 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-03-2011 14:40 | henk (75 punktów) | 1920.wojna i miłość.
11 na 11 | Ostatnio TVP zaczęło pokazywać serial: 1920. wojna i miłość. Już pierwsze sceny obudziły dzwonek alarmowy w moim mózgu - co oni tu będą chcieli pokazać? Czerwonoarmiści wzięli do niewoli polskich oficerów, chyba z legionów i pędzą kolumnę przez miasto, a pod ścianami odbywają się sceny gwałtu, w domyśle - też w wykonaniu czerwonoarmistów. To mogło być na Ukrainie, ale czy już tam byli czerwonoarmiści? Po zajęciu Kijowa przez bolszewików w lutym 1919, gdy rząd Petlury ewakuował się na zachód, na Wołyń, wtedy polskie legiony mogły się zetrzeć z oddziałami Ukraińskiej Armii Halickiej, ale jeszcze nie bolszewików. W drugim odcinku widzimy scenę, gdy czerwonoarmiści robią sąd dwóm chlopom, oskarżonym o kontrrewolucję - bo jeden nie poszedł do pracy w polu (jakim polu? chyb własnym, bo jeszcze w 1921 było dobrowolne zrzeszanie się chłopów, a przymusowa kolektywizacja zaczęła się w 1929), a drugi źle wyrażał się o sekretarzu, którego przydybał ze swoją żoną. Oczywiście obaj dostali kulkę w łeb. Końcowa scena z drugiego odcinka pokazuje grupkę zbuntowanych chłopów, żądających nieśmiało 8-godzinnego dnia pracy. Piłsudski wydał taki dekret, ale pracy przy dojeniu krów nie da się w te normy wtłoczyć, bo rytm dojenia bardziej zależy od krów niż od dekretów. Chłopi to wiedzą, ale reżyser nie musi. Scena jest małowiarygodna. Inaczej wyglądałaby w fabryce. Przyjemnie się ogląda salony panów, piękne panie, szarmanckich oficerów. Jeśli to miałby być jakiś polski “Indiana Jones” to niech reżyser sobie wymyśla co chce, ale tu próbuje się pokazać kawałek historii. Dla szerokiej oglądalności może to wystarczy: czarny charakter, kretyn i oprawca będzie pewnie nosił czerwoną gwiazdę, a "sama dobroć" będzie chodziła po salonach lub uwodziła piękne kobiety. Krytycznego spojrzenia na propagandę, w tym również telewizyjną , dziś się nie uczy. Pewnie krytycyzm skończył się wraz z PRL. Bo wtedy artyści byli zniewoleni i dlatego powstawały znakomite seriale i filmy.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | |
|
 | 1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | |
|
6 na 6 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Ostatnio TVP zaczęło pokazywać serial: 1920. wojna i miłość. Już pierwsze sceny obudziły dzwonek >alarmowy w moim mózgu - co oni tu będą chcieli pokazać? Czerwonoarmiści wzięli do niewoli polskich >oficerów, chyba z legionów i pędzą kolumnę przez miasto, a pod ścianami odbywają się sceny gwałtu, w >domyśle - też w wykonaniu czerwonoarmistów. To mogło być na Ukrainie, ale czy już tam byli >czerwonoarmiści?
Parę razy w różnych watkach zdarzyło mi się pomstować na nieznajomość historii Rosji w czasów przemiany w ZSRR wśród Polaków. Przeciętny absolwent szkoły średniej uważa, że dzicy bolszewicy najechali Rosję (skąd się wzięli - nieistotne) i zabili dobrego cara. Marks-Lenin-Stalin to jeden super byt komunistyczny a Trocki był ok bo go Stalin tępił i po świecie gonił aż w Meksyku zaciukał (najwięcej o Trockim wiedzą osoby, które oglądały firm" "Frida" - Trocki był tam dość sympatycznym facetem, a poza tym jak kogoś gnoi Stalin to musi być porządny facet). A w 1920 bolszewicy zaatakowali Warszawę i Piłsudski ich pobił itp itd.
Po prostu ręce opadają.
Serial na miarę wiedzy historycznej naszego społeczeństwa. Jak obszył.
"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
|
|
5 na 5 | rysiek (4593 punktów) | Popularne seriale z romansem w tle to nie filmy dokumentalne. Owszem za PRL-u zdarzały się dobre seriale i filmy, obawiam się jednak, że trudno w przygodach kapitana Klossa czy Janka i psa Szarika szukać "prawdy historycznej".
