Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonaliści, racjonaliści...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-07-2002 19:10Błazen KawelkaRacjonaliści, racjonaliści...
Stwórca wszechrzeczy ukochał różnorodność i każdej kulturze podarował inny sposób postrzegania siebie dopasowany do wartości, zasad itp. rzeczy cechujących daną społeczność czy naród. Niektórzy ludzie zobaczywszy jak wielką moc posiada religia wykorzystali ją dla własnych celów i zachcianek np.(chrześcijanizm). Religia zawsze jednak była, jest i będzie. Religia łączy w sobie światopogląd i filozofie.
Racjonaliści (nie wszyscy) próbują zaprzeczyć istnieniu sił(y) wyższych(szej). Czy to nie jest czasami odwracanie kota ogonem?

Michał
>Stwórca wszechrzeczy ukochał różnorodność i każdej
>kulturze podarował inny sposób postrzegania
>siebie dopasowany do wartości, zasad itp.
skąd taka pewność ? ja np. nie wiedzę jakichkolwiek
przesłanek dla takiego poglądu. nic na to niw wskazuje,
ponieważ te opisy są absolutnie i zupełnie sprzeczne
oraz wykluczające się nawzajem. także albo politeizm, albo
brak boga. decyzja należy do Ciebie 8)

>rzeczy cechujących daną społeczność czy naród. Niektórzy
>ludzie zobaczywszy jak wielką moc posiada religia
>wykorzystali ją dla własnych celów i zachcianek
ty także to własnie robisz ! to się dzieje nagminnie, niezależnie
od religii, systemu wierzeń i bogów. czy więc bóg(bogowie)
pozwala, aby mieszano go z błotem ? a może po prostu
go nie ma ?

>Religia zawsze jednak była, jest i będzie.
brednia numer 1 na całym Forum !!
kiedyś jej nie było, kiedyś jej nie będzie. każdy
człowiek rodzi się ateistą !

>Religia łączy w sobie światopogląd i filozofie.
wykreowany na własne potrzeby światopogląd i takież filozofie,
oderwane od znanych prawd o swiecie natury.

>Racjonaliści (nie wszyscy) próbują zaprzeczyć
>istnieniu sił(y) wyższych(szej).
więc jeżeli tak, to nie wszystkich. najwyższą siłą jest
człowiek i temu nikt z nas nie zaprzecza.
tak jest odkąd trworzymy cywilizację opartą na społeczeństwie
i technologii (jaka by ona nie była..)
zresztą to nie my, tylko umysły, które myślą logicznie
i są otwarte na to, co istotne i prawdziwe. nikt tego
przecież nie traktuje jako problemu prywatnego (z tych poważnych z nas..)

