Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jeszcze wierzę.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-10-2013 20:51romaro (25211 punktów)Jeszcze wierzę.
Ocena 9 na 9
Nie było mgły. Nie było trotylu. Dzisiaj wiadomo, że nie było brzozy, ale nadal jest komisja Maciarewicza. Jedno co członkom tej komisji się udało osiągnąć, to to, że bez większego oporu mogę się przyznać, że największą tragedią jaka nas dotknęła po roku osiemdziesiątym jest właśnie "działalność" samej komisji. Oczywiście jest to moje osobiste odczucie, i powiem więcej - dzisiaj jeszcze wierzę, że tragedia lotnicza w ogóle miała miejsce.
Jeszcze wierzę.

Czy znajdzie się ktoś, czy coś, co będzie wstanie zakończyć ten urągający pamięci ofiar twór, zwany komisją?
Jeszcze wierzę, choć nic na to nie wskazuje.
Nieracjonalne to wszystko - wiem, ale prawdziwe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

21-10-2013 21:27
 Ocena 16 na 16
Jarosław (61 punktów)
Działalność tej "komisji" wspaniale ukazuje mechanizmy powstawania religii... Na przestrzeni kilku lat, możemy dostrzec, jak zaciera się prawda i jak kłamstwo utrwala się w mózgach ogółu. Kłamstwo powtarzane sto razy, staje się prawdą... Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staje się religią!
22-10-2013 15:20 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>możemy dostrzec, jak zaciera się prawda i jak kłamstwo utrwala się w mózgach ogółu.

Współczesna władza dysponuje środkami, które sytuuja ją poza prawdą i fałszem. Chodzi o wypracowanie racjonalnego stanowiska wobec tego rodzaju faktów społecznych, o życie bez dużej części tzw. historii najnowszej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-10-2013 17:21 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Działalność tej "komisji" wspaniale ukazuje mechanizmy powstawania religii... Na przestrzeni kilku lat, możemy dostrzec, jak zaciera się prawda i jak kłamstwo utrwala się w mózgach ogółu. Kłamstwo powtarzane sto razy, staje się prawdą... Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staje się religią!
>
Ale dlaczego się pesymistycznie zatrzymałeś. Ta prawda ma swój ciąg dalszy. W równie przyspieszonym tempie obserwujemy jak ta religia na naszych oczach kończy się. Ona umiera, a na jej gruzach prawda i naukowe fakty, coraz bardziej wychodzą na wierzch. Ja zacząłem dostrzegać pozytywy tej komisji.
Ona na prawdę prostym tłukom pokazuje, że oszołomstwo i pseudonauka, wiara bez dowodów, nie sprawdza się, jest bez sensu. Że prawda choćby najbardziej zakłamywana cudami weźmie górę.
Pokazuje wyższość prawdziwej metody naukowej wyjaśniania spraw, moc prawdziwej nauki, prawdziwych fachowców, ekspertów.
Na spokojnie to można wykorzystać.
Teraz tu widzę rolę PSR, aby przebić się do mediów z odpowiednią spokojną narracją podkreślającą rolę prawdziwej nauki w wyjaśnianiu rzeczywistości.
Konowal (6291 punktów)
Myślę, że się mylisz. Na gruzach tej komisji i zespołu powstanie, kolejna która będzie albo z opcji "Polacy nic się nie stało" albo z opcji "wielki rosyjski spisek" Widać to dobrze na przykładzie ataków na WTC , gdzie do tej pory krążą fantastyczne opowieści i teorie. Różnica jest taka że tam są to marginalne sprawy gdyż rządowa komisja profesjonalnie podeszła do sprawy, zaś u nas będą krążyć jeszcze 100 lat , bo nasi zamietli wszystko pod dywan, a ruscy będą się grali tą sprawą jak Katyniem.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Frank Holman (5897 punktów)
>Myślę, że się mylisz. Na gruzach tej komisji i zespołu powstanie, kolejna która będzie albo z opcji "Polacy nic się nie stało" albo z opcji "wielki rosyjski spisek" Widać to dobrze na przykładzie ataków na WTC , gdzie do tej pory krążą fantastyczne opowieści i teorie. Różnica jest taka że tam są to marginalne sprawy gdyż rządowa komisja profesjonalnie podeszła do sprawy, zaś u nas będą krążyć jeszcze 100 lat , bo nasi zamietli wszystko pod dywan, a ruscy będą się grali tą sprawą jak Katyniem.

Tylko 14 proc. Polaków wierzy w zamach pod Smoleńskiem To o 8 pkt proc. mniej niż pół roku temu. wyborcza.p(*)o_14_proc__Polakow_wierzy.html
22-10-2013 17:55 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na przestrzeni kilku lat, możemy dostrzec, jak zaciera
> się prawda i jak kłamstwo utrwala się w mózgach ogółu.
> Kłamstwo powtarzane sto razy, staje się prawdą... Kłamstwo
> powtórzone tysiąc razy, staje się religią!

Nic się nie zaciera, wrecz przeciwnie. Popatrz:

Cytat:
"Czuję, że zostałem wystawiony albo oszukany"
Powodem zwolnienia Nowaczyka z Uniwersytetu Maryland ma być redukcja etatów na uczelni. Jednak wiadomo, że fizyk był w konflikcie ze swoim przełożonym - prof. Josephem R. Lakowiczem. Poszło o majową wizytę Antoniego Macierewicza w USA, podczas której poseł spotkał się z prof. Lakowiczem na prośbę Nowaczyka. Jak opisywał portal Niezależna.pl, spotkanie miało świadczyć o wielkim zainteresowaniu tamtejszych naukowców sprawą wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Polski bloger Paweł Pisaniecki napisał do Lakowicza, czy takie spotkanie rzeczywiście miało miejsce. Lakowicz nie miał pojęcia, że udziela poparcia Macierewiczowi.

"Czuję, że zostałem wystawiony albo oszukany. Zostałem poproszony o zgodę na spotkanie kurtuazyjne, a potem zostało to przedstawione, jakbym był zaangażowany w te prace. Nie chcę mieć z tą sprawą nic wspólnego i upomnę Nowaczyka za to poważne naruszenie instrukcji, jakie dałem, i zaufania. Cenię swoją reputację naukową i nie chcę, aby została ona naruszona poprzez powiązanie mnie z tą sprawą. Chciałbym, aby moje zaangażowanie w śledztwo zostało wymazane i sprostowane - pisał prof. Lakowicz dziennikarzom TOK FM.

"Praca prof. Nowaczyka w moim laboratorium nie jest związana z samolotami lub lotnictwem. Nie akceptuję pracy w tej sprawie, ale nie mogę kontrolować tego, co robi w swoim prywatnym czasie. Wcześniej już mówiłem mu przy kilku okazjach, że nie ma zgody na wymienianie mojego nazwiska, mojego laboratorium lub uniwersytetu w tej kwestii. Poinstruowałem go, żeby każdą dyskusję lub rozmowę rozpoczynał od tego, że to jest jego opinia, a nie uniwersytetu lub moja" - dodawał.
Źródło: GW


A jesli komuś się zaciera, robi to na własny rachunek, on za to zapłaci lub niestety jego bliscy.
Konfabulacja to jedna z chorób, u tych ludzi typowo obraca się to w jej kierunku.
Mimo wszystko myślę, że nie ma co się specjalnie martwić ani ronić krokodylich łez, że choroba się rozszerza - nie sądzę, aby Ci ludzie byli jakoś mniej chorzy przed 10 kwietnia 2010r. Po prostu tego nie było widać u więszości poza Macierewiczem.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-10-2013 21:35
 Ocena 10 na 10
Grzegorz (5685 punktów)
>Czy znajdzie się ktoś, czy coś, co będzie wstanie zakończyć ten urągający pamięci ofiar twór, zwany komisją?

Jedyną możliwością (na szczęście mało realną) byłaby wygrana PiS-u konkretną większością głosów. Komisja miałaby wtedy dużo większe wpływy, rządowa TVP przestałaby czepiać się szczegółów, a potraktowany "aresztem wydobywczym" Tusk przyznałby się w końcu że sam podpiłował skrzydła Tupolewa.
21-10-2013 21:47 
 Ocena 4 na 4
sabek (1444 punktów)
>Jedyną możliwością (na szczęście mało realną) byłaby wygrana PiS-u konkretną większością głosów.

Oj, jak patrzę na sondaż, przeprowadzony 18-19 październik www.wprost(*)mo-Homini-PiS-daleko-przed-PO/ to za mało realne tego nie uważam. Nawet ostatnie kompromitacje smoleńskie nie zaszkodziły im, nawet przegrana w wyborach warszawskich, nawet to, że prezes się publicznie objawiał. Nawet ciut im wzrosło.
22-10-2013 08:28 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
Ja właśnie nie bardzo rozumiem, jaki mechanizm tu działa. Zasada "im gorzej, tym lepiej"?
22-10-2013 11:20 
 Ocena 11 na 11
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Nawet ostatnie kompromitacje smoleńskie nie zaszkodziły im
> Ja właśnie nie bardzo rozumiem, jaki mechanizm tu działa

Jak nazwać układ, który zwraca tę samą odpowiedź niezależnie od odbieranego sygnału...?
Jeżeli to jest oko, nazwalibyśmy je ślepym. Jeżeli elektorat - działa mechanizm "ślepej wiary".

>> Nawet ciut im wzrosło

Plus/minus statystyczny błąd pomiaru.
22-10-2013 11:21 
 Ocena-1 na 5
Konowal (6291 punktów)
>Ja właśnie nie bardzo rozumiem, jaki mechanizm tu działa. Zasada "im gorzej, tym lepiej"?
A niestety zgadza się. Bo im jest gorzej to tym bardziej Polakom się otwierają oczy. Komuna też upadła z przyczyn ekonomicznych a nie ideologicznych. Abstrahując od tego kto ma rację to po prostu w Polsce gorzej się żyje i lemingi chcą zmiany, a że dzięki PO jedyną alternatywą jest PiS to cóż się dziwić że są takie a nie inne sondaże.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 11:52 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
Być może takie jest odczucie, że gorzej się żyje. Czy tak jest faktycznie, czy to tylko efekt pisowskiej propagandy, to już nie wiem. Mnie osobiście gorzej nie jest. Zresztą jeśli nawet jest gorzej, to w całej Europie po równo. Polska nie jest tu jakimś wyjątkiem.
Nie ma głupszego określenia, niż "lemingi". Ni to w d**ę, ni w oko. Już raczej należałoby powiedzieć "stado baranów". Ech, ci wyborcy PiSu... Znów za dwa lata będą mieli dość swoich idoli. Już to przerabialiśmy.
Skoro jedyną alternatywą jest PiS, to będzie wpadka z deszczu już nawet nie pod rynnę, a pod całą Niagarę.
22-10-2013 13:31 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Być może takie jest odczucie, że gorzej się żyje. Czy tak jest faktycznie, czy to tylko efekt pisowskiej propagandy, ...
Tak naprawdę to nieistotne - poczucie deprywacji społecznej wynika z szeregu różnych czynników, w tym poziomu rozwarstwienia społecznego. Czyli porównujemy się z innymi i w stosunku do nich mamy coraz gorzej, niż kiedyś.
Moja sytuacja jest nieporównanie lepsza, niż była dwadzieścia parę lat temu, ale to wynikało ze specyficznej sytuacji rodzinnej, więc większość moich rówieśników miała lepszy start życiowy ode mnie. Tymczasem na moich oczach dorasta pierwsze pokolenie, które ma gorsze perspektywy od własnych rodziców (pomijając możliwość emigracji, ale to nie jest rozwiązanie dla każdego), a to się u nas od kilku pokoleń nie zdarzało.
>... Zresztą jeśli nawet jest gorzej, to w całej Europie po równo. Polska nie jest tu jakimś wyjątkiem.
Nieprawda - wchodziliśmy do UE, jako kraj biedny i zacofany, w którym poziom życia znacznie odstawał od tego co było na Zachodzie. Nie zdążyliśmy dogonić tegoż Zachodu jeśli chodzi o standard życia (średnio - statystycznie), a "zgubiliśmy" po drodze kilka milionów, którzy już raczej nie dobiją do owego poziomu. Bycie bezrobotnym, niepełnosprawnym, rodzicem niepełnosprawnego dziecka, emerytem nie znaczy tego samego, co w krajach starej Unii.
>Skoro jedyną alternatywą jest PiS, to będzie wpadka z deszczu już nawet nie pod rynnę, a pod całą Niagarę.
Nie wydaje mi się. Nie byłam nigdy wyborcą PO (chociaż kiedyś KLD), więc te ich gierki "POPiS-owskie" nie robią na mnie wrażenia. To jeden szajs, z tym że PiS ma bodaj garstkę elektoratu pozytywnego, a Platforma w większości negatywny - opozycja PiS, co nie najlepiej świadczy o ich umiejętnościach politycznych, że o innych nie wspomnę. I jestem prawie pewna, że jeśli te partie zamienią się miejscami na scenie politycznej, to się prawie nic nie zmieni.
22-10-2013 18:48 
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)
Tu nie trzeba żadnych subiektywnych odczuć. Prosty wykres PKB per capita Polski w okresie od 1993 do 2012 roku. NIC nie zmieni faktów, że największe 100% skoki pokrywają się z okresami rządów, tzw. komuchów, lewaków, poskomunistów, czy jak sobie ich nazwiemy.

