 |
Nasi nas biją... a może divide et impera? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2014 18:52 | farmer (22440 punktów) | Nasi nas biją... a może divide et impera?
1 na 1 | www.youtube.com/watch?v=4x1_rfUpQfANa co komu takie furtki bo nie rozumiem.Czy imprezy masowe są aż takim zagrożeniem że będzie potrzeba posiłków z zagranicy i to nie tylko tej z zachodniej? Stary ale jakże aktualny tekst "Rano Polaka budzi tajwański budzik, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu jedzenia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Z fińskiej komórki dzwoni do znajomych z Holandii. Gotuje obiad na rosyjskim gazie. Siada na włoskiej kanapie i marzy o egipskich wakacjach. Na koniec dnia szuka pracy w niemieckiej gazecie." To teraz jeszcze dojdzie do tego obca policja. Ale mam wrażenie że w Polsce odbywa się divide et impera co znaczy mielić leszcza niech zgłupieje do reszty. Nie potrafię zrozumieć polskiego społeczeństwa. Od samej góry aż po sam dół drabiny społecznej. Od urzędników, polityków,pracodawców aż po samych obywateli? Nie widzę żadnego kierunku w którym to wszystko podąża. Jakaś taka przepraszam za wyrażenie "pierdologia" dzisiaj to jutro tamto. Czas chyba najwyższy wyleczyć się polskości tak jak kiedyś z boga. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Skoro polscy żołnierze na zaproszenie amerykańskich władz zaprowadzają porządek i demokrację w dowolnym kraju, to chyba sprawiedliwe będzie jeśli policja dowolnego kraju będzie zaprowadzać porządek w Polsce, nie?
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | >Skoro polscy żołnierze na zaproszenie amerykańskich władz zaprowadzają porządek i demokrację w dowolnym kraju, to chyba sprawiedliwe będzie jeśli policja dowolnego kraju będzie zaprowadzać porządek w Polsce, nie? >
To chyba nie to samo. Raz że wojsko to nie policja a dwa że "tam" nikt nas nie zapraszał. To raczej tak jak by niemiecka policja do nas jechała i zaprosiła sobie jeszcze rosyjską by przypilnować demonstrantów przed sejmem.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | |
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >"Rano Polaka budzi tajwański budzik, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo....Na koniec dnia szuka pracy w niemieckiej gazecie."
Chyba traktujesz Polaka jako niezmienną w czasie ideę obwieszoną gadźetami z całego świata. A jeśli to kontekst definiuje jego element? Może Polak to już kundel, miks złożony z elementów globu, taki, powiedzmy, zglobalizowany kundel? Niektórzy resztek jego polskości skłonni są doszukiwać się w katolicyzmie, ale i ten bastion zaczyna drżeć w posadach, pomijając to, że rodem jest z Jeruzalem i Rzymu.
>Nie widzę żadnego kierunku w którym to wszystko podąża
A musi podążać w jakimś kierunku? Modelem egzystencji człowieka mogą być ruchy Browna, a nie nudna jak flaki z olejem prosta.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | >>"Rano Polaka budzi tajwański budzik, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo....Na koniec dnia szuka pracy w niemieckiej gazecie." >Chyba traktujesz Polaka jako niezmienną w czasie ideę obwieszoną gadźetami z całego świata. A jeśli to kontekst definiuje jego element? Może Polak to już kundel, miks złożony z elementów globu, taki, powiedzmy, zglobalizowany kundel? Niektórzy resztek jego polskości skłonni są doszukiwać się w katolicyzmie, ale i ten bastion zaczyna drżeć w posadach, pomijając to, że rodem jest z Jeruzalem i Rzymu.
Wiesz prócz Polski jest jeszcze reszta świata. "ONI" sobie jakoś z tym radzą.
>>Nie widzę żadnego kierunku w którym to wszystko podąża >A musi podążać w jakimś kierunku? Modelem egzystencji człowieka mogą być ruchy Browna, a nie nudna jak flaki z olejem prosta.
Może tak może nie. Ktoś jest koniem ktoś woźnicą. Gorączka złota, podbój kosmosu tu nie chodzi o egzystencję rodem Sartre bo ta może przygnębić. Pytam się w którym kierunku idzie ten kraj. I gdzie Ciebie to wciągnie bo nie jesteś pozbawiony elementów odczuwania i z pewnością reagujesz. Człowiek to nie kij w rzece swobodnie płynący. Możesz sobie rękę odrąbać.
