Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jasnowidzenie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-04-2007 22:05Tofik (5585 punktów)Jasnowidzenie
Na czym polega jasnowidzenie? Pewien człowiek, który jest zwany jasnowidzem potrafi powiedzieć Ci jak masz na imię, co myślisz, co czujesz i co Ci dolega (czasami nawet potrafi pomóc, coś typu "ręce, które leczą"). Pewnego dnia przyszła do niego córka, która chciała, żeby powiedział, co jest jej ojcu i czy może mu jakoś pomóc (przyszła ze zdjęciem), kiedy on go zobaczył powiedział, że jest chory na raka i już mu nie pomoże. Zrobili badania i okazało się, że ma rację. Kiedy ktoś do niego przychodzi od razu jest w stanie powiedzieć mu jak ma na imię, co myśli, czuje, wstąpić w głąb jego mózgu. Osobiście nigdy nie byłam u niego, ale było wielu moich znajomych i rodzice. I teraz pytanie, czy to telepatia, czy czytanie z oczu, czy......???? No właśnie co to jest?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rzemon (12 punktów)
Idź do tego człowieka, usiądź z nim przy stole i porozmawiaj. Zapytaj go, czym jest jego dar i jak może go używać. Niech sam odpowie Ci na Twoje pytania - tylko on (jeśli ktoś wogóle) może na nie odpowiedzieć.

Zaklinam jednak na bogów... nie wystawiaj go na próbę. Nie wchodź do jego domu/gabinetu z nastawieniem: "Chcę udowodnić, że to bzdura."

"... i daj nam siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom"
Tofik (5585 punktów)
Kurcze no! Czy nikt na forum nigdy nie był u jasnowidza i nie pytał mu się skąd ma te dziwne informacje o przyszłości?

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Nelchael (2125 punktów)
(zablokowany)
>Na czym polega jasnowidzenie?

Na mówieniu bzdetów, które da się zinterpretować na milion sposobów

Co do reszty - udaj się do tego jasnowidza i sprawdź, czy to prawda. Informacje takie jak 'znajomemu koleżanki cioci mojego stryjka ktoś powiedział...' nie są zbyt wiarygodne
plodzien (7378 punktów)
>>Na czym polega jasnowidzenie
>Na mówieniu bzdetów, które da się zinterpretować na milion sposobów >
Przychodzi do jasnowidza facet:
1) sapiący z powodu, że gabinet jest (aż) na wysokim parterze .
Jest pan chory na serce!
Geniusz!!!
2) z twarzą żółtą i wysuszoną tak, że uszy to 40% całej głowy.
Jest pan chory na raka wątroby!
Mistrzu! Jak Pan to odkrył!?
>Co do reszty - udaj się do tego jasnowidza i sprawdź, czy to prawda.>
Otóż byłem. Z dziesięcioletnią wówczas córką. Uporczywe, powracające zapalenia pęcherza moczowego były bezskutecznie przez pięć lat leczone przez kilku specjalistów. Poźniej przez chomeopatę. Ilość dającego skutki uboczne furaginu, które dziecko przez ten czas przyjęło możnaby pewnie zmieścić w dużej walizce.
Poszliśmy więc pewnego razu do EUGENII.
Wzięła dziecko za rączkę i wypracowując głębokie, nieobecne spojrzenie zagłębiła się w sobie pod półprzymkniętymi powiekami.
"Dziecko cierpi na alergię"
Ależ nic nam o tym nie wiadomo, psze Pani.
Diagnozowała jeszcze dwa razy, ale nie trafiła. Zwracam uwagę, że zapalenia pęcherza za pioruna nie widać na pierwszy rzut oka, a alergie są tak częste, iż miała duże szanse by usłyszeć: "Matko Boska! to, to, to!"
Informacje takie jak 'znajomemu koleżanki cioci mojego stryjka ktoś powiedział...' nie są zbyt wiarygodne
Dokładnie.
Arouet (49 punktów)
Osobiście też nie byłem nigdy, ani u żadnej wróżki
Z tym jasnowidzeniem jest być może tak, że jest popyt na takie rzeczy, trochę marketingu, podparcie mających następować zjawisk cudem, czy duchem jakimś dobrym może. Ludzie na to lecą, skoro taki ma środki do życia jeszcze.
W końcu to wiara czyni cuda. Niektórzy twardo utrzymują się przy stwierdzeniu że cuda istnieją.
Był kiedyś program o pewnej pani, która wybudowała dom za pieniądze które zarobiła na rzekomym leczeniu starszych ludzi przez telefon.
Z matematycznego punktu widzenia to rachunek prawdopodobieństwa że trafi się naprawdę, z psychologicznego to jakieś kursy dla akwizytorów. Wydaje się, że to dobrzy obserwatorzy, często ludzie sami coś dopowiedzą.

Jeśli to prawda co piszę to "może" nie czeka nas rychły koniec świata.
"Nostradamus pisał, że przylecą dwa wielkie ptaki i uderzą w jakieś wieże (WTC), po papieżu Słowian przyjdzie Murzyn i klops - koniec świata. ..." - jakieś bazgroły z sieci.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365