 |
Legalizacja wszystkich narkotyków? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-08-2013 19:34 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Legalizacja wszystkich narkotyków?
2 na 2 | Zorientowałem się, że wielu z was popiera legalizację marihuany. Do niedawna byłem temu przeciwny, ale Jan Werbiński gdzieś uświadomił mi, że taka postawa ma bardzo marne podstawy. Więc teraz jestem za.
Ale jeżeli przyjrzeć się argumentom za legalizacją marihuany, główny z nich brzmi tak: dorosłym osobom wolno dysponować swoim życiem i nikomu do tego, co palą.
Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych, narkotyków. Popieracie to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) |
>Ale jeżeli przyjrzeć się argumentom za legalizacją marihuany, główny z nich brzmi tak: dorosłym >osobom wolno dysponować swoim życiem i nikomu do tego, co palą.
Zawsze mi się wydawało, że głównym argumentem jest to, że marihuana nie jest na tyle szkodliwa, żeby ją zakazywać, a legalizacja skutecznie osłabi nielegalną jej sprzedaż, oraz ukróci bezsensowne wyroki sądu.
>Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych, >narkotyków. Popieracie to?
Nie, gdyż będzie to wielką społeczną szkodą.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
4 na 8 | Selanos (12869 punktów) | Uważam, że narkotyki to straszne świństwo, dlatego jestem za legalizacją. Jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało, uważam, że powinniśmy pozwolić idiotom którzy sięgają po narkotyki zaćpać się na śmierć, wszystko dla dobra społeczeństwa.
Bądźmy szczerzy, kupno narkotyków, nawet tych najgorszych, to stosunkowo łatwa sprawa. Fakt, że są nielegalne, sprawia tylko że policja ma więcej do roboty (co kosztuje), gangi i przemytnicy zarabiają, a państwo nie ma z tego nic, bo z nielegalnych interesów podatków się nie płaci. Państwo jedynie ponosi koszty: ścigania dealerów, przemytników, leczenia narkomanów etc. To zwyczajnie nieopłacalne. Pozwólmy jednostkom szkodzącym społeczeństwu zabić się.
|
|
 | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Uważam, że narkotyki to straszne świństwo, dlatego jestem za legalizacją. Jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało, uważam, że powinniśmy pozwolić idiotom którzy sięgają po narkotyki zaćpać się na śmierć, wszystko dla dobra społeczeństwa.Czasem nie. nasygnale.(*)2,wiadomosc.html?ticaid=6111a4To jak z pijakami za kierownicą. Ilu by ich nie wyłapali oni są. Sami się też nie wykończą a raczej zabierają kogoś ze sobą. No i co zrobisz jak Ci dziecko zacznie ćpać? Powiesz mu spierd... z domu?
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | > No i co zrobisz jak Ci dziecko zacznie ćpać? Powiesz mu spierd... z domu?W normalnym systemie, właśnie tak bym zrobił. W nienormalnym systemie, dziecko zażąda alimentów. Chociaż nie, najlepszym rozwiązaniem byłoby przetrącenie nów i miesiąc w piwnicy. Odwyk pierwsza klasa.
|
|
| |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > >No i co zrobisz jak Ci dziecko zacznie ćpać? Powiesz mu spierd... z domu?> W normalnym systemie, właśnie tak bym zrobił. W nienormalnym systemie, dziecko zażąda alimentów.> Chociaż nie, najlepszym rozwiązaniem byłoby przetrącenie nów i miesiąc w piwnicy. Odwyk pierwsza klasa. Ale komu, dziecku, czy temu który mu to dał, czy rodzicom bo olali sprawę?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | > >Chociaż nie, najlepszym rozwiązaniem byłoby przetrącenie nów i miesiąc w piwnicy. Odwyk pierwsza klasa. > Ale komu, dziecku, czy temu który mu to dał, czy rodzicom bo olali sprawę?Dziecku oczywiście. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Czy Pan jest jednym z tych którzy wierzą, że rodzic ma kontrolę nad tym co robi ich dziecko? Rodzic nic nie wie, dziecko spędza czas w szkole, z rówieśnikami, w internecie na którym z reguły zna się lepiej niż rodzic... A co do dealerów - najlepszym sposobem na zlikwidowaniem tego zjawiska jest legalizacja. Zamiast dawać możliwość zarobku przestępcom, nich zarobi Skarb Państwa, na podatkach ze sprzedaży narkotyków. Pod jednym względem sytuacja się nie zmieni, narkotyki nadal będą.
|
|
|  | 4 na 4 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >To jak z pijakami za kierownicą. Ilu by ich nie wyłapali oni są. Sami się też nie wykończą a raczej zabierają kogoś ze sobą.