|
|
|  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Pytam się w którym kierunku idzie ten kraj. W żadnym. Od 1989 roku żaden rząd nie miał pomysłu na przyszłość Polski, wyjątkiem był rząd Mazowieckiego, który zrealizował pomysł obcego kapitału na likwidację polskiego przemysłu. Nawet wstąpienie Polski do NATO i UE nie było rezultatem posiadania jakiejkolwiek wizji Polski za 5, 10 czy 50 lat. Zawsze chodzi przede wszystkim o załatwienie jakiejś sprawy w okresie od wyborów do wyborów. Jeśli jakaś partia ma jakiś program wyborczy, to albo jest to wyłącznie wyborcza kiełbasa wyprodukowana z gruszek rosnących na wierzbach, albo wyraz obsesji szefa partii, którego jedynym celem jest zdobycie władzy połączone (lub nie) z prześladowaniem swoich poprzedników. Niektórzy są przekonani, że np. Kościół Katolicki ma wizję Polski w 100% katolickiej - guzik prawda, KK chodzi wyłącznie o to samo, co politykom czyli o władzę, kasę i ciepłe posadki dla swoich.
|
|
|  | 1 na 1 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) |
>Wiesz prócz Polski jest jeszcze reszta świata. "ONI" sobie jakoś z tym radzą.
Subiektywna to opinia, acz wydaje mi się, że to dlatego, że ONI nie dbają uporczywie o utrzymanie jakichś wyimaginowanych wzorców, które były, a może nie były, tylko biorą to co najlepsze kiedyś i aktualnie, tworząc tym samym tradycję. Cały świat jest multikulturowy i tylko idiota będzie uporczywie trzymał się nie wiadomo czego.
>Może tak może nie. Ktoś jest koniem ktoś woźnicą. Gorączka złota, podbój kosmosu tu nie chodzi o egzystencję rodem Sartre bo ta może przygnębić. Pytam się w którym kierunku idzie ten kraj. I gdzie Ciebie to wciągnie bo nie jesteś pozbawiony elementów odczuwania i z pewnością reagujesz. Człowiek to nie kij w rzece swobodnie płynący. Możesz sobie rękę odrąbać.
Ten kraj idzie do ruiny, bo zostaje pozostawiony polakom. Już Bismarck ładnie zauważył, że to najlepszy sposób na zniszczenie Polski.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >polakom Kto to jest polak?
|
|
| | |  | MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >>polakom >Kto to jest polak? >
Mieszkaniem Polski, niepoprawnie i niekulturalnie potraktowany przeze mnie małą literą.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >prócz Polski jest jeszcze reszta świata.
To problem percepcji. Można zacząć od podziału świata na Polskę i resztę, a nastepnie szukać różnych form ich koegzystencji. Ale można zmienić optykę: widzieć indywidualne interesy w sieci relacji zwanej światem. To, że chcesz oddychać, mieć dach nad głową, pracować, tworzyć - nie ma charakteru narodowego.
>Pytam się w którym kierunku idzie ten kraj.
Problemem jest kierunek, w którym ty podążasz. Bliższa ciału koszula, niż kraj.
>I gdzie Ciebie to wciągnie...
Nie jesteśmy w 100% kowalami swego losu. Tam, gdzie nie jesteśmy kowalami swego losu, pozostaje nam patrzeć. Patrzeć i odczuwać.
>nie chodzi o egzystencję rodem Sartre bo ta może przygnębić.
Dlaczego uważasz egzystencjalizm Sartra za przygnębiający?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) | >>prócz Polski jest jeszcze reszta świata. >To problem percepcji. Można zacząć od podziału świata na Polskę i resztę, a nastepnie szukać różnych form ich koegzystencji. Ale można zmienić optykę: widzieć indywidualne interesy w sieci relacji zwanej światem. To, że chcesz oddychać, mieć dach nad głową, pracować, tworzyć - nie ma charakteru narodowego.
Mówią że u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona.
>>Pytam się w którym kierunku idzie ten kraj. >Problemem jest kierunek, w którym ty podążasz. Bliższa ciału koszula, niż kraj.
Owszem ale system może cię zniszczyć może zagnębić może zniechęcić. I ja nie troszczę się o ten kraj jak o małe dziecko które dorasta tylko raczej próbuje wybadać gdzie to leci i wyskoczyć w razie czego. Musisz być świadom systemu.
>Nie jesteśmy w 100% kowalami swego losu. A w ilu? 5% 50%? Jaka wartość Cię zadowala? A jesteśmy choć trochę?
>Tam, gdzie nie jesteśmy kowalami swego losu, pozostaje nam patrzeć. >Patrzeć i odczuwać. >>nie chodzi o egzystencję rodem Sartre bo ta może przygnębić. >Dlaczego uważasz egzystencjalizm Sartra za przygnębiający?