Kto jej szuka, korzysta z opracowań naukowych, np. Normana Davies'a "Orzeł biały, Czerwona gwiazda..." lub z opisów uczestników np. Izaaka Babla "Dziennik 1920". A tam można przeczytać np. to:
>... jedziemy na pole bitwy, drobniutki Polaczek przebiera polerowanymi paznokciami wśród rzadkich włosów na różowej głowie; odpowiada wymijająco, wykręca się, mamrocze, no, owszem. Szeko natchniony i blady: mów, jaką masz rangę - ja, zmieszał się, jestem czymś w rodzaju chorążego; oddalamy się, tamtego odprowadzają, za jego plecami chłopak o przyjemnej twarzy repetuje broń, ja krzyczę - towarzyszu Szeko! Szeko udaje, że nie słyszy, jedzie dalej, wystrzał, Polaczek w kalesonach pada w drgawkach na ziemię. Żyć się odechciewa, mordercy, niesłychana podłość, przestępstwo.
>Pobojowisko. (...) błagamy, żeby nie zabijać jeńców, Apanasenko umywa ręce, Szeko bąknął - dlaczego nie; odegrało to potworną rolę. Nie patrzyłem im w twarze, przebijali pałaszami, dostrzeliwali, trupy na trupach, jednego jeszcze obdzierają, drugiego dobijają, jęki, krzyki, charkot, (...) Piekło. Jakąż to wolność przynosimy, okropieństwo. Przeszukują folwark. Wyciągają z ukrycia, Apanasenko - nie trać ładunków, zarżnij go.
>Polacy wycofują się. Meldunki o obronie Lwowa - profesorowie, kobiety, młodzież. Apanasenko będzie ich wyrzynać - nienawidzi inteligencji, to siedzi w nim głęboko. Marzy o - na swój sposób arystokratycznym - chłopskim, kozackim państwie.
>W Polsce, tam, dokąd idziemy - można się nie krępować, z Galicjanami zaś, Bogu ducha winnymi, trzeba było postępować oględniej.
ale też i to:
>... miasteczko przesycone jest krwawą historią żydowsko-polskiego getta. Nienawiść do Polaków jest powszechna. Grabili, torturowali, dźgali aptekarza rozpalonym żelazem, igły pod paznokcie, wyrywali włosy, wszystko dlatego, że ktoś strzelał do polskiego oficera - co za idiotyzm. Polacy musieli zwariować, sami siebie tym gubią.
Ale w końcu, obiektywizm tych relacji zgubił jego:
>Aresztowano go 16 maja 1939 r., w Pieriediełkinie pod Moskwą. 26 stycznia 1940 r., trójka (Ulrich, Kandybin, Dimitriew), zasiadająca w gabinecie Berii w więzieniu Butyrki, skazała go na rozstrzelanie. >Proces bez obrońcy trwał 20 minut. Wyrok wykonano następnego ranka.*
* Wszystkie cytaty: Izaak Babel, "Dziennik 1920", przeł. Jerzy Pomianowski, Czytelnik, Warszawa 1990.
|
|
 | | henk (75 punktów) | >Popularne seriale z romansem w tle to nie filmy dokumentalne. Owszem za PRL-u zdarzały się dobre seriale i filmy, obawiam się jednak, że trudno w przygodach kapitana Klossa czy Janka i psa Szarika szukać "prawdy historycznej". Chociaż wymienione seriale należą do gatunku przygodowych, to historii przynajmniej nie fałszują. Po wielu polskich filmach pokazujących okropieństwa wojny i niezmiernie poważne, powstały trochę lżejsze. Najbardziej tragiczną historię trzeba oswoić. Nie tylko bez przerwy płakać(co w nadmiarze potrafią Polacy - Katyń, a obecnie Smoleńsk), ale przejść do porządku dziennego. Było, minęło. Francuski serial "Allo, allo" pokazuje to wzorcowo. Ale też w komedii można pozwolić sobie na różne absurdy, a omawiany "1920" jest niezmiernie poważny. Nie wiem, jak dalej potoczy się akcja, ale już jestem do niego nastawiony negatywnie i jeśli będę oglądać dalsze odcinki, to nie, żeby śledzić akcję, tylko kombinować , co autor chciał przekazać. Zapowiada się film dla niemyślącej młodzieży, która historii nie zna, ale czerwoną gwiazdę powinna kojarzyć wyłącznie z najgorszymi rzeczami. Może zobaczymy księdza Skorupkę, który siłą wiary pokonuje hordy wschodnich barbarzyńców albo inne cuda.
