 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-11-2008 09:35 | szperacz (2861 punktów) | Smutne rocznice
2 na 2 | Wczoraj przeczytałem w informacjach telewizyjnych, że na Ukrainie obchodzić się będzie święto, upamiętniające Wielki Głód. Zastanawiam się, komu jest potrzebne obchodzenie takich smutnych rocznic: rocznica głodu, czyjejś śmierci, jakiejś katastrofy, kataklizmu, wybuchu wojny, upadku samolotu, zatonięcia statku, zawalenia się budynku, strzelaniny itd. itp. Jaką korzyść można odnieść świętując takie wydarzenia? Czy nie jest to ponowne rozdrapywanie gojących się ran? A może chodzi o zbicie kapitału politycznego (że to niby troszczą się o tych, którzy przeżyli)? A może chodzi o zwyczajne zbijanie kasy, bo przecież chyba wszystkim takim rocznicom towarzyszą obrzędy religijne? Jest tyle okazji by upamiętniać radosne wydarzenia. Czy koniecznie musimy się umartwiać?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Jest tyle okazji by upamiętniać radosne wydarzenia. Czy koniecznie musimy się umartwiać? > Cytat: "Radość bez pamięci o smutku - to radość debila". Sformułowanie cytatu jest ostre, lecz zastanówmy się, czy nie uzasadnione. Po prostu, nawet w życiu codziennym, nie tylko politycznym, społecznym - pamięć o wydarzeniach trudnych i tragicznych jest potrzebna choćby jedynie po to, by móc cieszyć się z tego, że już przeminęły. W naszym, polskim odniesieniu, zarzut przesady w stosunku do rocznic "złych" jest znacznie bardziej uzasadniony. To prawda, że my jakoś z upodobaniem świętujemy rocznice tragiczne, nie pamiętamy o radosnych, a jeśli, to na minorową nutę. Wiem natomiast, że Ukraińcy wolą właśnie rocznice "dobre", czyli takie, które ich cieszą. Pamięć Wielkiego Głodu jest tam pewnym wyłomem w tradycji. .
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >pamięć o wydarzeniach trudnych i tragicznych jest potrzebna choćby jedynie po to, by móc cieszyć się z tego, że już przeminęły.
Gdyby przyjrzeć się bliżej zachowaniom człowieka, to większość z nich skierowana jest albo na przeszłość, albo na przyszłość. Ludzie nie potrafią żyć tu i teraz, albo inaczej: ich tu i teraz jest jakimś majakiem złożonym z przeszłości i przyszłości. Oto za oknem pada śnieg. Czy w związku z tym mamy wspominać zimę stulecia, odprawić jakieś ceregiele, rozpamiętywać tych, co wymarzli w altankach i cieszyć się, że zima ta minęła? Życie na bieżąco niesie nam wyatarczająco dużo kłopotów. Nie ma sensu wracać do tych z przeszłości.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Jest tyle okazji by upamiętniać radosne wydarzenia. Czy koniecznie musimy się umartwiać?
Im mniej pamięci, tym lepiej. I to zarówno pamięci radosnych jak i smutnych wydarzeń. Nie oddałbym widoku płatka śniegu za pamięć całej przeszłości świata.
|
|
 | | szperacz (2861 punktów) | >Nie oddałbym widoku płatka śniegu >za pamięć całej przeszłości świata.
To piękne zdanie. Ono współbrzmi z moimi myślami. Zostawmy pamięć historykom! Niech oni pamiętają o błędach a my cieszmy się życiem. Ono tak szybko upływa.
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zostawmy pamięć historykom!
Nie pozwólmy też, aby zawłaszczyli ją sobie politycy i ideologowie. Przeszłości nie mozna zmienić, ale stosunek do niej - owszem. Panstwo powinno być neutralne nie tylko światopoglądowo, ale i pod względem przeszłości. Kiedyś na szkolny apel z okazji niepodległości spędzono również pierwszoklasistów z podstawówki. Było tego pół auli. Podczas śpiewania Roty, która konczyła apel, ich nuda, której dawali wyraz na różne sposoby, sięgneła zenitu. Po imprezie otrzymały rzecz jasna oficjalną reprymendę. Przeszłość narodu to podobno element jego tożsamości. Czy tak jednak być musi?
>Niech oni pamiętają o błędach a my cieszmy się życiem.
Zgoda.Błędami również. Błąd bowiem jest istotą życia.
|
|
 | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Im mniej pamięci, tym lepiej. >I to zarówno pamięci radosnych jak i smutnych wydarzeń. >Nie oddałbym widoku płatka śniegu >za pamięć całej przeszłości świata. > Prawie jak poezja, dlatego boże broń czytać ze zrozumieniem. .
|
|
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | Święta smutku. No cóż.
