Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalne sposoby na jesienną depresję.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
27-10-2008 18:27Zulka (2198 punktów)Racjonalne sposoby na jesienną depresję.
Ocena 13 na 13
Prognoza na najbliższy tydzień niewesoła. Podobno ma padać i wiać brr.

Polecam bieganie. Każdy może sobie wybrać odpowiedni dystans (ale nie kończcie wtedy, kiedy dopadnie Was pierwsza zadyszka...). Najfajniej jest później - kiedy wydaje się że nie możesz oderwać stopy od ziemi, ale ją odrywasz i biegniesz dalej. Za tobą zostaje smutek, złość, bezradność Przed tobą - błękitne (albo szarobure hi hi) niebo aż po horyzont (pod warunkiem wyboru odpowiedniej trasy)...
Dodatkowy plus - Twój Pies Cię uwielbia.

(rada dla Katolików, którzy odwiedzają Racjonalistę - celem może być kościół. Byle nie najbliższy - zagęszczenie kościołów w naszym kraju jest takie, że bieg trwałby najwyżej kilka minut...)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
>Prognoza na najbliższy tydzień niewesoła. Podobno ma padać i wiać brr.>

Ty mnie, Zulka, nie strasz... remontuję dachy

>Polecam bieganie.>

Za gęsto instalacja odgromowa

Pozdrawiam
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Polecam bieganie. Każdy może sobie wybrać odpowiedni dystans [...].

Normalnie preferuję bieg na setkę, ale późną jesienią to raczej dwieście pięćdziesiąt, albo i pięćset (na głowę)...

>Najfajniej jest później - kiedy wydaje się że nie możesz oderwać stopy od ziemi,[...].

To chyba dla masochistów???

>Za tobą zostaje smutek, złość, bezradność

Ale wraca, q..., jak bumerang wraca...

>Przed tobą - błękitne (albo szarobure hi hi) niebo aż po horyzont (pod warunkiem wyboru
>odpowiedniej trasy)...

Tu masz rację. Odpowiednia trasa gwarantuje błękit nieba nawet o północy!

>Dodatkowy plus - Twój Pies Cię uwielbia.

Mój uwielbia mnie i bez plusów. Jako jedyny.

To kiedy umawiamy się na wspólną przebieżkę? (Napisz na priva, bo tu od zazdrośników aż gęsto!)

fides ex necessitate esse non debet
Zulka
MAM - wiesz, że Cię uwielbiam (pomimo paskudnego minusa, którego mi kiedyś dałeś - cóż - będę skromna - wierne serce kobiety...)...

>Normalnie preferuję bieg na setkę, ale późną jesienią to raczej dwieście pięćdziesiąt, albo i pięćset (na głowę)...

... niestety ten dystans jest dla mnie za krótki nie byłabym w stanie dokończyć biegania, bo jak można w trakcie zostawić tak wyjątkowego mężczyznę...

>To kiedy umawiamy się na wspólną przebieżkę?

... dlatego proponuję zamienić propozycję "wspólnej przebieżki" na "wspólne piwko" - też dobrze robi na jesienne smutki
27-10-2008 19:46 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>... dlatego proponuję zamienić propozycję "wspólnej przebieżki" na "wspólne piwko" - też dobrze robi na jesienne smutki

A Ty myślałaś, że ja o czym tu peroruję (to specjalnie takie trudne słowo; paw wabi samice na kolorowy ogon - to ta sama funkcja).

Proponuj datę i miejsce. Jestem gotów (na wszystko).

Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
27-10-2008 20:15 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)

>(to specjalnie takie trudne słowo; paw wabi samice na kolorowy ogon - to ta sama funkcja).

Słuszna strategia - cenię inteligentnych mężczyzn (np. takich, którzy potrafią prawidłowo użyć słowa "peroruję").

>Proponuj datę i miejsce. Jestem gotów (na wszystko).

może 4-ty listopada, "stałe miejsce" - zakładam wątek w "imprezy, zaproszenia"...

pozdrawiam
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
> może 4-ty listopada, "stałe miejsce" - zakładam wątek w "imprezy, zaproszenia"...

Zuleczko, i co? I tak przy wszystkich?
Przecież na Twoje zaproszenie zleci się cała chmara żądnych wrażeń. A nie moglibyśmy tak kameralnie, tylko we dwoje? (czas i miejsce akceptuję, oczywiście)

>pozdrawiam

Też pozdrawiam serdecznie.

fides ex necessitate esse non debet
27-10-2008 20:51 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)

>Zuleczko, i co? I tak przy wszystkich?
>Przecież na Twoje zaproszenie zleci się cała chmara żądnych wrażeń. A nie moglibyśmy tak kameralnie, tylko we dwoje? (czas i miejsce akceptuję, oczywiście)

MAM - kameralnie mogłabym się nie oprzeć Twojemu magnetycznemu urokowi

Poza tym Osoba o tak wyjątkowej dobroci i szlachetności nie chce chyba odmówić odrobiny pociechy "piwnej" "braciom i siostrom" ?