henk
|
|
|  | | rysiek (4593 punktów) | >Chociaż wymienione seriale należą do gatunku przygodowych, to historii przynajmniej nie fałszują. Jeśli "Stawkę" potraktujemy w kategorii fantasy, to niech będzie. Ale "4-ej pancerni"... nie da się. Zgoda to film przygodowy, ale jeśli ktoś opowiada historię ludzi tworzących I Armię WP bez zająknięcia choćby o 17 września 39, wydarzeniach w czasie sowieckiej okupacji wschodniej Polski, Katyniu, masowych aresztowaniach, egzekucjach i wywózkach, o całej rzeczywistości archipelagu Gułag, czy choćby o okolicznościach bitwy pod Lenino, to jak to nazwać? A dla tych ludzi wydarzenia te były codzienną rzeczywistością i przyczyną ich losu, natomiast wstąpienie do wojska polskiego szansą ucieczki z kraju czerwonej gwiazdy.
>Po wielu polskich filmach pokazujących okropieństwa wojny i niezmiernie poważne, powstały trochę lżejsze. Najbardziej tragiczną historię trzeba oswoić. Nie tylko bez przerwy płakać(co w nadmiarze potrafią Polacy - Katyń, a obecnie Smoleńsk), ale przejść do porządku dziennego. Było, minęło. Katyń i Smoleńsk to dwie różne sprawy. Dla niektórych jeszcze nie do końca minęło, dla obecnej młodzieży to już tylko dawna historia, jak Grunwald czy Waterloo.
>Francuski serial "Allo, allo" pokazuje to wzorcowo. Owszem bardzo go lubię (co prawda to serial angielski), jednak okupacja we Francji a w Polsce bardzo się różniły, mimo ich Maquis i powstania w Paryżu.
>Ale też w komedii można pozwolić sobie na różne absurdy, a omawiany "1920" jest niezmiernie poważny. Nie wiem, jak dalej potoczy się akcja, ale już jestem do niego nastawiony negatywnie i jeśli będę oglądać dalsze odcinki, to nie, żeby śledzić akcję, tylko kombinować , co autor chciał przekazać. Zapowiada się film dla niemyślącej młodzieży, która historii nie zna, ... Nie oglądałem i nie wiem czy będę, rzadko oglądam TV. Ale nawiązując do Twojej wcześniejszej wypowiedzi, te dwie armie bardzo się różniły, np. w Polskiej kadra oficerska w dużej części składała się z ludzi pochodzenia ziemiańskiego i inteligencji, oficerowie spod czerwonej gwiazdy to byli często półanalfabeci lub po kilku klasach szkoły, chociaż trafiali się też byli oficerowie i podoficerowie carscy.
>ale czerwoną gwiazdę powinna kojarzyć wyłącznie z najgorszymi rzeczami. Może nie wyłącznie, ale niestety, przeważnie tak.
>Może zobaczymy księdza Skorupkę, który siłą wiary pokonuje hordy wschodnich barbarzyńców albo inne cuda. Cudami raczej nie, ale chyba nie doceniasz, jakie znaczenie mobilizujące może mieć w takiej sytuacji, charyzmatyczna postać i budowana przez nią atmosfera.
