Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy "układ" istnieje?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-03-2006 13:58Adam HaribuCzy "układ" istnieje?
Sądzę, że układ istnieje.
A oto argumenty uzasadniające. Argumenty nie są dowodami, ale okolicznościami dającymi racjonalne podstawy do przyjęcia założenia.:
1. Rzeczywistość PRL-u charakteryzowała się tym, że ludzie biorący udział w ówczesnych władzach mieli znacznie silniejszą pozycję materialną, informacyjną i prawną od milionów szarych obywateli w chwili transformacji.
2. Komuniści mieli też lepszy ogląd sytuacji pod koniec okresu PRL-u, niż opozycja, co dawało im możliwość przygotowania się do zmian w kierunku demokracji.
3. Komuniści posiadali wszechobecny aparat administracyjny, łącznie z rozbudowaną służbą bezpieczeństwa.
4. Komuniści mieli zaawansowany program inwigilacji szeregów opozycji, co dawało im duże możliwości wglądu w to co dzieje się w szeregach ludzi chcących całkowicie odsunąć ich od władzy
5. Komuniści mieli szerokie możliwości szantażowania, wymuszania lub kupowania współpracowników wśród członków opozycji.
6. Komuniści mieli szerokie możliwości wprowadzania własnych agentów w szeregi opozycji.
7. Opozycja solidarnościowa powstała w 1980 roku była bardzo szeroka, a co za tym idzie, była podzielona na różne koncepcje walki z komunistami.
8. Stan wojenny rozbił pierwszą Solidarność i doprowadził do zakrojonych na szeroką skalę działań infiltracji opozycji przez kaptowanie współpracowników i wprowadzanie nowych będących agentami, co jeszcze bardziej podzieliło ruch niepodległościowy.
9. Lata 80-te stanowiły długi okres czasu, który był dogodną okolicznością do rozpracowywania informacyjno-infiltracyjnego pozostałych po stanie wojennym i tworzących się nowych komórek opozycji.
10. W czasie transformacji komuniści dokonali uwłaszczenia nomenklatury czyli przejęcia znacznej części majątku narodowego.
11. Na obradach Okrągłego Stołu komuniści zdobyli zdecydowaną większość w sejmie kontraktowym.
12. Przyjęcie idei grubej kreski uwolniło komunistów od ścigania ich przez wymiar sprawiedliwości i dopuściło do współtworzenia nowej Polski na równych prawach z ludźmi, którzy ryzykowali wszystkim w walce o jej wyzwolenie.
13. Założenie nowej partii SdRP, która przejęła część majątku PZPR było bardzo znaczącą przewagą nad innymi - tworzonymi przez opozycję od podstaw - partiami demokratycznymi.
14. Bardzo duże jak na owe czasy pieniądze otrzymane w ramach pożyczki z Moskwy powiększyły już istniejącą przewagę między postkomunistami, a pozostałymi stronnictwami politycznymi.
15. W czasie transformacji komuniści za pomocą wciąż działających na ich rzecz służb specjalnych mieli możliwość wykorzystywania współpracowników i agentów w obozie solidarnościowym do nawiązania kontaktów z tą jej częścią, która była gotowa współpracować z nimi oraz skutecznego skłócania i niszczenia opozycji chcącej zupełnie odsunąć komunistów od życia publicznego.
