Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakaz uboju rytualnego gorszy od Holokaustu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-07-2013 20:23kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Zakaz uboju rytualnego gorszy od Holokaustu
Ocena 11 na 13
Cytat:
Naczelny rabin Polski Michael Schudrich grozi, że odejdzie ze stanowiska, jeśli utrzymany będzie zakaz uboju rytualnego bez ogłuszania - informuje Radio Zet.
Piątkowe głosowanie w Sejmie określa jako najgorszy dzień w życiu diaspory żydowskiej w Polsce od lat trzydziestych. (źródło)

Czyli dla pana Schudricha zakaz uboju rytualnego zwierząt w Polsce jest czymś gorszym niż szykanowanie Żydów w II RP, gorszym niż mordowanie Żydów w hitlerowskich obozach zagłady, gorszym niż wyrzucanie Żydów z Polski przez komunistyczne władze od 1968 roku.

Rozumiem, że w tak traumatycznej rzeczywistości pan rabin naczelny będzie namawiał mieszkających w Polsce Żydów do wyjazdu do Izraela.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pawel_wr (4297 punktów)
Jestem filosemitą, ale rabin Schudrich przesadza.
W USA ubój rytualny jest zakazany.

Tutaj riposta FZP wobec prof.M.Środy.
www.fzp.ne(*)alena-sroda-nie-wie-czy-klamie

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Hegemon (2786 punktów)
Nie jest, ale Stany i to co się tam ze zwierzętami wyprawia to już totalnie inna sprawa.

"Amerykańska ustawa o humanitarnym uboju za humanitarne metody uboju uznaje (art. 1902) (a) ubój z użyciem urządzeń do ogłuszenia, a także (b) ubój zgodnie z wymogami religijnymi wiary żydowskiej lub jakiegokolwiek innego wyznania, które zalecają metodę uboju, gdzie zwierzę traci świadomość w wyniku braku dopływu krwi do mózgu po szybkim i jednoczesnym przecięciu tętnic szyjnych ostrym narzędziem i odpowiednie obchodzenie się po uboju.
www.animallaw.info/statutes/stusfd7usca1901.htm#§ "

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
Sylwek (15472 punktów)
>Nie jest, ale Stany i to co się tam ze zwierzętami wyprawia to już totalnie inna sprawa.

No, tak się składa, że to w stanach pracuje Temple Grandin, która otrzymała nagrodę PETA jako wizjoner za pracę na humanitarnym ubojem.

Niespodzianka: uważa ona, że prawidłowo przeprowadzony ubój rytualny jest nie gorszy od zwykłego uboju.
15-07-2013 00:16 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>No, tak się składa, że to w stanach pracuje Temple Grandin, która otrzymała nagrodę PETA jako wizjoner za pracę na humanitarnym ubojem.
>Niespodzianka: uważa ona, że prawidłowo przeprowadzony ubój rytualny jest nie gorszy od zwykłego uboju.

Czy gdziekolwiek istnieją ubojnie regularnie przeprowadzające ubój rytualny wedle jej pomysłu? Bo na razie przeczytałam:
Cytat:
W opinii Grandin, prawidłowo przeprowadzony ubój rytualny nie wskazuje by zwierzę wykazywało obserwowalne objawy istotnego cierpienia. Z tym, że wszystkie obserwowane przez nią uboje były przeprowadzane z jej asystą.

...i nie poczułam się tak do końca przekonana względem sytuacji poza jej nadzorem.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
15-07-2013 00:31 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)

>Czy gdziekolwiek istnieją ubojnie regularnie przeprowadzające ubój rytualny wedle jej pomysłu?

To jest dobre pytanie.

Miały takimi być ubojnie Agriprocessors, ale potem się okazało, że to co pokazano w nich oficjalnie nader odbiegało od codziennych praktyk. Ich właściciele siedzą w więzieniach, bo oprócz zamęczania zwierząt trzymali tez nielegalnych pracowników, defraudowali pieniądze i zatrudniali nieletnich...

Jakoś wątpię też, na ile dotychczasowy "rytualny ubój" w Polsce był rytualny, tym bardziej nie oczekiwałbym, by prowadzony był wedle jej designów (ale zwykły ubój, z tego co wiem, też nie jest według tych projektów prowadzony).

No ale tu już chyba ustaliliśmy, że mamy to samo zdanie: ubój i hodowla już dano powinny mieć nałożone kagańce znacznie bardziej surowej kontroli i norm. No ale dla takich pomysłów jakoś trudno zdobyć poparcie, bo kto by chciał za kotlety płacić dwa albo trzy razy więcej?

PS: ja tamta notkę starałem się tak napisać, żeby było widać, że sam nie jestem do końca przekonany, ale, że straciłem też 100% pewność co do narracji "nieludzko gorsze od zwykłego uboju barbarzyństwo". Mam nadzieję, że to jest dostrzegalne.
15-07-2013 15:00 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
> Cytat:
W opinii Grandin, prawidłowo przeprowadzony ubój rytualny nie wskazuje by zwierzę wykazywało obserwowalne objawy istotnego cierpienia. Z tym, że wszystkie obserwowane przez nią uboje były przeprowadzane z jej asystą.

>
...i nie poczułam się tak do końca przekonana względem sytuacji poza jej nadzorem.

Pofatygowałem się i poczytałem na stronce Grandin czego ona oczekuje od uboju rytualnego. Jestem sceptyczny, Grandin nie stara się atakować uboju rytualnego. Jej postawa to takie jakby: "zrobić co się da by bydło nie cierpiało"
W każdym razie proszę tu jest ta strona:
www.grandin.com/ritual/rec.ritual.slaughter.html
Wynika z tego, że jedynym zastrzeżeniem jest odwracanie bydła do góry nogami.
"For both humane and safety reasons, plants which conduct ritual slaughter should install modern upright restraining equipment.
Oczywiście nóż musi być ostry, musi być odpowiedniej długości itd jednak ciągle to jest podrzynanie gardła bez jakiegokolwiek oszołomienia...
pawel_wr (4297 punktów)
>Nie jest, ale Stany i to co się tam ze zwierzętami wyprawia..

Oparłem swoja wypowiedź o zakazie uboju rytualnego w USA na podstawie
wielu informacji ,m in.. wypowiedzi zoologa Doroty Sumińskiej
w audycji "Wierzę w zwierze".