22-10-2013 22:45 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... NIC nie zmieni faktów, że największe 100% skoki pokrywają się z okresami rządów, tzw. komuchów, lewaków, postkomunistów, czy jak sobie ich nazwiemy.
Ale oddając sprawiedliwość - w (dużej) części były to wpływy z prywatyzacji. Z drugiej strony - kolejne rządy miały dostęp do kredytów w niewyobrażalnej wcześniej wysokości, z trzeciej strony - społeczeństwo nam się postarzało (wzrost nakładów na służbę zdrowia), na rynek pracy wszedł (odraczany studiami) wyż demograficzny, a bezrobocie oznacza koszty uboczne, z czwartej strony - rynek pracy został "odciążony" przez emigrację, a wydatki na edukację spadły - mniejszy popyt. Z piątej ...
Tak to jest, jak się usiłuje bezstronnie porównać sytuację.
Przy tym większość społeczeństwa nie zna i nie śledzi wskaźników. Potoczny ogląd jest typu - brat stracił pracę, siostrze obniżyli wynagrodzenie, ja na "śmieciówce", czynsze wzrosły, sąsiadka nie dostała się do lekarza.
W regionach dotkniętych bezrobociem i odciętych komunikacyjnie od pozostałych ośrodków, nie ma potrzeby znać wskaźników.
22-10-2013 23:22 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>>... NIC nie zmieni faktów, że największe 100% skoki pokrywają się z okresami rządów, tzw. komuchów, lewaków, postkomunistów, czy jak sobie ich nazwiemy.
>Ale oddając sprawiedliwość - w (dużej) części były to wpływy z prywatyzacji.

Nie będę wiele komentował. Załączam wykres, pt. przychody z prywatyzacji w mld zł (wg danych z książki prof. Kieżuna, tam wg źródła - Ministerstwo Skarbu). Proszę szukać korelacji; ja raczej nie dostrzegam (jeśli chodzi o wspomniane przeze mnie okresy rządów "lewicowych" może za wyjątkiem roku 2004r.) a jak już, to raczej tzw. "odwrotną". Głównie jednak wygląda to jednak chyba tak, że neoliberałowie mogą wysprzedawać kraj do woli, a obywatele h... z tego mają (vide wielka wysprzedaż AWS połączona z tzw. chłodzeniem). No, dane mogą wskazywać, że obecna "era lemingów" może rzeczywiście być podtrzymywana przy życiu z takiej wysprzedaży (przy czym dane za ostatnie 2 lata pochodzą tam z planów nie realizacji).



PS. Małe wyjaśnienie. Wykresy robiłem oczywiście sam. Poprzedni na podstawie danych data.worldbank.org.
24-10-2013 12:09 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... Proszę szukać korelacji; ja raczej nie dostrzegam ...
Usiłowałam wykazać, że czynniki są raczej złożone. Nie zmienia to jednak faktu, że działania tych niby liberałów zazwyczaj mają na celu "przykręcenie śruby" obywatelom, tak w sferze obyczajowej (prawa kobiet, związki partnerskie) jak i publicznej (brak konsultacji, w tym nie podejmowanie inicjatyw referendalnych w istotnych społecznie sprawach) czy ekonomicznej - np. ciągłe podnoszenie podatków i restrykcyjna polityka odzyskiwania zadłużenia z tego tytułu dotyczy jedynie osób fizycznych i małych polskich firm, a zagraniczne mogą liczyć na ulgi i przywileje. Wszystko to razem psuje zarówno demokrację, jak i rynek.
>... a obywatele h... z tego mają ...
Zgodziłabym się, jeżeli chodziłoby o ch...
Konowal (6291 punktów)
Teraz powiedz ile z tego było na kredyt i kto go odda.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 23:08 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>jeśli te partie zamienią się miejscami na scenie politycznej, to się prawie nic nie zmieni.

Myślę, że nastapi jednak podział sceny politycznej: zamiast kurtyny bedziemy mieli kratę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Konowal (6291 punktów)
A teraz co niby mamy ? - kurtynę? www.tvn24.(*)edzie-zmiana-prawa,312148.html

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 08:51 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>A teraz co niby mamy ? - kurtynę? www.tvn24.(*)edzie-zmiana-prawa,312148.html
Nie wiem, jakie masz na ten temat zdanie, ale po mojemu mandaty poleciały słusznie. Nie za "Donald, matole", tylko za zakłócanie porządku w publicznym miejscu. Jak zaczniesz tak wrzeszczeć na przystanku MPK, to też się Tobą straż miejska lub policja zainteresuje. A jak pójdziesz wrzeszczeć na Spokojną, to bądź pewien, że mogą Cię nawet przymknąć na cztery osiem. Kibole nie przyjęli mandatów, sprawa oparła się o sąd, zapłacą grzywnę. Opłacały im się awantury, najpierw na stadionie, a potem pod Urzędem Wojewódzkim?
Krata oddzielająca bandytów od praworządnych obywateli to jest właściwy przedmiot na właściwym miejscu.
22-10-2013 13:52 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Skoro jedyną alternatywą jest PiS, to będzie wpadka z deszczu już nawet nie pod rynnę, a pod całą Niagarę.
Bez przesady. Co niby się stało przez dwa lata rządów PiS? Żadnej katastrofy nie było - a władzę oddali demokratycznie -czego chcieć więcej.

Co do lemingów - to zwał jak zwał. Ja osobiście wolę być w stadzie baranów które gdzieś tam zmierza, bo lemingi zmierzają nad przepaść i to tylko taka różnica

Niemniej przerabialiśmy już różne warianty od AWS do SLD od SLD do PiS od PiS do PO - pod względem reguł demokracji nie można tu nic zarzucić, zaś co do mentalności wyborców to oczywiście zastrzeżeń jest wiele, z główną na czele że wierzą w obietnice wyborcze i lecą na tz. "kiełbasę wyborczą" No cóż jak widać 20 lat demokracji to trochę za mało na wytworzenie standardów społeczeństwa obywatelskiego.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 14:08 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>Ja osobiście wolę być w stadzie baranów które gdzieś tam zmierza
Przeważnie tam, gdzie pędzą je psy pasterskie.
>bo lemingi zmierzają nad przepaść
Masz niedokładne informacje Wiesz, to taka urban legend, coś jak z tą czarną wołgą, która za mojego dzieciństwa krążyła po ulicach
22-10-2013 14:20 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Masz niedokładne informacje Wiesz, to taka urban legend,
Tak samo jak i stado baranów - ale chodzi mi o symbolikę, któą jak widać znasz tylko "udajesz Greka"

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 14:35 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
No tłumaczę, jak komu mądremu, że "symbolika" jest bzdurna.
Nie chce mi się więcej o głupotach gadać, nie mam na to czasu.
A jakbyś chciał wiedzieć, nie głosuję ani na PO, ani - tym bardziej - na PiS.
22-10-2013 15:23 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Symbolika jak symbolika.
A jakbyś chciała wiedzieć nie głosuję na PiS ani tym bardziej na PO

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A jakbyś chciała wiedzieć nie głosuję na PiS ani tym bardziej na PO

Hm, policzmy: grubo gawarijat tzn. krótko mówiąc zostaje Ruch Palikota (ówczesny), SLD i PSL

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-10-2013 02:52 
 Ocena 2 na 2
hunbin (2274 punktów)

>krótko mówiąc zostaje Ruch Palikota (ówczesny), SLD i PSL
Masz jeszcze torysów/republikanów/demokratów/CDU/CSU/Partię jedna rosja oraz wiele innych...
O opcji wstrzymania się od głosu nie wspominając...

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
23-10-2013 08:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Masz jeszcze torysów/republikanów/demokratów/CDU/
> CSU/Partię jedna rosja oraz wiele innych...

Konowal miaby zmienić nasz piękny Kraj - oazę i ostoję katolicyzmu na świecie - na Rosję, Niemcy czy USA?
O święci pańscy! Łojoj to już chyba lepszy Palikot

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-10-2013 13:52 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)
Społeczność Polaków w Chicago jest sławna ze swojego "przywiązania do kraju i tradycyjnych wartości"...

Chciałem jedynie wskazać, że założenia mogą być błędne, co może prowadzić do błędnych wniosków.
Ponadto staram się nie uważać nikogo za "prowincjonalnego kmiota" tylko dla tego, że pasowałoby mi to do mojej wizji świata.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ponadto staram się nie uważać nikogo za "prowincjonalnego kmiota"
> tylko dla tego, że pasowałoby mi to do mojej wizji świata.

Masz prawo tak uwazać.
Sam natomiast w ocenie innych posługuję się głównie tekstami źródłowymi, niekoniecznie moją wizją świata.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
No nie wysiliłeś się - ja rozumiem że wiecej partii nie puszczanow TVN ale mogłeś sięgnąć do internetu.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No nie wysiliłeś się - ja rozumiem że wiecej partii nie
> puszczanow TVN ale mogłeś sięgnąć do internetu.

Jak się nie ma co się lubi..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-10-2013 18:16 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Masz niedokładne informacje Wiesz, to taka urban legend, coś
> jak z tą czarną wołgą, która za mojego dzieciństwa krążyła po ulicach

No właśnie, mit jak jasna cholera.
Parę tygodni temu zachorzałem i jechałem sobie do przychodni taksówką. Podjechała wołga, w prawdzie nie czarna tylko fioletowa, ale w środku to już była całkiem czarna: siedzenia pokryte tanim wytartym skajem, zagłówki czarne, dywaniki jak smoła. Z tylniej półki wystawał olbrzymi głośnik.
W środku badawczym spojrzeniem przwitał mnie "karczek", czyli pan taksówkarz bez włosów, za to z przypadłością typu ABS ( Absolutny Brak Szyi)

Na początku poczułem się nieswojo, ale jechało się bardzo fajnie a Pan Karczek był bardzo miły, na końcu nawet stwierdził, że nie muszę mu wydać całej sumy (płaciłem drobnymi)
Pozdrowienia z miasta nad Wołgą!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-10-2013 16:39 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>zaś co do mentalności wyborców to oczywiście zastrzeżeń jest wiele, z główną na czele że wierzą w obietnice wyborcze i lecą na tz. "kiełbasę wyborczą" ...

Kiełbasa wyborcza albo kawior.
Wybór należy do ciebie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-10-2013 13:58 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ja bym poleciał na kawior, ale skubańcy nie proponują

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-10-2013 14:55 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Ja bym poleciał na kawior, ale skubańcy nie proponują

No cóż, trzeba być skubańcem.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-10-2013 18:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Co niby się stało przez dwa lata rządów PiS?

No właśnie. Zatrważająco mało efektywnie się stało (nie mylić z efektownie).
Choć nie. Ludzie coraz częściej zaczęli wyjeżdżać masowo za granicę po zarobek.

> Żadnej katastrofy nie było - a władzę oddali demokratycznie
> -czego chcieć więcej.

