Racjonalista - Strona głównaDo treści
Połączenie koncepcji Niccola Machiavelli oraz Tomasza Morusa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
26-09-2005 17:55jadxka (10 punktów)Połączenie koncepcji Niccola Machiavelli oraz Tomasza Morusa
Myśliciele polityczni okresu odrodzenia wnikliwie obserwowali otaczającą ich rzeczywistość, zajmowali jednak wobec niej skrajnie odmienne postawy. Niccolo Machiavelli udzielał rządzącym pragmatycznych rad. Uważał, że kodyfikując oszutstwa, podstęp, zbrodnie doprowadzi do zrealizowania swoich idei. Wszedł do historii doktryn politycznych wskutek śmiałości swoich poglądów. Wskazał nam, co stanowi podstawę świata politycznego : walka między narodami, walka o utrzymanie i pomnożenie własności prywatnej, zaszczyty i władzę jak i przemoc w walce o nie. Machiavelli nie zachęcał nigdy do stosowania środków amoralnych, wskazywał tylko tereny na których dozwolony jest taki sposób działania. Ten filozof w przeciwieństwie do wcześniejszych oraz późniejszych myślicieli, nie dał się zwieść utopii. Nie wierzył także, że harmonijna współpraca oparta na zasadzie dobrej woli rządzących z poddanymi jest możliwa. Machiavelli jedynie sugeruje biorąc pod uwagę doświadczenie historyczne i spostrzeżenia otaczającej go rzeczywistości, że nie zwycięży ten kto chce zawsze i wszędzie pozostac niezkazitelnym i nieuzbrojonym.     Tomasz Morus natomiast projektował idealne społeczeństwo. Opisał społeczność żyjącą w pełnej wspólnocie, bez własności prywatnej, w pełnej obfitości dóbr i szczęściu. Ceną za pełne bezpieczeństwo była powszechna kontrola ograniczenia w podróżowaniu, pełna uniformizacja, a nawet zakaz rozmów na tematy polityczne. Anglik uznał że taki ustrój byłby idealny i umożliwiałby obywatelom osiągnięcie pełni szczęścia.

Zastanawialiście się , do czego mogło prowadzić wcielanie w życie wskazówek obydwu autorów??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Patuszkin (2279 punktów)
>Zastanawialiście się , do czego mogło prowadzić
>wcielanie w życie wskazówek obydwu autorów??


Bezwzgledne metody Cezara Borgii zostałyby wykorzystane w praktyce przez grupę trzymajacą władzę. Sielankowa utopia zamieniłaby sie w totalitarny koszmar. Usprawiedliwieniem terroru byłoby dążenie do harmonii i szczęścia.

Jadxka,
fajny pomysł!

Pozdrawiam serdecznie.

Piotrek Patucha
outsider (2469 punktów)
W mysl porzekadła - ekstremiści tak daleko odsuwają się od siebie, że w końcu wpadają na siebie... plecami.

Myśl Machiavellego to myśl o państwie zbrojnym, myśl Morusa - o państwie policyjnym. Pierwsza wyrzuca konflikty na zewnątrz, zalecając władcy rządzić szczwanie a nie brutalnie z założenia; tu wszelkie prawdy są względne, druga - zwalcza objawy rzeczywistych konfliktów wewnętrznych; objawy, zatem jest myslą utopijną. A gdzieś pomiedzy nimi sytuuje się Montesquieu ze swoim trójpodziałem władzy, ustabilizowanym strukturalnie konfliktem wewnętrznym jako siłą napędową...

Zwykle uzgodnienie wizji przeciwstawnych - synteza - nie przypomina wprost koncepcji uzgadnianych, musi stworzyć nową jakość.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nieboska komedia}
Zbyszek???
Jadziu.
Machiavelli opisał narzędzia, którymi powinni posługiwać się władcy, by być skutecznymi, i osiągać swe społeczne cele. Narzędzia te w odpowiedniej do czasów formie były używane zawsze odkąd społecznościami zaczęto rządzić. Są używane obecnie i będą w dającej się przewidzieć przyszłości.
Morus konstruował społeczeństwo powszechnej szczęśliwości. Niezależnie od tego, co On tam skonstruował, jeśli nie istniałaby powszechna wola stworzenia i życia w takim społeczeństwie to ludzie wprowadzający system musieliby sięgnąć po narzędzia Machiavellego. Nastałby czas terroru fanatyków powszechnej szczęśliwości, a ponieważ Morus zakładał lokalne zaistnienie systemu(stąd kuriozalny zakaz podróżowania) i, ponieważ odczucie szczęśliwości może pojawić się daleko po pojawieniu się poczucia krzywdy to system musiałby trwać w nieustannej walce, tworzącej nowe krzywdy.
Historia dała nam szansę przyjrzeć się działaniu tego mechanizmu w okresie przemiany Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich w Rady Komisarzy Wojskowych. Wiemy, co było potem. Nie wiemy, czy zwycięstwo w "boju ich ostatnim" przyniosłoby subiektywne odczuwanie szczęśliwości. Może nawet tak - decyduje tu teoria ludzkich potrzeb. Kiedy nigdy nie miało się wyboru ciucha i nikt tego wyboru nie ma - nie odczuwa się potrzeby przebrania.
Z idei dawnych utopistów i sposobu wdrażania pewnej utopii można wyciągnąć wiele wniosków.
Główny to ten, że takie należy wybierać i konstruować utopie, by nie było potrzeby sięgać po Machiavellego. Wtedy może się udać...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365