>Czy to nie jest czasami odwracanie kota ogonem?
to co ty piszesz ? owszem.
profesor
>Stwórca wszechrzeczy ukochał różnorodność i każdej
>kulturze podarował inny sposób postrzegania
>siebie dopasowany do wartości, zasad itp. rzeczy
>cechujących daną społeczność czy naród. Niektórzy
>ludzie zobaczywszy jak wielką moc posiada religia
>wykorzystali ją dla własnych celów i zachcianek
>np.(chrześcijanizm). Religia zawsze jednak była,
>jest i będzie. Religia łączy w sobie światopogląd
>i filozofie.
>Racjonaliści (nie wszyscy) próbują zaprzeczyć
>istnieniu sił(y) wyższych(szej). Czy to nie jest
>czasami odwracanie kota ogonem?
>
profesor
>Stwórca wszechrzeczy ukochał różnorodność i każdej
>kulturze podarował inny sposób postrzegania
>siebie dopasowany do wartości, zasad itp. rzeczy
>cechujących daną społeczność czy naród. Niektórzy
>ludzie zobaczywszy jak wielką moc posiada religia
>wykorzystali ją dla własnych celów i zachcianek
>np.(chrześcijanizm). Religia zawsze jednak była,
>jest i będzie. Religia łączy w sobie światopogląd
>i filozofie.
>Racjonaliści (nie wszyscy) próbują zaprzeczyć
>istnieniu sił(y) wyższych(szej). Czy to nie jest
>czasami odwracanie kota ogonem?
>Ja nie zastanawial bym sie tak bardzo nad istota stworcy itd. gdyz rozumienie tego terminu zalezy od tego kto go interpretuje. W sumie byl pewien okres gdy sie nad tym zastanawialem i musze przyznac, ze takie myslenie nie prowadzi do jakichs wymiernych wnioskow. Zatem dostrzeglem w swiecie pewna prawidlowosc, ktora moze okazac sie istotna z punktu widzenia spojrzenia na religie swiata. Nasz polskie rozumowanie, jakkolwiek bysmy sie nie starali, to mimowolnie podlegamy wplywowi religii chrzescijanskiej (nawet jesli uwazamy sie za racjonaliste), kazdy kto starac sie bedzie dowiesc, ze nie jest tak jak to kosciol katolicki glosi, poniesie predzej, czy pozniej kleske na tym polu. Powod jest nastepujacy, otoz rozumowanie osoby wychowanej w Polsce opiera sie w mniejszym,czy wiekszym stopniu o kulture i kryteria katolickie i moze sie stac w oczach ludnosci albo swietym albo diablem, bo takie wzorce sa zakorzenione od niespelna dwoch tysiacleci w naszym kraju.
By naprawde skutecznie zostac racjonalista(cokolwiek to slowo oznacza), wydaje sie konieczne spojrzenie na problrm religii z gory-obiektywnie, a nie tylko z pozycji skupiajacej uwage na religii jako na chrzescijanstwie. Mialem w swym zyciu do czynienia z wieloma kulturami i religiami swiata i moge zaproponowac nieco inny podzial religii swiata. Otoz, jak wspomnialem zauwazylem prawidlowosc, ktora pozwala mi na podzielenie religii swiata na dwie grupy.
PIERWSZA-religie dogmatyczne, posiadajace swoista ideologie i dozace do rozszerzania swych grup o nowych czlonkow, narzucaja wlasna religie innym, ktore nazywam SEKTAMI(wlocznie z licznymi odmianami Chrzescijanstwa i Islamem). Druga grupe zas stanowic by mialy religie narodowe, czyli takie ktore wyznawane sa tylko przez czlonkow danego kraju i nie posiadaja tendencji do prowadzenia ekspansji na inne religie. Opieraja sie o kult wielobostwa rozumianego jako wielorakie przejawy zywiolow natury.
Wydaje mi sie, ze by spojrzec racjonalnie na otaczajaca nas rzeczywistosc religijna trzeba te dwie zasadnicze roznice w spojrzeniu na drugiego czlowieka rozroznic. Faktem jest, ze jakbysmy sie nie starali, to religie ekspansyjnie nastawione predzej czy pozniej doprowadza do zanikniecia, zapomnienia o religiach, ktore nazywam NATURALNYMI, opierajacymi sie, jak wyzej wspomnialem, o wierzenia w wielobostwo, animizm, czy szamanizm. Wraz z nimi zaniknie rodzima kultura mieszkancow Ziemi. Bynajmniej wszystko na to wskazuje, a staje sie to poprzez, obecnie juz niekontrolowany, rowoj i rozprzestrzenianie sie sekt protestanckich, katolicyzmu, czy chrzescijanstwa wogole. Smutne ale prawdziwe. Dla mnie jako badacza tych rodzimych kultur, to bolesne ale coz mozna zrobic? Czlowiek jako istota wygodna dozy do prostych i latwych rozwiazan, a te proponowane sa jak na zyczenie przez liczne w dzisiejszych czasach sekty(wlacznie z chrzescijanskimi, a nawet przede wszystkim.). Blizej niezdefiniowane i dowolnie rozumiane slowo "milosc" jest latwym sposobem dla wielu grup religijnych na zdobywanie nowych wyznawcow, poprostu gubia sie w skomplikowanej rzeczuwistosci wielorakich doktryn.
Dziekuje za uwage i mam nadzieje, ze moje slowa rzuca nieco nowego swiatla na zagadnienie religii, rozumianej w Polsce jako Chrzescijanstwo.Tymczasem mamy na swiecie tyle interesujacych religii niechrzescijanskich , a nie korzystamy z ich dorobku kulturowego. Gdy przestana istniec, ludzkosc naprawde duzo straci.
Mariusz Agnosiewicz
>Nasze polskie rozumowanie, jakkolwiek bysmy sie nie starali, to mimowolnie podlegamy wplywowi religii chrzescijanskiej (nawet jesli uwazamy sie za racjonaliste

No tak, to z pewności ma swój wpływ, chociażby taki, że nasze stanowisko generalnie wobec religii zbyt się polaryzuje.

>By naprawde skutecznie zostac racjonalista(cokolwiek to slowo oznacza), wydaje sie konieczne spojrzenie na problrm religii z gory-obiektywnie, a nie tylko z pozycji skupiajacej uwage na religii jako na chrzescijanstwie.