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
15-07-2013 10:46 
 Ocena 3 na 3
Adrian Trybek (339 punktów)
>Jestem filosemitą, ale rabin Schudrich przesadza.
>W USA ubój rytualny jest zakazany.
>Tutaj riposta FZP wobec prof.M.Środy.
>www.fzp.ne(*)alena-sroda-nie-wie-czy-klamie

Ten żyd z Forum Żydów Polskich musi poduczyć się swojej religii albo przestać bezczelnie kłamać. Żydzi nie uznają homarów i raków za koszerne nie dlatego, że są wrzucane do wrzątku żywe (może niewielka różnica, ale różnica: umrzeć w ciągu 10-15 sekund we wrzątku, a wykrwawiać się na śmierć w 5 min). Mojżesz nie krzywił się na europejskich restauratorów z powodu ich kulinarnego barbarzyństwa bo nigdy nie dostał wizy do Europy, dopiero jego agenci w nowym kamuflażu z początków pierwszego wieku tak zwanej naszej ery podstępem ją opanowali. Cytat by poinformować odwiedzających forum, nie tamtego żyda, bo on dobrze wie tylko kłamie co do źródła niekoszerności raków i lobsterów, a brzmi on: Księga Kapłaństka rozdział 9-11: "Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością." Tak więc miliony ludzi podążają jak barany za człowiekiem, który około 3500 lat dostał niestrawności po ostrygach czy raku, a że nie miało to płetw i łusek to zohydził całej reszcie owoce morza już do 120 pokolenia wprzód...
A tak na marginesie: gdyby dało się wytaczać krew z ryb, to też musiałyby się niepotrzebnie nacierpieć przed śmiercią, choć nawet bez tego dużo muszą znosić od człowieka.
15-07-2013 11:12 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy...

A co z płetwonurkami? Koszerni czy nie?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Na Facebooku Racjonalisty wskazano, że ktoś tam chyba walnął się w tłumaczeniu:

"den schlimmsten Tag für die jüdische Diaspora in Polen in den letzten 30 Jahren"
("letzte" to ostanie, tzn ostatnie 30 lat)
14-07-2013 23:55 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Na podlinkowanej przeze mnie stronie zmieniono tekst z "najgorszy dzień w życiu diaspory" na "najgorszy dzień dla koszernej żywności w życiu diaspory". Zmiana tekstu idiotyczna, bo czy koszerna żywność może mieć lepsze i gorsze dni?
15-07-2013 10:01 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Na podlinkowanej przeze mnie stronie zmieniono tekst z "najgorszy dzień w życiu diaspory" na "najgorszy dzień dla koszernej żywności w życiu diaspory". Zmiana tekstu idiotyczna, bo czy koszerna żywność może mieć lepsze i gorsze dni?

Każda żywność ma lepsze i gorsze dni. Na początku są lepsze, po kilku dniach leżenia są gorsze a potem już takie, że nie powinieneś tej żywności jeść.


Tylko nie wiedziałam, że na tempo psucia się mięsa wpływa fakt, czy zwierzę było ogłuszane przy uboju czy nie.


"We live in times of smart phones and stupid people"
pompa (524 punktów)

>Rozumiem, że w tak traumatycznej rzeczywistości pan rabin naczelny będzie namawiał mieszkających w
>Polsce Żydów do wyjazdu do Izraela.[/color]

Zaczęli ostro, jak zawsze stare dobre hasełko o antysemityzmie jest wyciągane.
Jeśli KK forsuje zakaz in vitro to jest mowa że nie ma prawa w demokratycznym państwie się wtrącać, ciekawe czy teraz będzie podobna reakcja lewicowych mediów. Znając zycie nie będzie bo zostać antysemitą jest bardzo łatwo, to gorsze niż bycie antyklerykałem.
worek kości (2937 punktów)
>Rozumiem, że w tak traumatycznej rzeczywistości pan rabin naczelny będzie namawiał mieszkających w Polsce Żydów do wyjazdu do Izraela.

Czy to znaczy, że jak ktoś jest przeciwko rytualnemu ubojowi, to jest antysemitą?

bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)

>Czy to znaczy, że jak ktoś jest przeciwko rytualnemu ubojowi, to jest antysemitą?

Przecież wiesz, że nie.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Malice (19 punktów)
Cóż; zgadzam się, że nie powinniśmy pozwalać jakiejkolwiek religii na narzucanie nam prawa, ale jeśli podajemy jakieś informacje - bądźmy wobec nich obiektywni, chociaż na forum, i nie manipulujmy ich treścią.

Tak więc straszny cytat poprzednika

>Cytat:

>Piątkowe głosowanie w Sejmie określa jako najgorszy dzień w życiu diaspory żydowskiej w Polsce od
>lat trzydziestych
.


raczę sprostować, do pełnej treści ze strony:

Cytat:
Rabin piątkowe głosowanie w Sejmie określa jako najgorszy dzień dla koszernej żywności w życiu diaspory żydowskiej w Polsce od lat trzydziestych.


Różnica jest, i to dość znaczna. Media wystarczająco manipulują informacją, chociaż na forum - jako racjonaliści - zachowajmy pewną dozę obiektywizmu i prawdy

W związku z powyższym, także i takie - bardzo obrazowe - hasła, jak:

>Czyli dla pana Schudricha zakaz uboju rytualnego zwierząt w Polsce jest czymś gorszym
>niż szykanowanie Żydów w II RP, gorszym niż mordowanie Żydów w hitlerowskich obozach zagłady,
>gorszym niż wyrzucanie Żydów z Polski przez komunistyczne władze od 1968 roku.

niestety nie pasują.

Wracając natomiast do tematu - co tu dużo mówić; oburzenie rabina tym, że prawo państwa Polskiego nie podporządkowuje się jego religii jest śmieszne, a groźba odejścia z pełnionego urzędu brzmi równie niepoważnie. Nie wiem, w którym momencie pan rabin wymyślił, że żydom należy się więcej, ale z pewnością się przeliczył. Uderzenia w społeczność żydowską i muzułmańską nie stwierdziłem.
Sylwek (15472 punktów)
>Nie wiem, w którym momencie pan rabin wymyślił, że żydom należy się więcej, ale z pewnością się przeliczył. Uderzenia w społeczność żydowską i muzułmańską nie stwierdziłem.

Tak długo jak długo zwykły nierytualny ubój przemysłowy jest tylko fikcyjnie "humanitarny" (a jest tylko fikcyjnie), tak długo wybiórczy zakaz jednej formy niehumanitarnego uboju uderzający w mniejszości religijne jest antysemicki i antyislamski. To na serio bardzo proste. Zresztą antysemickie pomyje jakie wylewają się na różnych forach ("jak się żydom nie podoba to do Izraela" - w wersji łagodnej) tylko potwierdzają smutną prawdę o prawdziwej naturze "troski o dobrostan zwierząt".
14-07-2013 23:36 
 Ocena 1 na 1
Malice (19 punktów)
>Tak długo jak długo zwykły nierytualny ubój przemysłowy jest tylko fikcyjnie "humanitarny" (a jest tylko fikcyjnie), tak długo wybiórczy zakaz jednej formy niehumanitarnego uboju uderzający w mniejszości religijne jest antysemicki i antyislamski. To na serio bardzo proste. Zresztą antysemickie pomyje jakie wylewają się na różnych forach ("jak się żydom nie podoba to do Izraela" - w wersji łagodnej) tylko potwierdzają smutną prawdę o prawdziwej naturze "troski o dobrostan zwierząt".
>

Nie zgadzam się do końca z Twoją opinią. O ile zdaję sobie sprawę, że zabijanie zwierząt w skali przemysłowej nie musi być humanitarne(z różnych względów), o tyle to nasze prawo stanowi, co jest dozwolone, a co nie, nasz rząd takie prawo ustanawia, i - przepraszam za powtórzenia - mamy do tego pełne prawo.