Idąc tym tokiem myślenia, można dojść do wniosku, że należałoby zdelegalizować również alkohol.
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>To jak z pijakami za kierownicą. Ilu by ich nie wyłapali oni są. Sami się też nie wykończą a raczej zabierają kogoś ze sobą. >Idąc tym tokiem myślenia, można dojść do wniosku, że należałoby zdelegalizować również alkohol.
Raczej że czekanie na śmierć nic nie da. O tyle. Alkohol jest legalny i co większe święta kierowcy bija własne rekordy. Nie wiem czy chcę oglądać zawody w zaćpaniu się. Może z wódy część przerzuci się na narkotyki nie wiem. Wiem raczej że to się nie skończy bo paru idiotów umrze z głupoty, dojdzie nowy problem i tyle.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Korwin powtarza ten debilizm, że ćpuny powymierają i będzie spokój. To chybiony argument bo pokolenia ćpunów będą coraz nowsze, niektórzy mogą w żyłę dawać i 30 lat i niszczyć życie innym.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Korwin powtarza ten debilizm, że ćpuny powymierają i będzie spokój. To chybiony argument bo pokolenia ćpunów będą coraz nowsze, niektórzy mogą w żyłę dawać i 30 lat i niszczyć życie innym.
Równie dobrze można mieć życzenie że nikt nie będzie kradł bo parę osób już siedzi w więzieniach.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Korwin powtarza ten debilizm, że ćpuny powymierają i będzie spokój. To chybiony argument bo pokolenia ćpunów będą coraz nowsze, niektórzy mogą w żyłę dawać i 30 lat i niszczyć życie innym.
Jeszcze raz to powtórzę: czy fakt że narkotyki są nielegalne sprawia że ich nie ma?
30 lat to przesada, nie każdy jest Ozzym Osbournem, albo inaczej - nie każdego stać na opiekę medyczną która od kilku dekad utrzymuje doczesne szczątki Osbourna przy życiu.
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Raczej że czekanie na śmierć nic nie da. O tyle. Alkohol jest legalny i co większe święta kierowcy bija własne rekordy. Nie wiem czy chcę oglądać zawody w zaćpaniu się. >Może z wódy część przerzuci się na narkotyki nie wiem. Wiem raczej że to się nie skończy bo paru idiotów umrze z głupoty, dojdzie nowy problem i tyle.
Problem nie dojdzie, problem już jest. Skąd to złudzenie, że legalizacja narkotyków sprawi, że problem się zwiększy? Narkotyki można kupić już teraz. Plusem jest to, że są bardziej niebezpieczne.
Mamy niestety państwową, obowiązkową służbę zdrowia pod postacią monopolisty NFZ. Nie łudzę się, że likwidacja tego tworu stanie się na tyle popularna, że faktycznie to zrobimy, ale może udałoby się przeforsować ZAKAZ korzystania ze służby zdrowia dla narkomanów?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wozieee (274 punktów) | > (...) może udałoby się przeforsować ZAKAZ korzystania ze służby zdrowia dla narkomanów? Może udałoby się przeforsować zakaz korzystania ze służby zdrowia dla grubasów? Zajmują za dużo miejsca, śmierdzą i działają negatywnie na nasze dzieci, które patrzą się na ludzi otyłych i mają wrażenie, że to całkiem w porządku być tłuściochem. Najlepszym krokiem jakie mogłoby zrobić nasze Państwo OpiekuńczO-Policyjne (w skrócie POOP) byłoby wprowadzenie podatku dla grubych. Przecież nikt nie lubi na nich patrzeć. I mandaty za publiczne obżarstwo, ale tylko dla grubasków. Należy karać taki publiczny, bezwstydny hedonizm. Jak mogłem zapomnieć! Zakazać wejścia na plaże! Niech mają, przecież ich nie lubię, powinienem chyba mieć prawo zabraniać im żyć, prawda?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Myślę, że prędzej czy później dojdzie do tego o czym Pan pisze. To są skutki uboczne publicznej służby zdrowia. Europa się starzeje i jest coraz grubsza, czyli siłą rzeczy będzie więcej ludzi wymagających opieki medycznej, czyli wszystko będzie więcej kosztować. Jednocześnie będzie mniej ludzi w wieku produkcyjnym, więc pieniędzy ze składek będzie coraz mniej. Kiedy zaczną upadać NFZ i ich zagraniczne odpowiedniki, kasę w nie będą pompować z pieniędzy państwowych. Oczywiście ministrowie finansów poszczególnych krajów nie będą z tego powodu szczęśliwi, bo tego typu koszty są ogromne, więc zaczną wymyślać w jaki by tu sposób ograniczyć wydawanie pieniędzy.