16. W chwili, kiedy pierwszy wybrany w wolnych wyborach Sejm powołał pierwszy wolny rząd, który postanowił dokonać tego, czego dokonały już inne państwa Bloku Wschodniego, postkomuniści okazali się na tyle wpływowi, że rząd upadł dzięki ich głosom oraz głosom części partii solidarnościowych.
17. W 1993 roku postkomuniści wygrali wybory parlamentarne i od tamtej pory aż do minionego roku bez przerwy okupowali albo władzę ustawodawczą, albo urząd prezydenta albo obie te władze nie licząc wielu innych instytucji państwowych i spółek skarbu państwa, w których jeszcze trzymają się do dzisiaj.
18. Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie - taka jest natura człowieka. Biorąc pod uwagę to, że komuniści dzisiaj aktywni w życiu publicznym brali aktywny udział we władzy przez całe lata 80-te, a nawet wcześniej, można mieć poważne podejrzenia, że zostali prze tę władzę skorumpowani do tego stopnia, by tezę o ich dobrowolnym i zupełnym oddaniu władzy (kiedy nie musieli jej oddawać, bo mieli bardzo szerokie możliwości zachowania znacznej jej części, która pozwoliłaby w sposób skrajnie nieuczciwy, ale i szalenie skuteczny odzyskać na drodze demokracji) i bezwzględnie uczciwemu podporządkowaniu się regułom demokracji (kiedy mieli możliwości je naginać w stopniu tak dużym, by wręcz przechylać szalę, kto przejmie władzę) uznać za skrajnie naiwną i nie uwzględniającą kompletnie doświadczenia jakie daje obserwacja ludzi biorących udział w polityce.
19. Biorąc pod uwagę postawę niektórych członków dawnej opozycji również można mieć sceptyczne uwagi. Na przykład Adam Michnik w ciągu krótkiego stosunkowo czasu transformacji w Polsce z postawy bardzo negatywnej przeszedł nagle do postawy bardzo pozytywnej, co jednocześnie wiązało się ze znacznym skokiem jego zamożności i wpływów w Polsce. W takich okolicznościach trudno w zgodzie z doświadczeniem życiowym podejrzewać, iż owa przemiana była podyktowana li-tylko szczerymi wewnętrznymi przemyśleniami. O wiele rozsądniejszym wyjaśnieniem jest przemiana za pomocą bodźca materialnego.
20. Wreszcie mamy do czynienia z bardzo licznymi i dziwnymi sytuacjami w III RP. Są to sytuacje słabo nagłaśniane, albo słabo wyjaśniane z różnych powodów, choć wśród nich na pewno nie można znaleźć niewielkiej wagi owych zdarzeń dla Państwa Polskiego. Chodzi mianowicie o częste sytuacje nadużyć prawa przez różne podmioty władzy, podmioty finansowe, medialne, polityczne. Wiele bardzo brzemiennych w koszty dla skarbu państwa afer finansowych, wiele przypadków nierównego traktowania obywateli przez instytucje państwowe, wiele niejasnych powiązań świata polityki, finansów, mediów, służb specjalnych i świata przestępczego.
Wszystkie te czynniki sprawiają, że wyjaśnienie chorób toczących Polskę za pomocą teorii układu jest przekonujące. Faktem jest, że:
-były liczne okoliczności, które sprawiły, że ów "układ" miał możliwość powstać.
-nie można podejrzewać ludzi, którzy mieli możliwość go stworzyć o niechęć do tego typu nieuczciwych praktyk.
-teoria "układu" w sposób bardzo spójny wyjaśnia bardzo dużo niezrozumiałych przy przyjęciu innych teorii zdarzeń.
[w] haribu.blog.onet.pl/