Tak,, oczywiście, stad wlasnie istnieje koniecznosc studiow religioznawczych. W sytuacji braku takiej wiedzy trudno jest w ogole o tym mowic. Dlatego uwazam, ze jeśli katecheza istnieje w szkolach, to czyms niezwykle istotnym jest aby była również nauka o religiach – przedmiot religioznawczy (o ile wiem, to chyba jedynie w ...Rosji jest to przedmiot szkolny – nie ma tam zarazem nauki religii w znaczeniu teologicznym). Inaczej katechezy pozostaja na zasadach indoktrynacji, tylko ogolna wiedza o religiach moglaby nieco mlodziez rozwinac i usamodzielnic swiatopogladowo (w jakims zakresie oczywiście)

>PIERWSZA-religie dogmatyczne, posiadajace swoista ideologie i dozace do rozszerzania swych grup o nowych czlonkow, narzucaja wlasna religie innym, ktore nazywam SEKTAMI

musze przyznac, ze to bardzo ciekawe ujecie kryteriow dla ‘sekty’; może po wzbogaceniu go o jeden czy dwa elementy byloby najlepszym dla jego zdefiniowania, z czym jak wiadomo sa problemy. albo odroznic je jako ‘sekty sensu largo’

>Faktem jest, ze jakbysmy sie nie starali, to religie ekspansyjnie nastawione predzej czy pozniej doprowadza do zanikniecia, zapomnienia o religiach, ktore nazywam NATURALNYMI, opierajacymi sie, jak wyzej wspomnialem, o wierzenia w wielobostwo, animizm, czy szamanizm. Wraz z nimi zaniknie rodzima kultura mieszkancow Ziemi.

Ale np. zdaje się temu przeczyc szintoizm. chyba wykazal się duzo zywotnoscia jako religia naturalna. a zarazem pokazal, ze faktycznie spoleczenstwo oparte na takiej religii jest swiatopogladowo ‘zdrowsze’, bardziej racjonalne, trzezwe, etc. Ciekawa kwestia jest jaka w tym jest zasluga kultury religijnej a jaka innych czynnikow (mowa o Japonii). Tez uwazam, ze religie takie warte sa badan i jakiegos chocby upamietnienia, do czego z pewnoscia będziemy dazyc i to realizowac. Tez zreszta te naturalne religie darze niepomiernie wiekszym sentymentem niż uniwersalistyczno-dogmatyczne

>Dla mnie jako badacza tych rodzimych kultur, to bolesne ale coz mozna zrobic?

Pisac o nich do Racjonalisty – do dzialow z religiami

>"milosc" jest latwym sposobem dla wielu grup religijnych na zdobywanie nowych wyznawcow

No tak, a miłośc przez to staje się obrzydliwa. Wchodzę np. na jedna ze stron chrześcijańskich pt. Pomoc duchowa (na 5 miejscu w NLP) i od ‘progu’ oznajmiaja mi: „Kimkolwiek jestes, pamiętaj, że cię kocham” – to straszne...
chrześcijański sceptyk
mała uwaga, może nie całkiem w temacie, ale ku zgodzie, bo ciągle z Agnosiewiczem walczę (na forum w dziale 'nauka')
>Dlatego uwazam, ze jeśli katecheza istnieje w szkolach, to czyms niezwykle istotnym jest aby była również nauka o religiach – przedmiot religioznawczy (o ile wiem, to chyba jedynie w ...Rosji jest to przedmiot szkolny – nie ma tam zarazem nauki religii w znaczeniu teologicznym). Inaczej katechezy pozostaja na zasadach indoktrynacji, tylko ogolna wiedza o religiach moglaby nieco mlodziez rozwinac i usamodzielnic swiatopogladowo (w jakims zakresie oczywiście)
Jestem za, i dodam, że towarzyszyć temu powinna likwidacja katechez w ogóle. Kościoły (względnie rodzice) powinny same sie zatroszczyć o edukacje swych najmłodszych owieczek. KR-K tylko stracił na wprowadzenu religii do szkół.