Dzisiaj Unia walczy z papierosami, oczywiście wszystko w imię zdrowia obywateli (a tak naprawdę w imię oszczędzania). Być może jutro będzie walczyć ze sprzedażą niebezpiecznej, zagrażającą zdrowiu substancją o nazwie chlorek sodu, zwanej przez chlorkosodomanów pieszczotliwie "solą kuchenną". Być może wprowadzi też zakaz sprzedaży sacharozy, zwanej przez sacharozomanów cukrem spożywczym. Aż w końcu dojdziemy do ludzi grubych, którzy zostaną socjopatami z tendencjami do samookaleczenia się których koniecznie trzeba w zakładach zamkniętych bronić przed nimi samymi.
|
|
5 na 7 | hamp (3461 punktów) | Jestem jedynie za legalizacją marihuany, którą pewnie od czasu do czasu bym się uraczył. Selanos ma moim zdaniem nieco racji, lecz nie do końca. Narkotyki nie powinny stanowić roli jakiegoś narzędzia naturalnej selekcji. Zresztą nie nadają się do tej roli, gdyż: 1) nie powodują (w większości przypadków) śmierci po jednorazowym spożyciu. 2) częstszy widok naćpanych ludzi, rujnujących swoje życie, zaniedbanych i ogólnie staczających się po cywilizowanej równi pochyłej, niekorzystnie wpłynęłoby na zdrową część społeczeństwa, na przykład mógłby zwiększyć podatność na depresje. 3) niezamożne rejony miast stawałyby się niby-gettami ćpunów, tak jak obecnie widzi się w niektórych dzielnicach "podwyższone zawartości" kiboli, alkoholików czy (wstyd, że muszę ich wymienić w czynnikach negatywnych) Romów. 4) " idioci, którzy sięgają po narkotyki" istnieją nie dlatego, że mają to w genach, odziedziczyli po rodzicach mających skłonności do podobnych aktów, lecz dlatego, że człowiek jest ciekawski, a obiektem jego eksperymentów może być także jego ciekawość; dlatego, że człowiek może być zdesperowany szukając ukojenia i sięgnąć po jakieś używki; w końcu również ktoś może go namówić do wzięcia, a ten popadnie w nałóg. Żaden z powyższych przypadków nie determinuje, że użytkownik narkotyków jest idiotą. A tacy ludzie się pojawiają i pojawiać będą, bez względu na dobrobyt czy poziom inteligencji. Nawiązując jeszcze do pierwszego akapitu wypowiedzi Selanosa - człowiek musiałby być kompletnym abstynentem, nie palić i unikać wszelkich innych używek... Nie mówię, że wszystko brane z umiarem jest nieszkodliwe, przeciwnie - jest szkodliwe, ale miło wieczorem wyciągnąć z lodówki zimne piwko i pogadać ze znajomymi, prawda? Póki negatywny czynnik nie staje się treścią życia i używany jest z rozumem, nie dzieje się źle. Mówię o tym, bo narkotyki wliczają się do grupy ogólnie opatrzonych mianem 'używek', i osoba sięgająca po którykolwiek specyfik z tej grupy, zdaniem Selanosa, powinna zostać wykluczona z populacji mogącej dokonać aktu przekazania genów, i w ogóle umrzeć. Alkohol nie jest narkotykiem, jednak jego wpływ na percepcję i zachowanie człowieka jest dalece bardziej negatywny niż wpływ narkotyku zwanego marihuaną. A więc, jeżeli osoba paląca marihuanę jest idiotą, jednostką dążącą do samozagłady, to osoba pijąca alkohol jest nią tym bardziej. Wracając do wątku: " Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych, narkotyków." Nie sądzę. Każda używka powinna być rozpatrywana osobno, i dopuszczana do użytku po przejściu testów pod kątem miedzy innymi szkodliwości na zdrowie, zaburzeń percepcji, ryzyka wystąpienia uzależnienia. Pytanie tylko czy alkohol zdałby egzamin
|
|
2 na 2 | vifix (2315 punktów) | Zgadza się, jestem za całkowitą legalizacją. Natomiast fakt, że ktoś jest za tym by uniemożliwić mi jedzenie tego czego chcę uważam za wielką chęć wtrącania się w cudze życie. Niestety żyjemy dziś w świecie hipokryzji, w którym jedne narkotyki (papierosy, alkohol) są legalne, a inne już nie.