Z tego co się orientuję, ubój rytualny pozwala na uczynienie mięsa koszernym. W związku z tym, zakaz obejmuje jedynie proces tworzenia mięsa koszernego - jego spożywanie jest już dozwolone.
Dlatego też, jeżeli żydzi lub muzułmanie chcą jeść takie mięso - mogą je sprowadzić zza granicy. Nikt im tego nie zabrania.

Inną sprawą jest to, że jakiś czas temu bardzo spopularyzowano paskudne określenie "poprawność polityczna", które pozwoliło na pójście dalej, i znaczne rozciągnięcie zakresu "antysemityzmu/antyislamizmu/anty...". Nie rozumiem, jak ustawa zakazująca pewnej praktyki religijnej ze względów mniej lub bardziej racjonalnych, jest uważana za uderzającą w inną religię.

Co innego, gdyby ogłoszono zakaz spożywania żywności koszernej - wtedy zgodziłbym się z zarzutem. Byłoby to zmuszanie ludzi do czynienia czegoś wbrew ich wierze, jednakże obecnie mają oni wybór, i wszelkie narzekania są - moim zdaniem - nad wyrost.

Co do postów antysemickich - ja takich nie czynię, więc na temat się nie wypowiem. Sumieniom autorów pozostawiam tę kwestię.

PS. Dla jasności - mi obojętne jest, czy ubój rytualny jest dozwolony, czy nie. Takowego mięsa nie jadam, więc nie interesuje mnie jego kwestia. Możliwe nawet, że utrzymanie takiego uboju przynosiłoby podatki z sprzedaży takiego mięsa(zakładając, że nie dostalibyśmy żadnych kar z unii). Nie zgadzam się jednak, że prawo takie jest antysemickie.
14-07-2013 23:49 
 Ocena-1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>Nie zgadzam się do końca z Twoją opinią. O ile zdaję sobie sprawę, że zabijanie zwierząt w skali przemysłowej nie musi być humanitarne(z różnych względów), o tyle to nasze prawo stanowi, co jest dozwolone, a co nie, nasz rząd takie prawo ustanawia, i - przepraszam za powtórzenia - mamy do tego pełne prawo.

Wybacz, ale jako przedstawiciel innej mniejszości, wobec której rząd nader czeto przyjmuje taką sama strategię, muszę ci powiedzieć: LOL, nie.

BTW, mam nadzieję, że wszyscy zachwyceni zakazem ateiści tak samo szanują inne przejawy "demokratycznej" woli ludu, jak na przykład uprzywilejowanie religii katolickiej. Ostatecznie Polacy tak chcą.

>PS. Dla jasności - mi obojętne jest, czy ubój rytualny jest dozwolony, czy nie. Takowego mięsa nie jadam, więc nie interesuje mnie jego kwestia. Możliwe nawet, że utrzymanie takiego uboju przynosiłoby podatki z sprzedaży takiego mięsa(zakładając, że nie dostalibyśmy żadnych kar z unii). Nie zgadzam się jednak, że prawo takie jest antysemickie.

No jak nie jest jak jest? Albo zakazuje się niehumanitarnego uboju (oraz, jak mniemam, hodowli) zwierząt, a wtedy powinno się zakazać większości form współczesnego chowu i uboju przemysłowego, albo używa się innych przesłanek.

Ponieważ przemysłowy chów i ubój jest dalej dozwolony, ponieważ nie słyszałem by dzielni obrońcy praw zwierząt zamachnęli się na przykład na handel karpiami, to sądzę, że jednak coś innego odgrywa tu rolę. Albo: może wielu obrońców naprawdę sądziło, że działa szlachetnie i tylko nie zwróciło uwagi, że nagłe społeczne poparcie dla ich postulatów to się nie wzięło z przebudzenia prozwierzecej wrażliwości, tylko z nienawiści do muzułmanów i żydów, której nagle można było nadać prawdziwie humanitarny rys.
15-07-2013 10:41 
 Ocena 5 na 5
Wacław (1038 punktów)
>BTW, mam nadzieję, że wszyscy zachwyceni zakazem ateiści tak samo szanują inne przejawy "demokratycznej" woli ludu, jak na przykład uprzywilejowanie religii katolickiej. Ostatecznie Polacy tak chcą.

No cóż, Polska jest republiką i wola ludu nie zawsze idzie w parze z wolą wybrańców narodu. Ale abstrahując od tego, tak - szanuję wszystko co jest zgodne z prawem bo tak powinien się zachowywać praworządny obywatel. Ale nie muszę się z tym zgadzać i mogę dążyć do zmiany prawa co jak wielu ateistów czynię. Jeśli boli Cię zakaz uboju rytualnego, śmiało szukaj ludzi podobnie do Ciebie myślących i rozkręcaj stosowne inicjatywy. No tak to działa.

>No jak nie jest jak jest? Albo zakazuje się niehumanitarnego uboju (oraz, jak mniemam, hodowli) zwierząt, a wtedy powinno się zakazać większości form współczesnego chowu i uboju przemysłowego, albo używa się innych przesłanek.

Ja bym Cię poprosił o nieco szersze opisanie tego co rozumiesz pod hasłem "współczesnego chowu" czy też "współczesnego chowu przemysłowego" jeśli przymiotnik "przemysłowy" tyczył się również chowu.

>Ponieważ przemysłowy chów i ubój jest dalej dozwolony, ponieważ nie słyszałem by dzielni obrońcy praw zwierząt zamachnęli się na przykład na handel karpiami (...)

To słabo słuchasz, przykład pierwszy z brzegu - www.jeszczezywykarp.pl

> (...)że nagłe społeczne poparcie dla ich postulatów to się nie wzięło z przebudzenia prozwierzecej wrażliwości, tylko z nienawiści do muzułmanów i żydów, której nagle można było nadać prawdziwie humanitarny rys.

Czyli Ci wszyscy ludzie podpisujący się pod petycjami do rządu, tworzący listy otwarte do parlamentarzystów, stojący pod parlamentem z transparentami na których są krowy z poderzniętymi gardłami tak na prawdę to antysemici i przeciwnicy islamu chcący dokopać muzułmanom i żydom? Jaja sobie z nas robisz czy też piszesz zupełnie serio i należy się Ciebie zacząć bać?
15-07-2013 11:07 
 Ocena-2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>Czyli Ci wszyscy ludzie podpisujący się pod petycjami do rządu, tworzący listy otwarte do parlamentarzystów, stojący pod parlamentem z transparentami na których są krowy z poderzniętymi gardłami tak na prawdę to antysemici i przeciwnicy islamu chcący dokopać muzułmanom i żydom? Jaja sobie z nas robisz czy też piszesz zupełnie serio i należy się Ciebie zacząć bać?