I jeszcze jedna, mniej zgodliwa uwaga:
>No tak, a miłośc przez to staje się obrzydliwa. Wchodzę np. na jedna ze stron chrześcijańskich pt. Pomoc duchowa (na 5 miejscu w NLP) i od ‘progu’ oznajmiaja mi: „Kimkolwiek jestes, pamiętaj, że cię kocham” – to straszne...
Co w tym jest strasznego Mariuszu?
Chyba to, ze burzy to Twoją bezsensowną koncepcje chrześcijaństwa? Wiem, że do Twoich apriorycznych założeń nt. chrzecijan lepiej pasują "chrześcijanie" w rodzaju Torqemady, Corteza, czy chocby Rydzyka.
A tu proszę, koncepcja się burzy - to rzeczywiście straszne.
Ale nie współczuję.
Paizo Pauros
>I jeszcze jedna, mniej zgodliwa uwaga:
>>No tak, a miłośc przez to staje się obrzydliwa. Wchodzę np. na jedna ze stron chrześcijańskich pt. Pomoc duchowa (na 5 miejscu w NLP) i od ‘progu’ oznajmiaja mi: „Kimkolwiek jestes, pamiętaj, że cię kocham” – to straszne...

Dzień dobry! Ja tu z nikim nie walczę, ale skoro już do tego doszło, to wypowiem się w temacie tej miłości, która nie wiem w jaki sposób i jaką koncepcję ma burzyć, ale wiem że jak ulał pasuje do ks.Rydzuka, który to ilekroć zadzwoni do swego lubego radia zapewnia, że kocha NAS WSZYSTKICH i "podsłuchwaczy" (takich jak ja) jak sam mówi też. Kiedy mój znajomy kleryk mówi że mnie TEŻ kocha, to wiem że mówi o szacunku i sympatii jaką obdarza otaczających go ludzi, choć z moim poglądami się nie zgadza w większości. Jednak kiedy o swej miłości zapewnia mnie jakiś fanatyczny katolik, to aż się krztuszę, bo wiem że swojego postrzegania świata nie mam szans skonfrontować z jego gotowymi formułkami. Ta miłość którą tak chętnie obdarza, to świat "wypieczonych" odpowiedzi dla pogubionego, maluczkiego, jakim ja sama jestem, zabierze mi strach przed śmiercią, obieca życie wieczne i wytłumaczy mi sens? cierpienia (człowiek który sam żyje jak pączek w maśle). Dlatego właśnie kiedy słyszę o takiej "bezwstydnie" głoszonej miłości to zimno mi się robi, bo w rzeczy samej chętnie posługują się nią sekciarze, którzy więdzą że w obecnych czasach sfrustrowani ludzie potrzebują ciepła i poczucia bezpieczeństwa, a co napawa większym strachem niż pytania bez odpowiedzi i wślizgująca się w nasze zajęcze serca świadomość bezcelu i bezsensu?

>Co w tym jest strasznego Mariuszu?

NIE WIEM !!!


chrześcijański sceptyk
Miłosc fałszywa i obłudna jest obrzydlistwem.
Radia Maryja nie słucham, z resztą nie mi sądzić czy Rydzyk jest szczery, czy zakłamany.
Ale istnienie fałszywych dolarów nie dowodzi, że prwdziwe dolary nie istnieją.
Obłudna miłosć nie dowodzi nie istnienia żadnej miłości.
To co Nowy Testament nazywa 'miłoscią bliźniego' (gr. agapao) można tłumaczyć właśnie jako dobrą wolę wobec ludzi.
Nie jest to żaden afekt. Na to w grece były inne słowa.
Zatem Jezus nakazał: bądźcie ludźmi dobrej woli.
Felczyński
>Stwórca wszechrzeczy ukochał różnorodność i każdej
>kulturze podarował inny sposób postrzegania
>siebie dopasowany do wartości, zasad itp. rzeczy
>cechujących daną społeczność czy naród. Niektórzy
>ludzie zobaczywszy jak wielką moc posiada religia
>wykorzystali ją dla własnych celów i zachcianek
>np.(chrześcijanizm). Religia zawsze jednak była,
>jest i będzie. Religia łączy w sobie światopogląd
>i filozofie.
>Racjonaliści (nie wszyscy) próbują zaprzeczyć
>istnieniu sił(y) wyższych(szej). Czy to nie jest
>czasami odwracanie kota ogonem?
>
Felczyński
Racjonalista nie zaprzecza, moim zdaniem, istnieniu sił "wyższych". Racjonalista nie nadaje im nazw wynikających z wyznawania jakiejkolwiek religii.
Głupotą byłoby twierdzić, że człowiek jest najwyższą formą bytu, ponieważ niższe formy zwykle tych wyższych nie są w stanie spostrzec...
Racjonalista nie patrzy na rzeczywistość przez pryzmat wierzeń, ponieważ to wiara właśnie jest racjonalizmu zaprzeczeniem!

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365