|
|
 | | Maryland (144 punktów) | >Natomiast fakt, że ktoś jest za tym by uniemożliwić mi jedzenie tego czego chcę uważam za wielką chęć wtrącania się w cudze życie. No popatrz, ktoś nie pozwala też wyjść i pobić inną osobę. Wtrącają się w życie.
>Niestety żyjemy dziś w świecie hipokryzji, w którym jedne narkotyki (papierosy, alkohol) są legalne, a inne już nie. Z tym częściowo się zgodzę. Jest wiele narkotyków słabszych i bezpieczniejszych od papierosów i alkoholu, które są nielegalne. Ale są też te twardsze. Nie określiłbym tego hipokryzją, tylko ignorancją aktualnych przepisów. Do tego jeszcze prawo nie nadążą za rzeczywistością.
|
|
|  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >No popatrz, ktoś nie pozwala też wyjść i pobić inną osobę. Wtrącają się w życie.
Hmm... idę po moją heroinę, zobaczy ile osób zostanie pobitych w czasie, gdy ja leże na wyrku i jestem na haju.
>Z tym częściowo się zgodzę. Jest wiele narkotyków słabszych i bezpieczniejszych od papierosów i alkoholu, które są nielegalne. Ale są też te twardsze. Nie określiłbym tego hipokryzją, tylko ignorancją aktualnych przepisów. Do tego jeszcze prawo nie nadążą za rzeczywistością.
Alkohol, a w szczególności nikotyna należą do czołówki najbardziej niebezpiecznych narkotyków. Ale to nie ma żadnego znaczenia, ponieważ każdy człowiek powinien mieć prawo jeść to co chcę, niezależnie od tego jak bardzo to szkodliwe. Niestety ludzie już tak mają, że lubią decydować za innych, co pokazują również m.in. protesty przeciwko związkom partnerskim.
|
|
| |  | | Maryland (144 punktów) | > Hmm... idę po moją heroinę, zobaczy ile osób zostanie pobitych w czasie, gdy ja leże na wyrku i jestem na haju.Nie znam osoby, która po heroinie leży na wyrku  > Ale to nie ma żadnego znaczenia, ponieważ każdy człowiek powinien mieć prawo jeść to co chcę, niezależnie od tego jak bardzo to szkodliwe.No widzi kolega, a dla mnie to, czy każdemu człowiekowi powinniśmy pozwolić się truć na własne życzenie, czy nie nie jest do końca taką sprawą czarno białą. Przynajmniej argument permisywny w kwestii narkotyków jest dla mnie niewystarczający. Ludzie często są zbyt nieodpowiedzialni i nieświadomi, a potem nie ma już drugiej szansy, narkotyki zbierają swoje żniwo. Gdy ktoś popełnia nieudaną próbę samobójczą też nie mówimy "a twoje życie, rób co chcesz" tylko pakujemy go do zakładu psychiatrycznego próbując pomóc tej osobie. > Niestety ludzie już tak mają, że lubią decydować za innych, co pokazują również m.in. protesty przeciwko związkom partnerskim.Nie zauważyłem, aby związki partnerskie niosły za sobą jakieś niebezpieczeństwo dla zainteresowanych.
|
|
| | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Ludzie często są zbyt nieodpowiedzialni i nieświadomi, a potem nie ma już drugiej szansy, narkotyki zbierają swoje żniwo.