Bo taki był jak go czytałem 20 lat temu i takiego go zapamiętałem.
|
|
-1 na 1 | Olek Mularski (3178 punktów) | > www.youtube.com/watch?v=4x1_rfUpQfA> Na co komu takie furtki bo nie rozumiem.Czy imprezy masowe są aż takim zagrożeniem że będzie potrzeba posiłków z zagranicy i to nie tylko tej z zachodniej?Też tego nie rozumiem. Prawo do użycia siły wobec obywateli państwa mają tylko i wyłącznie policja (ew. inne organy ścigania i wojsko) tego kraju. Użycie siły względem obywateli cudzego państwa to co najmniej naruszenie prawa międzynarodowego. Proszenie cudzych sił o interwencję to uznanie słabości własnego aparatu represji i co gorsza oddanie części własnej suwerenności. Ustawa ta niesie też zagrożenie liczne zagrożenia. Nie jesteśmy otoczeni tylko przez sojuszników, ale pośród sąsiadów są też i takie państwa, które mają z nami złe relacje (vide Rosja, Litwa, Białoruś, względnie Niemcy (stosunki z Niemcami są najlepsze od wielu lat i jako otwartego wroga nie można ich już traktować)). Państwa te przysyłając siły porządkowe mogłyby dodać gratis pod postacią szpiegów i wywiadowców, którzy jako policjanci z łatwością i bez żadnej kontroli mogliby przenikać do naszego państwa. Znając naszych pseudokibiców/manifestantów/chuliganów i ich określony stosunek do Niemców czy Rosjan widząc ich policję czy inne siły porządkowe na ulicach jest prawdopodobne, że rzuciliby się na nich jak wściekli wyładowując całą zmagazynowaną w sobie agresję. Prawdopodobnie "sojusznicze" siły musiałyby użyć broni palnej żeby odeprzeć taki atak. Mogłoby się to skończyć eskalacją konfliktu zamiast jego stłumieniem. przy okazji oberwałoby się jeszcze być może np. budynkom rządowym czy sejmowi. Ogólnie rzecz biorąc widzę szanse na powtórkę zamieszek w stylu tych które miały miejsce w Londynie w 2011 r. Ponadto pewnego dnia przysłany kontyngent mógłby być znacznie większy niż ten, o który prosiliśmy... Ta ustawa przypomina mi trochę to co miało miejsce w I Rzeczpospolitej za czasów saskich. > Stary ale jakże aktualny tekst> "Rano Polaka budzi tajwański budzik, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu jedzenia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Z fińskiej komórki dzwoni do znajomych z Holandii. Gotuje obiad na rosyjskim gazie. Siada na włoskiej kanapie i marzy o egipskich wakacjach. Na koniec dnia szuka pracy w niemieckiej gazecie."To co napisałeś tyczy się nie tylko Polaka, ale także Belga, Holendra, Austriaka, Szweda i dowolnego obywatela każdego innego kraju na świecie. Można by równie dobrze zastąpić Polaka np. Brytyjczykiem i napisać, że wyciąga piwo "Żywiec" z lodówki marki "Amica" przegryzając do tego polskim jabłkiem. Chińska odzież zalewa cały świat, a Europę w szczególności, także nie tylko my mamy co psioczyć. Co do wina i tropikalnych owoców to mamy troszkę za zimny klimat, ale za to własnymi owocami zalewamy Europę i pół Azji. Samochodów co prawda nie produkujemy, ale za to robimy doskonałe jachty i meble, które eksportujemy na cały świat. Coś takiego to po prostu globalna wymiana handlowa. Nasz udział rzeczywiście nie jest bardzo duży, ale i znowu nie taki mały. Co ma powiedzieć np. taka Litwa czy Mołdawia? Poza tym to nie ma nic do niepodległości czy suwerenności. > To teraz jeszcze dojdzie do tego obca policja.Ta jest nam potrzebna jak wrzód na... żołądku.  > Ale mam wrażenie że w Polsce odbywa się divide et impera co znaczy mielić leszcza niech zgłupieje do reszty.Osobiście uważam, że jak na razie jedynym, jak który dokonuje takiego działania jest kler, choć w/w projekt ustawy również nosi znamiona takiego działania. > Czas chyba najwyższy wyleczyć się polskości tak jak kiedyś z boga.Daruj sobie tego typu hasła, bo to właśnie tacy obywatele popełniają ustawy jak tutaj przytoczona.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | Tak na poważnie, to jestem zaskoczony...
...a po przemyśleniu, to niby dlaczego nie? Jeśli wiedząc, że będą burdy nadal organizujemy mecze (a nawet budujemy stadiony), to znaczy że lubimy taką zabawę i chętnie (mówiąc oczywiście co innego oficjalnie) zorganizujemy sobie małe wojenki, aby rozruszać kości oddziałom policji, które nie mają co robić (pracują za nie fotoradary na przykład). Jeśli na te mecze zapraszamy zagranicznych chuliganów, to możemy i policję, i wojsko.... W przyszłości pewnie powstaną zakłady bukmacherskie kto komu dołoży: chuligani angielscy polskiej policji, czy polscy chuligani angielskim wojskowym? A może sprawniejsza będzie policja rosyjska lub białoruska milicja? A jak chuligani egipscy czy inni bliskowschodni wprowadzą swoje zwyczaje? Bezpośrednie transmisje z (nomen-omen) "placu boju" już telewizje transmitują. Ciekawe, czy z czasem zezwoli się na używanie kul dum-dum? To by była atrakcja!
A żartując sobie (choć nie wiem, czy to stosowny temat żartów), to już może gwardia papieska podejmować interwencje w Polsce?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|