciąż
W żarłocznej żądzy sile,
Wciąż ziemi łaknie we mnie wąż,
Choć ziemi strawił tyle.
Zgłodniały pełznę w kręty ślad
Pomiędzy głazem, trawą,
By jeść cię, jakem dotąd jadł,
O ziemio, wężów strawo!"

(Nietzsche, Przy trzecim lenieniu)

Do moderacji : jak widać, zdublowałem odpowiedz, można skasować ten post.
bozia seksu (41 punktów)
skoro rozkoszuje się powrotem na łono kościoła, a tym bardziej sakramentem pokuty to przede wszystkim jak najbardziej nie jest katolikiem, albowiem doktryna kk podasz wyzej wymienionego sakramentu kazę się umartwiać, żałować i omalże nie biczować nędznych doczesnych szczątków.
tak Ci dopomóż bog i ksiądz katecheta
Łukasz "Szaman" Majewski (563 punktów)


>albowiem doktryna kk podasz
Ta literówka mi utrudnia zrozumienie Cię ale spróbuję dalej...

>wyzej wymienionego sakramentu kazę się umartwiać, żałować i omalże nie biczować nędznych doczesnych szczątków.

Chryste Panie boziu, ty mi nie mów tylko że w Kk nie ma miejsca dla masochistek

>tak Ci dopomóż bog i ksiądz katecheta


Pan z Tobą, podążaj w Chrystusie i wspomnij na mnie, proszącą Cię o odpowiedź w rozkosznej pokorze Jak tu nie wpadniesz, to zabiczuję tu swe nędzne doczesne szczątki na śmierć i będziesz mnie miał/a na sumieniu!!! (tak właściwie to nie wiem jaka jest w końcu Twoja płeć, bo masz wpisane facet a piszesz czasem w rodzaju żenskim, no ale to fajnie jak Ty androgyn, lubię takich i dlatego też pisałam w żeńskim )


Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia (Mat 10, 27)
bozia seksu (41 punktów)
korekta:kk PODCZAS owego sakramentu kk nakazuje umartwianie się. jesli nie wierzysz sprawdź w książeczce do nabożeństwa- tam masz to zgrabnie ujęte w podpunkcikach: jednym z warunków sakramentu pokuty jest żal za grzechy. jeśli takowej nie posiadasz o bezbożniku to udaj się do najbliżeszgo sklepu caritasu i poproś o zaprezentowanie powyżesz ksiązeczki.
Twoja rozważania "w temacie" mojej płci przypomniały mi genialny fragment z "panny nikt" tomka tryzny: "kasia powiedział że bóg jest wszędzie, że jest też we mnie i ja jestem bogiem. jak ona tak mogła powiedzieć? przecież pan bóg to pan. a ja jestem dziewczynką"
Łukasz "Szaman" Majewski (563 punktów)
>jesli nie wierzysz

W to co piszesz wierzę

>sprawdź w książeczce do nabożeństwa-

Jezus Maria, tylko nie to, nie zmuszaj mnie, za dużo światła od takich książeczek bije

>tam masz to zgrabnie ujęte w podpunkcikach: jednym z warunków sakramentu pokuty jest żal za grzechy.

A jeśli ten żal jest przyjemny

>jeśli takowej nie posiadasz o bezbożniku to udaj się do najbliżeszgo sklepu caritasu i poproś o zaprezentowanie powyżesz ksiązeczki.

Prędzej bym to z tamtąd ukradł, nocą, po wyjściu z trumny

Pozdrawiam


Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia (Mat 10, 27)
Łukasz "Szaman" Majewski (563 punktów)
>Oto treść, którą miałem ochotę pomęczyć trochę satanistów, ale będę z tym musiał jeszce poczekać

Pomysł już działa i jak ktoś ma ochotę obserwować reakcje na satan.pl to zapraszam

www.satan.(*)5&idf=2&thread=121841#re121841


Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle dnia (Mat 10, 27)

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365