Troszkę mniej pitolenia Ziobry? Więcej zajmowania się ekonomią, a mniej krzyczeniem o prawach obywatela w IV RP? Więcej lojalnosci we własnej koalicji?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
>> Co niby się stało przez dwa lata rządów PiS?
>No właśnie. Zatrważająco mało efektywnie się stało (nie mylić z efektownie).
>Choć nie. Ludzie coraz częściej zaczęli wyjeżdżać masowo za granicę po zarobek.
Z tego co wiem za rządów PO kolejne 1,5 mln wyjechało a niby mieli wracać.
fakty.inte(*)sna-jak-pomrocznosc,nId,894615
>> Żadnej katastrofy nie było - a władzę oddali demokratycznie
>> -czego chcieć więcej.
>Troszkę mniej pitolenia Ziobry? Więcej zajmowania się ekonomią, a mniej krzyczeniem o prawach obywatela w IV RP? Więcej lojalnosci we własnej koalicji?
Jak tuskolandia pitoli o kibicach , pedofilach, dopalaczach to niby ok. ? a jak z ekonomi Janek jak się pomyli o kilkanaści mld. to też ok ? Smieszne to co piszesz.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 18:27 
 Ocena 5 na 5
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Co do lemingów - to zwał jak zwał. Ja osobiście wolę być w stadzie baranów które gdzieś tam zmierza, bo lemingi zmierzają nad przepaść i to tylko taka różnica

Zasadnicza róznica polega na tym, że tylko stado baranów istnieje,
a lemingi to projekcja psychologiczna ku pokrzepieniu baranów,
po to by chcieli pozostać baranami.
Zwykła figura propagandowa, technika manipulacyjna, nie nazbyt wyrafinowana. Mało kto poza baranami się na to nabiera.
Konowal (6291 punktów)
za wiki "Podczas migracji przebywają rzeki, a nawet wchodzą do morza i płyną przed siebie. Nie potrafią ocenić odległości od celu, a jeśli odpowiednio szybko nie natrafią na ląd (nie są w stanie przepłynąć dystansu większego niż 200 m) - masowo toną. Gryzonie te widywano też biegnące po lodzie, nawet 55 km w głąb oceanu. Podejmowane wędrówki mają charakter trwały - lemingi nie wracają do swoich wcześniejszych siedlisk. Jeśli zatrzymają się na terenach leżących poza zwykłym zasięgiem występowania gatunku, a warunki okażą się niekorzystne, giną. "

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-10-2013 14:58 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Wynika z tego, że podczas migracji lemingi często ulegają wypadkom.
Cóż, zdarza się. Bocianom też się zdarza.
I nadal nie wiem, o co chodzi w tej wyrafinowanej metaforze.
Konowal (6291 punktów)
Nie wyczytałem że bociany lecą bez sensu w dal. Może to przybliżysz jakimś linkiem.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 07:41 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Nie wyczytałem że bociany lecą bez sensu w dal.
A kto leci bez sensu? W migracjach zwierząt zawsze jest sens. Jakbyś doczytał dokładniej (choćby i tę nieszczęsną wikipedię), zobaczyłbyś, że co 2-3 lata następuje gwałtowny wzrost liczebności populacji lemingów górskich, może z powodu łagodnej zimy, może z innego. Terytorium, które zajmuje stado, nie jest w stanie wyżywić wszystkich osobników, więc część podejmuje wędrówkę w poszukiwaniu innego "pastwiska". Gdy je znajdują, osiedlają się tam. Czasem idą bliżej, czasem dalej. Po drodze napotykają przeszkody (np. rzeki), które starają się pokonać. Niektórym się to nie udaje. Może to i lepiej, inaczej lemingów byłoby na świecie więcej niż komarów, chociaż zdecydowanie wolę te pierwsze od tych drugich (nie gryzą). Ale zeżarłyby całą szatę roślinną Ziemi, bo lubią jeść.
Twierdzisz, że nie głosujesz na PiS, a używasz pisowskiej retoryki. Ech...
Konowal (6291 punktów)
>>Nie wyczytałem że bociany lecą bez sensu w dal.
>A kto leci bez sensu? W
"Gryzonie te widywano też biegnące po lodzie, nawet 55 km w głąb oceanu." - no i taki sens to jet i tych naszych lemingów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-10-2013 23:44 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>"Gryzonie te widywano też biegnące po lodzie, nawet 55 km w głąb oceanu." - no i taki sens to jet i tych naszych lemingów.

Rozumiem, Konowal, że za głupio samobójcze uznajesz popieranie partii, za której rządów - w ciągu pięciu lat Globalnego Kryzysu - gospodarka kraju urosła o ok. 20 %?

...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
28-10-2013 13:58 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Nie - za głupie uważam popieranie rządu, który zadłuża kraj.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-11-2013 16:57 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nie - za głupie uważam popieranie rządu, który zadłuża kraj.

A dużo to jest na świecie rządów, które swych krajów nie zadłużają?
Co więcej - gdy rząd odchodzi, a władzę przejmuje opozycja, to wcale ona kraju zadłużać nie przestaje.
Zaczyna mi się wydawać, że 99 % ludzkości to jacyś Straszni Kretyni są...

...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
22-10-2013 14:59 
 Ocena 3 na 3
sabek (1444 punktów)
>Być może takie jest odczucie, że gorzej się żyje. Czy tak jest faktycznie, czy to tylko efekt pisowskiej propagandy, to już nie wiem.

Moim zdaniem mówienie że jest źle, gorzej niż było, czyli pesymizm - to nasza polska przypadłość, mem, zaszczepiony narodowi dawno, dawno temu. Być może za komuny, być może pochodzi jeszcze z czasów zaborów, jako skutek romantycznego mesjanizmu? Nie wiem, chodź wydaje mi się, że raczej w okresie powojennym, jako mechanizm obronny społeczeństwa przed propagandą "sukcesów Polski ludowej". Być może jest to i efekt przymusowej emigracji z ziem wschodnich na "odzyskane", tuż po II WŚ czy emigracji PRL-owskiej na zachód. Najprawdopodobniej wszystko po trochu. Z zaborów - nie sądzę, dwudziestolecie międzywojenne to raczej pozytywny okres, widziano pozytywów dużo.

Być może też taki mem jest jednym z ubocznych efektów katolicyzmu, który w społeczeństwie polskim ma nadzwyczaj silną pozycję.

Oczywiście, PiS-owska retoryka bardzo ten mem wzmacnia. Chodź nie tylko PiS-owska, katolicka z całą pewnością też. Media także preferują coraz bardziej złe wiadomości, w moim odczuciu, wzmacniające ten mem.

Sam - przyznam się - jestem zarażony tym memem, na czym się łapię.

Jakże różnimy się w tym od amerykanów, którzy choćby nie wiem jak złe rzeczy w ich życiu się zdarzają - odpowiadają niezmiennie: I'm fine, thanks!
22-10-2013 16:16 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
>Moim zdaniem mówienie że jest źle, gorzej niż było, czyli pesymizm - to nasza polska przypadłość,
Tak. Jak nie narzekasz, to z większością ludzi nie masz o czym pogadać.
Jak ktoś chce być istotą społeczną a nie dziwadłem, musi narzekać, bo inaczej burzy schemat rozmowy i jest niemile widziany w towarzystwie. Ludzie chyba instynktownie dopasowują się do otoczenia.
22-10-2013 19:06 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>Moim zdaniem mówienie że jest źle, gorzej niż było, czyli pesymizm - to nasza polska przypadłość, mem, zaszczepiony narodowi dawno, dawno temu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,590400#w590612
Nie jest gorzej niż było 10 lat temu w liczbach bezwzględnych, ale bezspornie jest i w liczbach bezwzględnych gorzej niż było 5 lat temu. Ponadto - co kluczowe i najgorsze - już w 1. roku rządów obecnej władzy załamał się trend wzrostowy i obecna władza nie potrafi go przywrócić.
Więc to nie żaden pesymizm tylko po prostu realizm.
22-10-2013 23:05 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Moim zdaniem mówienie że jest źle, gorzej niż było, czyli pesymizm - to nasza polska przypadłość, mem, zaszczepiony narodowi dawno, dawno temu. ...
Bynajmniej - to tylko "efekt szybkowara", mile widziany przez władzę. Jeżeli w oficjalnym dyskursie mówi się tylko o sukcesach i wspaniałych perspektywach, to ci którzy nie są do tegoż dyskursu dopuszczani, albo wręcz traktowani pogardliwie, jako nieudacznicy, muszą dać upust negatywnym emocjom. Gdyby to był normalny garnek, to pokrywka by wreszcie spadła, a gdyby ją przylutować, to garnek by wybuchł.
My nie mamy na swoje nieszczęście w historii Polski efektu wybuchającego garnka, czyli rewolucji. A długotrwale używany szybkowar stał się znakiem rozpoznawczym.
I na porównaniu PRL z III RP widać, że niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o tzw. głos ludu.
Bo przecież wbrew obecnej propagandzie, to właśnie w PRL awans społeczny dotyczył największego odsetka ludności.
>Jakże różnimy się w tym od amerykanów, którzy choćby nie wiem jak złe rzeczy w ich życiu się zdarzają - odpowiadają niezmiennie: I'm fine, thanks!
A potem zazwyczaj biorą broń i strzelają do siebie i innych. Do nas docierają pojedyncze informacje, bo np. strzelaniny bez ofiar śmiertelnych albo z małą ich liczbą podawane są jedynie w stacjach lokalnych. I dotyczy to ostatnio coraz częściej klasy średniej. Ich "bezpiecznik" w postaci psychoterapeutów okazał się zbyt kosztowny na czasy kryzysu, a konwencja zachowań nie uległa zmianie, czyli - muszą sobie radzić sami, a rozmawiać się skutecznie oduczyli.
22-10-2013 18:05 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Skoro jedyną alternatywą jest PiS, to będzie wpadka z deszczu
> już nawet nie pod rynnę, a pod całą Niagarę.

Myślę, że PiS wygra z wynikiem około 30-35% maksymalnie. Spowoduje to jeszcze szybsze stoczenie się wątłej koalicji (jaka by ona nie była) niż w latach 2006-2007.
PiS w 2005r. nie był znany w praktyce, a SLD w swoich aferach skompromitowało się doszczętnie. Stąd te ówczesne 39% PiS.
Dziś jednak, za słowami pewnego Barda z Krakowa "inny w kominach wiatr.."

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
Przy 30-35% będzie rządziła PO-SLD co da 4 lata oddechu rządzącym, ale po czymś takim będzie wielkie przemodelowanie sceny.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Szybko godzisz się w duchu na kolejne 4 lata rządów PO..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
To ja to Ty się godzisz.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 08:33 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Szybko godzisz się w duchu na kolejne 4 lata rządów PO..
Cóż, przy obecnym układzie sił albo PO, albo PiS. Reszta jest zbyt słaba. Wystarczy im pary na wejście do parlamentu, ale na tym koniec.
Chyba nam się powoli klaruje system dwupartyjny. Niewiele się one od siebie różnią, ale chyba wolałabym PO. Są trochę mniej religijni...
24-10-2013 08:35 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Przy 30-35% będzie rządziła PO-SLD
Oj, raczej wątpię. Prędzej zostanie PO-PSL. Albo PiS-PSL. W każdym razie PSL na pewno
22-10-2013 12:30 
 Ocena 5 na 5
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
> po prostu w Polsce gorzej się żyje

To znaczy?
- mniej ludzi stać na smartfony niż 10 lat temu?
- mniej ludzi posiada samochód niż 10 lat temu?
- spadła sprzedaż mięsa, a znacząco wzrosła mąki?
- spadła liczba metrów kwadratowych powierzchni mieszkaniowej / osobę?
- spadła liczba wyjazdów na zagraniczne wakacje?
- ludzie kupują mniej par butów / rok niż 10 lat temu?

Jedno co być może się pogorszyło, a przynajmniej nie poprawiło, to poziom marudzenia i narzekania.
Konowal (6291 punktów)
Może faktycznie za duży skrót myślowy użyłem - ciężko to sprecyzować, ale najogólniej mówiąc w perspektywie mamy mniej zysków. Ludzie nie jadą na zachód tylko i wyłącznie dlatego że tam się lepiej zarabia. U nas jak nie masz znajomości to perspektywy masz marne, zaś jak masz to nawet bez niczego kokosy łupiesz
wpolityce.(*)-polsce-praca-dla-mlodych-z-po
wpolityce.(*)m-zatrudnial-corke-i-znajomych

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 18:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Może faktycznie za duży skrót myślowy użyłem

Pewnie tak.

> - ciężko to sprecyzować, ale najogólniej mówiąc w
> perspektywie mamy mniej zysków.

Wierzyć mi się raczej w to nie chce. Udowodnij swoją tezę, jeśli chcesz aby ktokolwiek Ci tu uwierzył.

> Ludzie nie jadą na zachód tylko i wyłącznie dlatego
> że tam się lepiej zarabia.

Jakieś kolejne domysły pochdzące z własnych przypuszczeń. Rozmawiałeś może z nimi i tak Ci powiedzieli, lub czytałeś jakisik raport o motywach wyjazdu ludzi? Co ciekawe, liczba Polaków będących za granicą w krótkiej perspektywie za zarobkiem ostatnio się ustabilizowała na poziomie nieco wiecej niż 2 miliony głów. Ja nie wyjechałem na zachód, nie tylko i nie wyłącznie dlatego, że tu gdzie obecnie jestem lepiej się zarabia.

Wg mnie klepanie tez, że w Polsce nie można się dorobić, jest źle z wychowywaniem dzieci, kupnem mieszkania, w ogóle życiem świadczy najbardziej o kondycji psychicznej narzekającego.
To prawda, że na zachodzie jest lepiej biorąc pod uwagę warunki życia, socjal, zarobki itp. Ale czy było kiedyś inaczej? Jak już, to możesz sobie ponarzekać, że zbyt wolno doganiamy zachód

> U nas jak nie masz znajomości to perspektywy masz marne

Tak mówią głównie ludzie, którzy zamiast zakasać rękawy, zdobyć wykształcenie np. w wieczorówkach, a póżniej ubiegać się za satysfakcjonującą i popłatną pracą.. siadają na przysłowiowych czterech literach i usprawiedliwiają swoją bezadnosć "brakiem znajomosci".