Dlatego proponuje Ci apelować o konfiskatę każdego majątku, w końcu ludzie CZĘSTO są nieodpowiedzialni i nieświadomi tego co robią ze swoimi pieniędzmi i wydają je nieracjonalnie. Poprzez swoje CZĘSTO chcesz odbierać pozostałym prawo do decydowania o sobie. Niedawno głośno było o żniwach jakie przyniósł ze sobą KRET, chyba trzeba pomyśleć o zakazie, ewentualnie sprzedaży na podstawie licencji wydawanej po sprawdzeniu, czy potencjalny klient jest odpowiedzialny i świadomy. Proponuje również zakazać fastfoodów bo ludzie CZĘSTO przesadzają z obżarstwem i szkodzą sami sobie.
>Gdy ktoś popełnia nieudaną próbę samobójczą też nie mówimy "a twoje życie, rób co chcesz" tylko pakujemy go do zakładu psychiatrycznego próbując pomóc tej osobie.
Znam wielu samobójców i nie słyszałem jeszcze o żadnym, którego wpakowano do psychiatryka od razu po próbie samobójczej. Interesujące jest również dlaczego pozwalają chorym wypisać się ze szpitala na własne ryzyko. Przecież powinno więzić się go wbrew jego woli, dla jego dobra.
>Nie zauważyłem, aby związki partnerskie niosły za sobą jakieś niebezpieczeństwo dla zainteresowanych.
Jakbyś się zastanowił to w każdym elemencie odnalazłbyś jakieś niebezpieczeństwo.
|
|
| | | |  | | Maryland (144 punktów) | No cóż, muszę przyznać rację takiemu rozumowaniu.
|
|
2 na 2 | i. o. (1269 punktów) | Delegalizacja narkotyków nie ma przecież nic wspólnego z chęcią ochrony potencjalnych narkomanów. To czysta polityka i ekonomia. Jakiejś wpływowej grupie było to na rękę, to przeforsowała delegalizację i tyle. A te całe gadki o szkodliwości substancji psychoaktywnych, zwłaszcza większej szkodliwości niż alkoholu, to nie dość, że to populizm to jeszcze nie ma wiele wspólnego z naukowymi faktami. Na Racjonaliście jest sporo artykułów na ten temat, wystarczy do wyszukiwarki zajrzeć.
|
|
 | | Maryland (144 punktów) | > Delegalizacja narkotyków nie ma przecież nic wspólnego z chęcią ochrony potencjalnych narkomanów. To czysta polityka i ekonomia.Nie wiem co się bardziej opłaca z punktu ekonomicznego- delegalizacja i łapanie za byle jaką ilość, wydawanie masy pieniędzy publicznych, czy legalizacja i ciągnięcie zysków z podatków nałożonych na sklepy. Myślałem, że to drugie. > A te całe gadki o szkodliwości substancji psychoaktywnych, zwłaszcza większej szkodliwości niż alkoholu, to nie dość, że to populizm to jeszcze nie ma wiele wspólnego z naukowymi faktami.Nie wiem skąd kolega takie wnioski wysnuł.  Źródło obrazka: pl.wikiped(*)_and_mean_dependence)_pl.svg
|
|
|  | | SmallChild (1 punktów) | >Nie wiem co się bardziej opłaca z punktu ekonomicznego- delegalizacja i łapanie za byle jaką ilość, wydawanie masy pieniędzy publicznych, czy legalizacja i ciągnięcie zysków z podatków nałożonych na sklepy. Myślałem, że to drugie.
Otóż sprawa wygląda nieco inaczej. Na początku XX wieku, opracowano nową, lepszą metodę oddzielania włókna od miąższu konopi. Miał to być rewolucyjny wynalazek, gdyż dzięki niemu produkcja papieru i innych konopnych wytworów miała stać się znacznie tańsza. Firma DuPont, wielki koncern papierniczy, realizujący (chyba nawet) rządowe zamówienia, poczuł się zagrożony. Mniej więcej w tym okresie powstaje Federalne Biuro d/s Narkotyków, którego szefem zostaje młody Harry'ego J. Anslingera, zięć Andrew Mellona, sekretarza skarbu oraz właściciela banku, z którego usług korzystał DuPont. I zaczęła się nagonka na "marihuanę", bo młody szef też chciał jakoś zabłysnąć. Propaganda w stylu "Po marihuanie czarni gwałcą białe kobiety" itp. Poczytaj proszę o tym.