|
|
| |  | | henk (75 punktów) | >Zgoda to film przygodowy, ale jeśli ktoś opowiada historię ludzi tworzących I Armię WP bez zająknięcia choćby o 17 września 39, wydarzeniach w czasie sowieckiej okupacji wschodniej Polski, Katyniu, masowych aresztowaniach, egzekucjach i wywózkach, o całej rzeczywistości archipelagu Gułag, czy choćby o okolicznościach bitwy pod Lenino, to jak to nazwać? Zdaje się , że 4 pancerni, to historia opowiedziana po kolei, jak mogło się zdarzyć. Losy bohaterów serialu nie prowadziły przez Katyń i nawet mogli jeszcze nie wiedzieć, że coś takiego było. Źródła informacji syberyjskiego zesłańca były dość ograniczone. Wspominanie o Katyniu lub o wydarzeniach we wschodniej Polsce byłoby sztuczne, skoro bohaterowie serialu w tym nie brali udziału. Zresztą w tym czasie działo się znacznie więcej rzeczy, o których serial nie wspomina. Ale jak o czymś wspomina, to ma ręce i nogi. A przecież to nie jest serial historyczny. >A dla tych ludzi wydarzenia te były codzienną rzeczywistością i przyczyną ich losu, natomiast wstąpienie do wojska polskiego szansą ucieczki z kraju czerwonej gwiazdy. Właśnie Janek Kos(chyba sie tak nazywał) tak dostał się do polskiego wojska. >Nie oglądałem i nie wiem czy będę, rzadko oglądam TV. No to obejrzyj choc jeden odcinek tego "1920".
henk
|
|
| | |  | | rysiek (4593 punktów) | >(...) Losy bohaterów serialu nie prowadziły przez Katyń i nawet mogli jeszcze nie wiedzieć, że coś takiego było. Źródła informacji syberyjskiego zesłańca były dość ograniczone. Wspominanie o Katyniu lub o wydarzeniach we wschodniej Polsce byłoby sztuczne, skoro bohaterowie serialu w tym nie brali udziału. Katyń itp. był właśnie częścią losów Polaków na wschodzie, prasa i radio moskiewskie donosiły o tym już co najmniej w 1943 roku (oczywiście oskarżając Niemców). Poza tym sprawa ta była pretekstem do zerwania stosunków z rządem londyńskim i tworzenia własnych "polskich" struktur politycznych i wojskowych o których ten serial opowiada. Bohaterowie filmu docierają przez Polskę do Berlina, więc czas na poznanie faktów mieli. Zresztą nie chodzi akurat tylko o symboliczny Katyń, cała rzeczywistość tych ludzi, w której żyli przez lata jest nieobecna lub zakłamana. A skąd Janek Kos znalazł się nad Ussuri? Po prostu uciekł tak daleko przed Niemcami.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | henk (75 punktów) | >Katyń itp. był właśnie częścią losów Polaków na wschodzie, prasa i radio moskiewskie donosiły o tym już co najmniej w 1943 roku ( oczywiście oskarżając Niemców). Może dlatego zgłosił się do polskiego wojska. Gdyby nie zgubił komórki w tajdze, to by dowiedział się z Wolnej Europy jak było i siedział by w tej tajdze do dziś. Biedak nie przypuszczał nawet, że w tzw. wolnej Polsce ad 2010 będzie niegodny tytułu kombatanta. >Poza tym sprawa ta była pretekstem do zerwania stosunków z rządem londyńskim i tworzenia własnych "polskich" struktur politycznych i wojskowych o których ten serial opowiada. Serial nie opowiada o reakcji polskiego podziemia NSZ na reformę rolną w 1944(dziś to "bohaterzy") i wielu innych faktach, ale to o czym opowiada - jest logiczne i składne. >Bohaterowie filmu docierają przez Polskę do Berlina, więc czas na poznanie faktów mieli. Zresztą nie chodzi akurat tylko o symboliczny Katyń, cała rzeczywistość tych ludzi, w której żyli przez lata jest nieobecna lub zakłamana. Od odkłamywania przez zakłamywanie to specjalistów mamy dziś. Gdybyś pisał scenariusz do 4 pancernych, to pewnie nikt ich by nie chciał oglądać. Może byłby bardziej prawdziwy(z Twojego punktu widzenia), ale bardzo niestrawny. >A skąd Janek Kos znalazł się nad Ussuri? Po prostu uciekł tak daleko przed Niemcami. Wielu uciekało przed Niemcami do ZSRR, nie wszyscy byli jasnowidzami. Niektórzy, dzięki łaskawości NKWD, od razu trafiali do pociągów dalekobieżnych na Daleki Wschód.
henk
|
|
| | | | |  | | rysiek (4593 punktów) | >Gdyby nie zgubił komórki w tajdze, to by dowiedział się z Wolnej Europy jak było i siedział by w tej tajdze do dziś. Widzę, że nie doceniasz donośności (często dosłownie) sowieckiej propagandy i umiejętności oceny rzeczywistości przez ówczesnych ludzi.
