Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejny krok Giertycha

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
30-06-2006 22:33Cimek (11 punktów)Kolejny krok Giertycha
Ciekawe co nam jeszcze ten minister wymyśli. Mało, że chce młodzież indoktrynować na wszechpolską modłę i zabierać lekcje wf, to jeszcze chce lekturami uszczęśliwiać.
Wymyślił sobie ten "światły mąż" oświaty, że kupi do każdej biblioteki w liceach i techniakach "Dzieła zebrane Jana Pawła II". Nic to, że ten jego kaprys będzie kosztował 19 milionóów złotych i to w czasie, gdy lekarze strajkują, służba zdrowia pada, a pacjenci umierają w oczekiwaniu na swoją kolejkę do specjalisty.
DEUS AVERTAT od takiego szalonego ministra.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lailat Al Kadr (33 punktów)
W tym roku skończyłam liceum, jestem tegoroczną maturzystką. Przez 3 lata nauki w LO nie chodziłam na religię, ponieważ ani ja ani moja rodzina nie uważamy się za katolików. Osobiście uważm, że religia w ogole nie powinna być przedmiotem nauczanym w szkołach z prostego powodu - nie każdy człowiek jest katolikiem, skąd więc taka niesprawiedliwość że katolickie dzieci mogą się uczyć swojej religii, w szkołach, a dzieci i młodzież innego wyznania nie mają takiego dostępu. Katolicyzm nie jest dominującą religią ponad inne dlatego uważam że nauczanie reliigi jest dyskryminacją innych religii, a także zwróciłabym uwagę na fakt tego iż moi rówieśnicy podczas gdy ja siedziałam na korytarzu albo byłam godzine wczesniej w domu, męczyli się 45 minut na lekcji religii tylko dlatego że rodzice kazali im chodzić, a w rzeczywistości są obojętni na to co się dzieje na lekcji. Wiem co opowiadała mi moja klasa jakie rzeczy się dzieją na lekcji religii i nie żałuję że nie chodziłam bo miałabym dość hałasu, gwaru i robienia tego co się wszytskim podoba. Uważam że nauka religii powinna odbywac się w domach parafialnych czy w budynkach przy kosciołach i powinni na nią chodzić te osoby, które chcą.
Rohnar (67 punktów)
coz chyle czola ... zawsze sadzilem ze wiekszego de%^# niz ja nie ma ... niestety zostalem zdysklasyfikowany przez naszego ministra edukacji =]

choc sadze ze wdawanie sie w rozmowy o tematyce politycznej jest bezcelowe to niestety natura ucznia daje o sobie znac ... sam giertych conajmniej przegina ... nie wiedzialem o jego planie zakupu kosztem 19mln(chyba jakos tak =]) ... tak jak napisales lekarze strajkuja grozi nam masowa emigracja naszych specjalistow z powodu zbyt niskiej placy conajmniej nierownomiernej do wykonywanej przez nich pracy a on tu takie szopki odpie%$%6 ... no ale coz.

religia w szkolach ... w sumie masz racje choc przyznam szczerze ze niezastanawialem sie nad tym to chwilami conajmniej chcialo mi sie smiac kiedy w gumnazjum cala klasa grzecznie pisala temat katechezy a potem i tak nic z tego niewiedziala ... choc musialem chodzic na te lekcje nie prowadzilem zeszytu chociaz jako jedyny wynosilem cos z tej lecji ... ale raczej nie moge powiedziec abym dowiedzial sie czegos nowego czy chociazby wartosciowego jesli nie spytalem badz sam nie sprowokowalem rozmowy z katechetka ... w technikum sprawa miala sie duzo gorzej ... katechetka nie polasila sie nawet na probe poprowadzenia katechezy ...
konkluzja... :post wyzej:

PS. Przepraszam za wulgaryzmy nie moglem sie opanowac

pzdr Rohnar


Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny
Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
Nihilia (115 punktów)
>tak jak napisales lekarze strajkuja grozi nam masowa emigracja naszych specjalistow z powodu zbyt niskiej placy conajmniej nierownomiernej do wykonywanej przez nich pracy a on tu takie szopki odpie%$%6 ... no ale coz.

Niech wieją, tak jak i ja za X lat. Niech kraj stanie się wsią Europy, jednym wielkim sanktuarium maryjnym (sic!)

