Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzień hańby i upadku autorytetu "polskiego naukowca".

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-10-2006 08:38Wacław StadnikDzień hańby i upadku autorytetu "polskiego naukowca".
...jeszcze dziś brzmią w moich uszach te zachwyty nad tzw. "głębią" myśli, podziekowania za wskazywanie drogi oraz deklaracje jednomyślności i poparcia...
Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu działa od roku akademickiego 2001/2002.
Bez wątpienia to z tej uczelni pochodzą takie "rewelacje" jak:
1. "Nienaukowość" najlepiej udokumentowanej teorii - Teorii Ewolucji.
2. Galileusz - pieniacz który niczego nie odkrył ani nie wynalazł, ale miał szczęście, że zaopiekowali się nim "światli" Jezuici.
3. Giordano Bruno - fanatyczny religiant
4. etc. etc.
Na inauguracji pierwszego roku akademickiego na tej "wyższej" uczelni jak jeden mąż zameldowały się delegacje naukowców ze WSZYSTKICH pozostałych, wyższych uczelni w kraju.
Zachwytom, peanom na cześć, wynoszeniu pod niebiosa i podkreślaniu znaczenia nie było końca... Każda z delegacji i każdy z mówców postawił sobie za "punkt honoru" takie podlizywanie się i kadzenie "naukowej" inicjatywie Ojca Dyrektora - aby swoimi peanami przyćmić swoich przedówców. Wszystko w atmosferze wielkiej naukowej powagi !
TO BYł DZIEŃ HAŃBY POLSKIEGO NAUKOWCA I POLSKIEJ NAUKI.
Ciężki wstyd przed światem.
Polscy naukowcy, jeśli jakiś-tam autorytet posiadali - stracili go w tym dniu całkowicie.
Oczywiście były podówczas i są obecnie szlachetne wyjątki, które odżegnują się od deklaracji lojalności jaką podówczas złożyło całe środowisko naukowe doktrynie kościelnej w osobie Ojca Dyrektora.
Są tacy ! ...ale to niczego nie zmienia...
AUTORYTET POLSKIEGO NAUKOWCA (w ogólnym rozumieniu) NIE ISTNIEJE.
Pan
Furtian Wacław

Tryt (8 punktów)
zupelnie sie z Toba nie zgadzam, poniewaz w kazdym srodowisku sa czarne owce, jak widac inauguracja roku w Toruniu byla tylko wyjatkowym skupiskiem takich okazow. uwazam ze tytuly ktore posiadaja ci ludzie nie naleza im sie, ale nie zmienia to faktu ze sa prawdziwi naukowcy i wcale nie musza manifestowac swojego sprzeciwu wobec tak idiotycznych tez. wg Ciebie jak wygladalby szanowany astronom mowiacy "Ziemia krazy wokol Slonca, a nie Slonce wokol Ziemi, to nieprawda co mowi dyrektor"; wydaje mi sie ze dopoiero wtedy stracilby cala powage.
Wacław Stadnik
...masz prawo się nie zgadzać.

Nie zmienia to jednak w żaden sposób oczywistego faktu, że to właśnie "pod okiem" naukowych "elit" (w przeszłości nieustannie umniejszających powagę zagrożenia katolickim doktrynerstwem i umizgujących się do duchowieństwa) Polska została "przerobiona" na państwo wyznaniowe.

...a co do istnienia w Polsce jednostek - prawdziwych naukowców - to chyba wypowiedziałem się jednoznacznie. Są ! Ale nie zmienia to w żaden sposób obrazu całego tego (konformistycznego) środowiska.

Furtian Wacław
quasar (219 punktów)
>...a co do istnienia w Polsce jednostek - prawdziwych naukowców - to chyba wypowiedziałem się jednoznacznie. Są ! Ale nie zmienia to w żaden sposób obrazu całego tego (konformistycznego) środowiska.
Środowisko to jest konformistyczne, bo żyje na państwowym garnuszku a więc zależy od widzimisię polityków. Skoro na politykę miał wpływ Ojciec Dyrektor to płaszczyli się przed Ojcem Dyrektorem, jakby miał wpływ Stalin to płaszczyliby się przed Stalinem.
rozumek
>Środowisko to jest konformistyczne, bo żyje na państwowym garnuszku a więc zależy od widzimisię polityków. Skoro na politykę miał wpływ Ojciec Dyrektor to płaszczyli się przed Ojcem Dyrektorem, jakby miał wpływ Stalin to płaszczyliby się przed Stalinem.
Nic się pod tym wzgledem nie zmieniło. Jak teiści (pseudonaukowcy) odbierali państwowy garnuszek naukowcom za czasów Kopernika, tak odbierają go nadal. I zarówno politykom jak ich pupilom "intelektualistom", prawdziwi naukowcy mogą co najwyżej naskoczyć. Siła po ich stronie.
ProfesorrrR

Polscy naukowcy ? - a kto to jest i nad czym pracują - nad korepetycjami i nad pozyskiwaniem etatów - czyli to badacze zasobów finansowych kieszenie kandydató na kojejnych takich niby naukowców - dydaktyków - co wiedzę czerpią z książek, a nie z laboratorów, bo na te nie ma pieniędzy i szkoda czasu.
Autoryter to legenda, miraż, na na jawie upiór, kreacja marcowego docenta, który podpisze się pod każdą dobrze płatną teorią, któą należy udowodnić - to nasz mały ekonomiczy sukces .