> zaś jak masz to nawet bez niczego kokosy łupiesz

Ano bywa i na zachodzie, i w Rosji. Lepiej tylko w raju jest (niekoniecznie podatkowym)

Co do linków:
Wszędzie konowal widzisz jak to źle jest w Polsce, "nigdzie" nie można zdobyć dobrej pracy bez koneksji, "wszędzie" tylko kolesiowanie i nepotyzm. Nuda


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-10-2013 14:57 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)

>Wierzyć mi się raczej w to nie chce. Udowodnij swoją tezę, jeśli chcesz aby ktokolwiek Ci tu uwierzył.
Każdy, kto ma podstawowy zmysł obserwacji widzi co się dzieje. O godziwych emeryturach należy zapomnieć, ewentualnie jakieś zasiłki żeby nie umrzeć, o godziwych warunkach opieki zdrowotnej można zapomnieć , chyba że prywatnie, pracy dla młodych nie ma mimo że 2 mln ludzi wyjechało za granicę itd. itd.

>Jakieś kolejne domysły pochdzące z własnych przypuszczeń. Rozmawiałeś może z nimi i tak Ci powiedzieli, lub czytałeś jakisik raport o motywach wyjazdu ludzi?
I rozmawiałem i mam włąsne przemyślenia w przeciwieństwie do niektórych

>Jak już, to możesz sobie ponarzekać, że zbyt wolno doganiamy zachód
No to są to właśnie te perspektywy. Jakbyśmy się dynamicznie rozwijali to pewnie wielu by zostało i się dorabiało.
>> U nas jak nie masz znajomości to perspektywy masz marne
>Tak mówią głównie ludzie, którzy zamiast zakasać rękawy, zdobyć wykształcenie np. w wieczorówkach, a póżniej ubiegać się za satysfakcjonującą i popłatną pracą.. siadają na przysłowiowych czterech literach i usprawiedliwiają swoją bezadnosć "brakiem znajomosci".
Ja mówię za siebie - zdobyłem wykształcenie, ale z popłatną pracą słabo.
No pośmiałeś się z nepotyzmu - gratuluje dobrego humoru, co i tak nie zmieni sytuacji na lepszą.
fakty.inte(*)olska-w-fotoszopie,nId,1036952

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-10-2013 15:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Każdy, kto ma podstawowy zmysł obserwacji widzi co się dzieje.
> O godziwych emeryturach należy zapomnieć

Pytałem o dowód, nie o garść ogólników czy kwaśnych przypuszczeń. Nie zadowoliłeś mnie.

> I rozmawiałem i mam włąsne przemyślenia w przeciwieństwie do niektórych

Twoje własne przypuszczenia już znamy, piszesz o nich od lat. Może dla odmiany treść tej interesującej rozmowy?

> Jakbyśmy się dynamicznie rozwijali to pewnie wielu by zostało i się dorabiało.

Jak Jarosław dojdzie do władzy - szybko się to zmieni.
Ja akurat widzę dużo plusów w tych wyjazdach. I piszę to właśnie spoza granic Polski.

> Ja mówię za siebie - zdobyłem wykształcenie, ale z popłatną pracą słabo.

W jakim fachu pracujesz?

>No pośmiałeś się z nepotyzmu - gratuluje dobrego humoru,
> co i tak nie zmieni sytuacji na lepszą.

Bardzo dobrze nie jest, to fakt. I trzeba to zmienić. Pytanie tylko, czy trzeba nad tym ronić krokodyle łzy. Dystans trzeba mieć do wszystkiego, Konowale.
Artykuł z odnośnika przerzuciłem. Bardzo w Twoim guście.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
>> Każdy, kto ma podstawowy zmysł obserwacji widzi co się dzieje.
>> O godziwych emeryturach należy zapomnieć
>Pytałem o dowód, nie o garść ogólników czy kwaśnych przypuszczeń. Nie zadowoliłeś mnie.
Ostatnio ZUS rozsyłą listy z wielkością przewidywanych emerytur - mi wyszło 1000 zł.
>> I rozmawiałem i mam włąsne przemyślenia w przeciwieństwie do niektórych
>Twoje własne przypuszczenia już znamy, piszesz o nich od lat. Może dla odmiany treść tej interesującej rozmowy?
Ależ schemat jest prosty. Po co wracać jak samochód można kupić po trzech miesiącach, mieszkanie spokojnie da się utrzymać, a za resztę nieźle żyć i nie trzeba się martwić jak się decyduje na dziecko. I co ważniejsze perspektywy są takie że będzie lepiej bo wraz ze stopniem asymilacji będą lepsze propozycje pracy itd.

>Jak Jarosław dojdzie do władzy - szybko się to zmieni.
Wątpię.
>Ja akurat widzę dużo plusów w tych wyjazdach. I piszę to właśnie spoza granic Polski.
Ja też - tyle ze nie dla Polski.
>> Ja mówię za siebie - zdobyłem wykształcenie, ale z popłatną pracą słabo.
>W jakim fachu pracujesz?
W pożądanym. Nawet na studiach jest dotowany.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ostatnio ZUS rozsyłą listy z wielkością przewidywanych
> emerytur - mi wyszło 1000 zł.

Trudno mi się do tego odnieść, nie wiem ile Ty zarabiasz i nie chcę wiedzieć.

> Ależ schemat jest prosty. Po co wracać jak samochód można kupić
> po trzech miesiącach, mieszkanie spokojnie da się utrzymać, a
> za resztę nieźle żyć i nie trzeba się martwić jak się decyduje na
> dziecko. I co ważniejsze perspektywy są takie że będzie lepiej
> bo wraz ze stopniem asymilacji będą lepsze propozycje pracy itd.

Hm, myślałem, że wśród wartości które wyznają katolicy jest m.in. patriotyzm i wartości duchowe, a nie konsumpcjonizm..
U nas paroletni samochód też można kupić po kilku - kilkunastu miesiącach, mieszkanie jak się chce to spokojnie da się utrzymać, nawet spłacić czego przykładem piszący do Ciebie te słowa, natomiast co do martwienia się o dziecko - i tak znajdziesz powód, nawet gdyby w rzeczywistości nie istniał. O to bądź spokojny

>> Jak Jarosław dojdzie do władzy - szybko się to zmieni.
> Wątpię.

To już chyba musisz sam wystartować

>> Ja akurat widzę dużo plusów w tych wyjazdach. I piszę to
>> właśnie spoza granic Polski.
> Ja też - tyle ze nie dla Polski.

Cóż, widać się różnimy. Najlepiej się tak narzeka jak Ty siedząc na 4 literach w swoim grajdołku.
Swoją drogą ciekawe, że pracujesz w pożądanym fachu, nawet dotowanym przez państwo, a porządnej roboty nie umiesz znaleźć. Może słabo szukasz, albo po prostu uczepiłeś się tego, co masz i dalej z jakichś powodów ani rusz.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-10-2013 14:32 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Załóż że wysokiej klasy specjalista z doświadczeniem. 1000 zł perspektywy to może za te -dzieścia lat na waciki starczy, bo to oczywiście prognoza jak uda mi się dożyć 67-lat (na dzień dzisiejszy), zaś jakby mi się co stało teraz to mam chyba 365 zł

>Hm, myślałem, że wśród wartości które wyznają katolicy jest m.in. patriotyzm i wartości duchowe, a nie konsumpcjonizm..
Nie widzę sprzeczności.
>U nas paroletni samochód też można kupić po kilku - kilkunastu miesiącach, mieszkanie jak się chce to spokojnie da się utrzymać, nawet spłacić czego przykładem piszący do Ciebie te słowa, natomiast co do martwienia się o dziecko - i tak znajdziesz powód, nawet gdyby w rzeczywistości nie istniał. O to bądź spokojny
Gratuluje obracania się w takim środowisku że nie dotykają Cię takie problemy.

>To już chyba musisz sam wystartować
Da się zrobić.

>Cóż, widać się różnimy. Najlepiej się tak narzeka jak Ty siedząc na 4 literach w swoim grajdołku.
No cóż jako lokalny patriota lubię swój grajdołek , a jako domator lubię sobie posiedzieć na czterech literach i ponarzekać - na razie jeszcze nie ma takiego zakazu, ale jak widzę taki imprezy jak prezydencka z orłem to chyba czas takiej wolności się kończy.
> albo po prostu uczepiłeś się tego, co masz i dalej z jakichś powodów ani rusz.
Może. A może ZUS za wysoki i podatki, i nieprzychylne prawo dla zakładania firm i różnej działalności, a może trudności w konkurowaniu z różnymi układami, a może brak znajomości ze Zbychem, Mirem i Rychem........

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 15:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jakby mi się co stało teraz to mam chyba 365 zł

A myślałeś, coby się jakoś ubezpieczyć od tego "złego stania"?

>> myślałem, że wśród wartości które wyznają katolicy jest
>> m.in. patriotyzm i wartości duchowe, a nie konsumpcjonizm..
> Nie widzę sprzeczności.

To gratuluję.

> Gratuluje obracania się w takim środowisku że nie dotykają Cię takie problemy.

Skąd wnosisz, że nie dotykają? Jakoś nie pamiętam żebyśmy pili brudzia.
Oj Konowal znów coś zakładasz, co nie jest prawdą.

>> To już chyba musisz sam wystartować
> Da się zrobić.

Trzymam kciuki.

> No cóż jako lokalny patriota lubię swój grajdołek

I grajdołkową bidę, nie zapominaj o niej, bo tym bardziej będzie tęsknić.

> a jako domator lubię sobie posiedzieć na czterech literach i ponarzekać

No to alleluja i do przodu z tym!

>Może. A może ZUS za wysoki i podatki, i nieprzychylne
> prawo dla zakładania firm i różnej działalności, a
> może trudności w konkurowaniu z różnymi układami

Tja.. wiesz, podzielę się z Tobą pewnym spostrzeżeniem, które mi się w związku z tym, co napisałeś nasunęło: od lat widzę, że katolikom najłatwiej przychodzi szukanie źródła problemów poza sobą samym, a Ty wpisujesz się w ten schemat w 100%.
I żeby nie było, oczywiście w demokratycznym społeczeństwie w którym żyjemy masz do tego pełne prawo, ja tylko sobie tak piszę
Serdecznie pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
Według 19 proc. ankietowanych polityka obecnego rządu stwarza szanse na poprawę sytuacji gospodarczej (spadek o 1 pkt proc); natomiast zdaniem 70 proc. (bez zmian w porównaniu z poprzednim badaniem) nie daje ona takich szans. 11 proc. respondentów nie wyraziło zdania w tej kwestii.

Czytaj więcej na fakty.inte(*)ium=paste&utm_campaign=firefox

Jak widać sporo ludzi woli siedzieć w grajdołku i narzekać.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Po pierwsze brak zaufania dla rządu to jeszcze nie narzekanie.
Po drugie zauważ, że ten rząd po 6 latach w kwestii zaufania publicznego ma najlepszy wynik w historii III i IV RP. Jak to wytłumaczysz poza obrażaniem ludzi etykietkami typu 'lemingi'?
Po trzecie Polacy lubią narzekać na innych, ale sprawy wokół siebie oceniają znacznie lepiej niż te bardzo dalekie, na które albo nie mają wpływu, albo mają bardzo mały.

Cytat:
Prof. Janusz Czapiński, współautor badania "Diagnoza"
Jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z życia, choć zarabiamy coraz mniej. Nie angażujemy się społecznie, mamy niski poziom tolerancji i źle oceniamy reformy po 1989 r. - wynika z największego badania polskiego społeczeństwa
W Polsce nie widać większych objawów kryzysu - to główna teza, jaką stawiają autorzy największego badania polskiego społeczeństwa. Jej poparcie stanowią nasze subiektywne odczucia - aż 81 proc. Polaków jest bardzo lub dość szczęśliwych, a 79 proc. dobrze ocenia swoje życie. Poczucie depresji jest na najniższym poziomie w historii badania, czyli od 2000 r.; poczucie szczęścia i woli życia - na najwyższym. 80 proc. ocenia miniony rok jako udany, choć nieznacznie spada nasza satysfakcja w takich aspektach życia jak praca. i życie seksualne.
Czujemy się coraz zdrowsi, najrzadziej w historii badania skarżyliśmy się na takie dolegliwości jak uciążliwy ból.
W 35 proc. domów odczuwamy pewne trudności w wiązaniu końca z końcem, w 19 proc. są już one dość zauważalne, a w 17 proc. mamy już wielką trudność z dotrwaniem do pierwszego. Sytuacja z roku na rok się poprawia - w pierwszej "Diagnozie" wielkie trudności odczuwano w 31 proc. domów.
Psychicznie mamy się nieźle. Nawet więcej Polaków niż w ubiegłych latach deklaruje, że czują się szczęśliwi i zadowoleni z życia. Mimo to skuteczniej radzimy sobie na polu ekonomii - wzrósł odsetek osób z oszczędnościami, w aż 76 proc. gospodarstw domowych stałe dochody pozwalają na zaspokojenie bieżących potrzeb. Skorygowaliśmy też oczekiwania, w poprzednich badaniach Polacy tryskali nierealistycznym optymizmem. Liczyli, że w ciągu dwóch lat płace wzrosną 40 proc., teraz mówimy o nieco ponad 30 proc.
Spada rozwarstwienie dochodów.
Współczynnik Giniego, którym je mierzymy, po raz pierwszy w III RP jest poniżej 0,3 (w skali 0-1, gdzie 0 to absolutna równość). Możemy cieszyć się ze spadających nierówności, w USA one rosną, współczynnik przekroczył 0,4.
Negatywne nastawienie do reform jest charakterystyczne dla krajów po transformacji, a może oczekujemy radykalnej korekty działania państwa?
Transformacja już się u nas skończyła. Polacy chcą doszlifowania państwa, skorygowania błędów, organicznego naprawiania kraju, a nie nowej rewolucji. Jeśli któraś z partii chcących dorwać się do władzy będzie obiecywać rewolucyjne zmiany, tylko na tym straci. Negatywnie oceniamy system sprawiedliwości, uważamy, że rynek pracy jest źle zbudowany, ale w wielu przypadkach Polacy mogą mieć pretensje do siebie.