>religia w szkolach ... w sumie masz racje choc przyznam szczerze ze niezastanawialem sie nad tym to chwilami conajmniej chcialo mi sie smiac kiedy w gumnazjum cala klasa grzecznie pisala temat katechezy a potem i tak nic z tego niewiedziala ... choc musialem chodzic na te lekcje nie prowadzilem zeszytu chociaz jako jedyny wynosilem cos z tej lecji ...

U mnie trwały tylko monologi zakonnicy, która i tak wie lepiej. Czasami miała wręcz narkotyczne "odjazdy" o wielkości Boga, jakiś medytacjach, postach, świętych... zawsze jej jedynymi argumentami były irracjonalne dyrdymały typu: "bo Bóg Cię kocha i może wszystko", "bo musisz się poświęcać dla innych", "bo Bóg wymaga". Poza jedną "ateizującą" dziewczyną nikt nie miał do niej cierpliwości. BTW ja miałam zeszyt tylko po to, żeby mieć gdzie chować sudoku rozwiązywane w czasie lekcji (albo wiersze, które wtedy wkuwałam na pamięć. Do dziś umiem "Niepewność" Mickiewicza - jedyną rzecz, którą wyniosłam z lekcji).
kimak (2276 punktów)
>Osobiście uważm, że religia w ogole nie powinna być przedmiotem nauczanym w szkołach z prostego powodu - nie każdy człowiek jest katolikiem, skąd więc taka niesprawiedliwość że katolickie dzieci mogą się uczyć swojej religii, w szkołach, a dzieci i młodzież innego wyznania nie mają takiego dostępu.

Mylne założenie. Religii (katolickiej) nie powinno się nauczać w szkole nie dlatego, że nie pozostaje juz miejsca na inne religie, ale dlatego, że szkoła powinna być obojętna wobec wiary i religii jakiejkolwiek, i jako miejsce publiczne, gdzie przebywają również ludzie innych wyznań oraz ateiści, powinna być wolna od wszelkich symboli religijnych. Zapominamy, że Państwo jest rozdzielne od Kościoła, ale Wam młodym, ponieważ taki stan juz w szkołach zastaliście, wydaje sie dość naturalna obecność religii w szkole. Dla mnie była szokiem, choć stary jeszcze nie jestem.

>Uważam że nauka religii powinna odbywac się w domach parafialnych czy w budynkach przy kosciołach i powinni na nią chodzić te osoby, które chcą.

Wniosek jak najbardziej słuszny.
Pozdrawiam



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
rozumek
To jest szczyt bezczelności, żeby nasze podatki (obojętne w jakiej wysokości) szły na oduczanie młodzieży współżycia społecznego z ludźmi innych wyznań, a nie na uczenie tegoż. Wcale nie mam przekonania, że katecheza (oduczanie) w ogóle powinna być dozwolona (nawet w domach parafialnych i za pieniążki rodziców). Przecież to szerzenie nazizmu, rasizmu i wszystkiego, co najgorsze (co z tego, że pod przykrywką jakiejś tam religii i poszanowania jakichś tam anty-wartości?)
quasar (219 punktów)
W mojej gminie jest biblioteka a w niej stoją "Dzieła wszystkie" Lenina, 50 tomów. Historia lubi się powtarzać?
sininen (72 punktów)
Nasz pan minister rzeczywiście przesadza. Lepiej by ją wydał na chociażby pomoce naukowe takie jak pożądne mikroskopy czy komputery- bo tego naprawdę w szkołach brakuje. No ale cóż...
Co do lekcji religii, to zastąpiłabym ją raczej teologią. W ciągu mojej edukacji nie dowiedziałam się praktycznie niczego o różnych wyznaniach ( nawet o swoim własnym). Może taki przedmiot pozwoliłby poszerzyć horyzonty naszej młodzieży i jednocześnie nie pozbawiłby kilku teologów pracy ( wtedy oczywiście księża KK nie mogliby raczej uczyć w szkołach - ale oni mają z czego żyć).
Przemek K.
>Co do lekcji religii, to zastąpiłabym ją raczej teologią.

