 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2006 18:18 | J. Patryas | Cudowna telewizja | Od kilku dni tzw. telewizja publiczna informuje swoich odbiorców o cudownym ozdrowieniu zakonnicy w zlaicyzowanej Francji za sprawą Jana Pawła II. Oczywiście katolicy mają prawo uważać, że stał się cud /który jednak ma być jeszcze potwierdzony/. W takiej formie w jakiej podaje się na ten temat informację może mówić telewizja Trwam. Jednak nie może na to pozwolić sobie telewizja publiczna. Informuje ona bowiem z całą powagą, że zdarzył się cud. Nie twierdze, że taka informacja u nas w Polsce nie wywołuje zainteresowania. Ale telewizja publiczna powinna w kontekscie tej informacji używać takich określeń np.: przedstawiciele Kościola katolickiego uważają, że zdarzył się cud, albo w opinii kościoła itp. Bez dystansowania się komentatorów telewizji publicznej do tego typu informacj nie możemy mówić o pluralizmie światopoglądowym w TVP. Oczywiście brak tego pluralizmu w telewizji publicznej nie dziwi mnie, a przytoczony przypadek nie jest największym "grzechem" w tej materii. I tu jeszcze raz znajduję potwierdzenie, że co innego werbalne zobowiązania / takie otrzymalem na piśmie od J. Dworaka, który odpisał na List Otwarty naszego Klubu w sprawie zachowania pluralizmu światopoglądowego w TVP/ a co innego smutna rzeczywistość. J. Patryas www.kkwitolerancji.com
|
| Paul (408 punktów) | O tym ze polskie media są stronicze mielismy okazje przekonac sie juz dawno. Nazywanie Jana Pawla II jeszcze za jego zycia "ojcem swietym" uwazam za kompletny brak pluralizmu. No cóz, swiadczy to tylko o tym ze proces beatyfikacyjny JPII i te wszystkie cuda juz dawno sie odbyly w glowach pewnej czesci spoleczenstwa.Pozdrawiam.
|
|
 | | joanna maloszczyk | TV publiczna powinna w kontekscie tej informacji używać takich określeń np.: przedstawiciele Kościola katolickiego uważają, że zdarzył się cud,
Niech by się ktoś odważył puścić w TV publicznej informacje w takiej formie to sądzę ze musiał by sobie szukać innej pracy. Na TV prywatne zaraz nałożona została by kara pieniężna za obrazę uczuć i podważanie autorytetu.
|
|
 | | Balkowski (5685 punktów) | > Nazywanie Jana Pawla II jeszcze za jego zycia "ojcem swietym" uwazam za kompletny brak pluralizmu.Zdaje się że tak się przyjęło mówić o papieżach, a nazywanie "ojcem świętym" nie ma nic do tego czy się wierzy w jego świętość. Polecam odpowiednią fraszkę Kochanowskiego  Nie dajmy się zwariować w drugą stronę.
|
|
|  | | J. Patryas | > >Nazywanie Jana Pawla II jeszcze za jego zycia "ojcem swietym" uwazam za kompletny brak pluralizmu.> Zdaje się że tak się przyjęło mówić o papieżach, a nazywanie "ojcem świętym" nie ma nic do tego czy się wierzy w jego świętość. Polecam odpowiednią fraszkę Kochanowskiego Nie dajmy się zwariować w drugą stronę.W takich sytuacjach jak zwykle kontekst i sposób używania tego określenia papieża ma istotne znaczenie. Wtedy gdy używa się tytularnie Ojciec Święty, zwrot taki wydaje mi się naturalny. Jednak gdy używany jest w charakterze konfesyjnym to już inna sprawa. I tu przywołam inną sytuację dotykającą tego problemu. Papież mówi: "Ludzie którzy nie mają Boga w sercu są zagubieni." Te słowa skierowane do pielgrzymów są jak najbardziej naturalne. Jednak gdy to mówi komentator TVP bez podkreślanie jako cytatu tej frazy homilii, to już dyskryminowanie "niedowiarków". Odbiorca upewnia sie, że taka opinia jest oczywistością a ja mogę się tylko tłumaczyć, że nie jestem zagubionym człowiekiem. Odrębny problem stanowi fakt, że telewizja publiczna działa także za moje pieniądze. J.Patryas www.kkwitolerancji.com
|
|
| |  | | Janek39 (97 punktów) | Telewizja publiczna jest od dawna przedmiotem targów i szarpania przez wszystkich. Każda władza chce ją zdobyć dla siebie. Nikt nie myśli o społeczeństwie, o państwie - liczy się tylko prywata. Po roku 1989 - jak było do przewidzenia - prawica zaczęła dominować w TVP a co za tym idzie rozpanoszył się tam kościół i to na stałe. To kościół nadaje dzisiaj ton telewizji. Używanie w telewizji słownictwa kościelnego stało się niemal normą. Dlatego też TVP możemy już określać jako telewizję kościelno-komercyjną. Oczywiste jest, że telewizja publiczna jako, że jest telewizją państwową powinna w sposób szczególny zachować obiektywizm, rzetelność i dystans do spraw i zdarzeń, które przedstawia. Jednak uwarunkowania polityczne są zbyt silne a ludzie TV zbyt słabi aby taki cud mógł się zdarzyć. W dalszym ciągu w TVP dominować będą informacje z życia kościoła, np. wypowiedzi biskupów (traktowane jak wyrocznia), transmisje uroczystości kościelnych i wkoło o JPII na każdą możliwą nutę, aż do mdłości włącznie. Pozdrawiam wszystkich.
