Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ruskie studia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-10-2006 11:14Thorvoy (6588 punktów)Ruskie studia.
Witam.
Post niejakiego (niejakiej) Waligóry w wątku o porażce Polskiego Naukowca przypomniał mi o pewnej sprawie.
Często słyszałem że rosyjskie uczelnie wydają na świat najlepszych na świecie naukowców, mają znakomite uczelnie ze świetną kadrą, która radzi sobie z edukacją podopiecznych nierzadko mimo problemów finansowych.
Wiele, wiele dobrego słyszałem o uczelniach u naszych wschodnich braci. Chciałbym zapytać wszystkich będących trochę w temacie: jak jest naprawdę? Czy Rosyjski Naukowiec faktycznie zasługuje na to, by pisać go wielkimi literami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

waligóra (961 punktów)
>Post niejakiego (niejakiej) Waligóry
Waligóra to moje nazwisko ...no tak wyszło, tak również wyszło że jestem rodzaju męskiego ... tak wyszło rodzicom do których absolutnie o to nie mam pretensji.
Tak więc jest to wypowiedź niejakiego waligóry ale nie jestem upierdliwy przyjmuje
każde określenie dające się odczytać jako skierowane do mnie np waligórej

> Chciałbym zapytać wszystkich będących
>trochę w temacie: jak jest naprawdę? Czy Rosyjski Naukowiec
>faktycznie zasługuje na to, by pisać go wielkimi literami?

Nie przesadzajmy, naukowcy i nauka rosyjska zapewne miała wiele wybitnych postaci
ale to samo można powiedzieć o np nauce Niemieckiej czy Francuskiej.
Faktem oczywiście pozostaje że Rosyjski potencjał naukowy zarówno personalny jak i
materialny jest na światowym poziomie.
Szczególnie na świecie ceni (ceniło) się rosyjskich (radzieckich) fizyków teoretyków.
Aby wymienić tylko wybranych chronologicznie: Kapica, Kurczatow, Fok, Lichnerowicz, Berestecki, Szapiro, Braginski, Logunow, Sacharow, Chałatnikow, Władimirow, Fabrikant, Nowikow, Frołow, Ginzburg, Mickiewicz.......... (mam nadzieje że nie pokręciłem pisowni)
Są to naukowcy których dorobek jest niepodważalny wystarczy wspomnieć o radzieckich
badaniach nad fizyką jądrową i termojądrową, badaniu plazmy (tokamaki), lasera,
cząstek elementarnych (akcelerator w Sierpuchowie i Dubnej)
ja jednak najbardziej cenie "rosyjską" szkołę teorii względności zwłaszcza ogólnej.

Jakkolwiek oceniać niestety nauka Polska na tym tle wypada raczej blado.
Oczywiście są ku temu obiektywne powody np mniejszy potencjał ludzki i materialny obu krajów ale jak pokazuje historia mozliwe jest osiąganie "światowych" wyników bez specjalnych środków patrz np polska szkoła matematyczna (zwłaszcza ta przedwojenna)
trzeba tylko dysponować rozsądnym programem kształcenia i wspierania zdolnych, co i w Polsce może i się realizuje ale w moim odczuciu bez przekonania - po co skoro i tak najlepsi
wyjadą na renomowane uczelnie. To tyle moich subiektywnych przemyśleń.
pozdrawiam
Thorvoy (6588 punktów)
>Faktem oczywiście pozostaje że Rosyjski potencjał naukowy zarówno personalny jak i
>materialny jest na światowym poziomie.

E, ja myślałem że jest ponad ten poziom.

>Oczywiście są ku temu obiektywne powody np mniejszy potencjał ludzki i materialny obu krajów ale jak pokazuje historia mozliwe jest osiąganie "światowych" wyników bez specjalnych środków patrz np polska szkoła matematyczna (zwłaszcza ta przedwojenna) [...]

Nawet z odpowiednimi środkami materialnymi, edukację zepsują nam chyba już całkowicie osoby pokroju Giertycha.

Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Jakkolwiek oceniać niestety nauka Polska na tym tle wypada raczej blado.

ale nie oznacza to, że nie mamy potencjału. Polacy skonstruowali błękitny laser, ale musieli sprzedać patent, bokasy nie było. Polscy informatycy tworzą czołówkę światowych informatyków. Można jeszcze tak długo pisać (choćby o samochodzie na wodę spod Wrocławia)...

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
Błękitny? Wiem, żadna różnica, ale ja pamiętam że określany był jako NIEBIESKI.

Masz na myśli MASER, prawda?
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Błękitny? Wiem, żadna różnica, ale ja pamiętam że określany był jako NIEBIESKI.
>Masz na myśli MASER, prawda?