Także widzisz. Z ekonomicznego punktu widzenia wcześniej opłacało się zdelegalizować tę substancję. Teraz wojna z narkotykami jest przegrana i rządy muszą obrać inną strategię, bo aktualna działa na szkodę społeczeństwu. Szczególnie w Ameryce Południowej.
|
|
| |  | | Maryland (144 punktów) | Dosyć naciągania historyjka, choć poczytam o tym, bo ciekawa. Tylko ogólnie rzecz biorąc temat dotyczy legalizacji wszystkich narkotykow, tak samo moja opinia.
|
|
3 na 3 | Ratatoskr (4439 punktów) | >Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych, >narkotyków. Popieracie to?
W sumie tak. Natomiast regulowałabym sam obrót nimi, podobnie jak w przypadku alkoholu.
|
|
2 na 2 | Hikaru (61 punktów) | >Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych, >narkotyków. Popieracie to?
To zależy jak wyobrażamy sobie funkcję państwa. Zawsze to jakiś kompromis między wolnością a bezpieczeństwem. Wiadomo, że legalność dostępu do kokainy nie będzie miała takich skutków jak dostępu do heroiny.
Moim zdaniem pierwsze pytanie jakie bym sobie zadała, zanim coś dopuszczę do legalnego obrotu, czy uczciwy jest biznes zarabiający na sprzedawaniu ludziom tych substancji? Wiadomo że heroinista nie wyleczy się, będzie uzależniony płacąc za to własnym życiem. Uważam handel heroiną za wysoce szkodliwy i nieuczciwy - uzależniona osoba nie możę racjonalnie decydować, czy chce to brać, czy nie, a w przeciwieństwie do marihuany czy kokainy heroina naprawdę uzależnia i nie można powiedzieć, żeby to był narkotyk rekreacyjny.
Nieuchronną konsekwencją legalności palenia tytoniu marihuany czy innych rzeczy jest między innymi to, że na przystankach, poczekalniach zewnętrznych, pod szkołami i miejscami pracy będzie zakopcona atmosfera i osoby niepalące też będą musiały tym oddychać; tak samo jak ludzie mieszkający razem z osobą uzależnioną.
Argumentem za lealizacja jest jednak walka z narkobiznesem, zwiazanym z mafią, która możę byc skuteczna tylko na płaszczyźnie gospodarczej.
Więc moje zdanie jest takie: - zalegalizować te środki, które nie uzależniają i nie szkodzą organizmowi powyzej pewnego arbitralnie ustalonego progu (marihuana, kokaina itd.) jednocześnie łącząc to z kampaniami informacyjnymi i propagandowymi uświadamiającymi zagrożenia i skutki stosowania tych substancji w celach rekreacyjnych - pozostawić nielegalnie środki mocno trujące lub mocno uzależniające jak heroina czy mefedron
|
|
 | | Maryland (144 punktów) | >zalegalizować te środki, które nie uzależniają i nie szkodzą organizmowi powyzej pewnego arbitralnie ustalonego progu (marihuana, kokaina itd.) Kokaina jest uzależniająca.
|
|
|  | MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >Kokaina jest uzależniająca.
Podobnie jak herbata, kawa, czy czekolada. Tu chodzi o to jak bardzo, najlepiej w porównaniu do tego, jak dużą szkodę może wyrządzić.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| |  | | Maryland (144 punktów) | >Podobnie jak herbata, kawa, czy czekolada. Tu chodzi o to jak bardzo, najlepiej w porównaniu do tego, jak dużą szkodę może wyrządzić. "Odznacza się dużym potencjałem uzależniającym psychicznie." Proszę o jakiekolwiek badanie potwierdzające, że herbata, czy coś innego jest równie uzalezniajace. Mowiac, że jest uzależniająca, mam na myśli że jest uzalezniajaca. Gdybym chcial podkreslic jaka szkode moze wyrzadzic, uzylbym innego slowa. Wg tabelki, ktora wyzej zalinkowalem z wiki jest tez wysoce szkodliwa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hikaru (61 punktów) | > >Podobnie jak herbata, kawa, czy czekolada. Tu chodzi o to jak bardzo, najlepiej w porównaniu do tego, jak dużą szkodę może wyrządzić.> "Odznacza się dużym potencjałem uzależniającym psychicznie." Proszę o jakiekolwiek badanie potwierdzające, że herbata, czy coś innego jest równie uzalezniajace. Mowiac, że jest uzależniająca, mam na myśli że jest uzalezniajaca. Gdybym chcial podkreslic jaka szkode moze wyrzadzic, uzylbym innego slowa. Wg tabelki, ktora wyzej zalinkowalem z wiki jest tez wysoce szkodliwa.Przyznaję się do błędu.  Uległam swoim wyobrażeniom których nie sprawdziłam - wydawało mi się, że gdzieś czytałam że kokaina jest słabiej uzależniająca i znacznie mniej szkodliwa fizycznie niż alkohol etylowy. Więc zgadzam się - kokaina powinna być nielegalna, swoją opinię wcześniejszą utrzymuję po usunięciu jej przykładu i zastąpieniu jakimś adekwatnym.