O LOL, serio wierzysz, że to grupka aktywistów pod sejmem do czegokolwiek przekonała parlament? Czemu w takim razie do dziś nie ma związków partnerskich, mimo że ludzi z transparentami miesiącami siedzieli pod sejmem.

Ponadto: nie lubię dyskutować z ludźmi, którym ból sprawia czytanie ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałem, że jestem entuzjastą uboju rytualnego, czy jego adwokatem.

Traktuj ten wpis jako EOT z mojej strony.
15-07-2013 12:11 
 Ocena 5 na 5
Wacław (1038 punktów)
>Traktuj ten wpis jako EOT z mojej strony.

To sobie popisze sam do siebie, tylko nie czytaj dalej

>O LOL, serio wierzysz, że to grupka aktywistów pod sejmem do czegokolwiek przekonała parlament?

Wyraźnie napisałem o inicjatywach w sieci skupiających tysiące ludzi, o stowarzyszeniach non profit istniejących już wiele lat, o listach otwartych nauczycieli akademickich / artystów / dziennikarzy itp., a Ty się czepiasz małej demonstracji którą również przywołałem. Faktycznie ktoś z nas nie umie czytać ze zrozumieniem lub filtruje treści i ustosunkowuje się tylko do tego co jest mu na rękę

>Czemu w takim razie do dziś nie ma związków partnerskich, mimo że ludzi z transparentami miesiącami siedzieli pod sejmem.

Mam Ci naszkicować jakie w tej kwestii jest stanowisko kościoła katolickiego oraz jaki odsetek parlamentarzystów został wyniesionych na szczyty między innymi dzięki wpisywaniu w swe hasła przywiązania do tradycji i wartości "chrześcijańskich"? Bo temat wałkowano tu na Racjonaliście kilka razy ale jeśli masz ochotę to pokuszę się o mały wywód w stylu geneza - przebieg - skutki. Obiecuję, że poziom będzie prawie jak na Discovery Channel

>Ponadto: nie lubię dyskutować z ludźmi, którym ból sprawia czytanie ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałem, że jestem entuzjastą uboju rytualnego, czy jego adwokatem.

A czy ja Ci to w którymś momencie zarzuciłem? Napisałem, że jeżeli boli Cię obecne ustawodawstwo (a chyba tak, skoro dopatrujesz się w ich tworzeniu podłoża antysemickiego i islamofobicznego) to możesz z tym walczyć tak jak walczyli przeciwnicy uboju rytualnego poprzez oddolne inicjatywy mające wpłynąć na parlamentarzystów. Faktycznie, może lepiej zakończyć "wymianę zdań" jeśli ma ona polegać na zlewaniu większości wypowiedzi drugiej strony i czepianiu się wyrwanych z kontekstu fragmentów zdań...

P.S. Czytanie sprawia mi czasem ból bo od roku chodzę z receptą na okulary i jakoś nie mam czasu jej zrealizować. Ale dziękuję za wyrażoną troskę o moja osobę, odpowiednio doświetlam pomieszczenia w których czytam i nie jest najgorzej - jakoś dam radę pociągnąć temat jeśli się jednak skusisz na dalszą pogawędkę
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>raczę sprostować, do pełnej treści ze strony
Zacytowałem tekst, jaki widniał na stronie, gdy publikowałem post tutaj.
Możesz o tym nie wiedzieć, jako że jesteś tutaj zaledwie od 2 miesięcy, ale ja nigdy nie fałszuję cytatów.

15-07-2013 08:36 
 Ocena-2 na 4
Malice (19 punktów)
>Zacytowałem tekst, jaki widniał na stronie, gdy publikowałem post tutaj.
>Możesz o tym nie wiedzieć, jako że jesteś tutaj zaledwie od 2 miesięcy, ale ja nigdy nie fałszuję cytatów.

Twój cytat był niepełny, a część, którą raczyłeś ominąć, zmieniała znaczenie wypowiedzi. Mam nadzieję, że nie muszę tego tłumaczyć.
Nieważne, czy na forum jestem od miesięcy dwóch czy sześciu - jeśli zmieniłeś jego treść, cytat jest manipulacją. A o wiele bardziej prawdopodobną wersją jest to, że Ty zmieniłeś ten cytat, niż redaktorzy owej strony dopisali te kilka słów.

Nawiasem mówiąc, gdybyś rzeczywiście dbał o reputację osoby, która cytatów nie fałszuje, a zmiana cytatu rzeczywiście wynikałaby ze zmiany treści na stronie, skorygowałbyś go. Ale wtedy praktycznie nie byłoby o co toczyć piany, prawda?
15-07-2013 16:50 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Twój cytat był niepełny, a część, którą raczyłeś ominąć, zmieniała znaczenie wypowiedzi. A o wiele bardziej prawdopodobną wersją jest to, że Ty zmieniłeś ten cytat, niż redaktorzy owej strony dopisali te kilka słów.



Teraz masz dowód kto, co i gdzie zmienił i kto manipulował.
Paul Figura. (1368 punktów)

> W tak traumatycznej rzeczywistości pan rabin naczelny będzie namawiał mieszkających w
>Polsce Żydów do wyjazdu do Izraela.

W pełni rozumiem jego oburzenie taką juz mają tradycje, której niestety nasz rząd nie uszanował.W skrócie Żydom nie wolno jeść mięsa zwierząt, które nie zostały zabite w sposób rytualny (szechita) przez wykwalifikowanego rzezaka (czyli szojcheta).
14-07-2013 23:45 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
O ile mi wiadomo, nie wprowadzono zakazu importu żywności koszernej ani jej sprzedaży czy spożywania.
A argument "z tradycji" na tym forum wydaje się być nieco hmmm... ekscentryczny.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
14-07-2013 23:54 
 Ocena 2 na 4
Sylwek (15472 punktów)
>O ile mi wiadomo, nie wprowadzono zakazu importu żywności koszernej ani jej sprzedaży czy spożywania.
>A argument "z tradycji" na tym forum wydaje się być nieco hmmm... ekscentryczny.

Uhm, no ok, to w takim razie jakie racje stoją za tym, że co roku urządza się nieludzko okrutną rzeź karpi? I jest tego więcej niż krów i kur ubijanych rytualnie?

Ja sądzę, że tradycja: ale tym razem święta tradycja bogobojnych katolików: tą już trzeba uszanować, takie barbarzyńskie męczenie zwierząt prawie nikogo nie razi.
Ponadto wciąż nie rozumiem, czemu nikt nie podnosi kwestii, że jeśli nie przeszkadza nam, że sobie żydzi i muzułmanie sprowadzą trochę droższe mięso z importu, to może przymusiwszy ich do szlachetności, sami jej zaznamy i zrezygnujemy z taniego mięsa z także okrutnego chowu i uboju przemysłowego nierytualnego?