Masz mnie Błąd, do którego przyznaję się bez bicia Oczywiście chodziło mi o NIEBIESKI LASER!! Rozproszony troszkę byłem pisząc ten post

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
E tam błąd... Błękitny to przecież to samo, co niebieski. Nie ma nazwy formalnej "niebieski laser", bo tą jest po prostu MASER.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>E tam błąd... Błękitny to przecież to samo, co niebieski. Nie ma nazwy formalnej "niebieski laser", bo tą jest po prostu MASER.

Zauważyłem, że jednak częściej używana (np. w artykułach) nazwa potoczna to NIEBIESKI LASER

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
Oj, jakby to było naprawdę istotne.
Tryt (8 punktów)
z wlasnego doswiadczenia wiem ze Rosjanie maja matemtyke na bardzo wysokm poziomie(moj nauczyciel matematyki przynosi rosyjskie i radzieckie zbiory- jezeli umie sie rozwiazac te zadania to naprawde mozna byc z siebie dumnym, sa bardziej zlozone, a przez to ciekawsze) i nie zgodze sie z waligora ze to samo mozna powiedziec o nauce francukiej czy niemieckiej... nie chodzi mi tu o ilosc czy jakosc naukowcow jakich wydaly te kraje tylko o ogolny poziom jaki jest w ich szkolach i uczelniach.
Thorvoy (6588 punktów)
A więc Rosjanie przodownikami nauki...

No, no...
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Wyślijmy Giertycha do Rosji i niszczmy im te "wspaniałe" uczelnie

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
Ej, można się mścić za te lata socjalizmu, ale są pewne granice!

Wiesz że już Ci 100 punktów stuknęło na forum? Najlepszego.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Witam.
>Post niejakiego (niejakiej) Waligóry w wątku o porażce
>Polskiego Naukowca przypomniał mi o pewnej sprawie.
>Często słyszałem że rosyjskie uczelnie wydają na świat
>najlepszych na świecie naukowców, mają znakomite uczelnie
>ze świetną kadrą, która radzi sobie z edukacją
>podopiecznych nierzadko mimo problemów finansowych.
>Wiele, wiele dobrego słyszałem o uczelniach u naszych
>wschodnich braci. Chciałbym zapytać wszystkich będących
>trochę w temacie: jak jest naprawdę? Czy Rosyjski Naukowiec
>faktycznie zasługuje na to, by pisać go wielkimi literami?

A wiesz jak jest w Rosji?? Matuszka Rasija (nie wiem jak to bez cyrylicy napisać) zawsze jest "the best"! Rosja to kraj mlekiem i miodem płynący! Najnowsze technologie, najlepsi naukowcy, najlepsze uczelnie....
To, że ktoś (najprawdopodobniej rosyjskie władze) pisze w ten sposób nie oznacza, że tak jest!
Poniał?

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
Widzisz, sęk w tym, że ja nie słyszę tego od radzieckich propagandystów, a ludzi, którzy do Ruskich są wręcz uprzedzeni, a jednak cenią tamtejszą kadrę naukową.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Widzisz, sęk w tym, że ja nie słyszę tego od radzieckich propagandystów, a ludzi, którzy do Ruskich są wręcz uprzedzeni, a jednak cenią tamtejszą kadrę naukową.

Owszem, są wykształceni i mają dobrą kadrę, ale jakoś nie mam ochoty tam studiować Poza tym, nie ma to jak pranie mózgów w takich szkołach... koleś potem będzie posuwać swoją żonkę i obmyślać na to wzory i algorytmy...
Może przesadzam, ale taki już jestem

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
A potem napisze znakomity podręcznik życia seksualnego, którym odmieni życie połowy populacji ludzkiej! I co Ty na to?
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>A potem napisze znakomity podręcznik życia seksualnego, którym odmieni życie połowy populacji ludzkiej! I co Ty na to?

Powodzenia. Jeśli uważasz, że taki podręcznik zrewolucjonizowałby życie seksualne ludzi...

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Thorvoy (6588 punktów)
Co mogę powiedzieć... Dziękuję.
Basia (364 punktów)
> Chciałbym zapytać wszystkich będących
>trochę w temacie: jak jest naprawdę? Czy Rosyjski Naukowiec
>faktycznie zasługuje na to, by pisać go wielkimi literami?