>TO BYł DZIEŃ HAŃBY POLSKIEGO NAUKOWCA I POLSKIEJ NAUKI.
>Ciężki wstyd przed światem.
>Polscy naukowcy, jeśli jakiś-tam autorytet posiadali -
>stracili go w tym dniu całkowicie.
>Oczywiście były podówczas i są obecnie szlachetne wyjątki,
>które odżegnują się od deklaracji lojalności jaką podówczas
>złożyło całe środowisko naukowe doktrynie kościelnej w
>osobie Ojca Dyrektora.
>Są tacy ! ...ale to niczego nie zmienia...
>AUTORYTET POLSKIEGO NAUKOWCA (w ogólnym rozumieniu) NIE
>ISTNIEJE.
>Pan
>Furtian Wacław
>
waligóra (961 punktów)
Niestety smutna rzeczywistość jest taka, że większość najlepszych polskich naukowców
pracuje na zagranicznych uczelniach - no i chyba nie jest to dziwne
W kraju pozostaja ci którym odpowiadają dane układy i tych układów muszą sobie pilnować. Oczywiście trudno wszystkich jednakowo klasyfikować ale generalnie wydaje mi się to prawdą.
Tak więc, musimy byc przygotowani na to że osoba z tytułem profesorskim będzie coraz
częściej wygadywać rzeczy które nie mają nic wspólnego z nauką - patrz ostatnie popisy
"prof." M. Giertycha.

kkrraa (12 punktów)
ProfesorrrR, nie zgadzam się! Polska ma wyśmienitych naukowców, są jednak nie doceniani w kraju! Związane jest to w głównej mierze niestety z marginalizowaniem spraw nauki przez kolejne rządy, współczesny jest chyba najgorszym pod tym względem. W Polsce jest brak wsparcia nauki przez przemysł, instytucje, prywatne firmy. To oni pompują w naukę kupe pieniędzy w normalnych krajach. U nas tego nie ma, głównie z powodu braku takich, którzy chcieliby i mieliby odwagę zainwestować pieniądze! Nikt w Polsce nie chce wykorzystać owoców naukowej pracy, bo nie ma wsparcia rządu!!!
Znam mnóstwo naukowców z prawdziwego zdarzenia, którym zależy na szerzeniu nauki i tworzeniu, robią to doskonale. Niestety w Polsce jest brak pieniędzy na laboratoria więc tworzy się dużo prac teoretycznych-podstawowych, lecz wielu chcących zdobywa pieniądze i dobrze je wykorzystuje.
Całą sytuację wspomnianą na początku uważam za kpinę. Nie uważam jednak, że jest to hańba całej polskiej nauki, ponieważ Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu nie powinna być brana serio! Środowisko poważnych naukowców raczej nie uważa by ta uczelnia wnosiła coś nowego w świat nauki. Po za tą uczelnią jest mnóstwo innych, podobnych które raczej nie są naukowe - nastawione tylko na czesne i głupawych studentów płacących za wszystko!

Pozdrawiam
waligóra (961 punktów)
>nie zgadzam się! Polska ma wyśmienitych naukowców, są jednak nie doceniani w kraju!
no, więc wyjeżdżają za granicę

>Związane jest to w głównej mierze niestety z marginalizowaniem spraw nauki przez >kolejne rządy, współczesny jest chyba najgorszym pod tym względem. W Polsce jest brak >wsparcia nauki przez przemysł, instytucje, prywatne firmy. To oni pompują w naukę kupe >pieniędzy w normalnych krajach. U nas tego nie ma, głównie z powodu braku takich, >którzy chcieliby i mieliby odwagę zainwestować pieniądze! Nikt w Polsce nie chce >wykorzystać owoców naukowej pracy, bo nie ma wsparcia rządu!!!
święta racja.

