Ależ masz zacięcie. I to natchnienie

Ponieważ nie chce mi się produkować, cytat za wikipedią:
Autentyczność i celność przepowiedni [edytuj]
Biograf Malachiasza Bernard z Clairvaux nie wspomina nigdzie o tej przepowiedni, ani nie jest ona nigdzie opisana aż do czasów jej odkrycia w 1590 r., a to według niektórych może znaczyć, że jest to XVI-wieczne fałszerstwo.
Według przeciwników autentyczności dokumentu należy pamiętać, że wszystkie interpretacje przepowiedni prowadzone są
post factum i na jej podstawie nikt nie zdołał jeszcze przewidzieć, kto zostanie papieżem przed jego faktycznym wyborem, a krótkie motta opisujące papieży wybranych jeszcze przed odnalezieniem dokumentu są znacznie bardziej dokładne niż te opisujące przyszłych papieży.
Sceptycy w ogóle wątpiący w trafność przepowiedni uważają, że podobieństwa istniejące pomiędzy enigmatycznymi charakterystykami, a faktycznie wybranymi papieżami są jedynie przypadkowe i
wynikają z ogólnikowości opisów, mogących drogą spekulacyjnych interpretacji być dopasowanymi do
praktycznie każdego elekta.
Poza tym nie wiadomo od którego liczyć i których uwzględniać, bo papieży to było już ze dwustu kilkudziesięciu.
Jedno jest pewne, następnym razem wybiorą "Rzymianina" i przyjmie imię Piotr -
właśnie po to by bojaźliwe owieczki mogły się rozczulać a wspaniali teologowie wygłaszać tyrady o swojej nieomylności

Nie takie numery już odstawiano.
Pozdrawiam i życzę więcej zmysłu krytycyzmu.