Przemek K.
Nie chce mi się dyskutować. Wskażę tylko na jeden błąd w Twoim rozumowaniu. Piszesz, że opozycja była szeroka, wiec podzielona, natomiast "komunistów" traktujesz jak jeden, zwarty, dalekowzroczny i wszechwładny, świadomy swego celu i zdyscyplinowany blok. Jest to, delikatnie mówiąc, kompletnym niezrozumieniem realiów końca lat 80-tych. Partia wtedy była dalece bezideowa, praktycznie podzielona na różne nurty -- dobrym przykładem było obalenie rządu Mesnera, dokonane pod wodzą OPZZ, a nie na polecenie I Sekretarza.

Gdyby partia była tak silna, jak to sugerujesz, to nie doszłoby do przemian roku 1989, albo przybrałyby one postać bliższą tej z Rumunii. System się zmienił głównie dlatego, że podstawy władzy komunistycznej, były mocno zerodowane, a państwo słabło praktycznie przez całe lata 80-te. Na to składała się częsta nieudolność i niekompetencja rządzących, brak wiary w dalszy sens trwania PRL, oraz społeczna nieufność.
Asmoeth_Beta (307 punktów)
To, co nazywasz dowodem na istnienie układu, to głównie nagromadzenie różnych możliwości, ewentualności, sposobności i mniemanych wydarzeń. Z tego, że komuniści mogli zrobić wszystko to, co im przypisujesz, nie wynika, iż rzeczywiście to zrobili. Nawet, jeśli coś z tej listy zrobili, nie oznacza to jeszcze, że życiem publicznym w Polsce kieruje jakiś zakonspirowany, acz wszechpotężny układ. To jeden z dwóch najpowszechniejszych błędów zwolenników teorii spiskowych (drugi to mylenie spisku i teorii spiskowej). Te zaś mają to do siebie, że łatwo i bez wysiłku wyjaśniają dużo. Tylko, czy aby na pewno?

Pozdrawiam,
Asmoeth (lata całe mnie tu nie było)
Smutny Janek
Ten układ istnieje niestety. Jest to układ bezwiednie już chyba powielany. Jeżeli ktoś twierdzi, że nie istnieje, to proszę o dowody.Taki charakter władzy nadali tzw. komuniści i dzisiaj proszę spojrzeć na takich polityków jak Rokita, Komorowski czy Tusk (i nie tylko z PO, z innych partii też), jakimi metodami się posługują i czego bronią? Tylko układów partyjnych w których fajnie się rządzi. Inwektywy, pomówienia i nieprawdziwe historyjki są na porządku dziennym. Proszę wejśc na stronę internetową Jana Rokity, tam są zdania jak z Trybuny Ludu. Bez trzęsienia ziemi zmienić tego nie sposób. To jest styl sprawowania władzy w Polsce.
Balkowski (5685 punktów)
>Proszę wejśc na stronę internetową Jana Rokity, tam są zdania jak z Trybuny Ludu. Bez trzęsienia ziemi zmienić tego nie sposób. To jest styl sprawowania władzy w Polsce.
Proszę posłuchać polityków z PiS-u. Podejrzewam że korelacja z Trybuną będzie jeszcze lepsza Niezależnie od tego że Rokita to typowy przykład sfrustrowanego nieudacznika.
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>Ten układ istnieje niestety. Jest to układ bezwiednie już chyba powielany. Jeżeli ktoś twierdzi, że nie istnieje, to proszę o dowody.Taki charakter władzy nadali tzw. komuniści i dzisiaj proszę spojrzeć na takich polityków jak Rokita, Komorowski czy Tusk (i nie tylko z PO, z innych partii też), jakimi metodami się posługują i czego bronią? Tylko układów partyjnych w których fajnie się rządzi. Inwektywy, pomówienia i nieprawdziwe historyjki są na porządku dziennym. Proszę wejśc na stronę internetową Jana Rokity, tam są zdania jak z Trybuny Ludu. Bez trzęsienia ziemi zmienić tego nie sposób. To jest styl sprawowania władzy w Polsce.

Chłopie, jeśli Ty twierdzisz, że układ istnieje, to Ty powinieneś podać stosowny materiał dowodowy i nie przerzucać ciężaru dowodzenia na Bogu ducha winnych oponentów. Gdyby wszyscy tak robili, głoszenie dowolnych bzdur byłoby bezkarne. Aby uniknąć nieporozumień, napiszę, iż nie należę do wielkich miłośników polskiej polityki, mówiąc eufemistycznie. Tyle, że stąd jeszcze droga daleka do wszechogarniającego i wszechmocnego układu.

PS. Oczywiście możemy uznać, że ten cały "układ" to po prostu powszechnie przyjęty styl sprawowania władzy i walki o nią. Ot, taki mały chaos pojęciowy.