>Od odkłamywania przez zakłamywanie to specjalistów mamy dziś. Ale robią to z inicjatywy własnej lub środowisk w których funkcjonują, za PRL-u to były działania aparatu państwa.
>Gdybyś pisał scenariusz do 4 pancernych, to pewnie nikt ich by nie chciał oglądać. Może byłby bardziej prawdziwy(z Twojego punktu widzenia), ale bardzo niestrawny. Gdyby nie unikano tam prawdy, serial ten byłby znacznie bardziej wartościowy i znaczący, a tak mamy po prostu fajny, lekki serial przygodowy umiejscowiony w spreparowanym, prostym świecie. Ale może dajmy już spokój 4-em pancernym i sobie, też lubię ten serial i nie chciałbym demonizować jego przesłania. Zresztą w tamtych czasach na większość z tych zdarzeń istniały ścisłe zapisy i instrukcje cenzury, powiedzenie czegoś więcej było niemożliwe. Inna rzecz że autor (J. Przymanowski) raczej by tego nie zrobił.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >a tak mamy po prostu fajny, lekki serial przygodowy umiejscowiony w spreparowanym, prostym świecie. Bo to o to chodziło. To był serial dla dzieci. W moim ówczesnym dziecięcym odbiorze (a miałam wtedy 9 lat) najważniejszym bohaterem filmu był pies.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | | rysiek (4593 punktów) | Oczywiście, o to chodziło dziecięcej/młodzieżowej widowni. Jakie były intencje autorów książki i filmu? Chciałbym wierzyć że też tylko takie.
|
|
2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Co do tych seriali, to się zgodzę. 07, gdzie jesteś... Że aż przytoczę dialog:
"- Napije się pan? - Przed trzynastą? - ? - Zawsze!"
Mało znany fakt, ale pościgi samochodowe z serialu "07 zgłoś się" są znane i cenione wśród hollywoodzkich kaskaderów najwyższych- nomen omen- lotów.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| Ysengrinn (5 punktów) | >Ostatnio TVP zaczęło pokazywać serial: 1920. wojna i miłość. Już pierwsze sceny obudziły dzwonek >alarmowy w moim mózgu - co oni tu będą chcieli pokazać? Czerwonoarmiści wzięli do niewoli polskich >oficerów, chyba z legionów
Carskich oficerów-Polaków, przecież wyraźnie jest to pokazane. Nawet po mundurach widać, legioniści nosili szare kurtki i maciejówki, biali Rosjanie zielone mundury i szerokie kaszkiety o płaskim denku.
>i pędzą kolumnę przez miasto, a pod ścianami odbywają się sceny gwałtu, w >domyśle - też w wykonaniu czerwonoarmistów. To mogło być na Ukrainie, ale czy już tam byli >czerwonoarmiści? Po zajęciu Kijowa przez bolszewików w lutym 1919, gdy rząd Petlury ewakuował się na >zachód, na Wołyń, wtedy polskie legiony mogły się zetrzeć z oddziałami Ukraińskiej Armii Halickiej, >ale jeszcze nie bolszewików.
Ponownie - jakie legiony? Przecież z Legionów pochodził Józef, nie Bronek. Jego jednostka zresztą została rozbita głęboko za niemieckimi liniami.
>W drugim odcinku widzimy scenę, gdy czerwonoarmiści robią sąd dwóm chlopom, oskarżonym o >kontrrewolucję - bo jeden nie poszedł do pracy w polu (jakim polu? chyb własnym,
Jeżeli to Rosja to niekoniecznie - jeszcze chyba w XX w. chłopi rosyjscy uprawiali ziemię wspólnie, w ramach mirów.
> jeszcze w 1921 >było dobrowolne zrzeszanie się chłopów, a przymusowa kolektywizacja zaczęła się w 1929), a drugi źle >wyrażał się o sekretarzu, którego przydybał ze swoją żoną. Oczywiście obaj dostali kulkę w łeb.
Oczywiście. I w czym tu problem? Scena może i przesadzona (niewiele), ale w ograniczonym czasie (serial nie jest przecież o zbrodniach sowieckich) przedstawia co niosły ze sobą rządy komisarzy.
>Końcowa scena z drugiego odcinka pokazuje grupkę zbuntowanych chłopów, żądających nieśmiało >8-godzinnego dnia pracy. Piłsudski wydał taki dekret, ale pracy przy dojeniu krów nie da się w te >normy wtłoczyć, bo rytm dojenia bardziej zależy od krów niż od dekretów. Chłopi to wiedzą, ale >reżyser nie musi. Scena jest małowiarygodna. Inaczej wyglądałaby w fabryce.