Nie wstydzisz się, mam nadzieję, publicznie pić piwa?
28-10-2008 10:32 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>MAM - kameralnie mogłabym się nie oprzeć Twojemu magnetycznemu urokowi

A kto Ci się każe opierać? (No, może troszkę, tak dla zasady, byle nie za długo...)

>Nie wstydzisz się, mam nadzieję, publicznie pić piwa?

Pod warunkiem, że sam go sobie nie nawarzę...

fides ex necessitate esse non debet
28-10-2008 16:05 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)

>A kto Ci się każe opierać? (No, może troszkę, tak dla zasady, byle nie za długo...)

MAM - nikt mi nie każe. Po prostu mam małą pojemność mózgu - w tym samym czasie jestem w stanie "skoncentrować się" tylko na jednym człowieku i... jestem na jednym skoncentrowana.

Właściwie powinieneś się cieszyć - jestem chodzącym ryzykiem - same kłopoty:
- paskudnie wysoka reaktywność emocjonalna,
- wysoka peseweratywność,
- męcząco wysoka wrażliwość sensoryczna...

pozdrawiam
28-10-2008 21:38 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>- paskudnie wysoka reaktywność emocjonalna,
>- wysoka peseweratywność,
>- męcząco wysoka wrażliwość sensoryczna ...

Już leżę u Twych stópek; rozłożony na obie łopatki.

>pozdrawiam

Poddaję się! Litości!!!

fides ex necessitate esse non debet
28-10-2008 21:52 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>>- wysoka peseweratywność,

>Już leżę u Twych stópek; rozłożony na obie łopatki.

   Z peseweratywnością nie ma żartów. Zwłaszcza z wysoką!

   Pozdrawiam ze współczuciem

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
28-10-2008 22:03 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)
>>>- wysoka peseweratywność,
>>Już leżę u Twych stópek; rozłożony na obie łopatki.
>   Z peseweratywnością nie ma żartów. Zwłaszcza z wysoką!
>   Pozdrawiam ze współczuciem
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Dzięki za gnębienie to Wasza - Twoja Placowniku i MAM zasługa że zauważyłam literówkę - "perseweratywność" oczywiście
29-10-2008 17:36 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>>>- wysoka peseweratywność,
>>>Już leżę u Twych stópek; rozłożony na obie łopatki.
>>   Z peseweratywnością nie ma żartów. Zwłaszcza z wysoką!
>>   Pozdrawiam ze współczuciem
>>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>Dzięki za gnębienie to Wasza - Twoja Placowniku i MAM zasługa że zauważyłam literówkę - " perseweratywność " oczywiście>

Nie wiem czemu, ale skojarzyłem to z "perwersyjną asertywnością"...?
...i nie wiem, czy niesłusznie
29-10-2008 17:44 
 Ocena 2 na 2
Zulka (2198 punktów)
>skojarzyłem to z "perwersyjną asertywnością"...?
>...i nie wiem, czy niesłusznie

Półsłusznie
Pierwszy człon się zgadza, tylko perseweratywność to raczej "perwersyjna pamiętliwość".
Jeśli "perseweratykowi" (skrajnemu) podpadniesz, to zapomni to dopiero wtedy, gdy przejedzie po Twojej Czcigodnej Osobie Twoim własnym samochodem
Aż tak skrajna nie jestem

pozdrawiam
29-10-2008 19:01 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>skojarzyłem to z "perwersyjną asertywnością"...?
>>...i nie wiem, czy niesłusznie
>Półsłusznie
>Pierwszy człon się zgadza, tylko perseweratywność to raczej "perwersyjna pamiętliwość".
>Jeśli "perseweratykowi" (skrajnemu) podpadniesz, to zapomni to dopiero wtedy, gdy przejedzie po Twojej Czcigodnej Osobie Twoim własnym samochodem
>Aż tak skrajna nie jestem>

Hmmm...[ myśli]...nie wiedziałem, żem też perserweratywny...