|
|
| Maryland (144 punktów) | Bardzo dziękuję za ten temat, właśnie ostatnio się nad tym zastanawiałem, wchodzę na racjonalistę i proszę  chociaż konkretnych argumentów w tym wątku jak na razie brak. Sam nie potrafię jeszcze wyrazić ostatecznego zdania na ten temat, jest to zbyt złożony problem. Na chwilę obecną uplasowałbym się gdzieś na środku- niektóre narkotyki powinny zostać zalegalizowane, niektóre nie. Zresztą to pierwsze już mamy, bo alkohol, czy tytoń wbrew obiegowej opinii mogą zostać uznane za narkotyki. I w tej chwili, aby być uczciwym wobec siebie trzeba przyznać, że powinno się też zalegalizować narkotyki, które są bardziej bezpieczne od dwóch wymienionych wyżej. > Nieuchronną konsekwencją tego myślenia jest legalizacja wszystkich, nawet tych najgorszych.Wcale tak nie musi być. Powinniśmy wypracować jakąś metodologię np szkodę dla organizmu, czyli  Jeśli chcemy działać racjonalnie, to przecież nie powinniśmy wybrać wybiórczo tytoniu i alkoholu, ze względu na jakieś uwarunkowania w przeszłości. Z kolei jeśli mielibyśmy patrzeć na potencjał uzależniający to tam jest taka tabelka- getfreerid(*)czytelnia/reszta/die_uzyw.html Wg tego największy potencjał uzależniający ma nikotyna, czyli wtedy rzeczywiście wszystko powinno być zalegalizowane. Legalizując wszystkie narkotyki przekazujemy ogromną odpowiedzialność na nasze społeczeństwo (czego bym się obawiał). Kto chociaż raz spróbował jakiegoś narkotyku wywołującego euforię wie o czym mówię. Natomiast wszyscy, którzy krzyczą "silna wola to klucz, raz to nic" są dosyć naiwni, jak dla mnie. Przecież mało kto planuje się uzależnić od narkotyku z własnej woli  bardzo trudno jest oprzeć się chęci ponownego zażycia, często już po pierwszym razie. Do tego trzeba być bardzo dobrze poinformowanym co się bierze itd. Z drugiej strony podobny problem silnej woli powtarza się przy naszych dwóch legalnych. Do tego mamy wiele narkotyków, które nie wywołują większych fizycznych szkód (co nie można powiedzieć o alkoholu i tytoniu). Często też szkody po narkotykach można zneutralizować odpowiednią dietą, czy konkretnymi witaminami. Dodam jeszcze, że niektóre z używek działają tak, że po zażyciu nie mamy ochoty zjadać ich jeszcze raz, przynajmniej w krótkim odstępie czasu. Tak więc kwestia narkotyków jest rzeczywiście kwestią kontrowersyjną, moim zdaniem powinien ktoś się nią zająć, a nie spychać na bok. Smutne jest to, że kwestia ta wypływa na powierzchnię jedynie przy sprawach takich, jak niedawne samobójstwo nastolatka po marihuanie, zamówienie na zwierzątko Kory, czy niedawne wyjście z więzienia jednego posiadaczy, który został skazany za śmieszną ilość. Co ciekawe, nieważne czy jesteśmy zwolennikami, czy nie, mamy możliwość kupna legalnych substancji, które działają podobnie (a niektóre nawet w skutkach są gorsze) do tych najtwardszych narkotyków. To jest dopiero paradoks
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|