 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2003 15:08 | Roman (1901 punktów) | Pytanie | Trafiłem na ten tekst dosc przypadkowo: kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1137134&KAT=242"Zapowiedział to profesor Craig Venter, słynny badacz ludzkiego genomu, prawdziwy mistrz biotechnologii. Na zjeździe Amerykańskiego Towarzystwa Krzewienia Nauki w styczniu 1999 roku w Anaheim (Kalifornia, USA) Venter oświadczył: "Możemy stworzyć życie z niczego. Najprawdopodobniej jesteśmy już w stanie zbudować organizm z martwych cząsteczek organicznych. Wiemy, jak tchnąć w nie życie". Jest to zapowiedź najbardziej zdumiewającego eksperymentu naszych czasów, ponieważ miałoby to być spełnienie "niemożliwego cudu". Venter jest wprawdzie znany z - powiedzmy - braku skromności, ale też jego dokonania w rozpoznaniu ludzkiego genomu są rzeczywiście niezwykłe i na ogół jego zapowiedzi się spełniają. Tym razem zarys doświadczenia, które chce przeprowadzić, uczony przedstawił w pismach naukowych. To też pewien ewenement - zwykle publikuje się opis doświadczeń i ich wyników dopiero po ich wykonaniu, tym bardziej dziś, kiedy konkurencja w nauce doprowadziła do bezwstydnego wykorzystywania cudzych pomysłów na wielką skalę." Juz dawno mialem zadac tutaj to pytanie. Nikt chyba nie wątpi w rozwój nauki. Ostatnie lata dostarczyły pasjonujących odkryć, jak chociażby klonowanie organizmów. W tym kontekście i powyższego artykułu, chciałbym sformułować następującą hipotezę: człowiek kiedyś ( za 100, 1000, 10 000 lat - bez znaczenia) nauczy się tworzyć życie, postaną gatunki zaprojektowane od początku do końca, ściśle wg zamierzeń konstruktorów. Pytanie: jak wpłynie to na teorie powstanie życia na Ziemii? Przewiduję następujące zarzuty: 1. kreacjonistów: to się nigdy nie stanie ponieważ życie stworzył bóg czy też bogowie, takie zdarzenie wykluczyłoby koniecznosc boskiej interwencji, 2. ewolucjonistów: to niemożliwe, ponieważ taki twórca życia musiałby mieć twórców siebie, a ci z kolei swoich - i tak bez końca. 3. to się nigdy nie uda - jest zbyt trudne. A ja? Cóż, wierzę  w możliwości nauki...  pozdro | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| webmaster (moderator) | Nie bardzo widzę związek. Jeżeli coś można wyprodukować sztucznie, to nie znaczy, że to coś nie może powstać naturalnie. Są też rzeczy, których sztucznie nie możemy zrobić, a naturalnie się robią (np. pasma górskie). Przypomina mi się odcinek StarTreka - projekt Genesis  Może kiedyś polecimy do jakiejś pustej planetki, poprawimy troszkę atmosterę, rozsypiemy co trzeba, podgrzejemy fiolkę i 'wypuścimy' jakieś nowe życie. A za 3 miliardy lat.. Co do tworzenia życia, to boję się jednego: możemy wychodować bakterię czy wirusa, która będzie tak zjadliwa i odporna, że zacznie niszczyć nasze formy życia. W końcu nie musi to być życie 'kompatybilne wstecz'
|
|
| avenarius | > Pytanie: jak wpłynie to na> teorie powstanie życia na Ziemii? Przewiduję następujące> zarzuty:> 1. kreacjonistów: to się nigdy nie stanie ponieważ życie> stworzył bóg czy też bogowie, takie zdarzenie wykluczyłoby> koniecznosc boskiej interwencji,> 2. ewolucjonistów: to niemożliwe, ponieważ taki twórca> życia musiałby mieć twórców siebie, a ci z kolei swoich - i> tak bez końca.> 3. to się nigdy nie uda - jest zbyt trudne.> A ja? Cóż, wierzę w możliwości nauki...  Nie wpłynie to z pewnością ani na kreacjonistów, ani na ewolucjonistów, a wyłącznie na tych, którzy wierzą w elan vital jeśli oni jeszcze nie wymarli. A w naukę wierz sobie dalej...
|
|
| Marcin Klapczynski | > "Możemy stworzyć życie z niczego.> Najprawdopodobniej jesteśmy już w stanie zbudować organizm> z martwych cząsteczek organicznych. Wiemy, jak tchnąć w nie> życie". Jest to zapowiedź najbardziej zdumiewającego> eksperymentu naszych czasów, ponieważ miałoby to być> spełnienie "niemożliwego cudu". Venter jest wprawdzie znany> z - powiedzmy - braku skromności, Falszywa skromnosc jest niezdrowa  . Zycie jednak nie zostanie stworzone zupelnie de novo. Z tego co sie orientuje, proby beda polegaly na wytworzeniu genomu bakteryjnego skladajacego sie z minimalnej liczby najbardziej potrzebnych do przezycia genow. Genom bakteryjny zostanie wytworzony na odpowiednich, juz istniejacych matrycach. Robi sie wiele szumu wokol tak dziennikarsko atrakcyjnych badan, ale inne - chociazby jak ewolucja czasteczek RNA in vitro doprowadzajaca do powstania "blizniaka" tRNA, ktory przenosi aminokwasy do rybosomow (fabryczek produkujacych lancuchy bialkowe) - przechodza bez echa. > W tym kontekście i powyższego artykułu, chciałbym> sformułować następującą hipotezę: człowiek kiedyś ( za 100,> 1000, 10 000 lat - bez znaczenia) nauczy się tworzyć życie, Czlowiek nauczy sie stwarzac odpowiednie warunki do powstania zycia - a to zasadnicza roznica. > postaną gatunki zaprojektowane od początku do końca, ściśle> wg zamierzeń konstruktorów. Pytanie: jak wpłynie to na> teorie powstanie życia na Ziemii? Przewiduję następujące> zarzuty:> 1. kreacjonistów: to się nigdy nie stanie ponieważ życie> stworzył bóg czy też bogowie, takie zdarzenie wykluczyłoby> koniecznosc boskiej interwencji, bingo! Miller, Szostak tez nie sa bogami. Ich eksperymenty wcale nie dowodza kreacji, jak wielu sugeruje, ale pokazuja, ze w pewnych warunkach zycie moglo powstac. > 2. ewolucjonistów: to niemożliwe, ponieważ taki twórca> życia musiałby mieć twórców siebie, a ci z kolei swoich - i> tak bez końca.Od kiedy to ewolucjonisci holduja teorii stworcy, chociazby ewoluujacego  ? > 3. to się nigdy nie uda - jest zbyt trudne.Wiec najlepiej niczego sie nie uczyc i niczego nie dociekac. Najlepiej to wogole sie nie wypowiadac o powstaniu zycia.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|