...jakie to szczęście, że nie lubię jeździć cudzymi autkami

Pozdrówka
27-10-2008 20:51 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A Ty myślałaś, że ja o czym tu peroruję (to specjalnie takie trudne słowo; paw wabi samice na kolorowy ogon - to ta sama funkcja).>

Eh, to ja na swój MYSZOSKOCZYZM tylko gryzońkę złapię...?...eh!
...albo zgryźliwą?
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Suplement (nie pomyl z komplementem):

Widzisz? Adamiak już tu jest. On nie przepuszcza takich okazji. A jeszcze dzisiaj zapewniał mnie, że leży w gipsie po skorzystaniu mojej (skądinąd światłej) rady. Oszust, psia krew.

fides ex necessitate esse non debet
27-10-2008 19:12 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Suplement (nie pomyl z komplementem):
>Widzisz? Adamiak już tu jest. On nie przepuszcza takich okazji. A jeszcze dzisiaj zapewniał mnie, że leży w gipsie po skorzystaniu mojej (skądinąd światłej) rady.>

Rada okazała się tak światła, jak gips zasłużony

>Oszust, psia krew. >

Wolno mi, bo nie mam psa...sam się oszukuję uwielbieniem
Urszulka (140 punktów)
Moim niezawodnym sposobem na napady jesiennych smutków jest lektura mojej ukochanej powieści "Władca pierścieni". Czytałam ją już dziesiątki razy, ale za każdym razem na nowo odkrywam jej urok. Miło jest poczytać o świecie, gdzie życie wygląda inaczej, po prostu baśniowo. I ta miłość Arweny i Aragorna... . Przy "Władcy" po prostu odpływam.
Generalnie na jesienną depresję książki są super
27-10-2008 21:20 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Czytając tę trylogię za pierwszym razem byłem zauroczony.
Drugi raz czytałem po co najmniej 10 latach i nic z tego pierwszego razu nie powróciło.

Może dlatego, że wątek romansowy w ogóle mnie nie wzruszał za żadnym razem?

W każdym razie to fajnie, że ta historia ciągle wzbudza w tobie emocje
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Polecam bieganie.
Niektórzy mają racjonalizm w małym palcu, inni - w nogach.
.
27-10-2008 19:50 
 0 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Niektórzy mają racjonalizm w małym palcu, inni - w nogach.

To ani na temat, ani na miejscu... Wybacz.

fides ex necessitate esse non debet
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Prognoza na najbliższy tydzień niewesoła. Podobno ma padać i wiać brr.
>Polecam bieganie.
A ja w taką pogodę polecam spanie. Wzorem misia. Jak się obudzisz, będzie pięknie, wiosennie, kolorowo i...może już po nowych wyborach i...po kryzysie finansowym.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Co ty z tą jesienną depresją? Przecież jesień to najpiękniejsza pora roku!

To jedyna pora roku, kiedy tęcza osiada na drzewach na wiele tygodni a obłoczki rankiem startują z powierzchni ziemi i snują się nad nią aż się rozpłyną ukazując czyste, niebieskie niebo.

A deszcz i wiatr... No cóż, zdarzają się podczas każdej pory roku.
27-10-2008 20:38 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Co ty z tą jesienną depresją? Przecież jesień to najpiękniejsza pora roku!>

Nieprawda, najpiękniejsza jest zima... mam trzy miesiące urlopu
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Każdemu wedle potrzeb
diogenes (42753 punktów)
>Polecam bieganie.

A podczas biegu jakiegos klasyka. Polecam Schopenhauera.
To juz będzie extra_racjonalnie.
krzychuking (72 punktów)
>Prognoza na najbliższy tydzień niewesoła. Podobno ma padać i wiać brr.
>Polecam bieganie.

No nie wiem, czy bieganie to dobry pomysł gdy pada i wieje.
A tak na serio, to mnie też dopada często jesienna deprecha Wieczory są takie długie, ciemne, smutne. W zasadzie gdy kończę pracę robi się już ciemno (a będzie jeszcze gorzej). W tym okresie częściej zaglądam do... książek, oglądam lekkie filmy, słucham muzyki. Jeśli zaś chodzi o aktywne spędzanie czasu, to od biegania wolę przejażdżki rowerowe. Mieszkam na wsi, dookoła lasy i mówię wam, nic tak nie odpręża jak wycieczka na łono natury. No chyba że w lesie spotka się dzika... Ale odrobina adrenaliny także nie zaszkodzi

Patrz w gwiazdy, ale uważaj na drogę * WILHELM RAABE
27-10-2008 22:14 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)

>No nie wiem, czy bieganie to dobry pomysł gdy pada i wieje.