Mnie jedna pustym śmiechem napełnia czytanie o tryumfie humanitaryzmu na okładkach gazet, które w marketach leżą niedaleko jaj z chowu klatkowego. Albo obok schabowych urżniętych ze zwłok świń, które całe życie spędziły w małych kojcach bez ściółki.
15-07-2013 00:05 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>>O ile mi wiadomo, nie wprowadzono zakazu importu żywności koszernej ani jej sprzedaży czy spożywania.
>>A argument "z tradycji" na tym forum wydaje się być nieco hmmm... ekscentryczny.
>Uhm, no ok, to w takim razie jakie racje stoją za tym, że co roku urządza się nieludzko okrutną rzeź karpi? I jest tego więcej niż krów i kur ubijanych rytualnie?
>Ja sądzę, że tradycja: ale tym razem święta tradycja bogobojnych katolików: tą już trzeba uszanować, takie barbarzyńskie męczenie zwierząt prawie nikogo nie razi.

Całkowicie zgadzam się z tym, że należałoby zadbać o inne warunki sprzedaży "świątecznego karpia" - można by spróbować prawnie, czemu nie. Nie ma żadnego poza tradycją właśnie uzasadnienia dla kupowania karpia żywego. Szczerze mówiąc, nawet zresztą w dość szeroko pojmowanej tradycji trudno doszukać się jakichś uzasadnień. To chyba bardziej przyzwyczajenie niż tradycja.
Ostatnimi czasy - jak się wydaje - corocznie pojawia się też coraz więcej protestów w tej kwestii, choć rzeczywiście, od samych protestów daleko do inicjatyw ustawodawczych.

Przy okazji - czy zauważyłeś moje "na tym forum"? Nie widziałam tu akcji promujących kupowanie żywych ryb z okazji świąt dowolnej maści.

>Ponadto wciąż nie rozumiem, czemu nikt nie podnosi kwestii, że jeśli nie przeszkadza nam, że sobie żydzi i muzułmanie sprowadzą trochę droższe mięso z importu, to może przymusiwszy ich do szlachetności, sami jej zaznamy i zrezygnujemy z taniego mięsa z także okrutnego chowu i uboju przemysłowego nierytualnego?

Nie mam nic przeciwko takiej inicjatywie.
Obawiam się jednak, że rzeczywiście problem ze znalezieniem poparcia będzie tu dalece większy. Z tym że nie doszukiwałabym się kwestii antysemickich akurat koniecznie - myślę, że to rzecz ekskluzywności uboju rytualnego jako takiego bardziej niż konkretnej grupy, której ta ekskluzywność dotyczy (nie mówię, że w przypadku wszystkich, oczywiście, jestem świadoma antysemityzmu obecnego w narodzie) - czyli tu chętnie zakażemy, bo brzmi to niefajnie, etc, a dotyczy jakiejś tam wąskiej grupki, jeśli zaś spróbujesz zakazać wszystkim, przestanie to być sprawą niszową, a zacznie bezpośrednio uderzać w tzw. przeciętnego obywatela.

>Mnie jedna pustym śmiechem napełnia czytanie o tryumfie humanitaryzmu na okładkach gazet, które w marketach leżą niedaleko jaj z chowu klatkowego.

Mnie się przypomina wieszczenie apokalipsy finansowej i lamenty z okazji unijnego bodajże nakazu zwiększenia w chowie klatkowym metrażu. Zatem - w istocie - pewien smrodek hipokryzji wokół sprawy się unosi.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
15-07-2013 00:14 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>Przy okazji - czy zauważyłeś moje "na tym forum"?

To prawda. Z drugiej strony, ponieważ są tu wegańscy orędownicy rezygnacji z jedzenia mięsa w ogóle, zapewne widziałaś, że nawet na tym forum jakikolwiek zamach na autonomię nas mięsożerców jest odbierany histerycznie przez niektórych. Tak więc sądzę, że może akurat zamęczanie karpi nie (w końcu to związane z religią), ale inne przejawy okrucieństwa byłyby umniejszane i tutaj, gdyby powiązać je ze zwyczajami kulinarnymi większości userów.

>Obawiam się jednak, że rzeczywiście problem ze znalezieniem poparcia będzie tu dalece silniejszy. Z tym że nie doszukiwałabym się kwestii antysemickich akurat koniecznie - myślę, że to rzecz ekskluzywności uboju rytualnego jako takiego bardziej niż konkretnej grupy, której ta ekskluzywność dotyczy (nie mówię, że w przypadku wszystkich, oczywiście, antysemityzmu w narodzie obecnego jestem świadoma) - czyli tu chętnie zakażemy, bo brzmi to niefajnie, etc, a dotyczy jakiejś tam wąskiej grupki, jeśli spróbujesz zakazać wszystkim, przestani to być sprawą niszową, a zacznie bezpośrednio uderzać w tzw. przeciętnego obywatela.

I właśnie o tym piszę. Coś jest "antysemickie", albo "antyislamskie" nie tylko wtedy gdy jest jawnie podnoszone jako sposób ataku na grupę, ale także wtedy, kiedy są one ofiarą uderzoną "rykoszetem", komunikują to, a większość i tak to ignoruje.

Chodzi mi o to, że ja rozumiem argumenty tych, którzy twierdzą, iż głównymi orędownikami uboju rytualnego byli jacyś pazerni kapitaliści-rolnicy. Ale w momencie gdy społeczność żydów czy muzułmanów powiedziała, że to też w nich uderza, to należy zamknąć gębę i przestać dyskutować z tym czy dany zakaz, poza wszystkim innym, jest też antysemicki.

>Zatem - w istocie - pewien smrodek hipokryzji wokół sprawy się unosi.

I o tym piszę. A ponieważ tak się złożyło, że ta hipokryzja uderza w dwie dobrze zdefiniowane grupy religijne, nie dziwię się ich przedstawicielom, że odbierają całą akcję jako przynajmniej też antysemicką i antyislamską.

EDIT: inna rzecz, że społeczność Żydowska mogła by zrobić lobbing w kierunku legalizacji ściśle kontrolowanego, prawdziwego uboju rytualnego, bo jak zauważyła Anna Salman w innym wątku, większość "uboju rytualnego" w Polsce w ogóle nie spełniała jego religijnych norm i nie była rytualna. Posiadających licencję rabinacką rzeźników jest podobno kilku w całej Polsce.
15-07-2013 00:28 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Z drugiej strony, ponieważ są tu wegańscy orędownicy rezygnacji z jedzenia mięsa w ogóle, zapewne widziałaś, że nawet na tym forum jakikolwiek zamach na autonomię nas mięsożerców jest odbierany histerycznie przez niektórych.

Bywa, owszem. Z drugiej jednak strony wege-dyskutanci również zazwyczaj dyskutują nader emocjonalnie, a ich argumentacja także niekoniecznie bywa szczególnie wysokiej klasy.

>Tak więc sądzę, że może akurat zamęczanie karpi nie (w końcu to związane z religią), ale inne przejawy okrucieństwa byłyby umniejszane i tutaj, gdyby powiązać je ze zwyczajami kulinarnymi większości userów.