Ach jak ja uwielbiam wszelkie generalizacje...
Przecież nie można powiedzieć, że intelekt każdego rosyjskiego naukowca wybija się ponad przeciętność. Zapewne, tak jak we wszystkich krajach, zdarzają się i tam jednostki, którym nie można odmówić geniuszu. W Polsce również takich nie brakuje. Trzeba jednak przyznać, że ambitni Rosjanie zawsze lublili konkurować z najpotężniejszymi mocarstwami na świecie, choćby nawet w zbrojeniach, czy też eksploracji kosmosu. Widocznie potrafią zorganizować profesjonalną ekipę badawczą. W Polsce nadal liczy się jeszcze praca indywidualna. W przecież wiadamo, że w zespole siła.
JAD07
Zdawało mi się, że ruskie to mogą być pierogi albo Rawa..

A tak na poważnie - mam wrażenie, że w Polsce nawet racjonaliści do "wschodnich braci" podchodzą z niechęcią i uprzedzeniem, czego przykładem jest część wypowiedzi w tym temacie.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Zdawało mi się, że ruskie to mogą być pierogi albo Rawa..
>A tak na poważnie - mam wrażenie, że w Polsce nawet racjonaliści do "wschodnich braci" podchodzą z niechęcią i uprzedzeniem, czego przykładem jest część wypowiedzi w tym temacie.

A znasz to?:
W restauracji kelner krzyczy: KTO PROSIŁ RUSKIE??
Głos z sali: NIKT!! SAME PRZYSZŁY!


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
rozumek
>>Zdawało mi się, że ruskie to mogą być pierogi albo Rawa..
>>A tak na poważnie - mam wrażenie, że w Polsce nawet racjonaliści do "wschodnich braci" podchodzą z niechęcią i uprzedzeniem, czego przykładem jest część wypowiedzi w tym temacie.
>A znasz to?:
>W restauracji kelner krzyczy: KTO PROSIŁ RUSKIE??
>Głos z sali: NIKT!! SAME PRZYSZŁY!
I tak sobie przychodzą (jak i Polacy). Głupi uczyć Polskę, mądrzy uczyć Amerykanów albo rodaków.
Thorvoy (6588 punktów)
E tam.

Wschodni bracia są w porządku, dobry spirytus robią.

A tak poważnie, to ludzie jak wszyscy inni.
roger bacon (35 punktów)
mają znakomite uczelnie
>ze świetną kadrą, która radzi sobie z edukacją
>podopiecznych nierzadko mimo problemów finansowych.
>Wiele, wiele dobrego słyszałem o uczelniach u naszych
>wschodnich braci.

Nie wiem czemu, ale moja odpowiedź "nie weszła" na forum. Więc jeszcze raz...

Pewnie będzie to zaskoczeniem (w powszechnej opinii Rosja i Rosjanie, a więc i nauka rosyjska są u nas raczej lekceważone), ale to prawda. Od czterech bodaj lat sporządzany jest na Zachodzie ranking najlepszych uczelni świata. Otóż w pierwszej dziesiątce są tylko dwie uczelnie europejskie: Cambridge i Oxford. Prym bezapelacyjnie dzierżą Amerykanie, z Uniwersytetem Harvarda na czele (nie oni sporządzają ranking, dla jasności). Najlepszą uczelnią w Europie Środkowo-Wschodniej, wyprzedzającą o kilka długości pozostałe z naszego regionu, jest Uniwersytet Moskiewski. Jest na sześdziesiątym którymś miejscu w rankingu (przytaczam dane z pamięci). A i zachodnich uczelni przed nim nie tak znów wiele. Kryteria twórców rankingu są wysokie, biorą przede wszystkim jakość prowadzonych badań naukowych oraz, m.in., ilość cytowań w periodykach naukowych z tzw. Listy Filadelfijskiej.

A polskie uczelnie? Najlepsze z nich, Uniwersytet Warszawski i Jagiellonka, znajdują się dopiero w czwartej setce... Smutne.
Thorvoy (6588 punktów)
>Otóż w pierwszej dziesiątce są tylko dwie uczelnie europejskie: Cambridge i Oxford. Prym bezapelacyjnie dzierżą Amerykanie, z Uniwersytetem Harvarda na czele (nie oni sporządzają ranking, dla jasności).

Ciekawym kto oceniał jakość tych uczelni.

> Najlepszą uczelnią w Europie Środkowo-Wschodniej, wyprzedzającą o kilka długości pozostałe z naszego regionu, jest Uniwersytet Moskiewski. Jest na sześdziesiątym którymś miejscu w rankingu (przytaczam dane z pamięci). A i zachodnich uczelni przed nim nie tak znów wiele. Kryteria twórców rankingu są wysokie, biorą przede wszystkim jakość prowadzonych badań naukowych oraz, m.in., ilość cytowań w periodykach naukowych z tzw. Listy Filadelfijskiej.