Źródło: www.diagnoza.com/
oraz
całość na wyborcza.p(*)widac_.html?as=2#ixzz2ikJ17fpG

Ale skoro odczuwasz jakąś perwersyjną przyjemność ze swiadomości, że "sporo ludzi woli siedzieć w grajdołku i narzekać" to ja do tego nic nie mam, rób co chcesz - jesteś wolnym człowiekiem.
Można nawet lubić robić tak:
www.youtube.com/watch?v=l2SxjyrDI_c

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Frank Holman (5897 punktów)
>Po drugie zauważ, że ten rząd po 6 latach w kwestii zaufania publicznego ma najlepszy wynik w historii III i IV RP.
No nie da się zaprzeczyć, że ten parametr sondażowy jest kluczowy, a w międzynarodowych klasyfikacjach stanowi obiektywne kryterium ocenne....
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie wiem czy międzynarodowych, ale na w kolejne wyniki wyborów w Polsce jakiś tam wpływ ma.
Popatrz na przykład pewnego absurdu.
Jacek Jan Antony Vincent-Rostowski rozmontowuje reformę emerytur Balcerowicza, uśmiecha się do kamer i dosłownie nikt nie jest w stanie mu nic zrobić.

Taki Pawlak natomiast niewiele przed wyborami w 2011r. przeforsował obiektywnie korzystną da części społeczeństwa, mającej kredyty w walucie ustawę antyspreadową. Efekt?
PSL osiągnął gorszy wynik niż w wyborach w 2007r. a później sam Pawlak przegrywa z Piechocińśkim.

Bardzo wiele różnych zjawisk i czynników ma wpływ na ludzkie wybory i kondycję, dziś ekonomia sama z siebie wpływa średnio.
Podstawą jest kto kim i czym umiejętnie straszy.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
i z tego wielkiego szczęścia i zadowolenia jeździmy na zachód i tam zostajemy
fakty.inte(*)kow-emigracja-jak-,nId,1049398

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> i z tego wielkiego szczęścia i zadowolenia jeździmy na zachód i tam zostajemy

Ja nie zostałem, a trochę bywałem i na zachodzie i na wschodzie.
Szczęście jest też m.in. dlatego, ze otworzyły sie nowe perspektywy. To znaczy tym się otworzyły, którzy niekoniecznie lubią siedzieć w swoim grajdołu i narzekać. Innym nie .
Na marginesie przyznasz ciekawe, że ten exodus poza granice naszego ślicznego Kraju zaczął się od rządów patriotyczno-katolickiej parti PiS..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
>> i z tego wielkiego szczęścia i zadowolenia jeździmy na zachód i tam zostajemy
>Ja nie zostałem, a trochę bywałem i na zachodzie i na wschodzie.
Taaaa i to po prostu jest wyznacznik tego że wszystko wiesz lepiej. Gratulacje.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Taaaa i to po prostu jest wyznacznik tego że wszystko wiesz lepiej. Gratulacje.

Spokojnie i bez nerwów Konowale. Bynajmniej nie wiem niczego lepiej. Pokazałem Ci tylko, że jeżdżenie na zachód a pozostanie tam bywa rozłączne. Osobiście nie chciałbym zostać na zachodzie na dłużej. I nie jestem wcale jakimś wyjątkiem - w mojej kilkusetosobowej firmie z zagranicznym kapitałem jest tylko jedna osoba, która wyjechała i została.
Co ciekawe, pracuję obecnie z młodym kolegą, który jakiś czas przed przyjęciem się do mojej firmy pracował w Anglii kilka lat. Również wrócił.

Uważam za tak samo niekorzystne dla własnego rozwoju przykuwanie się łańcuchem do swojego miejsca urodzenia, jak i ciągłe zmienianie miejsca zamieszkania, kiedy już po kilku latach człowiek się odkorzenia.
Najlepszy jest złoty środek, pozwala Ci - oprócz niewątpliwych zysków finansowych - złapać dystans do siebie oraz zaspokoić głód poznania innych kultur, może czegoś się od nich nauczyć, a na pewno oswoić się z myślą że nasza kiełbasa niekoniecznie musi być lepsza od ich kiełbasy .

Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
To jest złoty polski środek:
fakty.inte(*)edium=referral&utm_campaign=wd

i wierzę Ci na słowo że w niektórych firmach świetnie się pracuje i za świetne pieniądze , co nijak nie tłumaczy exodusu na niespotykaną skalę

a to ex perci i państwo stojące za nimi

wpolityce.(*)re-czyli-o-niezaleznosci-badan

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-10-2013 17:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>To jest złoty polski środek:

Coś strasznie żeś cięty na to PO.
Już mówiłem - z uczciwym i niesplamionymi niczym politykami PiS będzie jak w niebie, palce lizać.
Szczególnie z Ministrem Macierewiczem Antoni

>i wierzę Ci na słowo że w niektórych firmach świetnie się pracuje
> i za świetne pieniądze , co nijak nie tłumaczy exodusu na
> niespotykaną skalę

Kto definiuje do jakiego poziomu skala jest spotykana, a od jakiego już nie? Ty?

>a to ex perci i państwo stojące za nimi

Jesteś bezbłędny Konowale.
Prezes firmy SmallGis Antoni Łabaj:
Cytat:
Analiza została wykonana przez eksperta, którego myśmy zatrudnili. On został wskazany nam przez prokuraturę, musiał być przez nią zaakceptowany. Postawiono nam warunki dot. zatrudnionego eksperta.

Grasz zgraną kartą. Ile to razy spece od teorii spiskowych czepiali się np. Sikorskiego że "za wcześnie" wiedział o tym, że wszyscy zginęli w katastrofie?
Albo Jerzy Bahr "słyszał" przelatujący przez pas startowy samolot (tak rzeczywiscie można zrozumieć z jego pełnego emocji głosu, którym relacjonuje katastrofę 25 minut post factum do centrali Ministra Sikorskiego).
Jak się nie ma czego czepić, to czepia się głupot.
Popatrz wyżej. "Postawiono warunki" to nie do końca to samo, co wskazanie wprost. Może pan Prezes nie chce udzielać wszystkich informacji odnośnie swoich metod pracy i współpracy z PW? Tajemnica zawodowa, mowi
Ci to coś?

Co do niezależnosci jeszcze - śmiać mi się chce, jak wspomnę "niezależnych" naukowców na II Konferencji Smoleńskiej, zwanej naukową, której miał przewodniczyć skompromitowany niedawno sam przez siebie prof. Jacek Rońda.
Naukowcy mieniący się mianem "niezależnych" nieustannie powoływali się na wyniki badań Zespołu Parlementarnego Żal tracić czas na komentarz.

Wracając do blogerki Martynki:
Cytat:
Możliwy do odczytania zapis rejestratora ATM QAR zakończył się 1,5 sekundy przed zanikiem zasilania elektrycznego w samolocie, w związku z czym zdecydowano się uzupełnić brakujące dane informacjami z kopii rosyjskiej czarnej skrzynki MŁP-14, przy której kopiowaniu nie było przedstawicieli strony polskiej. Jednak nie tylko uzupełniono zapis, ale usunięto ostatnie prawidłowo zapisane w okolicy TAWS38 pół sekundy z ATM QAR i zastąpiono je rosyjską kopią, nie wyjaśniając, dlaczego stosuje się ten zabieg. Warto w tym miejscu nadmienić, że oryginalny zapis ostatniej poprawnej połowy sekundy polskiej "czarnej skrzynki" nie został ujawniony do dziś


Zaiste piorunujące rewelacje. Ciekawi mnie, skąd Blogerka wie, że Komisja czy Prokuratura ukrywa 0.5 s zapisu ATM QAR. Pewnie swoje wtyczki tam ma, zaiste wielce tajemnicza sprawa.
Z tego co ja wiem, pominięto m.in. zapis GPS w punkcie TAWS38, który był zapisem nieprecyzyjnym.
Niestety w zdaniu "nie tylko uzupełniono zapis, ale usunięto ostatnie prawidłowo zapisane w okolicy TAWS38 pół sekundy z ATM QAR i zastąpiono je rosyjską kopią, nie wyjaśniając, dlaczego stosuje się ten zabieg" pani Blogerka mija się z prawdą aż dwa razy, a mówiąc wprost po dwakroć kłamliwie łże jak z nut:
Po pierwsze wyjaśniono.
Po drugie nie usunięto, a nieuwzględniono jako błędne.
Jeśli wg niej zapis prawdłowy dłuższy o 0.5 s w ATM QAR był, to proszę nie robić z tego tajemnicy tylko podać nazwisko kto tak twierdzi oraz jego kwalifikacje, źródło tej wiedzy itp. Bardzom tego wszystkiego ciekaw.
Inna sprawa, że przy przy kopiowaniu zapisu skrzynki MŁP-14 jednak był przedstawiciel strony polskiej.

Swoją drogą ciekawi mnie również zapis ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich - jak myślisz: usunięto go, uznano za nieprecyzyjny czy może gdzieś tam jednak jest?

Na koncu przykra prawda dla blogerki Martynki: rejestrator ATM QAR odczytany przez Polaków zarejestrował uderzenie skrzydłem w brzozę, od którego zaczęła się seria zgłoszeń o uszkodzeniach. I rejestrator ten Made in Poland (niestety) zarejestrował prawdłowo jeszcze caaałe dłuuugie 3 s potem, czyli tzw "serię wybuchów" wg fachowców od Macierewicza .
Dla mnie jest jasne kto tu łże i po co, ale Ty na swoje konto myśl czy wierz w to co chcesz i na jakiej podstawie chcesz.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-10-2013 08:14 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Ostatnio ZUS rozsyłą listy z wielkością przewidywanych emerytur - mi wyszło 1000 zł.
Jak popracujesz jeszcze 25 lat, to wyjdzie Ci więcej. Mi już wyszło prawie 1600 (stan "na dziś"), a jeszcze parę lat przede mną. Hipotetycznie, rzecz jasna, bo jak będzie w realu, to się jeszcze okaże. Może się zdarzyć, że oboje dostaniemy po 100 zł

Edit: serwisy.ga(*)placi-za-nauke-bezrobocia.html
I taki z tego pożytek.
24-10-2013 15:13 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Nie - to jest prognoza emerytury jak będę non stop pracował do niej, bo nadzień dzisiejszy to ze 365 złoty mi wyliczyli

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-10-2013 07:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> to jest prognoza emerytury jak będę non stop pracował do niej

Hm ciekawe jaki jest powód, że z tego 'pożądanego' fachu nie uciekasz.. ale ale, co jak mówię - przecież chyba już wiem: miłość do siedzenia w grajdołku i narzekania?
Ja tam jednak wolę mieszkać we własnym mieszkaniu i jeździć porządnym samochodem ze średniej półki, choć przyznam, że wolałbym z górnej, jak polscy biskupi.. hm, a może i ja kiedyś błąd zrobiłem?
Jedno jest pewne: być na samej górze, czyli Papieżem w dzisiejszych czasach raczej się nie opłaca

Uf, więc można iść spać spokojnie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
>> to jest prognoza emerytury jak będę non stop pracował do niej
>Hm ciekawe jaki jest powód, że z tego 'pożądanego' fachu nie uciekasz.. ale ale, co jak mówię - przecież chyba już wiem: miłość do siedzenia w grajdołku i narzekania?
Ale co? i tego mi chcesz zabronić ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale co? i tego mi chcesz zabronić ?

Jacek Głodzik 24.10.2013, godz. 15:01
Cytat:
I żeby nie było, oczywiście w demokratycznym społeczeństwie w którym żyjemy masz do tego pełne prawo, ja tylko sobie tak piszę


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> schemat jest prosty. Po co wracać jak samochód można kupić po
> trzech miesiącach, mieszkanie spokojnie da się utrzymać, a za
> resztę nieźle żyć i nie trzeba się martwić jak się decyduje na dziecko.
> I co ważniejsze perspektywy są takie że będzie lepiej bo wraz ze
> stopniem asymilacji będą lepsze propozycje pracy itd.

