Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fenomen matematyki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-08-2006 22:44moloch (17 punktów)Fenomen matematyki
Matematyka poza 4 podstawowymi rachunkami jest calkowicie wymyslona przez umysl czlowieka,mało tego zgadza sie ona idealnie z konstrukcja swiata(tego ktory zaobserwowac mozemy i tego ktorego nie mielismy szansy zaobserwowac)dokładnie opisuje swiat,dlaczego?W jaki sposob moglismy wymyslic cos takiego?Na czym polega fenomen matematyki?Czy nie jest ona dana przez boga,jak mozna wymyslec cos co bedzie opisywalo cos czego nigdy zesmy nie widzieli i nie zobaczymy...a mimo to jest...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marian (5438 punktów)
>Matematyka poza 4 podstawowymi rachunkami jest
>calkowicie wymyslona przez umysl czlowieka,mało tego zgadza
>sie ona idealnie z konstrukcja swiata
A jakże miałaby się nie zgadzać, skoro powstała w tym świecie? Wynika przecież głównie z obserwacji tego świata i logicznego rozumowania. Człowiek zauważył, że 2 przedmioty dodane do dwóch przedmiotów zawsze daje w sumie 4 przedmioty i to niezależnie jakie przedmioty się dodaję, więc można zrezygnować z mówienia o przedmiotach i powiedzieć tylko że dwa dodać dwa równe jest cztery. W ten sposób narodziła się abstrakcja. Rachunek różniczkowy został wynaleziony przez Newtona, gdy ten pracował nad swoimi prawami i dlatego dobrze opisuje świat, bo został właśnie do tego celu stworzony
IQ955
>Matematyka poza 4 podstawowymi rachunkami
Zachwyca mnie ten podział na 4 rachunki i resztę...

>wymyślona
Jedni mówią "wymyślona" - inni "podpatrzona".

>zgadza się ona idealnie z konstrukcja swiata.
Swoją drogą - Einsteina też to ponoć fascynowało. A idąc dalej (choć to już spekulacja) - nikt nie potrafi zaręczyć, czy kiedyś nie znajdziemy potężniejszego narzędzia. Mam na myśli relacje taką, jak między astronomią i radioastronomią, czy alchemią a inzynierią materiałową etc.

Pozdrowienia,

IQ955 (Marek Czeszek).
IQ955
>A jakże miałaby się nie zgadzać, skoro powstała w tym świecie?

Myślę podobnie. I nie tylko myślę, ale nawet uzewnętrzniłem się na ten temat w mojej gazetce AdRem! (N°II - dział "Dyskusja" / www.marekczeszek.com).
Odpowiadam tam na list Marcina Kaźmierczaka (fizyka teoretycznego, nawiasem mówiąc). Nie jest to chyba zbyt rozwlekłe (tytuł, jak szlachectwo - zobowiązuje ) - zatem moge polecić jako lekturę.

Pozdrawiam,

IQ955 (Marek Czeszek)
Marian (5438 punktów)
Zapoznałem się z artykułem i muszę przyznać, że zasadniczo się z Tobą zgadzam.
>"gdyby natura nie podlegała żadnym rygorom, to by się pewnie rozleciała"
To mi się bardzo spodobało! Rzeczywiście, gdyby natura zachowywałaby się całkowicie nieprzewidzialnie, nasze istnienie najprawdopodobniej nie byłoby możliwe (np. gdyby orbitale elektronowe przyjmowały zupełnie losowe kształty, nie byłoby mowy o istnieniu złożonych struktur organicznych). Tu wchodzi już zasada antropiczna.

Pozdrawiam.
IQ955
>Zapoznałem się z artykułem i muszę przyznać, że zasadniczo się z Tobą zgadzam.
Nie wiem, czy się tym cieszyć, czy martwić (że piszę truizmy ).
Tak, czy owak - dlaczego "zasadniczo"? Przeoczyłem lub spartaczyłem coś?

>Tu wchodzi już zasada antropiczna.

No, ta zasada jest może i ciekawa, ale mocno wątpliwa. Lem napisał dość sarkastycznie, że z równym powodzeniem można używać zasady "Chartreusse Liquer principle". W każdym razie, nie przywiązywałbym sie do niej zanadto...

>Pozdrawiam.
IQ955 (Marek Czeszek)
Marian (5438 punktów)
Cóż.. to "zasadniczo" wynika chyba po prostu z ostrożności..

>No, ta zasada jest może i ciekawa, ale mocno wątpliwa.
Wiem, że wielu ludzi nie lubi zasady antropicznej, jednak zasada ta daje odpowiedzi na zadziwiająco wiele pytań. Oczywiście trzeba się najpierw dobrze zastanowić, czy nie da się lepiej rozwiązać problemu. Jednak jeżeli chodzi o pytania typu "dlaczego Wszechświat jest akurat taki, a nie inny", to nie mają one większego sensu i ten brak sensu dość elegancko obnaża właśnie zasada antropiczna. Pod tym względem doskonale rozprawia się z tzw. "inteligentnym projektem".
Gremory (18 punktów)
Matematyka jest nieskończona. Tyle mówi się o wieczności i nieskończoności. Łatwo to sobie wyobrazić właśnie dzięki matematyce. Liczba powiedzmy 1 to mała część nieskończoności.

0,9---1---1,2

W jedną i w drugą stronę można pisać w nieskończoność...

Matematyka zajmuje się małym wycinkiem z nieskończoności
Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów)
Matematyka wygenerowała też dziwolągi nie występujące w namacalnej rzeczywistości, n.p. liczby urojone, nieskończoność itd. Także przedziwne "liczby kardynalne", czyli nieskończony zbiór nieskończoności a każda następna nieprawdopodobnie nieskończenie większa od poprzedniej. Udowodniono przy okazji, że nie można udowodnić istnienia bądź nieistnienia jakiejś nieznanej liczby kardynalnej pomiędzy znanymi. A niejaki Couchy udowodnił, że zbiór punktów dowolnej przestrzeni o skończonej liczbie wymiarów jest równoliczny z ilością punktów dowolnie małego odcinka o niezerowej długości.
Takich niesamowitych dziwadełek jest znacznie więcej, a mimo to wyniki obliczeń doskonale zgadzają się z obserwacjami !!! I co na to filozofia? Hę...?
I niech mi ktoś powie, że to nie jest nienormalnie fascynujące !!!

im więcej poznaję tym więcej widzę niepoznanego

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365