Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pomyłka Ocykana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
07-04-2007 23:31Ocykan (3528 punktów)Pomyłka Ocykana
Dokładnie dwa lata temu, zniesmaczony nieukrywaną radością, emanującą po śmierci Jana Pawła II z postów wielu "racjonalistów", pozwoliłem sobie napisać:

Z czego się cieszycie, pustaki? Dziś Wojtyle, jutro wam!
Papież umarł, będzie następny. I znowu będziecie na niego pluć. Wasza nienawiść nigdy nie zostanie zaspokojona. Apostoł Paweł mylił się, nie tylko miłość jest silniejsza niż śmierć. Silniejsza niż śmierć jest również nienawiść niektórych "racjonalistów"
.

No i pomyliłem się. Oczywiście "racjonaliści" plują i na Banedykta XVI, czynią to jednak ze znacznie mniejszą energią. Nawet nie ma porównania z tą ofensywą nienawiści, jaka dotykała Jana Pawła II w ostatnich latach jego życia.
Z czego to wynika? Z pewnością nie z przyczyn merytorycznych. Nauczanie Benedykta XVI w niczym przecież nie odbiega od naucznia JP II. Sądzę, że przyczyną jest specyficzna mentalność "racjonalistów", charakterystyczna dla tzw. "polskiego piekła" (tych, którzy nie znają pochodzenia tego terminu, odsyłam do anegdoty poniżej).

Racjonalistów proszę, aby nie brali do siebie tego, co tu napisałem, dotyczy to wyłącznie "racjonalistów".

********************************************************************
Kiedy Lucyfer oprowadzał Dantego po piekle, w jednej z komnat Dante zauważył kocioł, którego pilnowało wyjątkowo dużo diabłów. Zapytał więc swojego przewodnika o przyczynę tak licznej straży. Lucyfer wyjaśnił, że tu siedzą Francuzi i co chwila któryś wyskakuje. Dlatego trzeba ich bardzo pilnować. Idą dalej... W następnej komnacie wokół kotła jeszcze więcej diabłów. Lucyfer wyjaśnia, że tu siedzą Żydzi. I nie dość, że co i raz któryś wyskakuje, to jeszcze paru innych wyciąga. Stąd tak liczna straż. Idą dalej... W następnej komnacie znowu kocioł. Z kotła dolatują jęki, wrzaski, zawodzenia. Wokół kotła żadnej straży, ani jednego diabła. Lucyfer wyjaśnia, że w tym kotle siedzą Polacy i żaden nie wyskoczy, bo go inni przytrzymają.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

waldmarc
Idź człowieku babkę piec na Wielkanoc, bo już się nudne robią te twoje nędzne prowokacje.
Ocykan (3528 punktów)
Może jednak się mylę, może przyczyna znacznie słabszej ofensywy nienawiści w stosunku do Benedykta XVI jest inna niż w mojej "diagnozie". Ciekaw jestem opinii racjonalistów w tej sprawie.
Pandorra (1289 punktów)
Każda akcja rodzi reakcję. Poniewaz B16 jest mniej nachalny niż JP2, to i reakcje na niego są słabsze.

Natomiast jaki jest związek powszechnie znanego dowcipu(?) z reakcjami na papieża, pozostaje dla mnie niejasne. Że co? Że wciągamy go do kotła ??????
TyDraniu (6569 punktów)
>Natomiast jaki jest związek powszechnie znanego dowcipu(?) z reakcjami na papieża, pozostaje dla mnie niejasne. Że co? Że wciągamy go do kotła ??????

Dobre pytanie - kto kogo wciąga do kotła
Ocykan (3528 punktów)
"Polskie piekło" polega na tym, że jak tylko któremuś z naszych rodaków udaje się wybić, wielu innych zaczyna go dezawuować. O dziwo - nie dotyczy to sportowców.
Ocykan (3528 punktów)
>Poniewaz B16 jest mniej nachalny niż JP2, to i reakcje na niego są słabsze.