Nie wykluczam. Odniosłam się tu raczej do argumentowania tradycją.

>I właśnie o tym piszę. Coś jest "antysemickie", albo "antyislamskie" nie tylko wtedy gdy jest jawnie podnoszone jako sposób ataku na grupę, ale także wtedy, kiedy są one ofiarą uderzoną "rykoszetem", komunikują to, a większość i tak to ignoruje.

Rozumiem, co masz na myśli, ale moim zdaniem nie jest to do końca słuszne założenie. Argument z "byle nie nas" nie jest tożsamy z "bardzo dobrze, że pejsaci". Nie byłabym skłonna stawiać znaku równości pomiędzy tym ostatnim a "i co z tego, że żydzi" i nie byłabym skłonna w akceptacji dla tego rykoszetu doszukiwać się koniecznie antysemityzmu. Jakoś mi nie wchodzi ta optyka. Może mam za silnie zakodowane, że "co z tego, że jakakolwiek grupa religijna".

>I o tym piszę. A ponieważ tak się złożyło, że ta hipokryzja uderza w dwie dobrze zdefiniowane grupy religijne, nie dziwię się ich przedstawicielom, że odbierają całą akcję jako przynajmniej też antysemicką i antyislamską.

Że odbierają, mogę się ewentualnie nie dziwić. Z drugiej strony odnoszę wrażenie - może jestem spaczona przez lokalne warunki - że grupy religijne generalnie dość często odbierają rozmaite ruchy jako skierowane przeciwko nim konkretnie.

>EDIT: inna rzecz, że społeczność Żydowska mogła by zrobić lobbing w kierunku legalizacji ściśle kontrolowanego, prawdziwego uboju rytualnego, bo jak zauważyła Anna Salaman w innym wątku, większość "uboju rytualnego" w Polsce w ogóle nie spełniała jego religijnych norm i nie była rytualna.

To byłoby logiczne posunięcie, w końcu skoro religia ma być argumentem, to niechże konsekwentne to będzie. (niejako obok - skoro mówimy o społeczności religijnej raczej niż narodowej, czy "żydowska" nie będzie aby lepsze niż "Żydowska"?)

>Posiadających licencję rabinacką rzeźników jest podobno kilku w całej Polsce.

Zetknęłam się z uściśleniem tego "kilku" do konkretnej dwójki, ale - przyznam - nie drążyłam i nie weryfikowałam.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
15-07-2013 10:52 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Z drugiej strony, ponieważ są tu wegańscy orędownicy rezygnacji z jedzenia mięsa w ogóle, zapewne widziałaś, że nawet na tym forum jakikolwiek zamach na autonomię nas mięsożerców jest odbierany histerycznie przez niektórych.
>Bywa, owszem. Z drugiej jednak strony wege-dyskutanci również zazwyczaj dyskutują nader emocjonalnie, a ich argumentacja także niekoniecznie bywa szczególnie wysokiej klasy.

Tak trochę zbaczając z kursu - wszyscy ideologiczni wegetarianie, weganie itp itd których spotkałam w życiu usiłowali mnie agresywnie nawracać z jedzenia mięsa (a także nabiału, bo biedne krowy ciągnięte maszynowo za wymiona, do tego cielęca podpuszczka do serów, a raz też miodu - bo powstaje z niewolniczej pracy pszczół, serio! brakuje tylko frutarian oskarżających mnie o mordowanie bakłażanów), używając argumentów zawierających takie określenia jak truchło, trupy, zgnilizna i morderstwo. Czasami w jednym zdaniu.

Pewnie dlatego nie mam wśród przyjaciół i bliskich znajomych wegetarian. Lubię karmić ludzi i cieszę się, jak im smakuje, więc towarzystwo się naturalnie wyselekcjonowało.

Ideologiczny wegetarianizm łączy się często, przynajmniej w moim doświadczeniu, z innymi dziwnymi poglądami, jak propagowanie homeopatii, wiara w feng-shui i power food. Czyli zupełnie nie moje porno.


"We live in times of smart phones and stupid people"
16-07-2013 10:58 
 0 na 2
bohandas (842 punktów)
>Tak trochę zbaczając z kursu - wszyscy ideologiczni wegetarianie, weganie itp itd których spotkałam w życiu usiłowali mnie agresywnie nawracać z jedzenia mięsa (a także nabiału, bo biedne krowy ciągnięte maszynowo za wymiona, do tego cielęca podpuszczka do serów, a raz też miodu - bo powstaje z niewolniczej pracy pszczół, serio! brakuje tylko frutarian oskarżających mnie o mordowanie bakłażanów), używając argumentów zawierających takie określenia jak truchło, trupy, zgnilizna i morderstwo. Czasami w jednym zdaniu.
>Pewnie dlatego nie mam wśród przyjaciół i bliskich znajomych wegetarian. Lubię karmić ludzi i cieszę się, jak im smakuje, więc towarzystwo się naturalnie wyselekcjonowało.

Są ludzie, którzy zwyczajnie nie chcą robić sobie dobrze kosztem czyjegoś cierpienia i śmierci - zwyczajnie robi się niedobrze, gdy pomyślę że dla mojej przyjemności kulinarnej jakieś zwierzę miałoby zostać bestialsko zaszlachtowane.

To nie kwestia ideologii tylko wrażliwości, empatii i przyzwoitości.
16-07-2013 12:00 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Są ludzie, którzy zwyczajnie nie chcą robić sobie dobrze kosztem czyjegoś cierpienia i śmierci - zwyczajnie robi się niedobrze, gdy pomyślę że dla mojej przyjemności kulinarnej jakieś zwierzę miałoby zostać bestialsko zaszlachtowane.
>To nie kwestia ideologii tylko wrażliwości, empatii i przyzwoitości.

To kwestia ideologii.
Widać To po tych dwóch zdaniach, które napisałeś.

Obrażanie przeciwnika to nie jest argument, to metoda na to, żeby poczuć się lepszym przez odebranie innej osobie prawa do nazywania się człowiekiem (powszechne w wypowiedziach religiantów o ateistach, ale inne ideologie też tej pałki erystycznej używają i nie jest to fajne towarzystwo).

Obrażając nigdy nikogo nie przekonasz.
Ale przecież nie o przekonywanie Ci chodzi, prawda? Od razu poczułeś się lepszy, kiedy pod gardło podeszło Ci to obrzydzenie dla mięsożerców, tych niewrażliwych, pozbawionych empatii i nieprzyzwoitych untermenschów.

Nabrałam ochoty, żeby usmażyć sobie krwisty stek. Z czystej przekory, bo nie przepadam za stekami, wolę długo duszone mięsko ale na szybko to może być stek.

O, dawno nie robiłam toskańskiego ragu z trzech mięs, jak zacznę w piątek wieczorem to na sobotę będzie akurat. Tylko muszę się rozejrzeć za ładnym kawałkiem królika, chociaż zając byłby lepszy, ale to nie sezon na zająca. Kawałek karkówki z dzika mam w zamrażarce.