Toteż powiedziano im, że ich żądania są wydumane - biorą się zresztą z agitacji sowieckiego agenta.
>Przyjemnie się ogląda salony panów, piękne panie, szarmanckich oficerów. Jeśli to miałby być jakiś >polski "Indiana Jones" to niech reżyser sobie wymyśla co chce, ale tu próbuje się >pokazać kawałek historii. Dla szerokiej oglądalności może to wystarczy: czarny charakter, kretyn i >oprawca będzie pewnie nosił czerwoną gwiazdę, a "sama dobroć" będzie chodziła po salonach lub >uwodziła piękne kobiety. Krytycznego spojrzenia na propagandę, w tym również telewizyjną , dziś się >nie uczy.
Oj, akurat temu serialowi do propagandy daleko i widać to już od pierwszego odcinka - bohaterom wcale nie spieszno do wojska i umierać za Ojczyznę. W kolejnych odcinkach również polskim żołnierzom daleko do wzoru rycerskości i aniołów w mundurach. Ba, nawet główny szwarccharakter nie jest przecież całkowicie zły - jest wszak ideowcem, nawet jeśli najgorszym możliwym gatunkiem.
|
|
 | 1 na 1 | henk (75 punktów) |
>>oficerów, chyba z legionów >Carskich oficerów-Polaków, przecież wyraźnie jest to pokazane. Nawet po mundurach widać, legioniści nosili szare kurtki i maciejówki, biali Rosjanie zielone mundury i szerokie kaszkiety o płaskim denku. Tak to jest, gdy film typu "Indiana Jones" próbuje się zlokalizować w historii. Najlepiej by było, gdyby każda postac na ekranie biegała z dymkiem(legionista, biały, Austriak, Prusak czy Marsjanin). W ostatnich odcinkach(chyba 5 lub 6)zaczyna działać siatka szpiegowska zmontowana przez bolszewików. Mieli cholernie zdolnych ludzi, aby w niecały rok, na wrażym terytorium, taka zbudować. A forsy (może rozpoznałeś czym płacili - ruble, marki czy coś innego)na agentów mieli kopy. Nawet chłopi folwarczni byli opłacani - żadna tam ideologia. Oglądam dalej i czekam na księdza Skorupkę, który zrobi cud.
henk
|
|
|  | 1 na 1 | Ysengrinn (5 punktów) |
>Tak to jest, gdy film typu "Indiana Jones" próbuje się zlokalizować w historii. Najlepiej by było, gdyby każda postac na ekranie biegała z dymkiem(legionista, biały, Austriak, Prusak czy Marsjanin).
Dymków nie ma, są podpisy - o tym, że to obóz białych Rosjan pisało jak wół. Zresztą wyraźnie wynika z dialogów, z jakiej armii jest Bronek. Nie mam pojęcia jak można to przegapić.
>W ostatnich odcinkach(chyba 5 lub 6)zaczyna działać siatka szpiegowska zmontowana przez bolszewików. Mieli cholernie zdolnych ludzi, aby w niecały rok, na wrażym terytorium, taka zbudować.
Zaczyna? Zaczyna działać tylko Sribielnikow po powrocie, siatka istnieje od dawna - co zrozumiałe, SDKPiL i KPP działały w Polsce od lat i miały czas zapuścić macki.
Inna sprawa, że KPP-owcy byli w większości Polakami (no formalnie byli, czy się uważali to mniejsza), a tego w serialu zupełnie nie widać - w teczce z Kraju Rad przyjechali PPR-owcy, zupełnie inna zgraja, której Stalin wybił z głowy radykalny internacjonalizm. Wypadałoby rozróżniać obie formacje.
>A forsy (może rozpoznałeś czym płacili - ruble, marki czy coś innego)na agentów mieli kopy. Nawet chłopi folwarczni byli opłacani - żadna tam ideologia.
Chłopi praktycznie nigdy nie szli za komunistami dla ideologii. Kusiło ich pitolenie o rozdawnictwie ziemi, zresztą w oczywisty sposób sprzeczne z doktryną komunizmu i faktycznymi zamierzeniami Bolszewików.