Ilość cytowań może być niemiarodajna, chociażby przez wspomniane przez Ciebie lekceważenie uczelni z pewnych regionów świata. Tłumaczyłoby to tak odległe miejsca mniej znaczących krajów, jak na przykład nasz. O ile wiem, z większości zachodnich uczelni wychodzi się jako doktor-idiota, z polskich- jako bardziej wszechstronny niż tamten magister.

A może szukam dziury w całym i faktycznie jesteśmy beznadziejni?

>A polskie uczelnie? Najlepsze z nich, Uniwersytet Warszawski i Jagiellonka, znajdują się dopiero w czwartej setce... Smutne.

Ano smutne.
roger bacon (35 punktów)
>Ciekawym kto oceniał jakość tych uczelni.

Ranking publikowany jest przez brytyjski "The Times", i uważany za najbardziej miarodajny ze wszystkich tego typu rankingów oceniających uczelnie światowe. Pod uwagę brane są, oprócz wymienionych przeze mnie kryteriów, liczba studentów na jednego pracownika naukowego, liczba studentów i wykładowców z zagranicy oraz preferencje pracodawców z firm międzynarodowych, zatrudniających absolwentów tych uczelni oraz korzystających z wyników ich badań naukowych.

Drugim z najbardziej prestiżowych rankingów jest sporządzany przez Uniwersytet w Szanghaju. I tu wyniki są bardzo podobne (przetasowania są raczej na odległych miejscach, czołówka w zasadzie bez zmian). Dodatkowo uwzględnia się osiągnięcia naukowe pracowników i absolwentów, liczbę nagród Nobla zdobytych przez wykładowców danej uczelni oraz liczbę publikacji w renomowanych czasopismach.

>Ilość cytowań może być niemiarodajna, chociażby przez wspomniane przez Ciebie lekceważenie uczelni z pewnych regionów świata.

Nie pisałem nic o lekceważeniu uczelni z innych regionów. Chyba że gdzieś się przejęzyczyłem?... Zresztą w obu w/w rankingach wysoką lokatę zajmują - stosunkowo młode - uczelnie z Azji. A czy ilość cytowań nie odzwierciedla stanu nauki? Cóż. Impact factor (wskaźnik cytowań) Listy Filadelfijskiej obowiązuje wszyskie uczelnie świata, w tym polskie. Jak na razie nikt nie wymyślił lepszego sprawdzianu, choć ten pewnie doskonały nie jest. W czasopismach z tej listy publikowane są tylko prace o najwyższej zawartości merytorycznej i poznawczej. Mierna ilość prac polskich w jakiś sposób odzwierciedla więc stan nauki polskiej. Społeczność akademicka nie jest wyizolowana, nie tu więc leży przyczyna kiepskiej kondycji naszej nauki. Przecież polscy naukowcy świetnie radzą sobie za granicą. Ale to już temat na zupełnie inną dyskusję.

Pozdrawiam


Heretyk na ambonie.
roger bacon (35 punktów)
chociażby przez wspomniane przez Ciebie lekceważenie uczelni z pewnych regionów świata.

No jasne, że użyłem skrótu myślowego zniekształcającego sens wypowiedzi. Napisałem, że nauka rosyjska w powszechnym odczuciu jest lekceważone. Ale nie dodałem, że przez Polaków, którzy mają skłonność do deprecjonowania naszych, niezbyt lubianych przez nas, sąsiadów. Z wzajemnością, zresztą. Ale nauka rosyjska ma w świecie nadal niebagatelną pozycję, szczególnie nauki ścisłe. Za "semantyczne nadużycie" przepraszam.


Heretyk na ambonie.
Thorvoy (6588 punktów)
Nie ma za co. Dziękuję za informacje, na takie posty jak Twój liczyłem.

Pozdrawiam.
roger bacon (35 punktów)
>Nie ma za co. Dziękuję za informacje, na takie posty jak Twój liczyłem.
>Pozdrawiam.

Polecam się na przyszłość A tytułem uzupełnienia, jako że w dyskusji było sporo generalizacji, dobra pozycja Uniwersytetu Moskiewskiego nie świadczy o dobrej kondycji rosyjskiej nauki en bloc. Przeciwnie. Po upadku ZSRR panuje tam totalna rozpierducha, a wiele uczelni po prostu bankrutuje. Trochę to się zmienia, ale bardzo powoli. Natomiast rosyjscy naukowcy, uciekający do biznesu i na uczelnie zachodnie, przyjmowani są tam z otwartymi rękoma. Dlaczego? Sam o tym wspomniałeś: wszechstronnie wykształcony magister z Barbarii i doktor-idiota po szkole zachodniej. To też, oczywiście, generalizacja, ale coś na rzeczy jest.

Pozdrawiam i miłego dnia


Heretyk na ambonie.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365