Wydaje mi się, że Ty jako katolik powinieneś przed takim schematem umiarkowanie przestrzegać wyjeżdżających. Również zbytni dobrobyt w Polsce z perspektywy chrześcijańskiej nie jest korzystny:

Cytat:
Jak godzić "robienie pieniędzy" z życiem duchowym?

Może to być trudne, ale nie niemożliwe. Znacznie łatwiej pogodzić życie duchowe z życiem rodzinnym czy z "normalną" pracą.

Interesujące było dla mnie świadectwo francuskiego biznesmena zaangażowanego w Odnowę Charyzmatyczną, który zdecydował się rozstać ze wspólnikiem, kiedy odczuł, że nie może dłużej zaakceptować odpisywania w koszty przedsiębiorstwa przedmiotów używanych dla celów prywatnych. To, co w gospodarce centralnie planowanej było "korzystaniem z państwowego", w gospodarce rynkowej jest życiem na koszt firmy, a doskonałe alibi stwarzają obowiązujące przepisy.

Współcześnie pokusy związane z robieniem pieniędzy są bardziej wysublimowane, coraz rzadziej bowiem zarabia się na cudzej najemnej pracy, wręcz więcej pieniędzy można zarobić głową lub np. grając na giełdzie.

Z pewnością jeszcze trudniejsze do pogodzenia z życiem duchowym jest wydawanie zarobionych pieniędzy.
Nie możemy jednak tych zjawisk demonizować. Tak jak inne sfery życia muszą stać się przedmiotem naszych wolnych wyborów. Nie da się wszystkiego zdecydować raz na zawsze, znaleźć złotego środka. Życie duchowe jest procesem, w wielu dziedzinach wybór na dzisiaj nie musi być wyborem na jutro. A tam, gdzie silna pokusa, nie pozostaje nic poza szczerą modlitwą i czujnością.

Pan Jezus bardzo mocno przestrzegał przed lekkomyślnym używaniem bogactwa, a więc także przed lekkomyślnym używaniem pieniędzy. Dlaczego? Dlaczego wielkie pieniądze mogą zepsuć człowieka?

Wielkie pieniądze dają złudzenie zdobycia i posiadania wszystkiego czego się zapragnie. Ludzie mówią, że za pieniądze można wszystko dostać. Wielu wierzy, że i o zdrowie można lepiej zadbać mając pieniądze. Szukają nowych cudownych środków, leczą się zagranicą. Dopiero śmierć na nieuleczalną chorobę takich osób jak Jacqueline Kennedy-Onassis pokazuje, że nie ma takich pieniędzy, za które dzisiaj można wyleczyć raka.
Człowiek mając pieniądze, duże pieniądze, może zacząć czuć się coraz bardziej niezależny od innych, również od Boga. To złudne poczucie niezależności powoduje, że nie zależy mu na więzi z rodziną, z przyjaciółmi, z Bogiem. Bo przecież jak trwoga, to do Boga, a on, mając pieniądze, trwogi nie czuje. Czuje się natomiast samowystarczalny. To osłabienie więzi międzyludzkich może powodować, że staje się nieufny. Jeśli nawet ktoś darzy go szczerą przyjaźnią czy miłością, podejrzewa, że tak naprawdę chodzi tej osobie o pieniądze. Poczucie samotności może rodzić nudę i pustkę. Człowiek pragnie zapełnić czymś tę pustkę, ma na to pieniądze, i rzuca się w wir życia. Może to być alkohol, narkotyki, seks, hazard. Więcej i więcej, byle tylko wypełnić czymś tę pustkę, aż do zatracenia lub roztrwonienia pieniędzy. W tym drugim przypadku jest jeszcze szansa, jak w przypowieści o synu marnotrawnym.

Rozdawanie pieniędzy biednym, zwłaszcza wielkich pieniędzy, nie tylko nie pomaga im w życiu, ale szkodzi.

Przede wszystkim pozbawia inicjatywy. Bezrobocie jest szkodliwe nie tylko dlatego, że człowiek ma mniej pieniędzy, nie realizuje swoich możliwości, czuje się nieprzydatny i upokorzony, ale również dlatego, że odzwyczaja się od pracy, zwłaszcza jeśli dostaje godziwy zasiłek (np. w Hiszpanii 80 % zarobków przez 3 lata).

Człowiek ten przestaje używać swych możliwości twórczych, wegetuje prowadząc jałowy tryb życia. Gdy patrzę na żebrzących Rumunów, wstrząsa mną nie tylko ich nędza, ale brak przyszłości. Zwłaszcza dzieci bywają tak nachalne, że naprawdę trudno uwierzyć w to, że będą chciały kiedyś pracować. Oczywiście trzeba odróźnić konieczną pomoc w trudnej sytuacji komuś, nawet przez pewien czas, od procederu rozdawnictwa.


Z Hanną Gronkiewicz-Waltz rozmawia Józef Augustyn SJ
Życie Duchowe, Wiosna 1995


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Frank Holman (5897 punktów)
>Pan Jezus bardzo mocno przestrzegał przed lekkomyślnym używaniem bogactwa, a więc >Wielkie pieniądze dają złudzenie zdobycia i posiadania wszystkiego czego się zapragnie. Ludzie mówią, że za pieniądze można wszystko dostać.
>Człowiek mając pieniądze, duże pieniądze, może zacząć czuć się coraz bardziej niezależny od innych, również od Boga.
Chrześcijaństwo jako religia dla nowobogackich elit oderwanych od reszty społeczeństwa? Może być!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Chrześcijaństwo jako religia dla nowobogackich elit
> oderwanych od reszty społeczeństwa? Może być!

Pytanie, ile jego wzniosłych czy też całkiem ordynarnych myśli trzeba by odrąbać toporem, by taki nuworysz mógł przywdziać szaty 'wyznawcy'?
Wg mnie w ideę chrześcijańską wpisany jest etos ofiary i cierpliwego znoszenia swojego "parszywego" losu. Bez tego jest się bardzo nieautentycznym, wrażliwość, gorliwość i poziom refleksji naszego Konowala nie tak łatwo będzie podrobić
A przecież to b. reprezentatywny dla swojej opcji forumowicz..
Z wyrazami szacunku

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)

>Wg mnie w ideę chrześcijańską wpisany jest etos ofiary i cierpliwego znoszenia swojego "parszywego" losu.
Bzdury.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Frank Holman (5897 punktów)
>> po prostu w Polsce gorzej się żyje
>To znaczy?
>- mniej ludzi stać na smartfony niż 10 lat temu?
>- mniej ludzi posiada samochód niż 10 lat temu?
>- spadła sprzedaż mięsa, a znacząco wzrosła mąki?
>- spadła liczba metrów kwadratowych powierzchni mieszkaniowej / osobę?
>- spadła liczba wyjazdów na zagraniczne wakacje?
>- ludzie kupują mniej par butów / rok niż 10 lat temu?
>Jedno co być może się pogorszyło, a przynajmniej nie poprawiło, to poziom marudzenia i narzekania.
Niestety Twoje "racje" są dość względne, a przyjęta "perspektywa" złudna. Nie jest kluczowe, czy jest lepiej niż kiedyś 10 lat temu; kluczowe jest, czy sprawy idą wciąż ku lepszemu - na razie nie idą.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590400#w590617
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590400#w590612
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Niestety Twoje "racje" są dość względne, a przyjęta "perspektywa" złudna.
To zdanie nie zawiera żadnej weryfikowalnej informacji.

>Nie jest kluczowe, czy jest lepiej niż kiedyś 10 lat temu;
Moim zdaniem jest istotne.

>kluczowe jest, czy sprawy idą wciąż ku lepszemu - na razie nie idą.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,590400#w590612

Jak to nie? Idą.
gospodarcz(*)w-latach-2001-2012-wykres.html

Przykład szczegółowy:
W 2012 roku (w porównaniu do 2011) liczba sztuk zakupionego sprzętu AGD wzrosła o 3 proc., a wartość o ponad 5 proc.

Mijasz się z prawdą, Frank.
Frank Holman (5897 punktów)

>Mijasz się z prawdą, Frank.
>
Widać za głupi jestem, bo na wykresie (dotyczącym zresztą innego parametru niż mój, oderwanego od tego co ważne, podobnie jak wyniki sprzedaży sprzętu AGD - co to w ogóle za parametr) nie widzę prawie nawet tego, co jest obok niego napisane.
Wykres pokazuje jasno, że wzrost w 2012r. jest 2x niższy, niż rok wcześniej, 3,5raza niższy niż w najlepszym okresie, itd. Trend wzrostu wzrostu zanikł za czasów PO (oczywiście to też kwestia kryzysu), ale żeby dogonić świat potrzebujemy ciągłego corocznego wzrostu co najmniej 2-3 krotnie wyższego, niż te 2%. Takie 2% to jest realny spadek, bo globalna gospodarka zanotowała w 2012r. wzrost o ponad 2,5%, a kilka krajów okolicznych do naszego 3-4%.
23-10-2013 11:10 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
>Ja właśnie nie bardzo rozumiem, jaki mechanizm tu działa. Zasada "im gorzej, tym lepiej"?

Ja Ci chętnie wytłumaczę. Tak jak próbowałem Wam to już wielokrotnie tłumaczyć, że sondaże to ścierwo i powinny być zakazane, bo ludzie przez nie widzą tylko cztery największe partie i ryje się im podświadomość manipulacją, że tak jest naprawdę. Im więcej czegoś w mediach tym więcej tego w ludzkich mózgach. Wywalić sondaże i ciekawe czy dalej będą te same mordy w parlamencie, czy może trend powili zacznie się zmieniać, bo Kowalski będzie musiał ruszyć mózgownicą, żeby przeczytać czym się różnią programy partii, na które głosuje. Wiąże się to bezpośrednio z moim ostatnim tematem o rzekomej wolności, który tak krytykowaliście, poza pewnymi wyjątkami, którzy zrozumieli o co mi chodzi. Manipulacja jest wszędzie, każda reklama jest w pewnym sensie manipulacją, właściwie to wszytko jest manipulacją i dlatego tą manipulację powinni wziąć w swoje ręce ludzie racjonalni, a nie śmiecie takie jak obecne media, rząd, czy KK.
Frank Holman (5897 punktów)
>>Ja właśnie nie bardzo rozumiem, jaki mechanizm tu działa. Zasada "im gorzej, tym lepiej"?
>Ja Ci chętnie wytłumaczę. Tak jak próbowałem Wam to już wielokrotnie tłumaczyć, że sondaże to ścierwo i powinny być zakazane, bo ludzie przez nie widzą tylko cztery największe partie i ryje się im podświadomość manipulacją, że tak jest naprawdę. Im więcej czegoś w mediach tym więcej tego w ludzkich mózgach. Wywalić sondaże i ciekawe czy dalej będą te same mordy w parlamencie, czy może trend powili zacznie się zmieniać, bo Kowalski będzie musiał ruszyć mózgownicą, żeby przeczytać czym się różnią programy partii, na które głosuje. Wiąże się to bezpośrednio z moim ostatnim tematem o rzekomej wolności, który tak krytykowaliście, poza pewnymi wyjątkami, którzy zrozumieli o co mi chodzi. Manipulacja jest wszędzie, każda reklama jest w pewnym sensie manipulacją, właściwie to wszytko jest manipulacją i dlatego tą manipulację powinni wziąć w swoje ręce ludzie racjonalni, a nie śmiecie takie jak obecne media, rząd, czy KK.
Oj chyba KOlega o polskiej wersji "wyborów" w partiokracji niewielkie ma pojęcie. Nie ma znaczenia co zrobi obywatel, nie on tu decyduje jakie "mordy" dostaną się na tzw. "jedynki" na listach. On nawet o programie nie może faktycznie zdecydować, bo każda "jedynka" może "po zajęciu właściwego stolca" zmienić dowolnie "klub", a za kilka lat - na czas "wyborczego teatru/cyrku" - znów załatwić sobie "jedynkę" na dowolnej "liście-pewniku", gdzie go przyjmą z pocałowaniem ręki, albowiem jego znana "morda" przyczyna się do wzrostu pewności listy.
Konowal (6291 punktów)
Mimo wszystko to wyborca skreśla kandydata. Wprawdzie jeszcze długa droga do prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, ale zdarzają się przypadki (fakt że tak rzadko jak uśmiech kury) że ci z jedynki nie mają największej ilości głosów, a chyba był jakiś przypadek że z jedynki się nie dostał do sejmu.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
maniek1 (3407 punktów)
Przez ostatnie dwa miesiące miszkałem za granicą. Po powrocie zauważam coraz więcej różnic między normalnym krajem, a kolonią watykańską "zbudowaną" przez mi. JP II. Macierewicz i jemu podobni, są najlepszym uzasadnieniem, a jednocześnie skutecznym odstraszaczem, aby z Polski po prostu uciekać.
H.Kruger (860 punktów)
A Antek Policmajster nie zauważa nawet ciosów, wciąż jest w natarciu. Zasypuje prokuraturę kolejnymi doniesieniami o popełnianych przez swych przeciwników (w tym sporze) przestępstwach. Zaiste, wiara jest silna.
I już niebawem, gdy tylko PIS przejmie pałeczkę, prokuratura zacznie reagować. Na razie bierze na przeczekanie. Ale to się zmieni, przecież spolegliwi ludzie czekają. Ziobrowski Seremet zdążył rozsiać swoich ludzi szeroko. A wcale nie jest powiedziane, ze za PISu go odwołają.