Masz na myśli religioznastwo chyba?
sininen

>Masz na myśli religioznastwo chyba?
Racja, racja- lepsze rozwiązanie.
kimak (2276 punktów)
>Nasz pan minister rzeczywiście przesadza. Lepiej by ją wydał na chociażby pomoce naukowe takie jak pożądne mikroskopy czy komputery- bo tego naprawdę w szkołach brakuje. No ale cóż...

A znasz to: " Wiara pozwala dostrzec więcej niż mędrca szkieło i oko" (cytat niezbyt dokładny)?

>Co do lekcji religii, to zastąpiłabym ją raczej teologią. W ciągu mojej edukacji nie dowiedziałam się praktycznie niczego o różnych wyznaniach ( nawet o swoim własnym). Może taki przedmiot pozwoliłby poszerzyć horyzonty naszej młodzieży i jednocześnie nie pozbawiłby kilku teologów pracy ( wtedy oczywiście księża KK nie mogliby raczej uczyć w szkołach - ale oni mają z czego żyć).

Nauczajmy jeszcze magii i poszukiwań kamienia filozoficznego. Czas potraktować religię i teologię jako przedmioty indywidualnego zainteresowania. Ogólna wiedza podana jest na historii i języku polskim. Lepiej wprowadzić przedmiot Bezpieczeństwo ruchu drogowego. Może będzie nieco mniej młodocianych ofiar po dyskotekowych wypadach. Do życia wiecznego przygotują się we własnym zakresie.
Pozdrawiam



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
sininen

>A znasz to: " Wiara pozwala dostrzec więcej niż mędrca >szkieło i oko" (cytat niezbyt dokładny)?



> Czas potraktować religię i teologię jako przedmioty indywidualnego zainteresowania. Ogólna wiedza podana jest na historii i języku polskim. Lepiej wprowadzić przedmiot Bezpieczeństwo ruchu drogowego. Może będzie nieco mniej młodocianych ofiar po dyskotekowych wypadach. Do życia wiecznego przygotują się we własnym zakresie.

Wiedza na temat religii jest bardzo potrzebna, to chyba oczywiste. A nauczanie tego typu przedmiotu w szkołach jest konieczne, ze względu na fakt, że rzadko który przeciętny uczeń sam sięgnie po książki na ten temat. Taka wiedza nie może się ograniczać dla wąskiego grona, a młodzież raczej po nią nie sięgnie, jeżeli jej się do tego nie zmusi (podobnie jak niejeden człowiek w życiu nie przeczytałby dwóch słów o genach czy Powstaniu Styczniowym). Wzmianki, jakie słyszy się na historii czy języku polskim nie wystarczają. I tu nie chodzi o przygotowanie do życia wiecznego, ale o uświadamianie co poniektórych jegomościów, którzy być może nie będą tak często rzucali kamieniami w innych.
kimak (2276 punktów)
>Wiedza na temat religii jest bardzo potrzebna, to chyba oczywiste.
Uzasadnij mi proszę choć pokrótce tę "oczywistość".

>A nauczanie tego typu przedmiotu w szkołach jest konieczne, ze względu na fakt, że żadko który przeciętny uczeń sam sięgnie po książki na ten temat.
Przeciętni uczniowie w ogóle rzadko sięgają po książki. Czy z tego powodu należałoby np. kazać im uczyć się podstaw psychologii? Albo mechaniki budowli? Zapewniem Cię gorąco, że to równiez istotne apekty naszego otoczenia.

> Wzmianki, jakie słyszy się na historii czy języku polskim nie wystarczają.
Wystarczą, by zainteresować tematem. Reszta w rękach ucznia (a raczej głowie).

>I tu nie chodzi o przygotowanie do życia wiecznego, ale o uświadamianie coponiektórych jegomościów, którzy być może nie będą tak często rzucali kamieniami w innych.
Religia służy do rzucania kamieniami w innych. Sam byłem świadkiem wyklinania Świadków Jehowy w kościele przez księdza. Religia nie uczy tolerancji. Religia wprowadza podziały.
Pozdrawiam


"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
duda (175 punktów)
W sytuacji gdy niewielu uczniów czyta obowiązkowe lektury szkolne, bardzo wątpie, żeby którykolwiek sięgnął po dzieła JPII zalegające w bibliotkach szkolnych. To bezsensowny gest podszyty ideologią i przymilaniem się do Polski radiomaryjnej.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365