>Znam mnóstwo naukowców z prawdziwego zdarzenia, którym zależy na szerzeniu nauki i >tworzeniu, robią to doskonale.
zapewne

>Niestety w Polsce jest brak pieniędzy na laboratoria więc tworzy się dużo prac >teoretycznych-podstawowych, lecz wielu chcących zdobywa pieniądze i dobrze je >wykorzystuje.
zapewne

>Całą sytuację wspomnianą na początku uważam za kpinę. Nie uważam jednak, że jest to >hańba całej polskiej nauki, ponieważ Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w >Toruniu nie powinna być brana serio! Środowisko poważnych naukowców raczej nie >uważa by ta uczelnia wnosiła coś nowego w świat nauki. Po za tą uczelnią jest >mnóstwo .innych, podobnych które raczej nie są naukowe - nastawione tylko na czesne i >głupawych studentów płacących za wszystko!
Szkoda tylko, że takie uczelnie dostają pozwolenie na prowadzenie działalności edukacyjnej
a ponieważ o takich placówkach słyszy się dosyć często i to zazwyczaj w negatywnym kontekscie buduje się dosyć ponury obraz polskiego szkolnictwa i nauki.

Tak na marginesie według mnie pewnym wyznacznikiem stanu rozwoju nauki
danego kraju jest ilość publikacji naukowych (monografii) dostępnych na rynku.
Proszę wobec tego zobaczyć co proponuje PWN czy WNT ( największe i uznane polskie wydawnictwa naukowe) w skali roku są to pojedyncze nowe tytuły, a najczęściej są to wznowienia. W porównaniu z tym co dostępne jest dla np czytelnika rosyjskiego
niemieckiego, włoskiego to mamy kompletne nic.
Proszę sobie zobaczyć co np ma do zaproponowania rosyjskie wydawnictwo naukowe
www.fizmatlit.ru/
(dział fizyka teoretyczna zawiera 210 pozycji !!! )
Zobaczcie co można przeczytać (Newton, Klein, Kepler, Ptolemeusz, Cauchy, Euler )
ilib.mccme.ru/
my nie mamy nawet jednej setnej tego co dla świata stanowi klasykę nauki.
I nas po prostu brak jest zainteresowania oraz chęci do uprawiania nauki przez duże "N"
(specjaliści i tak to przeczytają bo maja dostęp do bibliotek wydziałowych a dla zwykłych
czytelników wystarczy kolejne wznowienie "snu o teorii ostatecznej" lub np "ostatnie trzy minuty" - i nie chodzi tu o konkretne tytuły ale o ogólny poziom tych publikacji, poziom lansujący spekulatywne uprawianie nauki z jednego autorskiego punktu widzenia bez przejmowania się i wnikania w szczegóły formalne.
pozdrawiam

kkrraa (12 punktów)
>Tak na marginesie według mnie pewnym wyznacznikiem stanu rozwoju nauki
>danego kraju jest ilość publikacji naukowych (monografii) dostępnych na rynku.
Dokładnie myśle podobnie, z tym, że to nie jest ocena jakości tej nauki. Dołączam tutaj dwa rysunki (źródło, Gazeta.pl z przed kilku miesięcy).
Rysunki te dotyczą ilości pisanych artykułów w przeliczeniu na liczbę mieszkańców oraz na PKB. Problem jednak polega na wykorzystaniu tej wiedzy teoretycznej w praktyce. I które państwa dobrze na tym wychodzą, na inwestycjach w nauke? Można sobie pooglądać. Mam nadzieję, że rysunki te będą widoczne.
Pozdrawiam
Thorvoy (6588 punktów)
Trochę zadziwia mnie wysoka pozycja Izraela. Cóż- nie bez kozery chyba Żydzi znani są jako mądry naród.
kkrraa (12 punktów)
ups nie wczytało sie drugie zdjątko...

Dlaczego nie moge go wgrać?
Kto wie?
Jest mniejsze niż 128kB!
M_____C
>1. "Nienaukowość" najlepiej udokumentowanej teorii - Teorii
>Ewolucji.
Hm....
Możesz mi w skrócie przedstawić aksjomaty i pojęcia pierwotne tej teorii (twoje rozumienie) oraz na czym opierasz swoje stwierdzenie, że jest ona najlepiej udokumentowaną teorią ?
Pozdrawiam
M.C.
Andrzej Uzar (56 punktów)
Jeśli nie znasz (o zgrozo) podstawowych założeń teorii ewolucji to możesz je sobie "wyguglować". Podobnie z jej udokumentowaniem.

Sprawa Macieja Giertycha to żywy dowód na to, że tytułu profesorskiego nie daje się za światopogląd tylko za pracę naukową. To, że jest on bardzo dobrym i znanym specjalistą od genetyki drzew nie ulega wątpliwości. Należy rozgraniczyć światopogląd naukowca od jego pracy naukowej, ponieważ, nie zawsze jedno musi mieć odbicie w drugim. Przyznam jednak, że nie mieści mi się w głowie to, że genetyk może publicznie wygadywać kłamstwa odnośnie samej genetyki (np. rzekomy brak korzystnych mutacji). Jest to dość groteskowe i niezrozumiałe. Być może jest to skutek rozpoczynającego się kryzysu wieku starczego albo tzw. starczego otępienia .

No cóż. Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365