Eeeeh, piekiełko.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>ale nadal jest komisja
>Maciarewicza.

NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA

Jedyną komisją badającą katastrofę, jest Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Macierewicz stoi na czele zespołu parlamentarnego. Zespół parlamentarny to grupa posłów zainteresowana jakąś sprawą, np. siatkówką albo problemami osób z łuszczycą. Taki poselski klub dyskusyjny lub kółko zainteresowań.

Lista zespołów tutaj, jest w czym wybierać
www.sejm.g(*)sp?symbol=ZESPOLY&NrKadencji=7

Zespół nie ma żadnych uprawnień, jego członkowie z racji przynależności do zespołu nie mają dostępu do informacji niejawnych, akt sadowych, prokuratorskich i policyjnych itp itd. Nie mogą nikogo wezwać do złożenia wyjaśnień, powoływać biegłych itp. Zasadniczo mogą sobie pogadać, czasem z tego wyjdzie np. poselski projekt ustawy, jakiś wniosek albo zapytanie. A czasem nic.

Owszem, mogą sobie napisać regulamin, stworzyć prezydium, wybrać przewodniczącego, ale nie mogą zakazać wstępu posłowi, który uzna, że temat go interesuje (że też do tego pisowskiego kociołka nawet dla jaj nie wstąpił jakiś Palikociarz?).

Zatem drodzy forumowicze, trzymajmy się faktów.
Zespół Macierewicza - i owszem.
Komisja? Śmiechu warte.


"We live in times of smart phones and stupid people"
Konowal (6291 punktów)

>Komisja? Śmiechu warte.

Z tym się zgodzę. Obecna komisja to kabaret.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 11:32 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Komisja? Śmiechu warte.
>Z tym się zgodzę. Obecna komisja to kabaret.

Jaka komisja?

"We live in times of smart phones and stupid people"
22-10-2013 13:44 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
No podobno komisja jest jedna

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 14:20 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No podobno komisja jest jedna

Kto tak powiedział?

I nie mów, że ja. Ja pamiętam, co pisałam.
W odróżnieniu do Ciebie nie konfabnuluję kompulsywnie, więc nie muszę ciągle pamiętać, co nazmyślała.

"We live in times of smart phones and stupid people"
Konowal (6291 punktów)
"NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA

Jedyną komisją badającą katastrofę, jest Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego."

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 15:34 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>"NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA
>Jedyną komisją badającą katastrofę, jest Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego."

Potrafisz czytać po polsku?
Czy tylko pisać (przypadłość nie tak znowu rzadka wśród trolli)?

"We live in times of smart phones and stupid people"
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>"NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA
>Jedyną komisją badającą katastrofę, jest Komisja Badania Wypadków
> Lotniczych Lotnictwa Państwowego."

Twój rozmówca Maddy napisał Ci wcześniej - tak mówiąc wprost - że śmiesznym jest nazywanie Zespołu Parlamentarnego Komisją, jak Autor w poście inicjującym watek. Ty to przekręciłeś w związku chyba z własnymi frustracjami opartymi na braku odpowiedzi dr Laska na szereg znalezionych w internecie pytań (pomimo, że odpowiedzi mogłeś sam przeczytać w Raporcie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, zwanej w skrócie Komisją Millera, albo udzielano Ci ich tutaj przez liczny szereg zaangażowanych koleżanek i kolegów, jednak tych odpowiedzi pod uwagę również brać nie chciałeś, czy nie mogłeś (filtr jakisik, ciemne polaryzujące okulary spawacza, cenzura?)).
Ech, teraz chyba tylko prosta droga do podniebnego cynizmu pozostała..
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-10-2013 15:38 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Ty to przekręciłeś w związku chyba z własnymi frustracjami opartymi na braku odpowiedzi dr Laska na szereg znalezionych w internecie pytań
Frustracja to niewłaściwe słowo - raczej chodzi tu o kwestię smaku, a ta komisja wyjątkowo mnie zniesmacza
>(pomimo, że odpowiedzi mogłeś sam przeczytać w Raporcie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, zwanej w skrócie Komisją Millera,
W jej dokumentach dalej jest że Błasik był w kokpicie , a brzoza nie wiadomo ile ma metrów - chodzi oczywiście o "pancerną brzozę" - żałosne i tyle.
Zresztą nikt się ją nie przejmuje a najmniej rząd polski, bo jak wiadomo za tą katastrofę tylko awanse były rozdawane.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> raczej chodzi tu o kwestię smaku, a ta komisja wyjątkowo
> mnie zniesmacza

Może dlatego, że bierzesz ją na gust i na emocje. Bez małostkowości i uprzedzeń można popatrzyć na suche fakty i pomimo większych czy mniejszych niedociągnięć ocenić ją pozytywnie. Można, choć wyzwanie owo trzydziestu procentom społeczeństwa ich siły przekracza.

> W jej dokumentach dalej jest że Błasik był w kokpicie , a brzoza
> nie wiadomo ile ma metrów - chodzi oczywiście o
> "pancerną brzozę" - żałosne i tyle.

Rozmawialiśmy już o tym nie raz. Kwestia demonizowania roli obecności gen. Błasika nieustannie zadziwia mnie u zwolenników teorii spiskowych. Mimo wszystko nie mam złudzeń, gdyby to akurat było w 100% klarowne, znalazłyby się inne 'godne pożałowania' kwestie, których ci zwolennicy by się czepili. A to ta część upadła nie tam gdzie trzeba, inne w Photoshopie się naciągnie vide słynne już zdjęcie skrzydła w prezentacji prof. Biniendy (wg Macierewicza autorstwa MAK), a to umarł funkcjonariusz BOR (bo niektórzy nie wiedzą, że ludzie umierają) a to Sikorski nie zmiarkował słów i opacznie powiedział coś do Kaczyńskiego i taki to dalej taniec chocholi - jak się chce, to wszystkie fakty można naciągnąć.
Co od brzozy jeszcze - typowo łżesz tu Konowale jak z nut, prof. Jacek Rońda mógłby się uczyć, choć ten człowiek akurat niemałą wiedzę już posiadł.
Raport Komisji Millera podaje, że drzewo zostało ścięte na wys. 1,1m nad poziomem lotniska.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)

>Rozmawialiśmy już o tym nie raz. Kwestia demonizowania roli obecności gen. Błasika nieustannie zadziwia mnie u zwolenników teorii spiskowych. Mimo wszystko nie mam złudzeń, gdyby to akurat było w 100% klarowne, znalazłyby się inne 'godne pożałowania' kwestie, których ci zwolennicy by się czepili.
Jakby było klarowne to by się nie czepili lub też odsetek wierzących w zamach byłby promilem a nie sięgał 30% Zresztą ci panowie wzięli kasę że to żeby nie było czego się czepiać , jak widać niezbyt się z tego wywiązali.

> A to ta część upadła nie tam gdzie trzeba, inne w Photoshopie się naciągnie vide słynne już zdjęcie skrzydła w prezentacji prof. Biniendy (wg Macierewicza autorstwa MAK), a to umarł funkcjonariusz BOR (bo niektórzy nie wiedzą, że ludzie umierają) a to Sikorski nie zmiarkował słów i opacznie powiedział coś do Kaczyńskiego i taki to dalej taniec chocholi - jak się chce, to wszystkie fakty można naciągnąć.
No właśnie jakby Lasek na naciągał to może by inni nie czepiali się.

PS.
"To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i cząstki sumienia"


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 14:50 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jakby było klarowne to by się nie czepili

Mało realistycznie Konowale patrzysz na ludzi, zwłaszcza tych z sekty smoleńskiej.

> lub też odsetek wierzących w zamach byłby promilem a nie sięgał 30%

Bzdury jak zwykle. Poszukaj sobie danych, ilu ludzi wierzy, że zamachy na World Trade Center wykonał cichcem rząd USA, albo np. że dinozaury w pewnym momencie historii żyły razem z ludźmi.
Na wierzących w księżycowe ludki itp.

> Zresztą ci panowie wzięli kasę że to żeby nie było czego się czepiać

Acha. A ja myślałem, że aby wyjaśnić ludziom zdolnym do myślenia co się stało

> jak widać niezbyt się z tego wywiązali.

Bez komentarza.
Pozdrowienia dla Poety bujającego z głową w chmurach.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zresztą ci panowie wzięli kasę że to żeby nie było czego
> się czepiać , jak widać niezbyt się z tego wywiązali.

Nikt nie jest idealny, choć chciałoby sie bardzo. Pierwszy rzuć kamieniem, jeśli Ty jesteś.
*
Parę dni temu ukazały się dwa ciekawe artykuły w Gazecie Polskiej:
niezalezna(*)-po-ii-konferencji-smolenskiej
.. i ten, w którym red. Grzegorz Wierzchołowski przechodzi do natarcia przeciw red. Agnieszce Kubik i dr Maciejowi Laskowi:
niezalezna(*)zcholowski-odpowiada-wyborczej

Warto obydwa przeczytać uważnie, w każdym razie ja to zrobiłem.
Pozdrawiam i życzę dużo spokoju w dzisiejsze Zaduszki, w których tego roku niestety nie mogę czynnie uczestniczyć z racji odległości od Ojczyzny.

PS Jeszcze to - twierdziłeś kiedyś jak pamiętam, że uniemożliwia się inicjatywy obywatelskie zmierzające do upamiętnienia Pary Prezydenciej, która zginęła w Smoleńsku:
niezalezna(*)-kaczynski-bedzie-upamietniony
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No podobno komisja jest jedna

to o czym tu myślisz to Zespół Laska - tak go przynajmniej nazwał niedawno sam minister Antoni Macierewicz z PiS, i to nie przelewki są.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-10-2013 11:55 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

Komisja jest ok, zespół to kabaret. A może cyrk.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Komisja? Śmiechu warte.
> Z tym się zgodzę. Obecna komisja to kabaret.

Słowo "obecna" na wyrost. W tej sprawie obecnie nie ma już żadnej komisji
Choć moim zdaniem powinno się powołać Oddział
www.youtube.com/watch?v=h4j_PhyKH9g

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-10-2013 15:43 
 Ocena 5 na 5
rysiek (4593 punktów)
>(...) Zespół Macierewicza - i owszem.

Termin "zespół Macierewicza" jako nazwa nowej jednostki chorobowej?
- Panie doktorze, jaka diagnoza?
- Niestety ma pan zespół Macierewicza.
25-10-2013 15:50 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>(...) Zespół Macierewicza - i owszem.
>Termin "zespół Macierewicza" jako nazwa nowej jednostki chorobowej?
>- Panie doktorze, jaka diagnoza?
>- Niestety ma pan zespół Macierewicza.




"We live in times of smart phones and stupid people"
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Maciarewicza.

MaciErewicza

"We live in times of smart phones and stupid people"
romaro (25211 punktów)
>>Maciarewicza.
>MaciErewicza
Eeee... Miałem kolegę, no i on miał w środku "a" i teraz za cholerę nie mogę spamiętać co ten, o którym mowa, ma w środku.
>NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA
Różnie można ten twór nazwać. Choćby KOMISJA Z ZESPOŁEM MACIEREWICZA. Oficjalnej diagnozy brakuje.
23-10-2013 09:03 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Maciarewicza.
>>MaciErewicza
>Eeee... Miałem kolegę, no i on miał w środku "a" i teraz za cholerę nie mogę spamiętać co ten, o którym mowa, ma w środku.

Znam to, poznałam niedawno pana KorzeniEwskiego i z uporem maniak nazywam go KorzeniOwskim.

>>NIE MA ŻADNEJ KOMISJI MACIEREWICZA
>Różnie można ten twór nazwać. Choćby KOMISJA Z ZESPOŁEM MACIEREWICZA. Oficjalnej diagnozy brakuje.

Ale ten twór ma konkretna, OFICJALNĄ nazwę, to jest zespół parlamentarny - wszystko co robi Macierewicz z ekipą jest firmowane własnie nazwą tego zespołu i tylko dlatego prokuratora wojskowa w ogóle z tymi ludźmi rozmawia - bo to jednak grupa posłów i nie można ich ot tak zignorować.
Nie ma żadnego innego oficjalnego ciała, któremu można by było ten cyrk przypisać.