|
|
|  | | Paul (408 punktów) | > >Nazywanie Jana Pawla II jeszcze za jego zycia "ojcem swietym" uwazam za kompletny brak pluralizmu.> Zdaje się że tak się przyjęło mówić o papieżach, a nazywanie "ojcem świętym" nie ma nic do tego czy się wierzy w jego świętość. Polecam odpowiednią fraszkę Kochanowskiego Nie dajmy się zwariować w drugą stronę. Dla katolików byl to ojciec swiety - mogli go nazywac jak chcieli. Media swieckie chcąc zachowac porawną forme powinny wyrazac sie przez; Karol Wojtyla - Jan Pawel II - Papiez. Innych form nie powinismy oczekiwac.Ja osobiscie nie slyszalem aby w niemieckojezycznych stacjach mówiono "heiliger Vater", tylko "Papst".Jestem ciekaw jak problem wygląda w Holandii?.Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Balkowski (5685 punktów) | > Dla katolików byl to ojciec swiety - mogli go nazywac jak chcieli. Media swieckie chcąc zachowac porawną forme powinny wyrazac sie przez; Karol Wojtyla - Jan Pawel II - Papiez. Innych form nie powinismy oczekiwac.Ja osobiscie nie slyszalem aby w niemieckojezycznych stacjach möwiono "heiliger Vater", tylko "Papst".Jestem ciekaw jak problem wygląda w Holandii?.Pozdrawiam. Tutaj jest papieżem (paus), i podejrzewam że tak by było nawet jakby przypadkiem został nim Holender. Trochę rozumiem o co Ci chodzi, chociaż wg mnie dalej jest to problem głównie językowy. W końcu Niemcy a zwłaszcza Holandia to kraje o silnych tradycjach protestanckich (no dobra, Polska niby też, ale to dawno i nieprawda) i myślę że głównie dlatego pozbyły się wyrażenia "ojciec święty" na rzecz "papieża".
|
|
| | |  | | J.Patryas |
Z tej samej łączki. U nas gdyby ktoś zwracał się do księdza per pan a nie proszę księdza byłby uznany za aroganta, a nawet bluźniercę. W krajach protestanckich i nie tylko /np.Francja/ zwrot do księdza i pastora per pan jest normalny. Bez względu na to jak będziemy ragowali na wspomniany zwrot - z uwagi na tę tradycję - telewizja publiczna musi używać taką formę rozmowy. I ten zwyczaj, po części, dotycz zwrotu Ojciec Święty, który ja także uważam za konfesyjny, ale tu nie kruszyłbym kopii. Jednak pod warunkiem, że nie będzie on nam wszystkim narzucany. J.Patryas www.kkwitolerancji.com
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) | Zwrot "proszę księdza" podobnie jak określanie papieża "Ojcem Świętym" są zwyczajem językowym. Naszym, polskim zwyczajem. Nie widzę racjonalnych powodów dla których mielibyśmy ten zwyczaj zmieniać i zastępować go na przykład zwyczajem francuskim. Odstąpienie od tego akurat zwyczaju w konkretnej wypowiedzi jest nacechowane negatywnie. Stosowanie takiego środka ekspresji bez wystarczającego uzasadnienia jest w moim odczuciu nieco obraźliwe.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Paul (408 punktów) | > Zwrot "proszę księdza" podobnie jak określanie papieża "Ojcem Świętym" są zwyczajem językowym. Naszym, polskim zwyczajem. Nie widzę racjonalnych powodów dla których mielibyśmy ten zwyczaj zmieniać i zastępować go na przykład zwyczajem francuskim. Odstąpienie od tego akurat zwyczaju w konkretnej wypowiedzi jest nacechowane negatywnie. Stosowanie takiego środka ekspresji bez wystarczającego uzasadnienia jest w moim odczuciu nieco obraźliwe. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Ja jednak uwazam ze z paroma zwyczajami polskimi nalezaloby skonczyc. No bo i w zwyczaju polskim jest sie katolikiem. Dlaczego to zmieniac? Jezeli jest to nasz i polski zwyczaj! Moze i sie czepiam szczególów, ale jednak bede obstawal przy swoim. Jezeli zgodze sie z tą formą jezykową, to takze zgodze sie z doktryną kosciola. Dla mnie zwierzchnik Watykanu jest papiezem i wątpie abym kogokolwiek w tym przypadku urazil. Stalina tez mozna bylo nazwac "pierwszym sekretarzem" lub "wielkim wodzem" - tyle ze dla antykomunisty tym drugim to on nigdy nie bedzie, jak dla ateisty nigdy papiez nie bedzie "ojcem swietym". Juz sama ta forma skazuje nas poprostu na uleglosc wobec kosciola i jego zwierzchnika. Jezeli blizej nam do laickiej Francji niz do katolickej Polski, to próbujmy choc troszeczke zmienic, no chyba ze wybierzemy to drugie bo to nasze i w zwyczaju....Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | J.Patryas | . Jezeli blizej nam do laickiej Francji niz do katolickej Polski, to próbujmy choc troszeczke zmienic, no chyba ze wybierzemy to drugie bo to nasze i w zwyczaju....Pozdrawiam
Obawiam sie, że tradycji nie da się tak szybko zmienić. We Francji - w zależności od regionu - te kwestie różnie wyglądają mimo iż ponad 200 lat zmienia się tradycja i stosunek społeczeństwa do Kościoła. Mam jednak nadzieję, że za czasów kolejnego pokolenia ten uległy zwrot będzie w Polsce - figurą stylistyczną, bez znaczenia. J.Patryas www.kkwitolerancji.com
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|