Miałam podobne wątpliwości dwa lata temu. Pomysł okazał się świetny Trzeba tylko więcej na siebie założyć

>Jeśli zaś chodzi o aktywne spędzanie czasu, to od biegania wolę przejażdżki rowerowe. Mieszkam na wsi, dookoła lasy i mówię wam, nic tak nie odpręża jak wycieczka na łono natury. No chyba że w lesie spotka się dzika... Ale odrobina adrenaliny także nie zaszkodzi

Rower w lesie też super ale dzika to bym wolała nie spotykać... na szczęście w mojej okolicy dziki są uprzejme i na rowerowej przejażdżce można "spotkać" wyłącznie ich kupy i inne ślady radosnej obecności
28-10-2008 14:43 
 Ocena 1 na 1
krutki (1550 punktów)
>mnie też dopada często jesienna deprecha [...] słucham muzyki.

W takim razie na jesienną deprechę polecam Jesienną deprechę!

Pozdrawiam


"Atheism is a non-prophet organisation" - George Carlin
Róża (601 punktów)
Moją propozycją jest kąpiel w ukropie-im cieplejsza woda, tym lepiej. Początkowo zaczynamy od słodko-ciepłego prysznica, po czym stopniowo odejmujemy chłodnej wody i błogostanto dla ciała, dla duszy bezsprzecznie książka


A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
lotrek (14275 punktów)
>Prognoza na najbliższy tydzień niewesoła. Podobno ma padać i wiać brr.

Dla mnie każda pogoda jest dobra, nie jestem malkontentem

>Polecam bieganie.

Odpada...dobre dla chartów i innych takich....

>Dodatkowy plus - Twój Pies Cię uwielbia.

Wiem, ale nie za bieganie. Oj miałbym się z pyszna, gdybym Galinie coś takiego zaproponował - wiesz o tym Zulka dobrze.

>(rada dla Katolików, którzy odwiedzają Racjonalistę - celem może być kościół.

W taką pogodę to nawet kościołów nie można zwiedzać. Sępy w czarnych sukienkach oszczędzają na ogrzewaniu i to mając taką kasę.

Jesienna pogoda jest znakomita na zacieśnianie konaków z przyjaciółmi. Najlepiej przy kwadratowym stoliku i z trzynastoma kartami w ręku. A obok szklaneczka z Jasiem lubiącym wędrówki. I tak zazwyczaj czekam na zimę i śnieg.
Głowa do góry, każda pogoda ma swoje uroki
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Polecam bieganie.

Kiedyś sformułowałem na tym forum tezę, że nie można się uważać za racjonalistę, jeśli nie uprawia się jakiejś zdrowej formy aktywności fizycznej, gdyż oczywiste jest, że mózg lepiej pracuje, gdy od czasu do czasu pobudzone jest oddychanie, krążenie, metabolizm, układ odpornościowy, procesy regeneracji... tezę tę sformułowałem z pewną obawą, czy nie jest zbyt radykalna, ale Twój post daje mi ugruntowanie, za to Ci dziękuję i daję duży plus.

Tak, Kochane Koleżanki i Drodzy Koledzy, Racjonalizm to nie tylko przeciwdziałanie złym wpływom wychowania religijnego, to nie tylko likwidowanie absurdów i reliktów socjalizmu, to nie tylko popularyzowanie paradygmatu naukowego, nie tylko realizacja humanistyczno-demokratycznego ideału państwa prawa, ale także Racjonalizm jest troską o własne zdrowie - jest wyborem racjonalnej metody pielęgnowania własnego zdrowia i zdrowia naszych dzieci i wnuków.

Przy tej okazji uświadomiłem sobie, skąd brała się ta moja obawa, że to zbyt radykalne. Otóż nie twierdzę, że każdy racjonalista mieszka na wsi, bo w mieście jest za dużo spalin, co wyklucza możliwość uważania się mieszczucha za racjonalistę. Nie twierdzę, że każdy racjonalista jest osobą niepalącą, a każdy nałogowy palacz zasługuje na wyśmianie, gdy mówi, że uważa się za racjonalistę. Twierdzę coś mniej radykalnego.

Otóż racjonalista nie popada w paranoję, próbując usuwać ze swojego życia wszystko, co szkodzi zdrowiu, ale jest świadom istotnych szkodliwych czynników i stara się stworzyć dla nich równowagę, np.: jeśli mieszka w mieście, stara się spacerować czasem wśród zieleni, jeśli pali papierosy, stara się spacerować i biegać więcej i staranniej układa sobie jadłospis, albo zapisuje się na jogę lub tai chi, albo przechodzi na wegetarianizm...