To jest zespół parlamentarny, nazywanie tego komisją to tylko dodawanie tej grupie popaprańców powagi i znaczenia, którego nie mają.
To może pójdźmy dalej, czemu nie Grupa Prokuratorska Maceierewicza albo Trybunał Macierewicza? Tyle samo sensu co "komisja" a o ile poważniej brzmi!

Trzymajmy się faktów, nie Faktu.

"We live in times of smart phones and stupid people"
Konowal (6291 punktów)

>Czy znajdzie się ktoś, czy coś, co będzie wstanie zakończyć ten urągający pamięci ofiar twór, zwany
>komisją?
Wątpię. Bo niby kto.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-10-2013 14:22 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Czy znajdzie się ktoś, czy coś, co będzie wstanie zakończyć ten urągający pamięci ofiar twór, zwany
>>komisją?
>Wątpię. Bo niby kto.

Tak to kto? Ten czyjej wyobraźni (lub ignorancji) jest ona tworem.


"We live in times of smart phones and stupid people"
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tak to kto? Ten czyjej wyobraźni (lub ignorancji) jest ona tworem.

Śmiem wątpić. Nawet gdyby śp. Prezydent wstał z grobu na Wawelu i ukazał się Macierewiczowi mówiąc
- Antonii, daj spokój, to tylko ci gamonie jak zwykle źle zrozumieli moje intencje i podeszli do lądowania wbrew moim wskazówkom - odpowiedziałby zapewene:
- Dziadu! Spieprzaj, tu chodzi o honor Lecha Kaczyńskiego i Polski.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>> Tak to kto? Ten czyjej wyobraźni (lub ignorancji) jest ona tworem.
>Śmiem wątpić. Nawet gdyby śp. Prezydent wstał z grobu na Wawelu i ukazał się Macierewiczowi mówiąc:

"Ale o co chodzi? Jaka komisja? Nie ma żadnej komisji, po coście mnie budzili?"

(hint: czytanie całego wątku pomaga nie pleść trzy po trzy, wypada wiedzieć, jaki jest aktualnie stan dyskusji, w którą się wcinasz)


"We live in times of smart phones and stupid people"
Konowal (6291 punktów)
Widzę że Cię nieźle "wytresowali" , bo jak widzę nie może Ci przyjść na myśl że piloci samodzielnie wykonywali wszystkie czynności.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 15:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Widzę że Cię nieźle "wytresowali" , bo jak widzę nie może Ci przyjść
> na myśl że piloci samodzielnie wykonywali wszystkie czynności.

Widzę, że nie jesteś w stanie tego dostrzec szerzej, niż koń z klapkami.

Cytat:
Zgodnie z procedurami o zmianie miejsca lądowania decyduje pilot. W przypadku wizyt na tak wysokim szczeblu powinien skonsultować się w tej sprawie z dysponentem lotu - w tym wypadku Kancelarią Prezydenta. Co wydarzyłoby się, gdyby taka decyzja zapadła? - Natychmiast skontaktowano by się z polskim MSZ, rosyjską Federalną Służbą Ochrony lub jej białoruskim odpowiednikiem. Na któreś z lotnisk podstawiono by samochody i zorganizowano podróż do Smoleńska w odpowiedniej asyście. Zdaniem gen. BOR Mariana Janickiego sformowanie takiej kolumny nie trwałoby dłużej niż godzinę od podjęcia decyzji. Wg niego w przeszłości bywały sytuacje, gdy delegacja musiała lądować na lotnisku zapasowym.
- Zawsze transport organizowano, gdy było już znane ostateczne miejsce lądowania - mówił szef BOR.

Godzina na organizację transportu jest kluczowa. Dlatego 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego, który woził najważniejsze osoby w państwie, proponował Kancelarii Prezydenta, by tupolew wystartował najpóźniej o 6.30. Nawet gdyby lądował w Mińsku, prezydent Lech Kaczyński nie spóźniłby się na główne uroczystości rozpoczynające się o godz. 11 czasu polskiego. Tupolew byłby w stolicy Białorusi po mniej więcej 50 minutach (czyli ok. 7.20), a dojazd samochodem zająłby ok. 3-3,5 godz.
Decyzja o odlocie na lotnisko zapasowe jednak nie zapadła, ze strony Kancelarii Prezydenta nie było sugestii, który port wybrać.


Czy teraz jakieś skojarzenia Konowale?
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)

>Czy teraz jakieś skojarzenia Konowale?
No organizacja była do bani a nikt nie poniósł konsekwencji, ale co to ma do spawy wydawania poleceń pilotom przez Kaczyńskiego?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-10-2013 18:32 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> co to ma do spawy wydawania poleceń pilotom

Napisałeś "piloci samodzielnie wykonywali wszystkie czynności" i łżesz bez mrugnięcia okiem po raz tysięczny.
Wylot był spóźniony z powodu m.in. późnego przybycia Prezydenta, a Piloci mieli tego świadomość, mieli wykonać podejście do lądowania w trudnych warunkach celowo bez dawania im forów z tyłu głowy w postaci wiadomości o innym lotnisku. A że świadomosć o spóźnieniu i warunkach im ciążyła, to wiadomo ze stenogramów:
Cytat:
- Ale dziesiąta i mgła?
- To zna, to znaczy że źle, nie?
- Za ile te uroczystosci się zaczynają?
- Nie wiem, ale jak my nie usiadziemy, to oni..
- Jest nieciekawie, wyszła mgła..
- Nie wiadomo, wylądujemy..
- Nie zdążą.
- Wiem.
- A żeby Cię.
- A jak nie wylądujemy, to co?
- No to odejdziemy.
- Bo jak nie, to też po co..
- Daj im się poznać wtedy, co oni robią.
- Do Warszawy?


Analogia do lotu z 12 sierpnia 2008 r. gdy Prezydent Lech Kaczyński z przywódcami Litwy, Łowy, Estonii i Ukrainy leciał z pomocą dyplomatyczną do Gruzji nasuwa się sama.
Ze względu na zagrożenie przestrzeni powietrznej nad Gruzją plan lotu zakładał, że samolot wyląduje w Gandżi w Azerbejdżanie, a stamtąd delegacja samochodami przejedzie do Tbilisi. Jednak podczas międzylądowania w Symferopolu (Krym) Prezydent zażądał bezpośredniego lotu do Tbilisi, gdy nie było zgód dyplomatycznych, brak było informacji o sytuacji pogodowej na lotnisku, o jego stanie i systemach nawigacyjnych. Nie wiedziano też, czy będzie łączność radiowa. Nad terytorium Gruzji operowały wtedy rosyjskie samoloty bojowe. Tupolew nie miał żadnych systemów, które umożliwiałyby rozpoznanie, ostrzeganie o promieniowaniu przez radar itp. W takim wypadku byliby ślepi, bo takie samoloty wyłączają urządzenia identyfikujące i można się z nimi nawet zderzyć.

Ale Prezydent był stanowczy, po zatankowaniu samolotu na międzylądowaniu wszedł do kabiny pilotów i zapytał pierwszego pilota kpt. Pietuczuka czy wie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Ten odpowiedział że wie, że to Pan Prezydent. Na co Lech Kaczyński "W takim razie polecam wykonać lot do Tbilisi".
Kapitan upewnił się, że nie mógł lecieć do Tbilisi i poprosił Krzysztofa Olszowca [szefa ochrony Lecha Kaczyńskiego], żeby przekazał Prezydentowi, jaka jest sytuacja i czekał na dalsze dyspozycje oprócz tej, która była niewykonalna.

I takie to Konowale "samodzielnie wykonywanie wszystkich czynności przez pilotów".

10 kwietnia dwa lata później też niby nikt nie zmuszał Pilotów do lądowania, ale gdyby Prezydent się nie spóźnił, gdyby nie zależało mu tak bardzo na uroczystościach w Katyniu, gdyby powiedział wcześniej "Nie no, jak mgła to luzik, siadamy w Mińsku" itd. itp...

Wiesz Konowale co to grzech zaniechania?

pozdrawiam serdecznie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
25-10-2013 13:34 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>- A jak nie wylądujemy, to co?
>- No to odejdziemy.

To by było tyle na temat nacisków


>Kapitan upewnił się, że nie mógł lecieć do Tbilisi i poprosił Krzysztofa Olszowca [szefa ochrony Lecha Kaczyńskiego], żeby przekazał Prezydentowi, jaka jest sytuacja i czekał na dalsze dyspozycje oprócz tej, która była niewykonalna.
I zrobił jak zrobił i dalej latał.
Po prostu szukasz dziury w całym.

>Wiesz Konowale co to grzech zaniechania?pozdrawiam serdecznie
Z tego co wiem to nie było żadnych zaniechań, bo premier tylko awanse i nagrody rozdał, a przypominam że to nie był prezydencki samolot tylko RZĄDOWY i że za te loty odpowiadał MON, MSZ i BOR.
Przestań już obciążać ten tuskoland bo się chłopaki popłaczą.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-10-2013 16:33 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> - A jak nie wylądujemy, to co?
>> - No to odejdziemy.
> To by było tyle na temat nacisków

I to by było tyle na temat tego wątku naszej rozmowy:


> I zrobił jak zrobił i dalej latał.

Nie dyskutowaliśmy o późniejszym lataniu Pietruczuka, tylko o wolnym, czy też ograniczonym obszarze podejmowania decyzji podczas lotów z VIPami.
Jeśli myślisz, że kapitan Pietruczuk dalej latał jak wesoła Pszczółka Maja, przeczytaj to:

Cytat:


Zapytanie nr 2496 - do ministra obrony narodowej w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

Uzasadnienie


Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować.

Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP?
5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?
6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

Z wyrazami szacunku
Poseł Przemysław Gosiewski Kielce, dnia 23 września 2008 r.

Poseł Karski z tej samej partii co Gosiewski uznał nawet, iż pilot prezydenckiego samolotu TU 154M nie wykonując polecenia prezdenta miał popełnić przestępstwo i z tego powodu złożył do wojskowej prokuratury zawiadomienie.
W końcu doszliśmy sedna tematu "zrelaksowanych " pilotów bez śladów choćby presji.
Pielęgnowanie morale pilotów, zwłaszcza przez tak łagodnie usposobionych polityków jak poseł Karski, poseł Gosiewski czy choćby nawet sam ś.p. Prezydent to przecież "oczywista oczywistosć"

>> Wiesz Konowale co to grzech zaniechania?pozdrawiam serdecznie
> Z tego co wiem to nie było żadnych zaniechań, bo premier (ciach)

Pytałem o zaniechania Prezydenta Kaczyńskiego, nie Premiera (który nota bene też ma trochę na sumieniu). Ale pewnie pytanie zbyt trudne. Bywa, pozdrawiam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)

>>
Zdjęcie z lustra mi przysłałeś ??

>Nie dyskutowaliśmy o późniejszym lataniu Pietruczuka, tylko o wolnym, czy też ograniczonym obszarze podejmowania decyzji podczas lotów z VIPami.
Tak samo nie dyskutujemy o tym co było później tylko czy uległ ewentualnym naciskom czy nie. Jak na razie dowodów na naciski nie ma i tyle w temacie.

>Pytałem o zaniechania Prezydenta Kaczyńskiego, nie Premiera (który nota bene też ma trochę na sumieniu). Ale pewnie pytanie zbyt trudne. Bywa, pozdrawiam.
Wcale nie trudne. No to jakie zarzuty?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
28-10-2013 10:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zdjęcie z lustra mi przysłałeś ??

Widzę że się nie poznajesz
No poza tym powiedziałeś już, że "to by było tyle na temat nacisków" więc kończ Waść, wstydu sobie oszczędź.

> Tak samo nie dyskutujemy o tym co było później tylko
> czy uległ ewentualnym naciskom czy nie.

Mądrej głowie dość dwie słowie Konowale. Uległ pośpiechowi, w który został wmanerwowany przez zastaną sytuację, chciał nazbyt intensywnie zbliżyć się do 'czerwonej linii' 100m, o czym świadczy choćby zbyt duża prędkość zniżania.
Najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie tego dla każdego myślącego Racjonalisty to wpływ presji czasu.

> Wcale nie trudne. No to jakie zarzuty?

Nie ma sensu, bym się powtarzał.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Selanos (12869 punktów)
>Czy znajdzie się ktoś, czy coś, co będzie wstanie zakończyć ten urągający pamięci ofiar twór, zwany
>komisją?

Znajdzie, ale ja nie będę szukał. Jestem przeciwnikiem zabójstw, tych na zlecenie również.
rysiek (4593 punktów)
>Nieracjonalne to wszystko - wiem, ale prawdziwe.
Czyżbyś obserwował kolejny dzień festiwalu kabareciarzy Macierewicza?
Chyba nawet niektórym ich fanom zaczyna zbierać się na mdłości.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365