Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec habilitacji ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-11-2006 07:51Balkowski (5685 punktów)Koniec habilitacji ?
Za www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,9649 : Politycy PiS chcą zlikwidować stopień doktora habilitowanego (...) itd.
Pomysł dobry, więc niestety nauczony wcześniejszymi doświadczeniami z dobrymi pomysłami PiS-u zastanawiam się nie kiedy go wprowadzą w życie, a raczej kiedy odłożą go na półkę i czemu nie wypali. Przy okazji śmieszą komentarze opozycji (jak np. Senyszyn) że to "próba zawłaszczenia uczelni". Czyli co konkretnie, bo wychodzi na to że wszyscy młodzi doktorzy to wg posłanki jest żelazny elektorat PiS-u? Ja osobiście pomysł uważam za nie tyle dobry co po prostu konieczny, w jego wprowadzenie przez PiS raczej wątpię (choć kto wie, w końcu dobrze jeśli przy okazji walki z mitycznym układem pojawią się jakieś pozytywne skutki uboczne) a jeśli go mimo wszystko wprowadzą to nie będę się czuł zawłaszczony.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pandorra (1289 punktów)
W sumie to nie jest nawet takie głupie. Zlikwidowano docentów i świat sie nie zawalił. Pod warunkiem jednakże podniesienia poziomu doktoratów, bo na tym polu na razie ilość nie przeszła w jakość.
Beatus (2528 punktów)
Dlaczego sądzisz, że to jest dobry pomysł? Mnie się wydaje zły, szczególnie jak czytam niektóre doktoraty.
Na mojej uczelni wyjaśnili mi że: magisterium - jest to praca odtwórcza, mająca pokazać umiejętność praktycznego stosowania zdobytej wiedzy i efektywnego korzystania z materiałów. Doktorat - jest pracą twórczą, musi wnosić coś nowego w dziedzinę, jest jednak pisana pod opieką, kuratelą i pomocą profesora. Habilitacja jest tym samym co doktorat, ale już bez jakiegokolwiek wsparcia. Zdobycie habilitacji oznacza, że osoba jest naukowcem i to samodzielnym, a nie tylko zna się na danej nauce.
Obawiam się, że zlikwidowanie habilitacji spowoduje niepotrzebny przyrost pseudo uczonych, którzy bardziej koneksjami niż zdolnościami będą trzymać się na uczelniach i w ośrodkach badawczych.
Pozdrawiam
sukulent (2309 punktów)
Wyjaśnienia z Twojej uczelni brzmią przekonywująco, acz mam pewne zastrzeżenia, pochodzące z mojego podwóreczka:
- moi zagraniczni wybitni koledzy nie muszą legitymować się tytułem PhD, aby otrzymać posadę profesora - liczy się liczba publikacji, ich jakość, nazwijmy to "wkład intelektualny" w to, co dzieje się w branży oraz postrzeganie danego człowieka przez środowisko, liczba próśb o wyrażenie opinii przez tego właśnie fachowca. Co więcej, najwybitniejsi z nich tego PhD wręcz "demonstracyjnie" nie mają. Wystarczy ich imię i nazwisko.
- doświadczenia nie przebije żaden doktorat. Tudzież habilitacja.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365