Tego rodzaju święta, podobnie jak nasze,teoretycznie mają funkcjonować jako "przypominacz". Przypominacz przypominający o złych wydarzeniach które bądź do których doprowadziła seria błędów. Teoretycznie dzięki temu społeczeństwo powinno zachować pamięć o błędach i ich skutkach po to by uniknąć ich powtórzenia w przyszłości.
Moim zdaniem - teoretycznie. Praktycznie zaś zapomina się o przyczynach i skutkach zamieniając święto (przynajmniej u nas, na Ukrainie nie bywam) w gloryfikację tych, którzy wówczas ucierpieli. Pożytek z tego niewielki.
Ciekawe jest, że w Polskiej przestrzeni historycznej, a w zasadzie obyczajowej, nie ma wcale zjawiska gloryfikacji sukcesu. Jest gloryfikacja tragedii, porażki. Jednak sukces, przynajmniej ja to tak widzę, pozostaje gdzieś w sferze "rzeczy wstydliwych".
A przecież świąteczny "przypominacz" powinien działać w dwie strony - przypominać czego unikać i przypominać o tym, jak osiągać sukces.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | @ffe? | >Ciekawe jest, że w Polskiej przestrzeni historycznej, a w zasadzie obyczajowej, nie ma wcale zjawiska gloryfikacji sukcesu. Jest gloryfikacja tragedii, porażki. Jednak sukces, przynajmniej ja to tak widzę, pozostaje gdzieś w sferze "rzeczy wstydliwych". >A przecież świąteczny "przypominacz" powinien działać w dwie strony - przypominać czego unikać i przypominać o tym, jak osiągać sukces.
Swoją drogą, czy dzięki masochistycznej edukacji w zakresie historii Polski potrafilibyśmy sobie teraz przypomnieć wiele zdarzeń bądź postaci, których gloryfikacja mogłaby nas napawać dumą i pouczyć, żeśmy sroce spod ogona nie wypadli? Dziwnie mało przypomina mi się takich wydarzeń i osób, choć podejrzewam, ze musiało być ich nie mniej, niz u innych narodów.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >czy dzięki masochistycznej edukacji w zakresie historii Polski potrafilibyśmy sobie >teraz przypomnieć wiele zdarzeń bądź postaci, których gloryfikacja mogłaby nas napawać >dumą i pouczyć, żeśmy sroce spod ogona nie wypadli?
Poszukiwanie godności i dumy w przeszłości to metodyczny błąd. Tych rzeczy trzeba umieć postrzegać tu i teraz. Jeśli ktoś zagrozi twojej egzystencji, to będziesz się bronił nie dlatego, że robili to inni. Przesada w akcentowaniu przeszłości i przyszłości, ich gloryfikacja, to wyraz braku zaufania do aktualnego życia. W naszej polskiej mentalności cele życia leżą zazwyczaj gdzieś poza nim: jak nie zbawienie wieczne, to niepodległość, jak nie niepodległość, to komuna, a jak nie komuna, to spłata kredytu w przyszłości. Nawet nasz hedonizm porażony jest widmem przyszłości.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>...metodyczny błąd... postrzegać tu i teraz... będziesz się bronił nie dlatego, że robili to inni... przesada... gloryfikacja... brak zaufania do aktualnego życia...
Nie poznaję cię, diogenesie. Twój wpis dotyczy ludzi, czy zwierząt? Ale nawet zwierzęta wyciągają wnioski z przeszłości! To, co napisałeś, jest przecież bełkotem. Gdyby ci nagle odjęto pamięć, byłbyś jak noga od krzesła! Może bliżej wyjaśnisz swoją "filozofię"? .
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >Swoją drogą, czy dzięki masochistycznej edukacji w zakresie historii Polski potrafilibyśmy sobie teraz przypomnieć wiele zdarzeń bądź postaci, których gloryfikacja mogłaby nas napawać dumą i pouczyć, żeśmy sroce spod ogona nie wypadli? >Dziwnie mało przypomina mi się takich wydarzeń i osób, choć podejrzewam, ze musiało być ich nie mniej, niz u innych narodów. Strasznie mało takich postaci, bo większość zniszczono jeszcze za ich życia. Exemplum nasza niedawna debata o Wałęsie. Przecież większość forumowiczów ludzi, a jakże, racjonalnych deptała, dezawuowała i za nic miała osobę, którą podziwia trzy czwarte świata (dla ostrożności nie napisałem cały świat).
|
|
2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Zastanawiam się, komu jest potrzebne obchodzenie takich smutnych rocznic [...] Jaką korzyść można odnieść świętując takie wydarzenia?...>
Świętujemy rocznice smutne (przegrane powstanie, urodziny teściowej, rocznica syna w więzieniu...itp), ale także radosne (wygrane powstanie, rocznica śmierci teściowej, urodziny syna...itp)...
Każda okazja jest dobra, by się napić.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|