Poza tym wyraźnie widać, że początkowo nie byli opłacani - zaczęli być już w trakcie wojny, gdy zaistniała potrzeba szerszego ich wykorzystania i potrzebna była dodatkowa motywacja.
|
|
| |  | | henk (75 punktów) |
>Dymków nie ma, są podpisy - o tym, że to obóz białych Rosjan pisało jak wół. Zresztą wyraźnie wynika z dialogów, z jakiej armii jest Bronek. Nie mam pojęcia jak można to przegapić. Nie wiem o jaką scenę Ci chodzi. Muszę przypomnieć o co szło na początku - pisałem "Czerwonoarmiści wzięli do niewoli polskich oficerów, chyba z legionów i pędzą kolumnę przez miasto, a pod ścianami odbywają się sceny gwałtu, w domyśle - też w wykonaniu czerwonoarmistów. To mogło być na Ukrainie, ale czy już tam byli czerwonoarmiści? Po zajęciu Kijowa przez bolszewików w lutym 1919, gdy rząd Petlury ewakuował się na zachód, na Wołyń, wtedy polskie legiony mogły się zetrzeć z oddziałami Ukraińskiej Armii Halickiej, ale jeszcze nie bolszewików." Skoro tak dużo wiesz na ten temat, to powiedz - o jaką bitwę tu mogło chodzić? Kogo bolszewicy wzięli do niewoli? >Zaczyna? Zaczyna działać tylko Sribielnikow po powrocie, siatka istnieje od dawna - co zrozumiałe, SDKPiL i KPP działały w Polsce od lat i miały czas zapuścić macki. Czyli zanim bolszewicy zdobyli władzę to już zapuszczali w polsce macki i działalność partyjną zrównujemy ze szpiegowską. A Piłsudski też był działaczem lewicowym(PPS) i co? Tak daleko nie zajedziemy. W ostatnim (chyba 6)reżyser pozwala polskiemu wojsku znęcać się nad wziętymi do niewoli bolszewikami. Nawet Globisz tego nie może znieść. Wojnę znam tylko z filmów i pewnie ona wyzwala w uczestnikach wszystko, co najgorsze. Ale zwalając winę na poluzowanie norm moralnych można usprawiedliwić każdą niegodziwość.
henk
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ysengrinn (5 punktów) |
> Skoro tak dużo wiesz na ten temat, to powiedz - o jaką bitwę tu mogło chodzić? Kogo bolszewicy wzięli do niewoli?Przecież pisałem - czerwoni pokonali oddział Białej Gwardii, dowodzony przez polskich oficerów, których w carskiej armii było mnóstwo. Zresztą głównie dlatego Bolszewicy wygrali, że biali żołnierze byli jeszcze bardziej zdemoralizowani i apatyczni niż czerwoni. > Czyli zanim bolszewicy zdobyli władzę to już zapuszczali w polsce macki i działalność partyjną zrównujemy ze szpiegowską. A Piłsudski też był działaczem lewicowym(PPS) i co?I zdarzało mu się m.in. napadać na pociągi, razem zresztą z trzema innymi przyszłymi premierami. Kiepski przykład, Piłsudski pół życia spędził na wywrotowej działalności i tworzeniu nielegalnych konspiracji, od KPP-owców różniło go "tylko" to, że jego celem była niepodległość Polski, a nie ogólnoświatowa rewolucja. Przypominam zresztą, że mówimy o dawnym zaborze rosyjskim, gdzie panował zamordyzm i nie było wiele możliwości dla zgodnej z prawem lewicowej działalności partyjnej. > W ostatnim (chyba 6)reżyser pozwala polskiemu wojsku znęcać się nad wziętymi do niewoli bolszewikami. Nawet Globisz tego nie może znieść.Właśnie, to świetna scena - pokazuje, że Polacy wcale nie byli bezgrzesznymi barankami, jak przez lata nam tłuczono, ale także dawali w kość sąsiadom, nierzadko wyżywając się na bezbronnych.
|
|
| f_felicita (1 punktów) | Hej, czy znacie jakieś filmy, które poruszają i pokazują bohaterów-ateistów ? Jeśli tak, proszę o podanie paru tytułów. Potrzebuję parę scen z filmów do swojej pracy na studia.
www.kuchnie.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >www.kuchnie.
Proszę nie wstawiać reklam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|