To coś nowego. Dotychczas krytykowano JP II nie za "nachalność" tylko za "reakcyjne" poglądy (stosunek do przerywania ciąży, eutanazji, celibatu, homoseksualizmu, środów antykoncepcyjnych, badań genetycznych, itd.), a te Benedykt XVI ma identyczne.
W dodatku nienawiść do JP II trwa nadal, a on po śmierci nie może być "nachalny"...
Pandorra (1289 punktów)
>>Poniewaz B16 jest mniej nachalny niż JP2, to i reakcje na niego są słabsze.
>To coś nowego. Dotychczas krytykowano JP II nie za "nachalność" tylko za "reakcyjne" poglądy (stosunek do przerywania ciąży, eutanazji, celibatu, homoseksualizmu, środów antykoncepcyjnych, badań genetycznych, itd.), a te Benedykt XVI ma identyczne.
>W dodatku nienawiść do JP II trwa nadal, a on po śmierci nie może być "nachalny"...

To taki modny ostatnio "skrót myślowy". W mediach jest zdecydowanie mniej Benedykta, niż kiedyś było i nadal jest JP2. Dlatego łatwiej znieść nowego papieża i nie wywołuje on tak silnych odruchów protestu. Najgrzej jest w rocznicę śmierci Jana Pawła, kiedy wszyscy próbują zaistnieć.
Odbieram to jako nachalność, bo strach lodówkę otworzyć.

Nie nazywalabym tego odruchu nienawiścią tylko zniecierpliwieniem, ale rozumiem, ze każdy osądza innych przez pryzmat własnych reakcji. Innymi słowy mamy skłonności do przypisywania innym takich uczuć, jakie sami najczęściej odczuwamy, lub jakich się spodziewamy. No to gratuluję.

Ocykan (3528 punktów)
>mamy skłonności do przypisywania innym takich uczuć, jakie sami najczęściej odczuwamy, lub jakich się spodziewamy. No to gratuluję.

Nie stać Cię na mądrzejsze i uczciwsze argumenty? Przecież to stara wykrętna metoda obrony. Mąż, który ma kochankę, mówi do podejrzliwej żony: Skoro mnie podejrzewasz o zdradę, to znaczy, że sama masz coś na sumieniu. Wiadomo przecież, że mamy skłonność do przypisywania innym takich uczuć, jakie sami najczęściej odczuwamy, lub jakich się spodziewamy. Mnie by to nawet do głowy nie przyszło.

Czy każdy, kto oskarża kogoś o kłamstwo, kradzież lub morderstwo , sam jest kłamcą, złodziejem lub mordercą?

Zarzucamy Niemcom, że chcieli z nas uczynić niewolników. Czy jest to wynikiem żywionej przez nas w głębi duszy chęci uczynienia niewolników z Niemców?
Pandorra (1289 punktów)
>>mamy skłonności do przypisywania innym takich uczuć, jakie sami najczęściej odczuwamy, lub jakich się spodziewamy. No to gratuluję.
>Nie stać Cię na mądrzejsze i uczciwsze argumenty? Przecież to stara wykrętna metoda obrony. Mąż, który ma kochankę, mówi do podejrzliwej żony: Skoro mnie podejrzewasz o zdradę, to znaczy, że sama masz coś na sumieniu. Wiadomo przecież, że mamy skłonność do przypisywania innym takich uczuć, jakie sami najczęściej odczuwamy, lub jakich się spodziewamy. Mnie by to nawet do głowy nie przyszło.
>Czy każdy, kto oskarża kogoś o kłamstwo, kradzież lub morderstwo , sam jest kłamcą, złodziejem lub mordercą?
>Zarzucamy Niemcom, że chcieli z nas uczynić niewolników. Czy jest to wynikiem żywionej przez nas w głębi duszy chęci uczynienia niewolników z Niemców?
>

Mówilam o uczuciach. Może jeszcze raz i patrz mi na usta o uczuciach
Nie o motywach czy przestępstwach. To dwie różne rzeczy.
Nie wiem skąd się biorą te podejrzenia o nienawiść - czy to projekcja znana psychologom, czy próba dyskredytacji oponenta - przyznaję, ze dość prosta, czy może niechęć do używania bardziej adekwatnych określeń, bo wydają się zbyt blade.

JP2 ani mnie ziębi ani grzeje, natomiast histeria medialna budzi we mnie zniecierpliwienie. O nienawiści nie ma mowy. Ale skoro wiesz lepiej co ja czuję, to pozwolę sobie jeszcze taz pogratulować zdolności telepatycznych

PS. Nie stać mnie na argumenty mądrzejsze i uczciwsze. Takie muszą wystarczyć.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365