Jakie to człowiekowi fajne pomysły przychodzą do głowy w nieoczekiwanych okolicznościach. A miały być pierogi z jagodami i fasolowa.

"We live in times of smart phones and stupid people"
16-07-2013 13:22 
 0 na 2
bohandas (842 punktów)
>To kwestia ideologii.
>Widać To po tych dwóch zdaniach, które napisałeś.
>Obrażanie przeciwnika to nie jest argument, to metoda na to, żeby poczuć się lepszym przez odebranie innej osobie prawa do nazywania się człowiekiem (powszechne w wypowiedziach religiantów o ateistach, ale inne ideologie też tej pałki erystycznej używają i nie jest to fajne towarzystwo).
>Obrażając nigdy nikogo nie przekonasz.
>Ale przecież nie o przekonywanie Ci chodzi, prawda? Od razu poczułeś się lepszy, kiedy pod gardło podeszło Ci to obrzydzenie dla mięsożerców, tych niewrażliwych, pozbawionych empatii i nieprzyzwoitych untermenschów.

Nie napisałem, że uważam jedzących mięso za untermenschów - uważam jednak, że brak im empatii i wrażliwości na cierpienie zwierząt hodowlanych, bo faktem jest, że ludzie jedzący mięso robią sobie przyjemność, a ceną za to jest cierpienie i śmierć zwierzęcia. Faktem jest też, że można mięsa nie jeść. Oczywiście można się na fakty obrażać.

Nie uważam też siebie za lepszego, jak i nie sądzę żeby na podstawie mojej krótkiej wypowiedzi można było wiedzieć, co czuję.
16-07-2013 13:53 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Nie uważam też siebie za lepszego, jak i nie sądzę żeby na podstawie mojej krótkiej wypowiedzi można było wiedzieć, co czuję.

A jednak wiesz kto ma jaką wrażliwość, co myśli i jakim jest człowiekiem na podstawie tego, co je.

Wiesz to o każdym z tych paru miliardów ludzi na ziemi. Niewrażliwi, nieprzyzwoici, bez empatii. I możne jeszcze złodzieje, bandyci i gwałciciele, no w końcu brak przyzwoitości, empatii itp ma konsekwencje szersze niż tylko jadłospis - bądź konsekwentny. Po prostu psychopaci.

"Podwójne standardy" - coś Ci to mówi?

ps. Paru niezłych drani było wegetarianami, wiec jadłospis niewiele mówi o człowieku. W każdym razie jak tak uważam.
Sądzisz mnie po tym, co jem, to ja Ci wyciągnę kto jeszcze pałał empatią do świnek i krówek. Ten kij ma dwa końce.


"We live in times of smart phones and stupid people"
16-07-2013 14:15 
 Ocena 1 na 1
bohandas (842 punktów)
>A jednak wiesz kto ma jaką wrażliwość, co myśli i jakim jest człowiekiem na podstawie tego, co je.
>Wiesz to o każdym z tych paru miliardów ludzi na ziemi. Niewrażliwi, nieprzyzwoici, bez empatii. I możne jeszcze złodzieje, bandyci i gwałciciele, no w końcu brak przyzwoitości, empatii itp ma konsekwencje szersze niż tylko jadłospis - bądź konsekwentny. Po prostu psychopaci.
>"Podwójne standardy" - coś Ci to mówi?
>ps. Paru niezłych drani było wegetarianami, wiec jadłospis niewiele mówi o człowieku. W każdym razie jak tak uważam.
>Sądzisz mnie po tym, co jem, to ja Ci wyciągnę kto jeszcze pałał empatią do świnek i krówek. Ten kij ma dwa końce.

Nie wiem co kto myśli, nie wiem też jakim jest człowiekiem, wiem jednak, że jedzenie mięsa oznacza zgodę na zabijanie i cierpienie zwierząt. To coś mówi o zdolności do empatii i wrażliwości tych osób. Wyjątkiem są przypadki, gdy ludzie nie mają wybóru i jeść mięso muszą, bo nie mają alternatywy.

Postaraj się nie wyciągać pochopnych wniosków i nie dodawać do moich wypowiedzi tego, co powiedziane nie zostało.
15-07-2013 10:14 
 Ocena 10 na 10
Wacław (1038 punktów)
>Uhm, no ok, to w takim razie jakie racje stoją za tym, że co roku urządza się nieludzko okrutną rzeź karpi? I jest tego więcej niż krów i kur ubijanych rytualnie?

Nie ma żadnych racji i w 2009 roku znowelizowano ustawę o ochronie zwierząt rozciągając parasol prawny również na ryby. Za np. pakowanie żywego karpia do foliowej siatki grożą mandaty a przy recydywie nawet i odsiadki. Jak jesteś świadkiem sytuacji naruszających prawo to zgłaszaj to.

>Ja sądzę, że tradycja: ale tym razem święta tradycja bogobojnych katolików:

Tradycja stworzona przez nienawidzącą katolicyzmu "komunę" kiedy to niedobory tradycyjnego w Polsce śledzia postanowiono załatać karpiem. Rechot historii, czyż nie?

>(...)tą już trzeba uszanować, takie barbarzyńskie męczenie zwierząt prawie nikogo nie razi.

Razi i to więcej osób niż Ci się zdaje. Tylko że zalewająca się własną krwią i rycząca krowa jest obrazkiem bardziej sugestywnym niż duszący się w ciszy karp. Ciekawe są dodatkowo ostatnie doniesienia części naukowców w sprawie ryb i ich percepcji bólu z których wynikałoby, że ryba "reaguje" na "ból" jak na inne bodźce ale nie jest to odczucie jak u innych kręgowców - temat na osobny wątek i dla specjalistów. Ja ryb nawet nie lubię

>Ponadto wciąż nie rozumiem, czemu nikt nie podnosi kwestii, że jeśli nie przeszkadza nam, że sobie żydzi i muzułmanie sprowadzą trochę droższe mięso z importu, to może przymusiwszy ich do szlachetności, sami jej zaznamy i zrezygnujemy z taniego mięsa z także okrutnego chowu i uboju przemysłowego nierytualnego?

Tutaj wszystko sprowadza się do obowiązującego w Polsce prawa, a to idzie w dobrym kierunku. Kwestie chowu reguluje obowiązująca od stycznia ustawa o dobrostanie zwierząt gospodarskich (wobec której był potężny opór rolników, a przecież wymogi te są częścią kryteriów wzajemnej zgodności za które rolnicy dostają dopłaty i w teorii od kilku lat spełniają...), która weszła w życie w tym roku, zaś ubój uregulowany został przez ustawodawstwo w 2002 roku. A to, że wszelkiej maści inspekcje i urzędy prowadzą taki, a nie inny nadzór nad tym co się dzieje ze zwierzętami (szczególnie w transporcie)? No cóż, poza głosowaniem portfelem czyli kupowaniem mięsa i wędlin wyłącznie z zakładów co do których mam zaufanie i na mój stan wiedzy skupuje się tam mięso tylko od sprawdzonych hodowców więcej uczynić nie mogę. Natomiast jeśli potrafisz wskazać fermy i ubojnie łamiące prawo (czyniąc nieprzestrzeganie przepisów codzienną praktyką) to zgłaszaj to do gdzie trzeba - wszyscy na tym dobrze wyjdziemy. Serio.