Pozdrawiam,
Asmoeth
Balkowski (5685 punktów)
>PS. Oczywiście możemy uznać, że ten cały "układ" to po prostu powszechnie przyjęty styl sprawowania władzy i walki o nią. Ot, taki mały chaos pojęciowy.
Właśnie coś takiego chciałem napisać, ale jakoś nie potrafiłem tego zgrabnie ująć w paru słowach. W zasadzie "układ" można sprowadzić do tego że ci którzy są/byli u władzy nie zawsze postępują tak jak powinni i żeby tą władzę (w formie takiej, czy innej, np. ekonimicznej) zachować uciekają się do zagrań poniżej pasa i na granicy prawa... co od razu nasuwa dwa pytania (1) czy są jakiekolwiek podstawy żeby uważać że zastąpienie ich innymi zmieni sytuację (2) i to zwłaszcza w sytuacji kiedy rząd chcę się dodatkowo wzmocnić uprawnienia rozmaitych instytucji pseudopolicyjnych (czyli przyznać sobie środki na jeszcze brutalniejszą grę poniżej pasa).

Natomiast jakoś rzadko słyszę o tym że np. korupcja najczęściej bierze się z niejasności prawnych albo zbyt dużej ilości styku państwowe-prywatne, a nie z tego jaką orientację mają ci którzy ją biorą. A ponieważ większość wysiłków (z wyjątkiem być może części tego co chciał zrobić Ziobro) skupia się nie na usunięciu przyczyn dla których rozmaite układy i układziki mają szansę rosnąć i się rozwijać, tylko na realizacji hasła TKM więc prosty wniosek że są to wysiłki stracone. Nie mówię już o bzdurach które wszelkie nieprawidłowości i lokalne układziki łączą w jeden wielki, świadomy i konspirujący przeciw komuś* układ.

* no właśnie, przeciw komu - to jest chyba dobre pytanie, bo skoro wynika że w taki czy inny sposób w układ zamoczony jest prawie każdy jeśli nie osobiście to poprzez wujka lub dziadka - to poza podejrzeniami zostają (na razie) chyba tylko dwaj smutni panowie.
Jan Smutny

>Natomiast jakoś rzadko słyszę o tym że np. korupcja najczęściej bierze się z niejasności prawnych albo zbyt dużej ilości styku państwowe-prywatne, a nie z tego jaką orientację mają ci którzy ją biorą. A ponieważ większość wysiłków (z wyjątkiem być może części tego co chciał zrobić Ziobro) skupia się nie na usunięciu przyczyn dla których rozmaite układy i układziki mają szansę rosnąć i się rozwijać, tylko na realizacji hasła TKM więc prosty wniosek że są to wysiłki stracone. Nie mówię już o bzdurach które wszelkie nieprawidłowości i lokalne układziki łączą w jeden wielki, świadomy i konspirujący przeciw komuś* układ.
>* no właśnie, przeciw komu - to jest chyba dobre pytanie, bo skoro wynika że w taki czy inny sposób w układ zamoczony jest prawie każdy jeśli nie osobiście to poprzez wujka lub dziadka - to poza podejrzeniami zostają (na razie) chyba tylko dwaj smutni panowie. >
A skad sie biora niejasności prawne? Czy tak trudno zdefiniować przepisy prawne jasniej? Sejm stanowi przepisy na powstanie których mają wpływ różne układy, nie jest to jeden sztywny układ. Maleńkim wycinkiem tego była tzw. afera Rywina. Ale takich niewykrytych jest znacznie wiecej. W wyniku tego dzieje sie to co sie dzieje, nawet immunitety dla przestępców w togach... Lepiej czasem na to nie patrzec.
placownik (17853 punktów)

>- to poza podejrzeniami zostają (na razie) chyba tylko dwaj smutni panowie.

   I żona jednego z nich. Tego z zadatkami na Cezara.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Wilhelm
Każde dziecko w Kosmosie wie, że Mars jest czerwony i należy do Układu. A kiedy rozwali się Układ, w którym tkwi ten Mars, będzie wspaniale: Ziemia przestanie krążyć i znów będzie płaska.

Der Letzte macht das Licht aus!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365