doku
28-10-2008 14:42 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Otóż racjonalista nie popada w paranoję, próbując usuwać ze swojego życia wszystko, co szkodzi zdrowiu, ale jest świadom istotnych szkodliwych czynników i stara się stworzyć dla nich równowagę, np.: jeśli mieszka w mieście, stara się spacerować czasem wśród zieleni, jeśli pali papierosy, stara się spacerować i biegać więcej i staranniej układa sobie jadłospis, albo zapisuje się na jogę lub tai chi, albo przechodzi na wegetarianizm...
>
I w ten racjonalny sposób, po racjonalnym życiu umiera racjonalnie bardzo zdrowo.
PS.
Nalewki robi się się owoców i bimberku (bimberek z cukru, a cukier z buraków). Czy nalewki są zatem wegetariańskie?
28-10-2008 14:51 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nalewki robi się się owoców i bimberku (bimberek z cukru, a cukier z buraków). Czy nalewki są zatem wegetariańskie?

Oczywiście

doku
28-10-2008 15:08 
 Ocena 5 na 5
Zulka (2198 punktów)
>>Polecam bieganie.
>Kiedyś sformułowałem na tym forum tezę, że nie można się uważać za racjonalistę, jeśli nie uprawia się jakiejś zdrowej formy aktywności fizycznej, (...) za to Ci dziękuję i daję duży plus.

Obawiam się że powinieneś wycofać swój plus Doku Zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "nie można się uważać za racjonalistę, jeśli nie uprawia się jakiejś zdrowej formy aktywności fizycznej".
Słowa "racjonalne" użyłam w tym wątku w znaczeniu "efektywne".

Moim zdaniem nie ma człowieka, który w każdej sytuacji postępowałby racjonalnie. Racjonalność jest cechą "sposobu dotarcia do prawdy", otrzymania wyniku. Jako zwierzęta posiadające w mózgu nie tylko logiczne oprogramowanie, ale również szereg rozwiązań "skrótowych" pozwalających oszczędzać energię - zawsze doświadczamy sytuacji, w których "racjonalizm" przegrywa np. z presją czasu, zasobami energetycznymi organizmu itd.

Powiem Ci coś, co zapewne Cię oburzy - ja się nawet z tego cieszę uwielbiam ludzką "niedoskonałość".

>układa sobie jadłospis, albo zapisuje się na jogę lub tai chi, albo przechodzi na wegetarianizm...

Czy to nie autoreklama?

pozdrawiam serdecznie
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Obawiam się że powinieneś wycofać swój plus Doku

To by było poniżej mojej godności, nie używam hańbiącej funkcji "minus".

>Moim zdaniem nie ma człowieka, który w każdej sytuacji postępowałby racjonalnie.

O tym właśnie był mój post, więc jeśli piszesz to z pełną świadomością, to odbieram to jako poparcie mojego postu, mimo że piszesz błędnie, chociaż pewnie szczerze, że się z nim nie zgadzasz. Zauważyłem, że niektórzy dyskutanci lubią napisać, że się z czymś nie zgadzają, w ogóle ludzie lubią okazywać, jak bardzo są wybredni.

A co do meritum - racjonalista wybiera racjonalizm w swoim życiu, ale oczywiście nie postępuje racjonalnie "w każdej sytuacji".

doku
28-10-2008 15:52 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Polecam bieganie.
>Kiedyś sformułowałem na tym forum tezę... że mózg lepiej pracuje, gdy od czasu do czasu pobudzone jest oddychanie, krążenie, metabolizm, układ odpornościowy, procesy regeneracji... tezę tę sformułowałem z pewną obawą,...
>Tak, Kochane Koleżanki i Drodzy Koledzy, Racjonalizm to nie tylko ... Racjonalizm jest troską... jest wyborem racjonalnej metody pielęgnowania własnego zdrowia i zdrowia naszych dzieci i wnuków.
>Nie twierdzę, że każdy racjonalista jest osobą niepalącą, a każdy nałogowy palacz zasługuje na wyśmianie...>
>Otóż racjonalista nie popada w paranoję,... zapisuje się na jogę lub tai chi, albo przechodzi na wegetarianizm >...

... AMEN ...
Zyga (1539 punktów)
Jak to kiedyś powiedziała znajoma "nie mam czasu na depresję".
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Ja tam odmiennie...
Polecam na jesienne kiszki Renatę Przemyk
Na początek 'Ostatni z zielonych' a jak już postawi na nogi to 'Mało zdolna szansonistka"
Gdy czyha wróg
ja puszczam w ruch
obsceniczny image
pejsy na twarz
koszerną wodę na gaz


i tam dalej
awitu (7627 punktów)
e tam bieganie partyjka snookera + szklaneczka dobrej whisky i żadna jesienna depresja nie straszna

"Colorless green ideas sleep furiously"

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365