>Mnie jedna pustym śmiechem napełnia czytanie o tryumfie humanitaryzmu na okładkach gazet, które w marketach leżą niedaleko jaj z chowu klatkowego. Albo obok schabowych urżniętych ze zwłok świń, które całe życie spędziły w małych kojcach bez ściółki.

Pełna zgoda.

>Tak więc sądzę, że może akurat zamęczanie karpi nie (w końcu to związane z religią), ale inne przejawy okrucieństwa byłyby umniejszane i tutaj, gdyby powiązać je ze zwyczajami kulinarnymi większości userów.

Generalizujesz - mnie ktoś kiedyś tu na forum zapytał, czy nie mam nic przeciwko mieleniu żywcem kurcząt i przysparzaniu im cierpienia. Odpowiedziałem wtedy i to stanowisko podtrzymuję: cierpienia zwierząt należy minimalizować bez względu na religie, tradycje i koszty. Nasze prawo idzie właśnie w tym kierunku - dopuszcza ubój tylko podczas ogłuszenia lub dający natychmiastową śmierć. A że organy wykonawcze sobie nie radzą z nadzorem to już inna kwestia.

>Ale w momencie gdy społeczność żydów czy muzułmanów powiedziała, że to też w nich uderza, to należy zamknąć gębę i przestać dyskutować z tym czy dany zakaz, poza wszystkim innym, jest też antysemicki.

No cóż, jeśli walka o minimalizację stresu i cierpień zwierząt czyni ze mnie antysemitę to wybacz ale coś z tymi co mnie oskarżą jest jednak nie tak. Szacunek dla cudzej wiary: tak. Podporządkowanie się nakazom jakiejś religii: nie.
15-07-2013 10:30 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>O ile mi wiadomo, nie wprowadzono zakazu importu żywności koszernej ani jej sprzedaży czy spożywania.
>>A argument "z tradycji" na tym forum wydaje się być nieco hmmm... ekscentryczny.
>Uhm, no ok, to w takim razie jakie racje stoją za tym, że co roku urządza się nieludzko okrutną rzeź karpi? I jest tego więcej niż krów i kur ubijanych rytualnie?

Żadne racje. Tzw. tradycja, która wcale tradycją nie jest.
Jest to przyzwyczajenie z czasów PRLu, kiedy Polacy, na co dzień mało rybni, rzucali się na ryby na tę jedną kolację w roku, a karp był jedyną rybą której podaż można było zapewnić w takich ilościach na raz.

Żywe ryby się nie psują, nie potrzeba do ich przewożenia chłodni. Można taką rybę kupić tydzień wcześniej i "pohodować" w wannie czy miednicy. Niewiele ryb to zniesie, poza karpiem (w Makro mają żywe szczupaki i jesiotry, rybki mają akwarium z natlenianiem i filtrami i dość miejsca, żeby popływać, bo inaczej zostałyby z nich truchła których nikt nie kupi - nie to co biedne wigilijne karpie stłoczone w beczko-kontenerach ).
Żywy karp w wannie to "nowa świecka tradycja" z PRLu.
Nie ma żadnego uzasadnienia ta cała krwawa jatka przed Wigilią.
Dostępne są w sklepach różne ryby a i filety z karpia można dostać bez problemu, świeże i mrożone.

A w ogóle karp to średnio smaczna ryba. Dla mnie był zawsze zmorą wigilii, aż się moja matka wyłamała z tradycji, bo nikt tego nie jadł i przeszliśmy na pstrągi i sandacze. Mniam.

A tak na marginesie - formalnie nie wolno sprzedać żywej ryby, jeżeli sklep nie zapewnia odpowiedniego wiaderka do transportu lub klient nie ma takowego ze sobą. Ale jak to ze wszystkimi przepisami dotyczącymi zwierząt - co roku widzę lądujące na kasowej ladzie półżywe karpie w reklamówce z kieliszkiem wody dla pozoru.
Nadzór weterynaryjny ma ważniejsze sprawy niż pilnowanie karpi w supermarketach.
Policja tez sprawę olewa. Spróbujcie zgłosić znęcanie się na zwierzętami i wyjaśnić, że chodzi o karpie.
Prawo jest, tylko jego wykonanie napotyka na opór materii.


"We live in times of smart phones and stupid people"
16-07-2013 02:46 
 Ocena 2 na 2
loocjusz (3 punktów)
Mało się na tym znam, ale karp to taka ryba , która filtruje pożywienie z z dna stawów. Dawniej wyławiano go bezpośrednio ze stawu, i był po prostu niesmaczny. Karp musi przefiltrować się w czystej wodzie aby stracić w mięsie smak mułu. Prawdopodobnie dlatego trzymano go w wannach. Z tego co mi wiadomo w hodowli karpia, którą znam, karp odławiany jest (chyba miesiąc) przed sezonem i umieszczany w zbiornikach przepływowych, i jest na "diecie". Taka hodowla zapewnia smak ryby, ale nigdzie nie ma o tym informacji i chyba stąd całe nieporozumienie z kupowaniem żywego karpia.

Jestem nowy ale tak mi się przypomniało to oprócz czytania napisałem.
maciejo (3492 punktów)
A niech jedzie. Z bogiem i krzyżyk na drogę. Czas najwyższy by ludzie zrozumieli, że cierpienie należy ograniczać i nie dopuszczalne jest zadawanie go w imię zabobonów. Po raz kolejny mamy dowód, że religia ogranicza moralnie, że człowiek jest gotów dopuścić się każdego okropieństwa w jej imię.
Brakuje mi bardzo utylitarnej, świeckiej etyki w tym dyskursie. Gdy pojawiają się argumenty natury religijnej wszyscy biorący udział w publicznej debacie cichutko dokonują odwrotu zamiast konfrontować się z głupotą. Dziś wracając z pracy słuchałem trójki i prawnicy wypowiadali się, że zakaz rytualnego uboju nie jest nim tak do końca bo ustawa o stosunku państwa i gmin żydowskich stwierdza, iż te gminy mają dbać o zapatrzenie w żywność koszerną. Przepis tłumaczyli jako możliwość dokonywania na terenie kraju uboju rytualnego. Obecnie przegłosowany zakaz wobec tego dotyczy tylko muzułmanów, którzy będą sobie mięso musieli skądś sprowadzać.
Niech się znajdzie w końcu ktoś odważny kto powie w mediach wszem i wobec, że nie ma przesłanek dla szanowania religii. Że są to bzdety, głupota, bzdury i nic nie usprawiedliwia by te bajania traktować inaczej niż jako ciekawostkę kulturową albo baśnie braci Grimm.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365